Ukradli kabel pod napięciem 6 tysięcy wolt!

    • dzakarta Ukradli kabel pod napięciem 6 tysięcy woltów! 09.10.08, 11:07
      Polacy-katolicy z patronką Św. Barbarą !
      • Gość: melchior Re: Ukradli kabel pod napięciem 6 tysięcy woltów! IP: *.e-wro.net.pl 09.10.08, 12:23
        >Polacy-katolicy z patronką Św. Barbarą !
        Ty nędzniku bez czci i wiary.
        Normalni ludzie wstydzą się swej nędzy a ty ją rozgłaszasz na cała Polskę.

        Kto wyróżnił ten post pod artykułem skoro jest już kilkadziesiąt innych?
        Czy to robi admin z Gazety Wyborczej ?

      • balrog008 Re: Ukradli kabel pod napięciem 6 tysięcy woltów! 09.10.08, 15:14
        dzakarta napisał:

        > Polacy-katolicy z patronką Św. Barbarą !

        Polacy-lewacy z patronem nieświętym Michnikiem!
    • Gość: eee Re: Ukradli kabel pod napięciem 6 tysięcy wolt! IP: *.acn.waw.pl 09.10.08, 11:54
      > Poprawnie pisze się woltów :P <

      to jedno, a poza tym należy napisać, że ukradli kabel, który mógł być lub był pod napięciem 6 tyś woltów, a nie pan redaktor wypisuje o jakimś prądzie o napięciu 6 tyś woltów. Fizyka ze szkoły podstawowej się panu redaktorowi kłania. Prąd mierzymy w amperach [A] eeech.
    • speedy13 Re: Ukradli kabel pod napięciem 6 tysięcy wolt! 09.10.08, 14:28
      Hej

      W tym wątku widać wyraźnie jakimi debilami są przeciętni użytkownicy
      internetowych forów. Być może to skutek działania nieefektywnego systemu
      szkolnictwa, być może działają inne jeszcze czynniki. Ale w każdym razie to jest
      właśnie to - kompletna nieumiejętność znalezienia sensu w czytanym tekście i
      skoncentrowania się na istotnym problemie.
      Tekst dotyczy strat w gospodarce i zagrożenia ludzkiego życia powodowanego przez
      złodziei-złomiarzy. A 90% komentarzy koncentruje się na "problemach" w rodzaju
      że nie mówi się "pod napięciem" tylko "o napięciu" oraz że kabel i przewód to
      nie to samo itd.itd.

      A żeby zamaskować, że ja także jestem takim samym debilem, to dla zmyłki napiszę
      coś merytorycznie.
      Jak sądzicie czy w ramach obowiązującego prawa da się rozwiązać problem takich
      kradzieży?
      Za wczesnego PRL-u w zasadzie on nie istniał - za kradzież tego rodzaju (kabel
      na kopalni, wyposażenie kolejowe itp.) można było dostać wyrok z oskarżenia o
      sabotaż a więc z tego samego paragrafu co za szpiegostwo, zdradę itd. czyli do
      kary śmierci włącznie. To oczywiście absurd i przesada i w dzisiejszych czasach
      nie do zastosowania. Ale czy nie można takich ludzi skarżyć z innego paragrafu
      niż kradzież? Bo de facto takie rzeczy, kable, obciążniki trakcji itd. to są
      zazwyczaj rzeczy o małej wartości rzędu kilkuset zł. Więc i sprawy takich
      kradzieży takie są często w związku z tym umarzane z uwagi na małą szkodliwość.
      Ale czy nie można by skarżyć z innego paragrafu? Np. o spowodowanie szkody czy
      coś? Sam kabel telekomunikacyjny czy energetyczny jako taki zwykle wart jest
      niewiele, ale prace przy jego ułożeniu, podłączeniu do sieci itp. kosztują
      nierzadko setki tysięcy zł albo i więcej. To by już nie była znikoma szkoda...

      Albo tak jak w tym przypadku. Czy to nie jest spowodowanie zagrożenia dla
      ludzkiego życia/zdrowia czy coś w tym rodzaju? Tym bardziej, że złodzieje sami
      wcześniej pracowali w kopalni i musieli zdawać sobie sprawę z roli systemu
      wentylacyjnego w życiu górników dołowych...?
    • Gość: observer Ukradli kabel pod napięciem 6 tysięcy woltów! IP: *.ntlworld.ie 09.10.08, 14:56
      Poszli na calosc-chlopcy...
    • Gość: RTK Ukradli kabel pod napięciem 6 tysięcy woltów! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 00:12
      Kur*a,debile...jo tam robia!:/zaj*balbym za to!
    • numeroo Ukradli kabel pod napięciem 6 tysięcy woltów! 11.10.08, 02:10
      Jak chcesz zabezpieczyć swoje rzeczy przed kradzieżą, to wpisz je na numeroo.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja