Gość: klient
IP: *.centertel.pl
08.03.08, 13:47
W Corefurze w Katowicach /Belg/ byłem swiadkiem chamskiego
zachowania kasjerki. Klientka płacąca przy kasie poprosiła kasjerkę
o 2 rachunki. Chodziło jej o skorzystanie z bonów
premiowych.Kasjerka sie zgodziła, ale nastapiła zmiana kasjerek i
następna stwierdziła,że po co skoro ona i tak wszystkie bony jej
wbije.Ale kiedy klientka podała bony powiedziała,że nie może jej
wbić obu bonów rabatowych.Rachunek był bardzo wysoki . ponad 150 zł
Krzyczała na klienkę,że powinna o tym wiedzieć. Pani poprosiła o jej
imie i nazwisko, mówiąc,że nie ma identyfikatora.Na co ksjerka
aroganckim tonem podała imię Monika, nazwiska nie usłyszałem i że
jest głównym kasjerem.mówiąc a po co to Pani i że nie bedzie się
wdawać w dyskusje.Ton wypowiedzi kasjerki był chamski.
Piszę o tym zdarzeniu, bo dość często robię zakupy w tym sklepie i
nie pierwszy raz jestem swiadkiem jak ta kasjerka zachowuje się do
klentów w sposób chamski. Ciekawe,że kierownictwo sklepu toleruje
takie zachowanie personelu.