Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 23:03
W-F, zwlaszcza w liceum wspominam jako koszmar... bezsensowne
bieganie wokol stadionu albo 'kiszenie sie' w malej sali
gimnastycznej... Podstawowym problemem jest zdaje sie brak polotu
nauczyciela WF, do prowadzenia 'babskich' zajec przy muzyce (typu
aerobik, step itp) potrzebny jest wlasnie polot... A oceny? no w
zasadzie ocena moglaby wynikac z obecnosci na zajeciach= ktos cwiczy
na wszystkich znaczy OK, inny ktory sie 'miga' ma ocene nizsza i
juz!
    • Gość: Efcia Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 05:54
      "są zwolnione 44 osoby, głównie dziewczyny" - no przecież to o czymś świadczy...
      że dziewczynom nie podoba się taka forma prowadzenia zajęć jak obecnie, nie
      rozumiem dlaczego nie można tego zmienić
    • Gość: gocha Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: 217.153.233.* 22.11.07, 07:39
      nic tym młodym nie pasuje, religia nie, wf nie, może matematyka też nie albo polski, no bo po co? Ja wspominam wf bardzo dobrze, nie wszystko mi pasowało, ale było ok.
      • Gość: Yngvar Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.adsl.xs4all.nl 24.11.07, 12:39
        Bez przesady! Nie o to chodzi, że wszystkim wszystko nie pasuje, tylko o to, że
        WF w formie proponowanej obecnie w większości szkół o kant można potłuc.
        W podstawówce byłem otłuszczonym dzieciakiem, bynajmniej nie z powodu obżerania
        się świństwami, ale na tle zdrowotnym (efekt uboczny leków). Przypuszczam, że
        dobrze skomponowany program pozwoliłby mi przynajmniej na zachowanie jakieś tam
        sprawności. Ale nauczyciel rzucał nam piłkę i sobie chłopcy pograjcie. A że jako
        grubas i do tego w okularach zawsze byłem szykanowany (bo wiadomo, że szybko nie
        dobiegnie, piłki nie przejmie itp.). A mimo, że się starałem, i tak zawsze
        miałem 3 i zepsutą średnią. Zwolnienie miałem od 5 klasy do końca podstawówki i
        dzisiaj postarałbym się o nie dokładnie tak samo.
        Dopiero na studiach trafiłem na mądrego nauczyciela, który mnie "usportowił",
        ale i tak wyzbycie się traumy i z podstawówki i z liceum kosztowało mnie sporo
        samozaparcia i wysiłku. Dzisiaj nie wyobrażam sobie tygodnia bez pójścia kilka
        razy na siłownię, czy joggingu, ale absolutnie nie dziwię się osobom, które WF-u
        unikają.
      • aga.mickeymouse Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness 24.11.07, 17:16
        pasuje tylko problem, że trzeba to dobrze poprowadzić. Kiedy
        chodziłam do sp dostawałyśmy ringo, a pani szła czytać książkę, na
        koniec roku według tabelki wystawiała swoje ocenki. Teraz chodzę do
        gim w zupełnie innej części miasta i wf jest naprawdę ciekawy:
        siatkówka, koszykówka, pilates, taniec, gimnastyka, ćwiczenia dla
        dziwczyn na różne parie mięśni itp. Najlepsze jest to, że
        nauczycielka oceny wystawia nie za tabelkowe umiejętności, tylko za
        PROGRESJĘ UMIEJĘTNOŚCI, STOSUNEK DO PRZEDMIOTU (braki stroju bez
        realnego powodu)
    • Gość: zuza Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: 213.227.102.* 22.11.07, 08:02
      Ja nigdy nie lubilam WF. Ani w podstawowce ani w liceum. Bez przerwy
      albo organizowali jakies durnowate zawody albo gralysmy w siatkowke.

      Dopiero na studiach chodziam z ochota. I w cale nie byly to zajecia
      na zwykle zaliczenie, ale na ocene. Nieobecnosci nie wchodzily w
      gre - jak ktos nie mogl byc (np. z powodu choroby)musial godzine
      zaliczac z inna grupa. Jedyna roznica bylo to, ze moglam wybierac z
      trzech propozycji: basen, siatkowka albo karate... A jak komus i to
      nie pasowalo mogl zaliczac zajecia na aerobicu, koszykowce ect.

      • Gość: ann Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.mie5.1000lecie.pl 22.11.07, 08:13
        "...propozycji: basen, siatkowka albo karate... A jak komus i to
        nie pasowalo mogl zaliczac zajecia na aerobicu, koszykowce ect."

        ale w szkole też można by było wybierać, tylko nauczycielom nie chce się robić zajęć o różnym profilu, wolą raz już opracowany plan nauczania. Każdy to wie, kto miał metodykę nauczania wychowania fizycznego ;)

        • Gość: zuza Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: 213.227.102.* 22.11.07, 08:19
          Dokładnie! Nauczyciela sie nie chce, a potem sie dziwia, ze maja 50%
          absencje na zajeciach.
          Poza tym WF jest rownie specyficzna lekcja jak plastyka czy muzyka.
          Tu nie mozna oceniac wg tego jak ktos cos robi, ale jak bardzo sie
          stara.
          • Gość: zawodowiec Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.c201.msk.pl 22.11.07, 12:38
            No jasne , że dziewczynom nic się nie chce bo zepsują sobie fryzurki
            i makijaż .Paznokcie można połamać !
            Cokolwiek by nie było i tak będzie na NIE !
            Najlepiej gdyby moża było usiąść w kawiarence i poplotkować
            o chłopakach albo popatrzeć jak nauczyciel się gimnastykuje.
            Inne czasy ! Nam na W-F się podobało !
            • Gość: RM Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.07, 10:51
              O to to to....
            • Gość: kitix Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.11.07, 11:34
              Mow za siebie, ja czasy w-f w szkole bardzo zle wspominam - nauczycielka dawala
              pilke do kosza i siadala. Oczywiscie bylo kilka dziewczyn, ktore graly najlepiej
              (rzucaly sie w kupie na pilke, olewaly strategie i faulowaly) i to one nadawaly
              ton tej lekcji. W ogole w podstawowce faworyzowane byly dziewczyny, ktore
              rozwijaly sie szybciej i nie mialy problemow ze zdrowiem, tymczasem ja z wada
              wzroku (nawet jak zaczelam nosic szkla kontaktowe) mialam czesto problemy z
              niektorymi cwiczeniami i rzucaniem sie w tlum lasek po koszem (odruchowy strach
              o okulary).

              Tak wiec przez kilka lat uwazalam, ze jestem kompletna zwloka i nic nei umiem,
              az z kolezanka wybralam sie na fitness a z chlopakiem na kickboksing
              (zaryzykowalam z tym w ramach spelniania wieloletnich, stlamszonych marzen,
              chociaz bylam pewna, ze mnie zabija;D).

              Moral z tego taki, ze gdybym na wuefie mogla zamiast sportow grupowych wybrac
              cos, w czym moja kondycja by nie przeszkadzala i z dzikieo wspolzawodnictwa
              przejsc na walke ze swoimi ograniczeniami fizycznymi to nei stracilabym siedmiu lat.
          • Gość: JolaS Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 11:10
            Gość portalu: zuza napisał(a):

            > Nauczyciela sie nie chce, a potem sie dziwia, ze maja 50%
            > absencje na zajeciach.

            Co to jest "nauczyciela"?

            > Poza tym WF jest rownie specyficzna lekcja jak plastyka czy
            > muzyka. Tu nie mozna oceniac wg tego jak ktos cos robi, ale jak
            > bardzo sie stara.

            No..., i o to właśnie chodzi. Gdybyś umiała czytać ze zrozumieniem,
            to byś się dowiedziała, że dziewczyny NIE CHCĄ WCALE ĆWICZYĆ.
            Dlatego nie można oceniać "za starania".
        • Gość: NotSoKeenOnSport Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.toya.net.pl 24.11.07, 15:10
          Szkopuł tkwi faktycznie zarówno w nudnych zajęciach, ogólnym "sflaczeniu"
          młodzieży siedzącej głównie przed tv i komputerem (zamiast jazdy na rowerze, czy
          po prostu poganiania trochę w "berka";)) i obawie przed zaniżoną średnią.
          Wszystkie te przypadki znam z osobistych doświadczeń. Niemniej jednak, moje
          liceum znalazło pewne wyjście - z 3 godzin wf tylko 1 przypadała na tzw.
          "ogólnorozwojówkę" czyli bieganie po sali, piłki lekarskie, etc, etc. Pozostałe
          2 godz. przypadały zaś na wybraną wcześniej dyscyplinę (co roku inną, a jedynie
          w uzasadnionych przypadkach, tj. wybitne osiągnięcia, reprezentowanie szkoły,
          itp. można było przedłużać ten wybór na kolejne lata). Wachlarz wyboru był
          naprawdę szeroki - od koszykówki, siatkówki, przez aerobik, po siłownię, basen,
          tenis czy samoobronę. Na tych, którzy z różnych, przytoczonych przeze mnie na
          początku postu przyczyn, nie chcieli/nie mogli brać udziału w lekcjach wf
          czekały tzw. "zajęcia korekcyjno - kompensacyjne", w wymiarze 2 h/tydz. Krzywe
          kręgosłupy miały niepowtarzalną szansę się wyprostować, jednostki chorowite nie
          miały szansy się spocić (i potem przeziębić), ocena zaś była głównie za obecność
          i aktywność (tzn. wykonywanie wskazanych ćwiczeń, a nie leżenie na materacu i
          gadanie). Działało naprawdę skutecznie! Grupy były małe, Prowadząca mniej więcej
          znała przyczyny uczestnictwa właśnie w Jej zajęciach i oprócz nudnych ćwiczeń
          statycznych serwowała nam i po trosze siłownię, i elementy aerobiku, w wymiarze
          i natężeniu takim, żeby Ci, których naprawdę względy zdrowotne powstrzymywały od
          regularnego wf-u nie zrobili sobie krzywdy, ale i żeby nie było totalnego
          "rozprężenia" i olewania zajęć.
    • toojaam Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness 22.11.07, 12:31
      Dlaczego autorka napisala uczniowie, jesli chodzilo jej o dziewczynki ? Powinna
      napisac uczennice, bo tak to wychodzi na manipulacje lub niekompetencje. Chyba
      ze znalazla jakis chlopcow, co lubia chodzic na fitness.
    • Gość: chorzowsky Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.07, 12:47
      "Zamiast cały rok grać w piłkę"

      Boże przeciez to był najpiękniejszy WF, chopcy mocie bal i grejcie i dlatego u mnie w podstawówce, na WF wśod chłopców nie było żadnych absencji, przychodzilismy grac nawet jak bylismy przeziębieni.
      Największe nieszczęście było wtedy, gdy wuefiście przypomniało się o programie i próbował nas uczyć dwutaktu albo innego dziadostwa albo kazał biegać.
      • Gość: asdf Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 14:07
        No i spoko. Miałeś to szczęście, że wf grałeś w to co lubisz. U mnie cały czas
        była tylko siatkówka, której nie lubiłem przed liceum a po szczerze nienawidzę.
    • Gość: hopla Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.physik-pool.TU-Berlin.DE 22.11.07, 13:09
      Zwalniajcie się z wf-u, siedżcie przed kompem i telewizorem, jeździjcie wszędzie
      autem a tak w ogóle to złóżcie się i leżcie a w wieku 50 lat będziecie chodzić o
      lasce mając chore kręgosłupy, zwyrodnione stawy i wszystkie inne choroby które
      sami sobie wyhodujecie mając zakodowany w świadomości bezruch.
      A co do kuratorium to już dawno powinno ono wprowadzić zmiany w programie wf i
      zająć się szkoleniem nauczycieli by potrafili uatrakcyjnić te zajęcia bo nie
      wszystkich rajcuje kopanie czy odbijanie piły.
      • toojaam Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness 22.11.07, 14:08
        Nie przesadzalbym ze sport to gwarancja zdrowia. Te dziewczynki migaja sie od
        wf, a i tak beda dluzej zyc od chlopcow, wiec nie zmuszalbym je do aktywnosci,
        jesli nie chca. Moze lepiej ogrzewac sale i przebieralnie, uatrakcyjniac
        zajecia, ale do niczego nie zmuszac.
        • Gość: asdsadasasd Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.acn.waw.pl 24.11.07, 11:18
          Sport nie jest gwarancja zdrowia?! :|

          Nie chodzi o to, kto pozyje rok lub dluzej, tylko jak bedzie wygladac te jego
          zycie, wiec nie odwracaj kota ogonem. Kazdy doskonale wie, ze regularny wysilek
          fizyczny wielkrotnie zmiejsza ryzyko takich chorob jak otylosc (kto ma przeciez
          wiele groznych powiklan), nadicsnienie tetnicze, niedokrwistosc miesnia
          sercowego i wielu innych.

          Jesli pozwolimy stac sie naszemu spoleczenstwu kolejnym fast food nation to
          biada nam! Ja jestem uczniem LO, osobiscie nie przepadam za lekcjami WF-u, ale
          gdy ogladam te wszystkie zapocone dyszace grubasy (ktorych naprawde zrobilo sie
          wiele ostatnio!) opychajace sie kolejnym batonikiem albo wypijajace kolejny litr
          coli to ogarnia mnie obrzydzenie i trwoga naraz.
      • Gość: RM Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.07, 11:11
        A jakie zmiany proponujesz?
        Wina nie leży po stronie nauczycieli lecz durnych rodziców.

        WueF to WueF, jeden jest słabszy drugi lepszy, ale każdy tak jak matematykę
        przejść musi.

        U nas WF zawsze był za krótki, mimo,że nie było fitnesscośtam a najczęście nap..
        w piłkę lub podobne siłowe zjawiska.
      • Gość: detta walker Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.aster.pl 24.11.07, 13:50
        no bez przesady.Intensywny sport nie jest dla stawow wcale dobry.W
        sztukach walki i pewnie nie tylko,mowie o nich bo je trenuje, bardzo
        wiele osob ma problem z kolanami i stawami biodrowymi.Kolega trenuje
        od lat pilke reczna i ma nadgarstki do wymiany;-).Przecietny ortopeda
        na wiesc ze ktos uprawia bardziej intensywnie i jeszcze kntaktowo
        sport panikuje i zaleca zeby przestac;-).Tekst ze sport to zdrowie
        jest przereklamowany.Chyba ze za sport uwazamy jazde na rowerze raz w
        tygodniu czy dluuuugie spacery.bo to jest najzdrowsze i
        najbezpieczenijsze ;-P.
    • Gość: tulipanna Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.07, 16:01
      Ja równiez nie lubiłam wf. POwodów było parę:głupie ewolucje
      gimanstyczne, któych siębałam (skoko przez skrzynię, wymyki itp.).
      Sprawna fizycznie jestem, ale nie jak akrobatka! Poza tym cwiczenia
      dzielone z chłopcami, którzy z lubością komentowali wielkośc biustu,
      pupy itp. Wreszcie wfista, zresztą całkiem fajny człkowiek poddał
      się i pozwolił nam organizować aerobiki itp, dziewczyny zaczęły
      cwiczyć chętniej.
    • Gość: sępy Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.elsat.net.pl 22.11.07, 16:05
      No to chyba wina nauczyciela jeśli przedmiot jest nieciekawy. Tak to jest, jak
      przyjmuje się do szkoły miernoty, których nigdzie indziej nie chciano.
      • Gość: Siatkarka Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 18:54
        To wina nauczycieli ale też uczniów.
        1. nauczyciele powiinni oceniać za starania a nie za umiejętności(no ale nie
        może być tak że ktoś nie umie odbić piłki to się rozumie przez samo się
        2. Zapominanie stroju= 2 razy zapomniał mundurka
      • Gość: tatala Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.07, 10:33
        Kompletnie nie rozumiesz o co w tym wszystkim chodzi. Jak dostajesz
        1300 PLN na rekę to bedzie Ci się chciało byc kreatywnym, chętnym do
        pracy, której i tak nikt nie doceni?
        Mi się nie chce i mam to gdzieś czy ktoś ćwiczy czy nie to nie jest
        mój problem. Oszczę dzm energię na zajecia popołudniowe, na których
        zarabiam 3 razy wiecej niż w polskiej szkole.
        Pozdrawiam i zaznaczam, że ci co nie ćwiczą na wf i tak za 6 lat
        przyjdą do mnie żebym ich nauczył, pomógł w kształtowaniu sylwetki
        itp. Ale bedę to robił za całkiem inne pieniądze.
        • Gość: Night&day Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.chello.pl 24.11.07, 17:05
          Gość portalu: tatala napisał(a):

          > Kompletnie nie rozumiesz o co w tym wszystkim chodzi. Jak dostajesz
          > 1300 PLN na rekę to bedzie Ci się chciało byc kreatywnym, chętnym do
          > pracy, której i tak nikt nie doceni?
          > Mi się nie chce i mam to gdzieś czy ktoś ćwiczy czy nie to nie jest
          > mój problem. Oszczę dzm energię na zajecia popołudniowe, na których
          > zarabiam 3 razy wiecej niż w polskiej szkole.
          > Pozdrawiam i zaznaczam, że ci co nie ćwiczą na wf i tak za 6 lat
          > przyjdą do mnie żebym ich nauczył, pomógł w kształtowaniu sylwetki
          > itp. Ale bedę to robił za całkiem inne pieniądze.

          a ty co z przeproszeniem łaske komuś robisz że tam pracujesz? Jak Ci za mało
          placą to sobie poszukaj innej lepiej platnej roboty. Mialeś zapisane w umowie,
          że z powodu niskich zarobków nie wymaga sie od ciebie rzetelnej pracy i możesz
          olewać obowiązki? Jesli postępujesz tak jak napisałeś/aś to zwyczajnie
          oszukujesz a niska płaca wcale cie nie usprawiedliwia, mentalnośc rodem z PRL :/
    • Gość: Piter Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.opera-mini.net 22.11.07, 18:53
      A myśmy mieli w klasie dziewczyny, które świetnie grały w kosza, jeszcze lepiej biegały, że o pływaniu i nartach nie wspomnę. A najwięcej w nich było kobiecości:-)
    • mantis Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness 22.11.07, 20:31
      ja jestem dziewczyna a nie znosilam zajec przy muzyce, wolalam za to biegac,
      grac w pilke itd. nigdy tez nie wymigiwalam sie od lekcji wf, zaszczepiono we
      mnie chec do wysilku fizycznego, dlatego nawet po ciazy nie widac ani grama
      tluszczu. czesto sie zdarzalo ze na lekcjach dostawalam 3 czy 4, ale to
      motywowalo mnie do pracy i nastepnym razem byly juz 5..
      zal mi tych osob ktore migaja sie od wf. tu juz nawet nie chodzi o cwiczenia
      jako takie, ale chociazby o to by nauczyc sie zasad gry w kosza, w siatkowke czy
      zasad wspopracy w grupie...
      na fitness mozna sobie chodzic do klubu, dzieci na wf powinny uczyc sie roznych
      sportow, tak samo jak ucza sie polskiego czy matematyki
      • Gość: kropon@gmail.pl Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 20:54
        zgadzam się z powyższa wypowiedzią.
        mam 15 lat, chodzę do III klasy gimnazjum. Od szkoły podstawowej wfistów miałam
        4. Każdy inaczej prowadził zajęcia, ale "tabelki" i "wymogi" do spełnienia mieli
        takie same.
        Chociaż nie jestem SUPERsprawna - lubię zajęcia wfu. W dużym stopniu to zasługa
        nauczycieli - w podstawówce wfu unikałam, bo pani była kompletnie beznadziejna,
        nie potrafila nas zainteresowac ani zmotywowac tylko wyglaszala jakies swoje
        monologi.

        Warto chodzić na wf. Warto być zdrowym i dbać o swoje ciało.

        P.S. to nie prawda, że dziewczyny nie potrafią grać w nogę;)
        • Gość: RM Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.07, 11:19
          Ćwicz charakter, tabelki są dl miernot... trzeba mieć je głęboko w ....
          Tabelki to statysyka i rozkład gęstosci prawdopodobieństwa. Ludzie wyjątkowi to
          nie mieszcza się w tabelkach
    • Gość: Wuefistka Jestem nauczycielem wuefu IP: *.telia.com 24.11.07, 09:47
      Mam 36 lat, 12 lat pracy w Polsce i rok pracy w Szwecji jako
      nauczyciel wf. To co wszyscy nauczyciele zgodnie potwierdzaja i w
      kraju i w szwecji, to coraz mniejsza chec mlodziezy do
      wysilku.Niestety cywilizacja robi swoje.Wybaczcie uczniowie, ale
      Wasz zapal jesli chodzi o rozne formy sportu badz rekreacji
      najczesciej nie trwa zbyt dlugo. Zaznaczam najczesciej , ale na
      szczescie nie zawsze.Fitness ok, ale okazuje sie, ze po jakims
      czasie i to sie nudzi. Jestem bardzo przeciwna scislemu trzymaniu
      sie tabelek. W Szwecji tabelki sa tylko wyznacznikiem formy dla
      ucznia, absolutnie nie ocenia sie GO na tej podstawie. Uczen
      otrzymuje ocene MVG i VG( odpowiednik naszej 6 i 5 ) za uczestnictwo
      w lekcjach, za umiejetnosc przeprowadzenia lekcji i zaproponowania
      ciekawych cwiczen, a czasem takich ktorych do tej pory nie
      wykorzystywano na lekcji, za zaangazowanie w rozne formy cwiczen a
      nie tylko wybrane. Musze wspomniec, ze wyposazenie szwedzkich sal a
      polskich to jak niebo a ziemia.Ocene G ( odpowiednik 4) otrzymuje
      jesli uczestniczy w lekcjach, niekoniecznie we wszystkich formach,
      ktore sie realizuje ( moze w tym czasie wybrac inne, np. silownia,
      badminton,...) oraz wykaze sie umiejetnoscia przeprowadzenia
      rozgrzewki. Nie otrzymuje sie ocen czastkowych tylko dopiero na
      koniec ( wszelkie rozgrzewki itp. sa na zaliczenie).

      pzdr Al
    • Gość: Mika Powinny być sekcje IP: *.aster.pl 24.11.07, 09:50
      Nie dziwię się niechęci dziewczyn do WF-u. W większości szkół
      polskich nie funkcjonuje taki niesamowity wynalazek jak prysznic,
      pod którym mogłyby się odświeżyć dzieciaki spocone i zakurzone po
      ćwiczeniach. U nas, w Polsce, jak się solidnie pocwiczy na WF-ie o
      8, to przez najbliższych 7 godzin człowiek się klei od potu i
      śmierdzi. Może co najwyżej zagłuszać smród dezodorantem, ale to
      działa na krótko. Kto nie wierzy, niech wejdzie zimą do klasy
      gimnazjalistów po WF-ie...
      Chyba szkole się pokićkało, co czemu ma służyć. Wuefista twierdzi,
      że to uczeń ma służyć WF-owi poprzez zdobywanie wysokich ocen i
      dostosowywanie się do programu, choćby i rzygał z niechęci. A ja
      twierdzę, że to WF ma służyć uczniowi - w celu zaktywizowania i
      zachęcenia dziecka do ruchu. I program ma być taki, żeby sprawiał,
      że dzieci zaczną się ruszać, uprawiać sport. Nie nos dla tabakiery,
      tylko tabakiera dla nosa, drodzy Państwo! Nie uczeń - męczennik
      beznadziejnego WF-u, tylko.. sekcje sportowe dostosowane do
      oczekiwań uczniów!
      Trzeba zrobić tak:
      1. W każdej szkole zainstalować prysznice.
      2. Obowiązkowe 4 godz WF-u rozbić na 2 bloki po 1, 5 godz. Dwa razy
      w tygodniu każde dziecko miałoby wybrany przez siebie trening,
      trwający m.w. godzinę (bo pozostałe pł to przebieranie i mycie).
      3. Ocena na podstawie obecności i aktywności w podejmowaniu wyzwań.
      Mozna by to było wprowadzić i mniej by było dzieci zniechęconych do
      ruchu poprzez kojarzenie go z ohydnym, szkolnym WFem - ale lobby WF-
      istów nie da sobie pomieszac szyków.
      Życie szkolnego WF_isty jest teraz zbyt fajne, by sie zgodził na
      jakiekolwiek zmiany. Pracuje 18 godz w tygodniu, jego praca często
      polega na rzuceniu dzieciom piłki na początku lekcji i zabraniu jej
      na koniec, nikt się do jego pracy za bardzo nie miesza, bo przedmiot
      tzw "michałek", a zarabia gościu tyle samo, co polonistka
      zdzierająca gardło, sprawdzająca tony zeszytów, przez wszystkich
      kontrolowana jako ta, co ma przygotowywac do egzaminów, matur, itd..
      Który WF-ista przyzna, że to, co jest, jest niedobre dla uczniów i
      trzeba to zmienić? Każdy się boi, że będzie musiał ruszyć dupsko i
      skończy się jego ciepła synekurka... Nikt nie podcina gałezi, na
      której sobie bardzo wygodnie siedzi!
      • Gość: tatala Re: Powinny być sekcje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.07, 10:43
        Co dożycia nauczyciela wychowania fizycznego zagadzam się w 100%,
        nie bedę polemizował w sprawie systemu. Zadam Ci proste pytanie czy
        bedziesz się spinał, wymyślał nowe formy aktywności za 1300 PLN na
        rękę miesięcznie. Bo mi się nie chce. Problem leży w finansach,
        jestem pewien, że prawie każdy n-l wf pracował by więcej jak
        otzrymywł by większą pensję. Jak zwykle wszystko sprowadza się do
        kasy, a gadanie o pasji, powołanu można sobie odpuścić, bo pasją i
        powołaniem sie rodziny nie wyżywi.
        Pozdrawiam
        • seth.destructor Re: Powinny być sekcje 24.11.07, 12:24
          Jak ci sie za 1300 nie chce, to i za 2300 nie bedzie chcialo. Mozesz
          przeciez zmienic prace, nie?
          • panistrusia Re: Powinny być sekcje 24.11.07, 12:54
            On już pracuje gdzie indziej. Ale tym marnym 1300 też nie pogardzi, jak za darmo
            dają. A nie, przepraszam, musi przyjść do szkoły i przebrać się w dres.
            Ciekawe, czy podczas podpisywania umowy o pracę zaznaczył, co będzie robił za
            proponowaną mu płacę.
        • kwant27 Re: Powinny być sekcje 24.11.07, 15:33
          Za rzucenie piłki na początku lekcji i zabranie jej pod koniec 1300zł
          miesięcznie to i tak za dużo. Jak się pensja nie podoba, to do widzenia. Nikt ci
          nie każe pracować w szkole.
      • Gość: trogir Re: Powinny być sekcje IP: *.media4.pl 24.11.07, 10:44
        Zgadzam się i podpisuję pod tym czterema rencami! :) Szkolny wf to
        była zmora mojego szkolnego życia, szczerze i serdecznie
        nienawidziłam bezsensownego biegania wokół boiska, przysiadów i
        stania na głowie na ocenę, kretyńskich dwutaktów, rzutów itp. I
        braku możliwości umycia się po tych wszystkich wyczynach!
        Nienawidziłam wf na pierwszej lekcji, gdy byliśmy wyganiani na dwór -
        bo to zdrowe, nie ważne, że jest niecałe 10C a dzieciaki w krótkich
        spodenkach i koszulkach i tego, że na ubranie i jakieś chociaż
        opryskanie się wodą przy umywalce zostaje 10 - 15 minut( prysznic? a
        po co to komu? z resztą jak 30 osób ma wziąc prysznic w 10 minut,
        jeśli są jakieś dwie nieczynne kabiny?)i potem 7 - 8 godzin śmierdzi
        się na lekcji. Najszczęśliwsza byłam, gdy udało mi się wreszcie
        załatwić całoroczne zwolnienie. A nie jestem jakąś kluską, która
        tylko siedzi przed tv, zawsze byłam bardzo aktywna - jezdżę konno,
        pływam, nurkuję, dużo jeżdzę na rowerze, chodzę po górach,
        regularnie chodzę na siłownię i fitness - lubię się ruszać, ale żeby
        to miało jakiś sens i żebym potem miała możliwosc doprowadzenia się
        do jakiegoś przyzwoitego stanu. Dzieciaki w szkole są bardzo
        skutecznie zniechęcane do aktywnosci fizycznej, nauczyciele wf to
        zwykle nie są najlepsi absolwenci AWF, tylko tacy, co to nigdzie po
        studiach się nie mogą zaczepić, bez wyobraźni i chęci do pracy z
        uczniami, ot takie stanowisko żeby się nie narobić a jakoś zarobić.
        Poza tym - co za sens oceniać czyjąś wydolnosć i kondycję? Nie
        lepiej oceniać, czy ta osoba się stara czy nie?
        • aut0mat Re: Powinny być sekcje 24.11.07, 12:10
          Ludzie, nie pieprzcie mi prosze o tym "smrodzie" i o braku prysznica. Chodzilem 12 lat do szkol gdzie nie bylo prysznicow po WF i jakos nikt nigdy na zaden smrod nie narzekal. Choc wsrod rodzicow byly takie glosy czasami.
          Przeciez czlowiek AZ TAK sie nie poci i AZ TAK nie smierdzi. Troche szacunku do samych siebie proponuje miec.
      • Gość: monika Re: Powinny być sekcje IP: *.n4u.krakow.pl 24.11.07, 10:58
        Do tej pory istnieja szkoly gdzie WF odbywa sie na korytarzu (np w
        moim 40tyś mieście Olkuszu). Oczywiście 4 godziny w tygodniu.
        może warto ograniczyć ta ilość godzin a za pieniadze,
        które wyrzuca sie w bloto, wybudowac nareszcie porzadny 1 kryty
        basen w Olkuszu?
        Wprowadzić zamiast WF imienne bony dla każdego ucznia, które
        wykorzysta w wybranych przez siebie placówkach na tenis, aerobik,
        narty, wycieczki piesze, rolki czy siłownie itd

        Ja nie lubilam WF w podstawowce. Zazwyczaj mielismy go na korytarzu,
        bo sala ciagle zajeta, albo nauczyciel pokazywal jakiś pkt na
        horyzoncie i kazal tam biec
        ( ale sam tylka nie ruszył). W liceum i na studiach było lepiej.

        Na szczęście nie obrzydzili mi sportu,bo go uprawiałam poza szkołą,
        ale innym z pewnością tak.
        Myślę, że nudny WF może wiecej szkodzić, niż przyniesc pozytku.
      • Gość: IzaKorn Re: Powinny być sekcje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 11:24
        Gość portalu: Mika napisał(a):

        > Nie dziwię się niechęci dziewczyn do WF-u. W większości szkół
        > polskich nie funkcjonuje taki niesamowity wynalazek jak prysznic,
        > pod którym mogłyby się odświeżyć dzieciaki spocone i zakurzone po
        > ćwiczeniach.

        MASZ ŚWIĘTĄ RACJĘ! Gdyb y mozna było normalnie się umyć, to wiele
        problemów z wf przestałoby istnieć.

        > w Polsce, jak się solidnie pocwiczy na WF-ie o
        > 8, to przez najbliższych 7 godzin człowiek się klei od potu i
        > śmierdzi.

        Niestety, z powodów jak wyżej.

        > Chyba szkole się pokićkało, co czemu ma służyć. Wuefista twierdzi,
        > że to uczeń ma służyć WF-owi poprzez zdobywanie wysokich ocen i
        > dostosowywanie się do programu, choćby i rzygał z niechęci. A ja
        > twierdzę, że to WF ma służyć uczniowi - w celu zaktywizowania i
        > zachęcenia dziecka do ruchu. I program ma być taki, żeby sprawiał,
        > że dzieci zaczną się ruszać, uprawiać sport.

        POPIERAM. Pozwól, że użyję tego argumentu podczas najbliższego
        spotkania Rady Rodziców w szkole mojej córki.

        > Trzeba zrobić tak:
        > 1. W każdej szkole zainstalować prysznice.
        > 2. Obowiązkowe 4 godz WF-u rozbić na 2 bloki po 1, 5 godz.
        > Dwa razy w tygodniu każde dziecko miałoby wybrany przez siebie
        > trening, trwający m.w. godzinę (bo pozostałe pł to przebieranie
        > i mycie).
        > 3. Ocena na podstawie obecności i aktywności w podejmowaniu wyzwań.

        To super pomysł - z tymi blokami. Może uda mi się przekonać
        dyrektora, żeby układajac plan na przyszły rok zastosować takie
        rozwiązanie. Wtedy byłoby łatwiej zadbać o coś konkretnego i nawet
        sie umyć.
      • Gość: wuefistka Re: Powinny być sekcje IP: *.telia.com 24.11.07, 11:57
        O moja droga, nie zgodze sie z Toba. Oczywiscie sa nauczyciele w
        stylu " mata i grajta", ale wiekszosc z nas sie stara, jest oddanym
        swojej pracy, od dawna tlumaczymy dyrektorom szkol, ze wf powinien
        inaczej wygladac i wiele zalezy tu tez od dyrekcji. W szkole ,
        wktorej pracowalam, na pewno dyrektor byl elastyczny i moglismy
        wprowadzac rozne formy ruchu, zima byly sanki i slizgawka, latem
        zabawy na plazy, nie bede wyliczac pozostalych form aktywnosci. A
        jeszcze co do aktywnosci nauczyciela wf. Mialam w polsce 23 godziny
        ciurkiem z 5 lub 10 min. przerwami, poniewaz jestem bardzo aktywna,
        przychodzilam do domu padnieta jak pies pluto.
      • Gość: wuefistka Re: Powinny być sekcje IP: *.telia.com 24.11.07, 12:01
        Oczywiscie podoba mi sie propozycja przeprowadzenia zajec, ale to
        nic nowego, od dawna o tym trabimy. Na szczescie to juz nie moje
        zmartwienie, moze wiecej wuefistow powinno opuszczac kraj, tak jak
        to robia lekarze i wtedy wszyscy zaczna sie zastanawiac dlaczego i
        moze cos ruszy sie w tym temacie.

        pzdr Szczesliwa ze moge pracowac normalnie :)
      • seth.destructor A co z salami gimnastycznymi? 24.11.07, 12:28
        Są szkoły, gdzie dzieciaki cwiczą na korytarzu, a pomiedzy nimi
        przemykają woźne, szatniarki i inni ludzie. Wyposazenie - śmiechu
        warte.

        Zgadzam się z przedmówcami, że w-f nie jest dostosowany do poziomu
        ucznia, ale jak Prokrustes stara się naciągac każde dziecko na
        olimpijczyka. Chyba największą winę ponoszą za to nauczyciele -
        gnebiący uczniów w okularach, grubych, nieruchawych, robiący z nich
        posmiewisko... Czy zna ktoś nauczyciela w-fu, który popracował
        trochę nad takim uczniem, pokazał jak co się robi, podniósł na duchu?
      • Gość: sp Re: Powinny być sekcje IP: *.ists.pl 24.11.07, 23:26
        i co te prysznice pomoga?
        jestem uczennicza szkoly podstawowej, caly tydzien cwicze na nowiutkiej sali z prysznicami (taki jest teraz wymog przy robieniu sal gimnastycznych, zeby byly prysznice).
        tylko, ze...
        nikt z tych prysznicy nie korzysta.
        powod?
        nikomu nie chce sie brac recznikow, to wiekszy balast w plecaku, a szafek na przybory nie ma.
        a pozatym, po WFie mamy najczescie 5-10 przerwy, wiec za ten czas to sie czlowiek nie umyje i nie ubierze.
    • Gość: fitnessman Chcialem uprawiac czynnie sport. Po zrobieniu RTG IP: *.netcologne.de 24.11.07, 10:33
      Chcialem uprawiac czynnie sport.
      Bylem watly, mialem problem z odstajacymi lopatkami.
      Po zrobienu RTG kregoslupa zabroniono mi uprawiac jakikolwiek sport!
      Bylo to dla mnie jak wyrok. Chcialem byc silny i dobrze zbudowany,
      jak moi koledzy.
      Z tym samym zdjeciem kregoslupa w komisji poborowej dostalem
      kategorie A1.
      Wkurzylo mnie to! Ktory lekarz klamal?
      3 lata bez mozliwosci uprawiania sportu...
      Zaczalem po kryjomu uprawiac sport.
      Nie bylo latwo.
      Na kilku silowniach na ktorych probowalem, "trenerzy" byli tylko od
      kasowania za wejscie. Wogole, to im tylko glowe zawracalem, bo oni w
      tym czasie sie gapili na cwiczace laski! Koledzy dawali mi sprzeczne
      rady: Musisz robic wiecej powtorzen z mniejsza waga! Jak ty
      cwiczysz! Musisz robic mniej powtorzen z wieksza waga! I zawsze w
      szatni pojawial sie nacisk, ze musze cos wziasc, bo inaczej sie nie
      da!
      Obecnie cwicze na silowni za granica.
      W ciagu roku udalo mi sie bez sterydow uzyskac wymarzona sylwetke!
      Do dyspozycji mam ortopede, fizjoterapeutke, dietetyczke i
      osobistego trenera. Mam jasno okreslone cele i obliczony realny czas
      kiedy to osiagne.
      Place 40 € miesiecznie.
      Jakie sa ceny za takie uslugi w Polsce?
      Ostatnio w Nautilus, gdzie placilem w Berlinie za jednorazowe
      wejscie 8 euro, w Polsce zazyczono sobie 50 zl!!!
      Nie dajcie sobie wmowic, ze jest to cos ekskluzywnego!
      To tak, jak by w Polsce w McDonaldzie byly wysrubowane ceny, bo jest
      to siec renomowanych wysokiej klasy restauracji!
      Aroganckie zachowanie trenerow w Polsce, ktorzy musza udowodnic, ze
      wszystko wiedza lepiej i daja ci do zrozumienia, ze jestes cienias i
      musisz ciezko cwiczyc! Bardzo to nieprofesjonalne!
      Mozna bez stresu, rzeczowo, w milej, luznej atmosferze.
      I co jest w Polsce nie do pomyslenia... Na powitanie trener caluje
      mnie w policzek.( Nie, nie jest pedalem. W miescie, gdzie mieszkam
      wszyscy sie tak witaja ) Zanim dojde do szatni, musze usciskac
      polowe obslugi. Tu jest naprawde rodzinna atmosfera!
      Tak spoufalac sie z kientem? A co stoi na przeszkodzie, by normalnie
      po ludzku porozmawiac, a potem umowic sie z obsluga do kina?
      Jestesmy ludzmi.
    • Gość: ojapierdziu Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.net.autocom.pl 24.11.07, 10:40
      Problem jest ,niestety, często bardziej prozaiczny. Brak prysznicy,
      brak czasu na prysznice lub cokolwiek innego (osobiście miałam 5
      minutową przerwę po podwójnym wfie w liceum), małe sale albo ich
      brak, 3 lata non-stop grania w siatkówkę w podstawówce (a ja po
      prostu wolałam w kosza, nie żeby jakieś fanaberie jak aerobik). W
      ten sposób nawet osobę chetną do pobiegania udało się polskiej
      szkole zamienić w osobę niechętną. Za co bardzo dziękuję polskiej
      szkole. W drugiej klasie liceum miałam już dyskopatię (bynajmniej
      nie od komputera, a na wf chodziłam).
    • Gość: ania Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.chello.pl 24.11.07, 10:45
      Przez pół podstawówki byłam zwolniona z wfu, bo był dla mnie horrorem. Cały czas
      graliśmy w koszykówkę, której szczerze nienawidziłam, albo zaliczaliśmy tabelkę,
      z której akurat byłam słaba (byłam najniższa w klasie, więc zawsze miałam
      najgorsze wyniki).
      Nikogo nie obchodziło, że trzy razy w tygodniu chodziłam na basen i brałam
      udział w zawodach. Nikogo nie obchodziło, że jestem najbardziej wyćwiczona z
      dziewczyn (szpagat, mostek ze stania itp. to był dla mnie pryszcz),
      najważniejsza była TABELKA i KOSZYKÓWKA, a z nich ledwo dostawałam tróję.
      Całe szczęście zmieniło się to w liceum, w którym samej zdarzało mi się
      prowadzić zajęcia z aerobiku i gdzie w końcu doceniono to, że pływam najlepiej w
      szkole. Ale gdyby nie doceniono, to pewnie nadal miałabym zwolnienie, żeby nie
      mieć trójki na świadectwie.
      • Gość: RM Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.07, 11:14
        Bo nie masz charakteru....
        Poklask jest dla ... nie dla ludzi
      • Gość: RM Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.07, 11:15
        Pracujesz w szkole dla siebie nie dla nauczyciela.
        Szkoła uczy m.in. tego co naley mieć w d.. a co nie.
        • Gość: ania Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.chello.pl 24.11.07, 11:23
          A gdzie ty widziałeś tu pragnienie poklasku? Chodziło o durny stopień, przez
          który miałam niższą średnią, a więc mniejsze szanse na dostanie się do lepszego
          liceum.
          • Gość: też ania Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.icpnet.pl 24.11.07, 12:09
            pod Twoją wypowiedzią sama mogłabym się podpisać. widzę, że w
            polskich szkołach od wielu lat jeśli chodzi o wf nic się nie
            zmieniło. dla mnie dopiero na studiach wf mial sens, można bylo
            wybrać takie zajęcia, jakie się chciało, np. basen, siatkówkę,
            siłownię, aerobic, łyżwy... i nie trzeba było skakać przez kozła.
    • Gość: RM Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.07, 11:01
      Wszystko zależy od ucznia nie nie od nauczyciela.

      Strare porzekadło nauczycieli mówi: "Edukacja jest nieskuteczna oprócz
      przypadków kiedy jest niepotrzebna".

      Szkoła to filtr, odsiewa jakość od mętów. Rodzice decydują czy ich dziecko to
      męty czy "jakość" a nie szkoła! Szkoła formuje rodzice kreują i kierują. To, że
      nauczyciel jest słabszy lub lepszy, jest normalne. To, że rodzice smarkaczy
      ustawiają roszczeniowo, nie. To, że zadawalają się synami i córkami debilami to
      ostatnio norma.

      Ojcze, matko pamiętaj: Jakiego mnie stworzyłeś takiego mnie masz!
      • swiatowidz Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness 24.11.07, 19:41

        > Wszystko zależy od ucznia nie nie od nauczyciela.

        To znaczy, ze nie ma roznicy pomiędzy efektami pracy złego i dobrego
        nauczyciela? to dlaczego o niektórych mówi sie że potrafi nauczyc a o innym, ze
        nie potrafi?

        > Strare porzekadło nauczycieli mówi: "Edukacja jest nieskuteczna oprócz
        > przypadków kiedy jest niepotrzebna".

        wiek porzekadła nie gwarantuje jego 100% słuszności.

        > Szkoła to filtr, odsiewa jakość od mętów. Rodzice decydują czy ich dziecko to
        > męty czy "jakość" a nie szkoła!

        przeceniasz możliwosci rodziców, zwlaszcza w czasach kiedy standardowo nie
        pracuje sie do 15:00 czy 16:00. Rodzice nie sa wszechmogący. A w szkole czlowiek
        uczy się takze zlych zachowan, od rowiesnikow, od nauczycieli, czasem po to żeby
        jakoś przetrwać. nie zawsze rodzice są w stanie to wylapać.

    • Gość: Isztar Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.ip.gronet.pl 24.11.07, 11:08
      Wystarczy na wf'ie zapuścić jakiś kawałek a ciało samo będzie chciało się ruszać
      i ćwiczyć (tudzież tańczyć). Wiem z doświadczenia ;D
    • olias Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness 24.11.07, 11:22
      i to jest panie Tusk ta przepaść między lepszą i gorszą Polską.
      Między wyuborem WF czy fitness, a szkołą wiejską gdzie dzieci mogą
      pograć w piłkę na pastwisku. To będzie bardzo ciekawy eksperyment
      jak lyberałowie pańscy będą zasypywać przepasć miedzy tymi dwoma
      światami. Na takie widowisko to z odległych galaktyk chętnie
      popatrzą.
      p.s. są dząć z tekstu dzsiejsi wf-iści niczym nie różnią się od tych
      z XX w. To samo zakompleksienie.
      • Gość: tatala Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.07, 11:40
        To nie jest problem kompleksów tylko frustracji, której doznają
        pracując w takiej instytucji jak polska szkoła. Skąd sie biorą
        frustracje. Zapytaj nauczycieli to ci odpowiedzą.
        • swiatowidz Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness 24.11.07, 19:06
          Gość portalu: tatala napisał(a):

          > To nie jest problem kompleksów tylko frustracji, której doznają
          > pracując w takiej instytucji jak polska szkoła. Skąd sie biorą
          > frustracje. Zapytaj nauczycieli to ci odpowiedzą.

          frustracje mają wszyscy, przy czym większość nie ma 2 miesięcy płatnego urlopu,
          żeby je odreagować. żenujące podejscie do pracy do której nikt was nie zmusza,
          tylko wybieracie ja z cała swiadomoscia
      • Gość: trogir Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.media4.pl 24.11.07, 11:51
        Jak wnioskuję z twojej wypowiedzi, PiS dniem i nocą pracował nad
        zrobieniem dobrze tym dzieciom na pastwisku, gdyby nie wrogie,
        zajadłe ataki i niewyobrażalne chamstwo układu, teraz każda wiejska
        szkoła miała by stadion olimpijski na wyposażeniu..?
    • Gość: mel Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.madcomputers.pl 24.11.07, 11:23
      jako koszmar? jasne, tylko że to wina migających się koleżanek, które kombinują
      jak mogą!
      nigdy nie byłam jakoś super sprawna, ale dwutakt w koszykówce czy ćwiczenia
      elementów siatkówki tego nie wymagają; potem wychodzi się na boisko wprowadzić
      te elementy do gry i jest przyjemnie, tylko że niestety uczniowie wydają się
      wtedy jacyś zupełnie nieskoordynowani ruchowo - z czystego lenistwa i "niechcenia";
      nie ma nic nudniejszego niż wspomniany fitness, za to gry zespołowe mogą być
      świetne, tylko, że po co ćwiczyć, skoro mama napisze usprawiedliwienie albo
      załatwi zwolnienie? i potem efekty to rozlewające się ciała na plaży... a
      przecież możnaby wstać i poodbijać...

      i nie wiem, czemu te troskliwe mamy nie rozumieją, że jeśli nie od razu, to za
      kilka lat odbije się to na zdrowiu ich dzieci?

      no i co może być lepszego na bolący kręgosłup niż basen???? my w szkole
      płaciliśmy za taką możliwość i jeździliśmy po lekcjach, całując nauczycielkę po
      rękach, że w ogóle stworzyła nam taką możliwość!!
    • dzielanski lekarstwo na problemy z kręgosłupem? 24.11.07, 11:50
      Ciekawa sprawa z tymi zwolnieniami z WF. Do tej opry wydawało mi
      się, że gimnastyka jest właśnie elementem rehabilitacji chorób
      kręgosłupa. Fakt, że ortopedą, ani nawet pielęgniarzem nie jestem,
      ale takimi lewymi zwolnieniami powinna się chyba zająć prokuratura
      (dla dobra dzieci).
      • Gość: niemiesniak Wielka nienawisc do Wfu IP: *.wroclaw.mm.pl 24.11.07, 11:57
        Te wszytskie nagonki na niecwiczocych i slabszych, te znecanie sie
        nad uczniami co maj wiecje w glowie niz w miesniach powoduje wielka
        nienawisc do WF i do wysportowanych kolegow
    • Gość: Wrrr... "biegały szybciej lub rzucały celniej ode mnie" IP: *.bb.sky.com 24.11.07, 11:50
      Chyba to właśnie powinno być oceniane, a nie posiadanie stroju. Skoro
      dziewczyna ma nadwagę i jest niewygimnastykowana, to nie powinna mieć pretensji
      o słabe oceny, tylko wziąć się za siebie.
      • Gość: Atomek Re: "biegały szybciej lub rzucały celniej ode mni IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.11.07, 00:16
        "Skoro dziewczyna ma nadwagę".
        To może ma to genetycznie. Tak jak ty możesz być głupi z urodzenia.
        Jednego i drugiego ćwiczeniami nie wyleczysz :)
    • Gość: Dodo Lenistwo i brak silnej woli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 11:56
      Rola WF w życiu ucznia jest ważna, gdyż pozwala mu się wyładować
      fizycznie i jest potrzebą dla ciała. Rozwój fizyczny idzie też w
      parze z rozwojem umysłowym. Wiedzieli o tym już starożytni Grecy.
      Podczas II wojny światowej Niemcy w Polsce zabronili uprawiania WF i
      zajęć sportowych w istniejących jeszcze szkołach. Mając osobiście
      do czynienia ze sportem, praktycznie przez całe życie, widziałem
      ile trudu zadawali sobie trenerzy np. w Szkołach Wyższych, aby
      przekonać studentów do gimnastyki i uprawiania sportu. Niechęć wielu
      uczestników zajęć do ćwiczeń była wielka, ale podyktowana raczej
      lenistwem. Wielu brało zwlonienia od lekcji WF. Jest na to
      praktykowany sposób. Należy prowadzić w szkołach dla tych
      uchylających się od lekcji WF gimnastkę leczniczą, korekcyjną itp.
      Taki rodzaj sportu powinen przepisywać lekarz dla cierpiących
      na "wady kręgosłupa, otyłość" itp.Z drugiej strony pytanie - może
      wielu z nich poczuło powołanie do stanu duchownego. Przyszli księża
      zwolnieni są z lekcji WF.
    • Gość: Hobbes Leniwce i wapniaki IP: *.tvk.torun.pl 24.11.07, 11:56
      Mysle ze wszystkie te usprawiedliwienia panienek z wielkimi tyłkami lub bojących
      sie złamania paznokietka na lekcji mozna rozbic o kant...
      Po prostu uprawianie sportu nie jest 'trendy'. Żałosne
    • Gość: fanTASTYk Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.07, 11:57
      Rośnie pokolenie grubasów którzy jeszcze mają czelność twierdzić, że ich nadwaga
      jest ok.
Pełna wersja