Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni

05.03.08, 21:43
No coz, w miescie, w ktorym najbardziej reprezentacyjna ulica nosi
imie oszusta, mordercy i chochsztaplera (nie mial ani matury, ani
skonczonych studiow), a uniwersytet znany jest z "czerwonych"
dyplomow cos takiego nie powinno dziwic. Od 1922 zawsze sie w tym
miescie szczycono zanizaniem poziomu.

Glückauf!
    • Gość: piot Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 21:47
      Przyznaję rację obu panom.Moje dziecko zdaje teraz maturę z
      matematyki ,jest zdolne ale mało pracowało w liceum,mało lekcji,mało
      zadan domowych,małe wymagania mimo fakultetu matematycznego.O fizyce
      nie wspomnę....tragedia.A studia będą na pewno scisłe.Wspólczuję
      zawczasu i dziecku i akademickim nauczycielom dziecka.Wiem co mówię
      bo jestem inżynierem.
      • Gość: piot Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 22:14
        moja krótka wypowiedź odnosi sie oczywiście do artykułu a nie do
        opinii poprzednika.
      • Gość: gazaj Nauczyciele akademiccy są niedouczeni IP: *.gl.digi.pl 07.03.08, 20:58
        Jeżeli absolwent szkoły średniej, który dobrze zdał maturę z
        matematyki, nie rozumie pojęć i zagadnień wykładanych na I roku
        studiów, to jest to wina nauczycieli akademickich, którzy są zbyt
        leniwi, aby uczyć studentów od poziomu szkoły średniej. Wielkie
        paniska uważają, że student ma się sam nauczyć wszystkiego, a oni
        łaskawie ocenią jego wiedzę. Dlatego są problemy i studenci szerokim
        łukiem omijają takie wydziały i uczelnie.
    • Gość: mm Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 22:07
      Się wszechpolak odezwał :/

      Fakt jest taki że takie same problemy są w całej Polsce. Najśmieszniejsze jest
      to że setki milionów złotych rocznie więcej wydawanych co roku na utrzymanie
      systemy edukacyjnego naszego kraju daje kilkakrotnie gorsze wyniki.
      To jest po prostu smutnie i przerażające nie wiem jak sobie poradzę (w przyszłym
      roku matura) na studiach ale jakoś postaram sie to wszystko ogarnąć
    • Gość: pułaski Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.gprs.plus.pl 05.03.08, 22:12
      >w miescie, w ktorym najbardziej reprezentacyjna ulica nosi
      imie oszusta, mordercy i chochsztaplera (nie mial ani matury, ani
      skonczonych studiow)

      Kościuszko???
      Chende choch przed ortografią chri srafa.
      • chrisraf Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni 05.03.08, 23:07
        Nie, Korfanty-(c)hochsztapler, morderca i oszust.

        Rozumiesz teraz?
      • chrisraf Re: Tak dla uspokojenia 05.03.08, 23:21
        www.google.pl/search?hl=de&q=chochsztapler&btnG=Google-Suche&lr=
        • Gość: Savon de Marseille Do Chrisraf- trafiles jak kula w plot! IP: *.dyn.iinet.net.au 06.03.08, 08:49
          Co chciales udowodnic tym linkiem? Ze inni tez nie znaja ortografii?
          Slowo to pochodzi z niemieckiego i zawsze sie pisalo przez "H".

          Jak widac niektorzy moga miec problemy jednoczesnie i z naukami
          scislymi i ze znajomoscia j. polskiego.

