Gość: cien sadowskiego
IP: *.centertel.pl
02.06.08, 23:04
Rok temu, co Wy na to ???
Na dzień dzisiejszy nie znam drogi ani możliwości, aby komisja na
powrót zajęła się wnioskiem Ruchu. Podręcznik licencyjny nie
przewiduje takiego rozwiązania. Z kierownictwa PZPN-u nikt mnie nie
naciskał do tej pory i nie wyobrażam sobie, żeby miało się to
zmienić. Dotyczy to zarówno prezesa Listkiewicza, jak i wszystkich
innych działaczy z centrali.
Pod decyzją dotyczącą Ruchu podpisałem się imieniem i nazwiskiem,
dlatego nie wyobrażam sobie, żeby mogła się zmienić. Byłoby to dla
mnie utratą dobrego imienia. Wyjaśnię jeszcze, że nieprawdą jest,
jakobyśmy nie dali Ruchowi licencji. My po prostu nie uwzględniliśmy
jego odwołania.
Denerwuje mnie, gdy ktoś mi zarzuca, że nie czuję ducha sportu. Jak
to nie czuję? A Polonia to co? Mogliśmy ich przecież utrącić w
pierwszym terminie. Klub z Bytomia nie ma stadionu, jest biedny, ale
autentycznie mu zależy. Ruch ma też inny problem. Podobnie jak
Polonia nie przedstawił umowy na korzystanie ze stadionu z
podgrzewaną murawą.
Sprawa pieniędzy za transfer Ćwielonga do Wisły? Podczas zebrania
komisji pytałem o ten transfer działacza Ruchu i usłyszałem, że jak
sprzedadzą, to będą mieć. To jak - sprzedali czy nie? A gdzie spłata
długów wobec Jarczyka, Wosia, Mandrysza, itd.? W przypadku Ruchu
ciągle pojawiają się te same nazwiska wierzycieli.
Doceniam poziom sportowy Ruchu, ale to tylko 50 proc. sukcesu. Druga
połowa to organizacja. Tego zabrakło.
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice