Leżeć w pociągu można tylko od Berlina

26.05.09, 01:02

"Po nieudanych próbach w Katowicach udałem się do Sosnowca i tam okazało się,
że nabycie takiego biletu jednak jest możliwe."

*****************************

Wydawałoby się, że takie rzeczy są możliwe tylko w skeczach Monty Python.

    • bugmenot2008_2 Szkoda, że Bareja nie żyje. Miałby o czym kręcić 26.05.09, 07:10
      filmy w najjaśniejszej 3RP.
    • Gość: as Leżeć w pociągu można tylko od Berlina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 07:16
      oczywiście że można, jechałem wiele razy tym pociągiem - absurdem
      jest pani z dworca, ktora twierdziła, że takiego biletu nie ma (nie
      ma takiego miasta Londyn...)
    • Gość: ck Leżeć w pociągu można tylko od Berlina IP: *.blutmagie.de 26.05.09, 07:22
      Nie cwaniakuj koleś, jak przyjdzie konduktor i zobaczy że się wylegujesz a nie
      jedziesz z Berlina to dostaniesz mandat.
    • Gość: . Leżeć w pociągu można tylko od Berlina IP: *.cable.smsnet.pl 26.05.09, 07:23
      No proszę, choć raz mógłbym się pocieszyć kompetencją pani z okienka na dworcu w
      moim mieście. Przyznam się, że tylko w Sosnowcu kupuję bilety w kasie. Tak to
      tylko u konduktora - nie mam w zwyczaju stać jak cielę w kolejkach, gdy odjazd
      jest za 5 minut. Stałem jak byłem gó...arz.
      • Gość: . Re: Leżeć w pociągu można tylko od Berlina IP: *.cable.smsnet.pl 26.05.09, 07:24
        Dupa przejdzie, ale gw-no już nie:))
    • Gość: menuet1 Jednak ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 07:53
      Jednak w Polsce jest 'za dużo bohaterów a za mało buchalterow'!
      Ciekawe czy autor byłby potraktowany poważnie przez naczelnego
      gazety , gdyby chcial ten artykulik napisac 'dużą czcionką i na 4ch
      stronach Gazety'? Człowiek z Gorzowa życzy sobie kuszetkę , więc
      PKP powinno mu ja podstawić! Bedzie się w niej pewnie nudził ,bo
      pojedzie sam, ale to już jego problem! Czy krytykanci PKP
      mają 'dobrze w głowach'? Chyba nie. Albo gorzowianin lobbuje
      za 'deutchebahn'a w miejsce PKP.
      • Gość: gibb Re: Jednak ! IP: *.128.67.194.static.crowley.pl 26.05.09, 07:58
        Najpierw naucz sie czytac ze zrozumieniem, a potem powies - bedzie jednego
        przyglupa mniej na tym pieknym swiecie.
      • Gość: ranybo Re: Jednak ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.09, 08:01
        Czy Ty wogóle przeczytałeś ten artykuł? A próbowałeś zrozumieć? Czy może stanowisz beton PKP?
        • palec1 Re: Jednak ! 26.05.09, 11:23
          Byc moze przeczytal lub nie.
          I byc moze zrozumial lub nie.

          Ale jedno je zicher: jo niy kapuja
          ani jednego zdania z jego "wypowiedzi".
          A Wy ?
      • Gość: Jonek Umiesz czytać ze zrozumieniem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.09, 09:51
        W tekście jest wyraźnie napisane, że wagon z miejscami leżącymi jest standardowo
        w składzie pociągu tylko nie wiadomo dlaczego nie można kupić do niego biletu.
        Poczytaj sobie ten artykuł jeszcze kilka razy. Może zrozumiesz chociaż wątpię.
    • Gość: as Nie ma takiego miasta - Londyn! IP: *.mtib.gov.pl 26.05.09, 08:00
      Jest Lądek, Lądek Zdrój.
      • Gość: . Re: Nie ma takiego miasta - Londyn! IP: *.cable.smsnet.pl 26.05.09, 08:04
        Tam rudą wódę na myszach piją. Bez porównania bardziej garują jak u nas. To
        miasto w Anglii jest!
    • truten.zenobi leniwe złodzieje i tyle... 26.05.09, 08:25
      gdyby nie państwowa ochrona monopolu pkp i miliardowe dotacje pewnie
      już dawno jeździlibyśmy w normalnych warunkach...
      • Gość: wwc Re: leniwe złodzieje i tyle... IP: *.e-wro.net.pl 26.05.09, 09:51
        W Polsce PKP już OD DAWNA NIE MA MONOPOLU. Od co najmniej 3 lat są
        prywatne linie pasażerskie, od 6 prywatni przewoźnicy towarowi. Jak
        masz lokomotywę i wagony możesz sobie założyć kolej choćby dzisiaj.
        Dotacje PKP dotaje do biletów ulgowych, tez możesz je dostać jak
        wprowadzisz takie do cennika.
        Monopol PKP to jakiś mit w który Polacy wierzą, jak we wszystko, co
        daje im pretekst do narzekania na własny kraj.
    • najlubusiejszy.lubuszanin po pierwsze Chorzów! 26.05.09, 08:34
      Gorzów leży bowiem na północy woj. lubuskiego i kolejnym absurdem byłoby aby
      pociąg z Katowic przez Gorzów Wlkp. miał jechać - uciachać z wypłaty za ten tekst!!
      • Gość: ada Re: po pierwsze Chorzów! IP: *.171.22.242.static.crowley.pl 26.05.09, 08:41
        > Gorzów leży bowiem na północy woj. lubuskiego i kolejnym absurdem
        byłoby aby
        > pociąg z Katowic przez Gorzów Wlkp. miał jechać - uciachać z
        wypłaty za ten tek
        > st!!


        Taaaaa... i z Chorzowa do Katowic brałby kuszetke na 10 km jazdy.
      • ziuz Re: po pierwsze Chorzów! 26.05.09, 08:42
        no wlasnie, Gorzow Wlkp. lezy tam, gdzie lezy i dzieki temu, jadac z Berlina do
        Katowic, mozna o niego zahaczyc
      • Gość: gość21 Re: po pierwsze Chorzów! IP: 77.79.241.* 26.05.09, 09:20
        chyba nie masz racji kolego, międzynarodowy pociąg postpieszny
        Stanisław Moniuszko z Berlina do Warszawy przez Gorzów, Krzyż, Piłe,
        Bydgoszcz, prowadzi grupę wagonów relacji Berlin - Kraków, która
        odłączana jest od podstawowego składu w Krzyżu i przez Katowice
        jedzie do Krakowa.
      • reality_show Re: po pierwsze Chorzów! 26.05.09, 09:32
        Uciachać jaja, ale tobie. Przeczytaj uważnie i pomyśl. Na co komu kuszetka z
        Chorzowa do Katowic, wystarczy miejsce siedzące, a nawet stojące.
      • Gość: franz01 Re: po pierwsze Chorzów! IP: 93.107.31.* 26.05.09, 09:39
        a po co by ktos kupowal lezace miejsce na trasie Chorzow-Katowice
      • Gość: Jonek Re: po pierwsze Chorzów! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.09, 09:54
        Ręce ki opadły jak przeczytałem Twoje wypociny. Po pierwsze jesteś na bakier z
        geografią a po drugie to ja Ci proponuję abyś wykupił sobie miejsce leżące na
        trasie Chorzów-Katowice i to najlepiej na torach.
      • Gość: Grabos Re: po pierwsze Chorzów! IP: 13.20.137.* 26.05.09, 10:56
        ...nie skomentuje...

        Gorzow Wlkp. odjazd 23:31
        Katowice przyjazd 07:25

        Pozdrawiam,
        Grabos
    • Gość: podróżnik Syfialny i kuszeta w relacji międzynarodowej IP: *.gdynia.mm.pl 26.05.09, 08:42
      Popatrzmy tez na to ze strony praktycznej. Pewnie jedzie tylko po
      jednym wagonie kuszeta/sypialny;)

      Jak byś się czuł Autorze jadąc do/z Berlina w takim wagonie, gdzie
      co przystanek w ciagu nocy ktos by wsiadal/wysiadal z przedzialu w
      ktorym sie spi? ...
      A potem teksty w GW, SE: "PKP - nie upilnuja zlodzieji na
      trasie", "Zostalam bez niczego w sypialnym do Berlina"...



      • mary_ann Re: bardzo dobre pytanie... 26.05.09, 10:17
        ... na które jak dotąd nikt nie odpowiedział:


        Gość portalu: podróżnik napisał(a):

        > Popatrzmy tez na to ze strony praktycznej. Pewnie jedzie tylko po
        > jednym wagonie kuszeta/sypialny;)
        >
        > Jak byś się czuł Autorze jadąc do/z Berlina w takim wagonie, gdzie
        > co przystanek w ciagu nocy ktos by wsiadal/wysiadal z przedzialu w
        > ktorym sie spi? ...

        Może w tym rzecz?
      • Gość: dr Re: Syfialny i kuszeta w relacji międzynarodowej IP: *.nhs.uk 26.05.09, 10:40
        Kuszetki sa to wagony z miejscami do lezenia, a nie do spania (vide-
        kabaret MdM, chyba lata 80-te).
    • amo23 Do menueta drobnymi literami:-) 26.05.09, 09:02
      PKP jest dla klientow a nie odwrotnie.

      Moje doswiadczenia z PKP sa podobne.

      Kuszetki sa ale w brudnych wagonach pamietajacych czasy
      zmierzchlej komuny.
      Mozna sie przylepic do sciany nie tylko w przedziale
      ale i na korytarzu.
      O toaletach nie wspomne.
      Posciel na szczescie czysta i wyprasowana, personel mily i nawet
      otrzymal nowe uniformy lacznie z nakryciem glowy.
      Na peronach personel prezentuje "orient express"
      a w wagonach jest poprostu "syf"!

      Drugi przyklad stolica kulturalna kraju - Krakow.
      Godzina 6.30 rano w informacji nie ma nikogo.
      Podchodze do kasy ktora jest obok pytam o polaczenie.
      Pani odpowiada prosze isc do informacji obok.
      Mowie ze tam nie ma nikogo.
      Pani nie odwracajac glowy mowi to prosze poczekac az spiker zapowie
      spoznienie przez przez mikrofony.

      Dworzec PKS ta sama sytuacja jedna kasa czynna.
      Pani odsyla mnie do tablicy informacyjnej.
      Gdy mowie ze na tablicy jest polaczenie ale na peronie autobusu
      nie bylo.
      Pani odpowiada ze to normalne mam poczekac na nastepne polaczenie
      albo przejsc na dolna plyte tam jest komunikacja prywatna.
      Przechodze.
      Na dolnej plycie nie ma tablicy informacyjnej ogolnej tylko male
      wywieszki na poszczegolnych stanowiskach.
      Trzeba latac od tablicy do tablicy by dowiedziec sie w jakim
      kierunku odjezdzaja busy:-)
      Podchodze do pierwszego busa i tu kierowca mowi mi: "w Polsce ludzie
      wiedza o ktorej godzinie sa polaczenia i przychodza na konkretna
      godzine".
      Hm...w takim razie sam sobie jestem winien...
    • Gość: traveller Dworzec w Katowicach IP: *.chello.pl 26.05.09, 09:04
      i wszystko jasne...
      • Gość: Xxxx Re: Dworzec w Katowicach IP: 62.206.42.* 26.05.09, 09:41
        Deutsche Bahn. Bilet na pociag regionalny relacji Hamburg-Rostock
        dla jednej osoby kosztuje 44 eu.Bilet na cala Mecklenburgie na 5
        osob-26 eu.Logiczne?
        Jesli chodzi o informacje kolejowa- remontuja tory na relacji
        Szczecin- Bützow.Remont mial sie poczatkowo skonczyc w marcu,potem w
        kwietniu,jak ostatnio jechalam w maju to konduktor przyznal szczerze
        ze co tydzien przesuwaja planowany koniec remontu o
        tydzien.Komunikacja zastepcza-autobus-jedzie godzine dluzej i nie
        jest skomunikowany z pociagami-kiedys pociag odjechal pusty 3 min
        przed przyjazdem autobusu.Innym razem konduktor niemiecki pytal sie
        mnie-polskiego pasazera-czy nie wiem przypadkiem,czy pozniejszym
        polaczeniem z Hamburga sie mozna dostac do Pasewalku,bo sie jeden
        niemiecki pasazer pyta i on nie wie i z doswiadczenia wie,ze
        najlepiej zorientowani w niemieckiej kolei sa polscy pasazerowie!
        Wiec cudze chwalicie,a wszedzie tak samo zle....
        • palec1 Re: Dworzec w Katowicach 26.05.09, 11:30
          Podroz Frankfurt-Paryz (ok.600km) = ok. 3,5 godziny (ICE/TGV)
          Cena: ponizej 100 Euro, czesto nawet 30-40 Euro.

          Podroz Frankfurt-Warszawa (ok.1200km) = .... ok. 18 godzin !!!
          Cena: roznie (zalezy od bazy danych i jej aktualnych bledow albo
          od okienka i kompetencji+nastroju "okienkowej") = ok. 250(-...) Euro


          WHY ? DLACZEGO ? WARUM ? CZAMU ?
    • Gość: Kocur Dworzec w Katowicach "wizytówką" Śląska IP: 217.149.250.* 26.05.09, 09:32
      Na dworcu w Katowicach w kasie międzynarodowej moja znajmoa z
      Rumunii chciała kupić bilet do domu. Włada 5 językami poza
      rumuńskim. Nie dogadała się.
      • blackthorn Re: Dworzec w Katowicach "wizytówką" Śląska 26.05.09, 09:59
        Hehe, a co ja mam powiedziec o centralnym???
        Jade sobie z gosciem z Emiratow w przedziale z centralniaka do Torunia i mi
        opowiada, ze stoi sobie przy kasie i probuje kupic bilet do Torunia (angielski,
        niemiecki, wloski i hiszpanski), i zgadnij jaki efekt?? W koncu jakis inny
        pasazer sie zlitowal i mu ten bilet kupil "po polsku"...
        I to jest dworzec miedzynarodowy!!!
    • Gość: poiu Re: Leżeć w pociągu można tylko od Berlina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.09, 09:40
      Wystarczająco długo tu mieszkam aby stwierdzić że jest to możliwe tylko u
      wspomnianych komików i niestety również w Polsce.
    • Gość: GOSC Leżeć w pociągu można tylko od Berlina IP: *.rev.snt.net.pl 26.05.09, 09:45
      na dworcu Toruń Główny nie ma całodobowej toalety, w nocy wogóle nic tam nie
      ma, żadnego kiosku, sklepu, a załatwiać się trzeba w krzakach, na peronie lub
      przejściu podziemnym. EUROPA !!!
      • Gość: poiu Re: Leżeć w pociągu można tylko od Berlina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.09, 09:50
        A jakże - samo jej centrum :)
      • blackthorn Re: Leżeć w pociągu można tylko od Berlina 26.05.09, 10:17
        I w poczekalni wali zulem...
        Ale to nic, zaluj ze ciebie nie bylo 1 stycznia tego roku na tym dworcu jak
        jechalem w gory. Wpadam ok. 4:00 rano na dworzec i co widze?? Zwloki w hali
        glownej i pilnujachy ich SOKista i policjant(pijac kawke/herbatke i rozmawiajac
        o pogodzie czy innych bardzo waznych sprawach). Oczywiscie zwloki zostaly okryte
        folia (czarny rozerwany na pol worek na smieci) dopiero po interwencji jakiegos
        starszego Pana...
      • Gość: zojek2 Re: Leżeć w pociągu można tylko od Berlina IP: 195.246.180.* 26.05.09, 11:23
        ewentualnie posikaj sobie do odwiertow geotermicznych pewnej osoby z
        Torunia.:-)
      • sidiwm Re: Leżeć w pociągu można tylko od Berlina 11.06.09, 10:33
        Nie, to tylko zadufany i zarozumiały w sobie Toruń
    • sekwana2005 Leżeć !!! 26.05.09, 09:52
      Mnie tam nic już nie dziwi.
      W informacji PKP na stołecznym podobno Dworcu Centralnym tłumaczę,
      że pan przede mną egzotycznym językiem (angielskim) coś marudzący -
      pyta tylko z którego peronu pociąg ma odjechać. Pani odpowiedziała -
      na paluszkach pokazując. We Frankfurcie nad Odrą kupiłem bilet na
      intercity z Berlina do Warszawy. Nawet na wagonach nazwy tych miast
      były wypisane. Nikt mi nie powiedział, że "ten model" kończy w
      Poznaniu, więc do prawie piątej rano nudziłem się na dworcu.
      W Szczecinie w kasie pocieszono mnie, ze dobrze zapytałem, czy mój
      bilet do Warszawy dobry. Bym karę zapłacił...
      A tak pracowicie wypisano bilet ponownie - i zwrócono jakąś złotówkę
      nadpłaty !
      Oglądam w tv film, gdzie zastanawiają się czy w naszym układzie
      słonecznym istnieje życie inteligentne...
    • Gość: futszak Leżeć w pociągu można tylko od Berlina IP: *.CNet.Gawex.PL 26.05.09, 09:56
      ten pociąg (mowa o pośpiesznym Stanisław Moniuszko) w ogóle jest jakiś absurdalny.
      Swego czasu jechałem nim (w przedziale z miejscami do siedzenia) w relacji
      Warszawa-Piła to kondi kazał dokupić miejscówke, następnym razem poszedłem do
      kasy żeby miejscówke zakupić w kasie, babka w kasie powiedziała że się nie da,
      bo wagony z miejscówkami są tylko do Kostrzynia (czyli przez Piłe), kolejnym
      argumentem było to, że te wagony to międzynarodowa numeracja.
      Jedna wielka kupa z tym Moniuszkiem :/
    • Gość: Viljar Leżeć w pociągu można tylko od Berlina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.09, 09:59
      Niestety autor listu popełnił błąd, ponieważ nie upewnił się, czy wagon jest
      dostepny w komunikacji krajowej. Nie powinien mieć więc pretensji, że nie
      dostał miejscówki na miesce leżące.
    • Gość: AWA Totalny absurd:Brak możliwości kupna jedneg biletu IP: 213.172.175.* 26.05.09, 10:07
      Namnożyło nam się przewoźników PKP i zamiast ułatwić podróż
      pasażerom, to ją totalnie utrudnili. Ba, w dodatku za większe
      pieniądze!!!
      PKP tworzy coraz więcej przesiadek. Na każdy pociąg z tych
      przesiadek pkp wystawia osobny bilet!!! i ... liczy od 1km należność
      za przejazd!!!! I tak jadąc z Malborka do Wrocławia, trzeba pokonać
      aż 3,4,5 przesiadek. Jeśli jedzie sie jednym rodzajem pociagu
      (pośpieszny, osobowy), to otrzymuje sie jeden bilet. Ale nie daj
      Boże, gdy połączenie wygląda tak: pospieszny, osobowy, pośpieszny
      lub tak: osobowy,pośpieszny,osobowy. Wtedy przeżywa sie szok. Cena
      biletu wzrasta o 40%!!!!! A trasa pociągu co do centymetra ta sama!
      Poza tym:
      1. jeśli podczas przesiadki np. na stacji akurat stoi pociąg osobowy
      a mam bilet na pośpieszny - nie wolno mi pojechać tym osobowym!
      2. mam bilet na droższy pociąg i szybciej jadący, ale nie wolno mi
      pojechać tańszym i jadącym wolniej
      3. nie moge kupić jednego biletu na całą trasę z przesiadkami lecz
      na każdą przesiadkę muszę kupić osobny bilet, co znacznie podraża
      koszt
      3. Mimo, że przesiadki są zmorą dla pasażerów to PKP ma to w
      głębokim poważaniu. Liczy sie dla nich tylko szmal, a nie pasażer.
      Wię pkp nadal zwieksza ilość przesiadek.
      4. Większa ilość przesiadek znacząco wydłuża czas podróży. Dawniej z
      Malborka do Wrocławia jechało sie ok. 7 godzin. Dziś można jechać
      nawet 12 godzin.
      5. Każda przesiadka liczona jest od 1 km, a nie jako ciąg kilometrów
      na całej trasie. To podraża bilet o 40%!!!!
      6. Składy pociągów często sa tak krótkie, że pasażer nie ma miejsca
      nawet na korytarzu. Tak się dzieje szczególnie w okresach długich
      wekendów oraz w wakacje.
      7. Zlikwidowano Warsy w pociągach. I tak: jadąc 500 km trasą, ale z
      konieczności z przesiadkami, pasażer nie ma prawa napić się w
      pociągu ciepłej herbaty czy kawy, albo zjeść coś na ciepło. Dodam,że
      piwo wcalenie musi tu być sprzedawane i nawet lepiej, aby nie było.
      Bo nie będzie pijanych pasażerów.
      8. Za utrudnienia podróży: przesiadki, droższe bilety, spóźnienia
      pociagów, stres przez opóźnienia pociagów i obawa, czy zdąży sie na
      kolejną przesiadkę, tłok w pociągach, brud i smród, brak wody w
      toalecie, brak Warsów - za to wszystko PKP pobiera od nas...
      zwiększoną należnosć za bilety!!!
      9. PKP celowo tak ustawia połączenia, by pasażer musiał kupować
      bilety u różnych przewoźników, bo inaczej to będzie musiał czekać na
      stacji przez wiele godzin! Czyli PKP znalazła świetny sposób na to,
      jak wyciągnać od pasażera pieniądze by obdarować nimi wszystkich
      przewoźników.
      Oto absurdy panujace na pkp. Dlaczego nikt bnie rozlicza tego
      monopolisty z tycg niedorzecznych poczynań??/
    • Gość: mac absurdy PKP cd IP: 93.179.228.* 26.05.09, 10:08
      niedawno dzwonilem na infolinie zapytac o ceny biletów do Berlina i okazalo
      się ze InterCity jest tanszy od tanich lini kolejowych. Na moje zdziwienie
      Pani z biura informacji niewzruszona odpowiedziala: no bo tak jest.
    • Gość: luki Leżeć w pociągu można tylko od Berlina IP: *.am.szczecin.pl 26.05.09, 10:16
      Często jeżdżę tym pociągiem. Kiedyś wagony grupy Świnoujście-Warszawa były
      odłączane w Poznaniu i doczepiano do nich Berlin-Warszawa, a do wagonów do
      Krakowa doczepiano Berlin-Kraków. Teraz manewry odbywają się na stacji Krzyż.
      Zapewne polityka PKP wynika z tego, że wagony, które jadą przez Gorzów są
      relacji międzynarodowej, więc miejsca sypialne i do leżenia można wykupić w
      tzw. komunikacji międzynarodowej. Jedynym chyba sensownym rozwiązaniem jest
      dostanie się do Krzyża i kupienie miejscówki w wagonach relacji
      Świnoujście-Kraków. A co do miejsc siedzących w relacji krajowej już nie
      obowiązuje rezerwacja miejsc, bo jest to jako pośpieszny, nie tak jak
      wcześniej TLK :)
    • seboc Nie mam takiego miasta Skopje 26.05.09, 10:23
      zeszłego lata usiłowałem dowiedzieć się, ile kosztuje bilet kolejowy do Skopja,
      - nie mam takiego miasta Skopje - kasjerka mówi,
      - ale ja wydrukowałem połączenia, proszę,
      - nie mam, w jakim to kraju?
      - Macedonia,
      - zaraz,
      - nie mam takiego kraju,
      - a Subotica?
      - Subotica jest, w Jugosławii,
      - a pociąg do Salonik w Grecji?
      - ale pan sobie wymyślił, jest, prawdopodobnie zatrzymuje się nawet w Skopju
      (tylko biletu tam kupić się nie dało)

      zajęła ta dyskusja koło godziny

      zdrówko

      S.
      • Gość: zojek2 Re: Nie mam takiego miasta Skopje IP: 195.246.180.* 26.05.09, 11:31
        ta epizoda z relacja do Skopja prawdopodobnie laczy sie z trwajacym
        od lat absurdalnym sporem o nazwe panstwa Macedonii, ktora to nazwe
        Grecja nie uznaje z przyczyn politycznych. Wiec trzeba bylo pytac
        o "FYROM" (Former Yougoslav Republic of Macedonia), jak to sie
        oficjalnie nazywa.
        Mam nawet pewna wyrozumialosc, ze pani w kasie nie wlazla w takie
        szczegoly polityki miedzynarodowej.
        • Gość: seboc Re: Nie mam takiego miasta Skopje IP: 83.238.170.* 26.05.09, 11:44
          Polska uznaje to państwo jako Republika Macedonii,
          a FYROM-em oni sami się nie nazwali,

          problem leżał chyba w systemie informatycznym,
          bo do Skopja gdziekolwiek zlokalizowanego,
          biletu nabyć nie mogłem,

          Subotica tez już nie leży w Jugosławii

          S.


          • Gość: czarna mamba Re: Nie mam takiego miasta Skopje IP: *.chello.pl 26.05.09, 13:49
            Skopja?Nie ma takiego miasta.W języku polskim nazwa macedońskiej stolicy SKOPJE
            jest NIEODMIENNA!!!!!!!
            • Gość: seboc Re: Nie mam takiego miasta Skopje IP: 83.238.170.* 27.05.09, 14:17
              następna mądra :-)
              za wikipedią powtarzam:

              Nazwa w języku polskim

              Nazwa miasta Skopje jest w języku polskim rodzaju nijakiego i odmienia się, np.
              Byłem w Skopju. Jedziemy do Skopja lub pozostaje niedomieniona, np. Byłem w
              Skopje. Jedziemy do Skopje.

              Przypisy

              1. ↑ Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami
              Rzeczypospolitej Polskiej (KSNG) Nazwy państw świata, ich stolic i mieszkańców,
              2007 Wykaz w formacie PDF, s. 26
              2. ↑ Włodzimierz Pianka, Zuzanna Topolińska, Božidar Vidoeski Słownik
              macedońsko-polski i polsko-macedoński

    • Gość: freemobo.com Leżeć w pociągu można tylko od Berlina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.09, 13:44
      Dziwne ja juz pare razy nim jechałem i zawsze bilet kupowałem w Gorzowie wlkp.
    • jerk-off Leżeć w pociągu można tylko od Berlina 26.05.09, 14:54
      Bo ta firma utrzymuje nadal gigantyczny przerost zatrudnienia i siedzą w kasach
      postsocjalistyczne babcie co na twój widok wyduszają z siebie ze złością "no
      słucham".
      Tak było na poczcie do czasu zmian kadrowych w poczcie polskiej. Jak szedłem
      wysłać list, to zawsze spotykałem w okienku spoconą, znudzoną, kipiącą
      niechęcią, otyłą panią, która na widok klienta ze złością w głosie, cedziła
      przez zęby "słucham"...
      Wywalić tych co siedzą i im się nic nie chce. Na rynku pracy jest cała masa
      młodych, wykształconych, chętnych do pracy i pełnych optymizmu ludzi.
      • Gość: Wasz Marjanek Re: do jerk-offàLeżeć w pociągu i nie tylko IP: *.versanet.de 11.06.09, 11:36
        Jestes optymista - przyjacielu.
        Moim zdaniem problem, to nie postkomunizm (choc kwestia wychowania
        socjalistycznego odgrywa tu pewna role), ale genetycznie zakorzenionej
        nieuprzejmosci Polakow.
        W ogole, sluzenie komus (informacje, praca w "okienku" itd.), to cos, co uwlacza
        godnosci Polaka. Moze to stygma szlacheckiego pochodzenia wszystkich (jak sie
        teraz okazuje) Polakow?
        Wezmy taki przyklad.
        Telefonujac do Polski (z racji znajomosci jezyka polskiego mam dosc
        wszechstronne kontakty zawodowe z polskim przemyslem), nie spotkalem jeszcze
        osoby, ktora przedstawia sie rozmowcy. Slysze "hallo", "Slucham" - a jak mam
        szczescie ..."Prosze slucham". Moje pytanie (po przedstawieniu sie nazwiskiem i
        nazwa firmy z ktorej dzwonie), z kim mam przyjemnosc rozmawiac (bo moglo by sie
        na przyklad okazac, ze wybralem zly numer i rozmawiam z sekretarka mafiozo z
        Pruszkowa), mala konsternacja i czesto imie osoby sie zglaszajacej (czesto w
        formie zdrobnialej).
        Kto mi wytlumaczy powod. Czy jest to pozostalosc z czasow konspiracji, czy z
        czasow tajnych sluzb (ja wisla, ja wisla, jak mnie slyszysz)
        Pyrsk!
        Wasz Marjanek

        Pray for the peace of Jerusalem: they shall prosper that love
        thee.Psalm 122:6
Inne wątki na temat:
Pełna wersja