Już raz graliśmy z Belgią mecz o wszystko

IP: 217.116.101.* 15.11.07, 19:43
    • Gość: bez_przebaczenia Pamiętam, ze mnie Komornicki zaskoczył w składzie IP: *.adsl.inetia.pl 15.11.07, 20:12
      W sumie nic dziwnego, Piechniczek go lubił, ja nie za bardzo, jakos niezbyt wypadał w moich oczach dobrze, ale o dziwo ten mecz zagrał dobrze :) Wspaniały Młynarczyk, potrafił pewnie wyjśc do dośrodkowania na n-ty metr, łapał wszystko, jak teraz wychodzi Boruc to mam nerwy, ze znowu walnie jakiegos babola i nie chwyci :))) Młynarczyk to jednak była klasa światowa, szkoda , ze późno wyjechał, no i ten mecz z Anglią w Meksyku... :)))
      • Gość: wstązka pamietajcie o małych pomarańczowych wstążkach IP: 82.160.205.* 16.11.07, 12:55
        dla Leo
    • Gość: ower Piechniczek kończył demontaż reprezentacji IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.11.07, 20:58
      Zdobył medal MŚ, ale to nie było to samo, co wcześniej, choćby za Gmocha. Dla
      mnie ewidentnie wtedy przez te kilka lat panowania rozłożył reprezentację i
      powiedzmy szczerze, fuks, dużo miał fuksa, świetny układ gier i szczęśliwe
      zwycięstwa w odpowiednim momencie. Bo jak to było? Na MŚ 82 wylosowaliśmy
      niewielką grupę z NRD, najsłabszą. Na mundialu trzy remisy, trzy zwycięstwa,
      porażka - wystarczyło o dziwo do medalu, a w meczu o 3 miejsce Francuzi zagrali
      rezerwowym składem. El. ME bez szans i kolejne eliminacje, z Belgią porażka i
      remis, z Albanią remis u nas, a pomimo tego awans, bo Belgowie przegrali wyjazd
      z Albanią. No i mudial, 1:0 z Portugalią w grupie, remis z Afrykańczykami i baty
      od Anglii, ale co? Oczywiście awans! I tu w końcu Brazylia, 0:4, bez szans i
      koniec Piechniczka. Czy to był dobry trener? Szczęśliwy, ale daleko mu do
      Górskiego lub Gmocha, ten drugi wygrał wszystkie mecze eliminacji i jeden remis
      na koniec, na Mundialu w Ameryce Południowej jazda była niesamowita, trafiliśmy
      na obrońców tytułu w grupie, w tym na 4 drużyny z tego regionu. Argentynę, która
      zdobyła mistrzostwo mieliśmy już na widelcu, świetny mecz, 0:1 i karny dla nas,
      ehh... potem Brazylia znowu, do przerwy 1:1. Ostatecznie kończy się na 5/6
      miejscu na świecie, w kraju tragegia :)) Ale Ci ludzie grali, a trenerzy jak ta
      bajka byli, no i przyszedł Piechniczek, dostał super graczy i po kilku latach
      nie mieliśmy już reprezentaji, na wiele, wiele lat, bo nie liczę tu fuksa
      Engela, który nie umiał poza Norwegią wygrać z nikim podwójnie a na MŚ dał plamę
      totalną. Janas, to była odnowa dopiero, wygrywali wszystko jak leci, u siebie,
      na wyjeździe, wygrali z Włochami! A MŚ ? Jeden zły mecz i tyle złego od Janasa.
      • Gość: Lechu Re: Piechniczek kończył demontaż reprezentacji IP: *.cust.tele2.se 15.11.07, 21:55
        Problem Polski to srodkowy rozgrywajacy. Nasze sukcesy to gdy
        mielismy Deyne a potem Bonka. Nawet dzisiaj srodek jest pusty i
        jako tako bazujemy na skrzydlach. Trudno co ugrac gdy srodek pusty.
        • Gość: uważaj bo! Re: Piechniczek kończył demontaż reprezentacji IP: 193.192.62.* 15.11.07, 22:46
          Gość portalu: Lechu napisał(a):

          > Problem Polski to srodkowy rozgrywajacy. Nasze sukcesy to gdy
          > mielismy Deyne a potem Bonka. Nawet dzisiaj srodek jest pusty i
          > jako tako bazujemy na skrzydlach. Trudno co ugrac gdy srodek pusty.

          W środku jest zawsze takie białe kółeczko z wapna. Środek nigdy nie jest pusty.
      • Gość: ja@ Re: Piechniczek kończył demontaż reprezentacji IP: *.pools.arcor-ip.net 15.11.07, 23:26
        Bełkot niestety,kolego.Kupy się to nie trzyma.
    • Gość: m Już raz graliśmy z Belgią mecz o wszystko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 23:05
      no niby tak, ale teraz Belgowie grają o pietruszkę (albo o okrągłego
      BALONA)... :)
    • Gość: Stach Tfu, tfu na psa urok !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 00:44
      z Belgami i Beenhakkerem. Oby Leo nie zrobi powtrki z rozgrywki z Belgami.
    • Gość: pablito Już raz graliśmy z Belgią mecz o wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 02:06
      a 2 tygodnie wczesniej Lech Piasecki zostal Mistrzem Swiata ;-) Ah,
      byly czasy...
    • Gość: wujek Do redaktorka GW: Nie Boniek w slupek a Dziekanows IP: *.69-128.unk.tds.net 16.11.07, 04:56
      Nie Boniek w slupek a Dziekanowski w poprzeczke... na poczatku
      drugiej polowy.
      • kiermal A właśnie, że Boniek!! 16.11.07, 12:16
        Boniek to trafił wtedy w dwa słupki na raz - jednym strzałem. Miał
        trochę miej szczęścia od Krzynówka, piłka się odbiła od jednego
        słupka, przeleciała wzdłuż lini bramkowej odbiła się od drugiego
        słupka i wyszła w pole.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja