Dodaj do ulubionych

Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-)

31.12.08, 17:59
Do siedzącego w barze samotnego faceta podchodzi brzydka dziewczyna
i pyta wprost:
-Hej, kolego, nudzisz się??
-Nie aż tak...
Obserwuj wątek
    • tolo1 Re: Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) 02.01.09, 01:17
      Zenek z kumplem wracając z nocnej bibki, wpadli na chwilę do domu
      Zenka. Zenek i kumpel siedzą w kuchni, po chwili Zenek idzie do
      lodówki po kolejną flaszkę wódki. W między czasie kumpel Zenka,
      zerka do pokoju i widzi żonę Zenka z kochankiem. Wraca i mówi:
      - Zenek, jakiś facet śpi z twoją żoną w łóżku.
      A Zenek mówi:
      - Nie budź go, spoko on nie pije...
    • Gość: :) LOL Re: Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) IP: *.111.131.184.static.crowley.pl 04.01.09, 00:56
      Przychodzi chłop do weterynarza:
      -Doktorze, świnie nie chcą żreć!
      -Cóż, musi je pan wziąć do lasu i przelecieć, to dobrze na nie wpływa.
      Chłop zrobił, jak mu lekarz kazał, zapakował świnie do Żuka, wywiózł do lasu i
      po kolei przeleciał. Nie pomogło.
      -Panie doktorze, dalej nie chcą żreć.
      -Musi pan je zabrać w nocy.
      Jak powiedział lekarz, tak chłop zrobił. Zapakował świnie do Żuka, wywiózł nocą
      do lasu i przeleciał po kolei. Wrócił zmęczony nad ranem i położył się spać. Za
      godzinę budzi go przerażona baba.
      -Wstawaj, stary! Wstawaj!
      -Co?
      -Świnie!
      -Żrą?
      -Nie! Siedzą w Żuku i trąbią.
    • tolo1 Re: Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) 05.01.09, 05:43
      Do pewnego kapitana statku, będącego już prawie na emeryturze,
      dorwała się pewna dziennikarka. Przeprowadzając z nim wywiad, zadała
      pytanie:
      - Kiedy pan przeżył największą burzę?
      Kapitan zamilkł, ale widać po oczach, że rozpamiętuje swoje życie
      wilka morskiego. W końcu rzecze:
      - To było zaraz po ślubie. Jak splunąłem w domu na dywan
      • marta_0011 Re: Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) 05.01.09, 11:35
        Psychiatra mówi do pacjenta:
        - Mam dla pana dwie wiadomości: dobrą i złą. Ta zła to, że ma pan
        Alzheimera.
        - A ta dobra?
        - Zapomni pan o tym, zanim pan wróci do domu

        Mistrz Polski w skokach spadochronowych wspomina swój "pierwszy
        raz":
        - Wyskoczyłem z samolotu i poczułem się jak ptak...
        - Taki wolny ? - przerywa jeden ze słuchaczy.
        - Nie po prostu leciałem i srałem...


        Mężczyzna wraca do domu po wizycie u lekarza. Zwraca się do
        teściowe:
        - Napluj mi na plecy
        - Coś ty, zięciu, tak nie można - oburza się teściowa
        Napluj, proszę Cię
        Teściowa napluła i pyta:
        - O co chodzi zięciu?
        - Lekarz zalecił nacieranie pleców jadem żmii.:-)))
    • blue-leeloo Re: Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) 05.01.09, 12:19
      Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie
      wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden
      dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
      Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
      - No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
      - Jedną, szefie.
      - Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do
      siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały
      dzień? A właściwie to ile pan utargował?
      - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
      Szefa zatkało.
      - Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
      - No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
      - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
      - Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk.
      Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę.
      Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w
      rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri,
      dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze
      porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce,
      ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie
      biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma
      auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z
      czym sprzedałem mu przyczepę.
      - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie
      kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
      - Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony.
      Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może
      pojechałby przynajmniej na ryby...
    • tolo1 Re: Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) 06.01.09, 05:42
      W domu handlowym do jednego ze stoisk podchodzi kobieta i zwraca się
      do sprzedawcy:
      – Czy mógłby mi pan pomóc w wyborze prezentu dla początkującego
      literata?
      – Owszem – odparł sprzedawca. – Uważam, iż nie ma to, jak ładny kosz
      na śmieci...
      • Gość: mucha Re: Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) IP: *.chello.pl 06.01.09, 19:37
        U weterynarza spotykają się pewień pan i pewna pani ze swymi psami.
        Pani pyta co za zabieg czeka jego psa. Odpowiada; pies rzucił się na
        sąsiada,strasznie go pogryzł i muszę psa uspić.
        A co panią sprowadziło tutaj ? Gdy się pięknie wykąpałam w pianie i
        całkowicie odświeżona wyszłam z wanny mój pies rzucił się na mnie.I
        przyszła pani uspić psa ? Ale skąd, przyszłam przyciąć mu pazury....
        • Gość: Wasz Marjanek Re: Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) IP: *.versanet.de 06.01.09, 21:03
          Kawaler składa wizytę pannie w towarzystwie swata i gdy czekają na nadejście
          rodziny, swat zwraca mu uwagę na znajdującą się w salonie gablotkę z elegancką
          srebrną zastawą. - Spójrz tylko. Od razu widać, jacy zamożni ludzie. - A może
          to tylko pożyczone na nasze przyjście? - powątpiewa młodzieniec. - Co za
          pomysł! - obrusza się swat. - A kto by im cokolwiek pożyczył!

          Pyrsk!
          Wasz Marjanek

          Pray for the peace of Jerusalem: they shall prosper that love
          thee.Psalm 122:6
    • blue-leeloo Re: Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) 06.01.09, 22:38
      Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą,
      zaczyna pytać pierwszego delikwenta.
      - Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi?
      - Otworzę okno.
      - Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć jakie
      zmiany w aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna?
      - ???????????????
      - Dziękuję panu. Dwója. Następny proszę!
      Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i
      wychodzi. Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0.
      Jako dziesiąta wchodzi śliczna studentka. Profesor pyta:
      - Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi?
      - Zdejmuję bluzkę. - odpowiada studentka.
      - Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco.
      - To jeszcze zdejmuję spódnicę.
      - Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
      - To zdejmuję stanik.
      Profesor aż oniemiał z wrażenia, a studentka mówi:
      - Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki, ale nawet jakby mnie
      mieli przelecieć wszyscy faceci w autobusie, to okna nie otworzę!
    • blue-leeloo Re: Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) 09.01.09, 22:30
      Pani doktor nie może zasnąć. Rozum walczy w niej z sumieniem.
      Sumienie: Nie można spokojnie zasnąć kiedy się zdradziło męża!
      Rozum: A to niby dlaczego! Skoro mąż wiecznie zajęty i nigdy nie ma
      czasu na seks - to i święta by uległa. Dobrze zrobiłaś. Śpij
      spokojnie.
      Sumienie: Zdrada zdradzie nierówna! żeby zrobić TO z pacjentem - to
      naruszenie etyki lekarskiej!
      Rozum: Tak? A przypomnij sobie Kowalską z polikliniki. Ona
      regularnie sypia z pacjentami i wszyscy są zadowoleni, wszystkim
      jest dobrze.
      Sumienie milknie. Kobieta zapada w sen. Nagle sumienie odzywa się
      nieśmiałym szeptem:
      - No tak, ale Kowalska nie jest weterynarzem.
    • blue-leeloo Re: Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) 11.01.09, 23:10
      Jaś zaprosił swoją mamę na obiad w mieście, w którym studiował i
      gdzie wynajmował małe mieszkanko razem z koleżanką Justyną. Jednak,
      kiedy matka przyjechała do synka, nie mogła nie zauważyć, że
      współlokatorka syna jest wyjątkowo ładną i seksowną blondynką. Jak
      to każda matka zaczęła się zastanawiać, czy aby z tego ich wspólnego
      mieszkania nie wynikają jakieś problemy. Syn zauważył, jak matka
      patrzy na Justynę i kiedy byli sami powiedział:
      - Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja
      jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy.
      Tydzień później Justyna pyta się Jaśka:
      - Słuchaj, nie chce nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją
      matką, nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej
      nie wzięła, jak myślisz?
      Jasiek zdecydował się napisać list do matki:
      "Droga mamo, nie piszę, że wzięłaś pamiątkową cukierniczkę Justyny,
      nie piszę też że jej nie wzięłaś. Fakt jednak pozostaje, że od kiedy
      byłaś u nas na obiedzie tydzień temu, nie możemy jej znaleźć."
      Odpowiedź przyszła parę dni później.
      "Drogi Jasiu, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną, nie twierdzę też,
      że z nią nie sypiasz. Fakt jednak pozostaje, że gdyby Justyna spała
      we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła.
      Buziaczki
      Mama"
    • blue-leeloo Re: Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) 14.01.09, 20:15
      Zabawne jak mało ważna jest Twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a
      jak niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop...

      *******

      Lotnisko w Nowym Jorku. Facet wchodzi do windy a za nim kobieta w
      mundurku, mini spódnica, żakiet - stewardesa jakaś. Facet
      zaintrygowany ta sytuacja mówi:
      - Hello, you fly USA airways?
      Kobieta nie odzywa się, tylko patrzy na niego zdziwiona. Facet
      pomyslal no to co, sprębuje jeszcze raz:
      - Flugen sie Lufthansa ja?
      Kobieta bardziej zdziwona patrzy na niego i nic nie mówi. No trudno
      pomyślał facet... spróbuję jeszcze raz:
      - Volare sinora Alitalia?
      Wtedy kobieta mówi:
      - A w mordę chcesz palancie?!
      - Aha, LOT!
      • marta_0011 Re: Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) 15.01.09, 00:42
        W przedszkolu dla VIP-ów nauczycielka pyta się dzieci, czym zajmują
        się ich ojcowie. Dzieci mówią, a to że tata pracuje w MSWiA w randze
        Sekretarza Stanu, a to że jest posłem SLD, a to że jest dyrektorem
        UKIE. Nagle Jasio wstaje i mówi:
        - Mój tato jest zegarmistrzem.
        - Jak to Jasiu? - pyta przedszkolanka.
        - No bo ciągle tata mówi, że jedzie po wskazówki do Brukseli

        *************************************

        Pani na biologii opowiada dzieciom o jadowitych wężach. Jasio
        wtrąca:
        - A mój sąsiad ma takiego!
        - Jasiu, to chyba niemożliwe. Czy on ma kobrę? Węża koralowego?
        Grzechotnika?
        - Dokładnie to nie wiem, ale jak ugryzł moja siostrę, to puchła 9
        miesięcy.
        • marta_0011 Re: Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) 16.01.09, 00:01
          Ogłoszenie w koreańskiej gazecie:
          Znaleziono psa. Byłego właściciela zapraszam na grilla...

          ******************************

          Siedzi dwóch kumpli i sączą winko pod Pałacem Kultury w Warszawie.
          Patrzą, a tu zbliża się facet na motolotni. Nagle zamachał
          skrzydełkami, zawirował, przywalił w iglicę, spadł i się zabił. Na
          to jeden menel do drugiego:
          - Popatrz Zenek, k...a, jaki kraj, takie zamachy terrorystyczne.
      • tolo1 Re: Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) 17.01.09, 10:58
        Dyrygent niezadowolony z perkusisty puszcza złośliwą uwagę:
        -Jak widać, że z człowieka nie jest materiał na muzyka, to mu się
        daje dwie pałeczki i sadza za bębnem.
        Na co perkusista:
        -A jak się i do tego nie nadaje, to mu się jedną pałeczkę odbiera i
        szykuje się go na dyrygenta.
          • marta_0011 Re:Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) 17.01.09, 23:27
            Jedzie sobie zajączek na motorku przez las i spotyka skacowanego
            misia:
            - Ty zając, skąd masz taki fajny motorek?
            - Nie piję, nie palę, to mam.
            Następnego dnia zajączek podjeżdża do misia nowym ferrari:
            - Ty zając, skąd masz taką fajną brykę?
            - Nie piję, nie palę, to mam.
            Jakiś miesiąc później zajączek leci helikopterem nad łąką i widzi
            super willę. Ląduje na dachu i spotyka misia:
            - Ty niedźwiedź, skąd masz taką fajną willę?
            - Sprzedałem butelki
    • blue-leeloo Re: Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) 21.01.09, 22:46
      Przez pustynię idzie trzech mężczyzn: Polak, Amerykanin i Niemiec.
      Idą dzień, drugi, trzeci padają z wyczerpania... Nagle wszyscy trzej
      w oddali zauważają ogromny budynek. Z niedowierzaniem biegną do
      niego ostatkiem sił. Okazuje się, że jest to klasztor Sióstr
      Benedyktynek. Przed drzwiami umieszczony jest duży napis:"Możesz u
      nas zjeść, wykąpać się, wypocząć... Ale mężczyznom przed tymi
      przyjemnościami obcinamy penisy". Mężczyźni posmutnieli Polak mówi:
      - O nie! Żebym miał skonać przed tymi drzwiami, swojego małego nie
      oddam!
      Niemiec zgodził się z Polakiem, ale Amerykanin zaryzykował. Wszedł
      do środka. Polak z Niemcem nasłuchują, a tam cisza totalna, ani
      jęku. Niemiec myśli:
      - "Pewnie udało mu się je uprosić i teraz je i pije do woli... Też
      wchodzę!".
      Polak nasłuchuje i nagle słyszy przeraźliwe wrzaski, jęki, piski.
      Wystraszył się trochę. Odchyla spodnie i mówi:
      - I tak nie mam z ciebie żadnego pożytku, do niczego mi się nie
      przydajesz! Wchodzę!
      Wszedł do środka. Siostry pytają:
      - Ma pan jakieś życzenie?
      Polak odpowiada:
      - Tak, jestem ciekawy dlaczego Amerykanin nawet nie jęknął gdy
      obcinałyście mu penisa, a Niemiec wrzeszczał w niebo glosy?!
      A siostry na to:
      - Bo my obcinamy penisy wedle pańskich zawodów. Amerykanin był
      rzeźnikiem, więc wszystko poszło łatwo i sprawnie. Niemiec był
      stolarzem, więc sam pan rozumie!
      Polak kładzie się ze śmiechu i zaczyna się rozbierać... Siostry
      oniemiały ze zdziwienie i pytają:
      - Co pan robi?!
      On na to:
      - Ale mi się trafiło... Ja od 35 lat w fabryce lodów pracuję!
        • marta_0011 Re: Dowcip na dziś:-) Na poprawę nastroju:-) 22.01.09, 00:26
          Do babci na wakacje przyjechała wnuczka. Z nudów poderwała
          pierwszego lepszego chłopaka i pod nieobecność dziadków zabawiała
          się z nim w łóżku. Kiedy niespodziewanie babcia wróciła wcześniej do
          domu, wnuczka zdążyła tylko wepchnąć chłopaka do szafy a sama leży
          naga na łóżku:
          -Wnuczuś, a co ty tak goła leżysz, przeziębisz się mi jeszcze!
          -Babciu wcale nie leżę goła, to taka nowa ekologiczna odzież. Jest
          przeźroczysta żeby działać na mężczyzn.
          Wtedy babcia wydumała sobie że wypróbuje taką "odzież" na dziadku,
          który już od dłuższego czasu nie wykazywał aktywności seksualnej.
          Niewiele myśląc rozebrała się do rosołu i położyła na łóżku. Po
          chwili wpada dziadek:
          -Babka a tobie to już całkiem odwaliło na stare lata? Co tak na
          golasa leżysz w łóżku?
          -Dziadek ty głupku, nie goła. To taka nowa ekologiczna odzież!
          -To byś ją chociaż wyprasowała !
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka