Kierowca, czyli kasjer w pełnym asortymencie?

IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.08.08, 00:41
Strasznie głupie porównanie. Do obowiązku sprzedawczyni jak sama
nazwa wskazuje, należy sprzedawanie. Do obowiązku kierowcy należy
aby pasażerów bezpiecznie zgodnie z rozkladem dowiózł. Winni sa
pasażerowie, gdyż im się nie chce kupić biletu w kiosku. Tylko
nauczyli się wsiadnąć i do kierowcy "bilecik proszę".
    • kibic1-only Re: Kierowca, czyli kasjer w pełnym asortymencie? 16.08.08, 09:57
      Jeszcze lepsze jest bicie w Rybniku monet o nominałach: 3,6 i 1,8 zł-
      a na wypłatę wymieniać w kantorze po kursie dnia.
    • Gość: et Re: Kierowca, czyli kasjer w pełnym asortymencie? IP: *.stk.vectranet.pl 16.08.08, 10:39
      W Rybniku nie ma biletów sprzedawanych w kioskach.Jest e-karta, doładowywana
      odpowiednią kwotą w punktach sprzedaży.To forma płatności pre-paid,jak w
      telefonach.Starter to 8 zł.Kto nie posiada tej karty,musi kupić bilet u
      kierowcy.To głównie osoby zamiejscowe lub sporadycznie korzystające z miejskiej
      komunikacji.
    • Gość: gnom Kierowca, czyli kasjer w pełnym asortymencie? IP: *.cable.ubr11.edin.blueyonder.co.uk 16.08.08, 11:26
      a nie lepiej zamontować maszynke do wrzucania pieniedzy i oznajmić, ze reszty
      nie wydaje sie :) Każdy miałby odliczoną kase, a jak nie ma odliczonej to
      straci te 20gr albo 40. Raz straci, drugi raz przygotuje odliczone. Kierowca
      bedzie tylko sprawdzal czy kasa sie zgadza i wydawal bilet. I tyle.
    • Gość: shpt Kierowca, czyli kasjer w pełnym asortymencie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 12:47
      Wszystkiemu winne są omy, które boją się e-karty i katują się z kierowcami przy
      zakupie biletu.
    • Gość: no ni! Re: Kierowca, czyli kasjer w pełnym asortymencie? IP: *.gprs.plus.pl 16.08.08, 14:29
      proponuje bileterow w kazdym woze , jak jest na ukrainie chocby. A
      najlepiej niech autobusy wożą za darmo!!!
      kierowcy bilety sprzedaja w prawie kazdym miescie i jakos jest
      dobrze....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja