Gość: Grzegorz Czwartosz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.11.03, 22:02
Brawo Panie Profesorze, jeśli można tak powiedzieć nie znając
Pana. Brawo za odwagę mówienia rzeczy niepopularnych na własnym –
pod tym względem niełatwym wszak – terenie. Gratulacje za
chłodne spojrzenie badacza i zdrowy rozsądek. Nie wszystko, ale
przynajmniej wiele na to wskazuje, że jakaś część historii wieży
spadochronowej będzie musiała wylądować na polskim historycznym
śmietniku tak samo, jak podobna mitomańska propaganda obrony
Westerplatte i bitwy pod Trygubową vel Lenino. Tylko co teraz
począć z tymi tysiącami ulic, placów, skwerów i szkół imienia
owego schorowanego tchórza, defetysty, megalomana, nieudacznika
i politykiera mjr. Henryka Sucharskiego? Ile lat, po półwiecznym
praniu zbiorowego polskiego mózgu będzie teraz trwało nauczenie
Polaków, że prawdziwym bohaterem obrony Westerplatte jest
zastępca Sucharskiego kpt. Franciszek Dąbrowski?
Ile jeszcze pozostało takich historii do oczyszczenia na polskim
mitomańskim podwórku historycznym? Sam jestem od dwóch lat
mianowany „wrogiem publicznym polskiej 1. Dywizji Pancernej”
gen. Stanisława Maczka za to, że przerwałem ciąg
najczarniejszych polskich szowinistycznych kłamstw, jakie
wypisano w Polsce (głównie piórem gen. Franciszka Skibińskiego)
na temat zamykania tzw. kotła Falaise i opanowania miasteczka
Chambois. Dokonały tego siły polskie, kanadyjskie i
amerykańskie. W Polsce przeczytamy jedynie brednię, iż
Amerykanie w Chambois dokonali zdrady stanu i poddali się pod
polskie dowództwo, zaś kocioł Falaise Polacy zamknęli
samodzielnie. Całą polską pseudohistoriografię Falaise/Chambois
zbudowano na deprecjonowaniu, lżeniu i upokarzaniu naszych
sojuszników z Kanady i Stanów Zjednoczonych. Właśnie teraz,
przed 60. rocznicą wyzwolenia tego normandzkiego miasteczka, być
może będziemy świadkami apogeum międzyalianckiego skandalu
kombatanckiego o wspólną, zaledwie 3-dniową historię tamtych
wydarzeń. I w przypadku wieży spadochronowej, i w przypadku 1.
DPanc, środowiska emocjonalnie związane z własnymi kultywowanymi
przez wiele lat legendami nie tolerują korekty owych bajek.
Wstyd, ale niestety nasz polski wstyd. To tak na marginesie
wieży spadochronowej, bo w warstwie kulturowo-mentalnościowej to
taka sama historia, jak Falaise/Chambois.
Jeszcze raz wyrazy szacunku
Grzegorz Czwartosz
publicysta „Polski Zbrojnej”, „Żołnierza Polskiego
i miesięcznika „Decydent”