nowy_agent
19.10.08, 21:51
"Zabudowa alei to zbrodnia na mieście. To przecież katowickie Pola Elizejskie
- mówił zdenerwowany Aleksander Franta"
Ten pan najwyraźniej mieszka poza Katowicami. A wystarczy się przejść w tej
okolicy o dowolnej porze dnia. Pustka! Jego Pola Elizejskie to torowisko,
salon miasta z sporym kawałkiem zieleni na owych torach i bardzo niewielu
ludzi. Chodnik pod BWA, parking, zieleń, chodnik i droga. Gdzie tu salon
miasta? Mam wrażenie, że "widok na Spodek i Katedrę" to jedyny argument... a
wystarczy chwila by spostrzec, że nikt z tego widoku nie korzysta. Ludzie
wsiadają w tramwaj/autobus i uciekają do swoich miast. A Katowiczanie chyba
zamiast "widoków Spodka i Katedry" woleliby mieć gdzie usiąść i się spotkać.