Uczelnia jest jak facet, musi mieć kasę

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.07.09, 22:40
wqrza mnie ze takie gowniane uczelnie ( nie mowie o AE) biorą się za nauki
ścisłe - bedą informatycy jak z koziej du..py rajzentasza
mysle, ze jest to oszykiwanie mlodych i nabijanie kabzy kadry pierdonaukowej
i reklamowki nic nie zmienią
    • Gość: As grzmiała blogerka ....hahahaha IP: *.wroclaw.mm.pl 05.07.09, 23:31
      Blogerko choć na piwko i na mały numerek, to przestaniesz się tak spinać i
      wyluzujesz nieco, dziecko.
      • flying_ben Re: grzmiała blogerka ....hahahaha 06.07.09, 07:20
        Ty zaś "ić" na język polski... "choć" ;) nie wiem czy to ci w czymś jeszcze pomoże. :)))
    • kolodziejo Dobra uczelnia jest jak facet, musi mieć kasę 06.07.09, 06:39
      Skąd się biorą feministki?

      1. Kobieta jest mega brzydka. Wygląda gorzej niż facet, pali papierosy, nie
      dba o siebie, nie umie się ubrać.
      2. Chciałaby, żeby ktoś ją wreszcie bzyknął, ale nie wychodzi, bo nikt nie
      chce na nią spojrzeć.
      3. Postanawia nienawidzieć mężczyzn, bo przecież żaden jej, bogini piękności,
      nie chce bzyknąć.
      4. Przestaje dbać o siebie jeszcze bardziej, zaczyna więcej palić, kupuje kota
      i wykrzykuje hasła pełne głębokiej nienawiści do głupich, odrażających i
      seksistowskich podludzi-mężczyzn (marząc nadal w głębi duszy, żeby któryś ją
      wreszcie bzyknął, to może zmieni zdanie).
      5. Śmieją się z niej dzieci mijające ją na ulicy ("mamo! dlaczego ten pan
      krzyczy, że mężczyźni to idioci?"), inne kobiety (te zaspokojone seksualnie i
      wiedzące, do czego przydatny jest mężczyzna) i, oczywiście ci wstrętni,
      obleśni i tępi pod-ludzie mężczyźni, co wzbudza w nich jeszcze większą
      nienawiść - już nie tylko do mężczyzn, ale i do ładnych kobiet. Zakładają
      stowarzyszene do walki z w/w.

      ;)

      "We łbach im się poprzewracało, bo dawno chłopa nie miały!"


      :P
      • Gość: yrk37 Reklama = stereotypy IP: *.uz.zgora.pl 06.07.09, 07:18
        kolodziejo napisał:

        > Skąd się biorą feministki?

        Krócej: sfiksowały, bo chłopa dawno nie miały ;)

        A do meritum: reklama, żeby działała, kieruje się stereotypami. I nawet wspólny
        krzyk miliona feministek tego nie zmieni.
      • hermina5 Re: Dobra uczelnia jest jak facet, musi mieć kasę 06.07.09, 08:20

        Skąd się biorą feministki?
        >
        > 1. Kobieta jest mega brzydka
        gorzej niż facet, pali papierosy, nie
        > dba o siebie, nie umie się ubrać.

        Tak wygląda 50% kobiet pracujących w Polsce na kasach w marketach, w
        szwalniach , na tasmach produkcyjnych, w sklepach spozywczych i
        chemicznych. To wasze matki i siostry.Wyglądaja tak, bo zarabiają
        grosze - z feminizmem ma to tyle wspólnego co piesc z okiem. To
        kobiety zaspokojone seksualnie i potwornie nieszczęsliwe,bo wiedzace
        do czego przydatny jest mezczyzna - do tego, z e nie pomoze w domu7
        nawet przy umyciu kibla, bo tak go wychowano w jego domu .Zastanów
        sie , zanim cos napiszesz. Jakos watpię, aby to były feministki.
        Feministki maja przede wszystkim jedno - kasę i wykształcenie, a
        idąc tą drogą i wszystko inne ...Przemysl to sobie
        • Gość: Homo Feminizm... IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.09, 09:19
          Tak wygląda 50% kobiet pracujących w Polsce na kasach w marketach, w
          > szwalniach , na tasmach produkcyjnych, w sklepach spozywczych i
          > chemicznych. To wasze matki i siostry.Wyglądaja tak, bo zarabiają
          > grosze - z feminizmem ma to tyle wspólnego co piesc z okiem. To
          > kobiety zaspokojone seksualnie i potwornie nieszczęsliwe,bo wiedzace
          > do czego przydatny jest mezczyzna - do tego, z e nie pomoze w domu7
          > nawet przy umyciu kibla, bo tak go wychowano w jego domu .Zastanów
          > sie , zanim cos napiszesz. Jakos watpię, aby to były feministki.
          > Feministki maja przede wszystkim jedno - kasę i wykształcenie, a
          > idąc tą drogą i wszystko inne ...Przemysl to sobie

          Panie pracujące są bardzo często zadbane, tyle że niekoniecznie w pracy -
          feministki nie dbają o siebie programowo, bo uroda , nie wiedzieć czemu, jest
          według ich wyczucia sytuacji, nie na miejscu.
          Feminizm, jak każda religia, każe wierzyć i ślepo powtarzać dogmaty. Nie dając
          nic w zamian.
          Stąd frustracja, którą feministki kierują w niewłaściwe miejsce - pozbawione
          ciepła rodzinnego kreują sobie obraz nieszczęścia, w jakim to ich zdaniem żyją
          wszystkie inne kobiety.
          W dużej skali analogiczna sytuacja występowała w bloku socjalistycznym, w którym
          "panował dobrobyt" i trzeba było "biednym, uciemiężonym przez kapitalizm"
          śpiwory wysyłać, coby mieli trochę ciepła....
          KAŻDY fanatyzm, w tym również feminizm, zawęża horyzonty; ogłupia, odbiera
          zdolność prawdziwej oceny sytuacji, a tym samym prowadzi do złego.
          A zaczęło się tak niewinnie (bo nikt zdrowy nie zaprzeczy potrzebie XIX-wiecznej
          emancypacji) i w słusznej sprawie było. Ale się zmyło.
          • hermina5 Re: Feminizm... 06.07.09, 09:32
            > Panie pracujące są bardzo często zadbane, tyle że niekoniecznie w
            pracy

            Bardzo intrygująca teza - na czas pracy zadbanie się kończy i
            powraca po 8-10 godzinach? Nie zauwazyłam takiego cudu.

            >feministki nie dbają o siebie programowo, bo uroda , nie wiedzieć
            czemu, jest
            > według ich wyczucia sytuacji, nie na miejscu.


            Nie, to wg ciebie tak wyglądają feministki i wg ciebie tak wygląda
            ich program. Wg mnie twoje fantazje nie mają NIC wspólnego z
            rzeczywistoscią.

            >Feminizm, jak każda religia, każe wierzyć i ślepo powtarzać dogmaty

            Feminizm nie jest religią i nie ma dogmatów.

            >Stąd frustracja, którą feministki kierują w niewłaściwe miejsce -
            pozbawione
            > ciepła rodzinnego kreują sobie obraz nieszczęścia

            Doskonała wiekszosc feministek ma fajnych facetów i równie fajne
            dzieci - tylko ty po prostu ich nie znasz i piszesz o stereotypie,
            który łatwo sobie stworzyć, aby uproscić zycia - gruba,
            ni.edoje.bana , z wasami. Czyli Sobecka była faministka :)))))))))


            >KAŻDY fanatyzm, w tym również feminizm, zawęża horyzonty;

            Kazdy sterotyp zawęza horyzonty równie silnie, albo i silniej. Jak
            np. ten, ze feministki są brzydkie - wiec nie maja rodziny i dlatego
            sa sfrustrowane i nie lubią męczyzn. Ja męczyzn bardzo lubię , jak
            zresztą większość znanych mi feministek .




    • Gość: czałowiek blogerka w dupie była g.. widziała IP: *.ds.pg.gda.pl 06.07.09, 06:39
      Vega mial racje w tym spocie i nie wiem skad ta hipokryzja. Kiedys facet musial miec miesnie i dobrze polowac a teraz musi miec pieniadze. To na ich widok kobietom odbiera rozum i robi sie mokro w majtkach (nie wszystkim, jest jakis odsetek kobiet, ktorym *naprawde* nie zalezy na pieniadzach, ale wiekszosc jak ma wybór i tak wybierze kase).
      Co do kierunkow zamawianych, to na moim wydziale od roku prowadza taki kierunek. Nie uwierzycie ilu ludzi przenioslo swoje papiery z "bardziej prestizowego" wydzialu na moj, zeby miec szanse na tego tysiaka.

      'Money make the world go round' - i wszelkie negowanie, oburzanie sie i dawanie upustu swoim aberracjom na blogach niewiele zmieni. Tak samo wiele nie zmieni publikowanie tychże w portalu gazeta.pl
      • test1410 Re: blogerka w dupie była g.. widziała 06.07.09, 06:56
        Tylko z kierunkami zamawianymi jest jeden problem - jakoś nie pokrywają się z
        miejscami pracy, to raz.
        Drugą sprawą jest ścisłe pogrupowanie kierunków (tzn. inżynieria biomedyczna -
        zamawiany, specjalizacja elektronika biomedyczna - niezamawiany)
        Obie drogi podobne (na inżynierii jest mniej elektroniki, ale jest chemia, jest
        też więcej dziewczyn (>%50%) - są jakiekolwiek )
    • flying_ben Uczelnia jest jak facet, musi mieć kasę 06.07.09, 07:29
      Rzecznik ATH mówi: "Wolałbym, żeby więcej mówiło się o tym, że takie studia są przepustką do atrakcyjnej pracy".
      Jednak atrakcyjność pracy mierzy się przede wszystkim wysokością wynagrodzenia za jej wykonywanie.
      No chyba, że się mylę i Pan rzecznik pracuje za 960 PLN brutto, bo przecież.. ma atrakcyjną pracę!
      Cytat 2:
      "Szanowany produkt powinien być reklamowany w bardziej subtelny sposób"
      No cóż... może ten produkt nie jest aż tak bardzo szanowany?
      Tak na marginesie: nauczanie to wg mnie usługa, a nie jakiś tam produkt.
    • 3cik <-----------------------=- 06.07.09, 07:35
      Jak zwykle w Polsce - chcieli dobrze a wyszło jak PiSiom z mediami.
    • w_u_j_e_k Facet, musi mieć kasę a reklama sens 06.07.09, 08:05
      To oczywiste, że facet musi mieć kasę i pod tym względem reklama
      jest dobra, trafiona i gdyby była wyemitowana w odpowiednim czasie
      mogłaby odnieść sukces. Młodzi wybierają kierunek studiów w momencie
      wybory przedmiotów do zdawania na maturze, co jest w sposób
      oczywisty złym rozwiązaniem, ograniczającym znacznie możliwość
      modyfikacji dokonanego wyboru juz po maturze. Akcja reklamująca
      kierunki ścisłe powinna być więc prowadzona na początku września.
      Zachęcanie do wyboru kierunku studiów po maturze zakrawa na kpinę z
      młodego człowieka, gdyż jego wybór jest ograniczony dokonanym
      wcześniej wyborem przedmiotów do zdawania na maturze. Kampania
      reklamowa w lipcu, po zakończeniu juz właściwie naboru na studia -
      dokumenty kandydaci już dawno złożyli na uczelniach i czekają już
      tylko na wywieszenie list, jest typową "musztardą po objedzie” co
      zresztą w kontekście działań ministerstwa nie dziwi.
    • Gość: ciota Dobra uczelnia jest jak facet, musi mieć kasę IP: *.ghnet.pl 06.07.09, 08:09
      facet musi miec' kase, a kobieta dawac' dupy za tą kase
      • Gość: Rokosz Dobra uczelnia jest jak facet, musi mieć kasę IP: *.chello.pl 06.07.09, 09:14
        Ciekawe o co w tym wszystkim chodzi i z czyjej kasy?
    • olewus1 A ile kobiet poradzi sobie na ścisłym kierunku. 06.07.09, 08:25
      PROMIL. Jakie znaczenie mają one w rekrutacji? I tak najważniejsze funkcje i
      decyzje podejmują potem mężczyźni bo one akurat muszą zająć się dzieckiem.
      • hermina5 Re: A ile kobiet poradzi sobie na ścisłym kierunk 06.07.09, 08:29
        Tak, oczywiscie, bo przeciez dzieckiem trzeba zajmować sie przez 30
        lat jego zycia.
        • Gość: Homo Re: A ile kobiet poradzi sobie na ścisłym kierunk IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.09, 09:26
          Hermina5, NIEKTÓRE kobiety potrafią mieć więcej niż jedno dziecko (ja wiem, że
          to "obleśne", "wbrew naturze" i w ogóle bardzo niefeministyczne), a tym samym
          mogą poświęcić im trochę więcej niż naście lat życia...

          A poza tym, wytłumacz mi, droga feministko, dlaczego według zaślepionych
          feministek wychowanie dzieci jest mniej prestiżowe, czy mniej potrzebne, niż
          programowanie biochemiczne??? Dla mnie nie jest. I nawet ośmielę się twierdzić,
          że jest trudniejsze...
          • hermina5 Re: A ile kobiet poradzi sobie na ścisłym kierunk 06.07.09, 09:43
            >Hermina5, NIEKTÓRE kobiety potrafią mieć więcej niż jedno dziecko

            Oczywiscie, czy gdzies napisałam coś innego?


            ja wiem, że
            > to "obleśne", "wbrew naturze" i w ogóle bardzo niefeministyczne),

            nie to WG Ciebie jest oblesne, wbrew naturze i niefeministyczne i to
            ty to napisałeś oraz to Twoje poglądy, a nie ogólne prawdy zyciowe
            feminizmu.

            >A poza tym, wytłumacz mi, droga feministko, dlaczego według
            zaślepionych
            > feministek wychowanie dzieci jest mniej prestiżowe, czy mniej
            potrzebne


            A skąd ten pomysł ? Czy to feministki uwazają , ze za pracę w domu
            nie powionno się płacić oraz one uwazaja, ze kobieta, która
            wychowuje dzieci nie powinna mieć emerytury>? Nie , to pomysły
            systemu emerytalnego i gospodarki stworzonej przez męzczyzn, w tym
            równeiz i dla kobiet - mogę urodzić 7 dzieci i z checią to zrobię,
            ale obawiam sie, ze jesli maz ode mnie odejdzie to umrę z głodu
            mając dzieci w wieku od 14 lat po niewmowlę , nie majc zadnej pracy
            i zadnych wypracowanych lat pracy, bo wychowywałam dzieci.

            Zreszta, nwet jesli je wychowam , a maz odejdzie kiedy będę miałą
            lat 45 , to jestem w tej samej sytuacji - moge aspokojnie zdychać
            pod płotem , licząc, z emoze najstarsze 25 letnie dziecko mi jakoś
            pomoze, bo zatrudni mnie tylko market Tesco za 950 zł...Albo i nei,
            bo woli emerytki.
            • olewus1 Re: A ile kobiet poradzi sobie na ścisłym kierunk 06.07.09, 09:58
              To może nie 7 a 2 dzieci. Świat i tak jest przeludniony. Przy 2-ce dzieci można
              pracować nie na strategicznym stanowisku.
              • hermina5 Re: A ile kobiet poradzi sobie na ścisłym kierunk 06.07.09, 11:47
                Przy 2-ce dzieci można
                > pracować nie na strategicznym stanowisku.

                A dlaczego nei na strategicznym? Dwójka dzieci też nie wymaga
                wychowywania ich przez 30 lat i zajmowania sie nimi przez 30 lat.
                Mam wrazenie, ze cały cz\as szukasz powodu dla którego własnie
                KOBIETA MA PRACOWAC NIE NA STRATEGICZNYM stanowisku. Kobieta nie ma
                dzieci sama ze soba - ojciec tez jest od wychowywania, piersią nie
                karmi sie przez 12 lat, góra rok.
                • olewus1 Re: A ile kobiet poradzi sobie na ścisłym kierunk 06.07.09, 14:01
                  Ale pewnych problemów kobieta nie przeskoczy. Żaden rozsądny facet nie zatrudni
                  kobiety na ważnym stanowisku. No może jako ciało doradcze. Na kobietach nie
                  można polegać. Mówię to na podstawie własnych doświadczeń.
                  • stopp5 Re: A ile kobiet poradzi sobie na ścisłym kierunk 06.07.09, 19:41
                    A w jakiejż to branży i po jakim stażu nabrałeś takich doświadczeń ???
                    • olewus1 Re: A ile kobiet poradzi sobie na ścisłym kierunk 07.07.09, 10:05
                      Finanse (analiza finansowa i biznesowa). Wiem jakie decyzje musieli podejmować
                      moi szefowie. Wiem jakie podejmowały kobiety a jakie mężczyźni.
    • Gość: festus Sufrażystkom się popieprzyło IP: 212.76.37.* 06.07.09, 08:46
      bo dawno chłopa nie miały.
      Proponuję im obejżeć "Żywot Briana" i "Seksmisję"
    • Gość: Puchatek Uczelnia jest jak facet, musi mieć kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 08:48
      hermina5 napisała:

      > To
      > kobiety zaspokojone seksualnie i potwornie nieszczęsliwe,bo wiedzace
      > do czego przydatny jest mezczyzna - do tego, z e nie pomoze w domu7
      > nawet przy umyciu kibla, bo tak go wychowano w jego domu (...)

      Aha, czyli stereotypy są be - chyba, że są to stereotypy na temat mężczyzn? "Bo źle to jak ktoś Kalemu ukraść krowy"?
      • hermina5 Re: Uczelnia jest jak facet, musi mieć kasę 06.07.09, 09:34
        Nie, to rozmowa dwóch kobiet pracujących na Kasie w Tesco wczoraj .
        Czyli tych niezadbanych, zmęczonych, palących, pewnie zaspokojonych
        seksualnie i majacych męczyznę, którego wychowano TRADYCYJNIE -
        kobieta ma na głowie dom, bo to babskie i pracę, on - tylko pracę.
        No wiec ona po Tesco myje kibel, on po jezdzeniu taksówką spi.
    • norbertrabarbar Tylko nie informatyka!!! 06.07.09, 09:09
      LUDZIEEEE!!! Nie produkujcie więcej programistów bo spadną zarobki!!!

      PS. Do studiowania na przykład na takiej Politechnice Śląskiej to chyba trzeba
      mieć talent do przedmiotów ścisłych, a nie chęci... Z 200 osób na pierwszym roku
      (dokładnie 208!!!!!) do magisterium zostało... może 50... tak więc chęci to nie
      wszystko.
    • japolak musi mieć klasę... 06.07.09, 11:06
      Okropny seksizm !
      Pół wieku wierzyłem - i raczej się sprawdzało - że nie jest ważna
      kasa, lecz klasa. Że kobiety i mężczyźni, czyli "facetki" i "faceci"
      powinni być różni ale do siebie z przodu pasować. Pod warunkiem
      wzajemnej chęci.
      Mnie jakaś feministka lekceważąco nazwie "facetem", jeśli
      odpowiem "facetko" - do sądu poda...
      Na studiach i w pracy spotykałem się z inteligentnymi kobietami,
      Żydami, homoseksualistanmi, Arabami itd. Zdarzało się, iż także z
      polskimi rodakami. Ceniliśmy się wzajemnie, choć bliższe stosunki
      miałem tylko z kobietami...
      Ale nie jestem marudny - niech ministerstwo reklamówki poprawi na
      bardziej słuszne - "Facecie, studiuj u nas, a będziesz bez kasy,
      klasy a nawet bez ..."
      To dopiero byłby protest pań!!!
      • Gość: Alicja Oczywiscie ze MUSI miec kase! IP: *.direct-adsl.nl 06.07.09, 13:19
        Haha! Bardzo sluszny i zabawny post. Osobiscie jestem bardzo wyczulona na RZECZYWISTE przejawy dyskryminacji plci - nierowne zarobki, przemoc w rodzinie (rowniez w stos do mezczyzn!), dyskryminujace mezczyzn prawo rodzinne etc.
        Reklame widzialam nie raz, wydala mi sie zabawna i niezle skrojona. Powiem rzecz, ktorej niektore przewrazliwione feministki wolalyby nie slyszec: jasne ze facet musi miec kase, zeby byl dla kobiety atrakcyjnym partnerem! Ile jest kobiet, ktore maja ochote utrzymywac biedaka? Jesli ktos wierzy ze mozna zyc SAMÁ tylko milosciá, to mozna ale na krotka mete. Kobiety ktore w duchu rownosci i nowego modelu rodziny podjely sie zarabiania na cala rodzine, podczas gdy facet tylko siedzi w domu i opiekuje sie dziecmi, sa czesto mocno tym sfrustrowane. Polecam artykul na ten temat w ostatnich Wysokich Obcasach!
        A tak na koniec- atrakcyjnosc faceta, w mysl teorii socjobilogicznej jest uwarunkowana jego pozycja spoleczna i finansowa (potrafi zapewnic przetrwanie dla swojego potomstwa). Wiec drogie panie- nie zzymajmy sie na to, ze facet musi miec kase, bo ostatecznie takich wlasnie wybieramy na zyciowych parterow!
        A dla panow - pewne badania nad zachowaniami seksualnymi udowadniaja, ze zamozni parnerzy daja swoim kobietom wiecej satysfakcji w lozku - a wiec panowie - DO ROBOTY! ;-)
        • Gość: magda Re: Oczywiscie ze MUSI miec kase! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 14:08
          mów za siebie i onanizuj się portfelem (grubym i wypchanym oczywiście)jakiegoś
          prymitywnego mafiosa (pozycja finansowa i społeczna w pewnych sferach
          niewątpliwa) - satysfakcja gwarantowana;) - ALICJA!DO ROBOTY;))
          • Gość: Alicja Re: Oczywiscie ze MUSI miec kase! IP: *.direct-adsl.nl 06.07.09, 14:22
            Bardzo wyrafinowana wizja z tym portfelem - przyznaje, ze nie pomyslalam...
            Twoja wypowiedz jest agresywna i prymitywna. Zastanwiam sie co cie tak wkurza w tym, ze faceci z kasa sa atrakcyjni dla wielu kobiet?
            • japolak Re: Oczywiscie ze MUSI miec kase! 06.07.09, 16:50
              Alicjo
              Ten atak na ciebie to jakiegoś frustrata, zapewne bez kasy albo...
              Nie jestem milionerem zamiast penisa używającym portfela, nie jestem
              seksualnym frustratem, mam dwoje fajnych dzieci, jak były małe, to
              kąpałem, seksualnie nie molestowałem - może to dziedziczne, bo one
              też nie. Teraz dorosłe, wykształone...
              Oczywiście jak w każdym realnym życiu bywały problemy - dla mnie
              fajne iż wczoraj z okazji moich urodzin zrobiłem dla żony i syna
              żeberka doprawione afrykańskim miodem od nieobecnej córki. Wyszła
              pychota !
              Nieco ironicznie powtórzę - kobieta, Żyd, homoseksualista, Obama,
              Putin - to też ludzie...
              To samo z częścią przynajmniej Polaków !
Pełna wersja