weatherwax
10.10.03, 00:25
Żadne szkolne niepowodzenie nie pognębi ani nie zniszczy
dziecka, które ma oparcie w rodzinie, które może
powiedzieć: "Słuchajcie, mam problem." nie bojąc się
konsekwencji: reprymendy, wyzwisk, pretensji, oskarżeń czy
bicia. Ten chłopiec najwidoczniej tego nie miał. Najłatwiej
oskarżyć szkołę. A swoją drogą, jacy szczerzy rodzioce - ten
był najukochańszy. Jak się teraz czują ich inne dzieci, te
mniej kochane?