Gość: 21-latek popieram, wf to idiotyzm IP: 213.199.198.* 24.11.07, 12:12 wyciskam na ławce 80kg, biegam na 60m 7,31s (rek. szkoły), gram w klubie piłkarskim, skacze wzwyż 175cm, jestem super sprawny fizycznie jak na swoje warunki a z WF-u miałem 3 na koniec liceum, bo jedynym sportem jakim uprawialiśmy był ping-pong i uciekałem notorycznie z takich debizlnych zajęć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trogir Re: popieram, wf to idiotyzm IP: *.media4.pl 24.11.07, 12:42 Dokładnie! Ja od kilkunastu lat jeżdzę konno, startuję w zawodach w skokach, pływam, nurkuję - więc JESTEM sprawna, a w szkole zawsze miałam 3 z wf, poza tym wspaniałym czasem, kiedy miałam zwolnienie. Wiec nie opowiadajcie, że dzieciaki nie chcą chodzić na wf z lenistwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gocha Re: popieram, wf to idiotyzm IP: *.smrw.lodz.pl 24.11.07, 12:58 Absolutnie zgadzam się. Mój syn trenował judo, pływał, nurkował (ma tzw. pierwszą gwiazdkę), żeglował (ma patent), grał w piłkę, itp. Kocha sport i sam wymyśla co robić, aby trochę poruszać się. Miał 4 z WFu - za słabo biegał, a facet miał fioła na tym punkcie. Teraz studiuje i w ramach WFu gra w tenisa. Jest zachwycony. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness 24.11.07, 12:26 Jeden lubi to, drugi tamto. To naprawdę nie jest tak, że fitness jest lepszy czy ciekawszy od gier zespołowych. Ani odwrotnie. Wydaje mi się, że rolą szkolnego wu-efu powinno być m.in. pokazanie młodzieży różnych dyscyplin sportu i możliwości ruchu. Na każdą po kilka dosłownie lekcji. Jeśli komuś faktycznie koszykówka nie podpasuje, to zawsze może się pocieszać, że za trzy tygodnie koszmar się skończy i zacznie się, dajmy na to, aerobik albo łyżwy. (Albo niech nawet na te trzy tygodnie załatwi sobie lewe zwolnienie. Zawsze to lepiej niż na cały semestr.) A jak podpasuje, to po tych trzech tygodniach może kontynuować treningi w ramach SKSu albo prywatnie z kolegami. Testy i tabelki też są potrzebne, ale nie tyle jako podstawa do oceny, ile jako informacja zwrotna dla ucznia. Tylko to trzeba też umieć przekazać, wytłumaczyć: w czym dziecko jest dobre, w czym gorsze, do sukcesu w jakich dyscyplinach je to predysponuje, a co powinno ćwiczyć aby nadrobić braki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.07, 12:47 Polecam w Opolu www.activa.opole.pl - tylko dla kobiet! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamilacot Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.07, 12:54 zajecia wf w liceum bylo koszmarem :/ koles (czytaj nauczyciel) dawal nam pilke do kosza albo do siatki i szedl do swojej kanciapy na pogaduchy z innymi wuefistami. zero inicjatywy wlasnej. jedynie w lato zabieral nas na boisko aby zaliczyc tz cuppera (nie wiem jak to sie pisze :( ). od zajec z wf nie migalam sie, ale byly zupelna pomylka. wuefista bral wyplate za sprawdzanie obecnosci. zupelnie inaczej bylo na studiach, moglam sobie wybrac dowolne zajecia od basenu, po przez aerobik, calanetis, pliates, silownie, jazde konna itp. bylo rewelacyjnie. zajecia wf juz mi sie skonczyly na uczelni i teraz zapisalam sie do Akademickiego Zwiazku Sportowego i chodze na darmowe zajecia ze stepu. az chce sie chodzic i cwiczyc :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fortis Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 13:03 Spoko. Poprawi się. Tusk powiedział /obiecał?/, że w każdej gminie wybuduje boisko. Odpowiedz Link Zgłoś
teyoo bo wf jest idiotycznie zorganizowany! 24.11.07, 13:07 Doskonale rozumiem problem. Gdy chodziłam do liceum, nienawidziłam w-fu. Nie mam nic do samej aktywności - jest bardzo potrzebna. Przez kilka lat ćwiczyłam sztuki walki, i to było fajne. Ale szkolna gimnastyka - pożal się boże. Jak wygląda lekcja? Albo granie w piłkę, albo testy. I tu nie rozumiem jednego. Nauczyciel ma określone wymogi na dany stopień, przyznaje punkty wg swoich tabelek.. No powiedzmy, że mamy biegać na 100m. Jeżeli moja koleżanka ma 170cm a ja 162, to wiadomo, że ona ma większe szanse (wyższe osoby, o dłuższych kończynach szybciej biegają). Jaki jest sens oceniać wszystkich uczniów wg tych samych liczb? Przecież nie każdy ma predyspozycje do danej dyscypliny! To niesprawiedliwe. WF to powinny być zajęcia wybrane przez ucznia, albo zarzucenie ocen. Jakim prawem ktoś ocenia moją sprawnośc fizyczną, na którą nie mam wpływu (geny, budowa ciała itp.). Ja rozumiem, że trenując, można dojść do dobrych wyników. Ale szkolna gimnastyka to nie trening! Tam się ocenia 'gotowy produkt'. To jest beznadziejnie durne.. Dopóki będą nudne lekcje i oceny za "ile kto rzuci, ile skoczy", dotąd uczniowie będą unikac lekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: bo wf jest idiotycznie zorganizowany! IP: *.dip.t-dialin.net 24.11.07, 13:32 dolaczam go grona tych, ktorzy nie lubili wf-u w szkole. radosc ze sportu odkrylam dopiero w wieku doroslym, gdy juz nikt mnie do tego nie zmuszal. w podstawowce nie mielismy nawet do dyspozycji sali gimnastycznej. w liceum warunki byly lepsze, chociaz o prysznicach nie bylo mowy. jednak w obu szkolach najgorsze byly nauczycielki. faworyzowaly co bardziej rozwiniete sportowo uczennice, nie potrafily zrozumiec leku niektorych przed np. skokiem przez kozla, nie probowaly nawet ich zmotywowac, zbywaly je milczeniem. w liceum albo bez przerwy gralysmy w siatkowke - na zadanie zawsze tej samej piatki dziewczyn, ktore mialy chody u nauczycielki - albo nauczycielka puszczala nam zniszczone, wiecznie te same kasety aerobicu na malym telewizorku, na ktorym nic nie bylo widac, ani slychac. a pani profesor 2 godziny spedzala na plotkowaniu ze swoimi ulubienicami. brrrrr, dobrze, ze to sie juz skonczylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ooool.. Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 13:38 Zawsze lubiłam wuef, ale jeśli przychodząc na lekcję nauczycielka mówiła weźcie sobie piłkę z magazynku, klucz leży tam i tam, i grajcie, po czym nami się więcej nie przejmowała, to uwierzcie, że każdemu by się nie chciało. Jeśli ktoś nie umie odbić piłki to jak ma grać w siatkówkę? Przez 3 lata liceum grałam w 'taką' siatkówkę, w gimnazjum też było podobnie. Jedynie w podstawówce wszystkie ćwiczyłyśmy, bo nauczycielce się chciało. Bardzo dużo zależy od nauczyciela. Na studiach chodzę na dwa różne wuefy (z kilkunastu do wyboru) bez zaliczenia i naprawdę tutaj się chce ćwiczyć Odpowiedz Link Zgłoś
q-dlaty Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness 24.11.07, 13:40 Ja także nigdy nie przepadałem za WFem. Nie była to raczej wina tego, że nie przepadam za sportem czy też nie jestem w nim dobry. Ja osobiście nigdy nie lubiłem sportów zespołowych, dlatego przede wszystim siatkówkę z czasów podstawówki pamiętam jako horror, i to raczej ze względu na ludzi z którymi grałem, a nie nauczyciela. W liceum z kolei znowu zaczęła dominować siatkówka, ale nauczyciel widząc, że za nią nie przepadam pozwalał mi na bieganie, które akurat lubiłem. Jednak nauczyciele w większości byli dość normalni, i ocena końcowa w większości bazowała na aktywności. W gimnazjum i liceum, za ćwiczenie na wuefie dostawało się plusa, 4 plusy piątka. Nawet jeśli potem dostawało się jakąś tróję za dwutakt, to w obecności 15 piątek się to nie liczyło. Po pierwszej liceum dostałem stypendium do prywatnej szkoły katolickiej w Anglii, i tam wyglądało to zupełnie inaczej. WF właściwie nie był obowiązkowy (tzn. teoretycznie był, ale wiele osób nie chodziło i nikt nie zwracał na to uwagi) i oczywiście nieoceniany. Na każdy trymestr wybierało się jeden sport - rugby, krykiet, squash, itp. i się go trenowało. Muszę powiedzieć, że mimo że ten system wydaje się dużo lepszy, mi też się nie podobał. Ja np. bardzo lubię grać w tenisa, jednak w szkole nigdy tego nie robiłem. Powód? Wybierając dany sport, musiałbym uczestniczyć w treningach, zawodach, itp. A dla mnie liczy się przyjemność z grania. Gdybym mógł pójść o wyznaczonym czasie na kort z kimś, pograć, ewentualnie pod okiem jakiegoś niby trenera który nie ingerowałby w to co robię, to inna historia... A tak wybierałem pływanie albo siłownie gdzie była większa samowolka. Odpowiedz Link Zgłoś
gdabski Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness 24.11.07, 14:17 Wybór - tak. Przymuszanie czy to do piłki nożnej, biegania i koszykówki, czy to do zajęć muzyczno-ruchowych i siłowni jest równie złe. /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dada Należy dokształcić nauczycieli IP: *.chello.pl 24.11.07, 14:42 Dziwie się ze pracują jeszcze tacy nauczyciele którzy oceniają sprawność i umiejętności ucznia. Już od paru ładnych lat należy przede wszystkim oceniać zaangażowanie, aktywność i stosunek do przedmiotu (udział w lekcji - frekwencję na lekcjach) a nie sprawność uczniów. A jeśli już to można oceniać tylko postęp sprawności np. w ciągu roku szkolnego widoczna poprawa jakiejś zdolności motorycznej czy umiejętności. Jeśli jest inaczej to nauczyciele są do zwolnienia. I tyle w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaangażowana Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.07, 15:04 Mam zwolnienie z wfu od 2 klasy gimnazjum (jestem w 3 klasie LO). W podstawowce mialam z wfu "6", dlatgego ze wuefistka potrafiła zainteresować, a co najważniejsze.. ćwiczyła z nami. NIkt sie nie przejmowal tym, ze nie ma nawet miejsca na sali, a zajecia odbywaja sie na korytarzu. Nastepnie wspaniala pani na wysokich obcasach przejela klase i... nie robila nic. Dzisiaj wf mam raz na 2 miesiace, bo wuefista jest dyrektorem. Czy kogos to obchodzi? Kazda z nas miga sie jak moze, a po lekcjach 11 na 15 dziewczyn chodzi na taniec wspolczesny i silownie (25 zł/miesięcznie). Jaki z tego morał? Wiele zależy od nastawienia nauczyciela, jego zaangazowania, pomysłowości. Bo przeciez do prowadzenia aerobicu potrzebny jest tylko sprzet i muzyka... Stół do tenista stołowego może dalej leżec w szkolnym magazynie. Do "ping-ponga" tabelki nie wymyślono. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleman Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.nat.student.pw.edu.pl 24.11.07, 15:19 a potem mamy bandę kalek ktore nie potrafia sie ruszac.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paskudek1 Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 16:41 > a potem mamy bandę kalek ktore nie potrafia sie ruszac.... nie, mamy panny które reaguja alergicznie na siatkówke czy skok w zwyż, za to wspaniale radzące sobie np. na siłowni czy zajęciach aerobiku Kondycyjnie dobre, wytrzymałe itd. Ja wiem że praca w szkole to nie przelewki, wiem że to cięzki kawałek chleba ale niesety, własny wf także wspominam nieciekawie. Te wszyskie biegi na 60, 100, 200 czy 400 m, kretyńskie skoki przez płotk, rzut piłka lekarską, wszystko oczywiście wg tabelek. Najpiękniej wspominam JEDNĄ lekcję wf w technikum - własnie cos w rodzaju aerobiku, przyszła do nas jakas nowa facetka. Na prawdę polubiłam zajęcia ruchowe dopiero na studiach, jeździłam na n ie z przyjemnością - aerobik. Wybrany dobrowolnie, po którym wychodziłam skonana, spocona ale szcześliwa jak diabli. Wiem, że w warunkach szkolnych cieżko jest o taki rozkład zajęć żeby to miało ręce i nogi ale może warto się postarać? I skończyć wreszcie z ocenami za ćwiczenia wg. abelek z rozpisanymi wynikami. TO głupie Odpowiedz Link Zgłoś
olos Re: Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness 24.11.07, 15:48 Szkolny wf szczególnie podstawówka to także była zmora mojego szkolnego życia. Tym bardziej że "nauczyciele" od wf zrobili sobie wojsko z podstawówki - normą stało się to że można było zarobić "z kopa" w tyłek od "magistra od przysiadów" lub nawet w twarz z liścia jak coś się "panu wuefiście" nie spodobało (trochę za późno wkroczyli rodzice i kuratorium).I tak od ósmej klasy znienawidziłem i sport i tych "chamów od WF-u". Miałem zwolnienie i sam chodziłem sobie na basen, badmintona jeżdżę rowerkiem i cieszę się że nie musiałem brać dalej udział w tych kretyńskich kozłach, dwutaktach. Nie cierpię do tej pory wszelkich sportów zespołowych, ale w końcu nie każdy musi być herosem i są na świecie inne sporty niż tylko koszykówka od której można było szału dostać w podstawówce... Też uważam, że te zajęcia nie powinny być oceniane (chyba że za uczestnictwo a nie za wyniki). Ciekawe jakie Małysz czy Kubica mieliby wyniki wg "tabelek"...Pewnie na jakąś marną 3 by im się udało załapać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.elartnet.pl 24.11.07, 18:26 Ja w podstawówce nienawidziłam Wf-u bo cały czas grało się w siatkówkę albo w kosza a ja byłam z tego bardzo słaba. Poszłam na studia przerażona, że na moim wydziale trzeba zaliczyć az 2 lata wf-u. Ale nagle okazało się że proponują mi do wyboru: siatkówkę, koszykówkę, basen, siłownię lub aerobik... a jeszcze była joga. I co się okazało? Pokochałam WF! Najpiew poszłam sobie na semest na basen, potem odkryłam powołanie do aerobiku, pochodziłam sobię trochę na siłownię... nie spodobało mi się zbytnio, ale mogłam wrócić znowu na basen. Jednym słowem miałam WYBÓR! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek A gdyby tak dopuścić IP: *.dip.t-dialin.net 24.11.07, 18:58 ...pozaszkolny sport zamiast WF - i w szkole oceniac potem poprawe sprawnosci ogólnej (zestandaryzowane testy na kondycje, refleks, szybkosc, siłe - ale oceny nie wartosci absolutnych, tylko o ile te wartosci w ciagu półrocza sie polepszyły) plus wyniki z tego sportu? Zaswiadczenie z klubu sportowego ze uczęszcza na treningi i na jakie, plus obowiazkowy test raz na pólrocze (albo i w krótszych odstepach, moze co miesiac). Sam naleze tez do osob które zawsze miały z WF tróje, mimo ze nie opuszczałem zajec. A siły, szybkosci, refleksu itp. nauczyłem sie dopiero po studiach, kiedy zaczałem chodzic do klubu sportowego na boks. Odpowiedz Link Zgłoś
sonix3.pl Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness 24.11.07, 19:21 bardzo się cieszę że ten temat został poruszony, ja moją edukację w zakresie wf zakończyłam sporo lat temu i teraz przyszła kolej na moją córkę - i kompletnie nie mogę zrozumieć komu i czemu służy ten kretyński program. Po co komu skok przez skrzynię ? albo przez kozła?? wf powinien być przyjemnością - powinien zachęcać do aktywności , a przy takim programie nie dziwię sie że rodzice załatwiają zwolnienia swoim dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kate Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 22:57 W podstawówce nawet lubiłam WF. Nie biegaliśmy jak głupki po sali, zwykle graliśmy w dwa ognie albo zbijaka (a dzieciaki to lubią) czasem jakaś koszykówka, siatkówka czy piłka ręczna. Chyba w 6 klasie doszedł nam 4 WF. i mieliśmy do wyboru: taniec połączony z aerobikiem, siatkowke, koszykówke, piłkę nożna. Każdy mogł sobie wybrać i większość byla zadowolona. W gimnazjum miałam 2 razy w tygodniu basen i raz normalny WF. Niby wszystko fajnie, gdyby nie to, że basen byl na 6:55 a po nim na lekcjach do 15... ale na poczatku drugiej klasy zachorowałam dośc poważnie i skonczyła sie moja przygoda z WF liceum: tutaj też ćwiczyłam tylko rok. I niezbyt ciekawie to wspominam. Bieganie na ocene, jakieś testy coopera czy biegi wahadłowe (po 2 latach niećwiczenia kondycja troche spadła. ale choroba byla dość poważna i od lekarza zakaz wiekszego wysiłku) były dla mnie męczarnią. Czasem jakaś silownia, ping pong, siatkówka, hokej czy koszykówka - wszelkie dwutakty i inne na ocene. Pod koniec 1 klasy na WF (podczas biegania) nabawiłam się kontuzji kolana. Wylądowałam w szpitalu, miesiąc o kulach. Pół roku zakazu jakichkolwiek sportów a później "zaleca się conajwyżej plywać". Czasami plywałam, bo to lubię. A teraz na studiach jest super. Ocena za obecność, czasami na przygotowanie rozgrzewki czy czegoś. A wybór szeroki. Różne rodzaje fitnessu (step, shape, streaching, funky, taniec jazzowy, ABT, pilates, joga, nordic walking), sztuki walki (tai-chi, szermierka, kickboxing), gry zespolowe (siatkowka, koszykowka, ping pong, tenis, rugby), plywanie, nauka plywania, możliwość robienia kursów WOPR, zajęcia wyjazdowe - narty, snowboard, wycieczki piesze po górach, rowerowe, paralotnie, windsurfing. i inne Wybór ogromny i każdy coś znajdzie dla siebie. i nikt nie narzeka. I ludzie chcą chodzić ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atomek Bo WFiści to banda IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.11.07, 00:13 Taa z tym WFem w liceum to bzdura. Nauczyciele nie wiedzą nic o człowieku, a każą biegać wszystkim tak samo. Jaki facet się przyzna do słabości, żaden dopóki jakiś idiota go do tego nie zmusi. Jeden miał platfusa, drugi wogóle jakieś krzywe nogi, trzeci wadę serca wykrytą w trzeciej klasie, a ja mam zwężone oskrzela. Co z tego - wszyscy godzinę biegania dookoła parku. A jak ktoś padnie to nie ma winnych. Banda nieodpowiedzialnych idiotów. I to w imię jakichś wyższych idei. Za spódniczkami uczennic się tylko