Klapa na Mariackiej, bo z miastem coś nie tak

    • vadim33 Klapa na Mariackiej, bo z miastem coś nie tak 25.05.09, 13:36
      Zamiast stworzenia funkcjonalnego i reprezentacyjnego Rynku, tworzy
      się jakąś Mariacką, z dwóch stron odgrodzoną innymi ulicami z
      pędzącymi samochodami (Dworcowa i Francuska), więc niech urzędnicy
      sami się teraz na tej Mariackiej bawią.
    • Gość: zagórze Klapa na Mariackiej, bo z miastem coś nie tak IP: *.via.zamek.net.pl 25.05.09, 13:47
      Ta lokalizacja to jakaś fatalna pomyłka?! Trzeba było się ustawić na deptaku w
      WPKiW. Osobiście byłem w niedzielę w skansenie i chętnie bym odwiedził takie
      stoiska. Pogoda była super i pełno ludzi. Zmarnowane pieniądze na taką promocję.
      Chętnie bym się dowiedział kto im wskazał taką lokalizację?
      • ruban Tylko, że dla Uszoka WPKiW to Chorzów. 25.05.09, 14:13
        Nie ważne, że 60% gości WPKiW to mieszkańcy Katowic. Nie ważne, że
        dziennie bawi się i odpoczywa tam od kilku do kiludziesięciu
        tysięcy ludzi - dla Niego to Chorzów ...nie ważne... itd. itp.
        Dla ludzi pokroju tego pana i im podobnych (komunistycznych
        kacyków) ważne jest to, że to Oni decydują gdzie ludzie się maja
        bawic, żyć, sr...ć.
        Tylko Silesia może przerwać tę paranoję
    • Gość: Gliwiczanka Klapa na Mariackiej, bo z miastem coś nie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 14:00
      cóż, nie od dziś wiadomo, że to Gliwice są kulturalną stolicą Śląska i takie imprezy powinny się tam odbywać, w Katowicach życie toczy się wokół pracy, ludzie są na wszystko obojętni - wiem bo sama tam pracuję...
      Po drugie - akcja była super - ale niewiele osób o niej słyszało z winy władz Katowic niestety - którzy nie zrobili nic, żeby zrobić z tego wydarzenie lokalne.

      Na końcu dodam, że wytłumaczeń jest wiele, ale każde marne i dlatego oczywiście przepraszam zachodnio-pomorskie - ta klapa to po prostu jest wstyd dla nas - mieszkańców Śląska..
      • Gość: zradzionkowa Re: Klapa na Mariackiej, bo z miastem coś nie tak IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.05.09, 21:24
        JAK Gliwice są kulturalną stolica województwa to ja jestem cesarzowa
        chińska,Taki syf jaki jest w Gleiwitz to dawno nie widziałem
    • Gość: JL Klapa na Mariackiej, bo z miastem coś nie tak IP: *.comnet.3s.pl 25.05.09, 14:02
      Tam nie było nic ciekawego. Stoiska, ktoś coś sprzedaje. Dlaczego ktoś ma tam
      iść, zamiast opalać się, posiedzieć z rodziną, albo pojechać na wycieczkę
      rowerową. Z Katowic wielu ludzi wyjżdża na weekend i to akurat takich, którzy
      mogliby być zaiteresowani ofertą turystyczną, jeżeli kogoś nie stać na wyjazd
      w piekną niedzielę na ziloną trawkę, to jak go może być stać na wyjazd nad
      morze. Dlaczego ktoś oczekuje od ludzi by niekorzystnie rozporządzili swoim
      czasem. To były targi turystyczne a nie impreza niedzielna. Według mnie bez
      sensu. Ja tam trafiłem przypadkiem, byłem w pobliżu na obiedzie.
      Z miastem jest wszystko w porządku, gdyby ludzie przyszli gromadnie na
      Mariacką przy takiej pogodzie zamiast iść parku, to wtedy byłoby z nimi coś
      nie tak.
    • Gość: Alex Klapa na Mariackiej, bo z miastem coś nie tak IP: *.com.pl 25.05.09, 14:47
      A skąd mieszkańcy mieli się dowiedzieć o akcji promocyjnej?! Z plakatów, bilbordów, czyli tego z czego najłatwiej się dowiedzieć, nie mieli szans bo takowych nie było!
      Jeśli za promocję miał odpowiadać UM to przedstawiciele zachodniopomorskiego trafili najgorzej jak tylko się dało.
      A to, że mieszkańcy Katowic i okolic należą w większości do tych, którzy wolny czas spędzają przed TV, to żadna nowość. Widać to za każdym razem kiedy w mieście dzieje się coś ciekawego a uczestników jest jak na lekarstwo (no może w wyjątkiem imprez w stylu darmowy koncert zespołu Feel) ;)
      • Gość: swoboda_t Re: Klapa na Mariackiej, bo z miastem coś nie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 15:24
        Po pierwsze - gdy dzieje się coś naprawde fajnego (ale nie jakieś
        szajskie festyny), to uczestników nie brakuje. Nie dalej jak tydzień
        wcześniej podczas Nocy Muzeów zwiedzałem kopalnię w jednej z wielu
        kilkudziesiecioosobowych grup, projekcję filmu w MŚ oglądałem
        zaglądając z korytarza, bo w sali nie było miejsca, a koncertu
        Motion Trio wysłuchałem stojąc ściśnięty pod ścianą.

