Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!"

    • Gość: as Skandaliczna obsługa służby zdrowia w Polsce IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.08, 21:57
      brakuje słów do opisanej sytuacji
    • jowita81 Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" 02.10.08, 22:25
      Z wielką trudnością przeczytałam artykuł opisujący horror w szpitalu,bo trudno
      inaczej skomentować opisane tutaj fakty.I zastanawiam się,czy postępowanie
      lekarzy i personelu medycznego wynika z głupoty,czy złej woli ?
    • lajkonik6 Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" 02.10.08, 22:53
      To straszne co dzieje się w niektórych szpitalach, ba powiem więcej zupełnie inaczej są traktowani pacjenci tego samego szpitala, lecz innego oddziału. Często zdarzało mi się lądować w jednym z krakowskich szpitali na oddziale kardiologii-byłem zachwycony, ale zdarzyło się, że wylądowałem na oddziale chirurgii tegoż szpitala i zaczęły się jaja. Po ciężkiej operacji i reoperacji w cięzkim stanie, ze względu na zakażenie wylądowałem na oddziale "septycznym" (celowo piszę w ""), który z takowym oddziałem niewiele miał wspólnego. Leżałem na 8-osobowej śmierdzącej sali (większość pacjentów po stomii czy jak się to tam nazywa). Obok na sali leżał samotny młodzieniec-tak, ale on był synem jakiejś pani doktor. Wszechobecny brud (pani jedną ścierką myła orzyganą umywalkę, parapet i moją szafkę!!!). Pielęgniarka zostawiała oddział i szła do koleżanki na sąsiedni-można było sobie dzwonić do us... śmierci. Pobierając krew robiła to pani całej sali nie zmieniając rękawiczek (na moją uwagę dostałem niezłą reprymendę). Cóż, dziwić się trudno, kiedy szef oddziału bywał tam przez godzinkę dziennie i pytał oddziałowej jakie leki podać pacjentowi. Leżałem z zapaleniem płuc i gorączką prawie 40 st. przez cztery dni i nikt się tym nie zainteresował. Na moje pytanie czy tu nie ma w zwyczaju w takiej sytuacji choćby osłuchać pacjenta usłyszałem, że trzeba poprosić pana doktora!!!Kiedy już przestałem się dziwić, a zacząłem irytować (zdrowiałem:) Poprosiłem rodzinę o opisanie sytuacji Rzecznikowi Praw Pacjenta oraz NFZ i.... zaczęło się. Wizyta dyrektora szpitala o 10 wieczór, wielka rozruba, wielkie sprzątanie. Zostałem w sali sam, opieka zmieniła się o 180st.(aż mnie to momentami krępowało),a po kilku dniach przeniesiono mnie na inny oddiał (lepszy), a oddział "septyczny" zamknięto (podobno planowany remont). Przed opuszczeniem szpitala zostałem pięknie przeproszony przez szefa oddziału.
      Przeżyłem to sam. Spędziłem w tym szpitalu równy miesiąc i.... nigdy więcej tam nie wrócę.
      Może nawet w Zawierciu bywa lepiej.....
      • lajkonik6 Re: Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" 02.10.08, 22:57
        P.S. Bardzo fanie jest w szpitalu kolejowym w Katowicach,
        ale tam mam bliską znajomą lekarkę:)
    • Gość: van Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 23:18
      Jeśli jesteś chory i potrzebujesz pomocy nie daj sie skierować do
      szpitala w Zawierciu.Od przynajmiej 20 lat działa fatalnie. Postrach
      olic. Szczególnie straszny dla osób w podeszłym wieku. Trafienie tam
      to wyrok...
    • Gość: medyk Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 07:35
      Wezwany lekarz przyszedł szybko.
      Większość tego, co pluje się na lekarzy zawdzięczają pielęgniarkom
      Tej pigule nie chciało się ruszyć tyłka i zadzwonić - kawka i
      krzyżówka były ważniejsze, ale one najczęśćiej już takie są. Ale
      jest to bardzo szanowany w Polsce zawód
      • Gość: dgrey Re: Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.08, 18:10
        Po przeczytaniu większości postów tutaj stwierdzam, że wprost jest wychwalany
        pod niebiosa.
    • Gość: mlökfff Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.adsl.highway.telekom.at 03.10.08, 08:21
      a to Polska wlasnie
      wiem ze podobne sytuacje sie zdarzaja!
      przezylismy podobne chwile odwiedzajac chorego ojca. Weim ze w szpitalach brak
      kadry, ale notoryczne traktowanie pacjentow potrzebujacyh czegokolwiek jak
      natretow i intruzow jest faktem. Brak zwyklego czlowieczenstwa nie tlumaczy
      niczego. Umiera 50letni czlowiek i nikt nie ma sobie nic do zarzucenia, brawo
    • Gość: ert Wzięli dokumentację medyczną bez pokwitowania IP: *.poczta-polska.pl 03.10.08, 09:43
      Wzięli dokumentację medyczną bez pokwitowania, nie czekając na jej
      uzupełnienie.

      heheh czytaj: sfałszowanie ehehhe, połowa z tych konowałów to
      piperzone lenie i nieroby, potarfia tylko udawać ważniaków na
      oddziale i stukać chodakami na korytarzach.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" 03.10.08, 09:50
      Może jak jakiś sfrustrowany pacjent, lub członek rodziny pacjenta zastrzeli
      kiedyś kilku lekarzy to jakość pracy się podniesie.
      Proponuję wziąć to pod rozwagę...
    • Gość: dziubas Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.stalowa.pilicka.pl 03.10.08, 10:03
      to nie jedyny szpital w którym się tak dzieje!!! ale lekarze i tak
      zostaną bekarni - bo oni są bezkarni w Polsce!!!
      i to żadna nowość!
    • pyzz Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" 03.10.08, 11:11
      Mężczyznom w Polsce opieka medyczna się nie należy. Jak krzyczy, to "mięczak".
      A jak potem umiera, to mięczaka nie szkoda. Potem usłyszymy tylko stare
      lekarskie przysłowie, że "każdy kiedyś umrze". I to prawda. Różnica tylko
      KIEDY i w JAKI SPOSÓB.
    • Gość: mc Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.if.uj.edu.pl 03.10.08, 12:05
      Ten ordynator to jakis ociezaly umyslowo. Jak chory mogl byc leczony stosownie
      do jego stanu, skoro nie wiedza co mu bylo?
      • Gość: łapiduch Re: Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: 83.18.162.* 03.10.08, 12:26
        słyszał Ty kiedy o homeostazie?
        wiem,że słowo długie.ponad dwie sylaby,ale sprawdź co znaczy.
        wysiłek niewielki,a czegoś się nauczysz.albo i nie.
        • Gość: mc Re: Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.if.uj.edu.pl 03.10.08, 12:39
          Sprawdzilem ale i tak nie rozumiem do czego nawiazujesz w swojej wypowiedzi. Z
          atrykulu wynika, ze lepszym sposobem od (nie)zaaplikowanego "leczenia" byloby
          uciecie pacjentowi glowy. Efekt ten sam, a mniej bolu i nerwow. Moze wytlumaczys
          to dokladniej Mistrzu. Wysilek niewielki a moze dzieki temu nie bede pisal
          glupich (wg Ciebie) komentazy.
          • Gość: www Re: Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: 195.117.230.* 03.10.08, 13:04
            poza tym ze ja rowniez nie widze zwiazku z artykulem :) to Panu
            łapiduchowi sie wydaje ze jak rzuci na forum jakies malo popularne
            slowko nie tylko ze srodowiska medycznego to błyśnie inteneligencja
            ludzie sie pzrestrasza i przestana sie odzywac i pytać -dlaczego
            tamten człowiek musial w cierpieniu umierać???? czy wogóle musiał
            umrzeć!!!!?????
            jesli nawet nie dało sie go uratować to można było mu ulżyć !!! to
            było by ludzkie!
          • Gość: łapiduch Re: Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: 83.18.162.* 03.10.08, 20:40
            pl.wikipedia.org/wiki/Homeostaza
            "...leczony stosownie do stanu..."
            dekapitację uważam za zbyt radykalną procedurę.
            przykro mi,nie potrafię wytłumaczyć prościej niż wikipedia.
            nie pisałem,że Twój komentarz jest głupi.
            jest irytujący.
    • Gość: nielekarz Re: Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.chello.pl 03.10.08, 13:53
      Co piszesz za bzdury ? Od kiedy lekarze "nie są rozliczani z
      podatku tak jak reszta przedsiębiorców" ???
      A co może mają jakieś preferencje podatkowe??
      Napisz .
    • Gość: Bywalec Re: Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.chello.pl 03.10.08, 14:12
      Cała ta dyskusja jest o dupę roztrzaść. Oni tego i tak nie czytają.
      Nie mają na to czasu poprostu.
      W tym czasie na prawdę ciężko pracują i wąchają wasze niedomyte
      cielska.
      Ludzie myjcie się.
      Nie bócie się wody i mydła.
      • Gość: mlökfff Re: Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.adsl.highway.telekom.at 03.10.08, 14:52
        > Cała ta dyskusja jest o dupę roztrzaść. Oni tego i tak nie czytają.
        > Nie mają na to czasu poprostu.
        > W tym czasie na prawdę ciężko pracują i wąchają wasze niedomyte
        > cielska.
        > Ludzie myjcie się.
        > Nie bócie się wody i mydła.

        nic dodac nic ujac
        typowy przyklad traktowania przedmiotowego czlowieka (chorego). Oby "Bywalec" nie zachorowal, bo moze i jego potraktuje ktos jak kawalek miesa, spocony ochlap. Przyjemnie, przedmowco?
        • Gość: pacjent Re: Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.08, 21:07
          dodajmy, że często pacjent nie ma siły sam się umyć, ale doczekać się pomocy czy
          choćby doprosić, żeby pielęgniarka mokrym ręcznikiem przetarła twarz... to na
          większości oddziałów fanaberie.
        • Gość: dgrey Re: Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.08, 18:17
          Rzeczywiście. Sami umierający na tym forum. Niektórzy wręcz w agonii. Po prostu
          tchnie wiekuistym spokojem.
    • Gość: aska Re: Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.elartnet.pl 03.10.08, 15:05
      jak to zarobki nie maja znaczenia???? wykup sobie ubezpieczenie w prywatnej
      polskiej, gdzie lekarze sa lepiej oplacani i tez bedziesz mial "zachod".
    • Gość: czytelnik Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 03.10.08, 15:11
      w innym kraju tacy lekarze juz by zostali bez pracy do konca zycia,a
      u nas w polsce tlumacza i dalej biora kase.,tylko za co???za to ze
      nie dbaja o chorego ???ludzie umieraja nie maja opieki i nikt z
      personelu lekarskiego nie poczuwa sie do
      odpowiedzialnosci...STRASZNE!!!!!!!!!!!
    • minipolak Takich smierci jest wiecej 03.10.08, 15:32
      Te anioly smierci w bialych kitlach
      czekaja tylko zeby dostac koperte.
      I wtedy maja do chorego chrzescijanskie podejscie.
      Ta grupa zawodowa osiagnela dno moralne.
      Widze lekarza, mysle szubrawiec.
      • Gość: mcguirre Re: Takich smierci jest wiecej IP: *.gprs.plus.pl 03.10.08, 18:55
        Niestety masz rację.
      • Gość: łapiduch Re: Takich smierci jest wiecej IP: 83.18.162.* 03.10.08, 20:49
        żyj długo i szczęśliwie.
        bądź zdrów,aż do końca Twych dni.
        nigdy,ale to nigdy nie oglądaj i nie potrzebuj pomocy od szubrawców.
    • Gość: Jaro Zobaczcie rzeźnię na Kasprzaka w Warszawie IP: 193.194.132.* 03.10.08, 15:39
      pielegniarki jak leniwe krowy.
      w dodatku głuche.
      • Gość: pielegniarka Re: Zobaczcie rzeźnię na Kasprzaka w Warszawie IP: *.gprs.plus.pl 03.10.08, 17:58
        za te wszawe grosze nie mam zamiaru sie przemeczac dla durnych ludzi ktorzy
        czesto sami sa sobie winni! ale na takie sytuacje jak ta,ktora sie stala trzeba
        reagowac,ten czlowiek mogl zyc..
    • Gość: Jaro Nasze składki jak psu w dupę IP: 193.194.132.* 03.10.08, 15:40
      zmarnowane pieniądze, które płacimy na publiczne rzeźnie
    • Gość: też Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.it-net.pl 03.10.08, 16:04
      też jestem pacjentem, kardiologicznym. Zapewniam Was, ta sytuacja to
      "normalność" szpitalnej służby zdrowia. Bajzel i totalne "niechciejstwo".
    • Gość: VERDA Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 18:05
      To smieszne, czlowiek pracujacy na oddziale ma prawo do tego by napic sie KAWY. tak jest w Polsce A dokladnie w Zawierciu, ze nie wolno ci zjesc nawet bo powiedza ze nie pracujesz - albo obsulgujac jednego pacjenta jestes oskarzany o to ze nie obsulgujesz 5-ciu bo oni tak chca, mafia lekarska - kim jestes ze tak mowisz bo jak chcesz sie dostac do lekarza jjako 30-sty pacjent to on i tak cie przyjmie i wtedy go nie wyzywasz od mafii ? po co ten pacjent tam sié znalazl -jak bedziesz znal odpowiedz czlowieku od mafii to wtedy podziel sie swoja wiedza.
    • Gość: Pacjent polski Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.csk.pl 03.10.08, 19:13
      O 2 nocą wezwałem pogotowie, bo rozrywało mi piersi i już nie
      mogłem mówić. To był zawał, a podano nitroglicerynę przy ciśnieniu
      80/60 i migotaniu przedsionków. Przez całą drogę do szpitala ani
      sanitariusz , ani lekarka słowem się do mnie nie odezwali. Wieźli
      jak tłumok. Potem była kardiowersja i OIOK przez tydzień.
      Napatrzyłem się sporo na lekarki kokietujące wieśniaków, bo rodzina
      przyjechała i torby reklamówki bez wstrętu i wybrzydzania ze
      słowami "nie trzeba" odbierane od rodzin. Ode mnie - wała. Zaparłem
      się, a poza tym nie miałem rodziny. Odczułem to w opiece na codzień
      także na normalnym oddziale kardiologicznym. To prawda, że błędy
      lekarzy kryje ziemia. Dlatego wyżej stawiam weterynarzy: oni
      przynajmniej wsłuchują się w swoich pacjentów .
      • Gość: łapiduch Re: Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: 83.18.162.* 03.10.08, 20:53
        czyli żyjesz.
        przeżyłeś jak rozumiem mimo,a może nawet wbrew lekarzom?
    • 6dasza Re: Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" 03.10.08, 20:49
      :-((((((((((((((((((((((
    • kosma44 Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" 03.10.08, 21:45
      Brak słów . Kasa i tylko kasa
    • Gość: szyjarek Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: 212.110.20.* 04.10.08, 11:57
      Panie Łuczyk niech Pan uważa bo jak trafi Pan z powrotem do szpitala to Pana
      zabija. To normalne. Duza cześć pracowników nie wie jaka role spełnia w
      szpitalu i śmierć pacjenta jest dla nich zmniejszeniem obciążenia pracy.
      Ciekawe swoja droga czy kiedys sie ktos tym zajmie profesjonalnie?
    • Gość: danusia_401 Re: Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!" IP: *.wroclaw.mm.pl 04.10.08, 12:13

      Lekarze w pogoni za zyskiem zatracają już podstawowe poczucie godności.
      Pacjent jest traktowany jak zło konieczne . Dziesięciu lekarzy nie przychodz do
      pracy , bo coś im " nie pasuje" Nie liczą się z tym, że z tego powodu ktoś w
      ciężkim stanie , pozbawiony pomocy może po prostu umrzeć . Mam wielu znajomych
      lekarzy - zarabiają b
      ardzo dużo , prowadza prywatną praktykę w publicznych przychodniach
Inne wątki na temat:
Pełna wersja