Gość: Anna Wiaczek - Fustik
IP: 134.102.9.*
16.08.03, 08:51
Szanowni Panstwo, czy nie uwazacie, ze z wydawaniem opinii o
przyczynach tej tragedii przed wypowiedzeniem sie ekspertow
troche sie pospieszyliscie?
Wielce nietaktowne sa wypowiedzi producenta tego samolotu, ktory
niewiele godzin po tragicznej smierci obu pilotow nie ma zadnych
watpliwosci co dotego, ze wina za zaistnialy wypadek lezala po
ich stronie.
W pazdzierniku 2000 roku w Toruniu zginal prezes tamtejeszego
Aeroklubu, gdyz silnik samolotu JK-03 odmowil posluszenstwa ( a
raczej rozpadl sie ) w czasie startu.
W czerwcu biezacego roku samolot JK-05 ( takze produkt
krosnienskiego producenta) rozbil sie w Krosnie podczas
podchodzenia do ladowania. Pilot cudem przezyl, ale jak sam w
wywiadzie prasowym twierdzil, tez przyczyna katastrofy bylo
przerwanie pracy silnika.
Czy to wszystko przypadek? Czy wszyscy ci, doswiadczeni
przeciez, piloci popelnili bledy?
A moze przyczyny tej "czarnej serii" nalezaloby doszukiwac sie
zupelnie gdzie indziej, zamiast przedwczesnego przypisywania
winy zmarlym pilotom.
Rodzinom zmarlych pragne w tym miejscu wyrazic moje najszczersze
wspolczucie
Anna Wiaczek - Fustik