          www.google.pl/search?hl=de&q=hochsztapler+slownik&btnG=Suche&lr=
    • opt Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni 05.03.08, 22:34
      1) Programy na niższych szczeblach nauczania sąniedociążone,a w
      liceum przeładowane i nie ma czasu na ich pełną realizację.
      2) Nauczyciel na jakimkolwiek poziomie nauczania bez doświadczenia
      na niższych poziomach jest nauczycielem kiepskim.
      3) Ciągłe,przypadkowe zmiany w programach i wymaganiach nie służą
      osiąganiu nawet dostatecznych wyników
      4) Zwiększanie liczby godzin nie jest lekarstwem na podniesienie
      wyników nauczania,bowiem spotykam uczniów,którym zaoferowano 5-6
      godzin lekcyjnych matematyki tygodniowo,a ich poziom wiedzy dotyka
      podstaw ,a są przekonani o swojej wysokiej wiedzy i dobrych
      umiejętnosciach,bo przecież wywodzą się z profilu matematyczno-
      informatycznego.Prześciganie się szkół w nazewnictwie okazało się w
      ostatnim czasie płytkim chwytem marketingowym bez pokrycia w
      rzeczwistości.To takie oszukiwanie się i uczniów.
    • opt I tak dla przykładu 05.03.08, 22:51
      Kiedyś funkcje trygonometryczne kąta ostrego były realizowane w
      óśmym roku edukacji,powtórzone i rozszerzone dla dowolnego kąta w
      liceum,na studiach powiązane z innymi zagadnieniami i funkcjami
      cyklometrycznymi.Teraz funkcje trygonometryczne realizuje się
      pośpiesznie w liceum,na pochodne i granice z udziałem tych funkcji
      nie ma czasu,a na studiach na tak nieutrwalonym materiale realizuje
      się całki i funkcje cyklometryczne.Wniosek: to dorośli zgotowali
      uczniom taki los,bo jestem przekonany,że w III RP młodzież nie jest
      gorsz niż w PRL-u.
      • Gość: Marek-inżynier Re: I tak dla przykładu IP: *.centertel.pl 06.03.08, 07:40
        Święta prawda! Zdawałem maturę w 79' roku w prowincjonalnych Gliwicach.
        Mój syn zdaje maturę w tym roku. Matematyka, fizyka - bieżący program jest tak
        ograniczony, że nie da się sensownie niczego wytłumaczyć. Do ciekawostek dodam,
        że w 1979 roku przed maturą na powtórkach na normalnych lekcjach fizyki i
        matematyki (żadne tam fakultety) rozwiązywaliśmy nawet równania różniczkowe
        cząstkowe!!!, równanie Lagrange'a no i radzilismy sobie z całkami! A wspólczesny
        problem z konsekwentnie upraszczanymi programami mat-fiz dotyczy też i Europy
        tzw. Zachodniej, Niemcy, Wlka Brytania, Szwecja - mam okazje rozmawiać z
        "inzynierami" z tych krajów, wiem co piszę. Wszyscy wspólczesnie edukowani
        młodzi ludzie UCZĄ SIĘ JAK SIĘ UCZYĆ, ze zrozumieniem itp itd., A trzeba po
        prostu SIĘ UCZYĆ matematyki, fizyki etc. Poza tym zmuszony byłem w szkole do
        przeczytania ze 2 razy większej ilości lektur, kuriozalny jest dla mnie fakt, że
        z "Chłopów" mój syn miał przecztac jeden tom!!! Tyle wystarczy. Za to wie
        matołek jeden jak pisać CV (ja pisałem życiorysy), listy motywacyjne i jak
        zdobyć "doświadczenie" (???)- np. organizując zbiórkę jedzenia dla
        potrzebujacych w TESCO. Z G R O Z A !!!
        • Gość: sqro Re: I tak dla przykładu IP: 157.158.10.* 06.03.08, 13:56
          > że w 1979 roku przed maturą na powtórkach na normalnych lekcjach fizyki i
          > matematyki (żadne tam fakultety) rozwiązywaliśmy nawet równania różniczkowe
          > cząstkowe!!!, równanie Lagrange'a no i radzilismy sobie z całkami! A wspólczesn
          > y
          Co do całek a i owszem możliwe a nawet prawdopodobne jeśli byłeś w dobrym
          liceum, ale Marku inżynierze wybacz ale co do równań różniczkowych ba
          cząstkowych i równania Langrange'a to ci nie wierzę.
          Mają je studenci i to nie wszystkich kierunków technicznych.

          pozdrawiam sqro
          też inżynier (ponoć nawet doktor)
          • Gość: Penk Tynk Re: I tak dla przykładu IP: 82.177.197.* 06.03.08, 15:00
            A komu to potrzebne skoro wszystko mamy z Chin?
            • Gość: opt Do Penk Tynka IP: *.tsi.tychy.pl 06.03.08, 21:04
              Myślę,że pytasz dla przekory,bo o praktycznym zastosowaniu
              matematyki nie trzeba nikogo przekonywać.I dla przekory też
              odpowiem,że po to to jest potrzebne ,by w przyszłosci nie być tanią
              siłą roboczą u Chińczyków, by nam też coś udawało się wnieść do
              nauki i wynalazczości.Tak często zastanawiam się kto będzie
              kontynuował postęp,gdy wymrą nqasi ostatni matematycy ,
              informatycy,elektronicy z prawdziwego zdarzenia-mówię o tych
              rzeczywistych np. informatykach a nie tych,co to potrafią posługiwać
              sie komputerem odtwórczo.
          • Gość: opt Re: I tak dla przykładu IP: *.tsi.tychy.pl 06.03.08, 20:55
            Nie tylko w dobrym liceum ale i w dobrym technikum a takich było
            sporo i dla nich był podręcznik: Zbiór zadań dla klas II,IV i V
            szkoły średniej autorstwa Tadeusza Korczyca i Jerzego Nowakowskiego
            i dla rozstrzygnięcia watpliwości podam tylko,że obejmował on m.in:
            - granice funkcji i ciągów wg,Heinego i Cauchyego
            - badanie przebiegu zmienności funkcji i to nie tylko tych prostych
            - całki nieoznaczone i oznaczone oraz równania różniczkowe
            jednorodne.
      • slawawojcik Re: I tak dla przykładu 06.03.08, 20:49
        Przez 30 lat uczyłam matematyki a najgorzej było przekonac rodziców w
        podstawówce że dzieci powinny odrabiac zadania z matematyki.Tyle ile miałam
        kłopotów z przekonaniem,że jednak to ważne tylko ja wiem.Poszlam na emeryturę i
        tak ,jak przepowiadałam,budzicie się z ręką w nocniku.Chciałam wprowadzac
        ciekawe sposoby nauczania(między innymi przez plastykę)ale doszłam do wniosku,że
        nie będę prowadzic walki z wiatrakami bo nie warto.Wszyscy zbierają efekty
        psioczenia na nauczycieli i dyskusji jak ważna jest religia i ocena z
        niej.Jeżeli społeczeństwo nie zmieni swojego stosunku do nauczycieli to będziemy
        miec pod dostatkiem teologów,dzieci się będą modlic ale tabliczki mnożenia znac
        nie będą bo niepotrzebna.
        • Gość: opt Re: I tak dla przykładu IP: *.tsi.tychy.pl 06.03.08, 21:26
          A czy nie uważasz,że i po części to wina samych nauczycieli.Ile razy
          solidny nauczyciel matematyki był przymuszany do zaniżania wymagań i
          to nie przez uczniów,czy rodziców,a przez innych nauczycieli
          (wychowawców,dyrektorów,inspektorów,wizytatorów,metodyków) a na
          dodatek jeszcze ten podział w gronie pedagogicznym,na tych co to
          maja dobre stosunki z młodzieżą i tych co wymagają .Po latach
          okazuje sie jednak,że tych drugich młodzież bardziej ceni i nie ma
          okazji opowiadać co się to działo jak na religii i innych dość lekko
          traktowanych przedmiotach.Tam gdzie nie ma rzetelnej
          wiedzy,świadomej dyscypliny,jasnych wymagań jest ogólny rozgardiasz-
          to taki współcesny liberalizm.
    • Gość: AndrzejKK Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.3s.pl 05.03.08, 23:09
      Poziom wiedzy z matematyki dzisiejszych maturzystów jest
      beznadziejny. Najlepiej to widać, kiedy trzeba się przekwalifikować.
      Wykładowcy zamiast wpajać nową wiedzę, muszą tych matołów uczyć
      matematyki.
      • Gość: piot Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 23:55
        nie rozumiem dlaczego nazywasz ich matołami? Wszak uczą sie tej
        matematyki tyle ile szkoła wymaga.Mają oceny dobre.A to,że program
        jest marny,szkoła mało wymaga (dobra szkoła-podobno) to juŻ nie ich
        wina.I zapewniam cię,że mało jest wśród uczniów takich,którzy na
        poziomie liceum sami poszerzają swoją wiedzę.
    • Gość: matka dzieciom Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: 83.1.64.* 05.03.08, 23:23
      Za to cały cykl edukacyjny, od podstawówki aż po maturę ma po dwie godziny
      tygodniowo religii. Matematyki jest średnio tylko dwa razy tyle. Nic dodać, nic
      ująć. moja córka w gimnazjum liczyła powierzchnię jezior... w milimetrach
      kwadratowych! Na pytanie zadane nauczycielowi, po co to robi, odpowiedź
      brzmiała: niech się nauczy zamieniać jednostki. Ale czemu na tak absurdalnych
      przykładach?
      • Gość: Lehoo Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.am.szczecin.pl 06.03.08, 09:38
        Na lekcjach religii otrzymać można odpowiedzi na te same pytania, które stawiamy
        na fizyce, matematyce, czy astronomii. Tyle, że odpowiedzi są znacznie prostsze.
        • Gość: tjaa Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.ds13.agh.edu.pl 06.03.08, 13:04
          Nie wiedziałem, że na religii mozna dowiedzieć się jak np. dodawać rezystencję w układzie elektrycznym...
          • Gość: Lehoo Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.globalconnect.pl 06.03.08, 15:15
            Z powodu boskiego zrządzenia Rzast=R1+...+Rn
      • Gość: gazaj Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.gl.digi.pl 07.03.08, 21:07
        Jest wiele zbednych przedmiotow, takich jak chocby PO, a religia z
        pewnoscia nie szkodzi w nauce matemtyki.
    • Gość: chrisraf napisał: chochyntelygent w akcji:)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 23:53
      chrisraf napisał:

      > No coz, w miescie, w ktorym najbardziej reprezentacyjna ulica nosi
      > imie oszusta, mordercy i chochsztaplera (nie mial ani matury, ani
      > skonczonych studiow)

