Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera

IP: 213.139.155.* 21.04.08, 15:18
Bo jesteśmy jeszcze na niższym etapie rozwoju kultury. I boję się,
że tak szybko tego nie zmienimy, bo nie ma w tym mieście wielkiego
dla niej zrozumienia.
-----------
BZDURA!!!! - Bo nie byl Polakiem!!!!!
I kazdy dobrze wie i czuje ta "tajemnice".
Wlasnie o to chodzi: gdyby byl Polakiem,
to by juz dawno byl eksponowany, a pracownicy
kultury by sikali z podniecenia i chwalenia......

Setki podobnych, a nawet znacznie wiekszych,lepszych przykladow
z okolicznych, slaskich miast - i zawsze o to samo chodzi, o to
samo......

A mozna by z tego tyle zrobic
---> marketingowo itp.
---> ale tez w sensie "naprawiania prawdy" historycznej
---> w sensie "odbudowywania lokalnosci/Slaskosci" (tzw.tkanki)

Tylko ze "ktos" tego nie chce..... :(((((
Ja wiem - kto. Ale przeciez wszyscy (pod)swiadomie wiedza.....
Nawet gorole to czujom, jesli tylko mysla,
ze zyja na zaklamanym przez ich rodzicow Slasku.......
    • Gość: autochton a czego oczekujecie od polskiego okupanta? IP: *.katowice.pl 21.04.08, 16:39
      po 1945 roku potrafili tylko niszczyć i rabować.
      A i przedtem mieli szowinistyczne nastawienie - przykład Grażyńskiego chyba
      wystarczy.
      A Status Organiczny Województwa Śląskiego to chyba w ich imieniu Marsjanie
      podpisali - jak tylko nadażyła się okazja to to skasowali.
      Tak wygląda polskie dotrzymywanie umów.
      • Gość: tom A Niemcy dotrzymywali IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.08, 17:27
        Niemcy z dotrzymywaniem zdania nie byli lepsi.
        To że sie nie rozwija jest jeden powód, przez 45 lat przyjezdzali
        nie wykształceni a ci co sie wykształcili w wiekszosci wyjechali do
        wiekszych miast z powodów finansowych.
        Na to potrzeba lat az Ślask stanie sie dobrym miejscem do mieszkania.
        Teraz na Slasku zle sie zyje, władza lokalna sie kłóci, nie wykonuja
        najprostszych zeczy aby poprawic zycie mieszkancom a co dopiero
        mieli by dbac o kultury która jest jednak drog..
        • rodowiczmaryla Re: A Niemcy dotrzymywali 21.04.08, 17:35
          Kultura,historia,prawda,korzenie itd.
          to podstawa rozwoju, stabilnosci i zdrowia regionu (=Slask, ino!).
          Bez nie idzie, to schizofrenia, a my chcemy byc soba i Europa!
        • Gość: yty Re: A Niemcy dotrzymywali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 18:48
          A co Niemcy mają tu do rzeczy? Nie rozumiesz, że można nie być Niemcem, i nie
          być Polakiem, ale być Ślązakiem? Zresztą - po II wojnie Polacy otwarli
          poniemieckie obozy koncentracyjne, w których zamykali Niemców i Ślązaków... Ale
          o tym, to się jakoś nie mówi...
          • fyrlok Re: A Niemcy dotrzymywali 21.04.08, 21:54
            Wszystko sie zgadza, masz racje, tez tak to widze.
            Ale Bellmer jednak raczej czul sie slaskim Niemcem
            albo niemieckim Slazakiem.
            • Gość: euforever Re: A Niemcy dotrzymywali IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.04.08, 05:53
              Dlaczego probujesz narzucic mu narodowosc? Moze byl po prostu czlowiekiem? Nie przeszlo ci to przez glowe?
              • mimad Re: A Niemcy dotrzymywali 23.04.08, 16:54
                Narzucić? Ależ on był Niemcem :) Co nawet odcisnęło się dość mocno na jego
                twórczości... A to, że urodził się na Górnym Śląsku to coś zmienia?
                • Gość: śląskobrzmiący Re: A Niemcy dotrzymywali IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.08, 02:32
                  mimad napisał:

                  > Narzucić? Ależ on był Niemcem :) Co nawet odcisnęło się dość mocno
                  na jego
                  > twórczości... A to, że urodził się na Górnym Śląsku to coś zmienia?
                  tak zmienia! Jakbyś znał niemiecką mentalność to byś wiedział (m.in.
                  pierwszeństwo Heimatu). Niemiec, który wie, że Śląsk to jego Heimat
                  zawsze powie, że jest śląskim Niemcem. Oczywiście może też
                  powiedzieć że jest niemieckim Ślązakiem albo po prostu Ślązakiem.
                  Jakby się urodził na Bawarii byłby Bawarczykiem. Wiem, to zbyt
                  skomplikowane dla Polaka, gdzie "być Polakiem" ma tylko jeden
                  odcień - nie wysilaj się i tak tego nie zrozumiesz.
      • Gość: Okupant Re: a czego oczekujecie od polskiego okupanta? IP: *.omi.pl 21.04.08, 19:16
        A w moim miasteczku jak niemcy weszli w 39r. to na drugi dzień
        roztrzelali wszystkich nauczycieli, sędziego i paru cywili.
        I tak okazali wyższość kultury niemieckiej.
        I masz szczęście ,że teraz jesteś pod okupacją Polską, bo gdybyś
        był pod radziecką, to już byś dawno wąchał kwiatki od spodu, a twoi
        bracia i siostry mieli by starogermańskie imiona jak: Grisza, Iwan i
        Tania.

        • Gość: mb Re: a czego oczekujecie od polskiego okupanta? IP: *.eranet.pl 21.04.08, 19:55
          No to w Twoim, bo np. we wsi parafialnej moich przodków, Sowieci zniszczyli i
          zagrabili kościół z winami mszalnymi włącznie. Wniosek -> było co niszczyć ->
          Niemcy to zostawili w spokoju.
        • fyrlok Re: a czego oczekujecie od polskiego okupanta? 21.04.08, 21:55
          Przypuszczalnie nie piszesz ze Slaska.

          Pozatem: przypuszczalnie nie znasz (gorno)slaskiej
          historii, szczegolnie tej z 1945 roku.

          No, ale pozdrawiam.
      • vitmik ale facet pier..olisz farmazony 21.04.08, 21:55
        oczywiście przed 1945 śląsk był lokomotywą intelektualno-kulturalną środkowej
        europy ;)
        to tutaj działały śląskie uniwersytety, to tutaj śląscy naukowcy dokonywali
        wielkich odkryc, tutaj śląscy architekci, inżynierowie i artyści tworzyli
        wielkie dzieła. śmiech na sali.
        nie ma żadnego narodu śląskiego. ślązacy nic nie stworzyli, nawet biblię
        sztucznie przetłumaczono na gwarę,nie język, śląski.
        gdyby nie niemcy, którzy wioskę zwaną katowicami nie zamienili w jedną wielką
        fabrykę byłby tu wiocha.
        a najbardziej śmieszy mnie ten śląski etos-pracowity,religijny (raczej pobożny)
        i posłuszny.
        prace dał szwab w kopalni i hucie, które wybudowali niemieccy inżynierowie
        religijnosc brała się raczej z ciemnoty i zabobonu niż znajomości zasad religii
        posłuszny bo jakby nie był posłuszny to by go prusak zdzielił batem wypieprzył z
        roboty i rodzina umarłaby z głodu
        i taka jest prawda
        na śląsku przedwojennym karierę robili niemcy i żydzi a nie tam żadni ślązacy.
        a nazywanie żydów i niemców mieszkających na geograficznym śląsku i nazywanie
        ich na siłe ślązakami zakrawa na ironię i próbę podbudowania swego wielkiego
        ego, które niestety jest malutkie.
        aha, i żeby była jasnośc
        pisze to jako niezgorolowaciały pener spod kielc czy innego pułtuska tylko chop,
        którego familia od wieków zamieszkuje te tereny
        pyrsk
        • fyrlok Re: ale facet pier..olisz farmazony 21.04.08, 21:59
          Moim skromnym zdaniem:
          p i e r d o l i s z !!!
          (na moje oko: po 2-3 flaszkach).
          • vitmik Re: ale facet pier..olisz farmazony 21.04.08, 22:00
            a nie było tak?
            • fyrlok Re: ale facet pier..olisz farmazony 21.04.08, 22:11
              Nie, tak, jak piszesz - nie.
              Widac, ze malo wiesz. Ale jestes usprawiedliwiony,
              po kilkudzisieciu latach propagandy.
              Jeszcze tyle pokladow/warstw klamstw do odgiecia.... :(
              • vitmik Re: ale facet pier..olisz farmazony 21.04.08, 22:30
                czego albo co mało wiem?
                oświec mnie
                • mr.superlatywny Re: ale facet pier..olisz farmazony 21.04.08, 22:59
                  Twoj opis historii G.Slaska jest rzeczywiscie....powiedzmy: plytki,
                  zeby nie pedziec: do rzyci!
                • Gość: CTH Re: ale facet pier..olisz farmazony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 16:23
                  A niewiesz że np.:
                  Czerwony Baron był Ślązakiem (mówiącym po waserniemiecku)
                  Angelus Silesius był Ślązakiem (mówił w łacinie :) )
                  Otto Stern – fizyka 1943 r.
                  Kurt Alder – chemia 1950 r.
                  Maria Göppert-Mayer – fizyka 1963 r.
                  Konrad Bloch – medycyna 1964 r.
                  Gerhard Hauptmann – literatura 1912 r.
                  Max Born – fizyka 1954 r.
                  Fritz Haber – chemia 1918 r.
                  Friedrich Bergius – chemia 1931 r.
                  Paul Ehrlich – medycyna 1908 r.
                  Gerhard Domagk – medycyna 1939 r.
                  Günter Blobel – medycyna 1999 r.
                  Reinhard Selten – ekonomia 1994 r.
                  byli ze Śląska i dostali zaledwie nobla

                  Joseph von Eichendorff był ze Śląska
                  itd.

                  to tak na szybko ale jeśli chcesz więcej mogę jeszcze napisać :)



                  "CAŁA POLSKA W CIENIU ŚLĄSKA"
                  • mimad Re: ale facet pier..olisz farmazony 23.04.08, 16:57
                    Tak, same śląskobrzmiące nazwiska :) Ślązak a Niemiec urodzony na Śląsku to dla
                    Ciebie to samo?
                    • Gość: śląskobrzmiący Re: ale facet pier..olisz farmazony IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.08, 02:26
                      mimad napisał:

                      > Tak, same śląskobrzmiące nazwiska :)
                      a jakie są te śląskobrzmiące nazwiska? Bo po 1945r to nawet Nossol
                      było czysto niemieckie. Ja mam również podobne nazwisko jak te
                      wylistowane i co? mam przestać być Ślązakiem? bo coś ci się w
                      maleńkiej główce nie mieści? moja rodzina, jak daleko sięga pamięć
                      rodzinna, zawsze była na Śląsku.
                      W księgach miejskich kilkaset lat temu często jedno nazwisko
                      zapisywano raz po słowiańsku a raz po niemiecku, czasem nawet
                      tłumacząc nazwisko-rzeczownik! Jakbyś to wiedział, to nie
                      fandzoliłbyś ironicznie o śląskobrzmiących nazwiskach.

                      Ślązak a Niemiec urodzony na Śląsku to dla
                      > Ciebie to samo?
                      a skąd wiesz kim byli? pytałeś się ich? np. Maria G-M w USA
                      współpracowała z organizacją Ślązaków (nie pamiętam dokładnej nazwy)
                      a nie Niemców ze Śląska. I nie przypomianm sobie aby odcinała się od
                      Ślązaków w sensie Słowian czyli takich o jakich ty myślisz. A może
                      ty wiesz coś więcej?
                      Bo coś mi się wydaje że przybłędy na Śląsku najlepiej wiedzą kto ma
                      prawo być albo nie być Niemcem albo Ślązakiem.
                      • fyrlok Re: ale facet pier..olisz farmazony 24.04.08, 15:56
                        Dla tych niezaproszonych pRZYBYSZOW
                        to np."Mielecki" jest "slaskim" nazwiskiem! :))))))
                      • sas12 Re: ale facet pier..olisz farmazony 30.04.08, 22:34
                        slskobrzmiacy -jesli masz germansko brzmiace nazwisko to napewno twoj prapra
                        przybyl tutaj z germanii, ajeskli twoje nazwisko mialo brzmienie slowianski a
                        zgemanizowal je jakis urzednuk pruski czy niemiecki - to nie masz sie czym
                        chwalic, pochodzisz z ciemnoty chlopskiej ktora urzednik manipulowal jak chcial
                        . \nazwiska zapisywano po niemiecku, czesku, po polsku -nie ma jezyka
                        slowianskiego .maria g-m byla niemką, jej rodzina przybyla/byla przybledą/ z
                        niemiec na slask i swojej narodowosci nie zmienila .
                        • Gość: Menschenfresser Re: ale facet pier..olisz farmazony IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.04.08, 23:06
                          sas: kukunamuniu a pomoc u dochtora :)
                        • Gość: kropek Re: ale facet pier..olisz farmazony IP: *.adsl.inetia.pl 02.05.08, 01:45
                          sas12 napisał:

                          > slskobrzmiacy -jesli masz germansko brzmiace nazwisko to napewno
                          twoj prapra
                          > przybyl tutaj z germanii, ajeskli twoje nazwisko mialo brzmienie
                          slowianski a
                          > zgemanizowal je jakis urzednuk pruski czy niemiecki - to nie masz
                          sie czym
                          > chwalic, pochodzisz z ciemnoty chlopskiej ktora urzednik
                          manipulowal jak chcial
                          > . \nazwiska zapisywano po niemiecku, czesku, po polsku -nie ma
                          jezyka
                          > slowianskiego .maria g-m byla niemką, jej rodzina przybyla/byla
                          przybledą/ z
                          > niemiec na slask i swojej narodowosci nie zmienila .

