Dodaj do ulubionych

Psy chorują, bo ktoś faszeruje kości igłami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 12:50
oczywiście właścicieli psów nie obchodzi to że od nieposprzątanych kup
psów chorują ludzie a przede wszystkim dzieci. Nie interesują ich
zółknące , wypalone, rozkopane trawniki i zniszczone iglaki na
osiedlach. A obsikane ściany bloków to oczywiście powód do dumy. Brawo
dla tego kto tępi psy, skoro ich włąściciele nie poczuwają się do
szanowania otoczenia.
Obserwuj wątek
        • rojberek Re: niech zaczną sprzatać po psach 12.05.09, 15:20
          Jeśli to są dziesiątki gołębi z nielegalnego gołębnika prowadzonego
          przez nawiedzonego mieszkańca bloku to jak najbardziej jestem za
          wytruciem, wystrzelaniem, jeśli żadna inna cywilizowana metoda nie
          pomogłaby w usunięciu czegoś, co na osiedlach miejsca mieć nie
          powinno.
                  • hugow Re: "... pies musi się przecież załatwić " 13.05.09, 10:51
                    No wlasnie - czlowiek musi oplacic za kanalizacje jak chce zalatwic swoje potrzeby, a dlaczego pies nie placi? To moze sasiedzi swoje dzieci (a jeden z nich ma 7) tez bedzie wyprowadzal na trawnik - zaoszczedzi na wydatkach na kanalizacji! Obecne rozwiazania promuja takie zachowania. Wlasciciele psow powinni byc obciazeni ryczaltem rownym sredniemu rachunkowi za kanalizacje przypadajacym na jednego czlowieka

                    oby na wszystkich osiedlach takie kosci byly rozrzucane
                    psy powinny miec kaganiec zawsze gdy sa poza domem wlasciciela - to chroni psy i chroni osoby postronne
                      • and_nowak Kłamstwo 15.05.09, 13:23
                        rikol napisała:
                        > Jest podatek za psa, wiec pies tez placi, tylko ze nie osobiscie.

                        Podatek od psa NIE JEST OPŁATĄ ZA SPRZĄTANIE po nim. Posiadacz psa ma obowiązek
                        płacić podatek i sprzątać po nim.


                        Oczywiście ma się to nijak do działań owego "ktosia" od igieł.
                        • rikol Re: Kłamstwo 15.05.09, 13:46
                          Wielu ludzi pisze, jak to 'na zachodzie' jest czysto, ze ludzie tam nie smieca i
                          ze wlasciciele psow sprzataja - nie jest to do konca prawda. Owszem, niektorzy
                          wlasciciele psow sprzataja - ale do tego cale miasto jest codziennie, minimum
                          raz sprzatane przez sluzby miejskie. Co robia sluzby miejskie w Polsce?
                          Pamietam, ze za PRL-u byly np. samochody czyszczace ulice; gdzie one sie
                          podzialy? W takiej np. Anglii ludzie smieca gdzie popadnie, ale raz lub dwa razy
                          dziennie jest to sprzatane i tylko dzieki temu jest czysto, a nie z powodu
                          wyimaginowanej (przez Polakow) kultury Anglikow. Dodam, ze w Anglii tez sa
                          mandaty za smiecenie i niesprzatanie kup - dziala to tak samo jak w Polsce,
                          czyli slabo. Natomiast w tej samej Anglii koles, ktory karmi psy iglami,
                          wyladowalby w wiezieniu, a jego zdjecie byloby zamieszczone w gazecie o
                          nakladzie krajowym.
                            • rikol Re: Nie zmieniaj tematu 15.05.09, 14:12
                              Jesli placisz podatek, to powinienes cos z tego miec - taki jest sens podatku.
                              Logiczne wiec jest, ze jesli ktos placi podatek za psa, to oczekuje, ze np. ktos
                              za to posprzata. Przeciez nie dostanie chyba leczenia u weterynarza za darmo,
                              co? Praktycznie w kazdej gminie trzeba placic za posiadanie psa. Schronisk w
                              Polsce jest zaledwie kilkadziesiat, gmin pewnie kilkaset. Na co sa przeznaczane
                              pieniadze z podatku za psa? Na pewno nie na psy. I tu dochodzimy do tematu, na
                              co sie wydaje pieniadze podatnikow - w skrocie, nie na to, co trzeba. miliardy
                              sa marnowane, na marmury w zusie, nfz itp. W Polsce z budzetu panstwa oplaca sie
                              50 000 samochodow sluzbowych - czyzby cala rodzina posla miala prawo do
                              samochodow sluzbowych? Natomiast 'nie ma' pieniedzy na rzeczy potrzebne, takie
                              jak np. przedszkola, zlobki, wyposazenie szkol, sluzba zdrowia, czy sprzatanie.
                              Ja uwazam, ze sa to rzeczy znacznie wazniejsze niz samochod sluzbowy dla
                              urzednika o wielkim ego.
                                  • and_nowak Nie umiesz. Szkoda 15.05.09, 15:00
                                    Tym razem próbujesz ataku ad personam. Wijesz się jak piskorz, byleby tylko nie
                                    odszczekać jednej nieprawdy.

                                    Dobrze wiesz, że ten podatek nie jest opłatą za sprzątanie, a twoje opinie czym
                                    być powinien są nieistotne z prawnego punktu widzenia.
                                    Oczekiwać sobie możesz ...jak zmienisz prawo.

                                    • Gość: pannanna Re: Nadal nie sprostowałaś kłamstwa - nie umiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 17:34
                                      Gość portalu: ap napisał(a):

                                      > głupi jesteś i tyle, wszyscy płacimy podatki, a nie oczekujemy, ze
                                      > ktoś posprząta za nas jak nasramy na trawnik tylko sramy do
                                      kibelka
                                      > i płacimy za to dodatkowo w ściekach


                                      Ciekawa teoria.A mnie się do tej pory wydawało,że nie sram na
                                      trawnik ponieważ ewolucyjnie stoję wyżej od innych ssaków.Jakoś nie
                                      kojażyłam tego faktu z płaceniem lub nie podatków.
                                      Również dlatego to ja jestem właścicielem psa a nie odwrotnie i to
                                      mnie się należą cięgi jak mój podopieczny nabroi.
                                      Jak widać,jak by na to nie patrzeć,od naszej kultury zależy jak inni
                                      będą postrzegali naszego psa.Co wcale nie znaczy,że te
                                      czworonogi,które miały pecha natrafić na właścicieli chamów mają
                                      cierpieć.

                                      I o to w tym artykule chodziło.
              • hugow Re: niech zaczną sprzatać po psach 13.05.09, 10:47
                dla mnie czlowiek faszerujacy kosci iglami - o ile tych kosci nie podaje tym nieswoim psom - jest bohaterem wiekszym niz Uran, nikt wlascicielom psow nie kaze zostawiac swoich podopiecznych bez opieki, winni sa wlasciciele psow - niech pilnuja swoich zwierzat.

                oby na wszystkich osiedlach takie kosci byly rozrzucane
                psy powinny miec kaganiec zawsze gdy sa poza domem wlasciciela - to chroni psy i chroni osoby postronne
                • neptus Re: niech zaczną sprzatać po psach 13.05.09, 16:12
                  Takich bezmózgich debili jak ty, powinno sie nakarmic igłami.

                  Mam nadzieję, że to wynaturzone ścierwo złapią, odsiedzi parę lat, a
                  do konca życia się nie wypłaci z odszkodowań. Szkoda, ze nie ma
                  obecnie pręgierza.
                  • bhrka Re: niech zaczną sprzatać po psach 15.05.09, 16:42
                    nie porównuj psów i dzieci!!
                    psy to zwierzęta, które owszem czasami zastępują dzieci - tak bywa, ale musisz
                    przyznać że różnica jest znaczna.
                    Dzieci się pilnuje i uczy się je porządku.
                    Niestety najczęściej psy srają gdzie popadnie i żrą gó... - bo nie przykłada się
                    do tego większej uwagi - to tylko psy - muszą się wyszaleć.
                    Szkoda psów, biedne zwierzęta cierpią i przez szaleńca i przez swoich
                    właścicieli którzy nie dość że trzymają je w miniaturowych mieszkankach to
                    jeszcze nie potrafią upilnować na spacerach. Szaleniec robi to prawdopodobnie
                    przez złość na właścicieli psów, więc może go nie prowokujcie tylko sprzątajcie...
                    • Gość: pannanna Re: niech zaczną sprzatać po psach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 17:16
                      bhrka napisała:

                      > nie porównuj psów i dzieci!!
                      > psy to zwierzęta, które owszem czasami zastępują dzieci - tak
                      bywa, ale musisz
                      > przyznać że różnica jest znaczna.
                      > Dzieci się pilnuje i uczy się je porządku.
                      > Niestety najczęściej psy srają gdzie popadnie i żrą gó... - bo nie
                      przykłada si
                      > ę
                      > do tego większej uwagi - to tylko psy - muszą się wyszaleć.
                      > Szkoda psów, biedne zwierzęta cierpią i przez szaleńca i przez
                      swoich
                      > właścicieli którzy nie dość że trzymają je w miniaturowych
                      mieszkankach to
                      > jeszcze nie potrafią upilnować na spacerach. Szaleniec robi to
                      prawdopodobnie
                      > przez złość na właścicieli psów, więc może go nie prowokujcie
                      tylko sprzątajcie
                      > ...

                      Masz racje,dzieci są zdecydowanie ważniejsze,co wcale nie znaczy,że
                      te mniej ważne,zwierzęta,można skazywać na tak okrutną śmierć.To po
                      pierwsze a po drugie-jak by się znalazł szaleniec,któremu by
                      przeszkadzały wrzaski milusińskich też byś zalecała nie prowokowanie
                      przez nie posiadanie takowych?Bo musisz się ze mną zgodzić,że nie
                      wszyscy rodzice uczą i wychowują własne dzieci.
          • yola13 Re: niech zaczną sprzatać po psach 12.05.09, 21:11
            rojberek napisała:

            > Jeśli to są dziesiątki gołębi z nielegalnego gołębnika
            prowadzonego
            > przez nawiedzonego mieszkańca bloku to jak najbardziej jestem za
            > wytruciem, wystrzelaniem, jeśli żadna inna cywilizowana metoda nie
            > pomogłaby w usunięciu czegoś, co na osiedlach miejsca mieć nie
            > powinno.

            na takich jak Ty nawet bym nie chciała nażygac
              • and_nowak A pomyśleliście DlAczeGO? 13.05.09, 10:35
                Czy ktoś się zastanowił DLACZEGO to się dzieje?
                Absolutnie potępiam takie postępowanie (wkładanie igieł), ale jednocześnie
                jestem ciekaw co skłoniło sprawcę do takich działań.

                Czysta złośliwość? Nie wierzę. Wówczas taki typ niszczyłby samochody, podpalał
                komórki, a nie ograniczał się do piesków.

                Może sprawca ma już serdecznie dosyć obszczekujących go piesków bez kagańca?
                Psich kup na każdym skrawku ziemi?

                Jeszcze raz powtórzę: nie pochwalam takich działań, ale ta wendetta ma jakąś
                przyczynę i nie jest nią czysta złośliwość.

                  • and_nowak Po cholerę te inwektywy? 13.05.09, 11:45
                    Dlaczego mnie obrażasz?
                    Czym ci zawiniłem?
                    Może nie zgadzasz się z czymś co napisałem?
                    Jeśli tak, to powiedz, podyskutujmy!
                    A ty rzucasz inwektywą i właściwie nie wiadomo co ci się nie spodobało.
                • dybko2 Re: A pomyśleliście DlAczeGO? 13.05.09, 12:22
                  and_nowak napisał:

                  > Czy ktoś się zastanowił DLACZEGO to się dzieje?
                  > Absolutnie potępiam takie postępowanie (wkładanie igieł), ale
                  jednocześnie
                  > jestem ciekaw co skłoniło sprawcę do takich działań.
                  >
                  > Czysta złośliwość? Nie wierzę. Wówczas taki typ niszczyłby
                  samochody, podpalał
                  > komórki, a nie ograniczał się do piesków.
                  >
                  > Może sprawca ma już serdecznie dosyć obszczekujących go piesków
                  bez kagańca?
                  > Psich kup na każdym skrawku ziemi?
                  >
                  > Jeszcze raz powtórzę: nie pochwalam takich działań, ale ta
                  wendetta ma jakąś
                  > przyczynę i nie jest nią czysta złośliwość.
                  >
                  Facet wpadł w poślizg na chodniku po raz 444-ty i powiedział
                  dość.Lecz nie psu igła ,tylko właścicielowi kop w dupę się
                  należy!!!! Wiem nie ma ich w tym momęcie pod ręką,raczej pod nogą.
                  • and_nowak Uspokuj się 15.05.09, 13:30
                    rikol napisała:

                    > Tak, zapytaj tez,czemu mordercy morduja, a zlodzieje kradna.

                    Pytam, bo to ciekawe i ważne. Ważne, bo może dzięki takiej wiedzy łatwiej będzie
                    łapać morderców i unikać kradzieży. Albo łapać/unikać wariatów od igieł.

                    A ciebie wyraźnie denerwuje postawienie pytania "Dlaczego".
                    Dlaczego cię to denerwuje? ;-)
                    • rikol Re: Uspokuj się 15.05.09, 13:50
                      Dlatego, ze mnie motywy nie obchodza. Nad tym moze sie zastanawiac policjant w
                      zespole sledczym. Mnie obchodzi to o tyle, ze chce, zeby sadysta siedzial w
                      wiezieniu albo psychiatryku, odizolowany od normalnych ludzi, zeby nie stanowil
                      niebezpieczenstwa. a co ten sadysta sobie mysli, to mam w glebokim powazaniu.
                      • and_nowak Re: Uspokuj się 15.05.09, 14:02
                        No widzisz: ciebie nie obchodzą, a mnie obchodzą. Nie ma w tym nic złego. Tylko
                        że ty reagujesz agresją na moje pytanie.

                        Czy zawsze tak reagujesz, gdy ktoś myśli inaczej niż ty?
                        Czy denerwują cie np. filateliści bo sama nie zbierasz znaczków?
          • Gość: Monarchista Re: NIE będę sprzątał IP: *.mas.airbites.pl 13.05.09, 11:49
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > A czy ktoś ci każe wywozić gó... swojego psa na wysypisko?! Masz
            je sprzątnąć i
            > wrzucić do kosza! Ja nie wyrzucam śmieci na trawnik, tylko do
            kosza, ale ty
            > pewnie walisz śmieci przez balkon prosto na trawnik!

            Nie wiem, czy on akurat wali śmieci przez okno na trawnik, ale tacy
            ludzie istnieją. Jakiś dupek (a może jest ich więcej?) na którymś
            piętrze pali papierosy na balkonie a pety wyrzuca na dół. Ja
            mieszkam na parterze i muszę to oglądać. A sprzątający trawniki (w
            naszej spółdzielni są tacy)jakoś wymownie patrzą na nasze okna,
            jakby rzeczą oczywistą było to, że to ci z parteru śmiecą pod oknem.
            Pety są gorsze niz psie kupy, ponieważ gniją przez kilka lat.
          • Gość: Monarchista Re: NIE będę sprzątał IP: *.mas.airbites.pl 13.05.09, 11:54
            Gość portalu: bOb napisał(a):

            > Co z ciebie za gentelmen jesli Twoj pies nie umie korzystac z
            toalety ?!

            Nie jest to głupie pytanie, ponieważ na naszym osiedlu wyznaczono
            kawał trawnika oznaczonego tablicą "miejsce wyprowadzania psów", z
            pojemnikami na odchody. Ja wolę wyprowadzić psa kilka kilometrów za
            osiedle, gdzie są jary, zagajniki i bezpańskie łąki, gdzie pies może
            wyszaleć się bez narażania kogokolwiek. Ale nie każdemu chce się tak
            fatygować.
        • Gość: (.)(.) masz calkowita racje IP: 89.100.239.* 12.05.09, 20:22
          trzeba zjawisko ucywilizowac. proponuje wprowadzic od kazdego psa
          sute oplaty, z ktorych to sfinansowane zostana ekipy sprzatajace psie
          ekstrementy. nie bedziesz tego musial robic, ktos inny zrobi to za
          ciebie. oczywiscie nie ma nic za darmo, ale gentelmani o pieniadzach
          nie rozmawiaja...
          • Gość: ddd Re: masz calkowita racje IP: *.chello.pl 12.05.09, 22:33
            zupełnie sie nie zgadzam ! płace podatek za psa rok w rok i za co?
            za to ze pies oddycha? bo bynajmniej nie za to ze z autostrad
            korzysta! wiec jezeli przemnozysz sobie kwote podatku przez liczbe
            psow w bloku to zielen miejska powinna za to sprzatac wszytskie
            kupki 24 h ! nie dam ani zlotowki wiecej ! i sprzatac tez nie
            zamierzam, bo place podatek !
          • Gość: lol Re: masz calkowita racje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.09, 12:01
            Już są opłaty za psa, rzekomo opłata ta ma iść na sprzątanie. Jeśli urzędasy ją
            zniosą, chętnie posprzątam po piesku.
            Na chwile obecną nie będę sprzątał, ponieważ to tak jak bym naprawił samochód i
            zapłacił za to mechanikowi.
            Moim skromnym zdaniem, każdy pies powinien być rejestrowany, właściciel powinien
            mieć obowiązek umieścić stosowną opłatę za utrzymanie czystości (tylko ta
            czystość musiała by faktycznie być utrzymywana). Straż miejska i tak nie ma co
            robić, więc mogli by sobie sprawdzać. Można by wtedy było wprowadzić wysokie
            kary za pozbycie się psa, czy też posiadani. Ewentualna śmierć psa powinna być
            zgłaszana, potwierdzeniem powinno być zaświadczenie wydawane przez weterynarza,
            w którym podany była by przyczyna.
            Wtedy nie było by tylu bezpańskich psów, każdy kto chciał by kupić pieska,
            zastanowił by się trzy razy, ponieważ wiązało by się to z kolejnym rachunkiem,
            oraz załatwianiem dokumentów. Jeśli komuś będzie zależało i tak będzie miał pupila.

            Pozdrawiam
        • zdzichu_bhp Re: NIE będę sprzątał 13.05.09, 08:30
          Pewnie wlasnych smieci nie wywozi ale tez nie robi kupy komus pod okno albo na
          trawniku. Jakby psy robily gluty na jakiejs wydzielonej przestrzeni powiedzmy
          takim psim WC to by byl mniejszy problem. Wlasciciele swoich pupili zrzucali by
          sie na wywozke ekskrementow i by bylo bardziej cywilizowanie. A tak jest smrod,
          brod i syf totalny. Jedna z rzeczy ktora mnie najbardziej denerwuje jest to ze
          idac sobie chodnikiem zawsze moge wdepnac w gowno (o trawnikach juz nie
          wspomne). Nie dalej jak tydzien temu wlasnie mialem taki niefart smierdzacy.
          Widocznie w polsce trzeba chodzic ze spuszczona glowa i monitorowac czy aby
          czyjis pupil nie zrobil miny na chodnik/trawnik/skwerek itp.
        • janka12 Re: NIE będę sprzątał 13.05.09, 09:13
          Gość portalu: dog_fan napisał(a):

          > Chyba nie oczekujesz, że gentleman będzie brał do ręki kupę swojego
          > psa! Od tego są służby sprzatające aby sprzatały. Czy Ty wywozisz
          > osobiście swoje śmieci na wysypisko?
          Nie wywożę na wysypisko, ale wynoszę do kontenera i segreguję śmieci.
          "gentleman" rzeczywiście nie rozumie co to jest odpowiedzialność za swoje
          zwierzę. Ale jak sam wdepnie w psią kupę to przeklina. A może właśnie wlazł w
          kupę swojego psa?
          Niemniej, nie usprawiedliwia to bestialskiego kaleczenia zwierząt.
      • hugow Re: niech zaczną sprzatać po psach 13.05.09, 10:55
        Za sprzatanie kup wlasciciele psow nie placa wyzszego czynszu. A powinni.

        Czlowiek musi oplacic za kanalizacje jak chce zalatwic swoje potrzeby, a dlaczego pies nie placi? To moze sasiedzi swoje dzieci (a jeden z nich ma 7) tez bedzie wyprowadzal na trawnik - zaoszczedzi na wydatkach na kanalizacji! Obecne rozwiazania promuja takie zachowania. Wlasciciele psow powinni byc obciazeni ryczaltem rownym sredniemu rachunkowi za kanalizacje przypadajacym na jednego czlowieka

        oby na wszystkich osiedlach takie kosci byly rozrzucane
        psy powinny miec kaganiec zawsze gdy sa poza domem wlasciciela - to chroni psy i chroni osoby postronne
    • Gość: ona Re: Psy chorują, bo ktoś faszeruje kości igłami IP: *.pke.pl 12.05.09, 13:17
      niestety nie znam badań na temat zachorowalności dzieci od
      niesprzątniętych psich kup (nie znaczy, że popieram), zadałabym
      raczej pytanie : a może zacznijmy od ludzi, te obsikane mury bardzo
      często zostawiają wielce szanowani ojcowie rodzin, trawniki i krzaki
      też pełnią w ich przypadku funkcję toalety, widzą to dzieci, a czy
      od tego chorują? też nie wiem. Z pewnością jednak nie posunęłabym
      się do takiego zwyrodnialstwa w ich przypadku, problem jednak w tym,
      jak Ty to widzisz - nie porozmawiasz z właścicielem, nie zwrócisz mu
      uwagi, natomiast popierasz (zakładam, że to nie Ty podrzucasz te
      przysmaki)aby cierpiały zwierzęta, a to zwykłe tchórzostwo i
      zwyrodnialstwo, ot co
      • rikol Re: Psy chorują, bo ktoś faszeruje kości igłami 12.05.09, 16:30
        Bezczelnie klamiesz! Nie trzeba wyprowadzac psa w kagancu i na smyczy - tylko
        psy ras wpisanych jako niebezpieczne musza byc tak wyprowadzane na spacer. Sa
        tez zwierzeta bezdomne, albo takie, ktore sie zgubily - one maja prawo do zycia.

        Ktos, kto wylozyl te kosci, popelnil przestepstwo. Akurat powinno byc bardzo
        latwo udowodnic zly zamiar, bo w kosciach sa igly. Policjanci, do roboty!
        • Gość: Czeźwy Bzdura IP: *.chello.pl 12.05.09, 21:20
          rikol napisała:

          > Bezczelnie klamiesz! Nie trzeba wyprowadzac psa w kagancu i na smyczy - tylko
          > psy ras wpisanych jako niebezpieczne musza byc tak wyprowadzane na spacer. Sa
          > tez zwierzeta bezdomne, albo takie, ktore sie zgubily - one maja prawo do zycia
          > .
          >
          > Ktos, kto wylozyl te kosci, popelnil przestepstwo. Akurat powinno byc bardzo
          > latwo udowodnic zly zamiar, bo w kosciach sa igly. Policjanci, do roboty!

          To była działalnośc artystyczna, coś pomiędzy rzeźbą a performancem. Nie jest winą artysty, że przyszło jakieś bydlę i zeżarło artefakt.
          • yola13 tak, a swistak siedzi i zawija............... 12.05.09, 21:27
            Gość portalu: Czeźwy napisał(a):

            > rikol napisała:
            >
            > > Bezczelnie klamiesz! Nie trzeba wyprowadzac psa w kagancu i na
            smyczy - t
            > ylko
            > > psy ras wpisanych jako niebezpieczne musza byc tak wyprowadzane
            na spacer
            > . Sa
            > > tez zwierzeta bezdomne, albo takie, ktore sie zgubily - one maja
            prawo do
            > zycia
            > > .
            > >
            > > Ktos, kto wylozyl te kosci, popelnil przestepstwo. Akurat
            powinno byc bar
            > dzo
            > > latwo udowodnic zly zamiar, bo w kosciach sa igly. Policjanci,
            do roboty!
            >
            > To była działalnośc artystyczna, coś pomiędzy rzeźbą a
            performancem. Nie jest w
            > iną artysty, że przyszło jakieś bydlę i zeżarło artefakt.
            • anarchoateo Re: tak, a swistak siedzi i zawija............... 13.05.09, 14:12
              nie wierzysz - twoja sprawa - jedni za sztukę uznają krzyż w urynie, inni
              ukrzyżowaną żabę albo kutasa na krzyżu ( :) co ja mam z tym krzyżem? , nieważne)
              - a tu jakiś lokalny artysta konstruuje "jeżyki" i rozstawia w ciekawych
              miejscach - sztuka dla sztuki :)
              Ale wy polaczki nie znacie się na sztuce

              ;)
        • and_nowak Rikol, nie masz racji 13.05.09, 10:40
          Słyszałem wypowiedź Strażnika Miejskiego w TV: pies musi być w kagańcu. Utkwiło
          mi to w pamięci, bo sprawa dotyczyła jakiegoś pimpka mniejszego od jamnika -
          właścicielowi wlepili mandat.
          Tak czy inaczej - JEST NAKAZ.

          Słowa typu "bezczelnie" sobie daruj, bo sprowadzasz dyskusję do pyskówki.
          • tlenek_wegla Re: Rikol, nie masz racji 13.05.09, 10:50
            Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz.U.71.12.114
            Art. 77.
            Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu
            zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.

            Przepisy szczegółowe wydaje Rada Miasta i to ona może nakazać w Uchwale
            wyprowadzanie psa na smyczy i w kagańcu.

            Jeżeli w Dąbrowie taki przepis jest, to pani wyprowadzająca swojego kaukaza bez
            popełniała wykroczenie minimum 2x dziennie.
            • Gość: Monarchista Re: Rikol, nie masz racji IP: *.mas.airbites.pl 13.05.09, 12:41
              tlenek_wegla napisała:

              > Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz.U.71.12.114
              > Art. 77.
              > Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy
              trzymaniu
              > zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze
              nagany.
              >
              > Przepisy szczegółowe wydaje Rada Miasta i to ona może nakazać w
              Uchwale
              > wyprowadzanie psa na smyczy i w kagańcu.
              >
              > Jeżeli w Dąbrowie taki przepis jest, to pani wyprowadzająca
              swojego kaukaza bez
              > popełniała wykroczenie minimum 2x dziennie.


              Tu racja: kaukazy są na liście ras niebezpiecznych. A co mówi
              literatura? "...Owczarki te są odporne, niewymagające i lubią
              przebywać na wolnym powietrzu.W rodzinie miłe i przyjacielskie,
              spokojne i nieuciążliwe." Niby ładnie, ale kilka linijek
              dalej: "...Kaukaz ma silnie rozwinięty popęd do obrony, niezależny
              charakter i jest przyzwyczajony do samodzielnego działania. Można go
              więc wychowywać tylko do pewnych granic. Konsekwencja i siła są
              niezbędne, aby być przewodnikiem stada dla takiego psa, takim,
              którego on zaakceptuje i któremu będzie psłuszny. Szczenięta trzeba
              wcześnie socjalizować. MIMO TO PIES TEN NIGDY NIE BĘDZIE POSŁUSZNY
              BEZWZGLĘDNIE! NIE JEST TO TOWARZYSZ DLA KAŻDEGO. Jego ciętości nie
              wolno kierować na niewłaściwe tory. Należy odradzać szkolenie go na
              psa obrończego. PIES POTRZEBUJE PRZESTRZENI ŻYCIWEJ, NIE NADAJE SIĘ
              DO TRZYMANIA W MIEŚCIE..." (Eva-Marie Kraemer, "Rasy psów")
              Dlatego zanim ktoś zdecyduje sie na kipno psa, powinien zapoznać się
              z literaturą na temat ras i ich wymagań. Jest wiele ras nadających
              się do trzymania w mieście, nawet dużych i średnich, np. labradory,
              boksery i wiele innych, bardzo egzotycznych, np. hahoawu, pochodząca
              z Afryki, z Togo, rasa uznana tylko w Czechach, na Słowacji i w
              Szwajcarii. W literaturze określana jako "...nadzwyczaj miłe do
              trzymania w mieszkaniu mieście. Czujne, ale nieszczekające, bardzo
              czyste i dalekowzroczne" (większość ras to krótkowidze). Ważą od 11
              do 14 kg.
          • Gość: Monarchista Re: Rikol, nie masz racji IP: *.mas.airbites.pl 13.05.09, 12:12
            and_nowak napisał:

            > Słyszałem wypowiedź Strażnika Miejskiego w TV: pies musi być w
            kagańcu. Utkwiło
            > mi to w pamięci, bo sprawa dotyczyła jakiegoś pimpka mniejszego od
            jamnika -
            > właścicielowi wlepili mandat.
            > Tak czy inaczej - JEST NAKAZ.
            >
            > Słowa typu "bezczelnie" sobie daruj, bo sprowadzasz dyskusję do
            pyskówki.

            Strażnicy miejscy często nie znają przepisów albo interpretują je
            według swojego widzimisię. Nie ma żadnego NAKAZU. Jest on odnośnie
            ras uznanych za niebezpieczne. Istnieje urzędowy wykaz.
          • rikol Re: Rikol, nie masz racji 15.05.09, 12:01
            Wybacz, ale nawet policjanci nie znaja prawa (stad wielu przestepcow jest
            zwalnianych z aresztu z powodu niedopelnienia procedur przez policjanta), a co
            dopiero jakis straznik. Jest prawo nakazujace wyprowadzanie na smyczy i w
            kagancu psy RASOWE (czyli z rodowodem) ras niebezpiecznych. Do ras
            niebezpiecznych nie nalezy amstaf (czyli american staffordshire terrier),
            wpisany tam za to zostal pit bullterrier, ktory w Polsce w ogole nie jest uznany
            za rase i nie jest rejestrowany! Jest tez na tej liscie tosa inu, ktorego w
            Polsce moze jest kilkanascie, a moze kilkadziesiat egzemplarzy. To najlepiej
            swiadczy o tym, co za fachowiec pisal prawo.

            Owszem, miasto moze nakazac jakies konkretne rzeczy wzgledem psow, ale to nie
            jest prawo POWSZECHNIE obowiazujace w Polsce, wiec pisanie, ze 'pies musi byc w
            kagancu' to po prostu klamstwo. Poza tym pies moze sie zgubic, moze byc bezdomny.
            • and_nowak Re: Rikol, nie masz racji 15.05.09, 13:37
              Prawo lokalne to też prawo. W moim mieście taki nakaz obowiązuje. Nie wypowiadam
              się na temat jego sensowności.

              A pisanie że nie ma nakazu kagańców jest takim samym kłamstwem, jak twierdzenie,
              że jest taki nakaz. Zamiast się głupio przekomarzać lepiej napisać dokładnie jak
              jest, tzn. są lokalne nakazy. Prawda przede wszystkim.
              • rikol Re: Rikol, nie masz racji 15.05.09, 14:06
                To nie jest wlasciwa analogia. WSZYSTKO, CO NIE JEST ZAKAZANE, JEST DOZWOLONE.
                Co oznacza, ze moge wychodzic z psem na dwor jak mi sie podoba, CHYBA ZE jest
                jakies prawo normujace to. Jest wykaz ras niebezpiecznych, obejmujacy psy
                rodowodowe - te psy musza chodzic na smyczy i w kagancu. Sa tez przepisy
                lokalne. Jesli np. w Warszawie psy musza chodzic w kagancu, to dotyczy to tylko
                Warszawy. W Pruszkowie moze w ogole nie byc takiej regulacji, co oznacza, ze
                wlasciciel moze sobie wyprowadzac psa tak jak chce - oczywiscie wlasciciel jest
                odpowidzialny za psa, niezaleznie od tego, jakie sa przepisy. Zreszta polskie
                przepisy sa absurdalne - z jednej strony drakonskie nakazy, ze pies ZAWSZE musi
                byc na smyczy i w kagancu, co powoduje, ze nie moze sie normalnie zachowywac,
                jest sfrustrowany, a co za tym idzie, sklonny do agresji. Z drugiej strony,
                jesli pies chodzi samopas, to nikt sie nie interesuje, czyj to pies, nikt nie
                wlepi wlascicielowi takiego psa mandatu. Za znecanie w Polsce praktycznie sie
                nie karze, a przeciez wiadomo, ze ludzi atakuja psy, ktore sa ofiarami przemocy.
                Za pogryzienie przez psa praktycznie tez sie nie karze. Czyli najwieksza
                zbrodnia w Polsce jest wyprowadzenie psa bez kaganca i niesprzatniecie kupy;
                natomiast znaczne szkody mozna czynic bezkarnie, np. otruc psa czy pobic
                czlowieka. Mozna tak sobie wymieniac do woli przyklady absurdow w zastosowaniu
                prawa w Polsce. Jeszcze raz powolam sie na Anglie; tam psy chodza luzem w parku
                (bez kaganca), poza parkiem chodza na smyczy - nie ma tam wiecej ofiar
                smiertelnych psow niz w Polsce. Zreszta psy na spacerze maja lepsze rzeczy do
                roboty niz zaczepianie ludzi, nie mowiac o zagryzaniu ludzi.
        • rojberek Re: Metoda dość brutalna ale jak widać skuteczna. 12.05.09, 14:26
          Masz całkowitą rację. Mieszkańcy osiedli nie powinni mieć prawa
          posiadania zwierząt uciążliwych a takimi są psy, bo:
          1. Zanieczyszczają okolicę odchodami.
          2. Nieprawidłowo wyprowadzane przez właścicieli są niebezpieczne dla
          reszty mieszkańców.
          3. Zostawiane same w domach często wyją.
          Chcesz mieć psa - przeprowadź się za miasto albo kup domek z działką
          i tam trzymaj swojego pupila.
          • haniiii Re: Metoda dość brutalna ale jak widać skuteczna. 15.05.09, 14:05
            "> Chcesz mieć psa - przeprowadź się za miasto albo kup domek z działką
            > i tam trzymaj swojego pupila."

            och, co za piękna, klarowna logika, jaka czysta sytuacja!
            nie stać cię na domek? to my ci wytłumaczymy dlaczego nie możesz mieć pieska ...
            otrujemy, igłę w przełyczek wbijemy, niech krwawi ... niech wie, że nie tu jego
            miejsce!

            ludzie kochani, ja pieprzę taki świat, w którym są tylko sterylne domki i wy ...
            piękni czyści trzeźwi myślący ... brr
            "uciążliwe zwierzęta"? a cóż to za klasyfikacja? nie no, biedaki ...;/
        • Gość: wess Re: Metoda dość brutalna ale jak widać skuteczna. IP: 121.52.146.* 12.05.09, 14:53
          milczaca aprobata holokaustu i taka sama odnosnie walki z psiarnia jest trafna,
          antysemici sie cieszyli i tak samo my sie "cieszymy" z tego aktu barbarzynstwa.

          ale jest roznica miedzy antysemita a wrogiem kupek. ja z milosci do psiaka nie
          meczylbym go w domu w bloku, a jesli jako blokowy psiarz mialbym wyprowadzac to
          z lopatka i w kagancu. zapewne ci biedni wlasciciele nie sprzatali, na 90% !
        • yola13 słoma ci z butkow wystaje mieszczuchu 12.05.09, 21:30
          Gość portalu: . napisał(a):

          > Niestety racja. Milcząca aprobata dziwnie się kojarzy
          historycznie, wszyscy
          > kochamy czworonogi, ale ich kału nie kocha nikt. Niewielu znam
          takich, co
          > sprzątają po pupilu. Pies ma być na wsi i na przedmieściu.
        • mikelondon Re: Metoda dość brutalna ale jak widać skuteczna. 13.05.09, 09:14
          wiecie - fajnie jest poczytać Wasze uwagi.

          Pomijacie jednak dość ważne "DETALE": dopiero po wypadkach
          pochłonięcia iglastych kości przez psy wlaścicielka czegoś co
          nazwałbym skrzyżowaniem brontozaura z psem (czytaj mieszańca
          owczarka kaukaskiego) zaczęła zakładać mu kaganiec!!!! czy to
          normalne, że pies z paszczeką jak koparka w Bełchatowie biega bez
          kagańca? To samo dotyczy wilków itp większych niż yorki psów.
          Zresztą yorki są akurat przyjaźnie nastawione do wszystkich, w
          przeciwieństwie do trzęsących się i wiecznie ujadających kurdupli z
          wyłupiastymi ślepiami.
          Poza tym ciekaw jestem ilu z właścicieli psow (włączając w to
          paniusię z włochatą szajsbeką - kaukazem) sprząta po swoich
          pupilkach. Ile razy dziennie widzicie obrazek w rodzaju: idzie sobie
          pan/pańcia z wielkim psiskiem, nagle psisko dostaje wielkich oczu,
          garbi się i sruuu prosto na chodnik... Porównajcie, jak wyglądają
          osiedla mieszkaniowe na Zachodzie i w takiej chociażby Warszawie...
          W Warszawie strach wejsc na trawnik bo zaraz wlezie się na ładunek
          bojowy zostawiony przez czworonoga. Widać, że u nas jest ciągle 3ci
          świat. Ludzie może i kochają psy, ale nie tolerują innych wokolo. Bo
          czego przejawem jest pozostawienie śmierdzącej pamiątki po wizycie
          czworonoga w piaskownicy?

          Tak się głupio składa, że mieszkam w bloku i moi "mądrzy inaczej"
          sąsiedzi kupili sobie kaukaza do mieszkania o powierzchni circa
          45m2!!!! Jak psisko urosło to wyprowadzili je na balkon (tak z
          1,5x1m i tam biedny futrzak siedział cały dzień wyszczekując swoją
          frustrację na wszystko co się ruszało. Do tego smród jak cholera...
          Czadzik - co nie? Miośnicy psów?
          • Gość: WTF?? Re: Metoda dość brutalna ale jak widać skuteczna. IP: 194.187.55.* 13.05.09, 10:04
            Z calym szacunkiem, ale w takim na przyklad Paryzu chodniki sa jedna
            wielka psia toaleta, wiec mozna sobie darowac porownania ze
            wspanialym, oswieconym Zachodem. Rozumiem wiekszosc z argumentow o
            tym, ze psy brudza, ujadaja, ale czy COKOLWIEK usprawiedliwia
            skazywanie ich na smierc w MECZARNIACH????jestem w szoku, ze
            przewazajaca ilosc komentarzy na tym forum to glosy popierajace
            przestepce! obiema rekami podpisuje sie pod tym, ze trzeba sie wziac
            za wlascicieli. ale przestepcy nalezy sie surowa kara! tylko kto sie
            w tym kraju przejmuje losem zwierzat
                • tlenek_wegla Re: Metoda dość brutalna ale jak widać skuteczna. 13.05.09, 10:39
                  Nie widzialem psich kup spacerujac po Champs Elisee, zadnych smieci w ogrodzie
                  luksemburskim, pod wieza Eifla co 15 min przechadzaja sie sluzby zbierajace
                  wszelkie smieci.

                  Malutka uliczka, przy ktorej mieszkalem byla waska i cicha. Psich kup nie
                  uswiadczylem.

                  Na blokowiskach niestety nie bywalem, tam jak w Polsce?
                  • Gość: WTF?? Re: Metoda dość brutalna ale jak widać skuteczna. IP: 194.187.55.* 13.05.09, 11:16
                    za to mieszkanie przy strasbourg-st.denis bylo jednym wielkim kupowym
                    slalomem. na blokowiskach nie bywalam rowniez.
                    a smieci? fakt, w paryzu ich nie ma, za to londyn tonie w smieciach.
                    juz nie mowiac o mediolanie czy brukseli.
                    chodzi mi tylko o to, by pilnowac swojego ogrodka,a nie ogladac na
                    zachod, bo to zaden argument.
                    ale odeszlismy od tematu nieco. fajne jest to, co napisal ktos
                    powyzej: czy chuliganow ktos faszeruje iglami? nie, bo kazdy robi w
                    gacie ze strachu. najlatwiej zgladzic bezbronnego psa. powtarzam:
                    restrykcje wobec wlascicieli, prosze bardzo!ale wara od psow!
                    • tlenek_wegla Re: Metoda dość brutalna ale jak widać skuteczna. 13.05.09, 12:38
                      Bruksela, ogolnie cala Belgia ma swoj system wywozenia odpadow. Pakuje sie je w
                      worrki i wystawia w okreslone dni przed dom. Na ulice. stad wrazenie, ze
                      Bruksela tonie w smieciach. Alle jak panowie wszystko zbiora (o 7 rano
                      wrrrr...), to jest ok.

                      > powyzej: czy chuliganow ktos faszeruje iglami? nie, bo kazdy robi w
                      > gacie ze strachu. najlatwiej zgladzic bezbronnego psa. powtarzam:
                      > restrykcje wobec wlascicieli, prosze bardzo!ale wara od psow!

                      I tu nie moge sie nie zgodzic... Popieram Cie WTF calkowicie.
                • mikelondon Re: Metoda dość brutalna ale jak widać skuteczna. 13.05.09, 10:50
                  przez grzeczność nie zapytam w której części Paryża...
                  Miasta angielskie mają to do siebie że obowiązuje tam podstawowa
                  zasada - nie sprzątasz - płacisz (i to dość słono) Niczym
                  sensacyjnym jest widok właściciela, który zbiera psie odchody w
                  torebkę i wyrzuca do specjalnego kosza. Dzięki temu możesz sobie
                  spokojnie usiąść w parku na trawie, bez ryzyka, że usiądziesz w g...
                  (no chyba, że ptasim - na to nie ma mocnych :) ). Jedyne wyjątki to
                  osiedla na których mieszkaja emigranci (zwłaszcza z obszaru Afryki).
                  Tam jest owszem syf (hehe - polecam niektóre miejscówki na
                  Lambeth :P). No ale tam nikt normalny się nie zapuszcza - chyba, że
                  lubi sprawdzać kto biega szbyciej - zbłąkany wędrowiec czy lokalni
                  hoodies (lub "wpadł" tam przypadkiem). A i tak te miejsca są
                  bardziej zadbane niż nasze osiedla z połamanymi dzień po zasadzeniu
                  drzewami, wykopanymi przez "działkowców" krzewami ozdobnymi itp...
                  Tak więc porównanie do Zachodu jest jak najbardziej na miejscu.
                  Zobacz jak to rozwiązali Niemcy. Tylko u nas mentalność ludzka jest
                  taka z rodzaju Kalego - dobry uczynek to jak moj pies nasr... na
                  twoja wycieraczka.
                  Potem się pieklicie, że ktoś, kto ma dość psiego g... pod balkonem
                  robi cos ewidentnie skur...syńskiego. Ale o tym, ze to kogoś może
                  irytować to już nie myślicie, to inna kwestia - Was to nie obchodzi.
                  I tak oto za głupote właścicieli cierpią najmniej w tym wszystkim
                  winne psy. Bo i co taki czworonóg jest winien, że jego pryszczatemu,
                  nastoletniemu "właścicielowi" nie chce się go wyprowadzić gdzieś
                  dalej?????

                  Ludzie - pomyslcie o innych ludziach to żaden czubek nie będzie
                  zabijał Waszych psów. I przestańcie się czepiać tych, którzy nie
                  lubią włazić w psie kupy na chodnikach (o trawniku juz nie
                  wspominam, bo i po co?).
                    • rikol Re: Metoda dość brutalna ale jak widać skuteczna. 15.05.09, 12:11
                      Moje wspomnienia z Paryza to dokumentnie zaszczane metro, nie przez psy
                      bynajmniej. Co do Anglii, codziennie sprzataja tam sluzby miejskie, sa kary za
                      smiecenie, ale do niewielu to trafia. Norma jest rzucanie smieci pod nogi,
                      zasmiecanie transportu publicznego. Duzo zalezy tez od dzielnicy albo od miasta.
                      Ale i tak nic nie przebije polskich lasow- przez pierwsze 100 metrow trzeba sie
                      przebijac przez stare pralki, lodowki, samochody oraz smieci 'codzienne'. Nic
                      przyjemnego, za to widac, jacy naprawde sa Polacy, z ktorych 99% to katolicy. Ble...
          • Gość: Miglantka Re: Metoda dość brutalna ale jak widać skuteczna. IP: *.lutn.cable.ntl.com 13.05.09, 13:41
            Anglia, średnie miasteczko: ani razu się nie natknęłam na psie kupy ani w
            parkach, ani na trawnikach (srają tam pewnie wiewiórki raczej) - raz jedna kupa
            pojawiła się na chodniku gdy wychodziłam gdzieś, ale gdy wróciłam za godzinę już
            jej nie było.

            Jak wcześniej w Polsce - bałam się angielskiego przedwiośnia 0_0, ale nie było
            czego po prostu. Za to pamiętam jeszcze krakowski trawnik między dwoma blokami
            po 10 pięter, gówna we wszystkich kolorach i rozmiarach i mili ludzie z psami
            które na moich oczach dodawały okazy do kolekcji. Zwróciłam raz uwagę pani na
            oko 50+ lat, "odpieprz się pani, pies sr... musi" odpowiedziała i popatrzyła jak
            na świra.
          • Gość: blue Re: Metoda dość brutalna ale jak widać skuteczna. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 23:17

            Oczywiście, że czadzik. Większy niż siedzenie na durnym portalu i wypisywaniu
            jeszcze durniejszych komentarzy.

            I skąd wziąłeś/aś informacje o yorkach, które są przyjazne? Ja mam doświadczenia
            z pogryzieniem przez takie niewychowane kurduple w typie tej rasy. Wolę duże
            psy, właściciele siłą rzeczy muszą nad nimi panować. A co za różnica, gdzie
            trzyma się psa? Mieszkanie, ogród - nie ma znaczenia. Jestem za sprzątaniem po
            psach, sama to robię. I nie liczy się to, czy mam ogród czy nie. Wielkość psa
            też się nie liczy. A kaganiec to akurat spora głupota - jeśli człowiek panuje
            nad psem fizycznie i psychicznie, to kaganiec potrzebny nie jest. A jeśli nie
            panuje, to i kaganiec nie pomoże, bo pies samymi pazurami potrafi zrobić krzywdę.
            • rikol Re: Metoda dość brutalna ale jak widać skuteczna. 15.05.09, 12:16
              Wielkosc psa niestety sie liczy. Po prostu w nowoczesnych 20-metrowych
              'apartamentach' pies sie nie zmiesci, tam optymalny jest chihuahua. Wspomniany
              tutaj owczarek kaukaski nalezy do psow pasterskich pilnujacych stada - taki pies
              powinien mieszkac na terenie OGRODZONYM i duzym. Te psy maja silny instynkt
              terytorialny, a ze sa duze, z latwoscia moga stac sie niebezpieczne. Do tej
              samej grupy psow nalezy owczarek podhalanski oraz inne duze biale psy gorskie.
              Te psy pracuja samodzielnie, w zwiazku z czym sa niezalezne i nie chca sluchac
              ludzi. To w warunkach miejskich moze byc przyczyna powaznych problemow, jesli
              pies jest znudzony albo puszczany samopas.