Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian!

IP: *.swietochlowice.net.pl 25.03.08, 22:18
Z tym, że z zewnątrz wygląda na XXI wiek to można polemizować, bo
wg. mnie to "szalone lata 90".
Dwa tygodnie temu bylem zmuszony skorzystać z tej instytucji,
doprowadzony do szewskiej pasji spojrzałem na powieszone na
ścianach "ważne daty w historii biblioteki" i co tam zobaczy lem
ciekawego? 98 - oddanie do uzytkowania nowego budynku, 93 - zakup
systemu komputerowego. Ciekawe..
    • mike-great To jeszcze ktoś tam chodzi ??? 25.03.08, 22:30
      To jeszcze ktoś tam chodzi ???


      Gość portalu: dr wyspa napisał(a):

      > Z tym, że z zewnątrz wygląda na XXI wiek to można polemizować, bo
      > wg. mnie to "szalone lata 90".
      > Dwa tygodnie temu bylem zmuszony skorzystać z tej instytucji,
      > doprowadzony do szewskiej pasji spojrzałem na powieszone na
      > ścianach "ważne daty w historii biblioteki" i co tam zobaczy lem
      > ciekawego? 98 - oddanie do uzytkowania nowego budynku, 93 - zakup
      > systemu komputerowego. Ciekawe..
      • Gość: Zły 35 minut, tyle ostatnio czekałem IP: 213.172.178.* 25.03.08, 22:50
        na książkę, 3 razy podchodziłem do kolejki... i jak to mówią do
        trzech razy sztuka
        • Gość: joyd Re: 35 minut, tyle ostatnio czekałem IP: 77.223.195.* 26.03.08, 21:36
          po co 3 razy podchodzić do kolejki, skoro można w systemie sobie sprawdzić samemu czy książka już jest i wtedy dopiero podejść...
    • Gość: czytelnik Oj, widać, że rzadko tam chodzisz. IP: *.tsi.tychy.pl 25.03.08, 22:38
      ,,wg." - łatwo zauważyć, że książki od dłuższego czasu nie miałeś w ręce.
      • Gość: dr wyspa Re: Oj, widać, że rzadko tam chodzisz. IP: *.swietochlowice.net.pl 26.03.08, 00:11
        za to u ciebie widać, że chyba nie nawet nie pamiętasz kiedy miałeś
        ostatnio kobietę w rękach!
        • Gość: czytelnik Re: Oj, widać, że rzadko tam chodzisz. IP: *.tsi.tychy.pl 26.03.08, 00:32
          lol
          • Gość: dr wyspa Re: Oj, widać, że rzadko tam chodzisz. IP: *.swietochlowice.net.pl 26.03.08, 01:08
            prawda boli..
            • Gość: czytelnik Re: Oj, widać, że rzadko tam chodzisz. IP: *.tsi.tychy.pl 26.03.08, 16:13
              Pisz dalej, jestem kretynofilem. :)
    • Gość: doktorant Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: 61.152.188.* 25.03.08, 22:47
      Czy Biblioteką nie może kierować ktoś bez tytułu ale za to kompetentny? Czy ten
      profesor, z mentalnością, ile szkody wyrządza czytelnikom? Słysząc słowa krytyki
      nadyma się jak świński pęcherz, lustruje, prześwietla. Szkoda, że brakuje mu
      elementarnej wiedzy o funkcjonowanie współczesnych bibliotek i stosowanych w
      nich rozwiązaniach informatycznych.
      • Gość: student Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.domainunused.net 05.04.08, 11:19
        Dyrektorem jest prof... nadyma? czy kiedykolwiek miałeś przyjemość
        spotkać dyrektora? To JEST CHODZĄCA KULTURA!! swoją drogą obok
        siebie ma wielu pracowników, którzy pomagają mu w prowadzeniu tejże
        instytucji...
        zaś co do współćzesnych bibliotek to zapeniam że nie jedno o nich
        wie jako ich bywalec
        a dodać trzeba, że każda modernizacja to kolejne wydatki, które
        lepiej wydać na kolejne książki niż wydawać na sprzęt, który na
        razie nie jest niezbędny bo działa ten, ktory jest...
        nie jest idealny i mi samej nie raz udało się je zawiesić bo bywam
        zbyt prędka i nie raz czekałam dłużej niż 15 minut na książkę ale to
        już zawsze była kwestia kolejki na któą pracownicy biblioteki nie
        maja wpływu ponieważ trzeba każdego czytelnika obsłużyć a to trwa :)
        tak więc do pewnego stopnia zgodz się z zarzutami ale nie w momencie
        gdy wykoślawiają rzeczywisty stan rzeczy... osobiście bardzo lubie
        korzystać z BŚ :)
        pozdrawiam
        • surfen Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! 18.05.08, 19:07
          Gość portalu: student napisał(a):
          > Dyrektorem jest prof... nadyma? czy kiedykolwiek miałeś przyjemość
          > spotkać dyrektora? To JEST CHODZĄCA KULTURA!!

          Tak? A biznes w postaci 40gr za ksero? Nie wstyd Dyrekcji?
    • Gość: nine a gdzie porzadny parking? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 07:10
      nie wspomne o braku mozliwosci parkowania!
      • mike-great Jakto gdzie parking? Na trawnikach!!! 26.03.08, 08:38
        Jakto gdzie parking? Na trawnikach!!!


        Gość portalu: nine napisał(a):

        > nie wspomne o braku mozliwosci parkowania!
    • Gość: student szanuje swoj czas i niestety nie chodze do bibliot IP: 83.12.15.* 26.03.08, 09:08
      biblioteki slaskiej a bardzo bym chcial :(
    • Gość: ss Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 09:13
      wczorajszy czas oczekiwania na książkę to ponad 50 minut, plus ok. 10-15 minut w
      kolejce :(
    • Gość: go Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 09:42
      A może udałoby się też coś zrobić z szatniami? Jeżeli nie masz 5zł
      nie wejdziesz do czytelni. Nie chodzi nawet o brak kaski, tylko o
      brak możliwości wymiany np 10zł na 5.
      Parking to kolejny temat rzeka.
      • Gość: rx Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 10:09
        W końcu ktoś się zajął tym tematem. Ale znając życie nic istotnego
        się nie zmieni. Dopóki w tym kraju władza będzie myśleć w XIXw.
        kategoriach to takie paranoje zawsze będą. KOmputery tragedia, ich
        program do wypożyczania książek to jakieś nieporozumienie,
        notorycznie nieczynne okienko do oddawania książek, jedna kolejka do
        wszystkiego, brak parkingu - tragedia. Jeszcze tylko pracę
        magisterską dokończę i w życiu już tam moja noga nie powstanie.
      • Gość: joyd Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: 77.223.195.* 26.03.08, 21:47
        Zmienić kasę można bodajże w 'informacji', tudzież w kawiarence, a moim zdaniem rozwiązanie jest o wiele lepsze od zwykłej szatni - brak kolejek, pewność, że nic nie zginie, dostęp do swoich rzeczy kiedy tylko potrzeba.
    • Gość: mbmm Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.chello.pl 26.03.08, 10:14
      1.Hol - jaki jest - każdy widzi... A miejsca dla wydających książki skromniutkie. Ciasno tak, jeden drugiemu siedzi na plecach i czasami praca ustaje, bo ktoś musi wstać z miejsca, żeby inny ktoś sięgnął po książki.
      2. Zgadzam się zapłacić za kartę 6 złotych. Ale niech to będzie karta ze zdjęciem, żebym nie musiała nosić ze sobą dowódu osobistego. I po co te karteluszki do podpisywania?!
      3. Dla mnie idealnie funkcjonująca biblioteką jest Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego - zachęcam dyrektora do odwiedzenia jej.
      4. Priorytetem powinno być umożliwienie czytelnikom zamawiania książek przez internet.
      5. Korzystałam z czytelni i po pierwsze zmarzłam strasznie, a po drugie widziałam jak wygląda korzystanie z ksero - 1 automat i koszmarnie długa kolejka.
      6. Oddzielna karta do kserowania to paranoja - powinna być jedna karta, tak jak pisałam ze zdjęciem i z paskiem magnetycznym doładowywanym w automatach.
      7. Wrócę jeszcze do przestronności holu. Robi wrażenie, naprawdę. Szkoda, że przestronność czytelni już takiego wrażenia nie robi.
      8. Często mam wrażenie, że biblioteka zamiast spełniać swoją podstawową funkcję - udostępniania czytelnikom książek - nieco na siłę próbuje spełniać funkcję centrum kulturalnego. Nie bywam na spotkaniach organizowanych w bibliotece. Może i byłoby warto, ale na myśl o tym, że mam jechać do BŚ odehciewa mi się.
      9. Wysłałam takie jak powyżej uwagi już w lipcu do Dziennika Zachodniego. Nikt się do mnie nie odezwał. Nikt tego nie opublikował.
      • Gość: Agnieszka Re: BŚ - Czytelnicy chcą zmian od 10 lat! IP: *.chello.pl 26.03.08, 11:09
        W DZ pracuje Pani red. Malicka, więc nic dziwnego; tam wcześniej mogły się
        ukazywać wyłącznie pochlebne relacje z wystaw, koncertów, dni Szwecji, itp. Pan
        profesor tak uwierzył w PR redakcji małżonki, ze na śladową krytykę gdziekolwiek
        indziej reagował bardzo nerwowymi epistołami z żądaniem sprostowań, itp. Uwagi o
        mało przyjaznym dla użytkownika funkcjonowaniu BŚ były niezmienne od początku
        jej istnienia, ale przez 10 lat nic się nie zmieniło. Dlatego sądzę, ze Pan
        profesor powinien pójść na emeryturę, a władze powinny czym prędzej ogłosić
        konkurs już nie na profesora - szefa klubu osiedlowego, który znajomym oferował
        bibliotekę jako miejsce nobilitujące ich imprezy, ale za to wprawnego w
        nowoczesnej obsłudze bibliotekarza.
        • Gość: zezlona Re: BŚ - Czytelnicy chcą zmian od 10 lat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 10:00
          Goronco popieram.
        • surfen Re: BŚ - Czytelnicy chcą zmian od 10 lat! 18.05.08, 19:10
          > W DZ pracuje Pani red. Malicka, więc nic dziwnego; tam wcześniej mogły się
          > ukazywać wyłącznie pochlebne relacje

          Serio?? To zakrawa na absurd. Klika.

          Już widzę te zmiany... zwłaszcza, że Dyrektor BŚl - jak to już pisano - podobno
          uważa swoją funkcję za dożywotnią.
    • Gość: Morbo Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.stk.vectranet.pl 26.03.08, 10:45
      Jedna uwaga - biblioteka z założenia powinna gromadzić ludzi myślących. Być może system zamawiania (sławne dwie gwiazdki) jest chory i nieco skomplikowany, ale przecież obok każdego stanowiska powinny leżeć instrukcje. Więc skąd w bibliotecznej kolejce do wypożyczalni tylu ciężko myślących, którzy robią tłok, czekają po 20 minut w ogonku by przy okienku dowiedzieć się, że nie złożyli zamówienia? Zauważam paradoks - im dłuższa kolejka, tym procentowa zawartość takich tytanów intelektu większa :)
      • Gość: software engineer Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.elsat.net.pl 26.03.08, 11:04
        Skoro tak wielu ludzi nie wysyła zamówienia to chyba warto zrobić jakąś korektę
        w systemie informatycznym. Jeśli ktoś zamawia z komputera, który fizycznie jest
        w bibliotece to raczej chce to zamówienie zrealizować od razu. Może przed
        wyjściem z systemu powinno pojawiać się okno z informacją, czy czytelnik chce
        wysłać złożone zamówienie. Od tego jest technologia, żeby ją dostosowywać do
        człowieka a nie na odwrót
        • Gość: joyd Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: 77.223.195.* 26.03.08, 21:53
          System jest toporny straszliwie i powinni coś z nim wreszcie zrobić, ale z drugiej strony instrukcje leżą na stolikach, a większości się nie chce po prostu po nie sięgnąć. Potem narzekają, szaty rozdzierają...
      • Gość: zezlona Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 10:04
        Tak i jeszcze "myslaca" pani, ktora objasni intrukcje obslugi tych
        cudow techniki
    • polsz Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! 26.03.08, 11:22
      kiedy 6 lat temu sprowadziłem się do Katowic zapisałem się do biblioteki
      śląskiej, po roku zrezygnowałem. Najpierw czeka się sto lat aż zwolni się komp z
      którego można zamówić książki, potem aby coś znaleźć w katalogu trzeba naprawdę
      dużo samozaparcia, następnie czekanie na realizacje zamówienia a na koniec
      kolejka po odbiór. Średni wizyta w bibliotece zajmował 1,5 godziny. Nie wspomnę
      już o takich absurdach jak beletrystyka dostępna wyłącznie w czytelni...

      Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
      www.cwiczzmaluszkiem.pl/gallery_view.php?type=photo&page=234&id=2867&from=gallery
    • Gość: student Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.wup-katowice.pl 26.03.08, 12:17
      Kiedy byłem niedawno (po raz pierwszy) w czytelni BŚ, wyraźnie byłem zmieszany,
      gdyż nie wiedziałem jakie są dokładnie zasady korzystania z niej. Chwilę
      porozglądałem się po półkach i jednocześnie chcąc znaleźć jakąś przyjazną duszę,
      która mi powie jak "dostać" swój stolik do czytania :) i tu nagle...zjawiła się
      pani, która...ochrzaniła mnie z góry do dołu, powiedziała, że obserwuje mnie od
      chwili i ja cały czas przeszkadzam, kręce się tu i utrudniam pracę... to był
      jakiś koszmar, obiecuję, że już nigdy nie przeszkodze tej pani w pracy!
    • Gość: Jacek A czy mozna już korzystać z parkingu podziemnego? IP: *.dmn.pl 26.03.08, 12:18
      Witam,
      Do wszystkich zalet tej wspaniałej instytucji należy dodać to, że
      przyjeżdżając samochodem najlepiej zaparkować go na trawniku, bo
      cały podziemny parking biblioteki jest dostępny tylko dla
      pracowników. Tak przynajmniej było jeszcze dwa lata temu gdy ostatni
      raz tam byłem. Ciekawe czy nadal tak jest.
      • Gość: zezlona Re: A czy mozna już korzystać z parkingu podziemn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 10:12
        I tak bedzie do konca rzadow absolutnych "wielkiego" profesora... Bo
        gdzie "lubiacy" go pracownicy beda pucowac profesorski samochod?
        Przeciez nie na widoku.
      • surfen Re: A czy mozna już korzystać z parkingu podziemn 18.05.08, 19:12
        Gość portalu: Jacek napisał(a):
        > cały podziemny parking biblioteki jest dostępny tylko dla
        > pracowników.

        Miej troche szacunku! Dla pracowników i dla Szanownego Pana Dyrektora. Przecież
        on też musi jakoś do pracy dotrzeć.
    • Gość: Sur Ksiązki udostępniane na miejscu! IP: *.chello.pl 26.03.08, 14:07
      Skandalem jest przede wszystkim to, ze z wiekszosci ksiazek mozna skorzystac
      tylko w czytelni. Co to za biblioteka, skoro tylko mniejszosc pozycji mozna
      wypozyczyc? Głownie dlatego nie korzystam już z jej usług, bo przeciez nie bede
      czytał pięciuset stron w czytelni,albo wydawal 100 zł na ksero...:/
      • Gość: JustynaK Re: Ksiązki udostępniane na miejscu! IP: *.waldex.3s.pl 30.03.08, 21:56
        może weź aparat i zrób zdjęcia?
    • Gość: krt Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.mmj.pl 26.03.08, 16:26
      ta biblioteka to masakra!! te komputerki nie działają dali mi jakąs kartę, nie dało sie zalogować ...system wyszukiwania i zamawiania jest wogle beznadziejny i niefunkcjonalny..kolejka....po 30 minutach w bezradności opóściłem ten przybytek z niczym....
    • Gość: ktos3 Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 17:27
      System komputerowy w bibliotece umożliwia automatyczne wysyłanie zamówień przy
      wyjściu z konta. Nie rozumiem dlaczego nie jest stosowane takie rozwiązanie -
      można uniknąć problemu "drugiej śnieżynki".
    • Gość: Mól książkowy Ten artykuł musiał zostać napisany! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 17:31
      Cieszę sie, ze ktoś poruszył tę sprawę. Nie będę wypowiadał sie na temat pana
      dyrektora, nie w tym rzecz ale... CZYTELNIK NIE MOŻE TYLE CZEKAĆ na książki.
      Mogą mnie podejmować chlebem i solą robić wystaw dwie setki na miesiąc ale niech
      mi ktoś udostępni najpierw książki! Chcę mieć kogoś w bibliotece kogo zapytam
      jak człowiek (mający prawo do błędów)bez obaw o swoje zdrowie psychiczne. Ludzie
      stamtąd odchodzą, książki mają się w nowoczesnej przestrzeni dobrze, cicho im
      tam... czy to nie pachnie średniowieczem? Nie chcę komputera, chcę życzliwego
      człowieka a potem dopiero sprzęt.
    • Gość: Kwach Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 19:17
      Tiaaa. Pozostaje tylko czekać z jakieś 12-15 lat kiedy to pan Tomasz Malkowski
      ponownie rozpisze się na temat obecnie zachwalanej biblioteki w Jaworznie.
      Przecież za ten czas sprzęt się pewnie zacznie sypać. Postęp technologiczny
      odmieni jego spojrzenie na tą bibliotekę. Szkoda. Ale niech się nacieszy póki
      jest nowa. Bo przecież on nie korzysta z starych bibliotek. Szkoda czasu. Pewnie
      gdyby na środku biblioteki był basen to też by marudził, że za dużo chloru.
    • Gość: edykor@wp.pl Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.238.78.129.ip.airbites.pl 26.03.08, 21:37
      Z uwagą i oburzeniem przeczytałam powyższy artykuł. Od lat korzystam z
      biblioteki śląskiej i jestem pełna uznania za jej organizację oraz przychylny
      stosunek do czytelnika. Uwagi niektórych użytkowników są agresywne i
      roszczeniowe, często bez poważniejszych przemyśleń. Ksero? pewnie że drogie, ale
      na zachodzie w ogóle nie wchodzi w rachubę, kserowanie bowiem jest traktowane
      jako naruszanie praw autorskich. Oczekiwanie na książkę? a jaki to problem
      usiąść w czytelni , nawet czasopism i poczytać, może się nie zapomni czytać? Nie
      twierdzę, że nie można usprawniać działalności, ale bez przesady, proszę
      pojechać do innych bibliotek na świecie, a potem porównywać. Życzę Dyrekcji
      biblioteki życzliwych czytelników i pasjonatów nauki.
      • Gość: Ala Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.chello.pl 26.03.08, 23:06
        A może jednak tabakiera dla nosa, a nie odwrotnie? To korzystających z tego
        pzrybytku powinno spotykać więcej życzliwości. O roszczeniowości Pan dyrektor
        grzmiał już w poprzednim wątku, więc chyba szkoda się powtarzać, nieprawdaż? No
        i skąd edykor wie, że moje i innych uwagi są nieprzemyślane (telepatia?). Ksera
        już proszę z zachodem nie mieszać, skoro jest jeszcze trochę użytkowników,
        którzy stąd nie wyjechali (jak wyjadą, to BŚ chyba trzeba bedzie zamknąć?).
        Czekanie, nauka czytania żeby się nie zapomniało, czytelnie, gazetki - świetne
        porady, szkoda tylko, że najwłaściwsze dla emerytów, a nie studentów, zwłaszcza
        podczas sesji.
        Życzę zdrówka i miłej lektury gazet, w Empiku też da się zrobić, a kawa tam
        lepsza, polecam.
        • Gość: JustynaK Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.waldex.3s.pl 30.03.08, 21:58
          Może lepiej zacząć uczyć się nie tylko podczas sesji? Wtedy nie byłoby żadnych
          problemów.
          • shroeder1970 Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! 01.04.08, 01:32
            Czyli to użytkownicy są winni, że BŚ źle działa, bo przychodzą.
            Gratuluję sposobu myślenia i zbędnego mentorstwa zamiast realnego rozwiązania problemu. Prosze bibliotekę dostosować do ludzi, a nie ludzi do biblioteki.
      • Gość: pkp Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 23:55
        Twój głos jest odosobniony, co wyraźnie widać tak po treści komentarzy, jak i po wypowiedzi red. Malkowskiego. Z tego wynika, że to nie my odstajemy od rzeczywistości wzglednie nie my mamy zaburzone jej postrzeganie. To tak na marginesie.
        Jest takie arabskie powiedzenie: Jeśli już trzecia osoba mówi ci, że jesteś koniem, to lepiej sprawdź, po ile są siodła.
      • Gość: Elizja Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.238.92.46.ip.airbites.pl 31.03.08, 20:47
        Dziękuję za mądrą i wyważoną wypowiedź.
    • Gość: szperacz Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.08, 14:39
      Zmienić trzeba nie tylko sprzęt ale i sposob myślenia niektórych
      ludzi,np. czytelnia Zbiorów Specjalnych.Potencjalny użytkownik już
      po przekroczeniu progu traktowany jest jak przestępca ,w najlepszym
      razie intruz. Najpierw trzeba sie wyspowiadać po co, na co,dla kogo.
      Po takiej "spowiedzi" przechodzi do pracy ,ale niestety czasem
      trzeba sięgnać po słownik lub leksykon,którego nie w innych
      czytelniach.Często okazuje sie ,ze niektórych pozycji wogóle się nie
      udostępnia mają zostać w blizej nieokreślonym czasie
      zmikrofilmowane ale nie są . Rozumiem, ze cenne pozycje muszą
      być"pod szczegolnym nadzorem" ale w takim razie mikrofilmuje sie je
      w pierwszej kolejności i są dostepne . Takze kierownictwo działu
      nadaje się do wymiany. Tak nieżyczliwego stosunku do czytelników nie
      ma w żadnej innej czytelni biblioteki.
    • Gość: kosmonauta. Brynów Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.08, 17:56
      nie zmieniać tego ABSOLUTNIE!!!
      TO ZABYTEK!
      • Gość: Ala Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.chello.pl 29.03.08, 08:02
        Dyrektor przeszedł do kontrofensywy i na forum Katowic zamieścił elaborat,
        wytykający Małkowskiemu m.in.liczbę jego własnych odwiedzin w BŚ! Całą epopeję
        na temat: ja profesor powiedziałem, a kiepski redaktorek nie napisał, z
        odniesieniami do Średniowiecza włącznie, zamieścił na stronach BŚ - jest z czego
        się pośmiać, choć prawda jest taka, że jest to żałosne. BTW, przy znanym
        wszystkim poziomie znajomości kompa i netu pana dyrektora założę się, że to
        dzieło z odnośnikami nie zostało tam zamieszczone przez niego samodzielnie.
        Dyskusyjnym jest dla mnie fakt wykorzystywania do wylewania żali urażonej
        ambicji zarówno pracowników, jak i oficjalnej strony państwowej instytucji.
        Gdyby ten czas i energię pan dyrektor spożytkował na poprawę organizacji pracy
        BŚ, obniżenie ceny ksero, itp, efekty byłyby chyba lepsze, nieprawdaż?
        • shroeder1970 Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! 29.03.08, 09:55
          Czy mogę poprosić o linka? Nie potrafię znaleźć.
          • Gość: polecam wszystkim Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.chello.pl 30.03.08, 22:59
            forum.gazeta.pl/forum/72,2html?f=598w=77567092
          • Gość: finka Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 00:44
            link:
            htttp://www.bs.katowice.pl
            • shroeder1970 Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! 01.04.08, 01:11
              Biblioteka Śląska [...] Nie dzieli czytelników „na naszych” i „obcych”, jak to się często dzieje w bibliotekach akademickich. [...] Biblioteka Śląska nie jest biblioteką uczelnianą [...]
              Może i nie jest, ale książki z dziedziny nauk ścisłych wypożyczyć nie mogłem, bo kierunek moich studiów nie był kompatybilny. Tutaj więc się Pan Malicki mija z prawdą - o tyle, o ile dysklryminuje mnie ze względu na kieruunek studiów. W bibliotece uczelnianej to rozumiem, a nie w bibliotece ogólnodostępnej. Co do czasu wypożyczania - statystyka piękna rzecz - jak rozumiem podawany był czas średni rozbiciu na cały dzień, nie zaś w chwili szczytu.
              Poza tym deprecjonuja Pan Malicki głosy na forum gazety, tylko dlatego, że są anonimowe. Tak, są anonimowe, ponieważ nie dysponują systemem pozwalającym im na skuteczne złożenie skargi o czasie obsługi w chwili, kiedy książka jest wypożyczana. Wspomnę także o tym, że czas do wypożyczenia książki liczy Pan zapewne od przyjęcia zamówienia przez recepcjonistkę, do czasu jej odebrania przez tę tecepcjonistkę. Niech Pan doda do tego czas oczekiwania na bycie obsłużonym przy składaniu zamówienia i przy odbiorze książki. Niech Pan doda także czas na odnalezienie tej książki i złożenie zamówienia przez zupełnie nieintuicyjny interfejs. _TO_ jest dopiero pełen czas obsługi klienta. Nie zaś uśrednione i wg mnie dość wybiórczo podane informacje, które mają wydawać się obiektywne.
              Chwali Pan seniorów i funkcje lulturalne biblioteki. Ja jednak wolałbym, żeby energię i finanse, które Pan przeznacza na takie działania, były raczej przeznaczane na wymianę sprzętu, zmianę oprogramowania, czy naukę wychowania dla recepcjonistek, niezależnie od tego, jak trudna jest im i ciężka ta praca. Wszak człowiekowi dobrze wychowanemu grzeczność nie jest obca nigdy. Czepia się Pan też słowa "lustracja", użytego przez red. Malkowskiego - dla czepialstwa? Nawet, jeśli red. Malkowski zapędził się nieco, dobrze oddał to, co Pan zrobił: przejechał się od razu po użytkowniach z nazwiska, zgodnie z zasadami minionego ustroju, za sam fakt, iż w Pana ocenie odebranie książki trwało krócej niż ktoś podawał. Ale krócej wg jakich kryteriów? Pana, czy faktycznego niezbędnego czasu pobytu w bibliotece? Czy kiedykolwiek dowiadywał się Pan, jak to wygląda od strony przeciętnego użytkownika? Czy też wystarczy Panu informacja z systemu, raport przekaznia książki od-do, bez uwzględnienia realnego czasu oczekiwania? Gdyby Pan odpowiedział "tak, sprawdzałem" i gdybym był złośliwy, poprosiłbym Pana - w myśl Pańskiej metody - o podanie nazwisk: kogo i kiedy Pan pytał i jaki Pan ma na to dowód, bo anonimowe odpowiedzi o których Pan by wspomniał są przeciez niewiarygodne.
              A pradwa obiektywna jest taka: czeka się za długo, szuka i zamawia się źle, o ile nie koszmarnie, obsługa nie jest sympatyczna, a na dodatek często nie dostaje się tego, co się chce - szczegóły w moim wcześniejszym komentarzu, pod pierwszym artykułem red. Malkowskiego.
              Zarzuca Pan red. Malkowskiemu "mijanie się" z prawdą, licencję poetycką, czy wręcz kłamstwa. Tymczasem w moje ocenie właśnie te metody Pan stosuje udzielając niby merytorycznej odpowiedzi na poruszone w artykułach zagdanienia.
              Zgodzę się z Panem o tyle, że audiatur et altera pars. Ale czy Pan kiedykolwiek wysłuchał jakiegoś użytkownika? Czy dopiero potrzebny był Panu pardon le mot "kop" od red. Malkowskiego i uczestników forum, że poczuł Pan się w obowiązku (czy po raz pierwszy od tylu lat?) zareagowac na głos pospólstwa w celu zebrania go do sali Parnassos 14 kwietnia? Czy wcześniej, przez tyle lat, nie było to możliwe? Czy własnie takie zachowanie nie świadczy o tym, że dopiero teraz Pan zszedł na ziemię?
              Na marginesie dodam, że użytkowników nie obchodzi, ile jest woluminów, czy biegają po nie roboty czy krasnoludki, czy recepcjonistki mają jakieś problemy oraz czy komputery mają lat 10 czy pół roku, a także, czy biblioteka ma inne funkcje poza wypożyczaniem/udostępnianiem książek, która to funkcja wydaje się chyba być jej podstawową funkcją. Biblioteka ma działać w swojej podstawowej funkcji tak, by użytkownik nie miał się do czego przyczepić. A jak wykazano i w artykułach i na forum - jest do czego.
    • Gość: JustynaK Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.waldex.3s.pl 30.03.08, 21:54
      Zupełnie nie zgadzam się z opiniami, które w swoich artykułach przedstawił autor.
      Po pierwsze - im większy zasób książek - tym dłużej trzeba na nie oczekiwać,
      racja, że czasem trzeba zająć się czymś innym przez nawet pół godziny, ale nikt
      czytelnikom nie każe przychodzić w okresach szczytu. Sama czekałam kiedyś na
      książkę przez godzinę, bo byłam bodajże trzydziesta w kolejce. Ale na własne
      życzenie - w sobotę około 12.
      Po drugie - w społeczeństwie XXI wieku brak myszek, monochromatyczne ekrany,
      "trudny" system jako jedne z kluczowych argumentów brzmią po prostu śmiesznie.
      Są przecież klawisze strzałek, funkcje systemu są opisane nie tylko na ekranie,
      ale także w INSTRUKCJI OBSŁUGI. Obsługa systemu, który opiera się na tekście nie
      wymaga najnowocześniejszych, płaskich i kolorowych ekranów. Według mnie po kilku
      chwilach jest ona intuicyjna.
      Jeśli chodzi o ksero - rzeczywiście cena wykonania kopii A4 nie jest
      konkurencyjna. Są za to dwa wyjścia - można przynieść aparat fotograficzny albo
      kopiować aparatem w telefonie. Takie telefony to teraz jeden z najmodniejszych
      gadżetów. Oczywiście można także obcować z książką w tradycyjny sposób - czytać
      i robić notatki. Atmosfera w czytelni jest sprzyjająca.

      A słowa o XIX-wiecznym wnętrzu w sposób oczywisty kłócą się z automatyzacją i
      możliwością użytkowania komputerów.
      • Gość: cyztelnik Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.chello.pl 31.03.08, 07:11
        dziewietnastowieczne to jest tam myslenie i sposob zarzadzania.
      • shroeder1970 Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! 01.04.08, 01:28
        Och... to zupełnie niesamowite, przeciez te godzinyszczytu biorą się tylko zz lenistwa użytkowników, a nie z tego, że mają wykłady, ćwiczenia czy też pracują. Jasne. Sesja jest dwa razy w roku, ale to jest jasne jak słońce, ludzie są jacy są i to system należy dostosować do ludzi, a nie na odwrót.
        Co do sprzętu - to samo. Jeśli takie ma być tłumaczenie (idiotyczne zupełnie), to może lzikwidować te komputery. Przecież na ich brak też się nie będzie można skarżyć, bo użytkownicy powinni umieć wyjąć/ odszukać fiszkę i wypełnić rewers. Tak więc argument o idealności tego archaicznego systemu jest pozbawiony wartości logicznej. Co do ksero i aparatów - biblioteka jest nieodpłatna. Nie powinna mieć prawa pobierania opłat, i to ukrytych, na inny cel, bo to jest oszukiwanie podatników, którzy w podatkach już raz zapłacili (i stale płacą) za naprawy siążek i pozostałe kwestie. Poza tym, kiedy ja korzystałem z BŚ kazano mi płacić za możiwość zrobienia cyfrowego zdjęcia. Więc tak samo odpada argument ekonomiczny. Z drugiej strony ksero usprawnia pracę biblioteki, więc może jednak niech będzie? Skoro są problemy z odpowiednią ilością książek do wypożyczenia, to ksero umożliwi zapoznanie się z książkami większej ilości osób, bo czas korzystania z książki w bibliotece przez pojedynczego użytkownika będzie krótszy.
        Można też w ogóle przerzucić wszystko na użytkownika, nawet kwestię przyniesienia sobie książki z magazynu, połączy się to z opłatą za przepustkę na naprawę wykładzin w magazynie i też będzie ok.
        Co do czytania i robienia notatek w sposób tradycyjny i na miejscu... można też zaporoponowac skrybe, który będzie gotykiem przepisywał, za odpowiednią opłatą. To tez sposób tradycyjny, tylko nieco dawniejszy. Tak więc i ten argument jest do niczego.
        Teraz "automatyzacja i możliwość użytkowania komputerów": Powiem tak: Ani to automatyzacja, ani to komputery. Automatyzacja ma skutkować szybkością działania, czego zaobserwować się nie da. A to coś, co stało na dole to nie komputery tylko elektroniczny katalog książek obsługiwany chyba pamięcią i systeme operacyjnym z podręcznego translatora elektronicznego, modnego na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Nie nazywajmy na wyrost tego czegoś, czym nie jest i chyba długo nie będzie.
        Acha, ton wypowiedzi sugeruje kolejny artykuł na zamówienie.
        No i pewnie dla Pana Malickiego nie będzie i tak wiarygodny, bo anonimowy.
    • Gość: ta Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: 89.107.158.* 04.04.08, 08:25
      I co możecie teraz wysyłać zamówienia przez internet?Zadowoleni??
    • Gość: Beata Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 14:17
      Czytam opinie na forum, czytam artykuły z Gazety Wyborczej Pana
      redaktora Tomasza Malkowskiego i wiecie co ?
      Włos jeży mi się na głowie. Jestem oburzona i zastanawiam się czy
      Panu redaktorowi Malkowskiemu tak bardzo zależy na tym, aby
      zniszczyć coś, co ma jeszcze znaczenie dla nauki, kultury i kultury
      duchowej narodu. Nie jestem ani naukowcem, ani dziennikarzem, ani
      związana z BŚl( dla jasności) jestem czytelnikiem GW.
      Obserwując co dzieje się w Polsce na przestrzeni ostatnich lat i
      jak deprecjonowane są wartości ludzkie i człowiek, nie dziwi mnie
      postawa Pana redaktora, który szukając „ chwytliwego tematu” próbuje
      manipulować opinią publiczną. Panie redaktorze - prawdy, kultury
      duchowej, ostoi nauki i historii jaką niewątpliwie jest BŚL nie da
      się zniszczyć żadnym zjadliwym artykułem, a informacje nie mające
      nic wspólnego z etyką dziennikarską i nie mieszczące się w ramach
      prawa prasowego są bezwartościowe( przedstawione opinie młodych
      ludzi są jednostronne i mało obiektywne), są zwykłą „sufitówką”.
      Pan próbuje zrobić zamęt a ludzie i historia i tak ocenią po
      swojemu, niekoniecznie z korzyścią dla Pana.
      Czytelnictwo nie ma kanonów czasowych, więc jeśli chce się
      korzystać z takich instytucji jak biblioteka czy czytelnia radzę
      uzbroić się w cierpliwość i otworzyć umysł na klimat nauki i
      skupienia albo pojąć samemu zasady techniczne obowiązujące w BŚL.
      " Tępota techniczna " nie upoważnia do szukania winnych.To idealny
      przykład jak wiele chcemy nie dając nic w zamian od siebie.
      Pragnę podkreślić,że pośpiech i nerwy nie pomogą nikomu w nauce,
      wręcz przeciwnie.
      I jeszcze jedno - życzę wszystkim. którzy tak łatwo i bez
      zastanowienia krytykują Profesora Malickiego, aby w swoim życiu
      dokonali chociaż 1/1000 tego, co osiągnał Profesor.
      W wypowiedziach na forum przebija buta, zazdrość, głupota, brak
      przenikliwości i lenistwo a także niskie pobudki tak
      charakterystyczne dla dzisiejszych czasów - jeszcze
      bardziej "dowalić" komuś, a najlepiej jeśli jest to osoba znana,
      ceniona i szanowana. Zapewniam Państwa i Panią Agnieszkę, "Szef
      Klubu Osiedlowego"( z całym szacunkiem dla tej funkcji) nie
      dokonałby tego, co Profesor i nie cieszyłby się
      taką opinią i szacunkiem, więc życzę też wszystkim więcej pokory i
      obiektywizmu w wyrażaniu swojego zdania.
      Mam 40 lat, mam swoje sukcesy i porażki, umiem docenić dokonania
      innych, nie kieruje mną zazdrość i śmieszy mnie też to, że opinię
      wydają ludzie piszący z błędami ortograficznymi( Pani Zezlona).
      Byłam bezstronnym świadkiem jak powstawała nowa Biblioteka Śląska,
      ile wymagało to pracy i organizacji - i jest to niewątpliwa zasługa
      Dyrektora - Profesora Jana Malickiego.
      Boleję nad Polską, gdzie znieważa się osoby, instytucje, dokonania
      i " gdzie ani prawa ważą i sprawiedliwość ma miejsce"


























      • Gość: czytelnik Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 04:32
        Tak czytam, czytam,czytam te wypowiedzi
        redaktora,profesora,cztelnikow,pracownikow,"bezstronnego Swidaka"-
        Pani Beaty i mysle,ze kazdy powinien spojzec na siebie i swoja
        prace. Atmosfere BS pamietam jeszcze z czsow jej poprzedniej
        siedziby przy ul.Francuskiej. Nie bylo automatyki, informatyki. Byly
        natomiast magazyny rozrzucone po calych Katowicach a nawet w
        Bytomiu. Byly kolejki do wypozyczalni, do katalogow, do szatni(bo
        miejsce w czytelni wyznaczal numerek z szatni). Byly takze zyczliwe,
        usmiechniete panie szatniarki, ktore byly w stanie
        zapoznac "nowicjuszy" z systemem rezerwowania miejsc w czytelniach.
        Byl jasny system zamawiania, rezerwowania i "odkladania"
        sprowadzonych ksiazek do czytelni lub wypozyczalni. Faktem jest ze
        cierpliwoscia nalezalo sie wykazac na etapie wyszukiwania w
        katalogach i wypelnianiu (czytelnym,prawidlowym,starannym)zamowien
        do wypozyczalni czy czyteln. Ale moim zdaniem bylo to swietne
        cwiczenie do sensownego zaplanowania sobie pracy w
        bibliotece,przygotowanie czegos w rodzaju bibliografii do wszalakich
        prac seminaryjnych, magisterskich itp.
        Wszystkie materialy zamawiane przez cztelnikow byly dostarczane nie
        przez automaty tylko przez niezwykle sprawne panie magazynierki,
        ktore potrafily wylapac bledy,doradzic co zrobic aby szybciej
        otrzymac ksiazke przechowywana poza gmachem przy ulicy Francuskiej.
        Potrafily stalego czytelnika witac jak dobrego znajomego a w 1/2
        godz dostarczyc kilkanascie ksiazek. Oczywiscie zarowno one jak i
        dyzurujace bibliotekarki miewaly gorsze dni ale mozna to uznac za
        sporadycznosc niz norme. Obecnie jest niestety odwrotnie. Nie bylo
        samoobslugowych ksero. Skladalo sie zamowienia w cztelniach i
        wypozyczalni i odbieralo w dogodnym terminie w sekretariacie
        Biblioteki, na zyczenie (tak! czytelnik mogl miec zyczenie) w
        czytelni lub wypozyczalni.Czy to anchronizm? No coz, wole tamte
        anachronizmy od nowoczesnosci w obecnym wydaniu w BS.
        Wszyscy ,stali bywalcy Bibloteki przy ul. Francuskiej,czekalismy na
        od lat zapowiadana budowe nowej nowoczesnej biblioteki...
        I tu troche o zaslugach. Dziwi mnie troche,ze Obserwatorka
        wiekopomnych zaslug prof Malickiego nic nie wspomina o Pani
        Wicedyrektor Barbarze Zajaczkowskiej. Pani ta przez wiele lat
        pracowala w Bibliotece Slaskiej a od pocz. lat 80 byla dyr.ds
        merytoryczych,natomiast w czasie choroby poprzednika prof,Malickiego-
        faktycznym dyrektorem. TO byly najwazniejsze lata decydujace o
        powstaniu nowego gmachu a Jej wysilek, umiejetnosci, praca,
        zaangazowanie spowodowaly ze marzenia cztelnikow i pracownikow staly
        sie rzeczywistoscia. To Ona wreszcie wprowadzala w problematyke i
        specyfike kierowania taka instytucja jak Biblioteka Slaska
        owczesnego doc. a obecnego prof. zw.Malickiego. Jak okazal
        wdziecznosc ten, godny szacunku Pani Beaty, ekspert od prawdy i
        etyki?...
        No coz 'wielki'profesorze, kazdy otrzyma swoje w swoim czasie. I
        prawa beda wazyc i sprawiedliwosc bedzie miec miejsce
        Wiecej wiec pokory
      • shroeder1970 Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! 05.04.08, 13:09
        Cała Pani odpowiedź w zasadzie oparta jest na następujących ZAŁOŻENIACH:
        1/ że jednoznaczne komentarze są stronnicze i przebija z nich zazdrość, głupota itp.
        2/ że wszycy, którzy krytykują dyr. Malickiego są nikim, bo ona dokonał nawięcej dla BŚ.,
        3/ że była Pani bezstronnym świadkiem powstawania biblioteki i dlatego wie Pani najlepiej.

        Po pierwsze, budować trzeba na faktach, nie na założeniach, bo budowanie na założeniach z punktu widzenia logiki nie ma żadnej wartości. Po drugie, Pani założenia są do niczego, bo:
        to, że komentarze są jednostronne, w niczym nie umniejsza ich wartości, ponieważ komentarze krytykują fakty, a nie założenia.
        Po trzecie, nikt nie krytykuje czy pomniejsza zasług Pana Malickiego, a co najwyżej jego "niemoc" w zmianie aktualnego stanu rzeczy, a po czwarte argument, że "byłam bnezstronnym świadkiem powstawania biblioteki" jest conajmniej bez sensu, bo takimi świadkami było conajmniej całe osiedle Paderewskiego.
        Prosze budowac wypowiedzi oprate na faktach, które były doświadczeniami użytkowników, a nie na bałwochwalstwie. Wtedy będzie o czym pogadać
    • Gość: Sympatyk bś Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: 89.107.158.* 05.04.08, 15:01
      Moja wypowiedź nie będzie na pewno obiektywna,gdyż jestem związany z Biblioteką
      Śląską. Chcę tylko przedstawić opinię "trzeciej" strony, czyli pracowników.
      1) TYLKO jeden magzayn jest zaoutomatyzowany, poza tym maszynę obsługują
      ludzie.Tak, LUDZIE,nie roboty. Resztę magazynów obsługują tylko ludzie, którzy
      przy dużym ruchu nei dają sobie rady z wydawaniem ksiązek na bieżąco. O tym że
      jest za mało pracowników nie wspomnę.
      2) O ilości wakatów nie decyduje dyrektor Malicki tylko Urząd Marszałkowski.
      Tak samo jak o zakupie nowych komputerów!
      Pracownicy też narzekają na stary sprzęt, który powoduje opóźnienia w obsłudze
      czytelników!
      3) Skąd ta nagonka na bibliotekę? Moze ktoś chce przejąć stołek po profesorze i
      podpuszcza niecierpliwych czytelników???
      Czy gdi idziecie np. do Urzędu Miasta,zawsze szybko i bezproblemowo załatwiacie
      Wasze sprawy? Jeśli nie,to czemu nikt nie napisze o tym artykułu.
      4) Rozumiem po części niecierpliwość czytelników, ale nie wszystko zależy od
      pracowników! Raczej od ich małej ilości!
      5) Ksero... macie rację,że jest za drogie. Ale biblioteka stara się pozyskać
      fundusze na naprawę ksiązek,których na prawdę cały czas brakuje.
      To tyle.
      • shroeder1970 Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! 05.04.08, 17:26
        Je nie kwestionuję tego, co powiedziałeś. Ja się czepiam tego, co widzę. Co jest tego przyczyną - to dla mnie to kwestia drugorzędna. Tzn. rozumiem, ale nie interesuje mnie to. To jest kwestia dyrektora biblioteki oraz organu założycielskiego. Zarzuty są dość jasne, jak z komentarzy wynika - te same od lat. Skoro zatem dyrekcja od lat się nie poczuwa, to może problem końcowy rzeczywiście jest w dyrekcji, po której nie widać, aby się starała zmienić coś, na co czytelnicy skarżą się od lat.
        Dużo zarzutów (w tym moich) dotyczy też zachowania recepcjonistek. Niezależnie od tego, jak stary jest sprzęt i na co idzie kasa, te panie tam pracują i otrzymują wynagrodzenie. I NIE MAJĄ PRAWA być opryskliwe za moje pieniądze.
        Tak, w Urzędzie Miasta znacznie szybciej załatawia się sprawy, a mają więcej obywateli niż BŚ klientów. Co do ceny ksero - to niezgodne z prawem. Datki na ratowanie książek powinny być dobrowolne, a nie przymusowe, bo biblioteki są bezpłatne.
        No i sposób wydawania książek, brak możliwości przez pełnomocnika, dowolność w ustalaniu, czy książka jest zepsuta czy nie (w moim wcześniejszym komentarzu pod poprzednim artykułem w GW)
        Co do potencjalnej nagonki - jest to argument typu: "A u was to biją Murzynów". Może więc takich argumentów nie podnosić.
        • Gość: Kamillo Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 23:04
          Prawnik się znalazł … a kserowanie jest przymusowe ?
          Jeśli ktos chce kserować , to sobie kseruje,
          i nikt go nie zmusza.
          Szanowny Panie shroeder1970 !
          czytałem pańskie wszystkie teksty i wionie od nich
          nienawiścią do dyrekcji, pracowników i całego systemu tej instytucji.
          Zwyczajnie sączy Pan jad, trujacy jad
          Ma pan powierzchowną znajomość tej biblioteki.
          Pewnie 1-2 razy był Pan w tej bibliotece i od razu się zraził,
          albo może czyha Pan na stanowisko dyrektora, albo nie chciano Pana
          tam zatrudnić? Niewątpliwie ma Pan uraz do tej „firmy”.
          Od kiedy w bibliotekach pracują recepcjonistki ?
          … i za pańskie pieniądze są opryskliwe ? Śmieszny Pan jesteś :)
          Z tekstów które Pan tu wypisał jasno wynika że jest Pan człowiekiem
          konfliktowym, zapewne w Bibliotece Śl. poruszał się Pan jak słoń
          w składzie porcelany. Może któraś z pań zwróciła Panu uwagę i teraz
          wylewa Pan żale na całą instytucję.
          Moje doświadczenie jest takie, że jeśli do kogoś zwracam się tonem
          miłym, uprzejmym i spokojnym, jeśli używam słów dzien dobry,
          przepraszam, dziękuję i jeśli mówię to z uśmiechem, to i wobec mnie
          ta osoba jest miła i sympatyczna.
          Jeśli natomiast jestem w nastroju podłym, bo akurat np. stałem w
          korku ulicznym, albo długiej kolejce i wtedy zdarzy mi się odezwać
          tonem niemiłym, to wtedy druga osoba podobnie zwraca się do mnie. W
          takich sytuacjach następuje eskalacja napięć, nerwy dają
          o sobie znać i sytuacja staje się nieprzyjemna.
          Czy Pan będąc w bibliotece i rozmawiając z Panią, którą błędnie
          nazywa recepcjonistką był miły i uprzejmy ? czy może już w pierwszym
          kontakcie był Pan negatywnie nastawiony, a więc nieprzyjemny?
          A może uważa Pan że jeśli ktoś z pańskich podatków dostaje pensję,
          to może Pan być szorstki i nieuprzejmy, natomiast wobec Pana
          chlebodawcy każdy musi kłaniać się w pas?


          • Gość: lekarz Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! IP: *.chello.pl 06.04.08, 07:07
            Może jakieś pigułki, wizyta u specjalisty?
            Czy nie warto, wysłuchawszy krytyki użytkowników, dokonać kilku zmian na
            początek, żeby w tak prymitywny sposób nie odreagowywać? To o czyhaniu i jadzie
            to symptomy, które mogą się nasilać, a do sierpniowych urlopów daleko...
          • shroeder1970 Re: Biblioteka Śląska - Czytelnicy chcą zmian! 06.04.08, 11:49
            "[...]powierzchowną znajomość tej biblioteki. Pewnie 1-2 razy był Pan w tej bibliotece i od razu się zraził,albo może czyha Pan na stanowisko dyrektora, albo nie chciano Pana tam zatrudnić? Niewątpliwie ma Pan uraz do tej „firmy”. [...] Śmieszny Pan jesteś :)
            [...] jest Pan człowiekiem konfliktowym, zapewne w Bibliotece Śl. poruszał się Pan jak słoń w składzie porcelany. Może któraś z pań zwróciła Panu uwagę i teraz wylewa Pan żale na całą instytucję."
            Hmm... i to ja zieję nienawiścią?
            Dlaczego w ogóle mnie się Pan mnie czepia? Tylko dlatego, że napisałem więcj postów niż inni? Dlatego, ze polemizuję ze stanowiskiem przedstawionym przez obecnego dyrektora? Czy też dlatego, że śmiem mieć inne zdanie na temat funkcjonowania biblioteki, niż wymieniony?

            Niemal wszyscy użytkownicy dokładnie potwierdzają moje zarzuty, a trudno posądzić, że pozostali komentatorzy nienawidzą dyrektora i także czyhają na jego stanowisko.
            Na temat wygody poruszanis się w bibliotece wiele już napisano, na temat obsługi również, zaś panie, które pracują czy pracowaly w punkcie przyjmowania i odawania książek trudno nazwać bibliotekarkami. A że za moje pieniądze? Tak za moje także. Biblioteka jest państwowa, a ja płacę podatki.
            Pan widocznie nie uważa, aby obywatel miał prawo domagać się prawidłowego funkcjonowania tego, co z państwowych (czyli naszych) pieniędzy, niemniej jednak ja uważam inaczej.
            Czyni mi Pan zarzuty, że moze byłem niemiły w stosunko do pań w recepcji. Pan mnie nie zna, nie wie Pan, jaki jestem, zaś na forum są zastrzeżenia co do sposobu obsługi, znowu potwierdzające moje zarzuty. Z Pańskich... domysłów... buduje Pan tezę z którą nie sposób logicznie polemizować, albowiem teza logiczna nie jest. Wyciąga Pan fałszywe wnioski na podstawie błędnych przesłanek.
Pełna wersja