oglądali, jeden sobie taką nawet przygruchał, co z tego, że miał żonę. Dyrektor też był WFista - nie widział. I po co to wszystko? Tak się ludzi zniechęca do sportu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wf Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.net.autocom.pl 25.11.07, 01:30 Prze okno mojego biura widze pobliskie boisko liceum, chłopaki codziennie na mrozie grają w nogę.Czy sami chcą czy kazał nauczyciel,czy rodzice o tym wiedzą ? Co z chorobami stawów, przeziębieniami, skutkami zdrowotnymi w przyszłości? Nienawidziłam wuefu w szkole przez kretyńskie wymagania nauczycieli: - fikołki na podłodze na parkiecie, miałam odbity kręgosłup - powietrzne akrobacje na drabinkach na wysokości kilku metrów nad ziemią - skakanie przez kozła - wybite kciuki na siatkówce. Jednoczesnie prywatnie trenowałam pływanie i jeżdziłam na nartach. Jeśli moja córka nie będzie chciała chodzić na wuef,nie będę się niczym przejmowac, od razu zwolnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raven Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.globalconnect.pl 25.11.07, 12:31 WF był moim najlepszym wspomnieniem z czasów liceum i podstawówki. WQ podstawówce miałem blisko 20 h tygodniowo lekcji WF (szkoła pływacka) czasami zancznie wiecej. Jeśli ktoś nie przyszedł na WF został po prostu wyśmiany. Dopiero w czasie studiów zobaczyęłm jakie nasze społeczeństwo jest ochydnie leniwe, jak laski wola spędzać czas nad dietami cud zamiast się poruszać, wiele razy chciałem wyciągnąc koleżanki na różnoego rodzaju sport ale za każdym razem słyszałem, że się spocą, zniszcza sobie buty, opuszczą wyprzedaż w supermatkecie itd. Gdyby to od mnie zależało wprowadziłbym przymusowe lekcje WF dla wszelkich leni, a tych którzy lewymi zwolnieniami próbują się wymigać wysłałbym na prace społczenie użyteczne typu odgarnianie śniegu ze szklengo boiska-wtedy nauczyłyby się szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratam Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.ticom.pl 25.11.07, 20:00 Uczę się w 1 gimnazjum i nie ukrywam, że wf nie lubię. Jestem osobą z nadwagą, ale od pewnego czasu pracuję nad tym- jem mniej, poza tym dużo biegam. Pomaga mi. W moim przypadku też jesteśmy oceniani wg tabelek- przynajmniej w gimnazjum, w podstawówce naciągli oceny na 4, żeby nie psuło na świadectwie. Na wf kisimy się (najczęsciej po 2 klasy nawet o 2 lata starsze) na jednej, starej i przeciekającej sali gimnastycznej. I jak się tu uczyć? Gramy najczęsciej w nożną - nie lubię, bo często puchną mi grube palce i czuję się jakby z żelaza były. Jeśli chodzi o siatkę to wystarczy, że coś spieprzysz i już wszyscy mają pretensje. Na wfy i inne przedmioty powinno się chodzić grupami i to już od podstawówki- słabi,średni,sportowcy, albo żli dobzi.Byłoby lepiej. Poza tym ja się zawsze przed wfem stresuje-boje się. I tak już 7 lat......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lena Od lekcji WF uczniowie bardziej wolą fitness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 07:38 Pamiętam,że mój nauczyciel nie oceniał tylko moich umiejetności ale takze moje zaangażowanie,to ze nie zwalnialam sie na sile,ze przynosilam stroj.Mialam lepsze oceny od sprawniejszych koleżanek i nie mialam nawet odrobiny ochoty zwalniac sie z basenu,czy sali.Moim zdaniem 60% sukcesu ucznia to podejscie nauczyciela! Odpowiedz Link Zgłoś