                          sas12, co za ciemnotę tu wciskasz! Wszystko ci się kojarzy z
                          urzędniczą manipulacją? brakło jeszcze "hitlerowską". Niemiec von
                          Wirsing w Krakowie, który potem stał się Wawrzynkiem to zapewne też
                          ciemnota chłopska? a wiesz jak przedstawiał się Kopernik na
                          uczelniach? zapewne też był ciemnotą bo nie wiedział kim jest....
                          Nazwiska czasami były zapisywane w księgach różnie, czasem po
                          niemiecku, łacinie a czasem w słowiańskiej wersji -nie jako język
                          słowiański, bo trudno tu analizować pod jaki język podciągnąć, np.
                          prof. Simonides albo Nossol itd.
                          • sas12 Re: ale facet pier..olisz farmazony 02.05.08, 19:25
                            prof. simonides ... jest zapisana po polsku, ja tez pisze po polsku a nie po
                            słowiansku ,nie odrózniasz brzmienia nazwiska od pisowni Wirsing stał sie
                            Wierzynkiem dobrowolnie, wielu Niemców osiedlało sie w Polsce i polonizowało sie
                            dobrowolnie, uczestniczyli i wspóltworzyli polska kulturę z własnej woli a
                            nawet bronili Polske przed Niemcami /np.gen Kleeberg i inni / Kopernika by nie
                            było gdyby razem z polska załogą nie obronił sie przed Niemcami w
                            Toruniu.Słowacki ,Mickiewicz -ich zyciorysy sa Polakom dobrze znane ,byle
                            szlounski ćwok nie ma tu nic do gadki..Matejko tez miał związki z Czechami.Wielu
                            jest sławnych Polaków pochodzenia obcego i nikt tego nie kwestionuje , nawet
                            jesli kilku neonazistom to sie nie podoba. Hitlerowcy zadeptywali nazwy
                            słowianskie na opolszczyznie i Warmii po raz kolejny /uprzednio juz
                            przetlumaczone na niemiecki/
                            u Simonides mozesz to poczytac.
                            Nazwiska też germanizowali jak chcieli Kutz,Kuc ,Kutz .W nazwisku np.Kołocz
                            zapisanym jako Koloutz rzeczywiscie trudno znależć zródło polskie . To co dla
                            ciebie za trudne ,dla innych jest nietrudne.
                            • Gość: kropek Re: ale facet pier..olisz farmazony IP: *.adsl.inetia.pl 02.05.08, 21:17
                              sas12 napisał:

                              > prof. simonides ... jest zapisana po polsku, ja tez pisze po
                              polsku a nie po
                              > słowiansku ,nie odrózniasz brzmienia nazwiska od pisowni
                              a jak będzie Simonides po czesku? chyba każdy zrozumiał, że w
                              określeniu słowiański kryje się zapis czeski, słowacki, polski tylko
                              ty jeden nie. Czy na forum trzeba listować wszystkie możliwości
                              zapisu nazwiska?

                              Wirsing stał sie
                              > Wierzynkiem dobrowolnie, wielu Niemców osiedlało sie w Polsce i
                              polonizowało si
                              > e
                              > dobrowolnie,
                              a czy do twojej tępej głowy nie potrafi dotrzeć, że też tak mogło
                              być w drugą stronę? tzn. że jakiś Słowian (listuję dla niekumatego
                              sas12: Czech, Słowak, Morawian, Polak, Ślązak itd.) mógł się
                              zgermanizować dobrowolnie? po co był wcześniejszy tekst o ciemnocie
                              umysłowej? chciałeś zaleczyć jakieś kompleksy czy jak?

                              Słowacki ,Mickiewicz -ich zyciorysy sa Polakom dobrze znane ,byle
                              > szlounski ćwok nie ma tu nic do gadki..
                              tak jak byle polski ćwok nie ma nic do gadki kim byli nobliści i nie
                              tylko ze Śląska.

                              Matejko tez miał związki z Czechami.Wiel
                              > u
                              > jest sławnych Polaków pochodzenia obcego i nikt tego nie
                              kwestionuje ,
                              to po co analizujesz życiorysy noblistów ze Śląska i decydujesz kim
                              byli?

                              nawet
                              > jesli kilku neonazistom to sie nie podoba. Hitlerowcy zadeptywali
                              nazwy
                              > słowianskie na opolszczyznie i Warmii po raz kolejny /uprzednio juz
                              > przetlumaczone na niemiecki/
                              > u Simonides mozesz to poczytac.
                              a nie czytałeś że PRL nie tylko nie przywracał nazw zdeptanych ale
                              też tworzył nowe? że często nazwy, które od zawszy były wyłącznie
                              niemieckobrzmiące też zostały zdeptane?

                              > Nazwiska też germanizowali jak chcieli Kutz,Kuc ,Kutz .W nazwisku
                              np.Kołocz
                              > zapisanym jako Koloutz rzeczywiscie trudno znależć zródło
                              polskie . To co dla
                              > ciebie za trudne ,dla innych jest nietrudne.
                              co ty bredzisz? przeciez tematem w ogóle nie były zmiany nazwisk i
                              miejscowosći za rządów nazistów! Porąbało cię chamie!?! więc co
                              zgadujesz co wiem, a czego nie wiem?
                  • sas12 Re: ale facet pier..olisz farmazony 30.04.08, 22:16
                    pierdouy pociszkosz -rote baron byl pruskim baronem od kliku pokolen /rodzina
                    arytokratow pruskich ze strony ojca i arystokracji niemieckiej ze strony matki/
                    urodzil sie na terenie dzisiejszego wroclawia, byl czlowiekiem wyksztalconym i
                    nie tobie szlounski synku oceniac po jakymu uony godol. -ang. silesius -
                    matka/lub babka/ -polska szlachcianka , ojciec z rodziny spolonizowanych
                    mieszczan niemieckich z krakowa -przybral pseudo silesius w czasie pobytu we
                    wroclawiu /breslau-/ tez zreszta nazwa slowianska/ pozostali ktorych wymieniasz
                    nie byli zadnymi szlounskimi synkami nawet jesli niektorzy urodzili sie na
                    slasku. z cienia ciemnoty szlonsoki nigdy niy wylezom
                    • Gość: kropek Re: ale facet pier..olisz farmazony IP: *.adsl.inetia.pl 02.05.08, 01:19
                      sas12 napisał:

                      > pierdouy pociszkosz -rote baron byl pruskim baronem od kliku
                      pokolen /rodzina
                      > arytokratow pruskich ze strony ojca i arystokracji niemieckiej ze
                      strony matki/
                      > urodzil sie na terenie dzisiejszego wroclawia, byl czlowiekiem
                      wyksztalconym i
                      > nie tobie szlounski synku oceniac po jakymu uony godol. -ang.
                      silesius -
                      > matka/lub babka/ -polska szlachcianka , ojciec z rodziny
                      spolonizowanych
                      > mieszczan niemieckich z krakowa -przybral pseudo silesius w czasie
                      pobytu we
                      > wroclawiu /breslau-/ tez zreszta nazwa slowianska/
                      mosz recht sas12. A teraz sprawdź swoje podwórko: Sienkiewicz po
                      mieczu pochodził z tatarskiej rodziny osiadłej na Litwie; Miłosz
                      podobno w francuskim radiu przedstawił sie: "Jestem Litwinem, który
                      pisze po polsku"; Reymont -po polsku: schlał się tak, że nie odebrał
                      nagrody Nobla; Słowacki - matka Ormianka, o autorze "Litwo, ojczyzno
                      moja" nie wspomnę, no ale to już nie o Noblu. Pamiętasz niedawne
                      pieniactwo narodowców w temacie literatury polskiej? Jak powywalali
                      Żydów (łącznie z Tuwimem), Litwinów i innych, to cieniuuuuutko było,
                      ale za to czysto polsko.

                      pozostali ktorych wymieniasz
                      > nie byli zadnymi szlounskimi synkami nawet jesli niektorzy
                      urodzili sie na
                      > slasku. z cienia ciemnoty szlonsoki nigdy niy wylezom
                      "jeśli niektórzy urodzili się" mówisz...
                      Stern Otto -ur w Żorach
                      Alder Kurt - ur w Królewskiej Hucie - Chorzów jakbyś nie wiedział
                      Göppert-Mayer Maria - Katowice; w USA zajmowała się m.in. pomocą dla
                      śląskich uchodźców w USA po II wojnie światowej oraz wspierała
                      organizację Górnoślązaków w Pensylwanii – World Association of Upper
                      Silesians - tak sas12 wiemy, zapewne zanim udzieliła pomocy
                      sprawdzała niemieckość Ślązaka,
                      Bloch Konrad - ur w Nysie
                      Hauptmann Gerhard - Szczawno Zdrój (woj. dolnośląskie)
                      Born Max - Wrocław
                      Fritz Haber - Wrocław
                      Friedrich Bergius - Wrocław
                      Paul Ehrlich - Strzelin (dolnośląskie)
                      Günter Blobel - Niegosławice (Dolny Śląsk)
                      Reinhard Selten - Wrocław
                      Joseph von Eichendorff - Łubowice k. Raciborza
                      no fakt, tylko niektórzy urodzili się na Śląsku.... aaaa i mowa była
                      o tym, że pochodzili ze Śląska.
                      • sas12 Re: ale facet pier..olisz farmazony 02.05.08, 19:39
                        taka jest róznica miedzy np. Słowackim a Eichendorfem ze Slowacki sam uwazal sie
                        za Polaka , i Polacy uwazają go za Polaka. Eichendorff uwazał się zawsze za
                        Niemca bo nim był, Niemcy uzwazaja go tez za Niemca,a szlonzoki godojom co uony
                        nosz szlounzok.Czy ty jako tyn szlounski karlus jestes zdolny zadac sobie
                        pytanie , kim bedzie dziecko slązaka i slązaczki urodzone np. w Chinach
                        -pekinczykiem ? na Alasce-eskimosem ?
                        w Rosji - rusem ? uone nie byndzie przeca ze szlounska - a więc -echte gorolem.
                        • Gość: kropek Re: ale facet pier..olisz farmazony IP: *.adsl.inetia.pl 02.05.08, 20:59
                          sas12 napisał:

                          > taka jest róznica miedzy np. Słowackim a Eichendorfem ze Slowacki
                          sam uwazal si
                          > e
                          > za Polaka , i Polacy uwazają go za Polaka. Eichendorff uwazał się
                          zawsze za
                          > Niemca bo nim był, Niemcy uzwazaja go tez za Niemca,a szlonzoki
                          godojom co uon
                          > y
                          > nosz szlounzok.
                          tak z ciekawości, to skąd wiesz głąbie za kogo uważał się
                          Eichendorff? pytałeś się? tacy jak ty to idioci, dla których
                          stwierdzenie "jestem Ślązakiem" oznacza "przyznał się że jest
                          Polakiem" - jak to było u mnie na spisie.

                          Czy ty jako tyn szlounski karlus jestes zdolny zadac sobie
                          > pytanie , kim bedzie dziecko slązaka i slązaczki urodzone np. w
                          Chinach
                          > -pekinczykiem ? na Alasce-eskimosem ?
                          > w Rosji - rusem ? uone nie byndzie przeca ze szlounska - a więc -
                          echte gorolem
                          coś ci się popieprzyło i to zdrowo. To właśnie Polacy są takimi
                          specami, tzn. Polak urodzony na Śląsku jest wg nich Ślązakiem, a
                          poptem pieprzą, że na Śląsku na 8mln. Ślązaków tylko 170tys.
                          zadeklarowało się Ślązakami. Czy ty też tak czasem nie pieprzysz?
                          • sas12 Re: ale facet pier..olisz farmazony 02.05.08, 21:22
                            a skąd wiesz szlounsko ciulo ze Eichendorf uwazal sie za szlounzako godol jo
                            yest hanys ? tys to ale slyszol ja ? a moze szlyszol to tyn stary pierlo ?
                            Polakom gleboko zwisa czy jalis szlounski plebej godo o sobie jo jest mniemic
                            eli folsdojcz i tukej som wszistkie takie..skoro 170 tys slazakow zadeklarowalo
                            ze sa slazakami to ich sprawa , na tyn moj banalny prziklad o eskimosach
                            wszyskie szlounzoki nie umialy nic mondrego odpowiedziec , uone jusz takie som...
                            • Gość: kropek Re: ale facet pier..olisz farmazony IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.08, 02:29
                              sas12 polsko ciulo, gdybyś przynajmniej raz pomyślał zamiast wylewać
                              na forum pomyje, to nie zadawałbyś głupich pytań. Eichendorff znał
                              śląski o czym pisze w swoich pamiętnikach. Nie znaleziono w nich
                              jednak stwierdzenia, że czuje się Niemcem a nie Ślązakiem.

                              Janosch czy Janosz podczas wywiadu dla Gazety Wyborczej powiedział,
                              że czuje się Ślązakiem. Ale w PWNie wiedzą lepiej od Janoscha:
                              "Janosch [...] pisarz niem":
                              encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3916839
                              Gdyby Janosch nie udzielił wywiadu GW to ty od głupków byś
                              wszystkich wyzywał, że Janosch czuje się Niemcem, bo wiesz lepiej. Z
                              góry zakładasz, że wszysycy wcześniejsi deklarowali się wyłącznie
                              jako Niemcy i zapewne nie chcą mieć nic wspólnego z Ślązakami.
                              A co do "zwisania" to chyba tylko idiota w to uwierzy. Gdyby Polakom
                              tak głęboko zwisało jak deklarują się Ślązacy to nie byłoby farsy
                              podczas spisu, gdzie narodowośc wpisywano ołówkiem albo w ogóle nie
                              wpisywano śląskiej tylko polską jak u mnie w domu, nie odmawiano by
                              rejestracji ZLNŚl.
                              Nie wiem o co ci chodzi z tymi Eskimosami. Ślązak urodzony na Alasce
                              jest Ślązakiem.
          • Gość: ola spodziewac sie mozna bylo po tobie takiej odpowied IP: 83.238.180.* 24.04.08, 06:49
            spodziewac sie mozna bylo po tobie takiej odpowiedzi. a teraz wysil
            tradycyjna slaska logike i wytlumacz czemu koles wyzej nie ma racji,
            tzn co w jego wpisie jest klamstwem, plugastwem, niescisloscia.
            • fyrlok Re: spodziewac sie mozna bylo po tobie takiej odp 24.04.08, 15:58
              Daragiaj Aleksandro Aleksejewno:
              > plugastwem

              Co to po waszemu znaczit ?
        • Gość: slonzok Re: ale facet pier..olisz farmazony IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.08, 18:27
          vitmik napisał:

          > nie ma żadnego narodu śląskiego. ślązacy nic nie stworzyli, nawet
          biblię
          > sztucznie przetłumaczono na gwarę,nie język, śląski.
          a polacy to sztucznie nie tłumaczyli biblii na dialekt języka
          rosyjskiego zwany dziś przez niektórych polskim? puknij się w tępy
          łeb!
          i nic nie stworzyli? to chyba o sobie mówisz i swojej rodzinie. Och,
          pardon, u ciebie w rodzinie tworzyli: bezmózgie vitmiki. Jakbyś znał
          historię Śląska to nie chrzaniłbyś.
    • kat.2 Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 21.04.08, 21:17
      oj by się działo, gdyby w Katowicach odsłonięto tablicę poświęconą
      Bellmerowi! To nie Dolny Śląsk, gdzie proniemiecka reklama jest
      cool!
      • fyrlok Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 21.04.08, 21:57
        Przypominam (ponowna) "erekcje" pomnika
        hrabiego von Redena w Chorzowie (Krolewska Huta):

        Ultrapropolski orginalton :
        "Jak mozna stawiac pomnik takiemu faszyscie!?"
        :((( , :)))
        • vitmik Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 21.04.08, 22:00
          faszyzm powstał dopiero w 1922 roku,reden nie ma z tym nic wspólnego a nawet
          jakby miał to co w tym złego? ;)
          • fyrlok Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 21.04.08, 22:09
            No wlasnie - nareszcie zrozumiales, ciemny blondynie.
            Fajnie, ze teraz Ty nam to tu tlumaczysz. He, he, he.
    • semperfrei Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 22.04.08, 02:14
      Przeciez nawet wczesniejsi burmistrze (no, ci "przed-historyczni")
      nie maja w slaskich miastach swoich ulic, nawet ci zasluzeni, jak
      np. Girndt w Krolewskiej Hucie. :((((
      • fyrlok Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 22.04.08, 16:36
        Przypomina mi sie chwyt typu "Wilimowski,
        to nie byl Slazak, a Niemiec." :)))))
        • Gość: : Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 16:48
          fyrlok napisał:

          > Przypomina mi sie chwyt typu "Wilimowski,
          > to nie byl Slazak, a Niemiec." :)))))

          mnie się przypomina twój "niezalogowany" post z wyliczanką w większości
          niemieckich zasłużonych, którzy kiedy to wygodne stają się Ślązakami. ciekawe,
          że jakoś trudno znaleźć przyznanie się do śląskich nazistów.
          • Gość: kropek Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.08, 18:31
            Polacy tez niechętnie przyznają się do prześladowania Żydów.
            • Gość: Robbin Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 18:53
              Nawet jeżeli niechętnie, to jednak to robią. Czytasz chyba gazety, książki,
              słuchasz radia i oglądasz tv - w tych mediach jest o tym sporo i nikt nie udaje,
              że ten problem Polaków nie dotyczy. :)

              Jednak Ślązacy nie byli nazistami, nie wznosili rąk w hitlerowskim pozdrowieniu,
              nie nosili z dumą i do dziś nie przechowują hitlerowskich odznaczeń, nie
              okradali i nie poniewierali Żydów, Synagog nie palili, o Kristallnacht, o
              obozach koncentracyjnych dowiedzieli się z gazet po 1945 i w ogóle, podczas
              rządów hitlerowców wynieśli sie za Koło Polarne nie mogąc patrzeć na tragiczny
              los Żydów i o niczym nie wiedzieli. Ale kiedy się już dowiedzieli, to masowo
              podążyli za hitlerowcami, do Rajchu. Może z miłości? :)
              • Gość: kropek Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.08, 19:44
                pieprzysz jak potłuczony. Różnica pomiędzy Polakami a Ślązakami była
                i jest taka, że Polacy byli we własnym państwie. Ślązacy nie. Więc
                porównywanie tych 2 różnych sytuacji jest podłe.
                Ślązacy gdyby nie trzymali gęby na kłódkę, to już po 1939r staliby
                się mniejszością na własnej ziemi, tym bardziej, że w skali całego
                kraju (Rzeszy) byli maleńką grupą. A jak dalej nie rozumiesz, to sam
                wejdź w grupę skinów, nazistów czy jeszcze innych czubków. Proporcje
                ty do reszty czubków będą porównywalne z ilością Ślązaków do reszty
                obywateli Rzeszy. A jak już będziesz wśród czubków to zacznij
                demonstrować własne zdanie, odmienne od grupy. Ciekawe jak to
                przeżyjesz....
                A Polacy przyznawają się głównie dlatego, że Żydzi spoza Polski o
                tym głośno w świecie mówią, bo o Ślązakach katowanych po 1945r. już
                jest gorzej.
                • Gość: Robbin Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 20:45
                  > pieprzysz jak potłuczony. Różnica pomiędzy Polakami a Ślązakami była
                  > i jest taka, że Polacy byli we własnym państwie. Ślązacy nie. Więc
                  > porównywanie tych 2 różnych sytuacji jest podłe.
                  > Ślązacy gdyby nie trzymali gęby na kłódkę, to już po 1939r staliby
                  > się mniejszością na własnej ziemi, tym bardziej, że w skali całego
                  > kraju (Rzeszy) byli maleńką grupą.

                  Podła to była twoja prostacka uwaga o polskim antysemityzmie, na zasadzie "a u
                  was biją murzynów". Z tym, że co innego bić, a co innego masowo mordować i
                  grabić miliony w czym radośnie brali udział Ślązacy bo im sie to opłacało. Do
                  dziś wielu jest dumnych z faktu służby w hitlerowskiej armii, większość
                  wyjechała ze Śląska nie do USA czy na Bałkany, ale do "Rajchu" machając swoim
                  niemieckim pochodzeniem, do kraju w którym przed wojną jak piszesz "musieli
                  trzymać gęby na kłódkę". No to co to innego jeśli nie miłość?

                  A jak dalej nie rozumiesz, to sam
                  > wejdź w grupę skinów, nazistów czy jeszcze innych czubków. Proporcje
                  > ty do reszty czubków będą porównywalne z ilością Ślązaków do reszty
                  > obywateli Rzeszy. A jak już będziesz wśród czubków to zacznij
                  > demonstrować własne zdanie, odmienne od grupy. Ciekawe jak to
                  > przeżyjesz....
                  Porównanie zupełnie nielogiczne z powodów powyżej - ja się z głupkami nie zadaję
                  ani z konieczności, ani z wyboru (no, może czasem na forum, jak teraz). Ale to
                  ja, Ty natomiast po raz kolejny uznajesz wszystkich Ślązaków za anielice, które
                  pod groźbą śmierci milczały i nie korzystały na eksterminacji całego narodu
                  żydowskiego. I kto tu pieprzy manipulatorze?

                  > A Polacy przyznawają się głównie dlatego, że Żydzi spoza Polski o
                  > tym głośno w świecie mówią, bo o Ślązakach katowanych po 1945r. już
                  > jest gorzej.

                  Bredzisz. Polacy mówią o tym głośno odkąd wolno im o wszystkim jawnie rozmawiać,
                  nie kryją swoich występków i wstydu za nie.(Skala win jest nieporównywalna i
                  chyba nie będziesz karlusie udawał Greka).
                  Nie da się tego powiedzieć o Ślązakach, zwłaszcza tych od lat żyjących w wolnych
                  Niemczech. Patrząc na swoje niemieckie pochodzenie i żelazne krzyże pamiętają
                  wyłącznie kilku Rosjan, Polaków i Żydów, którzy po 1945 potraktowali ich ziomków
                  dużo łagodniej niż oni traktowali ich podczas terroru okupacji. Ale i o tym
                  można już mówić, pisać i czytać. Przecież nie powiesz, że wiesz np. o
                  Łambinowicach z podziemnej "bibuły". :)

                  • rodowiczmaryla Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 22.04.08, 21:27
                    Kumpel ma zdjecie z Katowic, z 1935:
                    duzy transparent nad ulica, w centrum miasta
                    "Nie kupujcie u Zydow, nie kupujcie u Niemcow!"
                    - po polsku, oczywiscie.......

                    Pewnie zaraz nam powiesz, ze to wyczyn Slazakow ?
                    A nie przyjezdnych polskich bojowek ?
                    • Gość: Caddi Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.centrum.gliwice.pl 22.04.08, 21:49
                      > Kumpel ma zdjecie z Katowic, z 1935:
                      > duzy transparent nad ulica, w centrum miasta
                      > "Nie kupujcie u Zydow, nie kupujcie u Niemcow!"
                      > - po polsku, oczywiscie.......

                      A jak brzmiałby ten tekst po śląsku, gdyby Ślązacy mieli własną pisownię?

                      Brat ciotki kuzyna ma zdjęcie chyba z Gliwic na którym tłum podpala Synagogę -
                      prawdziwym ogniem oczywiście.

                      Pewnie zaraz mi powiesz, że to wyczyn przyjezdnych polskich albo niemieckich
                      bojówek a nie Ślązaków, bo w takich wypadkach to Ślązacy już nie są Niemcami? Bo
                      o tym, że nie mają nic wspólnego z Polakami najbardziej świadczy język zupełnie
                      różny od polskiego.
                      • Gość: kropek Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.08, 22:22
                        Gość portalu: Caddi napisał(a):

                        > A jak brzmiałby ten tekst po śląsku, gdyby Ślązacy mieli własną
                        pisownię?
                        wówczas teksty takie pisano po polsku i niemiecku, nawet jeśli były
                        przeciw Niemcom (np. plebiscyt) ale tego pewnie nie wiesz.

                        > Pewnie zaraz mi powiesz, że to wyczyn przyjezdnych polskich albo
                        niemieckich
                        > bojówek a nie Ślązaków, bo w takich wypadkach to Ślązacy już nie
                        są Niemcami? B
                        > o
                        > o tym, że nie mają nic wspólnego z Polakami najbardziej świadczy
                        język zupełnie
                        > różny od polskiego.
                        nie każdy Niemiec jest Ślązakiem, nie każdy Ślązak wówczas był
                        Niemcem. Język też nie ma znaczenia w narodowości. Czy Austriak jest
                        Niemcem? Podobieństwo językowe w tej częsci Europy jest normą.
                      • fyrlok Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 22.04.08, 22:44
                        A skad ma ? Sterowal akcja ?
                    • Gość: Robbin Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.centrum.gliwice.pl 22.04.08, 23:48

                      > Kumpel ma zdjecie z Katowic, z 1935:
                      > duzy transparent nad ulica, w centrum miasta
                      > "Nie kupujcie u Zydow, nie kupujcie u Niemcow!"
                      > - po polsku, oczywiscie.......
                      >
                      > Pewnie zaraz nam powiesz, ze to wyczyn Slazakow ?
                      > A nie przyjezdnych polskich bojowek ?

                      Wrogim żołnierzom rozrzucano na froncie propagandowe ulotki. Kiedy robili to
                      Niemcy nad liniami Rosjan to jak sądzisz, w jakim języku były napisane, po
                      niemiecku?
                      Myślę sobie, że Niemcy nie musieli informować swoich poprzez transparenty nad
                      ulicami z przyczyn oczywistych. Inaczej ze śląską hołotą, która poza własnym
                      niezrozumiałym dla Niemców bełkotem nie posługiwała się językiem niemieckim. O,
                      takim trzeba było napisać dyrektywy po polsku. Nikt normalny nie pomyśli nawet,
                      że w niemieckich Kattowitz możliwa byłaby tak bezczelna polska dywersja.
                      • fyrlok Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 22.04.08, 23:54
                        Starom sie, serio, echt,
                        ale niy poradza pokapowac Twojego sam przekazu... :)

                        Mysla, ze musisz jeszcze popracowac na formom i logikom.
                        Abo Ci sie cojsik fundamyntalnie pomotlalo, Drogi Pofyrtancu. :)))
                      • fyrlok Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 22.04.08, 23:58
                        wrogich zolnierzy, poinformowac swoich ???
                        w niemieckicm Kattowitz w 1935 ???

                        Oj Synek, Synek - boli! (od smiychu) :))))


                        > Inaczej ze śląską hołotą, która poza własnym
                        > niezrozumiałym dla Niemców bełkotem nie posługiwała się językiem
                        > niemieckim

                        Pojyncio niy mosz, ani zielonego, ani bladego,
                        o Slonsku i Slonzakach, o historii, o profdzie.

                        Idz do konta i sie wstydz i 3 zdrowaski.
                        A potym schowej do gulika.
                      • Gość: kropek Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.08, 01:40
                        Gość portalu: Robbin napisał(a):

                        Inaczej ze śląską hołotą, która poza własnym
                        > niezrozumiałym dla Niemców bełkotem nie posługiwała się językiem
                        niemieckim.
                        to dość egzotyczne stwierdzenie biorąc pod uwagę fakt, że był
                        obowiązek nauki szkolnej. O tamtych Ślązakach można powiedzieć, że
                        nie umieli poprawnie pisać po polsku. Ale po niemiecku???

                        Nikt normalny nie pomyśli nawet,
                        > że w niemieckich Kattowitz
                        w 1935 nie było Kattowitz lecz Katowice - tego też nie wiesz?
                        • semperfrei Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 23.04.08, 01:50
                          Lon ino wjy, ze fce obrazac.
                        • Gość: Robbin Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.centrum.gliwice.pl 27.04.08, 18:21
                          Gość portalu: kropek napisał(a):

                          > Gość portalu: Robbin napisał(a):
                          >
                          > > Inaczej ze śląską hołotą, która poza własnym
                          > > niezrozumiałym dla Niemców bełkotem nie posługiwała się językiem
                          > niemieckim.
                          > to dość egzotyczne stwierdzenie biorąc pod uwagę fakt, że był
                          > obowiązek nauki szkolnej. O tamtych Ślązakach można powiedzieć, że
                          > nie umieli poprawnie pisać po polsku. Ale po niemiecku???

                          Twój fyrlok dostał czkawki po moim poscie. Może ustal z nim czy Katowice były
                          polskim czy niemieckim miastem i do kogo kierowana była treść transparentu w j.
                          polskim. Zapytaj też czy nie ma innych zdjęć z tym samym tekstem w j. niemieckim
                          albo śląskim, ale chyba zaginęły, albo jak napisałem nie były potrzebne - Ślązak
                          czy Niemiec wiedzieli jak mają się zachować bez specjalnych pouczeń.

                          > Nikt normalny nie pomyśli nawet,
                          > > że w niemieckich Kattowitz
                          > w 1935 nie było Kattowitz lecz Katowice - tego też nie wiesz?

                          To że śląska brać rżnie głupa przy każdej okazji raz udając naród śląski innym
                          razem Niemców wiem od dawna. Ale że aluzji nie chwyta wiem od niedawna.
                          • Gość: kropek Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.08, 23:31
                            Gość portalu: Robbin napisał(a):

                            > Twój fyrlok dostał czkawki po moim poscie. Może ustal z nim czy
                            Katowice były
                            > polskim czy niemieckim miastem i do kogo kierowana była treść
                            transparentu w j.
                            > polskim. Zapytaj też czy nie ma innych zdjęć z tym samym tekstem w
                            j. niemiecki
                            > m
                            > albo śląskim, ale chyba zaginęły, albo jak napisałem nie były
                            potrzebne - Śląza
                            > k
                            > czy Niemiec wiedzieli jak mają się zachować bez specjalnych
                            pouczeń.

                            > To że śląska brać rżnie głupa przy każdej okazji raz udając naród
                            śląski innym
                            > razem Niemców wiem od dawna. Ale że aluzji nie chwyta wiem od
                            niedawna.

                            a czemu mam ustalać czy były polskie czy niemieckie? Pytanie
                            Fyrloka "w niemieckicm Kattowitz w 1935 ???" było z serii "niebieska
                            trawa na łące?", "zielone słońce?" Sam, jak widać, nie chwytasz. A
                            skoro nie chwytasz to wyjaśnie teraz łopatą: w 1935r Katowce leżały
                            w Polsce, nie w Niemczech. Fyrlok dobrze o tym wie.
                            Reszta komentarzy typu "hołota", "bełkot" świadczy tylko o twoich
                            brakach w edukacji i wychowaniu.
                            • amoremio Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 29.04.08, 20:02
                              Kto nie zna historii poszczegolnych czesci, a nawet skrawkow G.Slaska
                              - ten sam sie dyskwalifikuje, jesli idzie o powazna dyskusje.


                              Bo specow typu "Slask pod zaborem", jest tela,
                              ze sie hepie i rzygi sie podnoszom.
                  • Gość: kropek Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.08, 22:16
                    Gość portalu: Robbin napisał(a):

                    > Podła to była twoja prostacka uwaga o polskim antysemityzmie, na
                    zasadzie "a u
                    > was biją murzynów".
                    ? to było na temat "przyznawania się"

                    Z tym, że co innego bić, a co innego masowo mordować i
                    > grabić miliony w czym radośnie brali udział Ślązacy bo im sie to
                    opłacało.
                    sadzisz, że w Jedwabnem Polacy płakali nad losem palonych żywcem
                    Żydów? widać, że mało znasz realia Rzeszy. Jeśli Ślązacy byli II
                    kat. ludzi, to nie mogli brać udziału w tak ważnych (dla Rzeszy)
                    zadaniach. Jako niepotrzebni mogli co najwyżej być mięsem armatnim
                    na froncie wschodnim. Nawet komuna nie insynuowała Ślązakom masowych
                    mordów, choć byłoby to baaardzo wygodne dla komunistów.
                    No chyba, że za Ślązaków uważasz wszystkich mieszkańców ówczesnego
                    Śląska, nawet tych co przyjechali tydzień wcześniej budować
                    IIIRzeszę. No ale w ten sposób to i Polakom udowodnisz ludobójswto.

                    Do
                    > dziś wielu jest dumnych z faktu służby w hitlerowskiej armii,
                    robiłeś ankietę oszołomie? czy tylko tak sobie gadasz?

                    większość
                    > wyjechała ze Śląska nie do USA czy na Bałkany, ale do "Rajchu"
                    machając swoim
                    > niemieckim pochodzeniem, do kraju w którym przed wojną jak
                    piszesz "musieli
                    > trzymać gęby na kłódkę". No to co to innego jeśli nie miłość?
                    nie dokładnie "przed wojną" a "przed i w trakcie wojny" czyli za
                    rządów nazistów. Dotyczyło to też opozycji niemieckiej, która nie
                    chciała poznać Dachau. Nie przypominam sobie, aby opozycja z
                    nazistowskich czasów po wojnie wyjeżdżała z Niemiec, więc nie wiem
                    dlaczego Ślązacy nie mieliby nie jechać do Reichu.

                    Porównanie zupełnie nielogiczne z powodów powyżej - ja się z
                    głupkami nie zadaj
                    > ę
                    > ani z konieczności, ani z wyboru (no, może czasem na forum, jak
                    teraz).
                    głupków to szukjaj w lustrze. To raz. A dwa - wymigujesz się od
                    odpowiedzi. Ślązacy też nie mieli ochoty zadawać się z głupkami.
                    Sadzisz, że ktokolwiek sie ich pytał czy mają ochotę należeć do
                    Rzeszy? Więc porównanie jest genialne!

                    Ale to
                    > ja, Ty natomiast po raz kolejny uznajesz wszystkich Ślązaków za
                    anielice, które
                    > pod groźbą śmierci milczały i nie korzystały na eksterminacji
                    całego narodu
                    > żydowskiego. I kto tu pieprzy manipulatorze?
                    sam pieprzysz. Nie twierdzę, że Ślązacy to anielice, ale też nie
                    można uogólniać, że jeśli znalazło sie kilka łajdaków to znaczy że
                    wszyscy są łajdakami.

                    > Bredzisz. Polacy mówią o tym głośno odkąd wolno im o wszystkim
                    jawnie rozmawiać
                    > ,
                    > nie kryją swoich występków i wstydu za nie.
                    buahahaha, ciekawe tylko dlaczego jak powiedziano o Jedwabnem, to od
                    razu podniósł się w kraju wrzask, albo niedawno po ksiązce pewnego
                    pana G.

                    (Skala win jest nieporównywalna i
                    > chyba nie będziesz karlusie udawał Greka).
                    > Nie da się tego powiedzieć o Ślązakach, zwłaszcza tych od lat
                    żyjących w wolnyc
                    > h
                    > Niemczech. Patrząc na swoje niemieckie pochodzenie i żelazne
                    krzyże pamiętają
                    > wyłącznie kilku Rosjan, Polaków i Żydów, którzy po 1945
                    potraktowali ich ziomkó
                    > w
                    > dużo łagodniej niż oni traktowali ich podczas terroru okupacji.
                    Ale i o tym
                    > można już mówić, pisać i czytać. Przecież nie powiesz, że wiesz
                    np. o
                    > Łambinowicach z podziemnej "bibuły". :)
                    o Łambinowicach wiem nie od Polaków choć potwierdza to nawet IPN.
                    Pieprzenie, że Ślązaków potraktowano łagoniej niż oni sami
                    traktowali innych jest zwykłym sku...stwem. Po tym można od razu
                    poznać kim jesteś. Ciekawe, że IPN, który ma dostęp do wielu akt i
                    teczek nigdy nie pisał, że Ślązacy masowo mordowali. Wręcz
                    przeciwnie. Piszą że byli bezkarnie oskarżani o zbrodnie których
                    nigdy nie popełnili. Czyżby spisek?
                    Takie insynuacje były i jak widać nadal są rewelacyjnym "argumentem"
                    do używania i nadużywania oraz do szukania kozła ofiarnego, by na
                    nim wziąść odwet. Miały też służyć do usprawiedliwienia własnych
                    grzechów bo "przecież to mordercy".
                    Prawdopodobnie wystarczyłoby przeszukać twoją teczkę. Prawdopodobnie
                    znajdzie się tam, że twój tatuś miał duże zasługi w "oczyszczaniu"
                    polskości.
                    A tak poza tym, co ma pochodzenie do zbrodni? Czy ktoś kto ma
                    pochodzenie niemieckie musi z autoamtu być zbrodniarzem wojennym. W
                    takim razie każdy kto jest Polakiem z automatu jest mordercą Żydów.
                    A Krzyż Żelazny powstał na pocz. XIXw!!! I przed Hitlerem nie był
                    martwym sybolem w tej części Europy (jak swastyka).
                    I jeszcze jedno: Żydzi jakoś nie skarżą Ślązaków, choć przecież
                    mogliby ich wyróżnić, a dodatkowo nagłaśniane zbrodnie na Żydach nie
                    miały miejsca na Śląsku. Znowu spisek?
                    • Gość: Robbin Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.centrum.gliwice.pl 22.04.08, 23:38
                      > ? to było na temat "przyznawania się"

                      Wiem o czym było: mimochodem sugerowałeś, że wszyscy Polacy się nie przyznają,
                      tak jakbyś żył w słoiku i nie wiedział co się dzieje poza nim.

                      > sadzisz, że w Jedwabnem Polacy płakali nad losem palonych żywcem
                      > Żydów? widać, że mało znasz realia Rzeszy. Jeśli Ślązacy byli II
                      > kat. ludzi, to nie mogli brać udziału w tak ważnych (dla Rzeszy)
                      > zadaniach. Jako niepotrzebni mogli co najwyżej być mięsem armatnim
                      > na froncie wschodnim.

                      Jaja rób sobie z podobnych sobie. Na wszystkich frontach Ślązacy walczyli po
                      stronie Hitlera. Czasem niektórzy przechodzili na stronę Aliantów. Popytaj w
                      rodzinie, to może się dziadek przyzna.

                      Nawet komuna nie insynuowała Ślązakom masowych
                      > mordów, choć byłoby to baaardzo wygodne dla komunistów.

                      Komuna załatwiła Ślązaków nazywając ich Niemcami i zezwalając im na wyjazd. Ja
                      też niczego nie insynuuję - Ślązacy brali czynny udział w mordach i kwestionując
                      tę prawdę ośmieszasz się. Ale to już twój problem.

                      > No chyba, że za Ślązaków uważasz wszystkich mieszkańców ówczesnego
                      > Śląska, nawet tych co przyjechali tydzień wcześniej budować
                      > IIIRzeszę. No ale w ten sposób to i Polakom udowodnisz ludobójswto.

                      Dobrze wiesz o kim mówimy. :) Tu znowu wychodzi ta śląska woltyżerka
                      nazewnictwem wedle wygody. Raz Ślązacy, innym razem Niemcy. To tchórzostwo, nie
                      uważasz?

                      > robiłeś ankietę oszołomie? czy tylko tak sobie gadasz?

                      Nerwy to nie jest dobry doradca w mierzeniu się z gorzką prawdą o ziomkach,
                      nawet śląskich.

                      > nie dokładnie "przed wojną" a "przed i w trakcie wojny" czyli za
                      > rządów nazistów. Dotyczyło to też opozycji niemieckiej, która nie
                      > chciała poznać Dachau. Nie przypominam sobie, aby opozycja z
                      > nazistowskich czasów po wojnie wyjeżdżała z Niemiec, więc nie wiem
                      > dlaczego Ślązacy nie mieliby nie jechać do Reichu.

                      Wpadasz coraz głębiej w sieć samooszukiwania się. Pomyśl - niemiecka opozycja to
                      Niemcy żyjący u siebie. Dlaczego mieliby opuszczać swój kraj. Co innego Ślązacy,
                      o których piszesz, że byli nieomal mniejszością na własnej ziemi. Tą ziemią jest
                      Śląsk, dlaczego więc kiedy niemiecki okupant opuścił ich śląską ziemię ci
                      porzucali ją także i biegli akurat do niedawnego ciemiężcy? I wiedz, że nie
                      pytam o powody ucieczki ze Śląska, ale o "adres przeznaczenia".

                      > głupków to szukjaj w lustrze. To raz. A dwa - wymigujesz się od
                      > odpowiedzi. Ślązacy też nie mieli ochoty zadawać się z głupkami.
                      > Sadzisz, że ktokolwiek sie ich pytał czy mają ochotę należeć do
                      > Rzeszy? Więc porównanie jest genialne!

                      Przeceniasz się. Jeśli Ślązacy to taki niezależny naród, to dlaczego od setek
                      lat jest taki uzależniony od kaprysów innych, na dodatek tak pogardzanych
                      Polaków? Nie mieli ochoty, ale pokornie i skutecznie służyli hitlerowcom, bo na
                      tym korzystali.

                      > sam pieprzysz. Nie twierdzę, że Ślązacy to anielice, ale też nie
                      > można uogólniać, że jeśli znalazło sie kilka łajdaków to znaczy że
                      > wszyscy są łajdakami.

                      Nie wszyscy, ale przecież ty od takiego uogólnienia zacząłeś więc się teraz tak
                      nie gotuj. :)

                      > buahahaha, ciekawe tylko dlaczego jak powiedziano o Jedwabnem, to od
                      > razu podniósł się w kraju wrzask, albo niedawno po ksiązce pewnego
                      > pana G.

                      To, że wszystkie media zajęły się tą sprawą, szeroko ją komentowano, że ukazało
                      się pełno publikacji na ten i podobne tematy i to, że trwała wielomiesięczna
                      debata zakończona przeprosinami prezydenta nazywasz wrzaskiem? :) Mam rozumieć,
                      że Twoje impulsywne komentarze w tym wątku są wrzaskliwą reakcją na poruszenie
                      śląskiego tabu? To kiedy Ślązacy - ci stąd i z Niemiec powiedzą głośno o własnym
                      wkładzie w drugą wojnę? Kiedy można liczyć na "śląski wrzask"?

                      > o Łambinowicach wiem nie od Polaków choć potwierdza to nawet IPN.
                      > Pieprzenie, że Ślązaków potraktowano łagoniej niż oni sami
                      > traktowali innych jest zwykłym sku...stwem. Po tym można od razu
                      > poznać kim jesteś. Ciekawe, że IPN, który ma dostęp do wielu akt i
                      > teczek nigdy nie pisał, że Ślązacy masowo mordowali. Wręcz
                      > przeciwnie. Piszą że byli bezkarnie oskarżani o zbrodnie których
                      > nigdy nie popełnili. Czyżby spisek?

                      "Nawet IPN potwierdza"? No to jednak się o tym pisze i mówi jawnie czy nie?
                      Spisek roi się w Twoim zmąconym umyśle. Insynuowanie, że zarzucam Ślązakom
                      masowe mordy to jest dopiero "sku...stwo". Ale rozumiem, że coraz trudniej ci
                      zapanować nad odruchami, przez co zapominasz o tym co napisałem. Chcesz
                      zakrzyczeć rzeczywistość, to krzycz. Syrop jakiś kup.

                      > Takie insynuacje były i jak widać nadal są rewelacyjnym "argumentem"
                      > do używania i nadużywania oraz do szukania kozła ofiarnego, by na
                      > [...]

                      Dalej nie przytaczam, bo już zupełnie popłynąłeś po temacie. Widzę, że "spiski"
                      i insynuacje personalne to Twoje ulubione zajęcie sfrustrowanego karlusa.

                      > A tak poza tym, co ma pochodzenie do zbrodni? Czy ktoś kto ma
                      > pochodzenie niemieckie musi z autoamtu być zbrodniarzem wojennym. W
                      > takim razie każdy kto jest Polakiem z automatu jest mordercą Żydów.

                      Mój znajomy na tę okoliczność ma dobre wyjaśnienie które ponownie wzburzy Twoją
                      mentalnością, porównuje on liczbę sprawiedliwych wśród narodów świata wśród
                      Polaków i Niemców (bo Ślązacy są dla Żydów Niemcami). Wiesz jaki jest ten
                      stosunek zawsze stojący obok niewinny Ślązaku? :)

                      > A Krzyż Żelazny powstał na pocz. XIXw!!! I przed Hitlerem nie był
                      > martwym sybolem w tej części Europy (jak swastyka).

                      Szkoda co? Ślązacy niestety pucują te nadawane przez Adolfa.

                      > I jeszcze jedno: Żydzi jakoś nie skarżą Ślązaków, choć przecież
                      > mogliby ich wyróżnić, a dodatkowo nagłaśniane zbrodnie na Żydach nie
                      > miały miejsca na Śląsku. Znowu spisek?

                      Ślązacy chcieliby żeby ktoś ich poza Niemcami i Polakami dostrzegł. Niestety
                      imiennie żadnych win nie chcecie na siebie wziąć więc takiej okazji nie ma. Dla
                      śląskich i całej reszty Żydów nie ma rozróżnienia na złych Niemców i dobrych
                      Ślązaków, sorry - to się nie uda. Ale zawsze możesz dokładniej zapoznać się z
                      ich pasjonującą historią z lat 1933-45, jest dobrze udokumentowana i jak widzę
                      mocno zachwieje Twoim przekonaniem o krystalicznie (ups!) czystych sumieniach
                      Ślązaków.

                      • Gość: kropek Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.08, 01:38
                        Gość portalu: Robbin napisał(a):

                        > Wiem o czym było: mimochodem sugerowałeś, że wszyscy Polacy się
                        nie przyznają,
                        > tak jakbyś żył w słoiku i nie wiedział co się dzieje poza nim.
                        nic podobnego.

                        > Jaja rób sobie z podobnych sobie. Na wszystkich frontach Ślązacy
                        walczyli po
                        > stronie Hitlera. Czasem niektórzy przechodzili na stronę Aliantów.
                        Popytaj w
                        > rodzinie, to może się dziadek przyzna.
                        ależ oczywiście że byli na wszystkich frontach ale zawsze jako mięso
                        armatnie! A że walczyli po stronie Hitlera? A niby po jakiej mieli?
                        Marsjańskiej?

                        > Komuna załatwiła Ślązaków nazywając ich Niemcami i zezwalając im
                        na wyjazd. Ja
                        > też niczego nie insynuuję - Ślązacy brali czynny udział w mordach
                        i kwestionują
                        > c
                        > tę prawdę ośmieszasz się. Ale to już twój problem.
                        Polacy też (Jedwabne).
                        A komuna zezwalała na wyjazd? Dopiero jak się Edek z Niemcami
                        dogadał i sprzedał Ślązaków. No to trzeba było jakoś Ślązaków
                        zachęcić do wyjazdu żeby pieniądze dostać, no nie?

                        > Dobrze wiesz o kim mówimy. :) Tu znowu wychodzi ta śląska
                        woltyżerka
                        > nazewnictwem wedle wygody. Raz Ślązacy, innym razem Niemcy. To
                        tchórzostwo, nie
                        > uważasz?
                        nic mi o tym nie wiadomo, żeby było raz Niemcy a raz Ślązacy. I po
                        co te insynuacje? Argumentów brakuje?

                        > Nerwy to nie jest dobry doradca w mierzeniu się z gorzką prawdą o
                        ziomkach,
                        > nawet śląskich.
                        jakie nerwy? Facet nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie?
                        Piszesz, że wielu jest dumnych, to ja się ciebie pytam skąd wiesz
                        ilu? Bo takie ogólnikowe "wielu" to wiesz, można powiedzieć,
                        że "wielu Polaków jest dumnych z mordowania Żydów".

                        > Wpadasz coraz głębiej w sieć samooszukiwania się. Pomyśl -
                        niemiecka opozycja t
                        > o
                        > Niemcy żyjący u siebie. Dlaczego mieliby opuszczać swój kraj. Co
                        innego Ślązacy
                        > ,
                        > o których piszesz, że byli nieomal mniejszością na własnej ziemi.
                        Tą ziemią jes
                        > t
                        > Śląsk, dlaczego więc kiedy niemiecki okupant opuścił ich śląską
                        ziemię ci
                        > porzucali ją także i biegli akurat do niedawnego ciemiężcy? I
                        wiedz, że nie
                        > pytam o powody ucieczki ze Śląska, ale o "adres przeznaczenia".
                        to może sam zacznij mysleć. Widać, że śląskośc jest ci kompletnie
                        obca, inaczej nie zadawałbyś takich pytań. Okupantem na Śląsku mogli
                        być naziści ale nie Niemcy jako Niemcy w sensie nie-naziści. W końcu
                        Niemców znali od kilku wieków (nie wnikajmy w def.narodu). Mówiąc
                        ogólnikowo- niemieckość jest integralną częścią śląskości.

                        > Przeceniasz się. Jeśli Ślązacy to taki niezależny naród, to
                        dlaczego od setek
                        > lat jest taki uzależniony od kaprysów innych, na dodatek tak
                        pogardzanych
                        > Polaków? Nie mieli ochoty, ale pokornie i skutecznie służyli
                        hitlerowcom, bo na
                        > tym korzystali.
                        ?? a w którym miejscu twierdzę, że to niezależny naród. Można by
                        rzec, wręcz przeciwnie. I doświadczenie życiowe ich nauczyło, że gdy
                        się jest mniejszością w totalitarnym państwie, to dla zachowania
                        własnej egzystencji lepiej nie podskakiwać. I o tym każdy wie.
                        Pieprzenie o korzystaniu jest podłe. To już bardziej Polacy
                        korzystali podczas komuny, dlatego trwała w Polsce kilkadziesiąt
                        lat. A właśnie. Dlaczego tak długo trwała? Przecież Polacy żyli we
                        własnym państwie? I nie byli w nim mniejszością? Wręcz przeciwnie.

                        > Nie wszyscy, ale przecież ty od takiego uogólnienia zacząłeś więc
                        się teraz tak
                        > nie gotuj. :)
                        jakie uogólnienie? Napisałeś "ciekawe, że jakoś trudno znaleźć
                        przyznanie się do śląskich nazistów", ja: "Polacy tez niechętnie
                        przyznają się do prześladowania Żydów". Nie ma "wszyscy Polacy",
                        nawet "wielu Polaków".

                        > To, że wszystkie media zajęły się tą sprawą, szeroko ją
                        komentowano, że ukazało
                        > się pełno publikacji na ten i podobne tematy i to, że trwała
                        wielomiesięczna
                        > debata zakończona przeprosinami prezydenta nazywasz wrzaskiem? :)
                        Mam rozumieć,
                        > że Twoje impulsywne komentarze w tym wątku są wrzaskliwą reakcją
                        na poruszenie
                        > śląskiego tabu? To kiedy Ślązacy - ci stąd i z Niemiec powiedzą
                        głośno o własny
                        > m
                        > wkładzie w drugą wojnę? Kiedy można liczyć na "śląski wrzask"?
                        :) człowieku, temat był lub jest poruszany, bo Żydzi spoza Polski
                        głośno o tym Polakom przypominają i po prostu nie da się tego
                        zignorować (pomijam pojedyncze opisy). A i tak spora część
                        społeczeństwa chce temu zaprzeczać (np. czytaj komentarze pod
                        artykułami na taki temat), że przypomnę tylko o zdarzeniu
                        zgłoszenia do prokuratury, po ukazaniu się ksiązki, o znieważenie
                        narodu polskiego (czy jakoś tak).
                        A o Śląskim wkładzie - czyżbyś potrzebował jakiejś rehabilitacji?
                        Niemców po wojnie wygoniono z wschodnich niemieckich ziem. Zostali
                        Ślązacy, którzy nie mieli czego się bać - nie spodziewali się, że
                        poniosą odpowiedzialność za nazistów (m.in. obozy, wysiedlenia,
                        gorsze traktowanie). Po dziś dzień tacy jak ty przy każdej okazji
                        najchętniej zrzuciliby odpowiedzialnośc za całą II wojnę światową na
                        Ślązaków (nie mówię, że to robisz).

                        > "Nawet IPN potwierdza"? No to jednak się o tym pisze i mówi jawnie
                        czy nie?
                        > Spisek roi się w Twoim zmąconym umyśle. Insynuowanie, że zarzucam
                        Ślązakom
                        > masowe mordy to jest dopiero "sku...stwo". Ale rozumiem, że coraz
                        trudniej ci
                        > zapanować nad odruchami, przez co zapominasz o tym co napisałem.
                        Chcesz
                        > zakrzyczeć rzeczywistość, to krzycz. Syrop jakiś kup.
                        niezupełnie z tą jawnością. Owszem, są ludzie, którzy mają odwagę
                        powiedzieć o każdej zbrodni. Na Ślązakach też. IPN owszem pisze, ale
                        to praktycznie wszystko. Filmy dokumentalne o Żydach są w porze
                        normalnej oglądalności, o Ślązakach (na kilka lat był 2 razy ten sam
                        film) o około 1 w nocy! O prześladowaniu Żydów np. tu na GW pisze w
                        ogólnych wydaniach, o Ślązakach -w lokalnych wydaniach. W
                        Oświęciumiu np. nie chcą aby była na obozie informacja, że po 1945r
                        byli przetrzymywani tam Ślązacy - czemu?
                        Poza tym, jeśli cały czas piszesz, że Ślązacy radośnie uczestniczyli
                        w masowym mordowaniu, są dumni etc, to czego się spodziewasz? Ja nie
                        używam wielokrotnie okresleń "radośnie", "dumny" w odniesieniu do
                        polskich zbrodni.

                        > Mój znajomy na tę okoliczność ma dobre wyjaśnienie które ponownie
                        wzburzy Twoją
                        > mentalnością, porównuje on liczbę sprawiedliwych wśród narodów
                        świata wśród
                        > Polaków i Niemców (bo Ślązacy są dla Żydów Niemcami). Wiesz jaki
                        jest ten
                        > stosunek zawsze stojący obok niewinny Ślązaku? :)
                        a jak wypadają te liczby gdy porówna się antysemityzm?

                        >bo Ślązacy są dla Żydów Niemcami
                        no i kolejny argument dla wiadomych ugrupowań (i nie tylko) aby
                        nielubić Żydów.

                        > Szkoda co? Ślązacy niestety pucują te nadawane przez Adolfa.
                        zazdrościsz, że masz tylko po komunie?

                        > Ślązacy chcieliby żeby ktoś ich poza Niemcami i Polakami
                        dostrzegł. Niestety
                        > imiennie żadnych win nie chcecie na siebie wziąć więc takiej
                        okazji nie ma. Dla
                        > śląskich i całej reszty Żydów nie ma rozróżnienia na złych Niemców
                        i dobrych
                        > Ślązaków, sorry - to się nie uda. Ale zawsze możesz dokładniej
                        zapoznać się z
                        > ich pasjonującą historią z lat 1933-45, jest dobrze udokumentowana
                        i jak widzę
                        > mocno zachwieje Twoim przekonaniem o krystalicznie (ups!) czystych
                        sumieniach
                        > Ślązaków.
                        skąd wiesz, co chcieliby Ślązacy? I dlaczego wmawiasz mi, że uważam
                        Ślązaków o krystalicznie czystych sumieniach? Poza tym nie
                        odpowiedziałeś:
                        -dlaczego komuna trwała tak długo?
                        -czy podskakiwałbyś, gdybyś się znalazł w gronie np. skinów? Nie
                        pisz mi, że się z nimi nie zadajesz, bo nie o to tu chodzi. A jak
                        masz problem, to wyobraź sobie, że niechcący wpadasz w sam środek
                        grupy skinów.
                        -skąd wiesz ilu Ślązaków jest dumnych?
                        • Gość: Robbin Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.centrum.gliwice.pl 27.04.08, 18:03
                          Gość portalu: kropek napisał(a):
                          > ależ oczywiście że byli na wszystkich frontach ale zawsze jako mięso armatnie!
                          A że walczyli po stronie Hitlera? A niby po jakiej mieli? Marsjańskiej?
                          To ciekawe bo niedawno jeszcze twierdziłeś, że Ślązacy nie wspierali
                          hitlerowców. No ale jeżeli jednak byli po stronie Hitlera, to nie dziwisz się
                          już że żelazne krzyże dostawali właśnie od niego? :)

                          > Polacy też (Jedwabne).

                          Znowu "biją murzynów"? Ale to świetne porównanie z państwowym systemem
                          ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej. Ślązacy nie protestowali, przecież
                          było tyle do zagarnięcia, prawda?

                          > A komuna zezwalała na wyjazd? Dopiero jak się Edek z Niemcami
                          > dogadał i sprzedał Ślązaków. No to trzeba było jakoś Ślązaków
                          > zachęcić do wyjazdu żeby pieniądze dostać, no nie?

                          Szloch i łzy. Prawdziwi Niemcy uciekli od razu, a ci którym po latach nie
                          spodobała się socjalistyczna bieda zaczęli szukać "pochodzenia". Poza tym co to
                          za brednie z zachęcaniem do wyjazdu? Od kiedy to ktoś miałby płacić za wciskany
                          mu siłą kiepski towar? Niemcy chyba nie daliby się tak "oszwabić"? :)

                          > nic mi o tym nie wiadomo, żeby było raz Niemcy a raz Ślązacy. I po
                          > co te insynuacje? Argumentów brakuje?

                          No właśnie, cały czas używasz tego tricku. tylko, ze on się zużył i chyba
                          dlatego ciebie zatkało. :)

                          > jakie nerwy? Facet nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie?
                          > Piszesz, że wielu jest dumnych, to ja się ciebie pytam skąd wiesz
                          > ilu? Bo takie ogólnikowe "wielu" to wiesz, można powiedzieć,
                          > że "wielu Polaków jest dumnych z mordowania Żydów".

                          Przecież w co drugim zdaniu używasz ogólnej formy "Polacy to, Polacy tamto".
                          Przyjmuję twoje zasady i co, nagle przestało ci się podobać? A jednak czuła
                          pamięć o obiecanej szansie na lepszy byt dzięki eksterminacji Polaków i Żydów
                          jest u Ślązaków bardzo dobrze czytelna, wystarczy abyś poczytał śląskie forum.
                          Ale komu ja to mówię?

                          > Okupantem na Śląsku mogli być naziści ale nie Niemcy jako Niemcy w > sensie
                          nie-naziści. W końcu Niemców znali od kilku wieków (nie >wnikajmy w def.narodu).
                          Mówiąc ogólnikowo- niemieckość jest integralną częścią śląskości.

                          Przecież naziści nie wzięli się znikąd - to właśnie Niemcy i także Ślązacy stali
                          się nazistami, bo widzieli w tym korzyść. Wiem że to przykre, ale bądź mężczyzną
                          i przyjmij to z godnością. Ale jeśli niemieckość jest integralną częścią
                          śląskośći to i polskość nią jest. I znowu ci przykro. :)

                          > ?? a w którym miejscu twierdzę, że to niezależny naród. Można by
                          > rzec, wręcz przeciwnie. I doświadczenie życiowe ich nauczyło, że gdy
                          > się jest mniejszością w totalitarnym państwie, to dla zachowania
                          > własnej egzystencji lepiej nie podskakiwać. I o tym każdy wie.

                          To Ślązacy jedynie w czasach hitleryzmu nie podskakiwali? A przed nim ? Masz
                          może jakieś przykłady jak Ślązacy rządzili śląskimi Niemcami? :)

                          > Pieprzenie o korzystaniu jest podłe.

                          To nie podłość, to fakt.

                          To już bardziej Polacy
                          > korzystali podczas komuny, dlatego trwała w Polsce kilkadziesiąt
                          > lat. A właśnie. Dlaczego tak długo trwała? [...]

                          No widzisz, jakoś zawsze poprawisz sobie nastrój tradycyjnym "a u was biją
                          murzynów". Trochę go jednak nadpsuję uwagą, że również Ślązacy brali udział w
                          budowaniu systemu komunistycznego w Polsce i wielu sobie do dziś go chwali, ale
                          to musi wynikać z natury Ślązaka - w ucisku odczuwającego zadowolenie. Dla
                          większości Polaków nie do pojęcia. :)

                          > jakie uogólnienie? Napisałeś "ciekawe, że jakoś trudno znaleźć
                          > przyznanie się do śląskich nazistów", ja: "Polacy tez niechętnie
                          > przyznają się do prześladowania Żydów". Nie ma "wszyscy Polacy",
                          > nawet "wielu Polaków".

                          [chichot] Nie mam czasu i ochoty na edukowanie ciebie. Zapytaj swojego
                          nauczyciela, z pewnością wyjaśni ci jaki błąd wciąż powtarzasz.

                          > :) człowieku, temat był lub jest poruszany, bo Żydzi spoza Polski
                          > głośno o tym Polakom przypominają i po prostu nie da się [...]

                          Człowieczku, ja rozumiem twoją rozpaczliwą chęć do zmiany tematu ze śląskich
                          nazistów na polskich antysemitów, ale strzelasz ślepakami.
                          Nie dociera do ciebie, że temat antysemityzmu jest w Polsce obecny, wałkowany z
                          podniesioną przyłbicą a protesty są odbierane jako skrajny folklor i dotyczą
                          jakiegoś marginesu polskiego społeczeństwa. Natomiast twoich ziomków umoczonych
                          w nazizm jakoś się nie wytyka palcami i ja pytam ciebie z jakiego powodu: czy
                          dlatego, że uznano, że oni są po prostu Niemcami a więc "wszystko jasne", czy
                          dlatego, że Polacy są tolerancyjni i wielkoduszni? :)

                          > A o Śląskim wkładzie - czyżbyś potrzebował jakiejś rehabilitacji?

                          Ja nie muszę dbać o rehabilitację śląskich morderców. To twoje zadanie.

                          > Niemców po wojnie wygoniono z wschodnich niemieckich ziem. Zostali
                          > Ślązacy, którzy nie mieli czego się bać - nie spodziewali się, że
                          > poniosą odpowiedzialność za nazistów (m.in. obozy, wysiedlenia,
                          > gorsze traktowanie).

                          Znowu sam sobie zaprzeczasz i nie tylko ty bo robią to na forum także twoi
                          pobratymcy w fałszowaniu rzeczywistości. Albo to ziemia Ślązaków albo Niemców.
                          Albo Ślązacy to Niemcy, albo autonomiczny naród. Na razie wszyscy pro-śląscy
                          gdakacze macie z tym problem - przypomnę wyliczankę "śląskich noblistów". Albo
                          Ślązacy są narodem, albo nie bo są Niemcami. Jeśli są Niemcami, to lista
                          "śląskich noblistów" jest wiarygodna, ale uprawniona tylko jako lista
                          niemieckich noblistów i tylko taka, bo nie ma noblistów bawarskich, morawskich
                          itd. Ale jeśli Ślązacy nie są Niemcami, to nie mają noblistów. Czaisz bazę? :)

                          Po dziś dzień tacy jak ty przy każdej okazji
                          > najchętniej zrzuciliby odpowiedzialnośc za całą II wojnę światową na Ślązaków
                          (nie mówię, że to robisz).

                          To po co ta uwaga? Nie zauważyłem takich ciągot. Ale domyślam się, że ktoś
                          intensywnie przeżywający swoją głęboko ukrywaną gorzką tajemnicę może wpaść w
                          paranoję. Życzę poprawy.

                          > niezupełnie z tą jawnością. Owszem, są ludzie, którzy mają odwagę
                          > powiedzieć o każdej zbrodni. Na Ślązakach też. IPN owszem pisze, ale
                          > to praktycznie wszystko. Filmy dokumentalne o Żydach są w porze
                          > normalnej oglądalności, o Ślązakach (na kilka lat był 2 razy ten sam
                          > film) o około 1 w nocy! O prześladowaniu Żydów np. tu na GW pisze w
                          > ogólnych wydaniach, o Ślązakach -w lokalnych wydaniach.

                          To oczywiste - sprawa pogromów żydów jest ogólnopolska, a Ślązaków lokalna i o
                          tyle skomplikowana, że traktowani byli jako faszystowski wróg. I to nawet po
                          latach w sumie mnie nie dziwi, bo jak poczytać śląskie forum to pełno na nich
                          brunatnej nazywającej siebie Ślązakami bandy ksenofobów, ultranacjonalistów i
                          nienawistnych Polakom szmaciarzy.

                          W
                          > Oświęciumiu np. nie chcą aby była na obozie informacja, że po 1945r
                          > byli przetrzymywani tam Ślązacy - czemu?

                          Zapewne z powodów jak wyżej.

                          > a jak wypadają te liczby gdy porówna się antysemityzm?

                          Chyba kpisz, bo nie uwierzę, żebyś nie wiedział że jedno, czyli ilość
                          sprawiedliwych wśród narodów świata wynika z drugiego, czyli stopnia
                          antysemityzmu w narodzie. Ale jesli uważasz, że śląski lub niemiecki
                          antysemityzm był mniejszy niż polski, to podaj mi tą liczbę Ślązaków albo
                          Niemców uhonorowanych przez Żydów. :)

                          > >bo Ślązacy są dla Żydów Niemcami

                          > no i kolejny argument dla wiadomych ugrupowań (i nie tylko) aby
                          > nielubić Żydów.

                          Kolejny? to już wcześniej jakieś miałeś? Ale to raczej zwyczajna wpadka z
                          ujawnieniem własnej niechęci do Żydów. Widzisz boroczku, kiepsko się maskujesz i
                          wiedzę też masz słabą.

                          > skąd wiesz, co chcieliby Ślązacy? I dlaczego wmawiasz mi, że uważam
                          > Ślązaków o krystalicznie czystych sumieniach?

                          Od lat obserwuję wasz błagający o uwagę pisk. Sam sobie wmawiasz, a ja ten fałsz
                          obnażam.

                          Poza tym nie
                          > odpowiedziałeś:
                          > -dlaczego komuna trwała tak długo?

                          Bo
                          • Gość: kropek Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.08, 00:53
                            Gość portalu: Robbin napisał(a):

                            > To ciekawe bo niedawno jeszcze twierdziłeś, że Ślązacy nie
                            wspierali
                            > hitlerowców.
                            no ok, masz rację. Polacy odbywający obowiązkową służbę w LWP
                            powinni zostać oskarżeni o wspieranie totalitarnego systemu
                            komunistycznego. Zgodnie z twoją logiką.

                            No ale jeżeli jednak byli po stronie Hitlera, to nie dziwisz się
                            > już że żelazne krzyże dostawali właśnie od niego? :)
                            no a tych z LWP z medalami to już obowiązkowo zaliczyć do
                            zbrodniarzy komunistycznych.

                            > Znowu "biją murzynów"? Ale to świetne porównanie z państwowym
                            systemem
                            > ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej. Ślązacy nie
                            protestowali, przecież
                            > było tyle do zagarnięcia, prawda?
                            I znowu zestawienie mrówki ze słoniem. Czy protestowałbyś w tłumie
                            skinów? Prędzej zesr.ł byś się w gacie. Sam nie masz jaj, a wymagasz
                            od małej grupki, by protestowała w kiludziesięciomilionowym
                            totalitarnym państwie?

                            > Szloch i łzy. Prawdziwi Niemcy uciekli od razu, a ci którym po
                            latach nie
                            > spodobała się socjalistyczna bieda zaczęli szukać "pochodzenia".
                            Poza tym co to
                            > za brednie z zachęcaniem do wyjazdu? Od kiedy to ktoś miałby
                            płacić za wciskany
                            > mu siłą kiepski towar? Niemcy chyba nie daliby się
                            tak "oszwabić"? :)
                            Tylko idiota potrafi pokazać jak mało wie, a na końcu dać jeszcze
                            uśmieszek. A teraz czytaj: zaraz zrobi ci się głupio - o ile w ogóle
                            masz cień ambicji:
                            IPN: "Stworzenie kraju bez mniejszości narodowych rządzący komuniści
                            poczytywali sobie za jeden z tytułów do chwały. O Polsce,
                            która „stała się państwem jednonarodowym”, mówili Bierut, Gomułka i
                            Gierek. W 1975 r., w zamian za kredyty, PRL zgodził się na wyjazd do
                            RFN obywateli pochodzenia niemieckiego. Ile był wart w 1975 r. jeden
                            obywatel PRL pochodzenia niemieckiego? 23 tys. marek. Tyle
                            wynegocjował z kanclerzem Schmidtem I sekretarz Edward Gierek. „O
                            Edwardzie co Niemca sprzedał” Polityka nr 26/2004 r."
                            www.ipn.gov.pl/wai/pl/18/2669/PRZEGLAD_MEDIOW__23_czerwca_2004_r.html

                            > No właśnie, cały czas używasz tego tricku. tylko, ze on się zużył
                            i chyba
                            > dlatego ciebie zatkało. :)
                            ?? jakie zatkało? Skoro twierdzisz, że "cały czas używam tego
                            triku", to chyba nie będzie dla ciebie probleme znaleźć przynajmniej
                            3 przykłady, gdzie raz używam Niemcy, a raz Ślązacy w odniesieniu do
                            tego samego problemu. Oczekuje przykładów.

                            > Przecież w co drugim zdaniu używasz ogólnej formy "Polacy to,
                            Polacy tamto".
                            > Przyjmuję twoje zasady i co, nagle przestało ci się podobać?
                            widzisz różnicę pomiędzy "Polacy" a "wielu dumnych Ślązaków"?

                            A jednak czuła
                            > pamięć o obiecanej szansie na lepszy byt dzięki eksterminacji
                            Polaków i Żydów
                            > jest u Ślązaków bardzo dobrze czytelna, wystarczy abyś poczytał
                            śląskie forum.
                            > Ale komu ja to mówię?
                            nigdzie tego na forach nie znajduję. Ale ty może czytasz jakieś inne
                            fora - tego nie wiem. Być może nawet sam podszywasz się pod Ślązaka
                            i piszesz że kochasz Hitlera.

                            > Przecież naziści nie wzięli się znikąd - to właśnie Niemcy i także
                            Ślązacy stal
                            > i
                            > się nazistami, bo widzieli w tym korzyść. Wiem że to przykre, ale
                            bądź mężczyzn
                            > ą
                            > i przyjmij to z godnością.
                            polscy neofaszyści ze swoimi stronami m.in. "krew i honor" także nie
                            wzieli się znikąd. A jednak trudno znaleźć u Ślązaka członka NOPu
                            czy jak się tam nazywają. Nawet, gdyby obiecali złote góry.

                            > Ale jeśli niemieckość jest integralną częścią
                            > śląskośći to i polskość nią jest. I znowu ci przykro. :)
                            dlaczego z faktu, że "niemieckośc jest integralną częścią śląskości"
                            ma wynikać fakt, że "polskośc też nią jest"? To dośc dziwne
                            spostrzeżenie. Czy możesz to wyjaśnić?

                            > To Ślązacy jedynie w czasach hitleryzmu nie podskakiwali? A przed
                            nim ? Masz
                            > może jakieś przykłady jak Ślązacy rządzili śląskimi Niemcami? :)
                            ??????? jeśli się nie mylę, to wcześniej nie było totalitaryzmu, a
                            za ewentualne podskakiwanie nie groziło Dachau.

                            > To nie podłość, to fakt.
                            Skoro to taki fakt, to podaj jakieś źródła mówiące o tym, że Ślązacy
                            korzystali. Tylko nie podawaj przykładów typu, że Ślązacy oddychali
                            powietrzem, którego nie wdychał zamordowany Żyd.

                            > No widzisz, jakoś zawsze poprawisz sobie nastrój tradycyjnym "a u
                            was biją
                            > murzynów".
                            chciałbyś. To bolesna dla ciebie prawda.

                            Trochę go jednak nadpsuję uwagą, że również Ślązacy brali udział w
                            > budowaniu systemu komunistycznego w Polsce
                            a mieli inny wybór poza emigracją?

                            i wielu sobie do dziś go chwali, ale
                            > to musi wynikać z natury Ślązaka - w ucisku odczuwającego
                            zadowolenie. Dla
                            > większości Polaków nie do pojęcia. :)
                            to twoje konfabulacje

                            > [chichot] Nie mam czasu i ochoty na edukowanie ciebie. Zapytaj
                            swojego
                            > nauczyciela, z pewnością wyjaśni ci jaki błąd wciąż powtarzasz.
                            skoro tyle już napisałeś to możesz jeszcze napisać 2 zdania. Moje
                            uogólnienie było porównywalne z twoim.

                            > Człowieczku, ja rozumiem twoją rozpaczliwą chęć do zmiany tematu
                            ze śląskich
                            > nazistów na polskich antysemitów,
                            ??? przecież od tego się ta wymiana zdań zaczęła.

                            ale strzelasz ślepakami.
                            > Nie dociera do ciebie, że temat antysemityzmu jest w Polsce
                            obecny, wałkowany z
                            > podniesioną przyłbicą a protesty są odbierane jako skrajny folklor
                            i dotyczą
                            > jakiegoś marginesu polskiego społeczeństwa.
                            ale ja nie zaprzeczam, że temat jest obecy. Ja piszę, że zaczął się
                            od żydowskich protestów.

                            Natomiast twoich ziomków umoczonych
                            > w nazizm jakoś się nie wytyka palcami i ja pytam ciebie z jakiego
                            powodu: czy
                            > dlatego, że uznano, że oni są po prostu Niemcami a więc "wszystko
                            jasne",
                            konkretne przypadki z imienia i nazwiska bada IPN. Widocznie nie
                            było ich aż tak wielu, skoro w IPN nie powstało "powszechny nazizm u
                            Ślązaków". I jak ty to teraz przeżyjesz?
                            A wytykanie palcami: powojenne obozy dla Ślązaków to z pewnością
                            były ośrodki rekreacyjne, nazywanie Ślązaków szwabami, hitlerowcami,
                            krzyżakami, volksdojczami (nie cały obszar G.S. objęty był
                            Volkslistą), ss-manami to pewnie pieszczotliwe określenia. Że nie
                            wspomnę o zmianie nazwisk, zakazie nauki niemieckiego.

                            czy
                            > dlatego, że Polacy są tolerancyjni i wielkoduszni? :)
                            i z powodu tej tolerancji wrzeszczą "nie ma narodu śląskiego!",
                            ustawę o mniejszościach po 12 latach leżenia uchwalali w biegu aby
                            pokazać w Strasbourgu że wg. polskiego prawa nie ma mniejszości
                            śląskiej - tu wyjaśnię: Turcy są narodowością ale wg. polskiego i
                            niemieckiego prawa nie są mniejszością w tych państwach;

                            > Ja nie muszę dbać o rehabilitację śląskich morderców. To twoje
                            zadanie.
                            chodziło o polską reahabilitację kosztem innych.

                            > Znowu sam sobie zaprzeczasz i nie tylko ty bo robią to na forum
                            także twoi
                            > pobratymcy w fałszowaniu rzeczywistości. Albo to ziemia Ślązaków
                            albo Niemców.
                            > Albo Ślązacy to Niemcy, albo autonomiczny naród. Na razie wszyscy
                            pro-śląscy
                            > gdakacze macie z tym problem - przypomnę wyliczankę "śląskich
                            noblistów". Albo
                            > Ślązacy są narodem, albo nie bo są Niemcami. Jeśli są Niemcami, to
                            lista
                            > "śląskich noblistów" jest wiarygodna, ale uprawniona tylko jako
                            lista
                            > niemieckich noblistów i tylko taka, bo nie ma noblistów
                            bawarskich, morawskich
                            > itd. Ale jeśli Ślązacy nie są Niemcami, to nie mają noblistów.
                            Czaisz bazę? :)
                            ja rozumiem, ale ty nie. Spróbuje znowu łopatą: "Niemców po wojnie
                            wygoniono z wschodnich niemieckich ziem." to znaczy że dla Niemców
                            te tereny to wschodnie niemieckie ziemie - czy to jest już jasne?
                            Reszta rzekomych wątpliwości wynika ze specyficznej mentalności
                            obszarów niemieckojęzycznych, bo dla nich na pierwszym miejscu jest
                            Heimat. Vaterland zajmuje kolejne miejsce. Odwrot
                          • Gość: kropek Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.08, 01:28
                            ja rozumiem, ale ty nie. Spróbuje znowu łopatą: "Niemców po wojnie
                            wygoniono z wschodnich niemieckich ziem." to znaczy że dla Niemców
                            te tereny to wschodnie niemieckie ziemie - czy to jest już jasne?
                            Reszta rzekomych wątpliwości wynika ze specyficznej mentalności
                            obszarów niemieckojęzycznych, bo dla nich na pierwszym miejscu jest
                            Heimat. Vaterland zajmuje kolejne miejsce. Odwrotnie niż u Polaka. Z
                            tego powodu podobne rozbieżności znajdziesz w Bawarii, Szwabii i
                            innych landach o silnych więzach z Heimatem. Z tego też powodu np.
                            Bawaria jako land nazywa się "Freistaadt Bayern" a leżą przeciez w
                            Niemczech. Więc kim są?
                            W sparwie noblistów - wg mnie to zależy od konkretnej osoby, czy
                            deklarowałaby się jako Niemiec czy jako Ślązak (gdyby byłaby taka
                            możliwość). Chyba Slezan w jakimś wątku pisał fakty z życia
                            noblistów, w których to podkreslali oni związki ze Śląskiem,
                            działali w organizacjach Ślązaków (katowiczanka Maria G. w USA) itd.

                            > Chyba kpisz, bo nie uwierzę, żebyś nie wiedział że jedno, czyli
                            ilość
                            > sprawiedliwych wśród narodów świata wynika z drugiego, czyli
                            stopnia
                            > antysemityzmu w narodzie. Ale jesli uważasz, że śląski lub
                            niemiecki
                            > antysemityzm był mniejszy niż polski, to podaj mi tą liczbę
                            Ślązaków albo
                            > Niemców uhonorowanych przez Żydów. :)
                            dlaczego znowu coś mi wmawiasz? Jeżeli nie zaprzeczasz w
                            antysemityzm, to po co pisałeś o swoim znajomym i jego słowach?
                            Przecież ten fragment dotyczył związku pochodzenie=zbrodnia.

                            > Kolejny? to już wcześniej jakieś miałeś? Ale to raczej zwyczajna
                            wpadka z
                            > ujawnieniem własnej niechęci do Żydów. Widzisz boroczku, kiepsko
                            się maskujesz
                            > i
                            > wiedzę też masz słabą.
                            ??? znowu muszę łopatą. Chodziło o polskie partie, radia (np. z
                            Torunia)czy nawet konkretne znane osoby (np. prałat), które nie
                            kryją się z nienawiścia do Żydów.

                            > Od lat obserwuję wasz błagający o uwagę pisk. Sam sobie wmawiasz,
                            a ja ten fałs
                            > z
                            > obnażam.
                            proszę jaśniej

                            > Bo Rosjan nikt nie przegonił przez Europę tak jak Niemców.
                            > Ważniejsze jednak jest że to Polacy jak nikt przyczynili się do
                            rozwalenia tego
                            > systemu.
                            jakie przegonienie? Pretensje miałeś do Ślązaków o brak reakcji
                            PRZED przegonieniem przez Europę. Więc dlaczego Polacy też nic nie
                            zrobili? Przecież mieli większe możliwości: własne państwo,
                            liczebnośc Polaków. A rozwalenie? Mozna zgodnie z twoją logiką
                            powiedzieć że to dlatego, że zaczęły pojawiać się kartki, puste
                            pólki w sklepach, brak swobodnego wyjazdu z kraju itd.

                            Nie odpowiedziałes jeszcze na:
                            -czy podskakiwałbyś, gdybyś się znalazł w gronie np. skinów?
                            -skąd wiesz ilu Ślązaków jest dumnych?


                            • Gość: Robbin Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.centrum.gliwice.pl 29.04.08, 15:50
                              Sas miał rację. A ja dodam tylko że to okropne poczucie wyimaginowanej krzywdy i
                              realnej ale skrywanej winy wylewającej się z każdego twojego zdania pozbawia cie
                              trzeźwego myslenia. Cierp w samotności albo ewentualnie w gromadce podobnych
                              sobie żałosnych frustratów. :)
                              • Gość: kropek Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.08, 00:57
                                Uuu, brakło argumentów to można napisać o "wyimaginowanych
                                krzywdach" i "realnej winie" a na koniec dorzucic frustrację. I
                                wydaje ci się że jesteś taaaaki mądry.
                                A jak na razie ignorancie to pokazałeś że nie znasz historii Śląska
                                (niemieckie Kattowitz w '35), nie wiedziałeś nic o handlowaniu
                                Ślązakami, nie odpowiedziałeś na zadane pytania. Otrzymałeś ode mnie
                                też konkretny link, cytat. Dodam jeszcze że o tych "wyimaginowanych
                                krzywdach" sporo pisze ipn. Ale tu ostrzegam, że przeczytanie tych
                                informacji ze stron ipn może grozić poważnym szokiem.
                                No i kto tu jest żałosnymn frustratem? :)
                                • Gość: Menschenfresser Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.04.08, 04:05
                                  Czy np. Shmul Morel byl/jest wyimaginowany ?
                                  Albo masakry w Bytomiu i Gliwicach ?
                                  Albo masowe morderstwa w mniejszych
                                  miejscowosciach zachodniego G.Sl. ?
                                  A wyrzucanie z mieszkan matek+dzieci w srodku zimy na bruk ?
                                  I "konfiskata" mienia ?
                                  A ciemne, zimne piwnice i tortury ?
                                  A wywozki gornikow ?
                                  A przymusowa tzw."weryfikacja/rehabilitacja" ?
                                  A zmiany nazwisk, zyciorysow, adresow itd. ?
                                  A szykany, dyskryminacje, grozby, szantaze, mobbing ?
                                  Na przyklad.....
                                  • vitmik a czy ten fyoot był slązakiem czy niemcem? 04.05.08, 17:32
                                    pl.wikipedia.org/wiki/Oswald_Kaduk
                                    przeca sie urodził w koenigshutte.... ;)
                        • Gość: Robbin Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.centrum.gliwice.pl 27.04.08, 18:08
                          Gość portalu: kropek napisał(a):

                          Poza tym nie
                          > odpowiedziałeś:
                          > -dlaczego komuna trwała tak długo?

                          Bo Rosjan nikt nie przegonił przez Europę tak jak Niemców.
                          Ważniejsze jednak jest że to Polacy jak nikt przyczynili się do rozwalenia tego
                          systemu.
                      • fyrlok Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 23.04.08, 13:12
                        Robbinm, to jest wlasnie nie naszo ino waszo szicofrenia:
                        takie jak Ty za 10 minut bydom twierdzic,
                        ze Slazacy, to nie Niemcy, absolutnie nie, gdzie tam.
                        Polskie "wrzaskliwe tzw.argumenty wedlug wygody".....
                • rodowiczmaryla Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 22.04.08, 21:25
                  Ślązacy gdyby nie trzymali gęby na kłódkę, to już po 1939r staliby
                  się mniejszością na własnej ziemi
                  --------
                  Przeca tak sie zaczlo robic juz 1921..... :(
                  • Gość: kropek Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.08, 22:24
                    ale głównie po "powrocie do macierzy"
                  • Gość: ola Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: 83.238.180.* 24.04.08, 06:52
                    taaa a do 21 to ilosc procentowa slazakow wzrastala, niemcy stad
                    wyjezdzali i zostawiali kase na regeneracje slaskich ledzwi
                    • fyrlok Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 24.04.08, 16:02
                      oLA: siad! aus! do nogi! sitz!
                      • vitmik te fyoorlok, a powiedz to po swojemu 04.05.08, 17:38
                        czyli po śląsku, co, nie potrafisz?
                    • Gość: kropek Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.08, 20:34
                      Gość portalu: ola napisał(a):

                      > taaa a do 21 to ilosc procentowa slazakow wzrastala, niemcy stad
                      > wyjezdzali i zostawiali kase na regeneracje slaskich ledzwi
                      ola, generalnie do około 21 (właściwie wcześniej) to praktycznie nie
                      było podziału na Niemców i Ślązaków. To wszystko byli Ślązacy. I
                      prawie wszyscy mówili tu po śląsku i niemiecku (patrz akta IPN
                      mówiące o sytuacji na Śląsku w 1945!!!), no może z wyjątkiem
                      przyjezdych z innych terenów Niemiec, ale to akurat występowało też
                      w Bawarii czy Szwabii. To odpiero Wiosna Ludów zaczęła "budzić"
                      narody, tyle tylko że na Śląsku z racji pogranicznego charakteru
                      przebiegało to trochę inaczej, najczęściej w poprzek rodzin, co
                      doprowadziło do wojny domowej, podczas której brat był przeciw
                      bratu. W Polsce nazywa się to "powstaniami śląskimi".
                      • sas12 Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 24.04.08, 22:44
                        kropnij sie w guowa ale, bo gupoty szkriflosz,czamu mniemcy zrobili te
                        volksliste ,kategorie , nie bylo podziałow ?
                        • Gość: kropek Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.08, 00:06
                          sas12 napisał:

                          > kropnij sie w guowa ale, bo gupoty szkriflosz,czamu mniemcy
                          zrobili te
                          > volksliste ,kategorie , nie bylo podziałow ?
                          sam się walnij w głowę! poznajesz cyferki? jak nie to poproś dziecko
                          z przedszkola - pomoże. Mowa była o 1921r. a właściwie wcześniej, bo
                          21 to już po "powstaniach". Volkslista to 2wś. Wiesz kiedy była 2wś.?
                          • sas12 Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 25.04.08, 10:11
                            i przed 1921 ,i po w kazdej ksiązce do geografii dla niemieckich szkól
                            popdstawowych wyraznie rozgraniczano obszary z polnische sprache i deutsche
                            sprache .,jesli to nie sa roznice narodowosciowe to ty nigdy
                            nie przerosniesz poziomu parapetu w familoku.
                            • Gość: kropek Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.08, 02:17
                              sas12 napisał:

                              > i przed 1921 ,i po w kazdej ksiązce do geografii dla niemieckich
                              szkól
                              > popdstawowych wyraznie rozgraniczano obszary z polnische sprache i
                              deutsche
                              > sprache .,jesli to nie sa roznice narodowosciowe to ty nigdy
                              > nie przerosniesz poziomu parapetu w familoku.
                              no to czemu w IPN zacytowano słowa jednego z dowódców, którzy
                              przeprowadzali powojenną weryfikację że tu prawie wszyscy znają
                              niemiecki i śląski więc nie da się prawidłowo oddzielić Niemców od
                              Polaków?
                              Jeżeli cały region był mi.n dwujęzyczny to o jakim ty podziale
                              narodowościowym mówisz? Spisy, na podstawie których były sporządzane
                              tabele statystyczne czy mapy, pytały się tylko o język czyli
                              Sprache, w którym podawano przede wszystki pierwszy język (nie wiem
                              jak to ująć). Wielu ludzi podawało śląski jako podstawowy język,
                              choć znali niemiecki m.ni. z niemieckiej szkoły, więc tacy ludzie
                              byli kwalifikowani do polnisch. Inni podawali niemiecki, choć znali
                              też śląski więc z automatu byli deutsch, bo przeciez jakiś podział
                              musieli zrobić. Ale taki podział na Sprache nie ma związku z tym,
                              kto się kim czuł. To tylko oszołomy nie znające specyfiki śląskiej
                              wymyśliły sobie, że język=narodowość.
                              Jakbyś porozmawiał ze starszymi osobami, to byś się dowiedział, że
                              często język był zmieniany od śląskiego poprzez śląsko-niemiecki do
                              niemieckiego w zależności od sytuacji i osoby, bo tu nie było
                              sztywnego podziału językowego (może gdzieś były enklawy, gdzie był
                              sztywny podział), więc nie było też takiego podziału na Niemcy-
                              Ślązacy. Paniał?
                              • sas12 Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 27.04.08, 13:40
                                nie wiem jak to ujac, -wiecej nie wiesz niz ci sie wydaje, przeczytaj
                                sobie J. Bahlke Slask i Slazacy /wydane po polsku i po niemiecku/
                                a jesli nic nie zrozumiesz -co wielce prawdopodobne ,to kup sobie Janoscha
                                Holonek czyli dobry Pan Bóg z gliny.i nie odpowiadaj za naukowców socjologów czy
                                geografów niemieckich czy polskich -bo jestes na to zu dumm.spytoj starego
                                pieruoy co to znaczy.
                                • Gość: kropek Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.08, 01:38
                                  Gdybyś nie był zu dumm ale się trochę wysilił to zauważyłbyś że to
                                  są spostrzeżenia właśnie tych naukowców. Może nie wszystkich, bo
                                  niektórzy z uporem muła będą twierdzić, że jak ktoś mówi po sląsku
                                  to m_u_s_i być Polakiem. No chyba, że dla ciebie autorytetm jest ten
                                  kto twierdzi Ślązacy muszą być Polakami...
                                  p.s. czytałeś Bahlke? jesteś pewien?
                                • amoremio Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 29.04.08, 20:09
                                  Akurat, jakbys poczytal Janoscha dokladnie i rozumie
                                  (i bez propagandowych brylow), tobys pokapowol,
                                  ze opis Janoscha jest kontargumentem do twojyj "argumyntacji". :))))
                                  • sas12 Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 30.04.08, 22:01
                                    gdzie sa te propagandowe bryle ? chyba u samych szlounsokow-holonek daje przeca
                                    miano adolf na swego szlounskego synka -coby byc tym lepszim mniemcem ,bo nim
                                    niy byl , ponial ? bo niemcy nigdy was nie uznawali za rownych sobie
                                    /wasserpole, volksdeutsche/ nigdy do konca nie potrafiliscie sie wtopic w
                                    kulture niemiecką, mimo waszych wazeliniarskich staran ... my som tukej ,kaj
                                    wienyj dajom zryc -powiedzial o szlounsokach janosch - uony byl uocytany i miol
                                    recht
                                    • wilhelm4 Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 04.05.08, 23:11
                                      > my som tukej ,kaj wienyj dajom zryc

                                      Ja i skulitego ty i twoja klika u nos na Slonsku ? :)
                              • amoremio Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 29.04.08, 20:07
                                no to czemu w IPN zacytowano słowa jednego z dowódców, którzy
                                przeprowadzali powojenną weryfikację że tu prawie wszyscy znają
                                niemiecki i śląski więc nie da się prawidłowo oddzielić Niemców od
                                Polaków?
                                --------------------
                                To samo szwajcarsko komisja,
                                co sie musiala po objechaniu colkiygo G.Slonska
                                i wywiadach np. w szkolach i domach,
                                musiala potym PODDAC, bo niy bolo do rosdziylynia!
                        • amoremio Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 29.04.08, 20:05
                          > czamu mniemcy zrobili te
                          > volksliste ,kategorie , nie bylo podziałow ?

                          Srobili to dopiyro (chyba) 1941.
                          Coby odgrodzic/"odsiac" te naplywowe masy gorolstwa
                          co pszylazly po 1921 (jak jeszcze niy zwialy w 1939).
    • rodowiczmaryla "odgórnie" zablokowane! :((((( 25.04.08, 20:29
      www.mmsilesia.pl/1470/2008/4/23/kto-nie-chce-odzyskac-slaskich-dobr-kultury?category=kultura
    • amoremio Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 29.04.08, 19:57
      Zech akurat kupiol :
      cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?
      ViewItem&rd=1&item=370043868341&ssPageName=STRK:MEAFB:IT

      Posdrwjom!
      • amoremio Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 29.04.08, 19:58
        tinyurl.com/6d7jv4
      • fyrlok Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 02.05.08, 18:39
        To tysz moje :

        tinyurl.com/6m7ecj
        • fyrlok Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 02.05.08, 18:43
          tinyurl.com/5chmbd
    • wilhelm4 Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 04.05.08, 14:45
      Te "pupy"(lalki) sa moze troche ciezkostrawne.
      Ale rysunki po prostu fantastyczne - genialne!
      • wilhelm4 Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 04.05.08, 20:04
        tinyurl.com/3equfo
        Moim zdaniem lepsze od Picassa.
      • wilhelm4 Re: Katowice trwonią legendę Hansa Bellmera 04.05.08, 20:07
        Fajny opis jego zycia i jego "oevre" :


        Hans Bellmer (1902-1975) ist fraglos einer der am wenigsten
        bekannten, doch zugleich geheimnisumwittertsten und tabu-
        behaftetsten deutschen Künstler der klassischen Moderne,
        und seine Außenseiterrolle stützt sich auf die anhaltende Kraft
        seiner Rebellion gegen herrschende Ideologien.

        In Kattowitz geboren, siedelte er 1938 von Berlin nach Paris über,
        wo er sich mit Surrealisten wie Paul Eluard, Yves Tanguy, Hans Arp
        und Max Ernst anfreundete.

        Seine ganze Energie richtete sich auf die Erfindung eines
        künstlichen Wesens - ein lebensgroßes, gipsverkleidetes Skelett
        aus Holz und Metall -, auf das er seine unterdrückten Bedürfnisse
        projizieren konnte wie auf ein Fetischobjekt.

        Anstatt diese Puppe als skulpturales Objekt zu behandeln, ließ er
        sie zunächst ausdrücklich nur im Medium der Fotografie existieren.

        Das geradezu obsessive Verlangen, ein "monströses Wörterbuch" über
        die Ambivalenz des Körpers zu schaffen, ließ ihn eine zweite Version
        der Puppe, weitere Skulpturen und eine Vielzahl von Fotografien,
        Büchern und Radierungen produzieren, dazu theoretische und poetische
        Schriften sowie eine wahre Flut von Zeichnungen.

        Intensiv an der Diskussion Freud'scher Thesen beteiligt, untersuchte
        er in seinen Arbeiten psychoanalytische Theorien und leistete damit
        früh einen fundamentalen Beitrag zur Erforschung der Beziehung
        zwischen Sprache und Körper.

        Mehr als dreißig Jahre nach Bellmers Tod ist sein Ouvre noch immer
        schwierig, umstritten und manchmal auch beunruhigend, aber auf
        beeindruckende Weise auch packend und in höchstem Maße suggestiv.

Pełna wersja