Dodaj do ulubionych

Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic?

IP: *.chello.pl 19.02.09, 13:13
Oto Polska właśnie i nasza służba zdrowia, a za wszystko, te 4.5 mln też,
płacimy my - obywatele - durne, golone owce.
Obserwuj wątek
    • polsz i to właśnie jest korupcja 19.02.09, 13:17
      a nie koniaczek czy wieczne pióro
    • Gość: kt Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.09, 13:35
      I to jest klasyczny dowód na to, że prywatzacji szpitali nie chcą
      przede wszystkim lekarze.Amen
      • Gość: lekarz Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 16:19

        > I to jest klasyczny dowód na to, że prywatzacji szpitali nie chcą
        > przede wszystkim lekarze.Amen

        akurat lekarze to dostają w d.. bo odwalają robotę przy pacjentach i nie dostają
        złamanego grosza, albo jak mają dobrze to jakieś ochłapy. Całą kasiorę zgarnia
        profesor.
      • Gość: zezzem Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 21:04
        Nie chcą prywatyzować bo już sami sprywatyzowali a koszty utrzymania płaci
        podatnik. Nie ma lepszej sytuacji brak kosztów cała kasa w gotówce do kieszeni
        nawet z fiskusem nie trzeba sie dzielić.
    • Gość: wicio Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.europe.ppdi.com 19.02.09, 16:27
      Nie chce bronic Profesora W. Wydaje mi sie, ze nie jest krysztalowo
      czysty. Jednak w kwestii umow ze szpitalami sprawa wyglada nieco
      inaczej niz pisze Gazeta. Dla wiekszosci z tych badan umowy byly
      podpisywane ze Slaska Akademia Medyczna i to ona dostawala
      pieniadze. Od 2004 nie moze sie w Polsce rozpoczac zadne badanie,
      dla ktorego umowy (w oryginale lub notarialnie poswiadczonej kopii)
      nie sa zlozone do Urzedu Rejestracji Produktow Leczniczych. Jesli
      NIK twierdzi, ze wynagrodzenie szpitala bylo zbyt male lub pieniadze
      szly na konto uczelni zamiast szpitala to nie oznacza to zaraz
      korupcji a wskazuje, ze panstwowy urzad nie wykonal swojej pracy
      wlasciwie.
      • olias Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? 19.02.09, 19:00
        wybacz, jestem prostym Polakiem. lubię proste sytuacje, nie wydumane
        rozważania. chciałbym by na końcu tej i podobnych spraw szybko i
        prosto wykonywał swą robotę własciwy do tego organ, czyli kat.
        • Gość: Talib Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.09, 19:41
          No cóz, pewnie trzeba zabić lub przynajmniej zniszczyć każdego kto
          coś potrafi i zarabia więcej niż ty. Typowa polska zawiść czyli
          wiocha.
          • Gość: JAP Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.233.192.61.east.flets.alpha-net.ne.jp 20.02.09, 16:23
            Nie przesadzajmy z tymi kwalifikacjami. Wiele osob takie sprawy
            poruszaja, i jest to naturalne. Gdyby facet robil wielkie interesy z
            firmami i dbal o wlasny zespol a nie o wlasna kieszen, zostalby
            pewnie pochwalony, niestety tak nie jest. Kiedys ogladalem
            wiadomosci TV, gdy kierownik kliniki twierdzil, ze musi zamknac
            klinike bo wyczerpal limity, a byla to klinika onkologiczna. To mnie
            zszokowalo, gdyz widzialem jak obrotnym on byl szefem. W kazdej
            pracy publikowanej przez siebie w J. Clin. Oncol, musial podac tak
            zwany, conflict of interest. A wtedy znakomicie widac dla kogo a
            nawet za ile sie pracuje.

            Niestety wsrod elit chamstwo i brak odpowiedzialnosi za innych sie
            panoszy. Tu nie chodzi o pieniadze, ale o przyzwoitosc.
          • Gość: Boso Oraz Kaczo Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 20.02.09, 21:06
            Nie nalezy i nie mozna niszczyc kogos kto zarabia w sposob uczciwy... a to co
            wynika z notatki na temat pana "profesora" wskazuje, iz NIE byly to pieniadze
            zarobione w sposob calkowicie uczciwy i moralny.
            Koniec, kropka!

            p.S. Czy szanowny pan profesor rozliczyl sie i zaplacil tez wszelkie nalezne
            podatki???
          • 1stanczyk "zabić lub przynajmniej zniszczyć każdego kto coś 20.02.09, 21:11
            "zabić lub przynajmniej zniszczyć każdego kto coś potrafi i zarabia więcej niż ty"

            Najwazniejsze jest w tym zdaniu znaczenie slowa "cos".
            Otoz ci co moga "poszczycic sie" naszymi towarzyskimi profesorkami potrafia
            przede wszystkim robic kariere akademicka i nic poza tym.

            Gdyby umieli cokolwiek wiecej niz robic kariere to moze mielibysmy jako kraj
            jakies, chociazby najmniejsze, osiagniecia naukowe.
            Te nieliczne, ktore mamy, jak te astronomiczne z Torunia, zawdzieczamy tajnym
            sprzedajnym donosicielom ...

            Ile potrafia swiadcza ich "sukcesy" ostatniego dwudziestolecia: te
            reformatorskie profesora Balcerowicza, te prywatyzacjne robione przez rozne
            jesli juz nie odmozdzone to sprzedajne prl-owskie profesorki, te prawnicze z
            czasow kiedy wladze nad nasa mafia wymiaru sprawiedliwosci objal Ziobro.
            Ilez bylo debilnej pewnosci siebie wsrod profesorskich prawniczych glow
            pajacowato komplementujacych sie wzajemnie w telewizyjnych programach i
            przekonywujacych nas praworzadnosci mafijnej organizacji jakim jest byl i nadal
            jest nasz wymiar sprawiedliwosci w ktorej albo z glupoty albo z chciwosci albo z
            zadzy wladzy zajmowali wysokie funkcje.

            Opis "osiagniec" Wajgta uzupelnia ta skromna poki co publiczna liste "osiagniec"
            naszych "towarzyskich profesorek".

            Najlepszym przykladem tego co potrafia jest obecna Prezydentura Lecha Kaczynskiego.
            Przez przeszlo trzy lata mial jedno, jedyne skuteczne dzialanie jakim byl
            sprzeciw wobec hanby jaka bylo mianowanie klamliwego i sprzedajnego abp Wielgusa
            na najwyzsze stanowisko w naszej hierarchi koscielnej

            Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic?
        • Gość: Bibo Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.eimperium.pl 21.02.09, 09:20
          Olias napisał:

          "wybacz, jestem prostym Polakiem. lubię proste sytuacje, nie wydumane
          rozważania. chciałbym by na końcu tej i podobnych spraw szybko i
          prosto wykonywał swą robotę właściwy do tego organ, czyli kat."

          A potem ten sam organ Cię wyleczy (kat - bo tylko on zostanie).

          ------------------

          Burząc pomniki oszczędzajcie cokoły, mogą się przydać.

          Stanisław Jerzy Lec
      • Gość: czytelnik Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.range86-154.btcentralplus.com 19.02.09, 20:17
        Sadzac po IP, wypowiadzasz sie w imieniu PPD, ktora to firemka powinna byc
        nastepna w kolejnosci do kontroli przez NIK jako uwiklana w to szambo.
        • Gość: Anka Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.mobile.playmobile.pl 19.02.09, 23:27
          Tak dla Twojej informacji. PPD nie jest firemką tylko mega koncernem i nie jest
          firmą farmaceutyczną.

          PS Nie pracuję w PPD
    • bergman1 ciekawe kiedy znowu lud ruszy ?bo tak nie może być 19.02.09, 17:24
      bez wstydu ,to nie ludzie.
      • Gość: Lekarz65 Skolimowska nie żyje bo nie dostała trombolityku IP: *.aster.pl 20.02.09, 14:01
        a autor dalej bajki pisze o spisku firm farmaceutycznych. Żadna nie
        ma takich pieniędzy, niejedna je straciła próbując wynaleźć coś
        lepszego niż Słowo Boże i kąpiele błotne. Jak opracowywać nowe leki
        jak nie poprzez badania kliniczne?
        • acid.jazz Re: Skolimowska nie żyje bo nie dostała trombolit 20.02.09, 20:35
          Gość portalu: Lekarz65 napisał(a):

          > a autor dalej bajki pisze o spisku firm farmaceutycznych. Żadna nie
          > ma takich pieniędzy, niejedna je straciła próbując wynaleźć coś
          > lepszego niż Słowo Boże i kąpiele błotne. Jak opracowywać nowe leki
          > jak nie poprzez badania kliniczne?

          A co ma piernik do wiatraka? W jaki sposób 4,5 mln dla profesora przyczyniło się
          do opracowania leku?
    • Gość: ja Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 19.02.09, 17:51
      pracowalam z prof Wajgtem...szkoda ze nie skontroluja jak kazal
      podawac przeterminowane ponad dwa lata albuminy i inne dozylne
      lekarstwa ciezko chorym pacjentom...w zyciu nie polozylabym tam
      czlonka swojej rodziny!!! To jest umieralnia a nie neurologia!
      • Gość: Swan ale wiesz oczywiście, że teraz robisz IP: 89.174.254.* 20.02.09, 12:20
        za zwykłą świnię, tak?

        > ...szkoda ze nie skontroluja jak kazal
        > podawac przeterminowane ponad dwa lata albuminy i inne dozylne
        > lekarstwa ciezko chorym pacjentom...

        jeśli prawdą jest to co piszesz to właśnie dokonałeś
        samooskarżenia...
    • Gość: maciej ...hiena!!!!! IP: 217.97.182.* 19.02.09, 18:44
      ..no cóż hiena skończy jak kończą wszystkie hieny ..brrrrr.. ,niech mu wtedy
      ziemia lekką będzie!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Loczko Re: ...hiena!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 21:06
        Problem w tym że to ty jesteś potencjalną hieną. Gdybyś się
        nieopatrznie z własnej woli trafił do szpitala, to ziemia tobie
        będzie lekka a nie łowcom skór.
    • olias Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? 19.02.09, 18:57
      4 i pół miliona/ za te kasę pan profesor wystawi dobre świadectwo
      stychninie i arszenikowi.
      • Gość: bartek Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.chello.pl 19.02.09, 19:13
        Takie odpowiedzi świadczą tylko o głupocie naszego społeczeństwa.
        Znam bardzo dobrze Prof. Wajgta. Jest to naciągana nagonka i nic po
        za tym. A to, co wypisują w Wyborczej nadaje się do Sądu!!
        I tak bym właśnie postąpił. Oskarżył dziennik o pomówienia!
        To jest jakas farsa i skandal!!!!!
        • sanmartino Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? 20.02.09, 09:58
          Może są to informacje jeszcze nie sprawdzone. Ale środowisko medyczne w Polsce to jest jeden wielki syf!!!! Począwszy od studiów medycznych, skończywszy na układach w szpitalach. Głównym problemem są właśnie profesorowie, którym nie zależy ani na prywatyzacji, ani na przejrzystości, ani na młodych lekarzach. Szpitale i uczelnie traktowane są jak udzielne folwarki. I powie Ci to każdy młody rozsądny lekarz. PIS strzelał w dr G. i wykrył u niego koniaczek, a prawdziwa korupcja w środowisku medycznym nie polega na prezencikach. To jakiś mikroproblem.
    • Gość: sam Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: 80.48.225.* 19.02.09, 19:17
      W tym kraju NIC NIE FUNKCJONUJE PRAWIDŁOWO!!!
      Najwyższy czas rozejrzeć za budulcem na szubienice!!
    • Gość: gość Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: 213.227.110.* 19.02.09, 19:47
      Skoro tyle zarobił od zagranicznych firm farmaceutycznych to zapłacił ok. 1 mln.
      zł podatku na durne,golone owce- to chyba dobrze?
      • Gość: TT Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.chello.pl 19.02.09, 21:13
        Nie, nie dobrze, bo wcześniej durne, golone owce zapłaciły 4.5 mln w wyższych
        cenach leków.
      • Gość: pal kota pewnie mial 50% kosztow uzyskania IP: *.centertel.pl 21.02.09, 20:58
        i zaplacil tylko polowe podatku...
        btw - kiedy PO zlikwiduje 50% koszty uzyskania?
        • Gość: marc Re: pewnie mial 50% kosztow uzyskania IP: *.chello.pl 17.06.09, 16:46
          lekarze nie maja 50% kosztów uzyskania przychodu.Płacą normalne
          podatki.najpierw wiedza potem krytyka nieuku.
    • Gość: CSK Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 19:58
      Niewyobrażalna kasa do prywatnej kieszeni, przy tak zadłużonym
      szpitalu. Skandal. Takie są morale profesorów. Warto przyjrzeć się
      bliżej klinikom kardiologicznym w Ochojcu. Tam też kontrola powinna
      być owocna. Na klinikach zatrudniani są lekarze, którzy nie leczą
      chorych, zajmują się wyłącznie programami, a więc pilnują kasy.
      Ciekawe, gdzie jest audyt SUM, zatrudniają tam przecież specjalistów
      od szpitali. Również komórka ds szpitali klinicznych zatrudniająca
      kilka osób i prorektor odpowiedzialny za szpitale to lepsze
      darmozjady, które nigdy niczego nie wykryły ani nie uregulowały.
      Dlatego warto przyjrzeć się innym profesorkom, a w szczególności
      poddać ich ocenie studentów. Zobaczymy jaka będzie.
      • Gość: stefan Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: 91.188.109.* 19.02.09, 20:18
        jakie morale? jaka kasa do kieszeni? jako główny badacz w badaniu klinicznym
        dostawał na pewno po parędziesiąt tysięcy złotych. takie są stawki i nie jest to
        nic dziwnego. to, że szpital nie dostawał swojej doli, to może i jest dziwne,
        ale na to wszystko są przepisy i regulacje. akurat clinical research jest tak
        poukładaną działką, że nie ma miejsca na przekręty. jeżeli ludzikom się nie
        podoba, że osoba odowiedzialna za pacjentów przyjmujących eksperymentalne leki
        dostaje takie pieniądze to jazda wszyscy na medycynę, potem szybko doktoraty,
        habilitacje i profesury i już sami możecie ciągnąć od firm farmaceutycznych nowe
        auto od jednego badania. proste? no to na co czekacie...
        a że wajgt jest fatalny jako człowiek, w obyciu i podobno traktuje pacjentów jak
        śmieci, to jest inna historia...
        • Gość: bartek Profesor milioner:))) IP: *.chello.pl 19.02.09, 20:46
          Profesor zarabia taki gruby szmal, a jeździ starym Fordem Mondeo!!!
          Coś tu chyba nie gra??
          • Gość: lolek Dobrze się kamufluje skuwsn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 13:05
            ...i tyle... najlepsi przestępcy nie wydają kasy od razu, zobaczysz jaki będzie
            ten skuriel mił samochód jak już rzuci zawód.
          • Gość: ja Re: Profesor milioner:))) IP: *.chello.pl 20.02.09, 21:12
            Nie sądzisz,że facet jest na tyle łebski ,żeby nie podjeżdżać maybachem ,
            betleyem lub innym RR do szpitala gdzie ma pensję 4 tyś zł/m-c ???
            Odp. by nie wbudzać podejrzeń o 4 mln pelenów łapówki....
    • Gość: tolek Ciekawe, ile zgarnęły z tej kasy...salowe IP: *.chello.pl 19.02.09, 20:48
      No, dziewczyny - przyznajcie się !!!
      • Gość: Anka Re: Ciekawe, ile zgarnęły z tej kasy...salowe IP: *.mobile.playmobile.pl 19.02.09, 23:39
        Pewnie zero. Salowe nawet w Polsce nie prowadzą pacjentów.
        • Gość: rozsadny Salowych nie ma ! IP: *.b-ras2.lmk.limerick.eircom.net 20.02.09, 23:51
          Opieka nad pacjentem jest zadna ! Pierwsze pytanie jak sie kladziesz\ w
          szpitalu: czy jest ktos z rodziny ?? Zadnych ograniczen w odwiedzinach - jak
          kiedys. Na sale wchodzi kto chce i kiedy chce. Infekcje ! Lewatywa wyglada tak
          ze nalewaja ci wode do jelita i uciekaja. Matka mi basen trzymala. potem
          przychodza po 40 min i pytaja : Zrobione ??? Na sali przyjec lezalem na wozku,
          sam sie odpychalem od slupow jak mnie wywolali - zadnego sanitariusza. Sami
          pacjenci mnie wiezli do sali zabiegowej. Gdzie sa salowe ????? One sa
          potrzebniejsze od skorumpowanych profesorkow !!!
    • Gość: Loczko Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 21:42
      Problem zapewne w tym, że z przejściem z sytemu komunistycznego do
      kapitalistycznego nic po drodze się nie zmieniło. Ludzie którzy
      zostali wyrzuceni z PZPR byli w tzw. II RP premierami lub
      ministrami. Skoro zapisali się do organizacji, która w latach
      powojennych utworzyła UB (PPR) a potem SB i wymordowano ponad 60
      tys. Polaków to świadczy o morale tych ludzi. Zafundowali nam
      również odszkodowania za swoją działalność przeciw komunie. To nie
      Jaruzelski, Urban, Kwaśniewski czy inni komuniści płacili
      odszkodowania za to, że byli inwigilowani, siedzieli w więzieniach
      czy byli internowanie w stanie wojennym to zapłacił naród który tak
      jak oni cierpiał przez te wszystkie lata. Ta Ty i ja zapłaciliśmy im
      odszkodowania. A my nie cierpieliśmy, nie znosiliśmy upokorzeń? Za
      swoją działalność przeciw komu dziś trudno powiedzieć gdyż ci ludzie
      nadal działają w przekształconych partiach, zagrabili nasz majątek
      narodowy – nam wystawili rachunek. Zrobili ze swojej działalności
      intratny interes!
      Dlatego w instytucjach państwowych takich jak szpitale, uczelnie czy
      instytuty badawcze robi się prywatne interesy w postaci testowania
      leków, patentów czy ogromnych projektów badawczych na prywatny
      użytek. To za państwowe pieniądze w państwowych placówkach bez
      żadnych inwestycji można własną prywatę uprawiać. To my ponosimy
      koszty utrzymania tych placówek w postaci zakupu aparatury za
      miliardy, opłacamy utrzymanie tych placówek które popadają w długi a
      inni bezkarnie mogą uprawiać w nich prywatę. To cały szpital
      pracował na testy a ordynator czy profesor zagrabił w społeczeństwie
      niewolniczo-feudalnym cały zysk zarówno intelektualny jak i
      ekonomiczny.
      Niech żyje III RP!!!
      • Gość: Buhahaha Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.02.09, 22:16
        tymi palcoma i tymi ręcami my budowali PRL, a tu jakiś profesor ma czelność
        zarabiać na swojej wiedzy ...skandal nasza IV RP by zrobiła pożondek z takimi
        mądralami - ma pracować za darmo i jeździć pekaesem..to wstyd zarabiać i my sól
        ziemi czarnej bendziemy do końca walczyć z takim wichrzycielstwem !
        • Gość: dr Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 23:02
          Każdy ma prawo zarabiać, jednak należy wypracowane środki podzielić
          pomiędzy wszystkich prowadzących badania: innych lekarzy,
          pielęgniarki, techników medycznych i oczywiście szpital. Jeżeli
          prof. bierze większość środków to pytanie jaki był jego udział w
          wykonywaniu pracy zleconej przez firmę farmaceutyczną. I jeszcze
          jedno, jeżeli za leczenie płacił NFZ to czy odliczono koszty
          prowadzenia badań dla prywatnych firm (np przedłużanie
          hospitalizacji czy dodatkowa diagnostyka). W tych nadużyciach jest
          jakiś procent długów szpitali uniwersyteckich.
          • Gość: ja Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 20.02.09, 18:13
            sorry ale opowiadasz glupoty...Wypracowane srodki naleza tylko do
            szefa kliniki, paru jego lekarzy ktorych sam uzna ze zasluguja i moze
            pielegniarka oddzialowa...reszta szarakow w ogole sie nie liczy.
            Szarak jest od podlaczania tych cennych lekow w kroplowkach i ma
            siedziec cicho i nie widziec i nie pytac za duzo..
            I tak sie sklada ze prof Wajgt i jego swita byla bardziej pochlonieta
            wynikami i calym tym programem niz opieka i leczeniem pacjentow.

            • Gość: tom Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.chello.pl 20.02.09, 21:15
              prawda!!! znam to a autopsji... a na jakieś wątpliwości -pan nie musi tu
              pracować...
          • Gość: zuza Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 22:22
            jestem lekarzem z jednej z Klinik, gdzie prowadzone są badania
            lekowe- niestety pomimo wysiłków naszego p prof wiely jak wyglądają
            relacje w wynagrodzeniach za te badania- lekarze prowadzący chorego
            i dokumentację, wykoanujący całą tą mrówczą pracę otrzymują 1/20 do
            1/10 kwoty do podziału, zaś p prof- ktory tylko firmuje
            przedwsięwzięcie właśnym nazwiskiem resztę. Wybór jest prosty- nie
            podoba się to wypad! Jeśli jesteś młodym lekarzem na dorobku liczą
            się każde pieniądze, nawet jeśli trzeba potem rezygnować z urlopu i
            świąt...
        • Gość: przyzwoitość Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: 82.145.77.* 20.02.09, 11:21

          Nikt nie kwestionuje zarabiania pieniędzy, lecz że nie jest to robione w
          prywatnej klinice p. profesora. Czyli koszty ponosi podatnik, a zyski przejmuje
          p. profesor.
        • korzkwy Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? 20.02.09, 13:43
          ...a jak już powalczymy, to szybko zejdziemy ze świata, bo nie
          znajdziemy lekarza, który mógłby nam pomóc. Wszyscy już dawno
          "skorumpowani" - z wyrokami, lub za granicą /bo tam mogą się zająć
          leczeniem pacjentów, a nie wolnoamerykanką dla przetrwania i
          zachowania statusu/...
          "...Po nas choćby potop!..."
      • Gość: Boso Oraz Kaczo Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 20.02.09, 21:23
        Proste pytanie, panie "Loczko"... Kto w ostatnich latach (i obecnie) najglosniej
        protestowal (i protestuje) przeciwko prywatyzacji szpitali. Prosze o podanie
        nazwisk dwoch, trzech politykow!
    • Gość: --anty-lapa-- ------Ziobro wroc i PO-zamykaj mafie w kitlach---- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 23:03
      Panie Ministrze tylko drakonskie kary dla tej bezwstydnej zlodziejskiej bandy
      moze cos zdzialac - wracaj Pan

      nie ma sie co dziwic, ze PO-sluszne media tak atakowaly Ziobre za laPOwkarza
      G. - to byl bardzo niebezpieczny precedens, ktory nalezalo zdusic w zarodku ...
    • Gość: anka Coś w to nie wierzę IP: *.mobile.playmobile.pl 19.02.09, 23:24
      Bo:
      1. 4,5 mln zł za jedno badanie kliniczne to jest nierealna kwota nawet jak na
      warunki w USA. Albo komuś się zera poprzestawiały, albo ten człowiek włączył
      jakąś nieprawdopodobną liczbę pacjentów co z punktu widzenia firmy
      farmaceutycznej od razu nieładnie pachnie.
      2. Nie jest fizycznie możliwe, zeby szpital nie wiedział o badaniu klinicznym. Z
      prostego powodu. Od bodaj 2002 r istnieje rozporzadzenie, które nakłada na
      sponsora konieczność podpisania umowy zarówno ze szpitalem jak i badaczem. Co
      więcej te umowy są składane do MZ z pakietem dokumentów niezbędnych do uzyskania
      zgody na badanie. Sporo by można o tym gadać, ale akurat jeśli chodzi o badania
      kliniczne leków to dają ostro popalić koncernom i korupcji nie podejrzewam
      3. Nie od dziś wiadomo, że NFZ chce położyć łapę na niemałej kasie związanej z
      badaniami. Efekt prawdopodobnie będzie taki, ze pacjenci stracą dostęp do
      nowatorskich leków a koncerny powędrują do prywatnych klinik albo w ogóle nie
      będą robić badań w Polsce. Wbrew pozorom najbardziej stracą na tym przewlekle i
      ciężko chorzy pacjenci, bo odetnie im się możliwość często ostatniej szansy i
      nowoczesnego leczenia.
      • Gość: Finwal Re: Coś w to nie wierzę IP: *.chello.pl 20.02.09, 07:15
        Przeczytaj jeszcze raz (a może po raz pierwszy) fragment dotyczący kwot za badania.
    • Gość: Anka I co z pacjentami? IP: *.mobile.playmobile.pl 19.02.09, 23:36
      Bo jechanie po tych wstrętnych koncernach farmaceutycznych to temat nośny i
      zawsze chętnie przez media podchwytywany.
      Nikt się jednak nie zająknie na temat pacjentów. Lepiej popodniecać się
      bzdurami, ze szpital nie wiedział a profesor tłukł miliony.
      Ja tylko chciałam zwrócić Państwa uwagę, ze w naszych polskich warunkach z
      ograniczonym czy wręcz żadnym dostępie do najnowszych metod leczenia dla wielu
      chorych ludzi to jest szansa, ze będą leczeni według najlepszych standardów. Ani
      pacjenci, ani podatnicy nie płacą za to grosza. Za wszystkie badania, leki etc
      płaci firma.
      Nie chcę tu bronić szanownego grona profesorskiego bo dla mnie w dużej części to
      banda ... (i tu się powstrzymam od ciągu dalszego), ale sytuacja opisana w
      artykule jest co najmniej watpliwa. A i dodam jeszcze-mili państwo idąc do
      apteki i kupując dowolny lek wiedzcie, ze jest na rynku dlatego, ze został
      przebadany w badaniach z udziałem ludzi. Bo to nie jest dobra wola firmy tylko
      obowiązek narzucony prawem (w całym cywilizowanym świecie).
      Pozdrawiam
      • Gość: Swan a kogo obchodzą pacjenci? IP: 89.174.254.* 20.02.09, 12:36
        nie zawracaj tyłka Anka jakimiś tam pacjentami bo oni się tu
        zupełnie nie liczą; tematem przewodnim artykułu jest profesorska
        hiena trzepiąca bezlitośnie kasę za prowadzone przez siebie badania?
        Czy kogoś profesor okradł? Społeczeństwo złupił? NFZ naciągnął? To
        też tak naprawdę nikogo nie interesuje bo ważne jest, że facet
        zarobił 4,5 mln złotych zainkasowane od prywatnej firmy a
        społeczeństwo w ślad za swoimi mediami uważa, że mu się nie należy
        bo ich zdaniem kwota zarobku jest nieuczciwa w sytuacji gdy sami
        zarabiają po dwa patyki na łeb i nikt jakoś nie proponuje im stawek
        jakie zaproponowano profesorowi... To jest dla nich dowód, że oni są
        uczciwi a profesor już nie.
        • Gość: świadomy kogo obchodzą podatki które płacimy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 13:00
          Profesor zarobił pieniądze korzystając przy tym z personelu i sprzętu szpitala
          i za to nie płacąc. Personelowi szpitala płaci się pieniądze za leczenie
          pacjentów a nie robienie eksperymentów, w momencie kiedy sprzęt i personel są do
          robienia eksperymentu wykorzystywane, to koncern farmaceutyczny powinien im za
          to zapłacić tymczasem kasa jest tylko dla profesora.

          W ten sposób z naszych podatków są finansowane eksperymenty koncernu
          farmaceutycznego.

          Teraz rozumiesz, że nastąpiło tu oszustwo/przestępstwo czy nie dociera ?
          • Gość: Krzysiek Re: Drobna kwestia - etyka zawodowa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.09, 17:15
            Próby kliniczne wymagają badań na ludziach. Prawdą jest, że dają
            ludziom szansę na kontakt z naprawdę nowymi, drogimi i skutecznymi
            preparatami. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie drobna kwestia
            etyczna. Pan profesor przegiął. Osiągnął kwotę dla normalnego
            człowieka astronomiczną. Na całym świecie próby kliniczne są
            opłacane przez firmy zainteresowane wprowadzeniem nowych leków, ale
            dzieje się to na cywilizowanych zasadach: pieniędze trafiają do
            szpitala, personelu i kierownika ośrtodka wykonującego badanie. W
            Polsce dzieje się to "uznaniowo",w tym przypadku "uznaniowość"
            posunęła się do granic, poza którymi przekroczono normy etyczne. Co
            śmieszniejsze - pan profesor ograniczył swój udział w wykonaniu
            badań do złożenia cennej parafki w dokumentacji, resztę roboty
            odwaliło stado Murzynów, którym zależało (bo doktorat w toku,
            specjalizacja itd). Typowy polski feudalizm stosunków w szpitalach,
            sięgający jeszcze Austro-Węgier czy Prus. Zabawne jest także i to,
            że w przypadkach korupcji w medycynie wkracza prokuratura, sąd itd,
            ale chyba nigdy nie zdarzyło się, żeby Rada Naukowa uczelni odebrała
            tytuł profesorski osobie, która jawnie i swiadomie pogwałciła zasady
            etyki. A szkoda, bo dzieje się to ze szkodą dla środowiska.
      • Gość: mim Re: I co z pacjentami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 19:00
        To są badania a nie leczenie . Lek pomoże albo nie.Pacjent jest królikiem
        doświadczalnym.Panu profesorowi łatwiej znaleźć klienta do takiego badania , bo
        przecież choremu szukającemu ratunku można wmówić ,że lek pomoże , chociaż to
        tylko badania . Całę ryzyko bierze na siebie pacjent , natomiast kasę bierze
        profesor który nie ponosi żadnej odpowiedzialności.Innym zagadnieniem by było
        gdyby profesor prowadził badania na opracowanym przez siebie specyfiku.
    • Gość: pimpek Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.prz.rzeszow.pl 20.02.09, 00:18
      przecież oni tak wszyscy...bezkarne białe, zakłamane kitelki...
    • Gość: gosc Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.itt.com 20.02.09, 01:22
      profesor bedzie korespondencyjnie odpowiadal na pytania dziennikarzy
      i prokuratorow ze swojej rezydencji na Bora Bora.Przepraszam ale juz
      wyjezdzam, dobra heca
    • allspice Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? 20.02.09, 09:43
      Co tu komentować...nieetyczne postępowanie i profesora i firm
      farmaceutycznych.
    • Gość: super A to Polska właśnie :-/ IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.09, 09:56
      Biedna polska sluzba zdrowia zdycha z powodu braku kasy i tylko wyższe podatki
      mogą ja uratować. Tak mówią wszyscy związani z tym środowiskiem zaczynając od
      ministra na salowej kończąc. Wiadomo żadna kasa wpompowana w ten system mu
      nie pomoże, ale za to przewałki będzie można robić na większą skale. I o to
      chodzi.
      • Gość: Swan A to Polska właśnie i jej typowy przedstawiciel.. IP: 89.174.254.* 20.02.09, 12:43
        - uważasz, że badanie kliniczne to przewałka?
        - uważasz, że profesor powinien je prowadzić dla firmy farm/med. za
        friko? Wtedy byłoby to twoim zdaniem uczciwe?
        - uważasz, że te firmy zamiast płacić za zlecone przez siebie
        badania tym , którzy te badania wykonują powinny wprost zasilać
        budżet NFZ-u?
        - uważasz, że w Polsce funkcjonuje model lekarza pańszczyźnianego?
        - uważasz, że płacisz w postaci skłądek na NFZ dostatecznie dużo by
        - mieć zagwarantowaną medycynę XXI wieku?

        Uważam, że wymagasz pilnej obserwacji... :-)
        • Gość: lolek Tak to jest przewałka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 13:37
          Wynagrodzenie powinni w większości dostawać pacjenci - obiekty eksperymentu
          które najbardziej na nim ryzykują, i dlatego jest to przewałką bo pieniądze
          praktycznie w całości dostają jedynie lekarze którzy eksperymentują na ludziach.

          • nieposkromiona_zlosnica69 Re: Tak to jest przewałka 20.02.09, 13:46
            Ryzykują? A może to ich jedyna i ostatnia szansa? Fakt, lekarze
            wpychają pacjentowi tabletkę do ust i kneblują, z zatrzykami czy
            kroplówkami jest mniej kłopotu- podaje sie i nie pyta.
          • peter.szabo Re: Tak to jest przewałka 21.02.09, 11:32
            hehe, kocham ten kraj :-)

            I ludzi, którzy na wszystkim się znają...

            Płacenie pacjentom jest zabronione przez prawo!!!! Najpierw poczytaj
            o badaniach, a potem się wypowiadaj, bo swoim postem zdradzasz
            jedynie nieznajomośc tematu i zacietrzewienie...

            Btw - a propos badań klinicznych i zysków z nich pochodzących.
            Często badania wymagają użycia specjalistycznego sprzętu, który
            Sponsorzy badań klinicznych dostarczają do szpitali, i który to
            sprzęt po zakończeniu badania zostaje w szpitalu i służy pacjentom.
            I jest to konkretna korzyść, liczona w tysiącach-dziesiątkach
            tysięcy euro.

            Co do inwektyw typu "złodzieje etc." nie będę się wypowiadać, gdyż
            nieliczne głosy rozsądku już wszystko powiedziały, co było do
            powiedzenia.
            Tylko jedna mała uwaga - jak już było wspomniane, prawo wymaga
            złożenie do odpowiedniej instytucji państwowej (znanej w branży pod
            skrótem CEBK) umowy zawartej z badaczem i ośrodkiem, w którym jest
            prowadzone badanie.
            Wyobrażacie sobie, że ktoś z tego ośrodka podpisze umowę, w której
            jest napisane, że ośrodek nie dostanie złamanego grosza? Przecież
            taki dyrektor przy jakiejkolwiek kontroli, nawet wewnętrznej,
            zostałby "powieszony"! Więc artykuł ten świadczy o dużym parciu
            autora na "sensacyję" i niechęci do zagłębienia się w temat.
            W związku z powyższym lat temu kilka bardzo mnie rozbawił wywiad w
            Rzepie z (obecnie byłym) wiceministrem zdrowia Panem Bolesławem P.,
            który nadzorując działalność CEBK-u oświadczył dziennikarzowi, że to
            jest oburzające, że finansowanie badań klinicznych pozostaje w
            szarej strefie, gdyż nikt w Polsce nie wie, ile pieniędzy (i jak
            dzielonych) trafiana "rynek"...

            Więc nie ma się co dziwić, że dziennikarz piszący o badaniach nie ma
            o nich pojęcia, skoro urzędnik odpowiedzialny za badania (co prawda
            z partyjnego, PiS-owskiego nadania) jest skrajnie niekompetentny...
    • Gość: Adrian Jestem zszokowany i zniesmaczony… IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 10:41
      Przeczytałem ten kuriozalny artykuł i powiem tylko tyle, jestem szokowany. Ale
      zszokowanie przerodziło się w załamanie, kiedy zapoznałem się z komentarzami
      pod owymi bredniami spłodzonymi przez wyborczą.
      Czy nasze społeczeństwo jest naprawdę tak głupie i podatne na prostackie
      manipulacje? Skąd to się bierze?
      Dlaczego w tym kraju, każda osoba, która zarabia więcej niż średnia krajowa
      jest uważana za złodzieja i manipulanta i trzeba ją zniszczyć?

      Cała sytuacja opisana w tym tekście jest dla mnie czystą, kompletnie wyssaną
      bzdurą z palca. Sam pracuje w służbie zdrowia i wiem, na czym polegają badania
      medyczne. Nie ma żadnej możliwości, by szpital (SPCSK) nie wiedział o
      badaniach, które przeprowadza Pan Profesor Wajgt. Cała sytuacja jest o tyle
      groteskowa, że nawet w owym pseudo artykule jest jasno na białym napisane, że
      pewna kwota szła na konto Śląskiego Uniwersytetu Medycznego a ŚUM (co powinien
      wiedzieć każdy rozgarnięty osobnik) pełni władze nad szpitalem, w którym były
      przeprowadzane badania…

      To, co jest jednak najbardziej szokujące to fakt, że takie działania mediów
      (ja np. Gazety Wyborczej) doprowadzą do sytuacji, że żaden szanowany uczony
      nie będzie nie chciał podejmować takich badań medycznych, bo z góry będzie
      kwalifikowany do grona złodziei i hien. Nie muszę chyba mówić, że wpłynie to
      tylko niekorzystnie na pacjentów. Pacjentów, którzy niejednokrotnie dzięki
      właśnie takim badaniom mieli i na szczęście jeszcze mają dostęp do
      najnowocześniejszych leków, kosztujących niejednokrotnie po kilkadziesiąt
      tysięcy złotych. Który pacjent na taki wydatek może (będzie mógł) sobie pozwolić?

      Naprawdę zastanówcie się ludzie zanim coś napiszecie… Bo łatwo jest zniszczyć
      drugiego człowieka, gorzej jak niszczy się nie tego, którego powinno...
      • Gość: Swan jest jeszcze gorzej niż piszesz... IP: 89.174.254.* 20.02.09, 12:26
        takie artykuły jak ten podważają zaufanie pacjentów do swoich
        lekarzy a przeciez takie zaufanie to imanentna cecha zawodu lekarza.
        Przy czym lekarzowi zaufanie do pacjenta nie jest do niczego
        potrzebne bo on będzie leczył i bez takiego zaufania...

        Innymi słowy; ludzie sami sobie robią krzywdę odsądzając od czci
        lekarzy nie tylko tych pomówionych w mediach ale rozciągając to
        potępienie na wszystkich w białych fartuchach. Powodzenia w leczeniu
        trzeba im życzyć....
        • acid.jazz Re: jest jeszcze gorzej niż piszesz... 20.02.09, 20:43
          Artykuły nie mają tu nic do rzeczy, lekarze sami podważają zaufanie do siebie,
          ciekawe ilu znajdzie się takich ludzi, co z ręką na sercu przyznają, że nigdy
          żaden lekarz nie nadużył ich zaufania i nie zetknęli się z taką sytuacją w swoim
          otoczeniu?
      • Gość: świadomy Ty głupcze, przestań kłamać i oszukiwać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 12:42
        ...tutaj chodzi o to, iż szpitale za poniesione koszty dostały śmieszne
        pieniądze które nawet tych kosztów nie pokrywają, za to całość "soczku" czyli
        pieniędzy wziął sobie profesor.

        To tak jakbym komuś wymienił silnik w samochodzie, wziął za tą wymianę pieniądze
        ale za nowy silnik nie zapłacił producentowi który mi go dostarczył.

        Po za tym, przestań mydlić oczy bredniami o najnowocześniejszych lekach - może
        są najnowocześniejsze ale nie sprawdzone i nie wiadomo jakie mają efekty uboczne
        i czy w ogóle zadziałają - a ryzyko ponoszą króliki doświadczalne czyli pacjenci.

        Dlatego prowadzi się badania o których pacjenci najczęściej nie mają pojęcia -
        bo gdyby się dowiedzieli, że wielki koncern prowadzi na nich eksperyment rękami
        wynajętego personelu to prawdopodobnie większość by się nie zgodziła.

        Po za tym z artykułu widać jaką osobą jest "profesor" który po przegraniu
        konkursu na stanowisko szefa Kliniki Neurologii, otrzymuje w innej klinice
        ciepłą posadkę, tak ciepłą, że nawet nie pojawia się w pracy... to zwykły
        kombinator a nie naukowiec.
        • Gość: Adrian Re: Ty głupcze, przestań kłamać i oszukiwać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 13:24
          "Po za tym z artykułu widać(...)"

          Przykro mi to mówić, ale po tym zdaniu udowodniłeś, że nie warto z tobą
          prowadzić jakikolwiek dyskusji.
      • Gość: ja Re: Jestem zszokowany i zniesmaczony… IP: *.hsd1.ma.comcast.net 20.02.09, 18:27
        moj drogi, pracowalam z Wajgtem...kto z nim nie pracowal ten nie
        wie i niech nic nie mowi.Nie wspomne juz o jego cholerycznym
        usposobieniu wobec personelu ale przede wszystkim wobec pacjenta,
        lacznie z ciagnieciem za wlosy, i ordynarnymi slowami...Pacjenci
        neurologiczni to osoby naprawde ciezko chore, nie tak jak na
        chirurgii gdzie go operuja i po trzech dniach skacze jak
        przedszkolak. Neurologia to ciezka praca, male efekty i swieta
        cierpliwosc. Te badania byly wykonywane na szpitalnym biednym
        sprzecie.Klinika nie dostala nic w zamian...nowego sprzetu czy
        monitorow. Ale cala kase zgarnela ekipa profesora.
        Badania robili na pacjecie ktoremu kazano podpisywac zgode w tempie
        natychmiastowym tak jak by mieli placone od "sztuki". A ci pacjenci
        to byli ludzie ze swiezym udarem mozgu, ktorzy nie wiedzieli co sie
        dzialo wokol, zdezorientowani. Ale wlasnie o ta szybkosc chodzilo,
        bo badalo sie lek ktory dziala w swiezym udarze...Oni sie podejmuja
        badan bo kasa a nie dobro pacjenta...nie w tym kraju..
        • Gość: gość Ja IP: *.chello.pl 20.02.09, 19:08

          A Ty pewnie jesteś jedną z tych, która się nie załapała do koryta
          Wajgta? I bardzo Cię boli to, że na twoich oczach, bez twego udzialu
          trzepał taką kase?
          Skoro Go tak oczerniasz, to może podasz swoje imię i nazwisko?
          Nie podasz? Hmmm... Jestes zapewne jedną z pielęgniareczek, które
          zostały bez kasy i męża lekarza... hehehe
          Ja też znam to środowisko i to bardzo dobrze...

          Po za tym... hmmmm... Takie straszne rzeczy się działy na oddziale,
          na Twoich oczach a ty, samarytanka nie reagowalaś??
          Boże, jacy ludzie są zawiśni.

          Piepszysz skrajne glupoty! W trakcie takich prób, cały sprzęt
          potrzebny do badań kupują firmy.
          Swoją drogą.... tyle lat Profesor uzywał sprzetu, a nikt tego nie
          zauważył???
          O jakich ty udarach piszesz? Kobieto!
          Przeprowadzane badania dotyczyły leków na SM.
          Co za idioci!
        • Gość: Boso Oraz Kaczo Re: Jestem zszokowany i zniesmaczony! IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 20.02.09, 21:35
          "Badania robili na pacjecie ktoremu kazano podpisywac zgode w tempie
          natychmiastowym tak jak by mieli placone od "sztuki". A ci pacjenci
          to byli ludzie ze swiezym udarem mozgu, ktorzy nie wiedzieli co sie
          dzialo wokol, zdezorientowani. Ale wlasnie o ta szybkosc chodzilo,
          bo badalo sie lek ktory dziala w swiezym udarze...Oni sie podejmuja
          badan bo kasa a nie dobro pacjenta...nie w tym kraju.. "

          Jezeli to prawda (patrz powyzej) to tym gorzej swiadczy i o samym profesorze (i
          o niektorych ludziach z jego ekipy).
          Kompletny brak etyki i moralnosci!!!
      • Gość: doktor vel murzyn Re: Jestem zszokowany i zniesmaczony… IP: *.chello.pl 20.02.09, 21:22
        Ty chyba pracujesz jako sekretarka profesora, który dzieli się z Tobą kasą albo
        sam jesteś profesorem...
        Człowieku- NIE ZNASZ ŻYCIA 'murzyna'(w sensie robol harujący na prof.gdzie
        pacjenci przyjmowani są na akord.) na oddziale !!!!!!!
    • marty25 Uwolnić specjalizacje 20.02.09, 11:54
      Staruchy jęczą ale ciągną forsę ile wlezie, ustawiając swoje dzieci
      i wnuczęta na intratnych posadach...
      a młodzi lekarze i naukowcy, którzy nie mają wejść piszczą. Ot
      Polsza.
    • Gość: Ewa Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.09, 12:32
      A czy pacjenci wiedzieli ,że są królikami doświadczalnymi,czy
      wyrazili na to zgodę itd?
      • nieposkromiona_zlosnica69 Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? 20.02.09, 12:43
        Gratuluję. Takie jest właśnie wasze pojęcie o badaniach klinicznych.
        Pojęcia: królik doswiadczalny, czy wyrazili zgodę.
        Posłuchajmy "nagonki" na złych lekarzy i pracowników NFZ którzy
        chorym na raka nie dają najnowszych leków stosowanych na świecie.
        Ciekawe skąd te leki się wzięły? Nieprawdaż? Każdy chory chce się
        nimi leczyć, ale nikt nie chce ich brać kiedy są w fazie badań.
        Osobliwe.
        • Gość: mim Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 19:12
          Ile razy w życiu zgodziła się Pani na testowanie na Pani nowego leku. Nie życzę
          Pani sytuacji aby musiała Pani wybierać , zgodzić się na sugestię lekarza aby
          być królikiem doświadczalnym czy też korzystać ze sprawdzonych specyfików.
          Często sugestia lekarza wynika z chęci zysku a nie chęci wyleczenia pacjenta.
          • nieposkromiona_zlosnica69 Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? 20.02.09, 20:23
            Nie miałam takiej konieczności. Proszę zgłębić ciekawe informacje.
            clinicaltrials.gov/ct2/info/understand
            Oczywiscie antybiotyki, leki na cukrzycę, nadciśnienie, Parkinsona,
            choroby nowotworowe itd. nie były badane w ramach badań klinicznych.
            Ot tak firmy farmaceutyczne "cudownie" przewidziały ich dawkowanie,
            czestotliwość podawania. Genialni.
            • acid.jazz Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? 20.02.09, 20:49
              Jednak 4.5 mln za podawanie leku, to cokolwiek wygórowana zapłata, nawet przez 3
              czy 4 lata. Nikt nie neguje konieczności badań, tematem jest 4.5 mln dla
              profesora za podawanie leków na zlecenie.
              • nieposkromiona_zlosnica69 Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? 20.02.09, 20:53

                Proszę o uważnie przeczytanie tej wypowiedzi.

                Jak to było naprawdę
                Autor: Gość: Stefan IP: *.anonymouse.org 20.02.09

                Artykuł jest manipulacją. Znam tę sprawę od podszewki. Te 4,5 mln to
                nie jest
                kwota jaką dostał profesor, tylko łączna kwota na jaką opiewały
                umowy podpisane
                z nim, jako z Głównym Badaczem. Do niego należało rozdzielenie tych
                pieniędzy
                między swoich współpracowników i siebie. Z tego co wiem, dla siebie
                brał ok.
                20-30% tej kwoty, reszta trafiała do innych członków zespołu. Czyli
                już mamy
                góra 1,5 mln. Poza tym umowy te dotyczą badań w latach 2004-2012,
                część tych
                pieniędzy nie jest jeszcze wypłacona. 1,5 mln w 8 lat to średnio
                jakieś 15 tys
                miesięcznie. Jasne, że to dużo, ale bez przesady, nie ma powodu
                robić afery z
                tego, że profesor medycyny zarabia legalnie taką kwotę (brutto) od
                prywatnych
                firm. Takie są standardowe kwoty w badaniach klinicznych.
                Kolejna sprawa - umowy ze szpitalem. Każde badanie jest umocowane w
                szpitalu,
                bądź w SUM, do którego szpital należy. Główny badacz nie decyduje o
                kształcie
                umowy między firmą farmaceutyczną a szpitalem, więc jeżeli szpital
                (lub
                uniwersytet) nie zarobił na tym odpowiednio dużo, to już jest kwestia
                administracji szpitala, a nie badacza. I tylko to powinno być
                kwestią kontroli NIK.
                Co do samych badań klinicznych - każdy lek wprowadzany na rynek musi
                przejść
                serię takich badań. Często jest to jedyna szansa aby pacjenci (za
                swoją świadomą
                zgodą) mieli dostęp do najnowszych i najlepszych środków na rynku -
                NFZ na pewno
                ich nie zrefunduje. Korzyści odnoszą więc i pacjenci i budżet
                państwa (drogie
                leki dostarcza prywatna firma, lekarze prowadzący badania płacą
                podatki).
                Szpital też powinien na tym zarobić, i jeśli tak nie było (a nie
                wiadomo czy nie
                było - bo może po prostu na razie "nie ma żadnych dokumentów", ale
                jak NIK
                pokopie to znajdzie), to winnych należy szukać wśród osób
                odpowiedzialnych za
                podpisanie tych umów.
                A w ogóle - smutne, jak ludzie nabierają się na tego typu artykuły -
                oparte na
                niesprawdzonych pogłoskach ("SUM trzęsie się od plotek"), bez
                przeprowadzenia
                rozmowy z głównym bohaterem historii
                • acid.jazz Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? 20.02.09, 20:59
                  OK, o ile to prawda (czemu Stefan korzysta z anonimizera?), to wygląda nieco
                  inaczej, ale tylko nieco. I czemu profesor odmówił komentarza?
                  • nieposkromiona_zlosnica69 Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? 20.02.09, 21:02
                    Może dlatego, że jest ponad to wszystko?
    • nieposkromiona_zlosnica69 Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? 20.02.09, 12:45
      Zapoznajcie się zamin zaczniecie "pluć jadem".
      www.emea.europa.eu/pdfs/human/ich/013595en.pdf
      • Gość: Swan eee tam... To w jakimś wrażym języku jest IP: 89.174.254.* 20.02.09, 12:48
        a my nie wierzymy innostrańcom; my wierzymy nosom naszych
        dziennikarzy śledczych i tego będziemy się trzymać... :-)
        Znaczy poplujemy sobie jeszcze trochę..
      • Gość: lolek Naiwna ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 12:55
        Z całą pewnością nasi lekarze trzymają się takich procedur jak w/w dokumencie
        PDF i zależy im na powodzeniu badań oraz dobru pacjenta a nie na milionach
        złotych na życie rentiera, na pewno.
        • nieposkromiona_zlosnica69 Re: Naiwna ? 20.02.09, 12:57
          A Ty się nie trzymasz?
        • nieposkromiona_zlosnica69 Re: Naiwna ? 20.02.09, 13:00
          I tego też się nie trzymasz?
          www.fda.gov/oc/gcp/
          • absurdello Skończ z tymi pięknymi stronami i idź do lekarza 21.02.09, 16:44
            w Polsce, to zmienisz zdanie i zobaczysz jak daleko leżą te zapisane
            pobożne życzenia od codziennej praktyki olewania pacjenta,
            wydzielanych numerków, które cudownie znikają choć miały być danego
            dnia, wydzielanych badań (przy jednocześnie bezwzględnie
            inkasowanych składkach na cele zdrowotne), błędach w wypisywanych
            (do tego nieczytelnie) receptach, lekach dawanych bez sprawdzenia
            interakcji z innymi lekami, nieuwzględnianie skutków ubocznych (a bo
            to w 1/1000 przypadków więc niemożliwe, żeby to akurat u pana
            wystąpiło, to u kogo w takim rtazie ?), itd, itd.

            Po moich obserwacjach działania lekarzy w szpitalach (jako pacjent
            albo członek rodziny paccjentów) to niestety mój szacunek dla tej
            grupy zawodowej jest bardzo zaniżony. Mnie też mało płacą w pracy (w
            stosunku do tego co robię) ale to nie oznacza, że sobie pozwalam na
            pieprzenie roboty, bo może nikt nie zauważy albo, że jakoś to
            będzie. Inna sprawa, że moich błędów nie skryje ziemia tak jak to
            bywa w zakresie błędów lekarskich.
    • Gość: Wojas Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.acn.waw.pl 20.02.09, 12:59
      A takie było oburzenie jak Dorn zakrzyknął ... pokaż lekarzu co masz w
      garażu... jestem w cięzkim szoku po przeczytaniu tego artykułu. Trudno
      uwierzyć w te kwoty.
      • nieposkromiona_zlosnica69 Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? 20.02.09, 13:02
        Mogliście się uczyć. Przecież studia wyższe w Polsce są za darmo.
        Każdy mógł zdawać, ukończyć i zarabiać.
        • Gość: lolek Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 13:07
          Aby być takim profesorem jak ten wymieniony w artykule nie jest potrzebna tylko
          wiedza, jest potrzebne także sku*wysyństwo we krwi, cynizm i trzeba być
          generalnie ludzką szmatą bez cienia empatii - to nie jest takie proste.
          • nieposkromiona_zlosnica69 Re: Profesor zarobił 4,5 mln zł. A szpital nic? 20.02.09, 13:10
            Aaa...to pewnie skończył najpierw coś jak "politologię" zaocznie
            oczywiście w małej mieścinie a potem został Profesorem. I pewnie
            jeszcze miał licencjat! Cwaniak rzeczywiście!
            • Gość: bartek 80% naszego społeczeństwa to debile!!! IP: *.chello.pl 20.02.09, 14:56

              A tutaj widać tego najlepszy przykład.
              Profesor Wajgt nie jest jakimś tam zwykłym Prowesorem.

              Jest znaną osobistością na całym świecie, w tym w USA.
              Jego osiągnięcia znane są bardzo dobrze, najbardziej renomowanym,
              klasy światowej naukowcą i lekarzą!

              A nasz kraj słynie z tego, że od wieków niszczył tak wybitne
              jednostki.

              Wystarczy wpisać w Gogle jego nazwisko, a każdy kto zna J.Angielski
              (choć wiem, że w naszym społeczeństwie młotów, mało jest takich
              ludzi)przekona się jak bardzo jest szanowany i poważany po za
              granicami naszego zaściankowego zadupia. Gdzie prostacy niszczą to,
              co jest lepsze od nich. Smutne ale prawdziwe. Taki to nasz nkraj.

              Wykończcie ostatnich żyjących, świetnie leczących lekarzy, a zostaną
              te młode łamagi, których nikt nie chciał w zachodnich klinikach!!
              • acid.jazz Re: 80% naszego społeczeństwa to debile!!! 20.02.09, 20:55
                Wytrysnąłeś prawdziwą kulturą i elokwencją, a zwłaszcza znajomością ojczystego
                języka, gratuluję profesorowi obrońców. Do której części społeczeństwa sam się
                zaliczasz, do 20% czy 80%?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka