Gość: el_triste IP: *.asystent.ds.polsl.pl 31.10.07, 00:46 Uwierzę jak zobaczę. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: kiki Będzie wspólny bilet dla całej aglomeracji IP: 195.94.208.* 31.10.07, 08:48 no nie wierze...ja to chyba nie doczekam sie tego biletu wspolnego, a pozatym na slasku brakuje szybkiej kolei o duzej czestotliwosci miedzy poszczegolnymi miastami. Odpowiedz Link Zgłoś
mike-great Jak go skalkulują to nie opuścicie samochodu... 31.10.07, 15:07 Jak go skalkulują to nie opuścicie samochodu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darekdyl Będzie wspólny bilet dla całej aglomeracji IP: *.crowley.pl 31.10.07, 09:09 Bardzo fajna idea Ale ile będzie kosztował taki bilet, i czy będzie można kupować ulgowe bilety np. dla młodzieży uczącej się czy emerytów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HH Ma razie w ramach nowoczesności wprowadza się... IP: *.comarch.com 31.10.07, 09:16 ... stare tramwaje z Krakowa (np. na linii nr 15), które nie dość, że stare, to mają 3 miejsca siedzące w jednym rzędzie co skutkuje brakiem miejsca w środku, a żeby było weselej, to KZKGOP "wypuszcza" ten tramwaj w godzinach szczytu i to jako jeden skład - teraz sobie wyobraźcie jaki ścisk jest w tym tramwaju :-) I to ma być zachęcanie do korzystania z komunikacji miejskiej zamiast samochodu??? Do teraz nie mogę zrozumieć dlaczego tramwaj musi czekać na zielone światło na skrzyżowaniu i nie ma zainstalowanych mechanizmów włączających "zielone" dla nadjeżdżającego tramwaju!? Jeśli o mnie chodzi, to na takiej ul. Warszawskiej w Katowicach to należałoby zlikwidować tramwaje i na dodatkowych pasach uruchomić komunikację autobusową - szybszą, cichszą, mniej awaryjną i wcale nie droższą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rob Re: Ma razie w ramach nowoczesności wprowadza się IP: *.chello.pl 31.10.07, 09:26 "Jeśli o mnie chodzi, to na takiej ul. Warszawskiej w Katowicach to należałoby zlikwidować tramwaje i na dodatkowych pasach uruchomić komunikację autobusową - szybszą, cichszą, mniej awaryjną i wcale nie droższą." Bzdura, bzdura, jeszcze raz bzdura. Tramwaj jest (na całym świecie z wyjątkiem Katowic) 30% szybszy, 30% tańszy w eksploatacji, 50% mniej awaryjny, 30% cichszy od autobusu. Droższy, i to sporo, jest w budowie, więc jeśli juz go zbudowano, należy go utrzymać, bo inwestycja w tramwaje dopiero po 10 latach zaczyna przynosić wymierne finansowo korzyści w porównaniu z "tanimi" autobusami. Ale jest jeszcze wazniejsza sprawa - czyste powietrze - autobus to brud, smród i pożeracz tlenu niezależnie od klasy EURO, tramwaj jest neutralny jak rowerek. Nawet jak masz stać w korku za rura wydechową autobusu, to już lepiej stać za tramwajem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HH Re: Ma razie w ramach nowoczesności wprowadza się IP: *.comarch.com 31.10.07, 10:05 Bzdura powiadasz? Bardziej cichy? To proponuję ci przespać się chociaż jedną noc w kamienicy przy Warszawskiej - dla osób nieprzyzwyczajonych będzie to noc pełna wrażeń bez możliwości zmrużenia oka. Mniej awaryjny? Co ty opowiadasz? Jeździsz w ogóle tramwajami, czy może siedzisz wygodnie w swoim samochodzie? W ciągu ostatnich dwóch tygodni aż 5 razy nie można było dojechać popołudniu na linii Katowice-Chorzów z to z powodu awarii, a to z powodu zderzenia tramwaju z samochodem. Prawda jest taka, że jeśli jeden tramwaj stanie, to nie działa już cała komunikacja na danej linii tramwajowej, dlatego autobus jest zdecydowanie lepszy w tym przypadku. Tańszy w eksploatacji? To powiedz mi dlaczego nie remontuje się torów i taboru szynowego? Bo to takie tanie? Autobusy nie wymagają całej infrastruktury i nie zajmują dodatkowego miejsca. Czystsze powietrze? No jasne! A prąd do zasilania tramwajów produkują z pewnością ekologiczne świstaki pedałujące na rowerach :-) Do produkcji prądu używa się elektrowni najczęściej na węgiel, która musi stać w pobliżu miasta aby nie były zbyt duże straty na przesyle energii, tak więc ani CO2 nie będzie dużo mniej ani syfu w porównaniu z nowymi autobusami, których nie da się porównać do tego co jeździło jeszcze kilkanaście lat temu po naszych drogach. Więc twój neutralny jak rowerek tramwaj to bujda na kółkach tak jak obecnie bujdą jest "ekologiczność" biopaliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: Ma razie w ramach nowoczesności wprowadza się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.07, 10:13 Czytaj ze zrozumieniem: "wszędzie poza Katowicami". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HH Re: Ma razie w ramach nowoczesności wprowadza się IP: *.comarch.com 31.10.07, 10:23 Nie zmienia to faktu, że na Górnym Śląsku nigdy tramwaje nie będą funkcjonować poprawnie, bo nawet jak coś się zmienia w ich działaniu obecnie to nie na lepsze, ale na gorsze. Przykładem może być, że kiedyś tramwaje z kierunku Chorzowa dojeżdżały do ronda w Katowicach pod ul. Sokolską, a teraz stoją u góry na światłach prawie 2 minuty - tak tak, tak długo jest tam "czerwone światło" dla tramwajów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HH Re: Ma razie w ramach nowoczesności wprowadza się IP: *.comarch.com 31.10.07, 10:26 A jeśli chodzi o czytanie ze zrozumieniem, to ja zacząłem temat, w którym pisałem konkretnie o przykładzie działania komunikacji tramwajowej w Katowicach, a nie wszędzie poza Katowicami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: Ma razie w ramach nowoczesności wprowadza się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.07, 11:19 Rob Ci wyjaśnieł, ze zamiast likwidować tramwaje należy o nie dbać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Załęża Re: Ma razie w ramach nowoczesności wprowadza się IP: 213.172.178.* 31.10.07, 11:25 Ha ha a autobusy to niby lepsze? Stare graty, niebezpieczne, pala sie na ulicach, kursy wypadają nagminnie, są spóźnione stoją w korkach. Piszesz ze tramwaje w Gopie sie nie zmienia, to ja ci napisze ze autobusy także nie. Do konca zycia będziemy jezdzic ikarusami. I napisze jeszcze to. Już pół roku jeżdżą z Zaleza do centrum zatramwaje i pasażerowie juz marzą żeby jak najszybciej przywrócono ruch tramwajowy bo tymi autobusami już dalej nie mozna. Dobrze ze w zimę tramwaje powrócą, przynajmniej będzie to podróż w cieple a nie w ikarusie z zamarzniętymi szybami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HH Re: Ma razie w ramach nowoczesności wprowadza się IP: *.swietochlowice.net.pl 01.11.07, 11:05 Ha! Ha! Ha! Powiadasz, że marzą o tramwajach na Załężu? Jazda tramwajem po Gliwickiej to była jak jazda kolejką górską, a nie środkiem lokomocji. Uwierz mi, że gdyby te pieniądze, które teraz przeznacza się na remont torowiska na Gliwickiej przeznaczyć na autobusy, które by tam w tedy kursowały to nikt by już nie marzył o żadnym tramwaju. Wczoraj znowu wszystkie "7-mki" nie kursowały do Bytomia. Czemu? Bo znowu pękły tory i ludzie znowu musieli zapieprzać wieczorem z Bytomia Łagiewnik do centrum piechotą. Takich awarii linii, bądź tramwajów, bądź kolizji, które unieruchomiły całą komunikację tramwajową ja się doliczyłem w ostatnich 2 tygodniach aż 6 - sam 2 razy zapieprzałem piechotą od Stadionu Śląskiego do Chorzowa, bo wszystkie tramwaje z powodu awarii musiały nawracać na Śląskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Załęża Re: Ma razie w ramach nowoczesności wprowadza się IP: 213.172.178.* 01.11.07, 12:02 Jesteś niepoważny. Autobus miejski 70 który kursował na Gliwickiej cisnął 5km/h bo by się pewnie rozleciał lub zawiesił wiec jazda tramwajem nie byla taka straszna. Teraz będzie lepsza ale też i dla tramwajów. Nikt przy drowych zmysłach nie bedzie chciał pod oknem smrodobusów co 2 minuty bo z taką częstotliwoscia pewnie musiały by kurować zastepujac pojemniejsze tramwaje. Wyliczasz mi awarie tramwajów. Ok, ale to jest spowodowane wląsnie awariami i te trzeba likwidować a nie całe tramwaje. Rozumiem ze jak bedziesz mieć małą dziurkę w zebie to zaraz go wyrwiesz. Autobus 48 nie ma tygodnia zeby nie wypdał kurs 16:25 z Batorego a jak przyjedzie to grubo spóźniony i potem wszystkie przesiadki biorą w łeb. Spowodowane jest to pewnie korkami a jak nie przyjedzie to pewnie sie zepsuł stary grat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HH Re: Ma razie w ramach nowoczesności wprowadza się IP: *.swietochlowice.net.pl 01.11.07, 17:36 Gadasz byle gadać, a nawet nie sprawdzisz jaka jest prawda. Karlik, najbardziej pojemny z tramwajów, ma 205 miejsc, a autobus przegubowy ok. 170 w zależności od typu. Tramwaj jeździ co 14 minut, a twoim zdaniem autobusy musiałyby jeździć co 2 minuty? Stuknij się w czoło, albo wróć do szkoły podstawowej na kurs podstawowy z matematyki. Awarii w tramwajach tak jak i w autobusach nigdy nie uda się zlikwidować, ale różnica jest taka, że gdy zepsuje się autobus, to następny przyjedzie, a gdy zepsuje się tramwaj to nie kursuje cała linia, albo jeszcze gorzej, gdy awaria wystąpi w miejscu gdzie przecina się więcej niż jedna linia, a tak jest właśnie najczęściej. Zepsuje się coś na trasie Katowice-Chorzów, a nie kursują od razu linie 6, 41, 11, czyli nie ma połączenia między Katowicami a Bytomiem, Chorzowem, Świętochłowicami i Rudą Śląską. Uważam, że dałoby się znacznie poprawić komunikację miejską w oparciu tylko o autobusy, w szczególności, gdyby miejsce, które obecnie zajmują tramwaje przekazać właśnie na poszerzenie dróg i wytyczenie odrębnych pasów dla autobusów. Powiem więcej, taki dodatkowy pas przydaje się również dla pogotowia, straży pożarnej i policji, gdy te potrzebują mieć łatwy przejazd przez zakorkowane miasto. Torowiska na te cele nie da się wykorzystać. Acha, jak przejeżdża autobus pod moim domem, średnio co kilkanaście minut, to nawet tego nie zauważam, a jak przejeżdża tramwaj, to słyszę go nawet jak mam włączone głośno radio, tyle hałasu generuje. Poza tym, ilość starych, dymiących autobusów, systematycznie maleje, a nowe nie są wcale pod względem spalin uciążliwe. Więcej spalin mamy w mieście z samochodów, w szczególności ludzi, którzy brzydząc się obecnym stanem komunikacji miejskiej przesiadają się do samochodów. Jeszcze inną zaletą autobusów jest to, że można dynamicznie zmieniać trasy, w zależności od zmian natężenia na nich, bądź ze względu na objazdy, przy komunikacji tramwajowej, ze względu na koszt jest to niemożliwe. Poza tym porównaj sobie koszt jednego tramwaju a autobusu oraz dodatkowy koszt wybudowania i utrzymania linii tramwajowej a może w końcu do ciebie dotrze, że jest to beznadziejny środek lokomocji. Jedynym środkiem lokomocji poruszającym się w mieście po torach i mającym jakikolwiek sens jest metro, ale tego to my tutaj do naszej śmierci nie doświadczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Zalęza Re: Ma razie w ramach nowoczesności wprowadza się IP: 213.172.178.* 04.11.07, 00:21 Karlik nie jest najbardziej pojemnym tramwajem. Nie wspominając o dłuższych tramwajach 30-40 metrowych większa pojemność ma skłąd wagonów 105N z liczbą miejsc 250 (125 każdy). Na linii 7 i 36 kursuja składy co 14 min, dodatkowo co 14 min kursuje 1 wagon na 13 w sumie 20 wagonów na godzinę co daje 2500 miejsc przewozowych na godzinę. 2500 :170 = 15 autobusów przegubowych na godzinę, co daje srednio kurs co 4 minuty. Dzielac to na dwie strony/dwa kierunki wychodzą 2 minuty. Gdy zepsuje się tramwaj przyjeżdża nastepny, ktory go spycha do najbliższego rozjazdu. Często trwa do krócej niż przyjazd kolejnego autobusu za 30-60 minut. Co do reszty to juz kilkukrotnie zostaly przedstawione fakty obalajace korzysci niejako płynące z komunikacji autobusowej, wiec nie będę się powtarzał po sobie ani po innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ada tramwaj zajechał drogę samochodowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.07, 20:16 Tramwaje są pod każdym względem lepsze od autobusu. W komunikacji miejskiej, oczywiście. W Katowicach są głośne i zawodne? No cóż najwyższy czas zastąpić je nowymi. Ile razy w czasie ich eksploatacji wymieniano tabor samochodowy? Jest pewne, że jeśli nie wjedziesz na torowisko, to nie istnieje możliwość kolizji z tramwajem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Będzie wspólny bilet dla całej aglomeracji IP: *.chello.pl 31.10.07, 09:17 "Tamto rozwiązanie chwalili pasażerowie, więc warto do niego wrócić - mówił we wtorek Roman Urbańczyk, przewodniczący KZK GOP." Na bezrybiu i rak ryba. ATP było nieudanym eksperymentem, gdzie samorząd wojewódzki do jednego biletu wartego 80 zł dopłacał na rzecz KZK GOP 300 zł! Rozwiązanie było owszem źródłem wzrostu przychodów KZK GOP i PKP, ale dla województwa był to żaden biznes - 4 razy taniej by wyszło, gdyby rozdawali darmo miesięczne KZK GOP wszystkim chętnym którzy juz nabyli bilet miesięczny PKP! "Kłopoty mogą pojawić się gdzie indziej. - Wprowadzając jeden bilet, musimy wiedzieć, czy pasażer w danym czasie korzysta z autobusu, tramwaju czy pociągu. To pozwoli inwestować w najbardziej oblegane linie oraz likwidować nierentowne połączenia - tłumaczy dyrektor Stumpf." Nie zainwestowano jak dotąd w najbardziej oblegane linie, za to w likwidacji połączeń tzw. "nierentownych" odniesiono spore sukcesy. Trzeba zadbać o jakość, dostępność i marketing połączeń, a obowiązkiem województwa jest właśnie dofinansowywanie połączeń tzw. nierentownych. Tzw. nierentowność, bo drogi w Polsce utrzymuje "dobry wujek" z podatków, a tory mają zarabiać na siebie. Stąd kolosalne stawki za dostęp do torów, sypiąca sie sieć kolejowa i nierentowne pociagi jadące 20km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqrq Re: Będzie wspólny bilet dla całej aglomeracji IP: *.ck.polsl.pl 31.10.07, 13:12 Problemem jest również to, że w zasadzie nikt (w szczególności redaktorzy Wyborczej) nie zwraca uwagi na nieudolność zarządzania transportem w naszym regionie. Artykuły na ten temat wyglądają zawsze podobnie i (obym się mylił) trącą sponsorowaniem przez kogoś. Zachwycamy się FLIRTem, ale już nie zauważamy, że Warszawa zamawia go dużo więcej. Nikt nie zwrócił uwagi, że Warszawa wzięła kredyt na 50 mln euro z EBI (chyba na 25 lat - polecam artykuł w Świecie Kolei) na rozwój transportu i kupuje piętrowe EZT (chyba 37 sztuk) dla Kolei Mazowieckich. Kupiono u nich od DB używane wagony motorowe dla części tras. Dużo więcej pociągów jest odnowionych. Dlaczego nasz samorząd nie może myśleć w ten sposób? Żeby nie tylko o stolicy - część aglomeracji ma tańsze bilety strefowe na pociąg, czego u nas "niedasię" zrobić. U nas natomiast wymyśla się absurdalny w mojej ocenie bilet czasowy (to przecież nie autobusy/tramwaje - tu rzadko się przesiada pomiędzy kilkoma składami). Nikt nie zwraca uwagi, że nie implementuje się sprawdzonych rozwiązań, tylko chodzi w miejscu i myśli jak tu nic nie zrobić. Przecież "ciemny lud" i tak nie ma alternatywy. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
1976_darek Re: Będzie wspólny bilet dla całej aglomeracji 31.10.07, 15:34 Niestety @qqrq, ale muszę się z Tobą zgodzic :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Będzie wspólny bilet dla całej aglomeracji IP: *.crowley.pl 01.11.07, 08:49 Zamiast narzekac zacznij czytac. Bilety "strefowe" pojawia sie w PKP w okolicach Katowic prawdopodobnie od nowego roku. I to z innowacja, bo beda to bilety czasowe z mozliwoscia przesiadek. Z remontami jest roznie, ale tez jest wiele modernizacji, jesli zamiast narzekac przejdziesz sie na dworzec w Katowicach i poobserwujesz przejezdzajace pociagi to zauwazysz, ze naprawde spora ich czesc to juz sa zmodernizowane EZT. A co do Flirtow. Na razie zamowiono 4, ale to przecieranie szlakow. Plany sa takie, aby na sama tylko trase Tychy-Katowice-Sosnowiec do 2013 r. trafilo 10 jednostek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqrq Re: Będzie wspólny bilet dla całej aglomeracji IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 01.11.07, 22:47 No właśnie czytam uważnie i powtórzę to jeszcze raz - uważam, że ta możliwość przesiadki w bilecie strefowym to absurd, gdyż nie jest to autobus/tramwaj/metro (sic!), w którym zwykle następuje spora ilość przesiadek. My mamy zwykłe pociągi, w których jedzie się z A do B i na takim bilecie mamy możliwość przesiadania się. Jeżdżę na trasie Sosnowiec-Katowice-Gliwice (z pewnymi zmianami) od kilkunastu lat w bardzo różnych porach i na dworcu w Katowicach jestem codziennie przynajmniej 2 razy. Chociaż poziom modernizacji taboru jest istotny i nie da się go pominąć, to moim zdaniem daleko nam jeszcze do KM. Stosunkowo dużo kursów jeździ jednak starymi jednostkami. 4 FLIRTy, w stosunku do zamówionych dla KM (o ile pamiętam) 10 + 37 piętrowych nowych EZT oraz dokupienie używanych wagonów motorowych to jednak jest kolosalna różnica. Kiedy zamawiać się będzie cokolwiek nowego inni już dawno będą daleko w przodzie. Nawet przewidziane przez Ciebie do 2013 całe 10 nowych FLIRTów to śmiech na sali. A wspominanie tutaj "najbardziej uczęszczanej" trasy jest tylko gwoździem do trumny. Odpowiedz Link Zgłoś
emerson Re: Będzie wspólny bilet dla całej aglomeracji 31.10.07, 20:01 Gość portalu: miki napisał(a): > ATP było nieudanym eksperymentem Moim zdaniem (z punktu widzenia pasażera) był udany. Wydaje mi się jednak, że funkcjonował krócej niż 3 lata (jak napisano w artykule). Odpowiedz Link Zgłoś
1976_darek Re: Będzie wspólny bilet dla całej aglomeracji 31.10.07, 11:05 "Wspólny bilet dla całej aglomeracji"... A gdzie w tym wszystkim linie PKM Jaworzno i MZK Tychy? Gdy Tychy zaczęły przymierzac się ostatnio do włączenia do KZK, to napotkało zdecydowany opór tego związku. Nie wierzę więc we wspólny bilet. Chyba, że będzie to wygladac tak, że wspólny będzie tylko nośnik (e- karta), natomiast miesięcznie, aby móc korzystac z linii MZK, KZK i PKP trzeba będzie zapłacic pewnie przynajmniej 300PLN... Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1940 Co z MZK Tychy? 01.11.07, 08:50 No wlasnie, co w projekcie z integracja biletow z MZK Tychy? Odpowiedz Link Zgłoś
bahn Przetarg unieważniono nie z powodu jednej oferty 31.10.07, 12:01 Pan Redaktor najwyraźniej nie dosłyszał tego, o czym była mowa na konferencji - już od kilku lat znowelizowana ustawa o zam. pub. dopuszcza jednego oferenta, jeśli tylko jego oferta spełnia wymogi przetargu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: os najpierw wywalcie te obrzydliwe tramwaje IP: *.pools.arcor-ip.net 31.10.07, 12:49 bo sie robi niedobrze jadac nimi, jeszcze chwilka i zaczna wypadac z torow, Karliki prawie nowe a wygladaja jakby przewozily bataliony polskie w Iraku przez glowna ulice Bagdadu, wstydzcie sie! Odpowiedz Link Zgłoś
stanley_fish a ceny? 31.10.07, 13:52 co z cenami? znów ani słowa... czy takie karty będą opłacalne? jeśli tak - to dla kogo? Odpowiedz Link Zgłoś
mike-great Zapłacisz MasterCard. Reszta - bezcenne... 31.10.07, 15:45 stanley_fish napisał: > co z cenami? znów ani słowa... > czy takie karty będą opłacalne? jeśli tak - to dla kogo? > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zamor Będzie wspólny bilet dla całej aglomeracji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.07, 15:31 Haha nei wiem kto to napisal ze tramwaje sa wolniejsze glosniejsze mneij ekologiczne itp itd ale po prostu proponuje przejechac sie z centrum katowic na petle na brynow busem i bana. a to ze tramwaj stoi jna swiatlach po 2, 3min to wina zarzadzajacych. mnie szlag trafia jak z chorozwa cisna do kato i jade 30min a od SCC chyba z 15 bo wiadomo samochod osobowy marki Lada jest wazniejszy od 100 ludzi upakowanych w jakims Konstalowskim zlomie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DK Będzie wspólny bilet dla Śląska...? IP: *.byt.3s.pl 01.11.07, 10:10 Mam tylko jedno pytanie - po co nam wspólny bilet dla Śląska i Zagłębia? Dziwi mnie, że aż tak bardzo cisną się Hanysy do współpracy z Zagłębiokami... Z tego nic dobrego nie wyjdzie...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HH Jeszcze jedno.... IP: *.swietochlowice.net.pl 01.11.07, 11:28 Komunikacja tramwajowa, nie dość, że wolniejsza od autobusowej - cały czas piszę o realiach Górnego Śląska, a nie np. Stutgartu, gdzie tramwaje w większości tras w centrum jeżdżą pod ziemią - jak metro, to w dodatku jest jeszcze bardziej awaryjna (jeden wypadek, jedna awaria blokuje całkowicie ruch na całej linii) i droższa od autobusowej. Z tego co znalazłem w necie, to jeden kilometr linii tramwajowej to około 10 mln zł, jeden tramwaj około 11 mln zł, jeden autobus ok. 600 tys. zł, chyba że przegubowy to ok. 900 tys. zł. (i to nie Ikarusy). Koszt komunikacji tramwajowej jest również wyższy - patrz np. wypowiedź Rzecznika MPK w Krakowie www.komunikacja.krakow.pl/forum/lofiversion/index.php/t2494.html Odpowiedz Link Zgłoś
reksio.84 I Jeszcze jedno.... 01.11.07, 12:16 > Komunikacja tramwajowa, nie dość, że wolniejsza od autobusowej - > cały czas piszę o realiach Górnego Śląska Przypadki gdzie jest wolniejsza są nieliczne a tam gdzie tak jest zastanów się czym to jest spowodowane. > to w dodatku jest jeszcze bardziej > awaryjna (jeden wypadek, jedna awaria blokuje całkowicie ruch na całej linii) i > droższa od autobusowej. Wypadki na trasie sporadyczne, korki na trasach autobusowych są codziennie. > Z tego co znalazłem w necie, to jeden kilometr linii tramwajowej to około 10 mln zł, Kilometr toru wbudowanego w jezdnie owszem może kosztowac niecałe 10 mln, jednak km torowiska wydzielonego z jezdni to już tylko 2 mln. Porównaj sobie teraz ile kosztuje km nowej drogi, droga po której poruszają sie autobusy wymaga znacznie częstszych remontów. Trakcja elektryczna i szynowa wymagają budowy kosztownej infrastruktury, jednak jej efektywność jest znacznie wyższa niż (również kosztowna) budowa wydzielonych pasów dla autobusów jeden tramwaj około 11 mln zł, jeden autobus ok. 600 tys. zł, chyba że > przegubowy to ok. 900 tys. zł. (i to nie Ikarusy). Jeden tramwaj 30 metrowy można kupić juz za 6 mln, autobus przegubowy kosztuje nieco ponad 1 mln. Koszt jednostkowy nowego tramwaju jest stosunkowo wysoki, ale amortyzacja przewidziana jest na wielokrotnie dłuższy okres niż w przypadku autobusu > Koszt komunikacji tramwajowej jest również wyższy - patrz np. wypowiedź > Rzecznika MPK w Krakowie Tramwaj jest w większości warunków tańszy w eksploatacji niż autobus. Mając mniejsze opory toczenia może łatwo wykorzystać jazdę z wybiegu, hamując może zwracać energię do sieci, mniejsze jest zużycie energii w przeliczeniu na pasażera, łączenie wagonów w pociągi ogranicza koszty zatrudnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HH Re: I Jeszcze jedno.... IP: *.swietochlowice.net.pl 01.11.07, 17:45 Przekłamujesz fakty, ponieważ nie ma wzrostu ilości remontów na drogach gdzie poruszają się autobusy, ponieważ drogi muszą być przystosowane do jeszcze większych ciężarów jakim są pojazdy ciężarowe. Koszt naprawy jezdni z powodu torowisk na niej występujących, bądź skrzyżowań drogi ze skrzyżowaniami jest naprawdę spory. Spytaj się proszę UM Świętochłowice ile razy naprawiano już skrzyżowanie w Świętochłowicach Piaśnikach z powodu torów na drodze w ciągu ostatnich paru lat. W dodatku znowu są tam dziury. Przykładów, gdzie tramwaj jest wolniejszy niż autobus jest wiele, to raczej sam się zastanów, gdzie jest inaczej. Katowice - Chorzów (najszybciej autobusem - żadem Karlik nie przegoni) Katowice - Bytom (również autobusem - Karlik dalej wymięka, mimo że jedzie swoim wydzielony od drogi torem) Katowice - Świętochłowice (znów lepszy autobus i to obojętnie czy wzdłuż linii 11 tramwaju czy linii nr 7) Katowice - Gliwice (tutaj to można się zesr*** a nie dojechać tramwajem w rozsądnym czasie) Wypadki powiadasz są sporadyczne? Hehehe, czy ty w ogóle jeździsz codziennie tramwajami, czy tylko oglądasz je z okna swojego samochodu i od święta się nimi przejedziesz? Jeśli ci, którzy płacą (patrz wypowiedź rzecznika MPK Kraków) mówią, że tramwaje są droższe w użytkowaniu niż autobusy, to ja im wierzę a nie handlowcom z Konstalu, czy Alstomu, którzy oczywiście chwalą swoje produkty, żeby je sprzedać. Poza tym, zauważ, że tramwaj nie dojedzie wszędzie i potem od stacji końcowej i tak musi jechać dalej autobus, co powoduje jeszcze większe zatrudnienie w obsłudze komunikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jim Re: I Jeszcze jedno.... IP: *.chello.pl 02.11.07, 11:26 Koledze pomieszały się fakty. Nie porównuje się prędkości połączenia przyspieszonego (bus 830) z lokalnym (tram 6/41) z tej prostej przyczyny, ze mają zupełnie inne funkcje - tramwaj ma na tej linii przystanek co 300 metrów i kolosalna rotacje pasazerów, a bus jest tu typową protezą zaniedbanej kolei aglomeracyjnej i ma zdecydowanie niższą rentowność. Podobnie nonsensowne jest porównanie bus 870/tram 7 itp. Co do kosztów remontow, to totalna kula w płot. Generalnie nalezy dążyć do maksymalnego wydzielenia torów z jezdni, a tam gdzie to niemozliwe stosuje sie dziś trwałe i ciche technologie - vide Kraków zeby daleko nie szukać. To co zrobiono w Świetochłowicach na zasadzie tanio i źle to nasza lokalna górnośląska "popisówa". Raz zrobione dobrze torowisko wydzielone trzyma 30 lat bez remontu przy minimalnych nakładach na konserwację. Pas asfaltowy łata się po każdej zimie, bo inaczej zamienia sie w gruz w kilka lat. Generalnie nie ma co wypowiadać sie na tematy transportu zbiorowego bez dogłębnych studiów w temacie. Zdać sobie trzeba sprawę z tego, że stan komunikacji tramwajowej w aglomeracji katowiskiej to jest patologia i aby odczuć korzyści z niej płynące, trzeba wreszcie sraz i porządnie zainwestować. Od dobrych 30 lat, a nawet więcej bawiono sie tu w totalna prowizorkę i system został po prostu zagnojony. Ale mamy wiek XXI i trzeba spojrzeć na fakty - aglomeracje które nie zainwestuja w czysty szynowy transport zbiorowy za 20, 30 lat będą wyglądać jak Bangkok czy Kalkuta, a nie jak Ruhry czy Berlin. W Unii Europejskiej nie powinno być miejsca na brud, smród i pozornie tanie rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elwer Re: I Jeszcze jedno.... IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.07, 22:29 To dla ścisłości skrzyżowanie na Piaśnikach jest to torowisko wydzielone od jezdni i jak jedziesz samochodem to trzeba uważać by nie urwać podwozia i tak jest od kilkunastu lat po kilkunastu naprawach, Nie potrafię tego policzyć ale tak na oko (na które ktoś umarł)to byłaby z tego spora sumka. Więc naoglądałeś się gdzieś filmów, a my żyjemy w takiej rzeczywistości. Pokaż aby jedno miejsce linii tramwajowej która wytrzymywała bez remontu 10 lat a ty życzysz sobie 30 lat? Średnio remont robiony jest około czterech do ośmiu lat taka jest rzeczywistość. Tory kolejowe u nas bez remontu (a są wydzielone) wytrzymują po remoncie szybkość maksymalną 60-80km/h Gdzieś niedawno czytałem (dodatek G.W. o Bielsku) już początkiem XX wieku szybciej jechało się z Bielska do Krakowa jak dzisiaj i co ? powiesz że lepiej wykonano roboty i był może lepszy tabor, ale trzeba znać realia finansowe i ludzkie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jim Re: I Jeszcze jedno.... IP: *.chello.pl 03.11.07, 10:52 "Pokaż aby jedno miejsce linii tramwajowej która wytrzymywała bez remontu 10 lat a ty życzysz sobie 30 lat?" Przykład katowicki jest tylko jeden - wydzielone torowisko w Załężu, równoległe do DTŚ - oddane do ruchu w 1994, na dzień dzisiejszy nic sie z nim złego nie dzieje, 13 lat jazdy tramwajów co 7 minut. Nie stosowano tam jeszcze przytwierdzenia sprężystego, co dziś jest normą. Oczywiście, torowisko także wymaga pewnych nakładów utrzymaniowych miedzy remontami - szlifowania i usuwania ewentualnych uszkodzeń - ale jak wspomniałem, przy