Gość: katowiczanka
IP: *.chello.pl
17.06.08, 21:57
Na własne oczy widziałam - codziennie , jak ciężką i niewdzięczną
prace wykonują te Panie, gdy 2 lata temu miałam w Zakładzie
Pielegnacyjno-Opiekuńczym bliską osobę. Dzięki nim - rozstałam się z
Mamą lepiej - nie waham się powiedzieć. Żadne pieniądze nie
wynagradzają tego wysiłku. Wszelkim zarozumiałym decydentom szczerze
życzę, by też kiedyś musieli korzystać z łaski cudzej opieki, na
którą teraz skapią paru groszy - bo to takie pieniądze w skali
budżetu miasta "wojewódzkiego". Dla tych Pań to i tak za mało.
Pozdrawiam serdecznie - zadbajcie o siebie i powalczcie, bo ileż
można...