aleksa-ndra14
09.10.08, 21:59
Moja córka w tym roku po raz pierwszy poszła do przeszkola. Pierwsze
5 tygodni były bez jakiegokolwiek problemu. Juz w pierwszym dniu
nawet zapomniała sie ze mna pożegnać i pobiegła na salę.W ostatnim
tygodniu oświadczyła, ze do tego przedszkola chodzić nie będzie bo
jest jej smutno.Przeprowadziłam dochodzenie, które pozwoliło mi
ustalić fakt, ze kiedy córce zrobiło się smutno kilka dni wczęsniej
i się rozpłąkała- to Pani wyprowadziła ją na szklany balkon (coś w
rodzaju ogrodu zimowego) , krzyczała tam na nia i kazała się
uspokoić.Niepokojący są dwie rzeczy: 1) moja córka (mimo ze jestem
jej matką) jest bardzo zdyscyplinowana, zna zakazy, wielokrotnie się
z nimi spotyka, od kilku miesięcy ma młodsza siostre i uwaga się na
niej nie skupia i dochodze do tego ze gdyby to była zwykła uwaga to
moja córka by tego nie przeżywała .Po drugie-po tygodniu przezywa
dalej to wszystko i nie chce wracać do tego przedszkola i chce iść
do innego.Doskonale my matki wiemy, ze dziecko w wieku 3 lat po
kilku dniach już nie pamieta o wielu rzeczach.Dodam jeszcze ze
rozmawiałam z wychowawczynią (sprawczynią)i byłą to grzeczna
rozmowa, ona jedynie stwierdziłą, ze jest jej bardzo przykro, ze tak
się stało.Ktoś mógłby powiedzieć, ze dzieci maja tendencje do
wyolbrzymiania, ale każdy zna swoje dziecko i moja córka nie należy
do dzieci, które prowokują pewne rzeczy zeby się nad nimi rozczulać.
Co byście Panie zrobiły w takiej sytuacji??? Bedę wdzięczna za
wszystkie opinie