Dodaj do ulubionych

Zwolnili ludzi w nocy i wywieźli z firmy

IP: *.chello.pl 05.02.09, 23:21
wstyd i hańba, a ludzie w budżetówkach grzeją sobie tyłki na posadkach, nie
mówiąc o tłumaczach w clk w wawie....
Obserwuj wątek
      • Gość: ad Re: Zwolnili ludzi w nocy i wywieźli z firmy IP: *.186.13.020.vip-net.pl 06.02.09, 06:24
        POdziękować należy AWS, i Solidarności oraz tym co z nich pozostało
        PO i PiS, ich geniusze razem z Bieleckim krzyczeli najważniejsze że
        sprzedać wszystko a teraz wiadomo że mieli ciepłe stołeczki
        przygotowane w bankach które sprzedali . MOże tak dobrać się do
        biurw jeszcze w administracji i ZUS i wszelkiego rodzaju agencjach
        i samorządach co tyłki grzeją i tworzą nowe prawo dla cementowania
        ze stołkami. Oni nie tworza dochodu a firmy zagraniczne muszą dbać o
        swój rynek pracy. Pamiętacie jak kupili F-16 to przedsiębiorcy
        sięcieszyli w USA że mają zagwarantowane miejsca pracy ot durny
        POlak
            • patriota21wieku A co, komunizm lepszy? 06.02.09, 14:33
              Nie wiem kiedy sie urodziliscie, ale ja pamietam wspaniale czasy
              komunizmu: kazdy mial prace, pieniedzy pod dostatkiem, tylko niczego
              w sklepach nie bylo, poza fioletowymi w zielona kratke garniturami.
              Po 10 l benzyny stalo sie w kolejce przez cala noc, po 10 dkg miesa
              rowniez!

              Jak wam sie nie podoba kapitalizm, to pojedzcie na Kube albo
              Bialorus zeby sie przekonac jak wspanialy jest komunizm.
              • Gość: kasia Re: A co, komunizm lepszy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 15:06
                Ty frajerze nie pisz bzdur o Białorusi nie będąc tam. Nie jest to kraj
                dobrobytu, lecz tam niczego potrzebnego do życia nie brakuje. Jest praca,
                poszanowanie przeciętnego obywatela i nikt całą noc nie stoi w kolejkach po
                zakup 10 l benzyny, 10 dkg mięsa ani innych potrzebnych produktów czy towarów. o
                czym więc piszesz!
                • straszny.kibel Re: A co, komunizm lepszy? 06.02.09, 15:18
                  Gość portalu: kasia napisał(a):

                  > Ty frajerze nie pisz bzdur o Białorusi nie będąc tam. Nie jest to kraj
                  > dobrobytu, lecz tam niczego potrzebnego do życia nie brakuje. Jest praca,
                  > poszanowanie przeciętnego obywatela

                  www.youtube.com/watch?v=bzvoDed41FI&fmt=18
                • patriota21wieku Re: A co, komunizm lepszy? 06.02.09, 21:57
                  Gość portalu: kasia napisał(a):

                  > Ty frajerze nie pisz bzdur o Białorusi nie będąc tam. Nie jest to
                  kraj
                  > dobrobytu, lecz tam niczego potrzebnego do życia nie brakuje. Jest
                  praca,
                  > poszanowanie przeciętnego obywatela i nikt całą noc nie stoi w
                  kolejkach po
                  > zakup 10 l benzyny, 10 dkg mięsa ani innych potrzebnych produktów
                  czy towarów.
                  > o
                  > czym więc piszesz!

                  Tjaa, niczego potrzebnnego do wegetacji. A jak ktos chce sie
                  wzbogacic to go zaraz up... bo jest kulakiem albo spekulantem.

                  Poszanowanie przecietnego obywatela? Pozostawie to bez komentarza.
              • em_obywatel Nie chcemy komunizmu 06.02.09, 15:50
                Nie chcemy komunizmu. Chcemy zeby bylo tak jak w Danii, Finlandii, Niemczech -
                czyli w miare wolny rynek + panstwo stojace za obywatelem a nie za wielkim
                biznesem. To zdecydowanie lepszy model niz model amerykanski wdrazany u nas
                przez neoliberlalow. Polska jest w Europie a nie w USA i w Polsce powinno byc
                tak jak w normalnym europejskim kraju.
                --
                www.obywatel-emigrant.blogspot.com/
                • patriota21wieku Re: Nie chcemy komunizmu 06.02.09, 22:02
                  em_obywatel napisał:

                  > Nie chcemy komunizmu. Chcemy zeby bylo tak jak w Danii, Finlandii,
                  Niemczech -
                  > czyli w miare wolny rynek + panstwo stojace za obywatelem a nie za
                  wielkim
                  > biznesem. To zdecydowanie lepszy model niz model amerykanski
                  wdrazany u nas
                  > przez neoliberlalow. Polska jest w Europie a nie w USA i w Polsce
                  powinno byc
                  > tak jak w normalnym europejskim kraju.

                  Czyli socjalistycznie? Jak ktoz zarabia wiecej niz srednia to go
                  up... podatkami. Tak, jest to wielka zacheta do inwestycji.
                  Zapominasz tylko ze wiekszosc duzych przedsiebiorstw w tych krajach
                  jest czesto wlasnoscia owego panstwa. Nie dziwota ze ludzie ktorzy
                  chca zarabiac wynosza sie z tamtych krajow. Powiedz mi dlaczego
                  panstwo ma mi mowic jak mam prowadzic moj wlasny biznes? Ja wylkadam
                  pieniadze i ja powinienem decydowac gdzie i jak z niego czerpac
                  zyski! A jesli kazdy ma prawo do pracy, do dlaczego ja nie mam prawa
                  decydowac kto u mnie pracuje a kto nie?
              • ereta Re: A co, komunizm lepszy? 06.02.09, 20:19
                patriota21wieku napisał:

                > Nie wiem kiedy sie urodziliscie, ale ja pamietam wspaniale czasy
                > komunizmu: kazdy mial prace, pieniedzy pod dostatkiem, tylko
                niczego
                > w sklepach nie bylo,
                ###################################################################
                TERAZ TOWAR JEST ALE ZNACZNA CZĘŚĆ LUDZI NIE MA GO ZA CO KUPIĆ.
                CZYLI JESZCZE GORZEJ. WTEDY COŚ ZAWSZE UDAŁO SIĘ KUPIĆ. aLE JESTEŚ
                DURAK. ŻYCZĘ CI ŻEBYŚ ZNALAZŁ SIĘ W SYTUACJI GDY BIEDA POZWOLI CI NA
                TE TOWARY POPATRZYĆ TYLKO PRZEZ SZYBĘ.
                • patriota21wieku Re: A co, komunizm lepszy? 06.02.09, 21:54
                  ereta napisał:

                  > patriota21wieku napisał:
                  >
                  > > Nie wiem kiedy sie urodziliscie, ale ja pamietam wspaniale czasy
                  > > komunizmu: kazdy mial prace, pieniedzy pod dostatkiem, tylko
                  > niczego
                  > > w sklepach nie bylo,
                  >
                  ###################################################################
                  > TERAZ TOWAR JEST ALE ZNACZNA CZĘŚĆ LUDZI NIE MA GO ZA CO KUPIĆ.
                  > CZYLI JESZCZE GORZEJ. WTEDY COŚ ZAWSZE UDAŁO SIĘ KUPIĆ. aLE JESTEŚ
                  > DURAK. ŻYCZĘ CI ŻEBYŚ ZNALAZŁ SIĘ W SYTUACJI GDY BIEDA POZWOLI CI
                  NA
                  > TE TOWARY POPATRZYĆ TYLKO PRZEZ SZYBĘ.

                  Prepraszam bardzo, ale co mnie inni obchodza? Nie kazdy musi miec
                  wszystko to co inni. Ja do swojego poziomu doszedlem wlasna praca a
                  nie dzieki temu ze "mi sie nalezy". Jesli sie decyduje wylozyc
                  wlasne pieniadze na zalozenie biznesu, to nie po to zeby innym
                  ludzom dac prace, tylko po to zeby zarobic. Jesli ty jestes taki
                  charytatywny, to dlaczego nie oddasz czesci swoich zaropbkow tym
                  biednym? Oh, zapomnialem ze juz to robisz poprzez duze podatki ktore
                  w wiekszosci ida na dotacje rzadowe dla nierobow,
                  zwanych "bezrobotnymi".

                  A co do ogladania przez szybe, to tez juz to przerabialismu:
                  nazywalo sie to PEWEX!
        • starod Re: Zwolnili ludzi w nocy i wywieźli z firmy 06.02.09, 15:16
          cz27 napisał:

          > Gość portalu: bsk napisał(a):
          >
          > > Cóż, smutne, ale takie jest prawo.....Komuna wróci i rospie...
          > ten zgniły kapitalizm,Wałesa kiedyś wykrzykiwał SOCJALIZM TAK
          > WYPACZENIA NIE!!!!!!!
          Kierownictwo słusznie zrobiło wywożąc z zakładu zwolnionych, w ten
          sposób ochroniono miejsca pracy pozostałych przez zapobieżenie
          strajkom okupacyjnym. Obserwujac nasza klasę robotnicza jest prawie
          pewne ze takie strajki byłyby ad hoc zorganizowane. Nalezy skończyć
          ze świętymi krowami.
      • Gość: Beata Re: Zwolnili ludzi w nocy i wywieźli z firmy IP: *.centertel.pl 06.02.09, 09:28
        "Cóż smutne, ale takie jest prawo"!? Prawo tu nie ma nic do rzeczy!!!
        Spędzili ludzi jak...ostatnich. Nie dosyć, że dla każdego jest to trudna
        sytuacja jak traci pracę to jeszcze takie chamstwo?!
        Ponownie widzę brak klasy u managerów wysokiego szczebla, którzy uwielbiają
        organizować sobie takie "igrzyska".
        Widziałam takich od groma, brak im klasy, empatii i wszystkiego co nazywa się
        człowieczeństwem.
        Ale całe szczęście istnieje coś takiego jak sprawiedliwość i kiedyś ich tak
        potraktują.
        Zabiorą samochód, laptopa, komórkę i taki "twardy" chłopaczek jest wtedy bliski
        płaczu i nie szkoda mi takiego, bo wszystko kiedyś wraca do krzywdzącego.
        Niech szczezną!
        • tw.zenek Obyś miała rację. 06.02.09, 09:41
          Gość portalu: Beata napisał(a):

          > Ale całe szczęście istnieje coś takiego jak sprawiedliwość i kiedyś ich tak
          > potraktują.
          > Zabiorą samochód, laptopa, komórkę i taki "twardy" chłopaczek jest wtedy bliski
          > płaczu i nie szkoda mi takiego, bo wszystko kiedyś wraca do krzywdzącego.
          > Niech szczezną!

          Oby - choć nie jestem pewien. rzecz w tym, że bandytyzm w imię wolnego rynku, ma
          duże społeczne przyzwolenie. Zwłaszcza u tych, którym chwilowo się udaje płynąc
          na wierzchu.
          --
          Tak, PO to fatalna partia... Problem polega na tym,
          że wszystkie inne są jeszcze gorsze.
          • Gość: Beata Re: Zwolnili ludzi w nocy i wywieźli z firmy IP: *.centertel.pl 06.02.09, 10:52
            Jestem managerem, a wcześniej przez wiele lat szeregowym pracownikiem i wiem, że
            w sytuacjach trudnych szef powinien zachowywać się godnie, jak lider i dojrzały
            człowiek, nie upokarzać ludzi.
            Zapewniam Cię, że wielu z tych ludzi wolałoby wracać tramwajem po indywidualnej
            rozmowie ze swoim szefem, który powinien w sposób nie urągający godności
            pracownika wytłumaczyć mu przyczyny takiej decyzji.
            Taka masówka jak ta fatalnie mi się kojarzy.
            Zauważ, że wielu ludzi na forum nie kwestionuje samego zwolnienia tylko jego
            sposób.
            I właśnie o ten styl tu chodzi.
            Zastanawiające jest, że "firmuje" takie działania związkowiec, pożal się boże.
            Jako pracownik wypisałabym się natychmiast z takiego związku, bo po co one w
            takim razie są, jeśli nie wspierają pracowników, choćby w takiej sytuacji i
            jeszcze wystawiają laurkę zarządowi, za tego typu obozowe działania.
          • ereta Re: Zwolnili ludzi w nocy i wywieźli z firmy 06.02.09, 20:26
            Gość portalu: franek napisał(a):

            >
            > Masz za złe ludziom, którzy zapewnili nocny transport zwolnionym
            > pracownikom? Jak mnie zwalniali to jechałem tramwajem do domu.
            *******************************************************************
            I KRZYCZAŁEŚ Z RADOŚCI NA CALE MIASTO? jesteś tylko mocny w pysku
            ciemna miernoto.
      • Gość: lucip. Re: Zwolnili ludzi w nocy i wywieźli z firmy IP: *.tychy.msk.pl 06.02.09, 00:28
        Art. 32. § 1. Każda ze stron może rozwiązać za wypowiedzeniem umowę o pracę
        zawartą na:
        1) okres próbny,
        2) (skreślony),
        3) czas nie określony.
        § 2. Rozwiązanie umowy o pracę następuje z upływem okresu wypowiedzenia.
        Art. 33. Przy zawieraniu umowy o pracę na czas określony, dłuższy niż 6
        miesięcy, strony mogą
        przewidzieć dopuszczalność wcześniejszego rozwiązania tej umowy za dwutygodniowym
        wypowiedzeniem.
        Art. 331. (31) Okres wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas określony w
        okolicznościach, o których mowa w art. 25 § 1 zdanie drugie, wynosi 3 dni robocze.


        Widziały gały co brały...
            • ereta Re: Zwolnili w nocy i wywieźli # Państwo prawa??? 06.02.09, 20:37
              Gość portalu: q napisał(a):

              > Jak może być publikowana, skoro umowa o pracę, jest pomiędzy Tobą,
              a pracodawcą
              > . To co tam wpiszecie, to jest Wasza sprawa. Poza tym średnia
              roczna? Co to ma
              > być za bolszewia? Ludzie podpisują umowy.
              ###################################################################
              A PAŃSTWO POPRZEZ INSPEKCJĘ PRACY I URZĘDY PRACY MA PILNOWAĆ CZY TE
              UMOWY SĄ PRAWIDŁOWE (zgodne z prawem) ORAZ PILNOWAĆ ICH
              PRZESTRZEGANIA PRZEZ OBIE STRONY, czytaj pracodawców!!!!!!!!!
              • patriota21wieku Re: Zwolnili w nocy i wywieźli # Państwo prawa?? 06.02.09, 22:10
                ereta napisał:

                > Gość portalu: q napisał(a):
                >
                > > Jak może być publikowana, skoro umowa o pracę, jest pomiędzy
                Tobą,
                > a pracodawcą
                > > . To co tam wpiszecie, to jest Wasza sprawa. Poza tym średnia
                > roczna? Co to ma
                > > być za bolszewia? Ludzie podpisują umowy.
                >
                ###################################################################
                > A PAŃSTWO POPRZEZ INSPEKCJĘ PRACY I URZĘDY PRACY MA PILNOWAĆ CZY
                TE
                > UMOWY SĄ PRAWIDŁOWE (zgodne z prawem) ORAZ PILNOWAĆ ICH
                > PRZESTRZEGANIA PRZEZ OBIE STRONY, czytaj pracodawców!!!!!!!!!


                A nie powinno karac pracownikow za to ze biora lipne urlopy
                zdrowotne zeby nie dostac wypowiedzenia?
      • Gość: Magda Re: Zwolnili ludzi w nocy i wywieźli z firmy IP: 77.236.9.* 06.02.09, 07:29
        > To prawo jest tylko dla pracodawcy.

        Ta, jasne. Ta sama umowa na czas okreslony z 2tygodniowym wypowiedzeniem pozwala
        niemal z dnia na dzien porzucic obecnego pracodawce i przejsc do lepszej pracy.
        I to jest ok, prawda? Krzyk sie podnosi gdy okazuje sie, ze druga strona tez ma
        takie prawo. Przeciez pracodawca nie zwalnia ludzi, bo mu sie znudzili. Zamiast
        sie rozwijac musi ratowac sie przed kryzysem, dla niego to tez porazka.
      • prawdziwy.jonek Re: Zwolnili ludzi w nocy i wywieźli z firmy 06.02.09, 07:31
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > To prawo jest tylko dla pracodawcy.W moim zakładzie też są zwolnienia i osoby
        > mające umowy na czas określony nie mają podawanego powodu zwolnienia tylko
        > dostają 2tygodniowe wypowiedzenia bo tak mamy napisane w umowach o pracę.To się
        > nazywa ochrona pracownika.


        a co jakby ci napisali powod ? no tak pracownik to bog a pracodawca ma obowiazek
        i prawo wchodzic mu do tylka takk? i to jest jedna z niewielu rzeczy w
        kapitalizmie ktora mnie cieszy, ze jak pracownik nie chce pracowac to niech nie
        pracuje ale jak pracodawca nie chce pracownika to tez go nie trzymie z powodu ze
        on jest pracownik tylko go zwalnia wedlug prawa.
      • raf-ber Re: Zwolnili ludzi w nocy i wywieźli z firmy 06.02.09, 14:59
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > To prawo jest tylko dla pracodawcy.W moim zakładzie też są zwolnienia i osoby
        > mające umowy na czas określony nie mają podawanego powodu zwolnienia tylko
        > dostają 2tygodniowe wypowiedzenia bo tak mamy napisane w umowach o pracę.To się
        > nazywa ochrona pracownika.

        Jak dwa lata temu w poniedziałek przynosiłeś L4 i wypowiedzenie umowy o prace bo
        na czwartek miałeś wykupiony bilet do Londynu to było wszystko ok? Albo jak się
        umawiał jeden z drugim na spotkanie o prace, a potem nie pojawiał się nikt -
        nawet nie raczył zadzwonić.
        Każdy kij ma dwa końce ale pracownicy najemni w tym kraju maja b. krótką pamięć.
        • 3cik <----------=--- 06.02.09, 08:46
          Nie zniżaj my się do poziomu....
          Kopanie leżącego i kwiczącego ...
          --
          Domena kompletny.swir.pl
          NIE JEST NA SPRZEDAŻ i NIE SZKALUJE żadnego prezydenta!
      • maniek_ok Re: Przychodzą nocą i kolbami w drzwi łomocą. 06.02.09, 07:22
        Uwielbiam to polaczkowanie-narzekanie. Nawet jak widac emigracja tego nie zmienia.
        Niech ktos mi wytlumaczy co bylo niewlasciwego w postepowaniu pracodawcy? Nie
        mowimy o firmie 20-osobowej, ale o poteznej wielkiej firmie, skoro na jednej
        zmianie bylo 300 szwaczek. Jak Wy, o "madrzy", zwolnilibyscie taka ilosc osob?
        Ja opowiem tylko taka historie - malutka miejscowosc pod Pila, niewazne gdzie,
        Ci co wiedza to wiedza. W miejscowosci praktycznie jeden naprawde duzy zaklad,
        tez zwiazany z podobna branza. Trzy zmiany. Co robi pracodawaca wiedzac o tym co
        zrobia "polaczki" - zaprasza na 5 minut przed koncem zmiany nocnej, wrecza
        wypowiedzenia, jednoczesnie kazdy wchodzacy do roboty na kolejna zmiane
        otrzymuje podobne pismo. Oczywiscie nie wszyscy - ale bardzo duza ilosc
        pracownikow. Wynik - na trzecia zmiane 80% pracownikow przynosi druki zwolnien
        lekarskich. Oczywiscie dla kazdego palanta narzekacza to jest "cwaniactwo". A
        dla mnie zwykle oszustwo i brak honoru. I jakiegokolwiek poczucia wlasnej godnosci.
        A co mial zrobic pracodawca w Learze? Bo jak rozumiem lepiej bylo tydzien
        wczesniej zaprosic na kawe kazdego, powiedziec ze bedzie zwolniony, zeby ukradl
        co sie da w tym czasie? I jeszcze zeby moze wywinal jakis inny numer - np. w
        pgr-ach kiedys ludzie wkurzeni wyrzuceni potrafili dosypac piasku do paliwa w
        ciagniku. A moze mial po prostu zbankrutowac? Wg mnie postapil okrutnie - ale
        zwolnienie nigdy nie jest "przyjemne" i to dla obu stron. Gdyby mnie zwolniono
        to bylbym wkurzony do granicy wytrzymalosci.
        Jak to bylo - mieszkam w Polsce....
        • Gość: agniecha bardzo madry komentarz IP: *.range81-153.btcentralplus.com 06.02.09, 09:19
          a ze pracownicy wyuczeni przez gazete.pl ze na L4 zwolnic cie nie moga -
          scenariusz jaki opisales nastapilby w 100%.
          nie rozumiem tylko oburzenia. Jesli prywatnie Ktos ma mniej pieniedzy to chyba
          logiczne ze obcina wydatki, stara sie zyc oszczedniej. Jesli pracodawca ma mniej
          pieniedzy to co? Ma isc po kredyt, oddac co ma swojego byle utrzymac i nie
          zwolnic pracownikow.

          Czy ludziom sie wydaje, ze pracodawcy maja jakas szczegolna, chora przyjemnosc w
          zwalnianiu ludzi? Po to zeby pozniej, za kilka miesiecy znowu przewalac tony
          papierow i zatrudniac nowych?
          NIE.
          Jesli pracodawca decyduje sie na zwolnienia to widac jest do tego zmuszony. Od
          miesiaca czytamy informacje ze branza samochodowa lezy i kwiczy, logiczne ze
          branze okolo smaochodowe tez przestana miec zamowienia. Nawet znajomi robiacy IT
          dla jednego z Detroit dostali propozycje pojscia na urlopy bezplatne, miesiac/dwa.
          • tw.zenek Dziękuję za taki "mądrości" w imieniu zwalnianych. 06.02.09, 09:32
            Najmądrzejsi, to są ci, którzy na ciepłych posadkach siedzą.

            Gość portalu: agniecha napisał(a):

            > Jesli pracodawca ma mniej
            > pieniedzy to co? Ma isc po kredyt, oddac co ma swojego byle utrzymac i nie
            > zwolnic pracownikow.

            - Tak - tak ma właśnie zrobić. Ludzie to nie jest jakaś bezładna masa, którą
            można traktować jak bydło. Dając i odbierając pracę decyduje się o czyimś życiu.
            Ludzi to nie statystyka.

            > Czy ludziom sie wydaje, ze pracodawcy maja jakas szczegolna, chora przyjemnosc
            > w zwalnianiu ludzi?

            - Po prostu ma to w d..., on nie będzie mieszkał pod mostem. A w rodzinach
            zwalnianych, przekłada się to na ludzkie nieszczęścia i tragedie.

            > Jesli pracodawca decyduje sie na zwolnienia to widac jest do tego zmuszony.

            - Dobre - on się tylko zabezpiecza, żeby nie musiał swojego Lexusa sprzedać

            > Od miesiaca czytamy informacje ze branza samochodowa lezy i kwiczy,

            - Tym gorzej - to nie znaczy, że spadło to na niego jak grom z jasnego nieba.
            Trzerba było przestawić produkcję na foitele ogrodowe.

            --
            Tak, PO to fatalna partia... Problem polega na tym,
            że wszystkie inne są jeszcze gorsze.
            • Gość: Bilbo Re: Dziękuję za taki "mądrości" w imieniu zwalnia IP: *.brutele.be 06.02.09, 09:47
              Winni temu wszystkiemu sa pracownicy. Wzorajszy art z gazety jasno pokazuje
              jakiej sytuacji chcial uniknac pracodawca.

              Na dodatek zwalniani pracownicy maja tendencje do psucia maszyn, kradziezy
              mienia pracodawce etc, etc...W imie szeroko pojetej "sprawiedlliwosci" wlasnie.
              Bo g cham zwolnil!

              Ale jak pracownik przychopdzi i mowi, ze za 2 tyg go juz nie bedzie wsrod
              pracownikow, to wszystko jest cacy...

              Daruj sobie tanie chwyty propagandowe.
              • tw.zenek Nie - nie daruję sobie. 06.02.09, 09:51
                Gość portalu: Bilbo napisał(a):

                > Winni temu wszystkiemu sa pracownicy. Wzorajszy art z gazety jasno pokazuje
                > jakiej sytuacji chcial uniknac pracodawca.

                Takie reakcje - to skutek postępowania "pracodawców", a nie odwrotnie.

                > Na dodatek zwalniani pracownicy maja tendencje do psucia maszyn, kradziezy
                > mienia pracodawce etc, etc...

                Tak? To w ciekawym środowisku się obracasz. A nawet gdyby, to istnieje coś
                takiego jak sąd, a nie zasada odpowiedzialności zbiorowej.

                > Ale jak pracownik przychopdzi i mowi, ze za 2 tyg go juz nie bedzie wsrod
                > pracownikow, to wszystko jest cacy...

                Skoro zwolnienie 300 nie jest problemem, to odejście jednego tym bardziej nie
                powinno być.


                --
                Tak, PO to fatalna partia... Problem polega na tym,
                że wszystkie inne są jeszcze gorsze.
                  • tw.zenek Co to znaczy "zabezpieczyć Lexusa"? 06.02.09, 10:23
                    "Zabezpieczyłeś" sobie słownik poprawnej polszczyzny?

                    Nie - nie wszyscy mają mieć po równo, tylko wszystkich po równo ma ten kryzys
                    dotykać. To znaczy, że jak ktoś ma auto za 100tys, to może je zamienić na takie
                    za 40tys (też dojedzie tam gdzie chce). Wtedy będzie widać, że firma chce
                    oszczędzać. A nie zaczynać oszczędności od zwalniania pracowników. Zarząd sobie
                    na pewno odpraw, ani wypłat nie zmniejszył.

                    --
                    Tak, PO to fatalna partia... Problem polega na tym,
                    że wszystkie inne są jeszcze gorsze.
                    • Gość: franek Re: Co to znaczy "zabezpieczyć Lexusa"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 10:47
                      Towarzyszu Zenek! Załóżcie sobie firmę, i jak nie bedzie zamówień
                      utrzymujcie z kredytu zatrudnionych pracowników jak najdłużej. Wtedy
                      dopiero okaże się czy wasza postawa jest prawdziwa,
                      Jakbyście jednak chcieli troche sobie zostawić, przed licytacja
                      komornika, albo uchronić własne dzieci przed spłatami długów ojca,
                      to wtedy inni nazwą cie krwiopijcą. Uważaj więc co głosisz!
                      • tw.zenek Jaśnie Wielmożny Panie "Franek!" 06.02.09, 13:08
                        Czy jak tam inaczej Pan sobie życzy, by plebs się do Pana zwracał.....

                        Gość portalu: franek napisał(a):

                        > Towarzyszu Zenek!

                        - Błędna interpretacja skrótu: "tw"

                        > Załóżcie sobie firmę, i jak nie bedzie zamówień

                        - Zawsze myślałem, że firmę zakłada się, bo są zamówienia - ale widać niektórzy
                        zakładają firmy, które nie mają zamówień. Ja bym raczej takiej
                        nie zakładał.

                        > Jakbyście jednak chcieli troche sobie zostawić, przed licytacja
                        > komornika, albo uchronić własne dzieci przed spłatami długów ojca

                        - Matko! Jaki dramat! Można Hummera sprzedać, do bloku się przeprowadzić.
                        Poza tym, nie biorę kradytów - to nie mam długów. Zaznaczam - cały kryzys miał
                        swój początek w życiu na wyrost i na kredyt. Ja nauczyłem się gospodarować tym
                        co mam i nie być nikomu nic winien.


                        ---------------------------------------
                        Tak, PO to fatalna partia... Problem polega na tym,
                        że wszystkie inne są jeszcze gorsze.
                        • Gość: Beata Re: Jaśnie Wielmożny Panie "Franek!" IP: *.centertel.pl 06.02.09, 13:25
                          Dywagacje na temat zakładania firmy "wg. planu tw.Zenka" to kompletna
                          dziecinada, widać, że takiej nigdy nie prowadził bo takich farmazonów by nie sadził.
                          Kredyty to ryzyko, tak jak założenie własnej firmy, oj Zenek nie będziesz Ty
                          nigdy "człowiekiem sukcesu".
                          Idealizm w takim wydaniu to jest dobry w przedszkolu.
                          Chyba, że chcesz tak sobie pogadać na forum, no tak teoretycznie to można do
                          wszystkiego podejść i odejść kiedy się chce, to nic nie kosztuje.
                          • tw.zenek Cmentarze i więzienia są pełne "ludzi sukcesu" 06.02.09, 13:37
                            Dlatego chcę być "człowiekiem świętego spokoju". Nie muszę zarabiać 10.000 PLN,
                            ale chcę, żeby mój zarobek był uzależniony wyłącznie od mojej pracy, a nie od
                            czyjegoś wdzimisię, jakichś "wskaźników", "słupków" "stóp zwrotu" i
                            anglopodobnego bełkotu jajogłowych garniturków.

                            Jak firma pada - to jest to wina zarządu. Bo to on bierze kasę za to żeby firma
                            działała. Tymczasem zarząd zawsze sobie uchwali odprawy, a zrujnowani będą ci,
                            którzy naprawdę ciężko pracowali.

                            --
                            Tak, PO to fatalna partia... Problem polega na tym,
                            że wszystkie inne są jeszcze gorsze.
                            • Gość: Beata Re: Cmentarze i więzienia są pełne "ludzi sukcesu IP: *.centertel.pl 06.02.09, 13:47
                              Chyba Zenek jest mocno sflustrowany :-).
                              Niekoniecznie trzeba być świnią aby zarabiać 10 000 miesięcznie, można sobie
                              zafundować wiele fajnych rzeczy, przy poczuciu, że wykonuje się rzetelnie swoją
                              pracę.
                              Tak ją ktoś wycenił i tak jest.

                              Idąc Twoją "zaczepną logiką" to Ci ludzie sukcesu co są już na cmentarzu też
                              mają święty spokój, tak jak niby Ty.

                              Kompleksy, duuużo kompleksów Drogi Panie tu widzę.
                            • raf-ber Re: Cmentarze i więzienia są pełne "ludzi sukcesu 06.02.09, 15:16
                              tw.zenek napisał:

                              > Jak firma pada - to jest to wina zarządu. Bo to on bierze kasę za to żeby firma
                              > działała. Tymczasem zarząd zawsze sobie uchwali odprawy, a zrujnowani będą ci,
                              > którzy naprawdę ciężko pracowali.

                              Czemu uważasz że upadek firmy to zło i wina zarządu? Po to się je otwiera żeby
                              była z tego kasa. Jeśli inna branża jest b. intratna to się sprzedaje co się da
                              i otwiera inną działalność - a zarząd może być ten sam. Tym bardziej że akurat
                              na otoczenie makro nie ma on wpływu... Tak samo Tw.Zenek może dojść do wniosku
                              że ma już dosyć patrzenia na wierzby płaczące i ma ochotę posłuchać szumu morza
                              albo oddychać świeżym górskim powietrzem. Pakuje dobytek, sprzedaje dom (rzuca
                              robotę) i jedzie tam gdzie chce. Jedna i druga postawa wiąże się z ryzykiem bo
                              ogólnie życie jest ryzykowne, a spokój to dopiero "święty". Kto ryzykuje więcej
                              ten więcej zarabia (przynajmniej teoretycznie).
                • Gość: bolo Towarzyszu Zenek IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.02.09, 10:52
                  Co prawda ludzie twojego pokroju na szczęście nie odgrywają jakiejś
                  szczególnej roli w historii świata ale zawsze w jakimś tam stopniu
                  mają wpływ na życie innych. Zrób coś pożytecznego dla innych,
                  osiągnij sukces niech inni powiedzą "ten to potrafi", a później
                  wymądrzaj się i udzielaj rad jak inni powinni dysponować swoim
                  dorobkiem i majątkiem, kto i czym powinien się dzielić z innymi.
                • Gość: Tomi Re: Nie - nie daruję sobie. IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.09, 10:53
                  Teraz ja cos napisze. Ok zgadzam sie ze mentalnosc Polaka jest taka, ze jak ja
                  dostaje po tylku to tez kogos ze soba pociagne i albo wzieliby L4, albo cos
                  zniszczyli (oczywiscie nie wszyscy), ale pracodawca mogl sie zachowac inaczej,
                  bo ja jak zmienialem prace przyszedlem do pracodawcy i mowie chce 200 zl wiecej
                  albo zmieniam prace bo mam lepsza oferte (przykladowo) dostaje 200 zl zostaje,
                  nie dostaje odchodze i tu powinno byc tak samo, zaklad ma klopoty powinno sie
                  zebrac ludzi i powiedziec, dostaniecie kazdy okolo 100 zl mniej wyplaty, ale
                  nikt nie bedzie zwolniony, czy wolicie zostac z ta kasa ale poleci przykladowo
                  30% zalogi! Gwarantuje ci ze chyba wszyscy by sie zgodzili na 100 zl mniej. To
                  juz w niejednym zakladzie przeszlo, tylko trzeba chciec, a nie od razu wywalac
                  wszystkich! Pozdrawiam!
                  • Gość: bolo Re: Nie - nie daruję sobie. IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.02.09, 11:05
                    I co miałoby tych 300 pracowników robić z pensją o 100zł mniejszą
                    skoro w wyniku kryzysu zabrakło dla nich pracy. Zdajesz sobie sprawę
                    skąd się biorą pieniądze? Przecież nie małej maszynki do robienia
                    banknotów. BYłoby według ciebie i innych lepiej gdyby zakład nie
                    zwolnił tych 300 i 3 miesiące póżniej rozleciał się z powodu
                    niewydolności płatniczych i wywalił wszystkich wszystkich 800 ludzi.
                    Według ciebie byłoby to sprawiedliwsze?
                    • presentation1 Re: Nie - nie daruję sobie. 06.02.09, 11:08
                      Bzdura.otalna.Teraz beda zasilki a potem co?.ezeli rzady PO maja sie skladac z takich usprawiedliwien - to po co rzad?Gdzie on jest i co robi?Trzeba wesprzec pracodawce.Po to sa podatki spoleczenstwa.Czlowiek niepracujacy musi zyc.Jak nie bedzie mial za co-zacznie grabic i rabowac.Krok do anarchi.Chyba ze zuma przewidzial.Dac kazdemu karabin.W Polsce bedzie to dzuma.
                      --
                      www.bloguez.com/POLSKA/
                      • Gość: bolo Re: Nie - nie daruję sobie. IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.02.09, 11:18
                        Ale to co piszesz już było i się nie sprawdziło. Przez 50 lat od
                        zakończenia wojny trwała promocja identycznych idei gopsdarczych.
                        Jak wszyscy wiemy był to okres promocji miernot czyli miernych ale
                        wiernych i systemowy wyzysk tych z wpojonym w domu paszanowaniem dla
                        uczciwej pracy. Jak tak chcesz pomóc tym biednym to nie uprawiaj
                        demagogi na foru tylko już teraz zdeklaruj się jak i ile chcesz im
                        pomóc. Bo to co proponujesz to jest kolejny skok na kasę uczciwie
                        pracujących polaków.
                    • Gość: tomi Re: Nie - nie daruję sobie. IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.09, 12:20
                      male oblicznie 300 ludzi zarabia 100 zl mniej to masz 30000 zl miesiecznie,
                      czyli przykladowo 20 ludzi nie musi tracic pracy!! podalem to hipotetycznie,
                      zeby dojsc do jakiegos kompromisu, zeby firma mogla zarobic na pensje, a
                      pracownicy nie musieli tracic pracy! Ja nie wiem czy Ty tego nie rozumiesz, czy
                      o co chodzi, bo to co Ty mowisz jak zwolnia tych 20 ludzi to firma bedzie
                      dzialala, ale jak obniza wszystkim pensje o 100 zl to (bedzie taki sam wydatek
                      na wynagrodzenia) to firma juz nie upadnie?
                        • Gość: tomi Re: Nie - nie daruję sobie. IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.09, 12:49
                          ja swego czasu zarabialem 600 zl na reke, jest to bardzo malo, ale lepsze to niz
                          nic! pracowalem 3 dni w tygodniu, pozostale 5 dni czasem sie cos znalazlo, zeby
                          cos dorobic, naprawde ja nie zaluje ze sie na to zgodzilismy i reszta moich
                          kolegow rowniez, bo przetrwalismy tamten kryzys i teraz zarabiam ponad 2 tysiace
                          na reke. Nie wiem czy ten kryzys znowu nie przysporzy nam klopotów, ale jak tak
                          bedzie to jestem w stanie znowu zacisnac zęby i ciezko pracowac, nie wiem czemu
                          masz mi za zle to ze wole pracowac za 600 zl niz siedziec w domku na zasilku?
                          jak komus by ta praca nie odpowiadala to zawsze moglby sie zwolnic, ale to juz
                          byloby z jego inicjatywy, czyli albo mialby juz jakas prace, albo wybralby ten
                          zasilek przez pol roku.

                          ps. Co do moich obliczen to podalem je totalnie przypadkowo tylko dla przykladu,
                          nie znam sytuacji tego zakladu, ile zarabia i ile potrzebuja kasy. Pisze tylko
                          ze zawsze mozna sie dogadac.
                            • Gość: bolo Re: Nie - nie daruję sobie. IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.02.09, 13:50
                              Powtarzam że nadal nie rozumiesz sam swoich rozważań. Tu nie chodzi
                              o intencje. Być może prezes tej firmy ma też wyrzuty sumienia że
                              musi pozbyć się tych ludzi, ale ani on ani nawet ty z próżnego nie
                              przelejecie. Jeśli klienci nie zamówią produkowanego tam towaru na
                              te 4,5mln lub prościej o 4,5mln mniej niż dotchczas to pieniędzy nie
                              wystarczy na wypłaty nawet jeśli ci pracownicy wyraża zgodę na
                              pensję w wysokości tylko 700zł.
                              • Gość: tomi Re: Nie - nie daruję sobie. IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.09, 22:52
                                ale Ty tez nie rozumiesz jedej rzeczy, to ze oni zwalnia 300 ludzi to nie znaczy
                                ze im brakuje dokladnie 4,5 mln zl, tylko pewno chca miec spokojny budzet i
                                spore rezerwy, bo w wiekszosci przypadkow tak to sie dzieje, kasa by byla, ale
                                trzeba miec jakies rezerwy i tak jak napisalem, nie wiem jak wygladaja finanse
                                tej firmy, ale wydaje mi sie ze dla chcacego nic trudnego, obnizyli by pensje to
                                pewno nawet i wiele osob sami by sie zwolnili, ale zwolnili by sie tylko ci co
                                moga sobie na to pozwolic. Dlatego nie moge sie z Toba zgodzic i uwazam ze
                                rozmowa mozna wiele zdzialac. Przeciesz jest tyle roznych rozwiazan w szukaniu
                                oszczednosci, nie trzeba od razu zwalniac az 300 ludzi! a jak Lear tego nie
                                potrafi to najlepiej zrobiliby gdyby porozgladali sie z troszke lepszymi
                                managerami, bo to naprawde nie sztuka jest zwolnic pracownikow, a jak ci sobie
                                nie daja rady to na miejscu wlasciciela zastanowilbym sie czy sie nadaja na
                                takie stanowiska!
                                • Gość: franek Re: Nie - nie daruję sobie. IP: *.net.wektormedia.pl 06.02.09, 23:06
                                  No cóż jak widać masz takie pojęcie o prowadzeniu firmy jak krowa śniegu. Czytam
                                  i oczom nie wierzę jak możną się tak wymądrzać nie mając na ten temat żadnej
                                  wiedzy. Chłopie z twoim zapałem wal do urzędu rejestruj firmę bo się marnujesz
                                  chłopie. Z twoimi umiejętnościami albo za dwa lata wskoczysz do pierwszej setki
                                  najbogatszych w tym kraju albo zostaniesz największym darczyńcą. Obstawiam to
                                  drugie.
                                  • Gość: biegly Nie - nie daruję sobie. IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.09, 23:14
                                    a Ty widze masz jeszcze mniejsze pojecie od niego, ja mam wlasna firme, nie
                                    zatrudniam moze tylu ludzi co lear, ale nie jest to tez firma 5 osobowa, dzialam
                                    w motoryzacji i jest ciezko, ale jednak jeszcze nikogo nie zwolnilem, jakos daje
                                    rade, i nie wiem czemu stwiedzasz ze sie nie zna, on tylko mowi ze sie da i
                                    tutaj jak najbardziej ma racje, wiele firm naprawde daje rade to czemu im
                                    mialoby sie nie udac? Tak wiec wpierw popatrz w lustro a potem zajmij sie
                                    obrazaniem innych na forum. dobrze?
                                    • Gość: franek Re: Nie - nie daruję sobie. IP: *.net.wektormedia.pl 06.02.09, 23:31
                                      Ze zdziwienia biję głową w blat stołu. Jeszcze jeden praktykujący Przedsiębiorca
                                      smarytanin. Są cztery możliwości. Albo twoja firma wyrabia 2000% normy jak to
                                      bywało w czasach za dziadka Bieruta i dlatego dyma na jakieś tam kryzysy, albo w
                                      piwnicy masz produkcję banknotów, albo w czasie poważnych problemów płatniczych
                                      twoi pracownicy zamiast wynagrodzenia mogą z tobą negocjować w nieskończoność,
                                      albo twoja firma istnieje wyłącznie w sferze niespełnionych marzeń.
                                  • Gość: Tomi Re: Nie - nie daruję sobie. IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.09, 23:19
                                    Przepraszam, ale ja dalem jakis pomysl, ktory sie w wielu sytulacjach sprawdza i
                                    jakos firmy nie upadaja i jakos dalej dzialaja, a Ty wyskakujesz mi ze sie nie
                                    znam, moze i nie dokonca sie znam, ale mam swoj rozum i widze co sie dzieje, tu
                                    nie trzeba miec jakis nadludzkich umiejetnosci czy zdolnosci, wystarczy
                                    popatrzec, jedym sie udaje przetrwac kryzys bez radykalnych krokow zwalniania
                                    ludzi,a innym nie? czym to jest spowodowane, proste albo nieudolna kadra
                                    zarzadzajaca, albo pochopnymi decyzjami na temat zwolnien. Naprawde i jak nie
                                    masz nic konkretnego do powiedzenia to nie komentuj moich postow, a jak masz to
                                    zapraszam do konkretnej rozmowy, a nie tylko powiedziec ze sie nie znam i koniec!
                                  • Gość: Tomi Re: Nie - nie daruję sobie. IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.09, 23:24
                                    Co ci daleko bede szukal, Firma Zelmer, zawiesza produkcje i wprowadza plan
                                    dobrowolnych odejsc z pracy! Niektórzy maja mniej do stracenia i beda moze nawet
                                    chciec z tego programu skorzystac, a nie zaraz na chybil trawił zwalniac 300
                                    pracownikow! Zwolnienia powinny byc ostatecznoscia, ale powinny odbywac sie w
                                    jakis cywilizowany sposob! Zelmer potrafi, a Lear czemu nie? i tu masz dowod kto
                                    sie naprawde nie zna! Pozdrawiam!
                    • Gość: tomi Re: Nie - nie daruję sobie. IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.09, 12:31
                      Bolo!
                      Ja sam pracuje w zakladzie ktory jeszcze pare lat temu mial problemy finansowe,
                      pracowalismy 3 dni w tygodniu, bylo ciezko bo jakby inaczej, ale przetwalismy
                      ten okres i teraz jest naprawde dobrze i nikogo nie musieli zwolnic, ok zwolnilo
                      sie pare osob bo im to nie odpowiadalo, ale to ze swojej woli. Wystarczy troszke
                      checi i troszke rozumu i naprawde mozna sie dogadac. To nie sa jakies nierealne
                      pomysly, lepsze chyba takie rozwiazanie niz dostac w srodku nocy wypowiedzenia:/
            • patriota21wieku Re: Dziękuję za taki "mądrości" w imieniu zwalnia 06.02.09, 14:55
              tw.zenek napisał:

              > Najmądrzejsi, to są ci, którzy na ciepłych posadkach siedzą.
              >
              > Gość portalu: agniecha napisał(a):
              >
              > > Jesli pracodawca ma mniej
              > > pieniedzy to co? Ma isc po kredyt, oddac co ma swojego byle
              utrzymac i ni
              > e
              > > zwolnic pracownikow.
              >
              > - Tak - tak ma właśnie zrobić. Ludzie to nie jest jakaś bezładna
              masa, którą
              > można traktować jak bydło. Dając i odbierając pracę decyduje się o
              czyimś życiu
              > .
              > Ludzi to nie statystyka.
              >

              Pracodawca nie jest filantropem!!! Stosujac twoj argument, jesli
              firma ma klopoty ze zbytem, to pracownicy powinni pracowac za darmo,
              nieprawdaz?


              > > Czy ludziom sie wydaje, ze pracodawcy maja jakas szczegolna,
              chora przyje
              > mnosc
              > > w zwalnianiu ludzi?
              >
              > - Po prostu ma to w d..., on nie będzie mieszkał pod mostem. A w
              rodzinach
              > zwalnianych, przekłada się to na ludzkie nieszczęścia i tragedie.
              >

              Przepraszam bardzo, ale to nie jest problem pracodawcy tylko
              zwalnianycch.

              > > Jesli pracodawca decyduje sie na zwolnienia to widac jest do
              tego zmuszon
              > y.
              >
              > - Dobre - on się tylko zabezpiecza, żeby nie musiał swojego Lexusa
              sprzedać
              >

              To jest jego prawo. On moze po prostu zamknac dzialalnosc i miec
              wszystko w d... Takie jego prawo.

              > > Od miesiaca czytamy informacje ze branza samochodowa lezy i
              kwiczy,
              >
              > - Tym gorzej - to nie znaczy, że spadło to na niego jak grom z
              jasnego nieba.
              > Trzerba było przestawić produkcję na foitele ogrodowe.
              >

              Tjaa, a rzad odgornie zaplanuje (jak na Bialorusi czy Kubie) ile
              tych foteli spoleczenstwo ma kupic i za jaka cene. A przestawienie
              produkcji bedzie tez planowane odgornie, i jak nie zrobia tego w 2
              dni, to rzad wywali dyrektora!

              Takich idiotyzmow jak twoje nie czytalem od dawna!
        • Gość: Lothar Re: Cuda Tuska nadchodza!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 09:31
          ...i co młotku mają do tego "cuda Tuska". Czy ty zaślepiony pisowskim bełkotem półmózgu nadal nie możesz zrozumieć że Tusk nie ma żadnego wpływu na kondycję finansową firm. No pomyśl trochę i powiedz, co też zrobili Jarosław i Lech przez 2 lata monarchii absolutnej PiS'u, poza oczywiście obsadzaniem wszystkich ważnych stanowisk swoimi ludźmi...
          Poza tym polityka to bagno, nie ważne czarny, czerwony, różowy czy jaki tam chcesz jeszcze "kolorowy" - cel jest jeden, nachapać się na ciepłych posadkach nic nie robiąc i nie ponosząc żadnej odpowiedzialności. I taką filozofię wyznają wszyscy rządzący, od początku lat 90 i dużo wcześnie też zresztą.
          • Gość: bolo Re: Cuda Tuska nadchodza!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.02.09, 11:11
            Te jełopy pisowskie wyobrażały sobie cud gospodarczy jako
            niezapowiedzianą kopertę wypchaną szmalem, dostarczoną do odbiorcy
            specjalnym kurierem w białej limuzynie. Im do głowy nawet nie
            przychodzi, że na cud to trzeba sobie zapracować. No ale prawdziwy
            polak, patriota i najczęściej katolik nie tak widzi swoją przyszłość.
    • wanda43 Zwolnili ludzi w nocy i wywieźli z firmy 06.02.09, 07:34
      Lech Kaczynski, gdy zostal prezydentem Warszawy robil podobnie, trzymal ludzi
      w pracy do poznego wieczora pod kluczem, by wreczyc wymowienia. Tylko on
      autokarow podstawiac nie kazal.
      --
      -------------------------------------------------
      Ciii! Diabeł spiii!
    • marcin_25 to jest skutek.... 06.02.09, 08:19
      działań naszych polityków...wielkie inwestycje, wielkie pieniądze,
      zwolnienia podatkowe i masa naszych obywateli-niewolnikow, ktorzy
      pracując za najniższe stawki nabijają porfele wielkich koncernów...a
      rząd się cieszy, że załatwił miejsca pracy..
    • absurdello Nauczta się siło robocze, że wy som teraz ZASOBY 06.02.09, 08:32
      "ludzkie" a nie żadne ludzie, sprowadzono was HUMAN(?) RESOURCES do
      poziomu innych zasobów jak: węgla, piasku, kartofli itp

      A CZY KTO SŁYSZAŁ BY WYMIENIONE ZASOBY MIAŁY PROBLEMY PŁATNICZE Z
      CZYNSZEM, JEDZENIEM, WYCHOWANIEM DZIECI, ZDROWIEM ? NIE, LEŻĄ SOBIE
      I CZEKAJĄ SPOKOJNIE NA ZUŻYCIE TAK I JAK WY POWINNIŚCIE !

      NIECH ŻYJĄ DZIALY HR !

      A W JEDNYM RADIU WŁAŚNIE WSPOMINAJĄ OKRĄGŁY STÓŁ, WALKĘ O
      WOLNOŚĆ, "BOHATERÓW" TAMTYCH CZASÓW ITP.

      MACIE WOLNOŚĆ ! NIE MUSICIE JUŻ PRACOWAĆ (ZNIESIONO PRZYMUS PRACY,
      CIESZCIE SIĘ), MACIE PASZPORT W DOMU (MOŻECIE JECHAĆ NA ZMYWAK),
      WOLNOŚĆ SŁOWA, PEŁNE PÓŁKI W SKLEPACH, SWOBODĘ CZEKANIA 3 LATA NA
      ZABIEG RATUJĄCY WAM ZDROWIE I UKOCHANY, JEDYNIE SŁUSZNY SYSTEM GDZIE
      TYLKO PIENIĄDZ SIĘ LICZY -> A WY PIENIĄDZEM NIE JESTEŚCIE !!!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka