Dodaj do ulubionych

Psy mają być na smyczy i w kagańcu-Właścicielu psa

IP: *.centertel.pl 16.05.09, 09:35
DO włascicieli psów!


Psy zawsze powinny być zawsze prowadzone na smyczy i w
kagańcu.Oojętne czy to szczeniaki czy stare psy.Małe czy duże.

Powinno być prawo ,że psy bez kagańca sa odwożone do hotelu psiego i
tyle.

Po 2dniach gdy pies nie będiz eodberany uśpienie go i tyle.

Tylu debili chodzi z psami bez kagańca i bez smyczy.Ostatnio na
osiedlu taka pseudo barbi szła z małum szczeniakiem amstafa.W
4literach mam ile pies ma lat i jaka to rasa.Pies to pies i ma być
nie groźny dla otoczenia!
Prosże taką siks egrzecznie by założyła psu kaganiec i smycz a ta
gó...ara do mnie ,że to szczeniak!
Ciekawe czy by sobie smarkula poradziłą ze szczeniakiem jak by ją
up........ł

Jeszcz ebardziej roz........ mnie te niedowartościowane ćwokiw
dresach i menele z amstafami i innymi groźnymi rasami.Takie
parki :debil + groźny pies powinny iść od razu na odstrzał w trybie
natychmiastowym!!!!!


De i le zrozumcie,że ludize są ważniejsi od psów!

ROdziców dzieci nie inrteresuje jaką macie rase i jakiego
psa.ROdzice nie chcą by taki pies miał cokolwiek wspólnego z ich
dzieckiem!!!!!!!!!!

Dlatego pajace skupcie się i kupcie kagańce!Dla waszych psów i dla
was!
Obserwuj wątek
    • Gość: Qatro Re: Psy mają być na smyczy i w kagańcu-Właściciel IP: *.cable.smsnet.pl 16.05.09, 12:23
      popieram, w miarę normalnie było kiedyś jak było mało psów, proszę
      sobie wyobrazić przyszłość gdzie połowa mieszuchów będzie miała psy
      to miasto będzie całe jak duża kupa, już teraz nie da się wejść na
      żaden trawnik bo zasrany, usiąść na jakimś schodku czy murku bo
      zaszczany, lubie psy, sam miałem ale wg mnie powinno się wyeiminować
      psy z życia stricte mijeskiego, a przynajmniej ograniczyć liczbę
      psów (na stan dzisiejszy max 1/5)
      • Gość: zuza Re: Psy mają być na smyczy i w kagańcu-Właściciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 12:53
        Tu nie chodzi o liczbę psów,mamy wolny kraj i kto
        chce miec psa,ma.To ludzi należy uświadamiac,
        że należy po swoim pupilu posprzątac.
        A podatki płacone za psa powinny przyczyniac się do
        sprzątania przez służby oczyszczania miasta, po np.bezdomnych
        pieskach.
        Od władz trzeba żądac koszy na psie nieczystości w ilości
        odpowiedniej do miejsca zaludnienia.
        A przy okazji przyjrzyjmy się
        swojemu ,ludzkiemu ,postepowaniu.Puszki,butelki po piwie,śmieci
        wyrzucane do lasu..
        Obsikane bramy,klatki schodowe/nie przez psy!/,długo by wymieniac
        szkody wyrządone środowisku przez ludzi,niby istoty myślącej...
        Przy tym psia kupa to pryszcz ,prawie niewarta uwagi..
        • Gość: Meg Re: Psy mają być na smyczy i w kagańcu-Właściciel IP: 83.143.98.* 16.05.09, 13:39
          Chodzę codziennie z dzieckiem na spacer ( dziecko 6-cio miesięczne w wózku
          spacerowym). Po moim osiedlu spaceruje wiele osób z psami - jedni trzymają je na
          smyczy, inni nie... Zwykle nie zwracam im uwagi na to, by zapięli psa... Ale
          pewnego dnia do wózka mojego dziecka podbiegł pies rasy X z zamiarem... No
          właśnie z jakim zamiarem? Może chciał obszczekać, może tylko popatrzeć a może
          ugryźć... Zastawiłam wózek własnym ciałem i mówię Pani, żeby psa zabrała od
          mojego dziecka i zapięła na smycz... Pani na to, że piesek niegroźny, że chciał
          się przywitać etc ... No a co jeśli nie? To tylko zwierzę... Inną sprawą są
          psie kupy. Moja przyjaciółka na każdy spacer zabiera łopatkę i kilka
          woreczków... Szkoda, że ona jedyna na dużym katowickim osiedlu... :-( a koszów
          na psie odchody ci u nas dostatek...
      • Gość: Ważniejszy od psa ad.nowe zjawisko Kaptury i psy bojowe IP: *.centertel.pl 16.05.09, 18:48
        Nie wiem skąd przysżła ta głupia moda ale jest tak jak mówisz
        Dariuszu.Chłopaki w kapturach śmigaja po centrum miast i po
        osiedlach z psami rasy groźnej(bojowymi mieszańcami).

        Przyjrzymy sie im dokładniej.Kogo oni reprezentują?

        -ludzi z rodzin patalogicznych
        -ludzi z marginesu społecznego
        -pseudokibiców
        -osoby mające stały konflikt z otoczeniem i nie potrafiące
        funkcjonować w normalnym społeczeństwie.

        Takie osoby manifestują swą siłe przez niszczenie cudzego mienia,
        agresję na innych (tylko gdy jest ich kilku naraz) i przez
        posiadanie groźnego psa.

        A w rzeczywistości osoby te(posiadacze groźnych ras psów) to
        społeczni impotenci.Pracuja w każdej pracy po kilka dni.Napalają się
        na telefony komórkowe z aparatem jakby to był cały potrzebny im
        świat.Oczywiście duży wpływ na to wszystko u nich ma alkohol.Ale czy
        my im go wlewamy do tych pustych łbów na siłę?

        Polecane środki bezpieczeństwa:
        -gaz pieprzowy
        tylko w żelu(nie ma obawy, że podczas wiatru opryskacie samych
        siebie)
        wydatek ok 25/35zł za pojemnik w zależności od pojemności
        NIE TRZEBA ZEZWOLENIA!!!
        -paralizator
        najlepiej taki imitujący pokrowiec parasolki-trudno go wyrwać i
        trzymamy "zagrożenie na pewien dystans"
        wydatek trochę większy bo już rzędu 300/400zł za dobry ale bywają
        takie za 200zł z ładowarką i akumulatorami ;-)
        NIE TRZEBA ZEZWOLENIA


        NIE BÓJCIE SIĘ ZWRACAĆ LUDZIOM UWAGI NA TO ,ŻE ICH PSY NIE SĄ NA
        SMYCZY LUB NIE MAJĄ KAGAŃCA!
        To nie jest wojna z ludżmi czy z psami tylko chamstwem jakie na
        codzień dotyka nas z ich strony!

    • Gość: zula Ludzie kupcie sobie kagańce IP: *.chello.pl 16.05.09, 19:28
      i przestańcie ujadać.
      Skąd tyle nienawiści w tym katolckim społeczeństwie ?
      Ci co wypisują te podłe i pełne wściekłości bzdury powinni się
      zastanowić nad swoją psychiką.
      Jak słucham opowieści w stylu "dziecko - pies zabójca" i widzę
      małego psinkę , który łasi się do malucha to wiem ,że z mamusią coś
      nie tak i na pewno wychowa swoją pociechę na kolejnego "miłośnika
      zwierząt".
      Psy nie gryzą to ludzie są żli i żle się z nimi obchodzą.
      Nie patrzcie na psa jak na g. .no bo sami też sracie.
      • Gość: Ja Re: Ludzie kupcie sobie kagańce IP: *.chello.pl 17.05.09, 08:41
        Wielki katoliku. Wiara nakazuje nam poszanowanie nie tylko dla psa
        ale przedewszystkim dla ludzi. Poza tym prawo nakazuje że pies ma
        być wyprowadzany w kagańcu i na smyczy. Wiem jak właściciel kocha
        swojegom futrzaka, sama miałam psa, ale to nie znaczy że mam być
        zmuszana do witania się z każdym psem na drodze, na osiedlu. Żadna
        to przyjemność kiedy pies wyciera sobie pysk w moje spodnie i
        obwąchuje mnie na drodze w windzie, kiedy to właściciel uważa że
        należy mu już zdjąć kaganiec. Poza tym są ludzie i dzieci którzy
        boją się psów, czy muszą być zmuszani do kontaktu a nimi.
        Kolejna sprawa to nie tylko zanieczyszczone trawniki, chodniki,
        place zabaw. Poza tym psy puszczone swobodnie biegają po osiedlu,
        tylko wówczas ludzie i dzieci muszą spokojnie chodzić bo nie wolno
        im biegać. Każdy szybszy ruch czy bieg prowokuje psa (zostałam
        zaatakowana przez "spokojnego psa" ponieważ spieszyłam się na
        tramwaj.
        Przestańcie filozofować, obrzucać się błotem, tylkom wyjdź na spacer
        z psem w kagańcu i na smyczy poza teren osiedla i sprzątnij po nim
        bo takie jest prawo.Katolików też obowiązuje.
      • Gość: Gość Kagańce dla wściekłych ludzi! IP: 195.205.147.* 15.07.09, 08:44
        Masz 100% rację. Kiedy widzę, np., ślicznego labradorka, który łasi
        się do wszystkiego, co się rusza i przyjaznego wszelkiej ludzkiej
        swołoczy, to zastanawiam się dokąd zaszliśmy na tej drabinie
        ewolucji... Polacy w tej nienawiści do zwierzat celują. Proponuję
        uruchomić produkcję kagańców dla ludzkich wściekłych ujadaczy. W
        Polsce taki biznes ma szansę na powodzenie. Pozdrawiam.
    • Gość: Marzena z Ligoty Problem z właścicieami psów IP: *.centertel.pl 17.05.09, 11:53
      Miałam taką nie przyjemną historię.
      Spacerowałąm z moją 6letnią córką po Zadolu.Wtem z jednej parkowej
      uliczki "wypadł " na nas pies rasy doberman.Oczywiście bez kagańca i
      smyczy.Prawie przewrócił moją córkę.Gdy chciałam go odgonić zaczął
      głośno warczeć.Córka mis ie popłakała a ja nie wiedizałam co
      zrobić.Właściciel psa z piwem w ręku przyszedł dopiero po paru
      minutach zapewniając ,że to młody i nie groźny pies.Na moja prośbę
      (przy płaczącym dziecku) ,by założyl psu kaganiec zwyzywał mnie od
      szmat.Gdyby nie nie przechodzący obok studenci pewnie by jeszcze
      mnie pobił...
      Musi się znaleźć jakiś sposób na tych głupich ludzi...
      • Gość: zuza Re: Problem z właścicieami psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 13:29
        Zgadzam się.Niedopuszczalnym jest,by w miejscach publicznych
        pies był nie na smyczy i bez kagańca. Odpowiedzialny
        właściciel psa nigdy nie dopuści do takiej sytuacji !!
        Nie każdy sobie życzy żeby go obcy pies obwąchiwał ,a sytuacja
        przedstawiona przez Ciebie jest wręcz bulwersująca!!
        Tu nie chodzi o psy ,tu chodzi o ludzkie postepowanie.

        mam gości ,dopiszę później
          • Gość: zuza Re: Problem z właścicieami psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 20:42
            Ludzi bojacych się psów należy leczyc.Bezwzględnie.
            To bardzo przykry rodzaj fobii,myślę,że uleczalny.
            Ludzie!! przecież istnieje nawet coś takiego jak np.dogoterapia!!
            Jest naukowo udowodnione,że przebywanie ze zwierzeciem-psem,
            kotem,koniem,in.-wpływa pozytywnie na człowieka !
            Ja ściskam wszystkie napotkane sierściuchy,bo je kocham.
            I jakoś żaden nigdy mnie nie ugryzł! Bo rozumiem ich zachowanie i
            reakcje a one to wiedzą.
              • Gość: Marzena z Ligoty do Qatro IP: *.centertel.pl 17.05.09, 21:31
                A ty się już leczyłeś?

                Mam kumpla,który ma kilka psów na firmie(do pilnoiwania jej).Takie
                malutkie po 40kg. 1szt.Wskoczysz do kojca?Nie bo jesteś za
                cienki.Sam to pewnie śpisz przy zapalonym świetle...
                Po co obrażasz innych?NAjpierw zastanów się nad samym sobą.

                do ZUZY

                Jak wśród ludiz tak wśród psów sa lepsze i gorsze ale to zawsze będą
                zwierzęta ,które kierują się instynktem.
                Dziecko nie musi psa zaczepiać ,by je ugryzł.Młode psy chętnie
                biegają w zabawie za małymi dizećmi idącymi ze szkoły bo widzą ,z
                eone machają rękami,bawią się.Tylko ,że nie które młode pieski ważą
                dobrze ponad 20kg. i krzywdę zrobia dziecku nawet bez gryzienia...
                pozdrawiam
                • Gość: zuza Re: do Qatro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 21:57
                  Zgadzam się z Tobą Marzeno.Całkowicie.
                  Mam niewielkiego psa ,buldoga ,który kocha ludzi.
                  Ze wszystkimi chciałby się witac ,ale zawsze poza swoim ogrodem jest
                  na smyczy /bez kagańca ,bo w przypadku buldożka jest to
                  zbędne ,proszę mi wierzyc ;) /i nie pozwalam na to.Nie dopuszczam
                  żeby ktoś będący
                  blisko mojego psiaka czuł jakiś dyskomfort/buldogi strasznie
                  charczą,co niektórzy odczytują jako oznakę agresji :) /.
                  Zdroworozsadkowe podejście do tematu ,ot co.Nie wszyscy lubią
                  zwierzęta ,ale słowa agresji kierowane pod ich adresem zawsze mnie
                  denerwują,bo jeśli jest coś nie tak w ich zachowaniu ,to niestety w
                  wiekszości przypadków wina ludzi.
                    • Gość: Qatro Re: do Qatro IP: *.cable.smsnet.pl 18.05.09, 00:09
                      oh ah całuski marzenko ;) nio nasza-klasa.pl ;*

                      nie boje sie psow, lubie psy ale mialem przypadek gdzie pies mnie
                      zaatakowal ni z tad ni z owad pod moim blokiem, a ja sobie spokojnie
                      zamyslony z matury wracalem... to sa zwierzeta i za 1000 razem moze
                      im cos odbic

                      PS nie tegorocznej, kilka lat temu
    • Gość: Ziutmen Re: Psy mają być na smyczy i w kagańcu-Właściciel IP: 94.254.252.* 17.05.09, 22:25
      Obrażanie ludzi nasila wrogość wobec <psiarzy> i szkodzi ....psiej sprawie.
      Kim jest osoba, która publicznie bliźnich etykietuje inwektywami w stylu:
      inaczej inteligentny, idiota,pajac, śmieć ulicy, paskudny ludź ... tylko
      dlatego, że nawet będąc miłośnikiem zwierząt ma bardziej realistyczny pogląd
      na kwestie psów, niż <zakochana> w buldogu dama ? Powiem krótko: współczuję
      życiu tych psów z takimi paniami !!!
    • martabmw Re: Psy mają być na smyczy i w kagańcu-Właściciel 18.05.09, 19:02
      Ja mam w komórce numer do straży miejskiej, zawsze jak na placu zabaw (wbrew
      znakom) lata piesek, to dzwonię, czasami robię zdjęcie komórką, żeby się
      delikwent nie wyłgał, taki dowodzik rzeczowy. Straż, to chyba już mój numer
      kojarzy, bo tylko się pytają, gdzie jest piesek? Normalnie by mogli mi jakąś
      prowizję odpalić od tych mandatów co im naraiłam. Żeby było jasne o jamnika czy
      pudla nie dzwonię, chyba, że sika do piaskownicy, o przepraszam kuwety osiedlowej.

      Pół roku temu kupiłam sobie węża, miłe stworzonko nie jest jadowite, ale wygląda
      jak dusiciel i fantastycznie mieści się w torebce. Jak tylko słyszę tekst -
      proszę się nie bać, on nie gryzie, podchodzę do pana psiarza (lepszy efekt robi
      na paniach psiarach, bo kobiety boją się bardziej takich stworzeń), wymachuję
      moją Mambą przed twarzą, kładę na szyi, po czym informuję - spokojnie, proszę
      się nie bać, posyczy, posyczy i odpełznie, w razie czego mam antidotum w strzykawce.

      PS. Mój znajomy jest chirurgiem dziecięcym, nie ma tygodnia, żeby jakiegoś
      dzieciaka nie latał. Acha, tych co nie lubią gadów, też trzeba leczyć
      przymusowo, bo to straszne jest, przecież węże to takie miłe stworzonka.
        • Gość: harc mistrz =----> Nie dajmy się zwariować psiarzom i... antypsiarzom IP: *.c194.msk.pl 18.05.09, 21:15
          Zawsze będą jakieś problemy i kontrowersje z psami oraz ich właścicielami.
          Musi być zachowany umiar, spokój i rozsądek.

          To prawda, że właściciele i miłośnicy psów mają nieraz przesadnie tolerancyjne
          podejście do swoich czworonożnych pupili i nie pozwalają na zwrócenie przez
          kogokolwiek jakiejkolwiek uwagi.
          Tak samo w drugą stronę objawiają się zagorzali wrogowie psów, proponujący lub
          narzucający idiotyczne lub radykalno-ekstremalne "rozwiązania" tego psiego problemu.

          Jak się ma psa, to trzeba po nim sprzątać i pilnować, żeby swoim zachowaniem nie
          przeszkadzał innym osobom.
          Natomiast nie można wszystkim (generalnie) właścicielom czworonogów narzucać
          (zawsze i wszędzie) takich rygorów, jak prowadzenia psa w kagańcu oraz na smyczy.(!)

          Zgadzam się z poruszoną kwestią niebezpiecznych dla ludzi ras psów bojowych lub
          agresywnych, będących w posiadaniu najczęściej młodych "szpanerów", którzy mają
          charakterologicznie podobne do swoich piesków z samy sobą... problemy.
          Jednak u większości psów i ich panów takie niebezpieczeństwo nie występuje. To
          są wyjątkowe, rzadkie i dłuuugo wspominane sytuacje.

          Ja też mam małego pieska, po którym od lat sprzątam, jest ułożony, nie jest
          agresywny, nikogo nigdy nie ugryzł, uwielbia małe dzieci.
          I nie widzę absolutnej potrzeby, ażeby prowadzać go w kagańcu i wszędzie na
          smyczy. Tylko tam gdzie to jest konieczne.

          Najlepiej jest nie demonizować samego "psiego" zjawiska.
          Ludzie i psy zawsze będą razem. Trzeba kulturalnie i wzajemnie tolerancyjnie do
          tego podchodzić.
          Najgorzej jak się wymądrzają nadgorliwcy i obsesjoniści.
          W tym wątku z Dąbrowy Górniczej o przestępczym idiocie, co podkładał na osiedlu
          psom kości nafaszerowane igłami jest już... 520 wpisów!
          Wiele, niestety, niestety... aprobujących taką "metodę". :-(((((
          To daje dużo do myślenia, co do PSYchologicznych aspektów sprawy.
          (HKP -
          humanizm - kultura - psy)
          ...
          CZUWAJ, ROZSĄDKU!!!
          • Gość: Ważniejszy od psa Do harcmistrz=> IP: *.centertel.pl 18.05.09, 22:05


            "Zgadzam się z poruszoną kwestią niebezpiecznych dla ludzi ras psów
            bojowych lub
            agresywnych, będących w posiadaniu najczęściej młodych "szpanerów",
            którzy mają
            charakterologicznie podobne do swoich piesków z samy sobą...
            problemy.
            Jednak u większości psów i ich panów takie niebezpieczeństwo nie
            występuje. To
            są wyjątkowe, rzadkie i dłuuugo wspominane sytuacje.

            Ja też mam małego pieska, po którym od lat sprzątam, jest ułożony,
            nie jest
            agresywny, nikogo nigdy nie ugryzł, uwielbia małe dzieci.
            I nie widzę absolutnej potrzeby, ażeby prowadzać go w kagańcu i
            wszędzie na
            smyczy. Tylko tam gdzie to jest konieczne"

            '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''

            Podaj wszystkim adres Twojego dilera...
        • Gość: zuza Re: ............................ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 23:58
          martabmw/:)/,jak twój biedny wąż znosi to wymachiwanie?!
          zgłupiałaś całkowicie??Możesz byc pewna ,że dla straży miejskiej
          jesteś conajmniej nadgorliwym dziwolągiem,ale cóż mają biedni począc?
          reagowac nawet na bzdurne zgłoszenia muszą..,taka praca..
          Jakaś "ja " kupiła gaz ,wirtualnie dziś pewnie ,ale może
          jak jej z kieszonkowego zostanie to go kupi.Proponuję używac
          jako dezodorantu.
          Mniej wazny o.ś z.u.,qatro,tłumacz i sorry ,zapomniałabym.. ziutek!
          sa niewarci nawet psiego brązowego ;)
          ....................................
          Friend,nieźle się uśmiałam ,dzięki :)

          • surfen Do Zuzy 28.06.09, 23:33
            Gość portalu: zuza napisał(a):
            > martabmw/:)/,jak twój biedny wąż znosi to wymachiwanie?!
            > zgłupiałaś całkowicie??Możesz byc pewna ,że dla straży miejskiej
            > jesteś conajmniej nadgorliwym dziwolągiem,ale cóż mają biedni począc?

            Próbujesz być zabawna i może niektórych to cieszy. Jeśli jednak dla Ciebie
            informowanie, że ktoś łamie prawo, to nadgorliwość i bycie dziwolągiem, to nie
            chciałbym być Twoim sąsiadem. Kto wie, co uznałabyś za potrzebę wezwania straży
            miejskiej, policji, czy innych służb skoro, jak się wydaje po Twojej wypowiedzi,
            pojęcie wspólnego dobra kończy się dla Ciebie chyba na końcu własnego nosa. To
            jednak jedna tylko sprawa, druga to odpowiedź na pytanie, czy (jeśli posiadasz
            psa), sprzątasz po swoim psie jego kupy, jeśli zostawi je na chodniku albo
            wspólnym trawniku? I czy własnego psa prowadzisz na smyczy i w kagańcu? To
            pytania w temacie tego wątku, który zaczął dotyczyć opieki nad psami w ogóle i
            relacji pies-inne stworzenia :-)
        • martabmw Re: Psy mają być na smyczy i w kagańcu-Właściciel 19.05.09, 13:34
          bartoszcze napisał:

          > Ale rozumiem, że masz ją przykładnie na smyczy i w kagańcu?
          >
          No co Ty, moja Mamba na smyczy, przecież ona tego nie zniesie, delikatne jest
          stworzonko. Zresztą kagańca w tak małym rozmiarze, choćbym chciała, to nigdzie
          nie kupię, a smycz się zsuwa Mambie na ogon, więc zrezygnowaliśmy ze
          sznurowadeł, bo tylko drażniły biedactwo w pupcię i syczała głośniej.

          PS. Dzisiaj byłam świadkiem jak jakiś debil przyszedł z psem do przychodni;) bo
          lało i pies nie mógł zmoknąć więc przywiązał zwierzę do zjazdu dla
          niepełnosprawnych. Właściciela nie znaleziono oczywiście.
          • bartoszcze Re: Psy mają być na smyczy i w kagańcu-Właściciel 19.05.09, 19:52
            martabmw napisała:

            > bartoszcze napisał:
            >
            > > Ale rozumiem, że masz ją przykładnie na smyczy i w kagańcu?
            > >
            > No co Ty, moja Mamba na smyczy, przecież ona tego nie zniesie,

            No to czego się czepiasz?:))

            A wśród posiadaczy psów debili nie brakuje (cóż, taki sam rozkład statystyczny
            jak w społeczeństwie). Podobnie jak wśród autorów wątków na forum.
            PS. Na wypadek gdyby kogoś interesowało: psa prowadzę na smyczy, kaganiec mu
            zakładam wyłącznie u weterynarza:)
      • Gość: paulaaa Re: Psy mają być na smyczy i w kagańcu-Właściciel IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.06.09, 18:49
        Marta. Zgadzam sie z toba w 100 procentach.Miała kiedys sytuacje,ze pies biegał
        bez smyczy si skoczył na mojego wowczas 2 letniego synka. Rozumiem. Moje dziecko
        biegło , pies moze myslal,ze chce sie z nim bawic.
        Ale nie o to chodzi. Ludzie...jakbyscie sie czuli gdyby cos kudłatego waszej
        wielkosci skoczyło na was ( dzieci sa małe, czesto psow nie ogarniaja wzrokiem)
        , bez wzgledu na to czy bylby fajny czy nie, ( np. taki lew na Was i chcial sie
        bawic - bo to jest taka skala porownawcza wielkosci). Moze taka sytuacja
        skonczyc sie roznie, dzicko moze zaczac sie jakas, moze miec fobie w stosunku do
        psów.
        My jestesmy dorosli, dzieci sa małe. Dla nich pis jest duzy, kudłaty.
        Chronmy nasze dzieci. Niech bawia sie z psami jak do tego dorosnał.
        Pozdrawiam:)
      • surfen A p e l do miłośników psów... 28.06.09, 23:21
        Świetne, martabwm! Jak widać, żadna z osób wyżej się pięklących jeszcze nie
        odpisała...

        Trzeba troszczyć się o swojego psa. To bardzo mądre i wierne stworzenia i
        naprawdę przykro słuchać agresywnych komentarzy pod adresem psów. Przykre
        jednak jest też to, że są wątpliwi "miłośnicy" psów, którzy sprawiają, że ich
        wychowankowie są agresywni.

        Z drugiej strony trzeba też brać pod uwagę dzieci, które nie zawsze wiedzą, jak
        postępować z psem i dla własnego komfortu lepiej prowadzić psa na smyczy i w
        kagańcu. Są przecież teraz na rynku bardzo dobre "sprzęty" dla psów.

        I wreszcie po trzecie - psie kupy. Drodzy właściciele, nie piszcie o butelkach,
        śmieciach, opakowaniach - o to by nie śmiecić też trzeba apelować i to jest
        jasne, że śmiecenie to przejaw chamstwa. Nie próbujcie odwrócić uwagi od
        śmierdzącego problemu i sprzątajcie po swoich pupilach jeśli naprawdę je
        kochacie.


        Odpowiadasz na:
        martabmw napisała:

        > Ja mam w komórce numer do straży miejskiej, zawsze jak na placu zabaw (wbrew
        > znakom) lata piesek, to dzwonię, czasami robię zdjęcie komórką, żeby się
        > delikwent nie wyłgał, taki dowodzik rzeczowy. Straż, to chyba już mój numer
        > kojarzy, bo tylko się pytają, gdzie jest piesek? Normalnie by mogli mi jakąś
        > prowizję odpalić od tych mandatów co im naraiłam. Żeby było jasne o jamnika czy
        > pudla nie dzwonię, chyba, że sika do piaskownicy, o przepraszam kuwety osiedlow
        > ej.
        >
        > Pół roku temu kupiłam sobie węża, miłe stworzonko nie jest jadowite, ale wygląd
        > a
        > jak dusiciel i fantastycznie mieści się w torebce. Jak tylko słyszę tekst -
        > proszę się nie bać, on nie gryzie, podchodzę do pana psiarza (lepszy efekt robi
        > na paniach psiarach, bo kobiety boją się bardziej takich stworzeń), wymachuję
        > moją Mambą przed twarzą, kładę na szyi, po czym informuję - spokojnie, proszę
        > się nie bać, posyczy, posyczy i odpełznie, w razie czego mam antidotum w strzyk
        > awce.
        >
        > PS. Mój znajomy jest chirurgiem dziecięcym, nie ma tygodnia, żeby jakiegoś
        > dzieciaka nie latał. Acha, tych co nie lubią gadów, też trzeba leczyć
        > przymusowo, bo to straszne jest, przecież węże to takie miłe stworzonka.
    • Gość: ZuziDupek Re: Psy mają być na smyczy i w kagańcu-Właściciel IP: 94.254.137.* 19.05.09, 08:51
      Staro Erika Szputkowo z Hajdowizny twierdzi, nie tylko po przeczytaniu
      wpisów tym forum , że paniusia raz < trafiona> ....buldogiem albo innym
      dogiem nie tylko nim pachnie, myśli ale zachowuje się jak ....suka zazdrosna,
      a co ładniejsze psy traktuje jak ...szwagrów, co dobitnie widać nie tylko na
      forum ale i na specerniakach, a w windach całkiem wyraźnie, zwłaszcza, gdy
      jadą akurat .... <normalne>kobiety. Zwykły bliźni wg tych <suk> to co
      najwyżej....dupek. No i ...fajniście jest!
    • Gość: głupie przepisy Re: Psy mają być na smyczy i w kagańcu-Właściciel IP: *.chello.pl 19.05.09, 21:51
      Gość portalu: Ważniejszy od psa napisał(a):

      > DO włascicieli psów!
      >
      >
      > Psy zawsze powinny być zawsze prowadzone na smyczy i w
      > kagańcu.Oojętne czy to szczeniaki czy stare psy.Małe czy duże.
      >
      > Powinno być prawo ,że psy bez kagańca sa odwożone do hotelu psiego
      i
      > tyle.


      Przykład: pies bez kagańca idzie luzem przy nodze pana albo biega
      gdzieś w zasięgu wzroku. Jeśli zainteresuje się innym psem lub
      człowiekiem, zostaje odwołany przez swojego przewodnika i posłusznie
      wraca na swoją drogę, gdzie nikomu nie wadzi.

      Inny pies ma przypiętą dziesięcio- czy dwudziestometrową linkę,
      rzuca się do bogu ducha winnych przechodniów z wyszczerzonymi
      zębami, bo on akurat broni patyka. Owszem, ma na pysku jakiś tam
      kawałek materiału, ale założony tak luźno, że bez problemu może
      kogoś ugryźć.

      I kto źle robi? Oczywiście, przewodnik pierwszego psa. To on puścił
      swojego pupila bez smyczy i kagańca (choć według lokalnych przepisów
      pies biegający luzem praktycznie w każdym mieście powinien mieć
      kaganiec). To nic, że jego zwierzak jest dobrze wychowany, nikogo
      nie zaczepia, a zaczepki kierowane w jego stronę ignoruje. Nie ma
      kagańca i kropka.

      Za to „właściciel” agresora, nad którym w dodatku nie umie
      zapanować, który skacze na ludzi, warczy i szczeka, a być może nawet
      kogoś ugryzie, postępuje jak najbardziej w porządku. Przecież jego
      pupilek jest na smyczy (dwudziestometrowej i bez żadnej kontroli,
      ale na smyczy) i w kagańcu (o dwa numery za dużym, nie
      zabezpieczającym zębatej paszczy, ale w kagańcu).


      P.S

      Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta
      • tymiankowa.pani Re: chyba 27.09.09, 23:33
        fa ide sobie ostatnio obok katedry ( panewnicka ) i jak feniks z popiolow wyskakuje
        na mnie jakis amstaf czy cos takiego - to jest jakas masakra. przestraszylam sie
        nie na zarty - dobrze ze mi nic nie zrobil. ludzie nauczcie sie w koncu trzymac
        te cholerne psy na smyczy - zwlasza kiedy to nie sa ratlerki... xz
    • Gość: Ziutmann Re: Psy nie zawsze muszą być na smyczy...! IP: 188.33.72.* 19.05.09, 22:16
      Zuza od 16.05.09, 10:03 tworzyła w takim stylu, m.innymi:
      ...idiotów , pajacykó...należy ignorowac,bo niepotrzebnie się
      rozkręcają.Do MNIEJ WAŻNEGO OD ŚMIECIA NA ULICY dołączą
      kolejni agresywni idioci,a po co ?
      Itp.itd......
      ************************************
      Odpowiem < zuzi> krótko: ...to w jaki sposób postrzegamy świat i innych ludzi
      mówi bardzo dużo o nas samych. Więc to w jaki sposób piszesz o mnie mówi tak
      naprawdę więcej o tobie!!!
      I to o Ciebie istotko z ksywką <zuza> biega ,a nie o ....PSY!
      Zaczęłaś mentorsko, z etykietami i inwektywami, jak napalona idiotka,
      warcząco.... to otrzymałaś riposty w podobnym stylu.
      Ale to już jest Twój problem, diagnozy twojego lekarza,....
      Szkoda tego ....buldoga, być może marny jego psi los jest!
            • Gość: harc mistrz ###### "Nawet SS kochało zwierzątka" (Hanibal Lester też) IP: *.c194.msk.pl 23.05.09, 15:14
              Nie będę małemu psu - który jeszcze nikogo w swoim życiu nie ugryzł (i na pewno
              nigdy nie ugryzie), bo nie ma w sobie instynktów agresji wobec innych psów albo
              ludzi - NIE BĘDĘ ZUPEŁNIE NIEPOTRZEBNIE... zakładał na mordę... K A G A N I E C !!!
              - Nie! Nie! Nie! - Nein! Nein! Nein! - Niet'! Niet'! Niet'!
              (HKP)
              ...
              A POZA TYM, WSZYSCY WAŻNIEJSI OD PSA, MOŻECIE POCAŁOWAĆ MOJEGO PSA W... NOS!!!
              PS:
              Zafundował bym Wam wszystkim takie twarzowe kagańce, jakie w filmie "Milczenie
              owiec" nosił aktor Anthony Hoppkins
              • Gość: friend Re: "Nawet SS kochało zwierzątka" (Hanibal Lester IP: *.chello.pl 23.05.09, 15:42
                nasza i Wasza miłość do tego stworzenia Bożego pięknego i wiernego
                nie pozwoli nam przejść obojętnie obok problemu bo taki niewątpliwie
                istnieje.
                (nieczystości , pogryzienia, strach przed psem ,któremu niby dobrze
                z oczu patrzy , ale....
                bywa fałszywy jak jego pan)
                Osiedlowe rady (!) niech opracują 'psi porządek'
                pies , piesek, pieseczek to tylko pies
                i nie można mieć do niego pretensji , że żyje ,szczeka, gryzie....
                Tlłumaczyć , że mojszy jest lepszy od twojszy to my sobie możemy na
                forum, ale trzeba zejść na ob.raną ziemię karmicielkę wszelkiego
                żywago.
                  • Gość: friend Re: "Nawet SS kochało zwierzątka" (Hanibal Lester IP: *.chello.pl 23.05.09, 22:09
                    obrazek przed domem (blokiem) przed chwilą;

                    elegancki pan, piękny duży rudy pies, smycz łączy oboje
                    pies wali dużąąąą k. pod drzewkiem , drzewko not far from window
                    pan i pies odchodzą k. zostaje

                    założę sobie knebel, aby nie zrobić awantury o g.

                    p.s
                    kaganiec i smycz to jeden problem ,a sprzątanie to drugi
                    oczyszczanie generalne ,codzienne przez odpowiednie służby załatwi
                    problem pana i psa.

                    Wszystko ma swoją cenę
                    • Gość: harc mistrz =----D Re: "Nawet SS kochało zwierzątka" (Hanibal Lester IP: *.c194.msk.pl 23.05.09, 22:27
                      Mój przyjacielu Friend, zaskoczę Cię swym wyznaniem:
                      Od wielu lat sprzątam kupy po swoim psie, uchodząc przez te czynności -
                      polegające na zakopywaniu pod darń psich gówien - za miejscowego dziwaka.
                      Podśmiewują się ze mnie inni psiarze, ale ja ten ich śmiech i mniemanie, mam PO
                      PROSTU... w dupie. (sic!)

                      Kupiłem 10 mocnych małych szpadelków i porozdawałem społecznie.
                      Pochowali je gdzieś, albo powynosili na ogródki działkowe.
                      Pieniądz został wyrzucony w błoto!!!
                      A już załatwiałem w pobliskim hipermarkecie promocyjne sprzedaże dużych ilości
                      owych szpadelków za pół darmo dla potencjalnych naśladowców sprzątania. Nadaremno!
                      - Taka, k..., gmina...(!)
                      (HKP)
                      ...
                      ZAKOPYWAŁEM! ZAKOPUJĘ! I... BĘDĘ ZAKOPYWAŁ!!!
                        • Gość: Ważniejszy od psa Miałem to dac na koniec IP: *.centertel.pl 24.05.09, 16:20
                          Przypominam ,że sprawa opisana w poście nie dotyczy sympati do psów
                          czy odwrotnie ale zasad jakimi mają się kierować właściciele psów.

                          Ujadaczy i innych "pod wpływem" proszę o nie zabieranie
                          głosu.Ośmieszacie się i tyle...

                          Prawo stanowi jasno:

                          Ponadto osoba, która przy wyprowadzaniu na spacer zwierzęcia,nie
                          zachowuje środków ostrożności tzn. wyprowadza go bez smyczy, kagańca
                          itp. odpowiada za wykroczenie z art. 77 kodeksu wykroczeń: Art. 77.
                          Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy
                          trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo
                          karze nagany.
                          • tadeusz542 trzymanie to trzymanie 24.05.09, 18:35
                            pisze jak byk "środków ostrożności przy trzymaniu" ponieważ nawet
                            prezydent z premierem interpretować potrafią poszczególne zwroty z
                            konstytucji to bądź uprzejmy wskazać wykładnię która powie co to są
                            te środki i kiedy należy je stosować oraz wobec kogo a nadto czym
                            różnią się zwykłe od nakazanych.
                            W kodeksie wykroczeń nie ma komentarza
                            • Gość: friend Re: jesteśmy ważni wszyscy IP: *.chello.pl 24.05.09, 19:37
                              Droga Zuzo pozostając z sympatią dla Ciebie bardzo proszę o
                              poważanie dla naszego adwersarza-gospodarza, który teraz bardzo
                              poprawnie i przykładnie cytuje paragrafy na tę okoliczność.
                              Nasza miłość do naszych ukochanych piesów , którym ufamy
                              (ja,Ty,Harc i Tad54200 ) nie może nam przysłaniać wagi problemu.
                              Mogę sypać najprawdziwszymi przykładami z własnego doświadczenia
                              na dowód ,że 'pan' nie panuje nad psem ...., że nie sprzątnie bo sam
                              brudzi rzucając papier , butelkę ,papieros... i .... sama wiesz co
                              jeszcze 'pan/pani może panu majstrowi' czytaj wyżej.
                              Problem jest i ile mozna trzeba się z nim zmierzyć póki czas i nie
                              wybuchła jeszcze psia grypa (straszne)

                              p.s
                              mogę Ci na dobranoc opowiadać psie horrory, ale Ciebie to nie
                              wystraszy a inni boją się już wejść do windy , w której jest pies.
                              pozdrawiam
                              • Gość: zuza Re: jesteśmy ważni wszyscy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 20:36
                                Nasz gospodarz zapomniał jednak przytoczyc paragrafy
                                dotyczące ludzi krzywdzących zwierzęta /nie tylko psy/.
                                Proponował natomiast używanie gazu pieprzowego i
                                paralizatora oraz usypianie psów !!
                                Proszę w takim razie nie wymagac ode mnie szacunku do kogoś
                                takiego.Raczej budzi we mnie litośc i wstręt !
                                A ! I te biedne amstaffy ! Moj sasiad ma dwie amstaffki ,i są to
                                naprawdę cudowne psice :) ,BO wychował je MĄDRZE człowiek !
                                /nie wiem czy ma w szafie bluzę z kapturem ;) /.
                                Jak to dobrze ,że moje zwierzaki nie muszą się widziec z
                                mniejważnymi- mają swoje cudne miejsce na ziemi :))
                                    • tadeusz542 obawę przed Amstaffem rozumiem 24.05.09, 21:28
                                      Podobnie jak inne psy bojowe jest to pies masywnej budowy o
                                      szczękach jak ze stali więc skoczywszy tylko w zabawie bez złych
                                      zamiarów może zrobić komuś krzywdę dlatego z tymi psami bym uważał.
                                      Na te psy wprowadziłbym rygorystyczny obowiązek uzyskiwania zgody na
                                      rozmnażanie i posiadanie oraz procedurę wobec właściciela identyczną
                                      jak w przypadku broni bo powiedziawszy szczerze taki pies nie jest
                                      potrzebny szaremu obywatelowi a już tylko dla zaspokojenia potrzeby
                                      bycia modnym w szczególności.
                                      Piszę to bom na sobie wypróbował ale nie mam do psa pretensji bo
                                      chciał przywitać i lekko klapnął paszczęką, szczęściem była zima a
                                      kurtka skórzana więc tylko kilka zębów zostawiło mi siniaki na
                                      przegubie ale słabszy psychicznie wykorkowałby z wrażenia albo wpadł
                                      w panikę i doszłoby do tragedii.
                                      Dalej się witamy serdecznie tyle ,że teraz inaczej się ustawiam.
                                      Jednak czym innym jest zabezpieczanie psa bojowego a czym innym
                                      pętanie każdego włącznie z kundlami tak ,że praktycznie pozbawia
                                      się je możliwości ruchu.
                                      Ważniejszy od psa jest zwykłym cykorem skoro boi się każdego kundla.
                                      pies ma psychike człowieka-chuligana atakuje tylko tych co śmierdzą
                                      strachem
                                      • Gość: zuza Re: obawę przed Amstaffem rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 22:13
                                        Żaden ze znanych mi amstaffów nie zasługuje na miano psa
                                        bojowego .Być może dlatego ,że wychowali je mądrzy ludzie:)
                                        I mądrze wyprowadzają je na spacer/smycz,kaganiec../.
                                        Co do Twoich siniaków na przegubie...-ja w bikini,plaża,duży
                                        piękny pies rasy rosyjski cośtamniepamiętam ,siniak na pupie,bo
                                        mnie cielak niechcący przewrócił a potem przeprosił i fuj!wielkim
                                        jęzorem liznął mi twarz:)Zaprzyjaźniłam się z tym psem na 2 tyg. :)
                                        Mniejważny pozwałby właściciela pewnie do sądu,ewentualnie
                                        użyłby gazu lub paralizatora i śmiertelnie obrażony na świat
                                        zepsułby sobie i in. wakacje :)
                                        Też uważam ,że takie psy powinny być pod całkowitą kontrolą
                                        odpowiedzialnego człowieka.Żeby nikomu nie zrobiły krzywdy.
                                        Lub nie wystraszyły ,zuzanek jest mało;)


                                      • Gość: Ważniejszy od psa O czym TY kolego piszesz? IP: *.centertel.pl 25.05.09, 12:52
                                        Jakim cykorem?

                                        Widzę ,że jak każdy sfrustrowany forumowicz każdą uwagę przujmujesz
                                        do siebie.
                                        Jak ktoś napisze o tym, że w jakimś mieście X dochodzi do wypadków
                                        bo jezdnia nie jest odzielona barierka od chodnika to napiszesz ,że
                                        autor wątku boi się aut???????????????

                                        Kolego tak się akurat składa ,że piesków się nie boję(w przeszłości
                                        szkoliłem boksery i owczarki niemieckie).
                                        Nie nazywaj mnie cykorem skoro mnie nie znasz...

                                        Wątek ma na celu uświadomienie ludziom ,że mają prawo chodzić po
                                        parkach , osiedlach i t.p. bez strachu ,że ich pies w dupę ugryzie.

                                        Duzó osób tu się wypowiada jacy to ludzie są a jakie sa psy.Czy to
                                        porównanie jest logiczne?
                                        Pies jest zależny od człowieka.Od człowieka też zalezy to jak
                                        zostanie wytresowany i jaki będzie w stosunku do innych ludzi i
                                        zwierząt.
                                        Nie można mieć jednak 100procentowej pewności ,że pies nie ugryzie.

                                        W myśl pryzsłowia "Tylko głupi się nie boi" dobrze by było ,żebyś to
                                        ty był cykorem kolego.
                                        Nie chodzi mi o to byś się cały czas bał lecz o to byś miał
                                        ograniczone zaufanie do psów.

                                        do ZUZA:

                                        W Chorzowie w ZOO są ładne tygrysy ze ślicznymi mordkami.Ale się
                                        męczą w tych klatkach...;-)



                                    • Gość: friend Re: jesteśmy ważni wszyscy IP: *.chello.pl 24.05.09, 21:44
                                      Gość portalu: zuza napisał(a):

                                      >wyżywanie się na zwierzęciu
                                      > uważam za podłość !


                                      założenie kagańca mojej psinie nie będzie znęcaniem się
                                      moim nad Nią (pewnie się obrazi i przywyknie) ,
                                      jeżeli taki jest wymóg i zaczną chodzić tak wszystkie psy to i Ona
                                      będzie.
                                      Nie raz Jej trzeba było ogon pod siebie i zwiewać co siły w nożkach
                                      jak wyszczerzył się na nią na dlugiej linie źle wychowany
                                      piesio.
                                      Moje uwagi do pana psiego -obchodziły pana tyle co mój
                                      spieprzający przed jego psem pies.
                                      Nie raz nie dwa trzebaby ........sama to pewnie wiesz - co trzebaby.

                                      Jest niebezpiecznie na ulicy w windzie, w sklepie(!!!)

                                      p.s
                                      Czy smoobrona jest wyżywaniem się?

                                      chcesz zobaczyć /wyżywanie się/ to napisz 'walki psów' na YOUtube i
                                      daj SZUKAJ
                                      nie mam sumienia linkować tego ale to jest 'wyżywanie się.
                                      Jeżeli ugryzie Twoje dziecko obcy pies to ......pogadamy