Są mebelki i świetlice, a sześciolatków brak

IP: 95.160.244.* 23.05.09, 07:10
Od kiedy to "pozytywnym wzorcem" jest wysyłanie MAŁEGO DZIECKA do DZICZY zwanej szkolą. Mój syn kończy 1-szą klasę - w szkole dodatkowe świetlice otworzyli dopiero pod koniec października !!!! Ponad 150 dzieci gnieździło się w świetlicy wielkosci klasy i stołówce niewiele większej, przez 2 miesiące !!!
Szkoła to nie tylko lekcje - a co ma robić 5-6 latek między 12-16-tą zanim przyjdą po niego rodzice?
To taki sam "pozytywny wzorzec" jak pierszeństwo naboru do przedszkola dla dzieci których mama NIE PRACUJE!!!!!
Rodzice - unikajcie eksperymentów jak tylko możecie - wasze dzieci traktuje się jak darmowe króliki dośwadczalne (na króliki trzeba mieć specjalną zgodę) dla giertychopodobnych!!!
    • Gość: nauczycielka Są mebelki i świetlice, a sześciolatków brak IP: *.chello.pl 23.05.09, 12:00
      Mebelki to nie wszystko. Trzeba zapewnić jeszcze przyjazną OPIEKĘ a
      nie tylko "możliwość pobytu" w szkole i to tylko wtedy, gdy jest....
      otwarta. To właśnie ten paradoks - moje pierwsze zaskoczenie, gdy
      dziecko znalazło się w szkole: jak zapewnić 7-latce opiekę do 16,
      gdy szkoła jest nieczynna z powodu ..."rozpoczęcia" roku
      szkolnego???? Po kilkudziesięciu minutach inauguracji (czyli
      przepychanek na holu udającym miejsce uroczystości) udaliśmy się
      WSZYSCY zgodnie do domu pożywić się zawartością tyty. I tak było co
      roku 1 września- poza tytą oczywiście ;). I nie tylko!!!! Każdy
      dzień wolny dla szkoły oznaczał konieczność uskuteczniania akcji
      zapewniania dziecku opieki. Z żalem wspominaliśmy WSZYSCY -
      ZWŁASZCZA CÓRKA - czasy przedszkola, gdy pracujący rodzice nawet w
      wigilię do południa mieli dziecko bezpieczne pod fachową opieką.
      Podane do stoliczka śniadanie i obiad dostosowane do potrzeb
      dietetycznych dziecka, stabilna kameralna grupa rówieśników,
      sympatyczny plac zabaw, chwila ciszy po obiedzie, indywidualna
      opieka logopedyczna, psychologiczna, świetne uroczystości i zabawy,
      bezpieczna szatnia, czyściutkie toalety itp. I co więcej, nie dajmy
      się nabrać na gorszą jakość usług edukacyjnych świadczonych w
      przedszkolu. Nigdy potem - po opuszczeniu przedszkola i pójściu
      do "szkoły" - moje obecnie 14-letnie dziecko, nie miało poczucia, że
      uczenie się to jest czynność pożyteczna i przyjemna. Córka bez bólu
      nauczyła się czytać i pisać właśnie w przedszkolu, czym byliśmy
      przyjemnie zaskoczeni, bo nie należymy do przesadnie ambitnych
      rodziców. A przedszkole zwyczajne - osiedlowe, bez cudów i
      dodatkowej kasy. PRZEDSZKOLAKI DO PRZEDSZKOLA! Uczniowie do
      bibliotek i internetu, do szkoły - NIEKONIECZNIE...
      • jazmig Gliwickie urzędniczki są niekompetentne 24.05.09, 12:40
        skoro nie widzą różnicy między przedszkolem, a szkołą. Nie chodzi o
        mebelki, ale o odpowiednie sanitariaty, fizyczne oddzielenia od
        starszych dzieci itd.

        Czy któraś z tych paniuś była kiedyklwiek w szkole podczas przerwy?
        Ten hałaś zagłuszy 6-latka. Na korytarzu stratują go starsi, w
        ubikacji mniejszy maluch będzie miał problem ze skorzystaniem z
        toalety, a później umywalki.

        Niech te paniusie pojadą do krajów, które prowadzą klasy dla 6-
        latków i zobaczą, jak to jest tam urządzone i niech przestaną
        bajdurzyć.
    • Gość: Amia Są mebelki i świetlice, a sześciolatków brak IP: *.batnet.pl 23.05.09, 15:57
      Gliwice jako wzór?!!! O rany!!! Chyba jako wzór oszczędzania na
      oświacie. Zapytajcie lepiej, ile klas kazali połączyć.
    • Gość: SP Są mebelki i świetlice, a sześciolatków brak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.09, 19:26
      rodzice widać są rozsądniejsi od naszych popieprzonych polityków.
      Poziom nauki dramatycznie się obniżył w ostatnich kilku latach,
      banda psycholi chce zagonić sześciolatki do sokół. Jeśli rodzice
      pozostawią 6-o letnie dziecko bez opieki, a dziecko wyjdzie na ulicę
      i wpadnie pod samochód to zostaną osądzeni za zaniedbanie obowiązków
      rodzicielskich. Kto będzie odpowiadał gdy takie dziecko wyjdzie ze
      szkoły i zginie? Może ustalmy z góry odpowiedzialność polityków
      wprowadzających tą kretyńską reformę.
    • Gość: anna Są mebelki i świetlice, a sześciolatków brak IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.05.09, 10:42
      W tym artykule znowu kręcą.
      W tym roku sześciolatki mają wybór. Albo pójdą do przedszkola albo pójdą do
      szkoły. Jeśli do przedszkola to wybór się kończy, ale tym samym zabierają
      miejsce dzieciom młodszym - do 5 lat.
      Jeśli pójdą do szkoły to mają tu wybór. Albo dziecko pójdzie do klasy "0" albo
      pójdzie do klasy "1". W tym roku przez rzetelność dziennikarzy, jak i czytanie
      co 2 wiersz przez rodziców mamy taką sytuację jaką mamy. W szkole nie będzie
      klas "0" tylko "1" z siedmiolatkami a w przedszkolach brakuje miejsca dla dzieci
      w wieku lat 4 i 5.
      • jazmig 6-latki nie zabierają miejsc w przedszkolach 24.05.09, 12:43
        tam jest ich naturalne miejsce. Miejsza zabiera ministerka Hall,
        która zmusza WSZYSTKIE 5-latki do uczęszczania po przedszkoli.
Pełna wersja