dobrze wykonanej inwestycji ćwierć wieku to jest norma. Źle zrobione torowiska remontowane ostatnio w dekadach 1970-1990 są w całej aglomeracji - i po takich w większości wypadków jeździmy. Normą u nas są niechlujne, tymczasowe naprawy które siłą rzeczy trzeba powtarzać co parę lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jim Tramwaj czy autobus? IP: *.chello.pl 01.11.07, 16:48 Akurat zajmuję sie dużym opracowaniem naukowym na ww. temat zbierając informacje z przeróżnych systemów komunikacyjnych, nie tylko europejskich. Przewaga tramwaju nad autobusem na dzień dzisiejszy, z uwzględnieniem prognoz cen ropy naftowej na najbliższe 15-25 lat wydaje się niepodważalna i z tego wynikają intensywne inwestycje w ten środek transportu w Europie i USA (tutaj nie inwestuje sie oczywiście w streetcar czy tramway, ale w lightrail - jak zwał, tak zwał, chodzi o to co my nazywamy tramwajem). Oczywiście warunkiem inwestowania w tramwaj "od zera" jest uwzględnienie okresu zwrotu inwestycji rzędu 10 lat - po takim czasie wydatki na drogie torowisko, sieć i pojazdy zostają zrównoważone tanią eksploatacją pojazdów i po takim czasie inwestycja będzie procentowała. Taniość autobusów jest bardzo pozorna, bo zarówno pojazdy jak i infrastrukturę trzeba wymieniać 3 i naprawiać 3 razy częściej niż "szynowce", nie mówiąc już o kolosalnym zużyciu paliwa w cyklu miejskim i zatruwaniu środowiska spalinami. Bezawaryjna eksploatacja tramwajów 30 letnich i starszych to na świecie norma, autobusy "kończą się" po 8-12 latach i ... trafiają jako "nówki" do Polski i dalej na wschód. Torowiska wytrzymują ćwierć wwieku bez remontu, asfalt trzeba naprawiać co sezon, więc rachunek długoterminowy "torowisko kontra pas wydzielony" jest podobnie korzystny dla szynowców. Co do sieci tramwajowych tak zaniedbanych jak górnośląsko- zagłębiowska, gdzie zaniedbania w remontach bieżących siegają 30-40 lat, można tylko zakasać rękawy i zabrać się do metodycznej roboty, remontując linie po linii. To o wiele tańsze niż budowa nowych linii, jesli jeszcze ma się własny sprzęt i ludzi to koszty da się bardzo obniżyć. Dobrze wykonany remont torowiska to inwestycja na lata w porównaniu z papraniną z asfaltem. Jak miasta wystaraja się o środki z Unii, to w 10 lat mozna zrobić znakomity system tramwajowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jim Re: Jeszcze jedno.... IP: *.chello.pl 01.11.07, 17:03 > Koszt komunikacji tramwajowej jest również wyższy - patrz np. wypowiedź > Rzecznika MPK w Krakowie W istocie, powiedział on: "Tramwaj jest dużo droższy od autobusu w eksploatacji." Miał na myśli wysokość kosztów uruchomienia tramwajów w godzinach nocnych w stosunku do autobusu. W tym szczególnym przypadku może się to wiązac z koniecznością np. zapewnienia dodatkowej obsługi dyspozytorskiej która przy transporcie samochodowym jest niepotrzebna. Osobiście nie spotkałem się z przypadkiem, by czysty koszt uruchomienia tramwaju przekraczał w Polsce koszt uruchomienia autobusu, jesli rozpatrujemy jednostki o porównywalnej zdolnosci przewozowej. W Katowicach do kosztów tzw. wozokilometra tramwajowego wlicza się... koszty utrzymania infrastruktury (tory, sieć, remonty), a wozokm autobusowy ich nie zawiera (bo drogi robi i remontuje dobry wujek miasto). W normalnym rachunku ekonomicznym, przy równoprawnym traktowaniu infrastruktury drogowej i szynowej sytuacja wygląda inaczej - i bus, i tram potrzebuje kierowcy/motorniczego (koszty osobowe), ale zużycie energii na pasażera (koszty paliwa) i koszty serwisowe na pojazd są korzystniejsze dla tramwajów. Oczywiście organizator komunikacji musi tak poukładać siatke linii, aby nie dublowac tramwaju autobusami, bo wtedy będzie sie dublowało koszty. Dobry system łaczy zalety wszystkich środkow transportu i do tego należy dążyć. generalnie - tram to dobra inwestycja długoterminowa, nie można liczyć na efekty myśląc w kategoriach kilkuletnich. Odpowiedz Link Zgłoś