Absolwenci Mickiewicza w Katowicach ur. '73

29.09.03, 11:50
Odezwijcie się. Co porabiacie? Macie ze sobą kontakt?
Ja chodziłam do biol-chemu.
    • mc_dwa Re: Absolwenci Mickiewicza w Katowicach ur. '73 29.09.03, 19:17
      pamietasz panią z biologii ?
      a chłopaka w trzeciej klasie, który pojawił się na semestr ?

      pozdrawiam
      • dz_joanna Re: Absolwenci Mickiewicza w Katowicach ur. '73 29.09.03, 21:11
        Jasne, że pamiętam panią z biologii - prof. Leksowska! Dzięki jej talentom
        pedagogicznym nie poszłam na biologię, ani na medycynę ;-)
        Sorry, ale nie pamiętam, żeby ktokolwiek do nas dołączał na jeden semestr.
        • Gość: mc2 Re: Absolwenci Mickiewicza w Katowicach ur. '73 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.03, 14:54
          2 osoby z klasy studiowały architekturę / trzecią, o ile się nie mylę byłem
          ja:) /
          Aśka w krakowie, Michał w gliwicach, Tomek - też kraków
    • Gość: b.ben Re: Absolwenci Mickiewicza w Katowicach ur. '73 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.03, 22:30
      Obawiam sie, że jednak nauczyciela chemii w tej szkole żaden inny nie przebije.
      Ja co prawda z rocznika trochę późniejszego, ale nie mogłem się powstrzymać...
      • dz_joanna Re: Absolwenci Mickiewicza w Katowicach ur. '73 30.09.03, 10:07
        A kto Cię uczył chemii, bo nas. prof. Prawda (potem po mężu Żak). Nota bene
        była naszą wychowawczynią. Na pewno wszyscy ją dobrze zapamiętali. Nie wiem
        tylko czy najlepiej?
        • Gość: yogi Re: Absolwenci Mickiewicza w Katowicach ur. '73 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 22:34
          Znam Prawde ze studiów i nie była zbyt lotna. Dl anas wszystkich było
          natomiast ogromnym zaskoczeniem, że uczy chemii w "Mickiewiczu"....
      • Gość: zalogowana Re: Absolwenci Mickiewicza w Katowicach ur. '73 IP: 80.51.36.* 08.10.03, 08:42
        Chodzi o Sonelskiego pewnie, a nie o Prawdę :)

        Najlepsze było jak przyszedł do szkoły w dwóch zupełnie różnych butach:)
    • Gość: adelajda Re: Absolwenci Mickiewicza w Katowicach ur. '73 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 23:48
      Ja tez chodzilam do Mickiewicza do klasy z takimi burakami, ze szkoda gadac,
      bylo to kilka lat temu, ale do dzisiaj nie wspominam tego okresu najlepiej.

      adelajda
      • Gość: zalogowana Re: Absolwenci Mickiewicza w Katowicach ur. '73 IP: 80.51.36.* 08.10.03, 08:43
        A Ciebie to mogę znać...:)
        • Gość: adelajda Re: Absolwenci Mickiewicza w Katowicach ur. '73 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 11:13
          doprawdy?
          poznalas moj charakter pisma? :)

          • zalogowana Re: Absolwenci Mickiewicza w Katowicach ur. '73 08.10.03, 13:44
            Poznalam po tych burakach w klasie...:)

            A masz moze na imie Adrianna ?
            • Gość: adelajda Re: Absolwenci Mickiewicza w Katowicach ur. '73 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 00:58
              nie, nie adrianna, ale w takim razie wiem o ktore buraki ci chodzi :)
              moje buraki byly rok nizej.

              adelajda
    • dz_joanna Re: Absolwenci Mickiewicza w Katowicach ur. '73 01.10.03, 13:13
      Jak szłam do Mickiewicza, to rządził nim jeszcze twardą ręką "stary dyro" (nie
      pamiętam jego nazwiska). Szkoła miała opinię dobrej, na poziomie. Cóż, poziom
      okazał się średni, a wielu nauczycieli minięło się z powołaniem. Ale muszę
      oddać honor pani od matematyki - fantastyczna, sprawiedliwa, świetnie potrafiła
      uczyć. Dzięki niej nie miałam żadnych problemów na studiach.
    • Gość: mm Re: Absolwenci Mickiewicza w Katowicach ur. '73 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 06:48
      nie ma więcej absolwentów ?
      • Gość: zalogowana Re: Absolwenci Mickiewicza w Katowicach ur. '73 IP: 80.51.36.* 08.10.03, 08:39
        Są, ale nie ten rocznik :)

        Stary dyro nazywał się Klimek.
        • Gość: ulla Re: Absolwenci Mickiewicza w Katowicach ur. '73 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.03, 01:53
          To ciekawe że większość z Was nie najlepiej tę szkołę wspomina. Dla mnie to
          była spora szkoła przetrwania w kwestii niesprawiedliwości społecznej i
          wszechobecnej wartości pieniądza, a jednak miałam wspaniałą klasę, większość
          nauczycieli nie pozostawiła w mojej psychice jakiś traumatycznych urazów,
          chemię miałam z wyżej wspomnianym panem i te lekcje rzeczywiście powinny były
          zostać jakoś uwiecznione...
          A pan wicedyrektor? Po wręczeniu świadectw maturalnych dostał od młodzieży
          takie oklaski (zasłużone), że ciało pedagogiczne czerwieniało z zazdrości...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja