Dodaj do ulubionych

III Marsz Autonomii przeszedł ulicami Katowic

18.07.09, 17:49
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: out III Marsz Autonomii przeszedł ulicami Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 17:53
      Śląscy autonomiści ! Inne regiony Polski nie chcą autonomii, więc nie
      wypowiadajcie się w ich imieniu.To wy dostawaliście zawsze najwięcej.Teraz
      jest bardziej sprawiedliwie i to chyba was najbardziej boli.Inne regiony
      potrafią lepiej wykorzystywać środki unijne, mimo że dostają ich mniej niż
      woj. śląskie.
      Zresztą wasza autonomia i tak by krótko trwała.
      Najpierw wprowadzilibyście śląską listę narodowościową, a potem pewnie
      deportacje ludności gorolskiej poza obszar autonomii.
      W końcu Polska, wezwana rezolucją Parlamentu Europejskiego, musiała by dokonać
      interwencji zbrojnej celem zapewnienia przestrzegania praw człowieka, co
      położyłoby kres śląskiej autonomii.
        • Gość: xn Re: III Marsz Autonomii przeszedł ulicami Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 21:07
          Dostawaliście inwestycje za Gierka, a ostatnio autostradę A-4 i średnicówkę za
          pieniądze z budżetu państwa.Autostrada A-1 z węzła Sośnica do granicy czeskiej i
          też na północ obok lotniska Pyrzowice idzie również za budżetowe
          pieniądze.Macie te drogi mimo, że do stolicy nie prowadzi żadna autostrada, co
          jest wyjatkiem w Europie.Teraz wasz idol Kutz/faktycznie Kuc/ głośno krzyczy, że
          trzeba zabrać środki unijne regionom Polski Wschodniej, chociaż według statystyk
          na głowę mieszkańca dostają dwa razy mniej niż śląskie.Wasza minister Bieńkowska
          z Katowic dwa lata temu zabrała środki unijne woj. podkarpackiemu na wały
          przeciwpowodziowe i region teraz poniósł 390 mln strat w czasie powodzi.
          Wam tak naprawdę zależy tylko na kasie.
          Jestem przekonany, że Polska dałaby Wam autonomię, tylko znając tutejszą
          mentalność boi się o mieszkających w tym regionie tzw. nieślązaków.Zresztą nikt
          się Wam tu już nie osiedla.Młodzi, zdoli ludzie z innych regionów omijają Górny
          Śląsk z daleka.
          RAŚ i Kutz zrobili swoje w mediach, co bardzo cieszy Wrocław, Poznań i Trójmiasto.
        • alakyr Re: Korzenie tzw. narodu śląskiego 19.07.09, 09:08
          OK, dobrze napisane od strony historii, teraźniejszość to jednak co
          innego, to sprzeciw wobec dojeniu ekonomicznemu Śląska, to ciągła
          nierównowaga między środkami wypływającymi ze Śląska a wpływającymi
          w wyniku redystrybucji. To sprzeciw wobec narzucaniu standardów
          społecznych wbrew rzeczywistym potrzebom regionu.
          Czy to będzie RAŚ czy inne organizacje, będą dążyć do uzyskania
          jakiejś formy autonomii jak Baskowie w Hiszpanii, czy autonomie w
          północnych Włoszech. Nikt nie mówi o oderwaniu, czy secesji ale tak
          dalej być nie może żeby Śląsk traktowany był jak kolonia Warszawy,
          Krakowa, Kielc etc.
      • Gość: Molibden Re: III Marsz Autonomii przeszedł ulicami Katowic IP: 80.54.10.* 18.07.09, 23:21
        Śląskie akurat jest w czołówce jeśli chodzi o wykorzystywanie
        funduszy unijnych. Górny Śląsk (nie mylić z obecnym woj. śląskim!)
        dawał Polsce zawsze więcej, niż od niej brał. Nie brał nic. Gdybyśmy
        nie musieli zarobić na Port Północny, rafinerie w Gdańsku i inne -
        niewątpliwie potrzebne - inwestycje w Polsce, to na G. Śląsku byłby
        raj. Traktujecie nas jak obcych, nie-Polaków (choć wielu Ślązaków
        uciekało z Wehrmachtu do Armii Andersa), to nie dziwcie,że chcemy
        móc rządzić się sami. Ślązacy są dosyć tolerancyjni, co najlepiej
        pokazuje piknikowa atmosfera tego marszu. To nie był marsz PRZECIW
        Polsce, to był marsz ZA Śląskiem. Za Śląskiem, o jakim marzymy. Za
        autonomicznym Śląskiem.
      • Gość: ipta Re: III Marsz Autonomii przeszedł ulicami Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.09, 06:35
        Ślązacy zawsze więcej dawali i niźli brali do skarbu Polski,dzisiaj wszyscy
        trąbią o górniczych emeryturach ,tylko dlaczego na kopalniach nikt nie chciał
        pracować .Jak w latach 80-tych udało się kogoś z Polski przeprowadzić do działu
        kadr na kopalni z Polski to dostawało się 500 zł premi.Bo pyskować teraz to
        wszyscy ,tak jak robić Powstania w styczniu,listopadzie i wtedy kiedy jeden wróg
        w bramach miasta a drugi u bram miasta ,dokładnie według schematu Polskiego
        myślenia ,byle chabeta pod sobą i szabelka.ZERO POMYŚLUNKU.A potem ŻEBRANINA na
        odbudowę stolicy.I ZAGRABIANIE WSZYSTKIEGO --skąd np.są te piękne baiłe schody w
        POLSKIM SEJMIE.
    • Gość: ślązak III Marsz Autonomii przeszedł ulicami Katowic IP: *.chello.pl 18.07.09, 18:57
      Byłem dzisiaj na manifestacji pierwszy raz, ale napewno nie ostatni.
      Mam nadzieję że ludzie na Śląsku nie dają sie wciągnąc w głupie
      dyskusje, obrażanie innych. Przecież ze strony tych prawdziwych
      Polaków to nic nowego. Są znani z tego nie tylko w Polsce ale i za
      granicą.Na kazdy argument czy pytanie reagują agresją. Oni nigdy
      niczego się nie nauczą. Pachnie mi to czerwonym zagłębiem.
      98% ludzi na manifestacji to byli ludzie młodzi. Niech pamiętają o
      tym co tu było dobre, robią swoje i nie przejmują się pieniaczami.
        • Gość: zibi Re: prowokacja goroli IP: *.adsl.alicedsl.de 18.07.09, 20:06
          jacy to slazacy? wiekszosc sprowadzana przez gierka od lat 70-tych -
          wyjatki co JESZCZE zyja i sa prawdziwymi slazakami przy
          wszechobecnym gorolstwie powoli zatracaja swoja osobowosc - no
          chyba, ze "prawdziwy slonzok" to ten co "godo" gwara i na grubie
          robi, moda jest -juz od dawna- ze dzieci goroli "godaja po slonsku"
          bo tak jest fajnie...
          • Gość: hesus Re: prowokacja goroli IP: *.chello.pl 19.07.09, 01:18
            Gość portalu: zibi napisał(a):

            > jacy to slazacy? wiekszosc sprowadzana przez gierka od lat 70-tych

            Stąd zresztą wzięła się niechęć Ślązaków do goroli - bo to była dzicz z zabitych
            dechami wioch.

            > wyjatki co JESZCZE zyja

            Wydaje Ci się, że Ślązacy są bezpłodni, czy że rodzą nieśląskie dzieci?

            > przy
            > wszechobecnym gorolstwie powoli zatracaja swoja osobowosc

            Moja osobowość ma się świetnie, ale dzięki za troskę.

            > no
            > chyba, ze "prawdziwy slonzok" to ten co "godo" gwara i na grubie
            > robi,

            Przed chwilą napisałeś, że na gruba przyjechali robić gorole. Może następnym
            razem zastanów się, co właściwie chcesz powiedzieć.

            > moda jest -juz od dawna- ze dzieci goroli "godaja po slonsku"
            > bo tak jest fajnie...

            Jak dla mnie - bardzo fajnie. Ja co prawda takiej mody nie widzę, ale skoro
            mówisz, że tak jest, to świetnie.
    • Gość: fakcik Tylko 1000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 19:21

      I Marsz Autonomii -15.07.2007-około 300
      II Marsz Autonomii -13.07.2008-około 500
      III Marsz Autonomii -18.07.2009-około 1000
      Środek wakacji.Upalny weekend .Młody Śląsk-ponad 90% młodzieży.
      Ciekawe która partia ( PO , PIS ) potrafiła by zgromadzić na
      demonstracji politycznej tyle sympatyków?
      • jan200 Re: Tylko 1000 18.07.09, 20:26
        Gość portalu: fakcik napisał(a):

        >
        > I Marsz Autonomii -15.07.2007-około 300
        > II Marsz Autonomii -13.07.2008-około 500
        > III Marsz Autonomii -18.07.2009-około 1000
        > Środek wakacji.Upalny weekend .Młody Śląsk-ponad 90% młodzieży.
        > Ciekawe która partia ( PO , PIS ) potrafiła by zgromadzić na
        > demonstracji politycznej tyle sympatyków?

        Żartujesz czy o drogę pytasz?
        Np. PO w 2007 zgromadziło 20 tyś na demonstracji. PIS w tym samym dniu z 12 tyś.
        To są siły polityczne a nie to kanapowe rozżalone towarzystwo ślązakowskie.
        • Gość: Ślązaczka Re: Tylko 1000 IP: *.cust.tele2.pl 19.07.09, 08:47
          Ja Ślązaczka ,Jestem zwolenniczką PO i Tuska,a także popieram RAŚ i
          dążenia do autonomi w ramach Polski ,autonomii Ślaskiej Ziemi ,na
          której razem MY- Ślązacy,WY i Oni będziemy gospodarować swoimi
          pieniędzmi ,naprawiać,czyścić,rozwijać,budować dla wspólnego dobra
          NAS i Naszych potomnych !!! Tak mi dopomóż Bóg !!!! .....a Tuskowi
          nich się wiedzie ,trzymam kciuki ...itd !!!!
        • settembrini Re: Tylko 1000 19.07.09, 13:36
          jasne, do spodka pis zwozil autokarami ludzi z calej polski, zeby bylo chociaz
          te 3.000. a to wszystko za pieniadze podatnikow, bo przeciez nie za ich wlasne.
        • rojberek Re: Tylko 1000 19.07.09, 16:21
          I co to jest 12 tysięcy na partię "obsługującą" podobno całą Polskę, czyli
          jakieś niecałe 35 mln Polaków!?
          Proporcjonalnie to na Marszu było mnóstwo uczestników.
        • jan200 Re: Historia Polski 18.07.09, 20:34
          Gość portalu: fakcik napisał(a):

          > 15.07.1920r.-Statut Organiczny Województwa Śląskiego,ustawa
          > kostytucyjna sejmu RP.
          > (Skarb Śląski,Sejm Ślaski)
          > 06.05.1945r.-komunistyczna Krajowa Rada Narodowa dekretem znosi
          > autonomię województwa śląskiego.

          Bzdura. To hitlerowskie Niemcy zniosły autonomię włączając górny Śląsk do Niemiec.
        • Gość: ferty Re: III Marsz Autonomii przeszedł ulicami Katowic IP: 93.179.207.* 19.07.09, 10:40
          1.
          Górny Śląsk, bo o nim tu mowa miał od średniowiecza z Polską bardzo
          wiele wspólnego. To że leżał poza jej granicami to jedna rzecz, ale
          tutejsza ludność mieszała się stale z ludnością z małopolski, do XIX
          wieku akta urzędowe pisane były po polsku. Dzisiejsi tzw autochtoni
          na terenach górniczych są potomkami najczęściej Polaków, którzy
          przybywali tu do pracy zwłaszcza w XVIII i XIX wieku. Nagły wzrost
          liczby ludności miast w 2 poł XIX wieku nie wziął się z klonowania,
          czy z wydajnej pracy śląskich lędźwi.

          2.
          Gorzelik mówi o autonomii w kontekście systemu ogólnokrajowego i to
          miałem na myśli odnosząc się do historii Polski i takich np. Włoch.

          3.
          Zresztą sama Polska w dobie industrializacji, czyli czasu
          największych zmian społecznych była rozbita, więc też można się
          odnieść do różnorodności poszczególnych regionów, tyle, że kiedy
          przyszło Polsce się zjednoczyć, różnice między regionami ciążyły
          krajowi i należało je najpierw zniwelować (te różnice).

          Dlatego całkiem rzetelnie można sformułować pogląd odwrotny do
          gorzelikowego, że takie Włochy rozwijają się MIMO autonomii regionów.
          • Gość: Peter Re: III Marsz Autonomii przeszedł ulicami Katowic IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.09, 01:43
            Gość portalu: ferty napisał(a):

            > 1.
            > Górny Śląsk, bo o nim tu mowa miał od średniowiecza z Polską
            bardzo
            > wiele wspólnego. To że leżał poza jej granicami to jedna rzecz,
            ale
            > tutejsza ludność mieszała się stale z ludnością z małopolski,
            mieszała sie też z niemieckojęzycznymi osadnikami, którzy
            przyjeżdżali na Śląsk od XIIIw. Szczególnie gdy odkrywano kolejne
            złoża srebra a później węgla, to sprowadzano nie tylko specjalistów
            z Zachodu ale także zwykłych gwarków (od der Gewerke), bo przecież
            nie liczysz na to, że rolnicy z Kielc odeszli od pługa aby na Śląsku
            robić za specjalistów od przemysłu wydobywczego. :)
            Więc te "bardzo wiele wspólnego z Polską" jest mooooooocno naciągane.

            do XIX
            > wieku akta urzędowe pisane były po polsku.
            a także po niemiecku, czesku i łacinie w zależności od regionu i
            okresu w historii.

            Dzisiejsi tzw autochtoni
            > na terenach górniczych są potomkami najczęściej Polaków, którzy
            > przybywali tu do pracy zwłaszcza w XVIII i XIX wieku.
            o tzw. autochtonach nie wypowiadam się, bo nie ma ich zbyt
            wiele, natomiast w prawdziwych autochtonach to nie masz racji, bo
            mieszasz. Najwięcej gastarbajterów przyjeżdżało na Śląsk w II poł
            XIXw. a wtedy to już nie było takie proste mieszanie się, bo już
            wówczas byli postrzegani przez autochtonów jako obcy.

            Nagły wzrost
            > liczby ludności miast w 2 poł XIX wieku nie wziął się z
            klonowania,
            > czy z wydajnej pracy śląskich lędźwi.
            ??

            Podsumowując: naciągasz sobie fakty! W podobny sposób ja mogę
            udowodnić prawdziwą niemieckość tych ziem i rdzennych mieszkańców. :)

            > 2.
            > Gorzelik mówi o autonomii w kontekście systemu ogólnokrajowego i
            to
            > miałem na myśli odnosząc się do historii Polski i takich np. Włoch.
            Owszem. Ale NIE DOMAGA się autonomii dla np. Pomorza czy
            Wielkopolski. Poza tym nigdzie nie jest napisane, że koniecznie
            musimy trzymać sie kurczowo wyłącznie takich schematów które kiedyś
            były, nawet jeśli przyniosły klęskę.

            3.
            > Zresztą sama Polska w dobie industrializacji, czyli czasu
            > największych zmian społecznych była rozbita, więc też można się
            > odnieść do różnorodności poszczególnych regionów, tyle, że kiedy
            > przyszło Polsce się zjednoczyć, różnice między regionami ciążyły
            > krajowi i należało je najpierw zniwelować (te różnice).
            No rozumiem, ale wówczas nikt nie wpadł na pomysł aby tworzyć dla
            tych poszczególnych regionów autonomie. Z resztą prawdopodobnie sami
            Polacy tego by nie chcieli. Jednak zupełnie inna sprawa wyglądała na
            Śląsku. Z tego powodu ustawa o autonomii zapadła jeszcze przed
            ostatecznym roztrzygnięciem o ewentualnej przynalezności Śląska do
            Polski.
            Kolejna rzecz to taka, że Ślązacy za bardzo nie chcą niwelować
            różnic pomiędzy sobą a Polakami.

            > Dlatego całkiem rzetelnie można sformułować pogląd odwrotny do
            > gorzelikowego, że takie Włochy rozwijają się MIMO autonomii
            regionów.
            czego niestety nie da się powiedzieć o dzisiejszym Śląsku w
            porównaniu z okresem autonomicznym.
      • Gość: tyż Polok Re: Śląsk zawsze polski. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 21:39
        Panie janie200, jo takie głupoty co Pan pisze tu na forum słysza doś czynsto i
        za kożdym razym są one wynikiem, jakiś osobistych urazów czy też kompletnego nie
        znania tematu.
        Próbuje Pan tu coś dowodzić, stawiać jakieś tezy. A to wszystko same gupoty,
        albo powybiyrane fakty kiere Panu pasują do napisania jeszcze wiynkszych gupot.

        Jo yno powybiyrom niekiere:
        "To jest bardzo antypolski pomysł. Wielu ludzi, którzy go popierają Polski
        > szczerze nienawidzi."
        - Jeśli tak jest to czamu my som w jednym państwie ? a kożdy Slunzok wiy ile nos
        je ( Pan na pewno niy ) i na pewno te pora mln ludzi Polski nie nienawidzi,

        "RAŚ trzeba dodać stara się zarejestrować tzw. wymyśloną narodowość śląską."
        - Powiym szczerze mie RAŚ nic nie obchodzi, ale sformułowanie " wymyśloną
        narodowość śląską " mnie obrażo i zapewnio ,że musi mieć Pan jakiś kompleks i
        tymu zostało napisane,

        "Czy to jest w zgodzie z Polską racją stanu?"
        - Do kogo Pan to pisze ?

        "Poza tym to czego ałtonomiści chcą już w Polsce jest, przez co oni są jeszcze
        > bardziej śmieszni. Mamy państwo unitarne zdecentralizowane. Każdy region tak
        > naprawdę rządzi się sam (sejmik), wybieramy prezydentów, burmistrzów itd
        > bezpośrednio a że jest przede wszystkim jedną z części Polski to oczywistą
        > oczywistością jest to, że to Polska jest tutaj najważniejsza. Nie ma nic złego
        > w
        > kochaniu swojego regionu ale nie wolno zapominać, że nasz region, miasto,
        > podwórko nie jest i nie powinno być ważniejsze od naszego dobra nadrzędnego
        > czyli Polski."
        - Jak jest zdecentralizowane jak władza jest w Warszawie, to my momy władza na
        uchodźctwie ? a dobrym nadrzydnym dla Ślunzoka jest Ślunsk, to nie jest mój
        region to moja ojczyzna !

        " Słowem to jest bezczelność z
        > e
        > strony ałtonomistów, żeby przy znikomym poparciu jątrzyć i żądać jakiejś
        > ałtonomii."
        - 173 tys ? To by znaczyło że wszystkich Ślunzoków po II WŚ musieli
        eksterminować bo zostało yno tela, jo mom cało rodzina Ślunzoków a żodyn nie
        wpisoł Ślunski bo momy paszporty yno Polskie, to jest chyba nojgupszy argumynt
        jaki idzie przytoczyć,

        "Chciałem wam napisać byście się nie bali mówić, że czujecie się Polakami"
        - Zgadzom sie, wielu Poloków też szło z nami !

        "i
        > byście nie dawali się depolonizować tym wilkom w owczej skórze."
        - Jo tyż mom tako odezwa ale w odwrotnym kierunku.

        "choć z drugiej strony reż. Kutz mieszka koło Warszawy
        > a
        > jakoś Ślązakowcy nie odbierają mu prawa do wypowiadania się na sprawy śląskie"
        - Bo chop dobrze godo ale szkoda, że yno łon jest Ci znany.

        Tak na zakończynie chciołech Cię zapytać czymu Ty godosz na Nos " wy , tamci,
        oni, ? czy my nie są w jednym państwie ?
        Szkoda mi Cie że tak nienawidzisz Ślunska, bo jo Polska kochom.
        • jan200 Re: Śląsk zawsze polski. 20.07.09, 01:31
          Gość portalu: tyż Polok napisał(a):

          > Panie janie200, jo takie głupoty co Pan pisze tu na forum słysza doś czynsto i
          > za kożdym razym są one wynikiem, jakiś osobistych urazów czy też kompletnego ni
          > e
          > znania tematu.
          > Próbuje Pan tu coś dowodzić, stawiać jakieś tezy. A to wszystko same gupoty,
          > albo powybiyrane fakty kiere Panu pasują do napisania jeszcze wiynkszych gupot.
          >

          Ja te głupoty, które Pan mówi próbując odwrócić uwagę od meritum też dość często
          słyszę i sobie z nimi dobrze radzę.

          > Jo yno powybiyrom niekiere:
          > "To jest bardzo antypolski pomysł. Wielu ludzi, którzy go popierają Polski
          > > szczerze nienawidzi."
          > - Jeśli tak jest to czamu my som w jednym państwie ?

          No właśnie obawiam się czy jakby dać władzę kochającym Śląski Ruch
          Separatystyczny to dalej byśmy byli w jednym państwie.

          a kożdy Slunzok wiy ile no
          > s
          > je ( Pan na pewno niy ) i na pewno te pora mln ludzi Polski nie nienawidzi,
          >

          Parę milionów to jest mieszkańców Śląska. 2 miliony Ślązaków, którzy czuja się
          Polakami i 173 tyś Ślązakowców (+oczywiście ci obrażeni na Polskę z powodu
          jakichś osobistych urazów albo bycia zmanipulowanymi).

          > "RAŚ trzeba dodać stara się zarejestrować tzw. wymyśloną narodowość śląską."
          > - Powiym szczerze mie RAŚ nic nie obchodzi, ale sformułowanie " wymyśloną
          > narodowość śląską " mnie obrażo i zapewnio ,że musi mieć Pan jakiś kompleks i
          > tymu zostało napisane,

          Nie mam żadnego kompleksu. Po prostu piszę prawdę. Pewna grupka ludzi wymyśliła
          sobie narodowość. Takiej narodowości nie ma. Nie ma także narodowości
          małopolskiej. Czy obrażam jakichś Małopolan? Wątpię.

          >
          > "Czy to jest w zgodzie z Polską racją stanu?"
          > - Do kogo Pan to pisze ?

          Do mądrych ludzi, do Polaków. Polak powinien myśleć czy coś jest dobre dla
          Polski czy nie. Autonomia albo jakieś rozbijanie Polski dobre nie jest.

          >
          > "Poza tym to czego ałtonomiści chcą już w Polsce jest, przez co oni są jeszcze
          > > bardziej śmieszni. Mamy państwo unitarne zdecentralizowane. Każdy region
          > tak
          > > naprawdę rządzi się sam (sejmik), wybieramy prezydentów, burmistrzów itd
          > > bezpośrednio a że jest przede wszystkim jedną z części Polski to oczywist
          > ą
          > > oczywistością jest to, że to Polska jest tutaj najważniejsza. Nie ma nic
          > złego
          > > w
          > > kochaniu swojego regionu ale nie wolno zapominać, że nasz region, miasto,
          > > podwórko nie jest i nie powinno być ważniejsze od naszego dobra nadrzędne
          > go
          > > czyli Polski."
          > - Jak jest zdecentralizowane jak władza jest w Warszawie, to my momy władza na
          > uchodźctwie ? a dobrym nadrzydnym dla Ślunzoka jest Ślunsk, to nie jest mój
          > region to moja ojczyzna !
          >

          Część władzy jest w Warszawie bo Śląsk to część Polski i musi tak być. Inaczej
          nie bylibyśmy jednym krajem gdyby każdy rządził się sam. Dużą część władzy ma
          sejmik województwa (do którego wybierasz swoich przedstawicieli) a część ma
          centrala, do której to centrali swoją drogą przedstawicieli wybierają także
          mieszkańcy Śląska. Swoją drogą pisałeś, że kochasz Polskę czyli to powinna być
          twoja ojczyzna. O Śląsku powinieneś mówić, że to twoja mała ojczyzna.

          > " Słowem to jest bezczelność z
          > > e
          > > strony ałtonomistów, żeby przy znikomym poparciu jątrzyć i żądać jakiejś
          > > ałtonomii."
          > - 173 tys ? To by znaczyło że wszystkich Ślunzoków po II WŚ musieli
          > eksterminować bo zostało yno tela, jo mom cało rodzina Ślunzoków a żodyn nie
          > wpisoł Ślunski bo momy paszporty yno Polskie, to jest chyba nojgupszy argumynt
          > jaki idzie przytoczyć,
          >
          173 to jest Ślązakowców (tych co chcą tworzyć tzw. narodowość śląską i wpisali
          śląska w spisie z 2001). Ślązaków to jest 2 miliony.

          > "Chciałem wam napisać byście się nie bali mówić, że czujecie się Polakami"
          > - Zgadzom sie, wielu Poloków też szło z nami !
          >

          To na pewno nie mogli być Polacy! Podejrzewam, że nie mówisz prawdę. Może mówisz
          o jakichś Chorzowianinach, którzy pracują w Warszawie i mieszkają tam od 10 lat
          i zaczęli uznawać się za Warszawiaków? Tak wtedy to by pasowało. Prawdziwy Polak
          nie dokładał by ręki do czegoś takiego.

          > "i
          > > byście nie dawali się depolonizować tym wilkom w owczej skórze."
          > - Jo tyż mom tako odezwa ale w odwrotnym kierunku.
          >
          > "choć z drugiej strony reż. Kutz mieszka koło Warszawy
          > > a
          > > jakoś Ślązakowcy nie odbierają mu prawa do wypowiadania się na sprawy ślą
          > skie"
          > - Bo chop dobrze godo ale szkoda, że yno łon jest Ci znany.

          Fanzoli jak mało kto i mieszka koło Warszawy.

          >
          > Tak na zakończynie chciołech Cię zapytać czymu Ty godosz na Nos " wy , tamci,
          > oni, ? czy my nie są w jednym państwie ?
          > Szkoda mi Cie że tak nienawidzisz Ślunska, bo jo Polska kochom.

          Nie kochasz Polski bo nie starałbyś się jej podzielić. Gdybyś Polskę kochał to
          nie dążyłbyś do autonomii. Ja Śląsk kocham bo to część moejgo kraju. Niech mi
          ktoś wykaże, że gdziekolwiek napisałem czy wskazałem, że Śląska nie kocham.
          Czemu gadam wy? Hm a gadam tak? Sami tak na siebie gadacie. Odcinacie się od
          Polski tak bardzo jak się da to jak mają na was patrzeć inni.
          • Gość: Peter Re: Śląsk zawsze polski. IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.09, 02:26
            jan200 napisał:

            > Nie mam żadnego kompleksu. Po prostu piszę prawdę. Pewna grupka
            ludzi wymyśliła
            > sobie narodowość. Takiej narodowości nie ma. Nie ma także
            narodowości
            > małopolskiej. Czy obrażam jakichś Małopolan? Wątpię.
            oj janie200. Każda narodowość została wymyślona ponieważ Stwórca nie
            stworzył narodów. No, może z wyjątkiem Żydów.
            Jednak reszta nie miała takiego szczęścia i musieli sami sobie
            wymysleć naród. Najpierw nazwą narodu o sobie mówiła garstka
            szlachty czy jakaś inna grupa społeczna w zależności o regionu
            świata, a potem to przenosiło się na inne warstwy społeczne. Tak też
            było z Polakami a Ślązacy nie są żadnym wyjątkiem. Zaprzeczanie
            takim faktom to chyba jednak kompleksy.

            > 173 to jest Ślązakowców (tych co chcą tworzyć tzw. narodowość
            śląską i wpisali
            > śląska w spisie z 2001). Ślązaków to jest 2 miliony.
            to dośc egzotyczne stwierdzenie: prośląski Ślązak nie jest Ślązakiem
            lecz Ślązakowcem. Zgodnie z tą logiką profrancuski Francuz nie jest
            Francuzem lecz Francuzowcem, dalej mamy Polakowców, Finowców
            itd. ... :) Janie200, ponieważ te "pro" w momencie tworzenia różnych
            narodów było wiele, to świat sobie z tym poradził i w takiej
            sytuacji mówi się, że ci prośląscy Ślązacy to Ślązacy, natomiast
            reszcie dodaje się właśnie te "pro", więc powinieneś napisać: "173
            to jest Ślązaków (...), propolskich [o te "pro" chodziło?] Ślązaków
            to jest 2 miliony." I wtedy zdanie jest logiczne i nie wprowadza
            bałaganu. Pytanie tylko czy te 2 mln jest faktycznie propolska.

            > Nie kochasz Polski bo nie starałbyś się jej podzielić. Gdybyś
            Polskę kochał to
            > nie dążyłbyś do autonomii. Ja Śląsk kocham bo to część moejgo
            kraju.
            Oj janie200, znowu mnie zasmucasz. Ja też kocham Polskę i właśnie
            dążę do autonomii bo przyznanie autonomii to była pierwsza tak ważna
            prawna regulacja niepodległej Polski w sprawie Śląska. Niepodległej
            po ponad 100 latach rozbiorów! I to tak ważne prawo najpierw
            likwidał Hitler, a potem Hitlera poparły komunistyczne władze! Nie
            każ mi janie200 akceptować te haniebne decyzje zniewolonej Polski,
            nie każ mi pluć na decyzje młodej, niepodległej Polski! Janie200 czy
            ty w ogóle szanujesz Polskę? Czy ty w ogóle jesteś Polakiem? bo
            chyba nie bardzo kochasz Polskę, jeśli plujesz na autonomię, którą
            dobrowolnie dała nasza niepodległa Ojczyzna!
        • Gość: surfer Re: Śląsk zawsze polski. IP: *.tkk.pl 22.07.09, 16:11
          Slaskowi nalezy sie autonomia,zasluzyli skoro powstancy wywalczyli
          Slask dla Polski a mogli dla Niemiec,a poza tym bedzie w Polsce a
          gadanie ze oglosi recesje to bzdury,skoro mieszka tam tez duzo
          Polakow,wiem ze wielu Slazakow czuje sie Polakami na drugim
          miejscu,najpierw Slazakami,i ok.maja prawo,a agresja i zakazami
          tylko ich znechecamy do Polski ktora traktuja jak druga ale
          ojczyzne.Niech Polska bedzie roznorodna bogatrza i bardziej kolorowa
      • Gość: Ślązaczka Re: Śląsk zawsze polski. IP: *.cust.tele2.pl 19.07.09, 09:44
        Nie mogę czuć się Polką ,bo Kaczyński ,Prezydent Polski .Mi
        zabronił ,pokazał mi MOje miejsce w Polsce ....a to "miejsce" mnie
        nie stysfakcjonuje uwłacza mojej godności,krzywdzi....bo tyle
        daję...nie tylko pieniąde,ale zdrowie moje i mojego potomstwa....bo
        z każdym haustem wdychanego powietrza truję siebie i moje dziecko w
        sobie...a ty masz czysta energię,pola lasy ,łąki i niebieskie niebo
        nad sobą ....!!!
        • pit-zeolit Po co ta ideologia...... 20.07.09, 12:12
          Gość portalu: Ślązaczka napisał(a):

          > Nie mogę czuć się Polką ,bo Kaczyński ,Prezydent Polski .Mi
          > zabronił ,pokazał mi MOje miejsce w Polsce ....

          Ślązaczko nie czujesz sie Polką ? Masz do tego święte prawo. Ale nie
          dorabiaj do tego cierpiętniczej ideologii. Nie posilkuj się tym
          pajacem Kaczyńskim. To nie on z bratem Jarkiem bedą decydowali kto
          Polakiem jest a kto nie. I Ty wiesz o tym dobrze.
          Juz jeden taki byl kto chciał decydować o tym kto bedzie Zydem a kto
          nie. Hermann Goring sie zwal a jego polityczna kariera się zawaliła.
        • jan200 Re: 15 lipca 1410 roku Polacy pokonali Krzyżaków 18.07.09, 20:31
          Gość portalu: Wasz Marjanek napisał(a):

          > Synecku!
          > jak wyczyzwiejesz kuknij do kalyndorza. Jak mosz ze 2009 to bydziesz widziou, c
          > o
          > dzis je 16. Mozno u wos w gorolowicach som ejscie jedyn dziyn do zadku - a mozn
          > o
          > ejs je jeszcze wczorajszy???
          > Pyrsk przi szlustydniu!
          > Wasz Marjanek
          >
          > Pray for the peace of Jerusalem: they shall prosper that love
          > thee.Psalm 122:6
          >

          Ale ja nie mówię, że dziś jest 15 lipca. Poza tym dziś jest 18 lipca (kto tu
          musi wytrzeźwieć?). :)
          Tylko wskazuje, że niedawno była kolejna rocznica złupienia tyłka Kźiźakom. :)
          Pysk
                  • jan200 Re: My nie musimy robić śmiesznych marszów 20.07.09, 01:13
                    Gość portalu: Luke napisał(a):

                    > wystarczy zrobić referendum a nie tak fandzolić bez sensu.

                    Najlepsze referenda to wybory, w których śmieszne RAŚ dostaje po 4 procent (a
                    pewnie głosują na niego głównie zwolennicy ŚRS). Ale ok, mozna zrobić
                    referendum. Czy jesteś za tym czy nie. Zobaczymy ile ludzi poprze ten antypolski
                    pomysł.
                    • Gość: autochton według Jana nie ma Estonii tylko rosyjska gubernia IP: 94.254.204.* 20.07.09, 14:24
                      Szanowny Panie, gdyby nie okupacyjna polityka polskiego okupanta na Śląsku po II
                      wojnie to mozna by wprost wyniki plebiscytu zastosować.
                      Śląsk już głosował - w 1920 zaledwie 1/3 opowiedziała się za Polską, reszta za
                      Niemcami, po 1945 nogami- Ślązacy musieli swoją Ojczyznę opuścić.
                      Co Pan zrobisz jak Rosjanie zechcą prywislenski Kraj z powrotem otrzymać (a mają
                      więcej czołgów) i Polaków po prostu wyrzucą z ojcowizny tak jak Polacy wyrzucili
                      Slązaków, Mazurów, Słowińców, Łemków? potem powiedzą, że Polaków nad Wisłą
                      tylko kilka procent zostało podobnie jak Estończyków?
                      Ślązacy ze strony Polski byli tylko oszukiwani i wykorzystywani.
                      Po I-szej wojnie Polska obiecała autonomię w zamian za głosowanie za
                      przyłączeniem terenów Sląską.
                      Jak się z tego wywiązała widzi Pan.
                • jan200 Re: 1000 na Marszu i samotny Piotr Spyra 20.07.09, 01:36
                  Gość portalu: zkrakowa napisał(a):

                  > >> osób popierających polskość na Śląsku jest przygniatająca liczba.
                  > To tak jak popierajacych rosyjskosc w Cesarstwie Rosyjskim w koncu XIX wieku.
                  > Czy jest to wystarczajacy powod, by nie dopuszczac mniejszosci do glosu?

                  Mieszkańców Śląska popierających polskość (pisałem osób bo myślałem o innych
                  mieszkańcach mojego województwa). Mniejszość jest dopuszczana do głosu o czym
                  świadczy to, że nikt jej nie zabrania organizować tych przechadzek ale w każdej
                  demokracji, czy to się nam podoba czy nie, decydujący głos ma większość. I jest
                  to słuszne. Inaczej np. jacyś Francuzi zażądaliby dwujęzycznych nazw w
                  miejscowości, w której mieszkają.
                  • jan200 Re: 1000 na Marszu i samotny Piotr Spyra 20.07.09, 02:21
                    jan200 napisał:

                    > Gość portalu: zkrakowa napisał(a):
                    >
                    > > >> osób popierających polskość na Śląsku jest przygniatająca licz
                    > ba.
                    > > To tak jak popierajacych rosyjskosc w Cesarstwie Rosyjskim w koncu XIX wi
                    > eku.
                    > > Czy jest to wystarczajacy powod, by nie dopuszczac mniejszosci do glosu?
                    >
                    > Mieszkańców Śląska popierających polskość (pisałem osób bo myślałem o innych
                    > mieszkańcach mojego województwa). Mniejszość jest dopuszczana do głosu o czym
                    > świadczy to, że nikt jej nie zabrania organizować tych przechadzek ale w każdej
                    > demokracji, czy to się nam podoba czy nie, decydujący głos ma większość. I jest
                    > to słuszne. Inaczej np. jacyś Francuzi zażądaliby dwujęzycznych nazw w
                    > miejscowości, w której mieszkają.

                    Aha jeszcze tak: wg mnie fajniej by było gdyby 15 lipca uznać za dzień polskiego
                    Śląska, to w końcu wtedy, tego dnia Śląsk wrócił do Polski.
              • Gość: Rozbawiony setnie Re: 1000 na Marszu i samotny Piotr Spyra IP: 67.159.44.* 19.07.09, 13:43
                jan200 napisał:

                > Nie nazywam się ani Piotr ani Spyra ale osób popierających polskość na Śląsku
                > jest przygniatająca liczba. Pogódźcie się z tym wreszcie. Tak będzie lepiej dla
                > waszego zdrowia.

                To fakt, nie nazywasz się Spyra, kolego Adamie L. Zresztą pisujesz na forum pod
                wieloma nickami. Jesteś rozpoznawalnym polskim narodowcem spod znaku sierpca,
                wszędzie piszesz te same brednie, faszyzujący nawiedzeńcu.
      • Gość: fakcik Re:Historia Śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 21:55
        15 lipca 1410r. bitwa pod Grunwaldem/Tannebergiem
        Rycerstwo Śląskie

        Po stronie Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego
        -chorągiew wieluńska(rycerze najemni)
        -chorągiew Podstolego krakowskiego Gniewosza z Dalewic(rycerze
        najemni/ochotnicy)

        Po stronie Zakonu Krzyżackiego
        -chorągiew Księcia Oleśnickiego Konrada VII Białego
    • peterp Ale wos to mierzi..... 18.07.09, 21:00
      Kaszubi mają swój Zjazd, a Ślonzoki majom swój marsz ku autonomii i nic tego
      nie zmieni, dzisiaj nas było 1000 ludzi, głownie młodych, a w przyszłym roku o
      wiele więcej.
      Tak Trzymać !
      "Autonomia jest wspaniała, Śląsk jest syty, Polska cała"
      Zróbmy może na wzór Kaszubów nasz Ślonski Tref !
      • jan200 Re: Ale wos to mierzi..... 18.07.09, 21:07
        peterp napisał:

        > Kaszubi mają swój Zjazd, a Ślonzoki majom swój marsz ku autonomii i nic tego
        > nie zmieni, dzisiaj nas było 1000 ludzi, głownie młodych, a w przyszłym roku o
        > wiele więcej.
        > Tak Trzymać !
        > "Autonomia jest wspaniała, Śląsk jest syty, Polska cała"
        > Zróbmy może na wzór Kaszubów nasz Ślonski Tref !
        >
        >
        >
        >

        Dobry przykład nawet. Na Kaszubach różowo nie jest ale tam przynajmniej nikt nie
        chce autonomii. Zrozumcie to, że na tą rzecz Polska NIGDY nie pójdzie. Większość
        Kaszubów czuje się zresztą Polakami z narodowości (albo mają podwójną tożsamość
        narodową: polską i kaszubską). Oni zresztą nie są tak antypolscy jak wy. Ba,
        nawet premier jest Kaszubem! A wy co macie z tą waszą taktyką?
        Nie rozumiem celu. Nikt wam nie zabrania ani kultywować specyficznej kultury
        (która jest częścią kultury polskiej i jest nieco inna od kultury np. Mazowsza),
        ani mowy (to piękne, że przez tyle lat germanizowania przechowaliście
        staropolszczyznę), towarzystwa śląskie działają itd. Pytanie więc jest takie o
        co wam chodzi?
          • Gość: erno gero Re: slonska ziemia zawsze zostanie slonska a nie IP: 89.25.148.* 18.07.09, 21:36
            Z roku na rok na marszu pojawio sie wiyncyj ludzi.
            Coroz wiyncyj prziłazi młodych!
            Bele tak dalij.
            A te wszystkie poszczekiwania polsko-naziolskich piesków jak jan
            dwiesta, tuan itd ino świadczoum o tym, że niy czujom sie pewnie w
            tyj swoiij wydumanyj polskości Ślonska.
            Zresztoum normalnych Poloków, kerzi do autonomii podchodzoum
            normalnie jest za tela wiyncyj nizli tych debilków co sam piszoum za
            ogół!
            Pyrsk
                  • jan200 Re: slonska ziemia zawsze zostanie slonska a nie 20.07.09, 02:00

                    Gość portalu: Ślązaczka napisał(a):

                    > ...bo taka była Nasza historia!! Jak Kaczyńscy ,odmawiasz Mi
                    > prawa ,czuć się dobrze w Polsce i nazywać Siebie "Polką " Ok !!
                    > zrozumiałam to w czasie wyborów Kaczyńskich na "pierwszych" w
                    > Polsce !!Nie martw się nie będę już prosić Cie o prawo bycia "Polką"

                    Co ty mówisz w ogóle? Jak można brać tak do siebie pewne wypowiedzi? Nikt, żaden
                    polityk nie może ci odmówić prawa do czucia się Polką. To jest jakaś bzdura.
                    Jeśli jakiś polityk tak mówi to widać akurat gada bzdury. Czujesz się Polką to
                    nią jesteś a niektóre wypowiedzi polityków radzę ignorować. Mi też wiele razy
                    mówiono, że nie jestem Polakiem i co mnie to obchodzi? Czuje się nim znaczy, że
                    jestem.

                    Tego z proszeniem o bycie Polką to nie rozumie. Człowiek się czuje Polakiem a
                    nie prosi o prawo do bycia i dopiero czuje Polakiem. Jak można tego nie rozumieć?
                      • jan200 Re: slonska ziemia zawsze zostanie slonska a nie 20.07.09, 19:56
                        Gość portalu: Ślązaczka napisał(a):

                        > Janie ,a kim ty jesteś,żebym brała twoje wątpliwe rady i
                        > przyzwolenie,skoro twierdzisz ,że "pierwszy" w Polsce i ponad 50%
                        > społeczeństwa polskiego mówi od rzeczy,nieprawdę . Jesteś
                        > ponad "pierwszym"???.... ,a tych 50 kilka % wyborców masz w
                        > kieszeni ?? Zostanę ,jednak ,Ślązaczką i będe życ w zgodzie z
                        > Sobą !!!!!Tak Mi dopomóż Bóg !!!

                        Jestem Polakiem, przecież napisałem i jak napisałem o tym czy czujesz się
                        Polakiem/Polką nie decyduje nikt inny tylko ty sam. Albo się nim/nią czujesz
                        albo nie. Tylko to chciałem napisać. Nikt nie ma prawa odmawiać ci prawa do
                        czucia się Polką.
                        • Gość: autochton Ślązacy czuję się Ślazakami IP: *.katowice.pl 22.07.09, 16:54
                          a Niemcami lub co niektórzy Polakami w drugiej kolejności.
                          Ale dziękuję Panu za zwrócenie uwagi, że to kim się czują Ślązacy jest ich
                          własną sprawą. I że czują się obywatelami drugiej kategorii będąc u SIEBIE.
                          Ślązacy głosująć w plebiscycie za Polską głosowali tylko za obiecaną autonomią.
                          Oni nie głosowali za polonizacją Ślaska, za wyzyskiem ekonomicznym tylko za
                          AUTONOMIĄ.
                          W zamian zostali obywatelami drugiej kategorii lub zmuszeni do emigracji w
                          najlepszym wypadku albo do zesłania na Syberią w gorszym. O polskich obozach
                          koncentracyjnych po 1945 roku które niczym nie różniły się od niemieckich z
                          grzeczności nie wspomnę.
                          Więc proszę się nie dziwic, że po 64 latach polskiej okupacji nastroje
                          autonomiczne rosną i będą rosnąć.

            • jan200 Re: slonska ziemia zawsze zostanie slonska a nie 20.07.09, 02:12
              Gość portalu: erno gero napisał(a):

              > Z roku na rok na marszu pojawio sie wiyncyj ludzi.
              > Coroz wiyncyj prziłazi młodych!
              > Bele tak dalij.
              > A te wszystkie poszczekiwania polsko-naziolskich piesków jak jan
              > dwiesta, tuan itd ino świadczoum o tym, że niy czujom sie pewnie w
              > tyj swoiij wydumanyj polskości Ślonska.
              > Zresztoum normalnych Poloków, kerzi do autonomii podchodzoum
              > normalnie jest za tela wiyncyj nizli tych debilków co sam piszoum za
              > ogół!
              > Pyrsk

              No proszę jak ktoś się czuje Polakiem to od razu go określają 'naziolkiem'. Jak
              ktoś broni Polski i Polaków to też źle. No i pewnie źle najlepiej to uszy po
              siebie i dostojnie słuchać: Polacy won, Polacy won, Polacy won. To nie jest
              naziolstwo. Ja ze Śląska nikogo nie wyrzucam w przeciwieństwie do niektórych.
              Żądam tylko respektowania, że tu jest Polska i to ona jest tu najważniejsza. O
              autonomii możecie zapomnieć. O innych rzeczach można rozmawiać.
        • Gość: uio Re: Ale wos to mierzi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 21:35
          Chodzi o oderwanie się od Polski, a wcześniej o rozwalenie państwa polskiego
          poprzez tworzenie autonomicznych regionów.
          Ale mogą się sparzyć.Polska jest nierychliwa, ale Czesi za żadne skarby nie
          pozwolą na powstanie landu Schlesien,ponieważ powtórzy się sytuacja z 1939r.,
          kiedy to Czechy graniczyły z Niemcami od Zachodu i Południa.
          Czesi zrobili porządek z niemcami sudeckimi i teraz szarpia ich tylko
          ziomkostwa, bo na swoim terytorium nie mają żadnej V kolumny.
          • Gość: Ślązok Re: Ale wos to mierzi..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.09, 21:52
            Tak, dokładnie. Chodzi nam o oderwanie od Polski i przyłączenie się do tego
            kraju pod którego panowaniem Śląsk był najdłużej, czyli do... Czech. I co? Cała
            Twoja teoria legła w gruzach. A potem razem z Czechami napadniemy na Was i
            zrewanżujemy się za Zaolzie :P Ludzie zanim coś napiszecie poczytajcie chociaż
            cokolwiek na temat historii tego regionu a nie tylko w kółko to samo, że chcemy
            tu stworzyć kolejny land. Szczególnie polecam historie z czasów II wojny. Czyli
            jak nas potraktowali Niemcy po wkroczeniu tutaj a potem jak nas potraktowali
            Polacy po wojnie. Wtedy może zrozumiesz dlaczego ani do jednych ani do drugich
            nie pałamy zbytnią miłością.
        • peterp Re: Ale wos to mierzi..... 18.07.09, 21:43
          chodzi nam o:

          - umocnienia śląskiej tożsamości
          - decentralizację państwa
          - rozwiązywanie problemów na poziomie wspólnot lokalnych i
          regionalnych
          - konsekwentne stosowanie zasady subsydiarności i wzmacnianie
          pozycji regionów w Unii Europejskiej.
          - dostrzeganie ogromnej wartości w kulturowej różnorodności, która
          przez wieki decydowała o obliczu Śląska.
          - konsekwentne występowanie w interesie naszego regionu, rozumianym
          jako interes ogółu jego mieszkańców, a nie tylko którejś z
          zamieszkujących go grup etnicznych czy narodowych.
          • Gość: jacgg Re: Ale wos to mierzi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 17:00
            Cytowanie zdania o zegarku jest o tyle obrzydliwe i tendencyjne, że:

            1. Lloyd George wyznał także, iż sądził początkowo, że Śląsk leży w Azji
            Mniejszej i nigdy nie słyszał o Cieszynie
            (oburzał się również, że Polakom
            zachciewa się hiszpańskiej w jego mniemaniu Galicji) - źródło: N.Davies, Boże
            Igrzysko; dążył do jak najmniejszego osłabienia Niemiec po wojnie w celu
            szachowania Francji (tradycyjna brytyjska polityka check and balance wobec
            kontynentu).

            2. Demokratyczna Polska razem z Górnym Śląskiem, rządzona przez swoich obywateli
            - to zaledwie lata 1921-26 i 1989-do chwili obecnej, tendencyjne mieszanie do
            tego nawet sanacyjnej dyktatury, przede wszystkim zaś komunistycznej PRL -
            satelity ZSRR (zwłaszcza z czasów Bieruta i Gomułki) jest przejawem braku
            intelektualnej uczciwości, wynikającego z przyczyn politycznych -
            ksenofobicznych tendencji części Ślązaków (m.in. nieuprawnionych do wypowiadania
            się na temat Śląska tzw. volkswagendojczów zza Odry - tak byli na Śląsku
            nazywani w latach 70-tych i 80-tych, w tym okresie emigrantów w miażdżącej
            większości czysto ekonomicznych, których dzieci mówią już głównie po niemiecku -
            teraz niektórzy dorabiają do tego ideologię i korespondencyjnie chcą się
            wypowiadać na temat ziemi, którą porzucili) - moim zdaniem ciągle marginalnej,
            nawet te 175 tys. "narodowości śląskiej" - to jakieś 5-10% z nas (ile z tych
            osób dało w ten sposób upust swojej frustracji wynikającej z bieżących problemów
            górnictwa - zaprotestowało przeciwko biedzie kryzysowych lat 80-tych i chaosowi
            lat 90-tych?...).

            Lloyd George był polonofobem (w zdaniu o zegarku w oryginale stało: "oddać tym
            prymitywnym Polakom...") i germanofilem. Najmniej obchodził go sam Śląsk - i nie
            miał żadnych kompetencji, żeby się na ten temat wypowiadać, miał wiedzę zerową.

            Tenże Lloyd George w 1936 r. nazwał Hitlera "największym z żyjących Niemców",
            "Jerzym Waszyngtonem Niemiec"...


            Najwybitniejsi Ślązacy (od Lompy i Korfantego po prof. Miodka i bpa Kominka)
            ostatnich 150 lat nie mieli wątpliwości, że mowa śląska jest dialektem języka
            polskiego (co naukowo pozostaje praktycznie bezsporne, no chyba że jest się tzw.
            "socjolingwistą" jak niejaki pan Kamusella i twierdzi, że istnienie odrębnych
            języków można zadekretować - co to ma z nauką wspólnego, nie wiem) - a Ślązacy,
            Kaszubowie, Mazurzy czy górale podhalańscy mogą być i są Polakami (tak, jak np.
            Bawarczycy czy Saksończycy są Niemcami) - przynajmniej większość przedstawicieli
            tych regionalnych społeczności odpowiednio za Polaków lub za Niemców się uważa,
            jedno drugiemu nie przeczy.

            Polak nie musi być katolikiem czy w ogóle chrześcijaninem, ani posługiwać się
            literacką (w końcu czysto konwencjonalną) polszczyzną - by być Polakiem. Szereg
            przysłów, idiomów - szerzej kodów kulturowych, jeżeli chodzi tylko o sam język -
            i tak mamy wspólny. Polak pozbawiony swojej regionalnej tożsamości (śląskiej,
            małopolskiej, mazowieckiej, wielkopolskiej, czy chociażby kresowej), nawet
            związanej z mniejszymi społecznościami lokalnymi - to dopiero może być problem -
            problem braku korzeni i ludzie sami z siebie często zaczynają ich szukać (być
            może stąd spora popularność takich poszukiwań np. w USA...).
              • Gość: jacgg Re: Ale wos to mierzi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 17:57
                Nie wiedziałem, że jest coś takiego jak wspólnota "ziemi" - to jest mit RAUS-u.
                Podajesz nazwiska Ślązaków w większości związanych przede wszystkim z językiem i
                kulturą niemiecką (łącznie z Oleschem - publikującym po niemiecku, Miodek
                blednie przy Oleschu - dobre sobie), w najlepszym wypadku nie potrafiących
                wznieść się ponad regionalny czy partykularny horyzont (Knosala był ściśle
                związany z interesami Kościoła i jedną partią: chadecją - Kominek był
                inicjatorem i współtwórcą historycznego pojednania między całymi narodami,
                zupełnie uniwersalnych idei...). Dlaczego wśród nich wymieniłeś Szramka - nie
                wiem, jest on postacią dosyć podobną chociażby do Kominka. O którego Matuschkę i
                jakiego Nathana ci chodzi - nie wiem.

                Niemcy i Polacy Górnego Sląska w XIX wieku nie tworzyli wspólnoty - jednej
                grupy, tak samo jak nie tworzyli jej Polacy i Ukraińcy w XIX-wiecznej Galicji
                Wschodniej - bardzo podobna sytuacja była w obu tych regionach. Na tej zasadzie
                żyli obok siebie Niemcy i Żydzi, Polacy i Ukraińcy, itd. Chciałeś awansu
                społecznego na Śląsku - musiałeś nauczyć się biegle po niemiecku - najlepiej
                zapomnieć, że jesteś Wasserpolaczkiem. Niektórzy więc zapomnieli, niektórzy
                nigdy nie byli, niektórzy nawet nie wiedzieli że byli...
                • Gość: disaster Re: Ale wos to mierzi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 18:17
                  No popatrz, popatrz. Nie tworzyli wspólnoty. To pewnie dlatego
                  głosowali w znacznej części na tę samą partię. Moi przodkowie nie
                  mieli problemu z nauką niemieckiego. I jego znajomość potrafili
                  sobie cenić, choć nie był to ich język domowy.
                  Kominek brał udział w działaniach polonizacyjnych na Górnym Śląsku -
                  takie to były "uniwersalne" idee. Porównywanie do niego Szramka jest
                  nieporozumieniem. Knosala bronił wielojęzyczności regionu i
                  dystansował się od nacjonalizmu. Olesch był wybitnym dialektologiem,
                  Miodek w ogóle dialektologiem nie jest.
                  • Gość: jacgg Re: Ale wos to mierzi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 14:02
                    Chodzi ci o katolickie Centrum? Ślązacy mieli jakąś alternatywę przed Korfantym?
                    O czym my zresztą dyskutujemy? W XIX wieku Ślązacy byli w 99% ludnością
                    chłopską, nieporównanie bardziej przejmowali się epidemią śpiączki spowodowaną
                    klęską głodu w latach 1863-66 niż niemieckimi partiami politycznymi czy np.
                    ówczesnym powstaniem styczniowym w Rosji... Nie myśleli o Reichstagu, nie
                    czytali ani Mickiewicza ani Goethego, nie mieli radia ani telewizji. Nie
                    słuchali przemówień polityków, tylko co najwyżej kazania farorza w swoim
                    parafialnym kościele. Byli tanią i potulną siłą roboczą, oleschowskimi
                    "kobyłami" roboczymi (czas pracy robotnika pruskiego był najwyższy w Europie).
                    Nie mieli siły na wiele więcej niż wypalenie fajki po szychcie. Ślązaczki
                    siedziały "dóma", zajmując się gotowaniem, sprzątaniem i wychowaniem licznych
                    bajtli. Niejednokrotnie równocześnie uprawiali rolę, chowali krowy, gusioki,
                    kaczki czy krole...

                    Dialektologów polskich i niemieckich równie mało znanych poza branżą, co prof.
                    Olesch masz na pęczki. Ilu Ślązaków, Polaków (nie wspominając nawet o Niemcach -
                    na ogół bardzo słabo interesujących się Słowianami w ogólności, żyjących
                    szczątkowymi stereotypami na nasz temat...) słyszało o prof. Bąku -
                    niestrudzonym tropicielu ostatnich Mohikaninów gwar śląskich na Dolnym Śląsku?

                    Miodek w odróżnieniu od Olescha jest popularyzatorem ogólnej kultury stosowania
                    języka, przyczynił się do zainteresowania przeciętnych zjadaczy chleba historią
                    i teorią języka, słowotwórstwem, etymologią słów, onomastyką, ortografią...
                    Dlatego jest jednym z wybitniejszych Ślązaków - bo wyrósł ponad swój region.
                    Podobnie, jak Korfanty czy Buzek lub Kominek. Podobnie, jak jeszcze więksi
                    Polacy z innych regionów, którzy daleko wyrośli ponad całą Polskę: Wojtyła czy
                    Chopin. Napisał zresztą także "Śląską ojczyznę polszczyznę" oraz jest
                    przewodniczącym jury konkursu "Po naszymu, czyli po śląsku"...

                    Nie rozumiem w ogóle dlaczego miałby być bliższy nam niemiecki slawista Reinhold
                    Olesch, autor "Die slawischen Dialekte Oberschlesiens" (wszystkie prace pisane
                    po niemiecku - języku genetycznie obcym dla niego samego) - od Jana Miodka, czy
                    właśnie chociażby od prof. Bąka... "Kobylorze" badani przez Olescha - to
                    bardziej polska, czy niemiecka nazwa? I czym się różni kobyła śląska od kobyły
                    małopolskiej?

                    Ślązacy są odrębnym narodem, bo wolą piwo, grają w skata i hodują gołębie? Bo
                    stosują odmienną punktację w tysiącu? Chodzą po dziś dzień w hutach, ancugach i
                    pykają fajeczki?

                    Idea pojednania między narodami, którą wprowadził w czyn bp Kominek jest dosyć
                    uniwersalną ideą... Ksiądz Emil Szramek był uczniem ks. Norberta Bończyka...
                    Chyba nie muszę tego rozwijać... Oczywiście takie poglądy są emanacją
                    komunistycznej propagandy... W końcu Chrystus był pierwszym komunistą...
                    • Gość: autochton mój Dziadek miał bibliotekę większą od Pańskiej IP: *.katowice.pl 22.07.09, 17:17
                      panie Jacku (w sensie ilości książek), oczywiście dwujęzyczną ;-)
                      A jego synowie studiowali.
                      Przypominam Panu, że powszechny obowiazek szkolny na Śląsku został wprowadzony
                      na początku XVIII wieku zaś w Polsce po I-szej wojnie było nadal ponad 30%
                      analfabetów zaś po drugiej 16-18%.
                      A kwestia narodowości jest kwestią świadomości - ROsjanie do dzisiaj nie uważają
                      mieszkańców kraju prywislanskiego za odrebny naród ;-)
                      I pewnie niedługo przy aktywnej pomocy co niektórych mieszkańców prywislanskiego
                      kraju tego ponownie dowiodą.
                      Mam nadzieję, żę tym razem na dłużej niż 124 lata.
                    • Gość: Peter Miodek NIE JEST Ślązakiem!!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.09, 03:08
                      Gość portalu: jacgg napisał(a):

                      > Miodek (...) jest jednym z wybitniejszych Ślązaków - bo wyrósł
                      ponad swój region.
                      MIODEK NIE JEST ŚLĄZAKIEM!!!!!! On sie tylko urodził na Śląsku.
                      Nawet sam się do tego przyznaje, że tylko 1 dziadek był ze Śląska,
                      czyli można powiedzieć, że jest w 1/4 Ślązakiem. W domu mówiło się
                      po polsku, a śląskość poznawał na podwórku od kolegów.


                      Napisał zresztą także "Śląską ojczyznę polszczyznę" oraz jest
                      > przewodniczącym jury konkursu "Po naszymu, czyli po śląsku"...
                      tworzy własną wizje śląskości.


                      > Ślązacy są odrębnym narodem, bo wolą piwo, grają w skata i hodują
                      gołębie? Bo
                      > stosują odmienną punktację w tysiącu? Chodzą po dziś dzień w
                      hutach, ancugach i
                      > pykają fajeczki?
                      Przecież własnie takie "drobnostki" z tej twojej baaardzo skromnej
                      wyliczanki, sprawiają że określone grupy tworzą odrębne narody.
                      A swoją drogą to chyba jeden z największych absurdów aby do Polaków
                      zaliczać ludność, która przez ok. 700lat nie miała nic wspólnego z
                      Polską i Polakami czyli wtedy kiedy Polacy stawali się Polakami.
                      Można więc analogicznie zrobić inną wyliczankę. Ślązacy są Polakami
                      bo mówią językiem, który ma trochę podobieństw do polskiego - jak
                      wszystkie języki słowiańskie? Nie wiem, co jeszcze wpisać do tej
                      wyliczanki, bo wspólna historia - nie, wspólna kultura (np. urodziny-
                      imieniny, roczki, kołocze weselne itd.) - nie, kuchnia (pierogi
                      ruskie-rolady, kluski) - nie, germanofobia - nie, romantyczna walka
                      patriotyczna - nie,... Jakieś pomysły?
                      • Gość: taksobie.. Re: Miodek NIE JEST Ślązakiem!!!!! IP: 95.171.196.* 23.07.09, 07:39
                        Gość portalu: Peter napisał(a):

                        Nie wiem, co jeszcze wpisać do tej
                        > wyliczanki, bo wspólna historia - nie, wspólna kultura (np. urodziny-
                        > imieniny, roczki, kołocze weselne itd.) - nie, kuchnia (pierogi
                        > ruskie-rolady, kluski) - nie, germanofobia - nie, romantyczna walka
                        > patriotyczna - nie,... Jakieś pomysły?

                        Witam!

                        Życzę odporności oraz większej wyrozumiałości. Nie jest łatwo komuś
                        wyedukowanemu na andronach rodem z PRLu, tak ad hoc wyzwolić się z tego . Fakt,
                        przyciągające jest u JACGG jego pisanie ze swadą oraz dosyć uważna obserwacja
                        rzeczywistości. Z wyciąganiem wniosków znacznie gorzej! On jest jednak
                        rozwojowy i zdolny do uczenia się. Poza tym powinien bardziej opanować j.
                        niemiecki, co jest w dyskusjach o Śląsku nieodzowne! Póki co wypowiada się na
                        tematy naszej krainy tylko z jednego punktu widzenia. O kwestiach językowych nie
                        wspomnę. Może dlatego u niego prof. Miodek omnibusem. Oczywiście cieszę się, że
                        mamy Miodka rodzonego w śląskich T. Górach. To b. inteligentny i o szerokiej
                        wiedzy gość. Notabene on rówieśnik i kolega z ławy szkolnej mego kolegi.
                        Pozdrawiam.
                • Gość: autochton panie Jacku, IP: *.katowice.pl 22.07.09, 17:02
                  moja Babcia była Niemką, Dziadek Polakiem a synowie Ślazakami.
                  To jak to było Pana zdaniem?
                  Każdy osobno mieszkał? A co z sąsiadami - bo ja i Żydów i Czechów znałem kórzy
                  tu od dawna mieszkali, gdy Polska była tylko pojęciem historycznym.
                  A słyszał Pan, że każdy arcybiskup wrocławski (nazwa jest pochodzenia czeskiego
                  by nie było wątpliwości) obowiazkowo musiał znać język śląski?
                  Zanim Pan coś o Śląsku napisze warto poszukać jak to było naprawdę ;-)
            • Gość: jacgg Re: Ale wos to mierzi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 17:28
              Trzeba szukać pewnego balansu pomiędzy tym, co tworzy wspólnotę regionalną i tym
              co tworzy wspólnotę ogólnonarodową. Nie można niszczyć kolorytu regionalnego i
              zubażać własnej kultury na ołtarzu nacjonalizmu, nie warto rozbijać naprawdę
              nietuzinkowego 40-milionowego narodu na ołtarzu swojskiego grajdołka.

              Właśnie te 40 milionów w środku "specjalizującej się" w różnorodności Europy -
              to zbyt wiele, byśmy tworzyli monolit. Z drugiej strony Polacy już dwa razy
              przerabiali rozbicie dzielnicowe, nie licząc podziałów rozbiorowych w latach
              1772-1918:

              1. Za Piastów w XII-XIII wieku - skończyło się tym, że odpadło Pomorze i Śląsk,
              opanowane przez sąsiadów. Z trudem udało się utrzymać niezależność, nawet
              Mazowsze na powrót stało się częścią Polski w XVI wieku! Piastowie śląscy
              przestali liczyć się jako siła polityczna, ulegli germanizacji, staliśmy się
              przedmiotem polityki Pragi, później Wiednia, następnie Berlina - zredukowani do
              pozbawionych własnych elit włościan, większość mieszczan i szlachty mówiła po
              niemiecku - dialektem śląskim, ale języka niemieckiego, nasz "stan posiadania"
              cofał się coraz bardziej na wschód;

              2. w Polsce elekcyjnej, gdy w XVIII wieku faktycznie rozpadła się na państewka
              magnackie (niebagatelna rolę odegrały niszczycielskie najazdy Szwedów i Moskwy w
              wieku poprzednim, które już wtedy omal nie skończyły się rozbiorem RP).
              Skończyło się totalnym upadkiem.

              Zatem jeszcze raz: szukajmy we wszystkim złotego środka, do czego namawiali już
              w starożytności mądrzy ludzie - i ze wschodu i z zachodu.