        Po drugie - jak ludzie spędzają czas widać w Parku Stachonia, Parku
        Kościuszki, Parku Chorzowskim (żeby wymienić tylko te największe
        blisko centrum Kato). Jakieś słabo promowane, pierdołowate jarmaki w
        bocznej uliczce, którą przymulony Uszok chce zrobić sercem miasta,
        nie są alternatywą wobec mniej lub bardziej aktywnego spędzania
        czasu na łonie natury.
    • Gość: swoboda_t Klapa to ten artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 15:12
      Ten artykuł to pic na wodę. No, może nie do końca, ale generalnie
      nie ma co przykładać zbyt dużej wagi do słowa pisanego :) Byłem w
      sobotę po 17ej i ludzi sporo, do niektórych stoisk kolejki. Inna
      sprawa, że niewiele tam było do robienia/oglądania - jakieś foldery,
      ulotki, coś tam na scenie się działo - ogólnie pierdoły. Napiłem się
      Górnośląskiego i pojechałem... na Sztauwajery. I to jest "problem z
      Katowicam", którego osoby z zewnatrz nie potrafią zrozumieć, a jak
      widać również wiele osób miejscowych hodujących małomiasteczkowy
      kompleks ryneczku. Po kiego grzyba kisić się w centrum, gdzie - nie
      da się ukryć - występuje nadal deficyt przyjaznych przestrzeni
      pieszych, gdy tuż obok jest przyjemny Park Kościuszki i wielki Park
      Stachonia (KPL) - jak tydzień temu wjechałem w alejke przy Muchowcu,
      to nieopacznie aż na Murcki dojechałem i wszędzie pełno ludzi. Park
      Chorzowski też jest pod ręką (parę minut jazdy tramwajem).
      Katowiczanie spacerują po mieście, śmigają na rowerach, rolkach,
      grilują, opalają się, jeżdżą na koniach, bawią się modelami
      samolotów (co zamożniejsi bawią się prawdziwymi samolotami), wędkują
      itp. itd. Robią to w towarzystwie mieszkańców innych miast (nie
      tylko przyległych) właśnie w tych parkach. W weekend na 3 Stawach
      albo w Chorzowskim widać gdzie się odpoczywa i bawi :) Nie można też
      zapomnieć o zabójczej konkurencji trzech wielkich c.h. ulokowanych
      na obrzeżach śródmieścia oraz tradycyjnych wyjazdach w Beskidy,
      gdzie wielu mieszkańców ma domki. Dlatego tzw. problem centrum Kato
      nie jest łatwy do rozwiązania, a na pewno nie wystarczy do jego
      załatwienia pobieżny remont pobocznej ulicy (bo Mariacka nie jest
      naturalnym deptakiem, serce to 3 Maja/Stawowa/Wawelska/pl.
      Szewczyka, widać to choćby po frekwencji w ogródkach) i marna
      imprezka pozbawiona promocji (nie widziałem żadnej reklamy w dniach
      poprzedzajacych, a z moich rozmówców w tamtym dniu o imprezie nie
      wiedział nikt). Płaczliwy art jest śmieszny, bo z jednej strony
      średnio zbieżny z rzeczywistością, a z drugiej zupełnie pomija
      istniejące warunki. Za to znakomicie wpisuje się w nurt
      niekonstruktywnego narzekania, jaki dominuje w katowickiej GW.


      Wstyd? Że co?? Że katowiczanie nie rzucili się na ulotki jak
      indianie na paciorki, tylko mieli w tym czasie lepsze rzeczy do
      roboty?? Imrezka słaba, źle promowana, kiepsko zlokalizowana to i
      efekt marny. Proste.
    • Gość: precz z sołtysem Nie udało się SOŁTYS PARTY? IP: 83.145.84.* 25.05.09, 15:14
      no popatrzcie, na głównym deptaku miasta Katowice nie ma ludzi...
    • Gość: Lalunia i Ryl Klapa na Mariackiej, bo z miastem coś nie tak IP: 188.33.67.* 25.05.09, 16:35
      Dolina 3 Stawów im. Stachonia powinna w obecnym <stanie> zmienić nazwę na
      ...im. Uszoka, jako dowód zamordowania takiego cudu natury w Katowicach.
      Stadion Śl.TZN ... to gruzowisko, żabi dół...wizytówka pracy 8 radnych z
      magistratu.Stawy ...już zabioki...
      Dalej: krematorium ze 110 ryś rur wydechowych z A4 i 60 tyś. rur z Murckowskiej,
      jako skutek wpuszczenia drogi transeuropejskiej Wschód-Zachód w żywe miasto.
      A przecież wzory godne do naśladowania były i są: Paprocany w Tychach, Malta w
      Poznaniu....itp.itd.
      Już nie łapię ryb w stawach ( podsiąki z cmentarza), nie jeżdże na rowerze, nei
      spaceruję....wyemigrowałem do Kobiernic, nad Sołę.
    • Gość: m Klapa na Mariackiej, bo z miastem coś nie tak IP: *.chello.pl 25.05.09, 16:36
      przyczyna - brak parkingu
    • Gość: michalo Re: Klapa na Mariackiej, bo z miastem coś nie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 16:47
      Uszok , człowieku powiedz mi , cos Ty zrobil z tym miastem ? przeciez caly ten skwer jest zupelnie pusty , w latwo , zime , jesien , wiosne , sciagaj ta kostke i rob spowrotem droge przelotowa , bo zamknales cale miasto !!!!!!!!! Cos Ty sobie myslal ?
    • Gość: zołza A co to za orzech, że taki ciężki? IP: 194.146.248.* 25.05.09, 16:50
      Kokosowy? Bo zwyczajne laskowe albo włoskie to zazwyczaj są TWARDE do zgryzienia...
    • Gość: raser Klapa na Mariackiej, bo z miastem coś nie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 19:14
      Nie wiem czy to prezydent Uszok czy Urząd Miasta stwierdził że Mariacka będzie
      dobrym miejscem na tego typu imprezę.
      przypuszczam że chodziło o podniesienie prestiżu ulicy,bo tyle co odmłodzona
      ,ale to się trzeba było zastanowić wcześniej którą ulicę odnawiać bo z tej to na
      pewno reprezentacyjnej nie zrobimy .
      nie pamiętam co to była za impreza promująca na Ul.Dyrekcyjnej,chyba jakieś dni
      góralskie czy coś takiego ale była w tygd i kręciło sie sporo ludzi.
    • Gość: jaga Klapa na Mariackiej, bo z miastem coś nie tak IP: *.chello.pl 25.05.09, 20:57
      Urzedasy w pierniczyly kupe kasy w Mariacka, jak sie okazuje bez sensu i teraz
      chca na sile udowodnic, ze zrobili dobrze. Katowiczanie pokazali im, jak bardzo
      sie pomyla i ze wyrzucili pieniadze w bloto.
    • Gość: ojciec z Katowic urzędnikowi, który wpadł na pomysł zrobienia IP: *.tktelekom.pl 25.05.09, 21:41
      imprezy rodzinnej na Mariackiej pojechałbym po premii, a może
      podziękowł nawet za współpracę...
      1. Nie wiem skąd przyszło mu do głowy, że po całym tygodniu
      siedzenia w murach będę miał jeszcze ochotę na spędzenie w nich
      weekendu..?
      2. Ciekawy jestem, czy na imprezę na Mariacką wybrał się z rodziną
      (szczerze wątpię), czy tylko w ramach obowiązków wpadł, pozaglądał,
      a resztę dnia spędził w Parku Kościuszki lub na Muchowcu...?
      3. Nie wiem dlaczego wyszedł z założenia, że będę miał ochotę na to,
      aby moje dziecko miało kontakt z żulią i paniami lekkich obyczajów
      (tzw wykończeniówka)...?
      4. A może chciał, żeby w tym tunelu z kamienic decybele rozsadziły
      dziecku bębenki..?
      5. Najwidoczniej włodarze nie mają zielonego pojęcia o tym co się w
      mieście dzieje, ale jeżeli zakładali, że promocję skierują do rodzin
      z dziećmi, to wystarczyło pojeździć po parkach i wtedy odkryłoby
      się, że np na 3 Stawach w tej imprezie brałyby udział tłumy, dzieci
      nie miałyby kontaktu z menelami, nikomu nie pourywałoby bębenków i
      nie trzeba by wozić piasku...
      • Gość: pedro Re: urzędnikowi, który wpadł na pomysł zrobienia IP: *.3s.pl 26.05.09, 13:21
        Jak się w centrum miasta wywala coś takiego jak SCC to nie dziwota,
        że potem ludzie nie wędrują Mariacką (bo niby skąd doką?).

        A narzekanie, że ludzie olali imprezę marketingową zakrawa na kpinę.
        Nie róbcie z katowiczan debili, którzy muszą się połasić na kolorową
        ulotkę i pęto darmowego wusztu. To jakby mieć pretensje do
        konsumenta, że nie kupuje wszystkiego, co widzi w reklamach. Niech
        konsument sam wybierze co dla niego atrakcyjne.
    • Gość: LEO Kto robił kampanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 22:11
      Skoro jest taki niewypał to widzę, że palce maczała w tym dobrze znana krakowska
      "ESKADRA". Czy to ona wrobiła zachodniopomorskie w Mariacką z nowym hasłem
      "Ma-Uszok-riacką".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja