jazmig
31.05.09, 12:38
Sami sobie przeczycie: albo nie jest bezdomna, a zatem ma gdzie
mieszkać, albo jest bezdomna, więc mówienie, że najpierw musi zostać
bezdomną jest nonsensem.
Mieszka u chłopaka, nie chce mieszkać w hotelu dla bezdomnych
kobiet - więc nie jest tragicznie. Pracuje, zarabia (oficjalnie)
mało, ale jej chłopak też chyba jakoś zarabia? Może ich stać na
wynajęcie pokoju z kuchnią?
Ja rozumiem, że dziewczyna szuka darmowego mieszkania, ale dostanie
jakąś ruinę w lumpiarskim budynku, więc wątpię, czy jest sens szukać
mieszkania socjalnego.