      Diese Aktivitäten führten dazu, dass er am 14. August 1895, kurz vor dem
      Abschluss, der Schule verwiesen wurde. Er hat sein Abitur dank Józef Kościelski,
      eines Reichstagabgeordneten aus Großpolen, extern machen dürfen, sodass er noch
      1895 sein Studium an der Technischen Hochschule Charlottenburg beginnen konnte.
      Nach einem Jahr wechselte er nach Breslau, wo er Philosophie,
      Wirtschaftswissenschaften und Rechtswissenschaften studierte.
      de.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Korfanty
      Negatywnie wyrażał się o Bismarcku za co został relegowany 14 sierpnia 1895 r. z
      klasy maturalnej. Szkołę średnią ukończył w grudniu 1895, po interwencji Józefa
      Kościelskiego, posła do Reichstagu z Wielkopolski, jako ekstern i jeszcze w tym
      samym roku rozpoczął studia na politechnice w Charlottenburgu. Jesienią 1896
      przeniósł się na Królewski Uniwersytet we Wrocławiu (Königliche Universität zu
      Breslau). Mieszkał w pokoju wynajętym przy Ottostraße 19 (dziś ul. Kazimierza
      Jagiellończyka), studiował na Wydziale Filozoficznym i zaliczył dwa semestry
      roku akademickiego 1896/1897. Przerwał studia na dwa lata, podczas których jako
      korepetytor u litewskiego arystokraty Witolda Jundziłły zarobił pieniądze na
      dalsze studia. Podjął studia na tym samym wydziale, miał m.in. zajęcia z
      ekonomii politycznej u profesora Wernera Sombarta, z którym utrzymywał kontakty
      jeszcze przez wiele lat. Mieszkał w tym czasie w pensjonacie przy Neue
      Junkerstrasse 5c, (ul. Jana Kilińskiego). W maju 1901 przeniósł się na ostatni
      semestr do Berlina, gdzie w sierpniu zakończył studia.
      pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Korfanty
      • chrisraf Re: Madrala :))) 06.03.08, 00:54
        Niech zyje Wiki! Gdyby nie ona wiele osob umarloby z niewiedzy.

        Von Koscielski alias Admiralski, umozliwil mu zdawanie matury w
        Breslau. Jednak Korfanty nigdy nie przystapil do egzaminow. Aby
        studiowac na TH Charlottenburg nie potrzebowal matury, wpisal sie
        jako "Gasthörer"/wolny sluchacz. Studiowal na wielu wydzialach nie
        skonczywszy ani jednego kierunku.

        Szkoly sredniej nigdy nie skonczyl. Jedynym swiadectwem jakie
        uzyskal byl tzw. "Primanenzeugnis". Von Koscielski finansowal jego
        potyczki polityczne i jego wystawny tryb zycia. Z miejskiego
        liceum/Gymnasium w Katowicach wylecial nie za negatywne wyrazanie
        sie o Bismarcku, lecz za sianie nienawisci. Jest to dosc spora
        roznica. Nie jeden posel tego czasu wyrazal sie negatywnie o
        Bismarcku. Studiowac przestal. Studiow nigdy nie ukonczyl.

        Moze masz cos do zaoferowania oprocz Wiki?
        • chrisraf Re: Errata 06.03.08, 00:57
          Nie "Primanenzeugnis", lecz "Primanerzeugnis".
        • Gość: chrisraf napisał: chochyntelygent wznosi sie na wyzyny:)))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 21:17
          chrisraf napisał:

          > Niech zyje Wiki! Gdyby nie ona wiele osob umarloby z niewiedzy.

          dla kazdego o inteligencji powyzej slimaka wiadomo, ze niewiedza sama w sobie
          nie jest zjawiskiem powodujacym smierc

          poza tym wiki jest jak zwykle bardziej wiarygodna niz twoje wypociny a'la radio
          erewan

          w archiwach zachowaly sie odpisy swiadectwa maturalnego korfantego, ktory to
          fakt wolisz klamliwie przemilczec, albo tylko korzystasz z wyjatkowo
          niekompetentnego zrodla, ktore historie czyta co czwarta kartke
          klamstwo i manipulacje juz ci wiele razy na forum udowodniono, wiec
          nie ma wielkiego znaczenia, ktora wersja jest tym razem prawdziwa..

          w koncu twoja dewiza za goebbelsem brzmi: klamac, klamac, w koncu ludzie uwierza..
          • chrisraf Re: chochyntelygent wznosi sie na wyzyny:)))))))) 10.03.08, 11:04
            > w archiwach zachowaly sie odpisy swiadectwa maturalnego
            korfantego, ktory to
            > fakt wolisz klamliwie przemilczec, albo tylko korzystasz z
            wyjatkowo
            > niekompetentnego zrodla, ktore historie czyta co czwarta kartke
            > klamstwo i manipulacje juz ci wiele razy na forum udowodniono,
            wiec
            > nie ma wielkiego znaczenia, ktora wersja jest tym razem prawdziwa..

            Bardzo ciekawe! W jakim archiwum zachowalo sie swiadectwo maturalne
            Korfantego? W jakim archiwum mozna znalezc cos na temat ukoczenia
            przez niego ( z sukcesem) studiow? :(

            W cytowanym linku autor artykulu w Wiki powoluje sie na Sigmunda
            Karskiego w „Wojciech (Adalbert) Korfanty“. Tylko, ze wlasnie ten
            pisze calkowicie cos innego na temat Korfusa umyka mu calkowicie.

            Smieszne jest to zdjecie z plyta ufundowana przez Uniwersytetu
            Wroclawskiego, do ktorego on nigdy nie uczeszczal. Dla sprostowania,
            chodzil na wyklady do „Königliche Universität zu Breslau“. Te dwie
            uczelnie maja tyle ze soba do czynienia co piernik z wiatrakiem.

            Ciekawy jest tez wpis: „Studentowi...“ To znaczy, ze on tam swoich
            studiow nie ukonczyl.

            Jeszcze cos na temat przekrecania i manipulacji informarcji?

            Jak to dewiza, Göbelsowska? Klamac, klamac w koncu ludzie uwierza.
            Na poczatku biografii Korfusa Karskiego mozesz cos na ten temat
            poczytac.

            Glückauf!
    • Gość: kaczoland atakuje Re: Kandydaci na studia są niedouczeni - to fakt! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 06.03.08, 02:32
      Takie same problemy wystepuja w calej Polsce i tylko czlowiek ograniczony moze
      tu wplatac podobne dywagacje natury politycznej...

      P.S. Prosze spojrzec na rozwoj takich krajow w Azji jak Korea Poludniowa,
      Taiwan, czy Singapur i zobaczyc jak duzo zainwestowano tam w nauczanie fizyki,
      chemii, matematyki i biologii na praktycznie kazdym poziomie - od szkoly
      podstawowej po studia doktoranckie!
    • Gość: Nikodem P., USA Wiecej matematyki i fizyki, mniej jezyka polskiego IP: 98.223.201.* 06.03.08, 05:05
      W polskich szkolach jest zbyt duzo nacisku na literature polska
      (uczyc sie jej musza wszyscy, nawet przyszli fizycy, co jej strata
      czasu i pieniedzy), zas za malo na nauki scisle (klasy humanistyczne
      koncza nauke fizyki wczesniej niz klasy matematyczne, ale klasy
      matematyczne musza wciaz zakuwac "jezyk polski"). Po pierwsze: jest
      to dyskryminacja nauk scislych na rzecz literatury, co jest zrodlem
      tego, ze polski uczniowie sa wsrod najbardziej tepych w Europie. Po
      drugie: to nie literatura, a nauki scisle sa najblizej logiki i praw
      natury, i to nauki scisle, a nie literatura sa zrodlem postepu
      cywilizacyjnego, technologicznego, naukowego, ekonomicznego i
      spolecznego. No i dlatego mamy wciaz w Polsce ciemnogrod.
      • Gość: a Re: Wiecej matematyki i fizyki, mniej jezyka pols IP: *.3s.pl 06.03.08, 06:03
        neony?
    • Gość: Astra Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 07:26
      chrisraf napisał:

      > No coz, w miescie, w ktorym najbardziej reprezentacyjna ulica nosi
      > imie oszusta, mordercy i chochsztaplera (nie mial ani matury, ani
      > skonczonych studiow), a uniwersytet znany jest z "czerwonych"
      > dyplomow cos takiego nie powinno dziwic....

      No, cóż, w tej sytuacji nie dziwi mnie twoje nieuctwo -
      hochsztaplerze.
      • chrisraf Re: Astra 06.03.08, 09:33
        Twoj atak wobec mojej osoby nie zmienia faktow. Ty sie nigdy nie
        mylisz w pisowni?
        • Gość: gh Re: Astra IP: *.ds13.agh.edu.pl 06.03.08, 12:55
          Pewnie jesteś młodym człowiekiem, absolwentem szkoły III RP, skoro dla ciebie zrobienie blędu ortograficznego na poziomie dziecka z 2 klasy szkoły podstawowej nie jest kompromitacją. Ale to i tak jest w miarę dobrze, skoro dzisiaj 70% ludzi to "dyzlegdycy"...
          • chrisraf Re: gh 06.03.08, 13:30
            Nie wiem czy bardziej kompromitujacy jest blad ortograficzny
            obcokrajowca, czy bledy merytoryczne "znawcow" wlasnej historii.

            Jesli chodzi o moj jezyk polski to wiem, ze nie jest doskonaly.
            Prycuje nad nim. Mowiac szczerze, jest dla mnie komplementem byc
            uwazanym za "absolwenta szkoly III RP".
    • Gość: nauczyciel Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 07:31
      Wszyscy sa za odchudzaniem programów nauczania, bo uczniowie są przeciążeni
      nauką, a jak już to się stanie, to nie możemy się z tym pogodzić!!!
      Brak konsekwencji...
      Może to uczelnie powinny dostosować swoje programy do wiedzy i umiejętności
      maturzystów? A nie klepać od 40 lat tego samego!
      • Gość: panie nauczycielu Więc mamy się cofać? IP: *.ds13.agh.edu.pl 06.03.08, 12:47
        ...
      • Gość: sqro Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 21:00
        > Może to uczelnie powinny dostosować swoje programy do wiedzy i umiejętności
        > maturzystów?

        superrr od dziś nie wymagam od studentów znajomości tabliczki mnożenia bo
        akurat wtedy jeszcze w szkole podstawowej byli chorzy będe tylko oczekiwał żeby
        rodzice dostarczyli usprawiedliwienie.
        • Gość: piot Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 22:07
          twoje stwierdzenie ,ze nie będziesz wymagał(a) tabliczki mnożenia
          jest beznadziejne.Przeciez tutaj chodzi o to,że maturzysta i to
          nawet ten który zda na 100% ma powiedzmy poziom wiedzy "A" a wy na
          uczelni zaczynacie powyzej "A+X" a wiedza z zakresu "X" nie była
          przerabiana w szkole bo w trakcie kolejnych reform wypadła z
          programu.
          Myślę,że pani lub pan asystent pojął w czym rzecz :))))
    • Gość: anonymous Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.08, 07:44
      Mlodzi ludzie w Polsce nie rozumieja ze wyklady nie daja nic
      i z pewnym poziomem uzdolnienia mozna uczy sie samemu.
      Dawno odkrylo to USA wymyslajac szkolnictwo domowe tzn.
      spelnianie obowiazku szkolnego w domu pod
      okiem kuratora ktory sprawdza to raz w roku.
      Caly program Polskich nauk scislych na uczelniach jet
      zapisany w publikacja USA i streszczony w ksiazkach
      Springer Verlag.

      www.springer.com/?SGWID=1-102-0-0-0
      Ksiazki te sa powyzej programu np. Politechniki Warszawskiej
      lub uniwersytecie. Tylko kilku wykladowcow jak Trautmann lub
      Mourin z UW sa porownywalni z poziomem USA
      poprzez rownie dostepne przetrawienie wiedzy USA jak
      analiza czy geometria afiniczna.
      Trzeba po prostu w szkolach srednich miec internet dla kazdego
      ucznia zeby mogl zalaodowac wiedze z nauk scislych
      Wymaga to przede wszystkim pieniedzy w domu i do matematyki
      licealnej i powyzej w pastylce w postaci programow jak
      Mathematica.
      Szkola srednia w USA to przede wszystmi parking-lotniska
      gdzie kazdy komfortowo dojezdza swoim resorowcem.
      • Gość: pg Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.math.ucsb.edu 07.03.08, 17:31
        Chlopie, litosci... byles kiedys w USA? Widziales kiedys amerykanska
        uczelnie...? Uzerales sie z 'hillbillies', ktorym ubzdurzylo sie samemu 'uczyc'
        wlasne dzieci...? Nie?
    • Gość: anonymous Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.08, 08:11
      Nalezy pamietac ze wyskakiwanie Polksich szkol srednich w
      rankingach powyzej szkol USA mimo ze naklady na te szkoly
      w postprlwskiej Polsce sa okolo 100 kroknie mniejsz (np. pensje)
      sa glownie spowodowane wyrosla z PRL motywacja emigracyjna.
      Trzeba zrozumiec ze aby dostac sie do szkoly
      w USA wystarczy mowic biegle po angielsku bez zadnej wiedzy.
      Wystarczy pojechac do Meksyku i isc na uwersytet
      wzgorzami No Gales a to potrafa Meksykanie
      bez zadnej szkoly ani waksztalcenia. Jesli to ejest jedyna motywacja
      trzeba zrezygnowa i wyemigrowac przed uczelnia.
      • Gość: Savon de Marseille Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.dyn.iinet.net.au 06.03.08, 08:55
        Gość portalu: anonymous napisał(a):

        > Nalezy pamietac ze wyskakiwanie Polksich szkol srednich w
        > rankingach powyzej szkol USA mimo ze naklady na te szkoly
        > w postprlwskiej Polsce sa okolo 100 kroknie mniejsz (np. pensje)
        > sa glownie spowodowane wyrosla z PRL motywacja emigracyjna.
        > Trzeba zrozumiec ze aby dostac sie do szkoly
        > w USA wystarczy mowic biegle po angielsku bez zadnej wiedzy.
        > Wystarczy pojechac do Meksyku i isc na uwersytet
        > wzgorzami No Gales a to potrafa Meksykanie
        > bez zadnej szkoly ani waksztalcenia. Jesli to ejest jedyna
        motywacja
        > trzeba zrezygnowa i wyemigrowac przed uczelnia.

        Po polsku jakis straszny belkot ci wyszedl.
        Could you pls say it in English?
    • Gość: stan Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.08, 10:46
      Wystarczy stworzyć system zachęt materialnych dla chcących studiowac kierunki ścisłe a chętni się znajda. Skoro państwu na tym zależy to jedyne wyjscie.
      • Gość: Macho Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: 82.177.197.* 06.03.08, 15:11
        Państwo to sobie może zachęcać, ale co taki fizyk czy matematyk będzie robić po
        studiach? Zostanie chudym literatem?
    • Gość: gosc Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.chello.pl 06.03.08, 11:09
      No tak, przecież całki i różniczki są bardzo potrzebne w życiu zawodowym...Ale
      już taka mentalność, że niektóre rzeczy "wypadałoby znać".
    • wj_2000 Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni 06.03.08, 11:10
      Buzkowa reforma edukacji to katastrofa.
      Czytałem ostatnio historię fizyki. Ludzie, których nazwiska są stale
      powtarzane (np. w nazwach jednostek), kończyli studia w wieku często
      kilkunastu lat. W wieku 21 zostawali profesorami.
      Umysły uzdolnione do matematyki (czy fizyki) są bardzo chłonne już w
      wieku 14, 15 czy 16 lat.
      Tymczasem lata te, również potencjalni kandydaci na inżynierów czy
      naukowców spędzają w infantylnym gimnazjum, które jako obowiązkowe,
      MUSI, niejako z definicji, takie słabe być. Przepadają najlepsze
      lata.
      System PRLowski 7+4 był nieporównanie wydajniejszy. A do liceów nie
      szło 80% populacji, a może z 15. To był poziom! Z mojej klasy, po
      maturze w 1957 WSZYSCY dostali się na studia. (Tylko jeden musiał
      zdawać na medycynę dwa razy w kolejnych latach). Pozostałe 85% szło
      do techników, do zawodówek. I komu to szkodziło?
      Potem zmieniono to na 8+4. Gdyby jednocześnie obniżono początek
      nauki do 6-tego roku, byłoby idealnie, ale i tak było nieźle. W tym
      systemie kształciły się moje dzieci i wyszły na ludzi.
      Dwoje wnucząt jest teraz w gimnazjum i ... włos jeży mi się na
      głowie.
    • kroliklesny Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni 06.03.08, 11:58
      Ksztalcenie "SCISLOWCOW". Piekny neologizm, naprawde! A moze pani
      autorka by wziela troche korepetycji z jezyka polskiego?! Unia
      zaplaci...
    • Gość: ffff Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.ds13.agh.edu.pl 06.03.08, 12:26
      Mam pomysł - w ogole nie uczyc w szkołach matematyki ani fizyki. Wtedy problem zniknie, bo w naszym kraju juz nikt nie będize wiedział co to matematyka.
      • Gość: ffff Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.ds13.agh.edu.pl 06.03.08, 12:36
        Zreszta nie ma po co kształcić inżynierow, skoro po studiach mają zwiazane ręce i praktycznie jedyną drogą kariery jest emigracja. Ucząc przedmiotów "ścisłych" przyczyniamy się jedynie do rozwoju obcych państw i tracimy ludność. Nie uczmy ich więc matematyki wcale, będą zarabiac pracując fizycznie albo pisać wierszyki.

        Bądźmy jak amerykanie, wszak silny mają kraj...
    • Gość: 3,14 Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.08, 15:16
      Matolandia nam rośnie!!!
      Może mi ktoś wyjaśnić w jaki sposób uczeń doszedł do 2. klasy gimnazjum, mając
      problemy z tabliczką mnożenia, nie znając liter w j. rosyjskim (po kliku latach
      nauki), nie wiedząc jak jest nauczyciel po angielsku (po kilku latach nauki).
      Jeszcze 20 lat temu, taki uczeń powtarzałby kilka razy klasę a w końcu wylądował
      w szkole specjalnej. Dzisiaj prawdopodobnie dołączy do grona przyszłych maturzystów.
      Na studiach z kolei coraz częściej pojawia się dresiarstwo umysłowe.
      Zero jakiejkolwiek wiedzy o świecie. Totalny pustostan.
      Pokolenie techno, gierek, telefonów komórkowych itd. Ludzie, którymi będzie
      można manipulować, bo są pozbawieni zdolności samodzielnego myślenia.

      • ruban Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni 06.03.08, 15:28
        Gość portalu: 3,14 napisał(a):

        > Ludzie, którymi będzie
        > można manipulować, bo są pozbawieni zdolności samodzielnego
        myślenia.
        >

        Dokładnie taki jest cel "władz" polskich. Należy stworzyć
        bezmózgowca patriotę i katolika (zagrożenie świadomości narodowej
        przez powstające St. Zj. Europy). Do tego nie potrzeba matematki, a
        wręcz przeciwnie.
      • Gość: Macho Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: 82.177.197.* 06.03.08, 15:58
        No to spróbuj takiego zmanipulować. Zanim jednak, sprawdź czy stać cię na
        dentystę, bo młodzież nasza niewinna jest i ząbki może przeliczyć.
      • slawawojcik Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni 06.03.08, 21:01
        odpowiem jako była nauczycielka-nie wolno dzieci stresowac i zostawiac na drugi
        rok.Trzeba tak uczyc aby nauczyc.Pytanie mojej dyrektorki-co pani zrobiła aby
        uczeń umiał?Ucznia się nikt nie pytał co robi aby się nauczyc-on miał prawo
        niczego nie umiec i niczego się nie uczyc a obowiązkiem nauczyciela było go
        nauczyc.Dla świętego spokoju przepuszczało się wszystkich aby nie miec problemu
        z rodzicami.Stąd mamy te problemy,które przewidziałam parę lat temu.Mam niejaką
        satysfakcję ale jest ona gorzka.
    • hycwcyc Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni 06.03.08, 16:39
      Są niedouczeni. Nie wiem, jak inni, ale ja pamiętam moją naukę matematyki w
      liceum (system 8+4) jako odklepywanie słupków i powielanie schematu.
      Jakiekolwiek pytania typu 'a jakie zjawisko z rzeczywistosci opisuje [wstaw np.
      nierównosc z parametrem, pochodne funkcji, operacje na wielomianach ]'? były
      kwitowane stwiedzeniami 'nie filozuj tylko rób zadanie'.
      To jak taki uczeń ma mieć realne umiejętności matematyczne, skoro nawet nie wie,
      co faktycznie liczy? moim zdaniem, matematyka uczona tak, jak dzisiaj, mogłaby
      się nazywać 'zaawansowane rozwiązywanie rebusów'. Tyle samo praktycznych
      korzyści wnosi.
    • Gość: Pyz Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni IP: 213.135.35.* 06.03.08, 17:37
      Na wydziale Fizyki UW jest dokładnie ten sam problem. Przychodzą ludzie
      inteligentni, ze świetnymi stopniami z matury, ale nie umiejący NIC.

      Wszyscy teraz psioczą i zwalają winę na gimnazjum, a to nie samo gimnazjum
      winne. Gimnazjum jest pomysłem dobrym.
      Problem niestety polega na tym, że razem z gimnazjum wprowadzona została
      "szczytna idea", aby "nie uczyć książkowej wiedzy".
      No to się nie uczy.
      Pamiętam, że gdy chodziłem do podstawówki, to przez pierwsze trzy lata miałem
      "nauczanie początkowe". A w czwartej klasie pamiętam, że nawet się cieszyłem, że
      koniec z tą dziecinadą, jak Środowisko, teraz się zaczynają PRAWDZIWE
      przedmioty: Fizyka, Matematyka, język obcy, historia, potem chemia... Każde z
      osobnym nauczycielem.
      A teraz się okazuje, że JESZCZE W GIMNAZJUM NIE MA PRAWDZIWYCH PRZEDMIOTÓW,
      tylko jest nauczanie początkowe.
      "Nie uczymy dzieci książkowej wiedzy". No to nie uczymy.
      Jedyne, co polska szkoła potrafi dobrze robić to patriotycznie indoktrynować.
      Tak jak w skeczu Piaseckiego i Zygmunta: "Napisz, że młodzież należy wychować
      dokładnie tak - aby ciągneła te wózki, choć nie będzie wiedziała dokąd."
      • fiedor88 Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni 06.03.08, 17:52
        > Jedyne, co polska szkoła potrafi dobrze robić to patriotycznie indoktrynować.
        Czyli nie tylko ja widzę, że niestety nasz system edukacji jest coraz blizszy temu z USA...


        Przy okazji - tragiczny stan polskiego szkolnictwa raczej nie jest wynikiem działania tej czy innej ekipy rządzącej. Jest to efekt kilkunastu lat konsekwentnych błędów.
        A może to celowe? Przecież niewykształconymi ludźmi łatwiej manipulować...
    • aleextra1 Re: Kandydaci na studia wyższe są niedouczeni 02.04.08, 08:33
      To wina rodziców... jak doszedłem do tych wniosków - zapraszam do przeczytania:

      Ukończyłem VIII LO w Katowicach, przez 3 klasy prawie oblewałem matmę i
      ostatecznie ledwo wyciągałem na 2 lub 3 - ojciec mi pomagał jak się dało,
      poszedłem na matmę na P.ŚL. i miałem tam stypendium :) Na ostatnim roku
      niejeden wykładowca mówił nam, że studenci pierwszego semestru przerażają go -
      nie ma dla nich znaczenia kolejność działań - robią wszystko od lewej do prawej,
      niezależnie od działania hehe.
      Nie chciało mi się w to wierzyć, aż raz zobaczyłem :( Przykre nie? A później
      najczęściej Ci ludzie zostają nauczycielami matematyki i tak dalej...

      Nie zganiam na nich winy - to wina rodziców, co walą do szkoły z pretensjami, że
      za ciężko, że dziecko się nie wyrabia, że za dużo się wymaga. Proste
      konsekwencje dbałości rodziców. Lepiej, żeby dziecko nie truło dupy zmęczonemu
      tatusiowi, że ma pracę domową, której on nie umie zrobić - rozwiązanie to
      obniżyć wymagania nauczyciela.

      Presja rodziców jest straszna - wychowanie dzieciaków spada, chamstwo się
      szerzy, nauczyciele są BEZRADNI wobec tego. Niewielu jest charyzmatycznych
      wykładowców których dzieci słuchają - to nie jest prosta sprawa.

      Później takie łebki wynoszą to wszystko do gimnazjum i wyżej. Nagle coś się od
      nich wymaga - o qrka wodna...

      JA OSOBIŚCIE ZWALAM WINĘ NA RODZICÓW!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja