Dodaj do ulubionych

zakażenie gronkowcem w szpitalu _ szukam prawnika

12.07.09, 14:23
Jestem w 8 miesiącu ciąży i podczas pobytu w szpitalu (2 tyg. temu) zostałam
zarażona gronkowcem. Udało się go pokonać, ale mogło skończyć się bardzo źle.
Nie wiem jeszcze jaki wpływ na dziecko miały podane silne antybiotyki. Na
razie wygląda, że wszystko jest ok. Niemniej jednak chcę domagać się od
szpitala zadośćuczynienia. Szukam prawnika zajmującego się takimi sprawami.
Może ktoś może mi kogoś takiego polecić? A może komuś przytrafiło się coś
podobnego? Będę wdzięczna za informacje.
Obserwuj wątek
    • Gość: marta_0011 Re: zakażenie gronkowcem w szpitalu _ szukam praw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 14:44
      Współczyję Ci.Mnie też zarażono w szpitalu na oddziale położniczym
      jednak było to lat temu...20.Córce na szczęście nic nie dolega
      natomiast ja leczę się cały czas bo jak wiadomo gronkowca się nie
      wyleczy można go tylko uśpić,a mam go w uszach:(
      Dopytywałam się jakie mam szanse na odszkodowanie i zrezygnowałam z
      dochodzenia.W trakcie ciąży leżałam w 2 szpitalach i musiałabym
      dowieść w którym mnie zarażono.Moim zdaniem nie byłoby to trudne
      ponieważ w tamtym czasie zamknięto szpital na Raciborskiej właśnie z
      powodu gronkowca dlatego rodziłam w innym ale mimo wszystko nie
      zdecydowałam się.Trzeba mieć dużo siły i samozaparcia a wiadomo,że
      jak urodzisz dziecko to na nim skupiasz uwagę i reszta schodzi na
      dalszy plan.Chociaż może teraz po 20 latach łatwiej będzie....
      Życzę szczęśliwego rozwiązania i zdrowego bobaska.
    • Gość: prawnik Re: zakażenie gronkowcem w szpitalu _ szukam praw IP: *.trans.net.pl 18.07.09, 22:15
      Jak to zostało stwierdzone? Czy w tym okresie, kiedy to zostało
      stwierdzone leczyła się Pani tylko w jednej placówce? Trzeba
      uprawdopodobnić (całe szczęście nie udowodnić), gdzie doszło do
      zakażenia. No i zbierać całą dokumentację medyczną. Można wygrać, a
      faktycznie ważne może być nie tak naprawdę zadośćuczynienie (czyli
      wyrównanie Pani cierpnienia), ale ustalenie odpowiedzialności na
      przyszłość. Bo sama Pani pisze i to prawda, że nie wiadomo, jakie
      będą skutki. Życzę oczywiście, aby żadne, ale o przyszłość swojego
      dziecka warto zadbać, jakby co.
      • maisiaczek Re: zakażenie gronkowcem w szpitalu _ szukam praw 19.07.09, 22:53
        Witam. Moim zdaniem nie wygrasz i nic nie zrobisz
        tu sie kiedys na ten temat wypowiadałam pozdrawiam serdecznie , i lecz to póki
        dziecko sie urodzi, bo powiklania mogą być bardzo grożne
        tu kopiuje co pisalam mniej wiecej

        ;;;moja corka ma teraz roczek i na szczescie jest zdrowa ale jak sie urodzila po
        przez cesarskie ciecie bo zbadaniu miala 10 skali apgar po wypisaniu do domu i
        nacieszenie sie julka tylko przez 10 dni dostala wieczorem goraczki 39.5 nigdy
        tego nie zapomne jak pozniej sie okazalo byl to gronkowiec zlocisty i
        zakazenie innyma bakteriami calego organizmu zapalenie pepka bakterie we
        krwi moczu kale na szczesci wszystko skonczylo sie dobrze ale jesli bede miala
        kiedys drugie dziecko napewno nie pojde do szpitala w siemianowicach slaskich
        nie ma nic gorszego nic strata wlasnego dziecka a do tego jak sie okazalo duzo
        nie brakowalo pozdrawiam wszystkie mamy ,,,
        lecz to lecz i sprawdz dokladnie tuz przed porodem ,zrób posiew itp
        i może Tobie sie uda życzę powodzenia ja żałuję że nie walczyłam
        • Gość: prawnik Re: zakażenie gronkowcem w szpitalu _ szukam praw IP: *.trans.net.pl 20.07.09, 10:12
          ale to jest post nie na temat, bo brzmi: nic nie wywalczysz, bo nie
          walczylam i nic nie wywalczylam... Z calym szacunkiem - trochę
          logiki. A akurat kobiety w ciąży mają większe szanse na wywalczenie
          czegoś. Czemu - bo robią często badania, mają wyniki sprzed
          określonego czasu, po itd. Więc łatwiej jest wykazać czas i sposób
          zarażenia. Pozdrawiam. Nie zniechęcajcie innych dając za przykład
          swoją bierność
            • zjawa1 A skąd wiesz, że zakaziłaś się w szpitalu? 20.07.09, 14:46
              Gronkowcem można zarazić się wszędzie!
              Może być w powietrzu, kurzu i jedzeniu!
              Najczęściej roznosi się drogą kropelkową czy przez dotyk zakażonych przedmiotów!
              Widocznie nie przestrzegałaś odpowiednio zasad higieny przebywając na terenie
              szpitala!! Wystarczyło, że raz nie umyłaś rąk w płynie dezynfekującym!
              Ja, jak leżałam z moim dzieckiem na oddziale zakaźnym robiłam to srednio 40 razy
              dziennie! Aż do skrajnej przesady i dzięki temu, jako nieliczna, uniknęłam wielu
              zakaźnych syfów! W każdym szpitalu są szczepy tej bakterii!
              • Gość: maisiaczek Re: A skąd wiesz, że zakaziłaś się w szpitalu? IP: 217.153.168.* 21.07.09, 00:16
                Tak to chyba jestes w bledzie , jezeli twoim zdaniem chodzenie z otwarta rana po
                szpitalu jest normalne ?proszenie sie o to by zrobili ci nowy opatrunek , bo
                lekarz ci go sciagnal a pielagniarce sie nie chcialo lub nie miala czasu założyć
                nowego! Albo ze przez tydzien nie mieli wypisu a po tygodni dostajesz wypis i
                pisze ze masz zapalenie pecherza i gronkowca na ktore nie dali Ci recepty to
                jest ok.Poprostu wielkie zaniedbam=nie i napewno nie moje wiec skoncz mi gadac o
                jakims niemyciu rak ,bo jak kazdy normalny człowiek dbam o higiene .A jesli
                chodzi o Siemianowice mieli wlasnie z tego powodu zamknac ten szpital ale jakos
                do tego sie nie przymierzaja.
                • zjawa1 Re: A skąd wiesz, że zakaziłaś się w szpitalu? 21.07.09, 09:05
                  To, o co Ci w końcu chodzi?
                  O to, że nie dbali o ciebie tak jak chciałaś?
                  Bo jeśli chodzi o Gronkowca, to mogłaś go mieć zanim trafiłaś do
                  szpitala, nie masz na to dowodów!
                  Co do karty wypisowej, tydzień to i tak krótki okres oczekiwania.
                  Jeśli masz przeprowadzany szereg badań, to czeka się aż będą
                  wszystkie wyniki tych badań i wtedy sporzadza się całkowitą kartę
                  wypisowa pacienta.
                  Wiem jak wygląda zachowanie czystości pacjentów-większość z nich nie
                  myje rak nawet po wyjsciu z ubikacji.
                  A nie wspomne o higienie przed każdym posilkiem!

                  Co do opatrunku, tutaj, jeśli był wskazany, masz wszelkie powody do
                  pretensji względem opieki medycznej!
                  Ja na Twoim miejscu zrobiłabym taki roz... ze nie wiedziałyby na
                  jakim swiecie zyja!
                  A dlaczego piszesz o Siemianowicach na Katowicach?


                  www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
      • yenefer Re: zakażenie gronkowcem w szpitalu _ szukam praw 21.07.09, 23:46
        Tak, w tym czasie leczyłam się w jednej tylko placówce. Mam komplet dokumentacji
        medycznej.
        Myślę, że sprawa nie jest bardzo trudna do udowodnienia - przy przyjęciu do
        szpitala miałam wykonany komplet badań i nie było żadnego zakażenia.
        Dobrze, że ktoś w końcu zauważył, że to nie jest post pt." jak być biernym"
        tylko raczej "co zrobić". Nie zostawię tak tej sprawy. Przez naszą bierność,
        nicnierobienie niektóre sprawy mają się tak jak się mają.
        Gdyby mógł Pan polecić mi prawnika - proszę o kontakt: landi@poczta.fm
        Dziękuję!!!
        • zjawa1 Re: zakażenie gronkowcem w szpitalu _ szukam praw 22.07.09, 08:11
          Ja rozumiem zdenerwowanie, ale osobiście uważam, że nie ma sensu
          sądzić się w takiej sprawie!
          Straci Pani czas, pieniądze i przegra pani! Doddatkowo obciąża Panią
          kosztami sądowymi!
          Koszty wynajmu prawnika są bardzo duze! Bowiem nie zakończy się na 2
          rozprawach, tylko potrwa to znacznie dłużej!
          Podam pani jakie argumenty zastosuje szpital względem Pani, w ramach
          obrony!
          1. W szpitalu przebywało w tym czasie, wiele ciężarnych kobiet, a
          tylko pani rzekomo zaraziła się w nim gronkowcem.
          2. Nie ma znaczenia czy miała pani robione badania na obecnosc tej
          baktreii tuz przed przyjęciem do szpitala, bo zaraz jak Pani
          wychodziła z niego, takie badanie nie zostało przeprowadzone. Tylko
          po jakimś czasie, a wiec mogła się pani nim zarazić po wyjsciu ze
          szpitala( okres wylegania ok kilku godzin).
          3. Gronkowiec jest przenoszony drogą kropelkowa, wystepuje w
          zywnocsi, kurzu i tym podobnym, a wiec bardzo łatwo go załapać,
          zwłaszcza jesli ma się osłabiony organizm.
          Nic Pani nie udowodni, a tylko straci czas, nerwy i kupe pieniedzy!
          Dlatego szczerze odradzam!
    • Gość: eprawnik Re: zakażenie gronkowcem w szpitalu _ szukam praw IP: 83.14.143.* 04.02.10, 14:29
      Witam
      Zachęcam do skorzystania z nowej sekcji "Oceń Prawnika", która
      powstała, by umożliwić użytkownikom poznanie opinii innych osób o
      adwokatach, radcach prawnych, notariuszach oraz doradcach
      podatkowych.
      Jeżeli sam korzystałeś z usług adwokata, radcy prawnego, notariusza
      czy doradcy podatkowego - podziel się opinią i dodaj swoją ocenę.
      Pomóż innym dokonać najlepszego wyboru - ocena nie zajmie Ci więcej
      niż 5 minut!

      Więcej na e-prawnik.pl/ocen-prawnika/
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka