Podkradacz przychodzi do muzeum, żeby podjeść

31.03.09, 18:49
"sofiści" - tak o nich mówili, kiedy na otwarciach podawano
bułgarsie wino ;-), ale w sumie o co chodzi? kto chodzi na wernisaż,
żeby oglądać sztukę w tłoku? chodzi się po to by prowadzić small-
talki, przyglądać się kreacjom, kto przyszedł, lansować, brylować...
Najczęściej "tacy" coś jednak biorą również poza talerzykiem ze
śledziem - przebywają w tych "świątyniach", patrzą. wierze szczerze
w to, że obojętnie czy przychodzą jak nażarte businessmeny-snoby do
filharmonii, czy opery, żeby się pokazaś tylko, czy jako biedniejsi -
żeby sobie zjeść - po iluśtam razach spotkanie ze sztuką ich ruszy,
przeistoczy...

chyba, że to właśnie nowy "trynd" w tym, jakże podobno stawiającym
na kulturę naszym województwie: bileciki dla wybranych... ts, ts...
co, zabrakło urządasom już nie tylko na porządne impezy, tylko nawet
na skrome żarcie? wstyd...
    • Gość: Linka Zjedzą Panu Jodlińskiemu ciasteczka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.09, 20:41
      To jest obrzydliwe, co piszecie.
      Ci biedni ludzie podczas wernisaży mają może jedyną możliwość
      zjedzenia czegoś troszkę lepszego. Żałujecie im? Coraz ich mniej na
      wernisażach. Zeszli Wam z oczu. Grupowo przychodzili w latach
      90. "Elyto najedzona i namlaskana". Opychacie się wielką sztuką,
      której nie rozumiecie, przy okazji udajecie kogoś kim nie jesteście
      i gardzicie biednymi ludźmi. A... oni Wam przypominaja Waszą małość
      i stąd ta złość! Zjedzą Waszym tłustym tyłkom wszystkie dobroci i
      może nawet śmierdzieć będą. Precz z biednymi! Wysoką sztukę
      zasłaniają!
      Zjedzą Panu Jodlińskiemu ciasteczka i biedak umrze z głodu - jakże
      to żałosne! Każdy z nas moze zostać biedakiem, Pan Jodliński też.
      Łaska pańska na pstrym koniu jeżdzi. Im prędzej, tym lepiej.
      Niektórym bieda jest potrzebna do szczęścia, a inni się o nią
      proszą. To i dostaną, o co prosili. Kwestia czasu.
      • Gość: kulturka Re: Zjedzą Panu Jodlińskiemu ciasteczka? IP: *.chello.pl 31.03.09, 22:12
        A Jodliński się już tak długo nadyrektorował, że taki z niego znawca? To proszę
        wrócić do słonych paluszków i sponsorowanych Żywców, dyrektorku, zamiast tych
        wykwintności we własnym mniemaniu! To proste, zaoszczędzi się na tartinkach, a w
        dobie kryzysu nikt przepychu za nasze podatki nie oczekuje. Od tych bywalców
        może się pan dyrektor troche życia i kultury nauczy, bo braki widać gołym okiem
        - ŻENUA!
      • Gość: Ip Re: Zjedzą Panu Jodlińskiemu ciasteczka? IP: 83.143.98.* 31.03.09, 22:36
        "Ci biedni ludzie podczas wernisaży mają może jedyną możliwość
        zjedzenia czegoś troszkę lepszego. Żałujecie im? "

        To nie są biedni ludzie, po prostu przychodzą na darmową wyżerkę - bo nic tak
        nie smakuje jak to co nic nie kosztuje. Biedni ludzie przychodzą gdzie indziej
        na posiłki. A co ty zrobiłaś dla biednych ludzi w obronie, których tak
        gardłujesz nie rozumiejąc do końca co autor artykułu miał na myśli
        • Gość: Linka bez kultury i bez smaku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 01:08
          Nie stoję na bramce i nie sortuję ludzi niczym w obozie
          koncentracyjnym. Na tych lepszych i gorszych. Co zrobiłam? Nie
          gardziłam. I nie gardzę, nowa "elyto" za 5 złotych polskich!
          Rozumiałam. Nic mnie nie obchodzi, co autor miał na myśli.
          Najwyrażniej autor myślał tylko o własnym, tłustawym tyłeczku, bo
          tartinek zabrakło...Poeta Herbert mówił o potędze smaku, ale Ty i
          tak nie rozumiesz o czym mówił... Pewnie Ci się zdaje o potędze
          smaku... krakersów na wernisażu.
    • Gość: Menschenfresser Podkradacz przychodzi do muzeum, żeby podjeść IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.04.09, 04:17
      E tam podkradacz - wyzeracz. A to fenomen (nie tylko) w Polsce
      dobrze znany. :)
      • feurig59 Re: Podkradacz przychodzi do muzeum, żeby podjeść 01.04.09, 06:40
        Gość portalu: Menschenfresser napisał(a):

        > E tam podkradacz - wyzeracz. A to fenomen (nie tylko) w Polsce
        > dobrze znany. :)

        I niech tak trzyma! To podrzędne województwo stawia na kulturę?
        Rzygać mi się chce. Dostęp do sztuki otwarty ma być dla wszystkich.
        Mamy zacząć nosić "P" w trójkącie, że "płacę"?
        Urzędnicy są sługą społeczeństwa nie odwrotnie. Każą Wam oszczędzać
        na śledziach, to miejcie na tyle klasy, żeby je zapłacić z własnego
        portfela, te pół kilo plus cebula i olej raz na miesiąc.

        Do GW: "Podkradacze..." - co to jest za tytuł? Insynuowanie ludziom
        złodziejswa? Pier...leni centusie. Fason trzymać! Klasę! Komentarze
        i recenzje dobre pisać i dbać o jakość, a nie ludziom na telerzyki
        papierowe patrzyć! Selekcje Wam się marzą? Rampa do sztuki?
        Jak żyję to takiego g. w Wyborczej nie czytałem. Czym Wy się
        zajmujecie?
        Za drobnomieszczaństwo, bigoterię i brak polotu powinniście
        przprosić. Wszystkich.
    • Gość: Bywaletz Podkradacz przychodzi do muzeum, żeby podjeść IP: 89.108.247.* 01.04.09, 11:35
      Znają ich wszyscy, którzy chodzą na wernisaże do śląskich muzeów czy galerii.
      Nieważne, czy na ścianach wisi Matejko, czy instalacja młodej nieznanej
      artystki. Nie ma znaczenia, czy to wystawa grafiki, czy designu. Oni są
      zawsze(...) - Przychodzą od lat. Nazwaliśmy ich kiedyś "bywalcami kulturalnymi",
      bo są na wszystkich wernisażach (...)

      Te opisy idealnie charakteryzują pewną Panią Dziekan pewnego Wydziału jednej ze
      śląskich uczelni. Nazwiska nie wymienię, wspomnę tylko, że ma przecudnej urody
      blond loki.
      Niektórzy podejrzewają, że w ogóle nie prowadzi w domu kuchni, ponieważ bywanie
      na tylu bankietach w zupełności zaspokaja potrzeby pokarmowe organizmu.
      • wilhelm4 Re: Podkradacz przychodzi do muzeum, żeby podjeść 01.04.09, 12:26
        Podkradacze-wyzeracze wszedzie sa, tyz we Szwajcarii i w NYT,
        to po co sie tak goronczkowac ?
Pełna wersja