Gość: roro
IP: *.acn.waw.pl
09.08.03, 11:37
Nie w okolicach Pucka nad zatoką, tylko Białogóry nad pełnym
morzem, a utonął na własną prośbę. Wypłynąć w taką falę łódką w
morze to istne samobójstwo, na które nie ma rozgrzeszenia.
Musi jaki szatan go podkusił. Nie może być inaczej.