Gość: Fosfor
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
26.07.03, 00:13
Znałem Ryśka osobiście. Mieszkał na sąsiednim osiedlu. Dość
często się spotykaliśmy - u mnie z okazji urodzin lub u niego w
domu - bez okazji. Można rożne rzeczy powiedzieć o jego nałogu
lub o jego muzyce nie znając go. Powiedzieć, że był dobrym
człowiekiem można tylko jeśli się go znało. I ja Wam to mówię...