dyngos
09.02.08, 07:40
Jako strona w umowie z KZK GOP,uczestnik transportu nie zgadzam się
na tę podwyżkę.
To jest skandal, jak oni się w tym KZK opieprzają. Nikt ich nie
naciska, mogą robić co chcą i opieszałość działań przedstawiona w
tym artykule jest tego najlepszym przykładem.
Tramwaje są brudne, zimne, głośne i trzęsą, na dodatek jeżdżą
rzadko, a ich skład jest ograniczany do jednego wagonu, co w
połączeniu z rzadkimi kursami doprowadza do nagminnego
przepełnienia - noga na szybie, głowa w siatce z rybą jakiejś
tłustej baby.
Mogą zawiesić reklamy na oknach, ale żeby była tablica z rozkładem
linii, numer tramwaju dla roztargnionych to już nie!
W autobusach z wyświetlacza dowiesz się, gdzie możesz wyregulować
traktor, że imieniny ma Balbina, ale o iformacji jak się nazywa TEN,
albo następny przystanek zapomnij!
Bilety już są skandalicznie drogie! Mam porównanie z tyloma
miastami, że mogę to z całą pewnością stwierdzić.
Rozumiem argument, że GOP jest gdzieniegdzie niezbyt ludny i są
pasażersko jałowe przestrzenie, które też trzeba pokonać, ale
ogólnie zagęszczenie ludzi jest bardzo wysokie i z powodzeniem
nadrabia te luki.
W Krakowie chodziłbym na piechotę, ale GOP jest rozlazły, więc
jeździć muszę. Nie będę już kupował biletów! Oficjany powód: nie mam
gdzie; kioski, sklepiki są często daleko od przystanków, a kierowca
cwaniaczy się biletem tylko na 3 miasta - nawet jak jeździ tylko po
jednym!
I tyle: ruchasz mnie? Rucham cię!