ola_30
16.02.09, 15:36
Witam.Chciałam sie z Wami podzielić moją "przygodą" na zakupach w
katowickiej "AGACIE".Otóz w sobotę wybrałam sie z córką do sklepu
meblowego "AGATA"(al.Roździeńskiego").Chciałyśmy kupić biurko...
Wybór nawet całkiem ale gdy miało dojść do zakupu biureczka
upatrzonego sobie przez moja córcię Pani obsługująca stoisko
oświadczyła nam,że biurko owszem jest na sprzedaż ale najwcześniej
za dwa tygodnie(?).Nie potrafiła tez logicznie wyjaśnić dlaczego
czas oczekiwania tyle trwa.Poszłyśmy więc do oddalonej od "AGATY" o
jakieś 200 metrów IKEI i tam nabyłyśmy wreszcie biureczko...O ironio
pośród różnych reklam wystawionych na pasażu "AGATY" moja córa
dopatrzyła sie napisu:AGATA-ROZUMIEMY TWOJE POTRZEBY...po
przeczytaniu którego ogarnął nas śmiech...
Więc życzę wszystkim udanych zakupów w "AGACIE" tylko miejcie na
uwadze to żeby Wasze potrzeby nie były zbyt wygórowane.;)
Pozdrawiam..