Obowiązkowe badania ginekologiczne?

IP: *.3s.pl 08.10.07, 07:40
Jak są głupie, niech umierają. Najgorsze jest to, że czasem rozmawiam z
młodymi kobietami, które np. od porodu czyli około 3-4 lat nie były u
ginekologa. To się nie mieści w głowie. Ja urodziłam syna i standardowo po 6
miesiącach miałam cytologię. Następna za rok.
    • Gość: zaproszona Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.streamnet.pl 08.10.07, 08:08
      A ja dostałam zaproszenie na badanie szyjki, której nie mam od 12
      lat. Oczywiście, wyrzuciłam do kosza. Natomiast mammografii szukałam
      przez miesiąc, bo o "akcji" nie ma nigdzie informacji. Po
      mammografii czekałam równo pół roku na diagnozę i leczenie. W tym
      czasie rozwinęły się wielkie zmiany nowotworowe.
      Jeżeli lekarze nie chcą leczyć, trzeba ich zmusić - niech płacą kary
      za lekceważenie zdrowia i zycia pacjentek!
    • Gość: Jutka Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.um.katowice.pl 08.10.07, 08:21
      a mój lekarz nawet mnie nie zbadał po zabiegu, bardzo bym chciała
      być leczona ale z takim podejściem lekarza?co mam sobie myśleć, może
      błagać o badanie? Gdzie są te bezpłatne badania, bo do mnie ta
      informacja nie dotarła..
    • Gość: Ania Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.citec.com.pl 08.10.07, 09:49
      a ja zadzwoniłam do poradni, że dostałam zaproszenie i że miesiąc
      wcześniej robiłam sobie kompleksowe badanie i że teraz to
      moje 'miejsce' oddaję komuś innemu.. :) mam 29 lat, nie mam jeszcze
      dziecie ale badam się w miarę regularnie:) A Wy ?
    • Gość: sandi Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: 213.227.102.* 08.10.07, 10:02
      Ja tez dostalam zaproszenie i tez wyrzucilam do kosza.
      Do ginekologa chodze co pol roku prywatnie. Mam badane piersi i co
      roku robioną cytologie.
      Nie widze powodu, dla którego miałabym usprawiedliwiac sie przed
      innym lekarzem lub urzednikiem, tym badziej, ze panstwowa sluzba
      zdrowia pozostawia wiele do zyczenia jesli chodzi o godziny otwarcia
      i jakosc obslugi pancjentow.
    • Gość: gliwiczanka Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.zsti.gliwice.pl 08.10.07, 10:13
      staralam sie o dziecko i w listopadzie i w lutym bylam u dwoch
      roznych ginekologow. w czerwcu zaszlam w ciaze i okazalo sie przy
      badaniu dopochowym ze mam 6 cm miesniaka. wczesniej nikt go nie
      wykryl, nikt mi nie zaproponowal badania usg. ginekologia u nas to
      kpina. acha a zaprosili mnie na badanie cytologiczne niesprawdzajac
      ze dwa miesiace wczesniej mialam ja zrobiona. zmarnowane pieniadze.
    • Gość: kobieta 50 Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.07, 10:32
      Popieram w pełni. Trzeba kobiety zmuszać. Przebadanie się jest
      ważniejsze niż wszystko inne , jeśli nie chca skorzystac z okazji
      bezpłatnego badania w ramach akcji, powinny byc nieco przymuszone.
      Oczywiście nikt nie ma prawa odebrac prawa do bezpłatnego leczenia (
      tu kłania się konstytucja) ale takie akcje jak ta sa potrzebne i
      równiez reklamy w TV i inne formy. Przeciwstawiajmy się
      niepotrzebnemu cierpieniu. DAJ SOBIE SZANSĘ!
      • Gość: kobieta 33 Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: 10.31.40.* 08.10.07, 11:42
        A czemu nikt nie proponuje by nie leczyć palaczy czy zapasionych mężczyzn którzy
        pierwszą wizytę u kardiologa mają w trakcie zawału?
        Czemu to tylko kobiety są traktowane jako osoby które można zmusić, lub w inny
        sposób potraktować instrumentalnie?
        Czemu my się mamy godzić na traktowanie nas jako obywateli drugiej kategorii
        którym w każdym momencie można odebrać "przywileje" bezpłatnej służby zdrowia?
        Jeśli przymusowe badania będą dotyczyć tylko kobiet, ja się na to nie zgadzam!!
        • bezrobotny55 Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne? 08.10.07, 12:03
          Tak naprawdę to, statystycznie rzecz biorąc, więcej jest kobiet zapasionych niż
          mężczyzn (pań jest więcej), panie żyją średnio o osiem lat dłużej i o pięć lat
          krócej pracują do emerytury. Tak więc my, chłopy, mamy w plecy 13 lat na starcie
          emerytalnym i po prostu jest nas mniej, statystycznie, na emeryturce- z
          brzuszkiem i sadełkiem na pośladkach. Wystarczy pójść na cmentarz i zobaczyć kto
          kogo więcej nawiedza, panowie leżą, a panie przychodzą, taki nasz los. Zatem,
          moje panie, protestuję przeciwko badaniom tylko zapasionych panów. Zresztą ich
          "mięsień piwny" dodaje im uroku po 50-ce...
        • Gość: nicki Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.07, 23:02
          bo popatrzeć w krok fajnie
          ginekologów jest wiele za wiele!
          no to trzeba zmusić
          inne choroby są mniej fajne
    • Gość: Lola Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.07, 11:38
      Owszem zaproszenie dostałam, mogę skorzystać jeśli w ciągu ostatnich
      2-ch lat nie robiałam cytologii.Robiłam więc nie korzystam. NIE
      ODMÓWIŁAM, po porostu się nie kwalifikuję,jak pewnie większość.
    • Gość: n Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: 212.106.180.* 08.10.07, 11:42
      Dostalam zaproszenie, zrobilam cytologie-Pap 1, czyli OK i tego sie
      spodziewalam jak na 29 latke. Jestem lekarzem- nie ginekologiem - w
      trakcie innej specjalizacji, i niestety negatywne opinie na temat
      ginekologow na tym forum musze podtrzymac- jeszcze jako studentka
      sie drugiej czesci naogladalm, na tzw praktyce, czy potem na stazu
      podyplomowym. Kary proponowane nie dosc ze glupie to sa
      niekonstytucyjne, wiec do bani. Sadze ze jedynym wyjsciem jest
      wprowadzenie cytologii do badan profilaktycznych w miejscu pracy. Ma
      byc zaswiadczenie wazne, a to czy kobieta przyniesie je od
      prywatnego ginekologa placac 300 pln za wizyte czy z gabinetu
      refundowane przez NFZ to juz nie sprawa lekarza medycyny pracy.
      Uwazam, ze akcja NFZ jest rozsadna i namiawiam na cytologie. Rozmazy
      sa ogladane w wybranych placowkach- na Slasku w Centrum Onkologii w
      Gliwicach. I wierzcie, ktos kto oglada setki cytologii dziennie ma
      na pewno lepsza praktyke i doswiadczenie niz prywatny ginekolog
      ogladajacy 15 szkielek na tydzien. Tak samo z mammografia- radiolog
      mammografista aby byc dobry musi ich ogladac dzisiatki setki w
      tygodniu- tak sie przyjmuje w bardziej cywilizowanych krajach
    • bezrobotny55 Obowiązkowe badania ginekologiczne? 08.10.07, 11:45
      Tym samym należy również mężczyzn zmusić do profilaktyki raka prostaty, który
      podobnie jak rak szyjki macicy zabija sporo chłopaków po 60-ce i młodszych.
      Ale to trochę zakrawa na profilaktykę metoda północnokoreańską albo
      białoruską... Jak nie przyjdą na badania to my im pokażemy...
      • preta Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne? 08.10.07, 12:08
        To teraz taki trend - ginekolodzy opieprzaja kobiety w TV, na lamach prasy itp.
        o to, ze nie chca sie badac. No pieknie, ze tak im zalezy na naszym zdrowiu,
        tylko ze gdy chce normalna droga dostac sie do specjalisty (do poradni chorob
        sutka) to dzis slysze, zebym zadzwonila w styczniu bo dopiero wtedy beda
        kontrakty, a najblizszy termin wizyty jak dobrze pojdzie - w czerwcu! Przechodze
        to co roku, wiec niech mi nie wmawiaja, ze to moja wina, ze nie chce sie badac!
        Obluda! Urzedy dostaly pieniadze na badania i cisna teraz kobiety, bo im sie
        akcja niezyt udala (czytaj: male zainteresowanie).
        • Gość: Basia Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 20:34
          To prawda- trend i medialny szum :( dziś usiłowałam się umówić na
          mammografię. Mam 35 lat - zasugerowano żebym przyszła jak skończę
          50. To jest profilaktyka, czy mi się wydaje??
    • Gość: tulipan Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.07, 12:23
      I odmówmy prawa do leczenia raka płuc u palaczy!
    • Gość: renifer Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.adsl.inetia.pl 08.10.07, 13:26
      Ja tak wogóle, nie wiem o jakich zaproszeniach jest mowa. Bo robi
      się wielkie halo a ja mam 35 lat i zaproszenia nie dostałam, to jak
      można mówić jakie koszty wydało się na zaproszenia jak pewnie takich
      jak ja jest wiele. Bo z tego co się orientuję to w mojej
      miejscowości żadna z moich koleżanek także nie dostała zaproszenia
      na badania.
      • alpepe Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne? 08.10.07, 13:44
        a czytałaś w ogóle artykuł? Zaproszenie na mammografię dotyczy kobiet starszych,
        no chyba, że chodzi o zaproszenia na cytologię, ja takowe dostałam parę miesięcy
        temu.
    • Gość: MarJadka Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.siemianowice.pl 08.10.07, 14:07
      I co z tego, że zgłosiłam się na badania (i na cytologie i na
      mammografię). Wynik z cytologii otrzymałam z ogromnym poślizgiem i z
      informacją, że należy go "potraktować z rezerwą", bo dostarczony
      materiał biologiczny był w znacznym stopniu podsuszony. Natomiast
      zdjęcia z mammografii lekarz przejrzał w tak ekspresowym tempie, że
      dla mnie jest to wynik niewiarygodny. Będac na mammografii dwa lata
      temu w przychodni lekarka analizowała moje zdjęcia 1/2 godziny, bo
      coś jej się nie podobało - a była to lekarka znana ze swojego
      ogromnego doświadczenia.
    • gajane4 Obowiązkowe badania ginekologiczne? 08.10.07, 14:21
      Chyba jednak nie ma innej rady. Jeśli ktoś chce własnym
      postepowaniem narażąć innych na duże wydatki związane z jego
      leczeniem, to niech te wydatki ponosi sam. Ale ...., ale co np. z
      palaczami? To taki sam problem. O szkodliwości wszyscy wiedzą, o
      kosztach leczenia onkologicznego też, a za leczenie, w imię
      wątpliwej przyjemności (sam 40 lat paliłem po 40 papierosów
      dziennie) każą płacić innym.
    • Gość: gość Informacje o bezpłatnej cytologii IP: 193.178.243.* 08.10.07, 14:41
      Zobacz: www.rakszyjki.pl
    • Gość: benia Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: 83.142.217.* 08.10.07, 14:47
      Przychodnia do, której chodzę (prywatna, ale ma podpisaną umowę z
      NFZ) dostała ostatnio propozycję kontraktu na nowy rok. Jedno
      badanie USG, jedno badanie cytologiczne, jedna wizyta w roku, jezli
      kobieta jest w ciąży też przysługuje jej limit jednej wizyty. Czyli
      jeżeli lekarz stwierdza ciążę to już za resztę trzeba zapłacić.
      Przychodnia świetna, lekarze z doktoratami na wizytę trzeba czekać
      ok. miesiąca.
    • fyrlok Obowiązkowe badania ginekologiczne? 08.10.07, 15:07
      Bzdura.
      Poki cygareciarze nie placa wiecej.
      Jest i pozostaje bzdura.
      • Gość: ewka Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.gl.digi.pl 08.10.07, 15:47
        Hm mieszkam w 200 tysiecznym miescie. Dostałam zaproszenie. Jestem
        dość zapracowana, ale wielokroć !! próbowałam dodzwonić się na
        którykolwiek z podanych telefonów (wzięłam z netu listę z mojego
        miasta). Nie udało mi się umówić !! A to znaczy, że jestem intruzem,
        którego jak już muszą, to jakoś w tej przychodni czy innej załatwią.
        Ale niestety nie mam tyle wolnego czasu, żeby siedzieć godzinami na
        telefonie i łudzić się , że gdzieś ktoś w końcu odbierze, przełączy
        mnie do kolejnej pani, która na mój koszt mnie przetrzyma i potem
        znowu nie odbierze i tak w kółko. Po prostu się zniechęciłam :( I
        pewnie nie tylko ja.
        • Gość: Ola27 Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: 83.142.217.* 08.10.07, 16:47
          Ja probowalam przemienic wizyte u ginekologa na godzine
          popoludniowa, poniewaz pracuje i okazalo sie to niemozliwe. Badania
          sa wykonywane tylko do poludnia. Zrobilam cytologie prywatnie u
          swojego ginekologa. Dopuki nie zmieni sie myslenie lekarzy i
          urzednikow ktorzy narzucaja terminy doputy beda takie sytuacje.
    • Gość: Fotos Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.sti.net.pl 08.10.07, 16:58
      Ten profesor niech się leczy u psychiatry,zapatrzył się na kaczorów
      i ziobrów ,i tylko by karał-tak najprościej.Przecież każdy nawet
      lużno związany z naszą tzw.służbą zdrowia wie jak wyglądają akcyjne
      badania;hurtownia,bezduszność i wysoka statystyka niby pomocy.Niech
      każe lekarzy za stosunek do pacjentek na codzeń,a nie robić akcje
    • Gość: jojo Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.07, 17:38
      Skorzystalam z okazji i wykonalam badanie ale musze stwierdzic, ze szkoda mojego
      czasu. Mam prawie 60 lat i bylam potraktowana jak intruz przez lekarza i to w
      niepublicznym zakladzie(Tommed-Katowice). Wynik byl dobry ale warunkowo-
      preparat nie byl dobrze przygotowany do oceny. Pol roku wczesniej mialam Pap III
      i nie leczylam sie i naraz Pap I ?
      Ktos na tych akcjach zbija pieniadze i to nasze.
    • regulsky Obowiązkowe badania ginekologiczne? 08.10.07, 17:52
      Dostałam zaproszenie i też z niego nie skorzystałam, bo cytologię
      miałam robioną przed rokiem.Szkoda pieniędzy na zaproszenia bez
      sprawdzenia, czt ktos nie robił wcześniej badania. Na wizytę u
      ginekologa zapisalam sie 2 miesiące temu, a gdy przyszłam to pani
      doktor miała urlop.Czy w przychodni o tym wcześniej nie wiedziano??
      Chce wspomniec, że kierownik przychodni i personel prosił
      pacjentów /wymuszał na nich podpisy, bo przecież korzystamy z tej
      przychodni/ o podpisywanie petycji do władz,aby nie likwidowano
      przychodni lub nie zmieniano jej właściciela. Udało się, a potem
      pacjenci sa traktowani jak dawniej czyli: chorzy, "połamani", starsi
      stoją pod drzwiami do godz 8.00, pada czy nie pada. Nie wiem czego
      boi sie kierownik czy mu coś ukradniemy? A lekarze zaczynaja swoja
      pracę z dużym spóżnieniem i dla pacjentów mają kilka chwil.Jak się
      nie upomne, to ginekolog nigdy nie bada piersi, nie daje skierowań
      na badania. Jestem po 40 i powinnam miec badany poziom hormonów. Jak
      prywatnie tego nie zrobie, to sie nie doczekam od państwowej słyżby
      zdrowia. A odmowa prawa do bezpłatnego leczenia? Najwiekszy idiotyzm
      jaki słyszałam.
      • Gość: AdwokatDiabła Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: 83.18.126.* 08.10.07, 23:59
        To ,że się zapisałaś z 2 miesięcznym wyprzedzeniem powinno zaświecic światełko
        alarmowe ; a może coś sie zmieniło i nie uda mi sie dostać do lekarza? Wystarczy
        telefon dzień wcześniej i bez problemu dostałabyś nowy termin.
        Czy pacjenci kradną ? Oczywiście: deske klozetową, papier toaletowy, armature (
        jedną z poradni zalało jak skradziono kran z łazienki) .
        Dobrze, że upominasz sie o badanie piersi. Po przykrych doświadczeniach z
        początków pracy ("zboczeniec, cycki jeszcze chce badać") teraz pytam grzecznie
        czy pani życzy sobie badania piersi . 1 na 4 chce miec to badanie. Reszta nie,
        nie trzeba, mążbada albo ona sama.
        Regulsky , po co ci badania poziomu hormonów? Kolejna "urban legend" krążący
        wśród pań około 40. To badanie nie ma żadnego znaczenia "profilaktycznego"
        chyba, że faktycznie masz objawy przekwitania.
        • Gość: Albyion Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.smstv.pl 09.10.07, 10:51
          > To ,że się zapisałaś z 2 miesięcznym wyprzedzeniem powinno zaświecic światełko
          > alarmowe ; a może coś sie zmieniło i nie uda mi sie dostać do lekarza? Wystarcz
          > y
          > telefon dzień wcześniej i bez problemu dostałabyś nowy termin.

          Ale mnie ubawiła ta wypowiedź. Jak się nie dostałam na badania do ginekologa po 1,5 miesięcznym oczekiwaniu (lekarz chorzy), to zaproponowano mi nowy termin.... za kolejne 1,5 miesiąca.

          Ot - standard w postępowaniu z pacjentem. Znając moje szczęście to i ta następna wizyta też się nie odbędzie...

          Już wiem co zaraz usłyszę: mogę zmienić przychodnię, lekarza, iść prywatnie. No fakt, tylko, że tego lekrza wybrałam dlatego że jest DOBRY, ma normalne podejście do pacjenta, a nie dlatego, że mam taki kaprys lub jest blisko.
          • Gość: AdwokatDiabła Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.07, 11:04
            Cóż, wybierając DOBREGO lekarza należy się liczyć z tym, że sie czeka. Jak jest
            chory, to nie oczekuj, że będzie przyjmował 2x tyle kobiet żeby przyjąć te
            wszystkie, którym przepadł termin czy też będzie przyjmował do 22 albo w sobotę
            i niedzielę.
    • Gość: śmiechu warte Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 19:26
      Profesorze Bogdanie Michalski,
      klupnij się Pan w głowę.
    • Gość: Abdul Zmuśmy ginekologów do nauki ! IP: *.mikolow.net 08.10.07, 19:52
      Jest znacznie gorzej, niż z artykułu wynika – wielu (większość ?) polskich ginekologów jest niedouczona - i narażają kobiety które się do nich zgłaszają na śmierć - nie potrafią dobrze przeprowadzić cytologii, nie potrafią zdiagnozować nowotworu we wczesnej fazie itd. itp. Radze, by nie chodzić do jednego, ale do kilku na raz (...) Szkoda słów :(
    • Gość: ad Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.sanetja.pl 08.10.07, 20:35
      Ja też dostałam zaproszenie i nie skorzystałam bo badam się w prywatnym
      gabinecie. Czy to, że nie stawię się u nieznanego mi lekarza tylko po to żeby
      zadowolić NFZ spowoduje utratę świadczenia? Przecież to jest absurd. Lepiej
      zobaczcie jak wyglądają gabinety ginekologiczne w niektórych przychodniach. Są
      obskurne, nie dają pacjentce prywatności. Lekarz wymaga rozebrania się w
      kabinie, a później należy nagiej usiąść na krześle i dopiero z nim rozmawiać o
      swoich problemach. Jeśli to ma zachęcić młode dziewczyny do regularnego badania
      to ktoś ma nie tak z głową.
    • Gość: gość Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: *.chello.pl 08.10.07, 21:05
      Nasi rodzimi lekarze specjalizują się wręcz w odmawianiu pacjentom
      ich praw - tak jak prawa do przeprowadzenia LEGALNEJ aborcji przez
      Alicję Tysiąc. Szkoda, że nie są równie dobrzy w swoim wyuczonym
      fachu :(
    • Gość: AdwokatDiabła Obowiązkowe badania ginekologiczne? IP: 83.18.126.* 08.10.07, 23:50
      W Niemczech jeżeli pacjent/ka chorujący na raka nie potrafi udowodnić, że
      korzystał sie z refundowanych w ramach ubezpieczenia badań profilaktycznych (rak
      piersi, szyjki macicy , prostaty, rak płuc u palaczy) to pokrywa częściowo
      koszty leczenia.
      Problem z dostępnościa cytologii jest iluzoryczny. W każdym gabinecie są
      pobierane badania, rzadko kto w tej chwili sam wybarwia i ogląda szkiełka,
      większosc wędruje do kombinatów typu Histamed .
      Gdyby ginekolodzy wprowadzali do systemu NFZ dane o rozmazach profilaktycznych
      pobieranych "na priv" lub w ramach rutynowych wizyt "na NFZ" ale poza programem
      profilaktycznym , to nie byłoby takiego wielkiego hałasu. Wiele razy słyszałem
      od moich pacjentek, że wprawdzie miały pobieraną cytologie ale jak dostały
      zaproszenie to jeszcze raz poszły na badanie. Gdzie tu sens ekonomiczny
      pobierania roznazów co kilka miesięcy?
      Jest oczywiście grupa kobiet, które nie chą sie poddawac żadnemu badaniu ale to
      jest kilka procent populacji. Nastawienia tych pań nic nie zmieni.
      Narzekająym na polskie gabinety polecam profilaktyke w UK - tam rozmazy pobiera
      pielęgniarka na kozetce, bez użycia wziernika.
Pełna wersja