Jak zmarnowaliśmy U2

    • Gość: rud krzyk ty nie patrz na Kutza, IP: 77.223.195.* 10.08.09, 18:46
      Pod przewodnictwem tego Ślazaka z Zatoki Cz.Ś razem [on i GW] walicie w ten Ślask na oślep.Drażni9 Was że tutaj ludzie wolą iśc do Piekar niż na pedalsko parada.,i tego nie potraficie znieśc.Dopóki Ślązacy bedą przywiazani do swych tradycji ktore nierozerwalnie zwiazane są z kościołem dopoty Wy będziecie przedstawiac ich jak idiotow.
    • Gość: gosciu prosto w seler IP: 188.33.79.* 10.08.09, 21:17
      Bylam w dzień koncertu przed dworcem PKP. Z pociagow zaczynali wysypywac sie
      ludziska na koncert. Polacy, ale i mnostwo Niemcow, Szwedow, Angoli. Pomijam
      ten okropny dworzec, ale oni z tej estakady zaczeli schodzic prosto w te
      skrzynki z selerem i sliwkami i stoliki z herbatami po 1,40 zl. Kosze, a
      wlasciwie jeden kosz na przystanku tramwajowym zapelnil sie w trzy minuty i
      tak zwisal z niego warkocz smieci i brudow. Fajna akcja z Mariacka, ale i
      stoisko bylo jakies zgrzebne. Zamiast dac fajny punkt, kontaktowych ludzi ze
      znajomoscia angielskiego, pochwalic sie przy okazji zagranicznym chocby
      zabytkami przemyslowymi i alternatynwa turystyka i ze blisko Krakow czy
      Czestochowa czy jeszcze cos innego. Moze jak przyjada na nastepny koncert, to
      zostana kilka dni dluzej.
      Heloł! Urząd Miejski! Heloł!
      A tak stali zbłąkani. Zaczepiali ludzi. Kręcili się w kółko. Wreszcie ratunek
      - tramwaj z napisem stadion. No to pojechali. I tak zrobia nastepny raz.

      PS Selera, fasolki szparagowej, ale i owocow - nikt nie kupowal.
      • Gość: wertyui Re: prosto w seler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 13:32
        > stoisko bylo jakies zgrzebne. Zamiast dac fajny punkt, kontaktowych ludzi ze
        > znajomoscia angielskiego, pochwalic sie przy okazji zagranicznym chocby
        > zabytkami przemyslowymi i alternatynwa turystyka i ze blisko Krakow czy
        > Czestochowa czy jeszcze cos innego. Moze jak przyjada na nastepny koncert, to
        > zostana kilka dni dluzej.

        ----

        A byłaś ty gdzieś na jakims wyjeździe kiedyś? Chciało ci się zwiedzać? Miasto to tylko tło w takim przypadku, a brzydkie miasto jak Katowice to juz całkowice i nieważne seler czy bigos, to nie jest miejsce ciekawe turystycznie więc daruj sobie te fantazje.
    • Gość: xxx Katowice, jak zapyziała wioska, zmarnowały U2 IP: *.interpc.pl 10.08.09, 21:24
      Dlaczego Gazeta niebyła w barwach Irlandi , prymitywne
      dziennikarstwo w wydaniu Gazety Wyborczej !
      • Gość: leprechaun Re: Katowice, jak zapyzia³a wioska, zmarnowa³y U2 IP: *.ovz16.hc.ru 10.08.09, 21:57
        irlandzki to jest folk, whisky i guiness a nie u2 :P
    • Gość: Gość Katowice, jak zapyziała wioska, zmarnowały U2 IP: *.interia.pl 11.08.09, 09:32
      A tak wygląda trasa 360 tour www.990px.pl/index.php/2009/08/10/u2-360-tour/
      • Gość: harc mistrz =----+ Re: Katowice, jak zapyziała wioska, zmarnowały U2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 17:52
        Dodam mimochodem, że w niniejszym wątku za bardzo skupiono się na sklepikarstwie
        i hotelarstwie katowickim, w obliczu wielkiego kulturalnego wydarzenia, jakim
        stała się wizyta osławionego U-2 na STADIONIE ŚLĄSKIM - tuż obok m. Katowic.
        Na odległość rzutu kamieniem, albo butelką po piwie...

        Tymczasem najistotniejsze jest obnażone (przy tej okazji) zjawisko, że uważające
        się za wielką metropolię miejską Katowice, w ogóle nie czują się... stolicą
        Województwa Śląskiego; nie nadają tonu innym miastom, nie wykazują funkcji
        wiodącej i żyją jakby same dla siebie.
        Taka mentalność (za przeproszeniem)... Podlesia albo... Kostuchny. ;-)

        Pamiętam też, jak w latach 90. dokonano w Katowicach - za sugestiami i naciskami
        środowiska najbardziej "wpływotwórczego" (+ + +) - samolikwidacji cyklicznej,
        wielkiej imprezy masowej, ściągającej do hali widowiskowej "Spodka" młodzież z
        całej Polski (a nawet Europy) - "Metallmani". (sic!)
        Ech, profani, profani...(!)

        Bo nie podobały się niektórym katowickim esteto fryzury kolorowe na sztorc,
        plecaczki na plecach młodzieży i "przerażające" czarne(!) koszulki z...
        błyskawicami, trupimi czaszkami, napisami DEATH itp. "bajerami" tudzież
        wyzywającymi ozdobnikami i symbolami. :-)))))

        Pan prezydent Jerzy Śmiałek był wtedy Prezydentem Katowic, wywodzący się z tego
        samego ugrupowania, które do dzisiaj ma decydujące wpływy i... "prezydentuje"
        Katowicom.
        Wielka szkoda, bo to było kiepskie i "wiejskie" w sumie rozwiązanie.
        Dlatego są teraz takie analogie do U-2.
        (HKP)
        ...
        ECH, TA MENTALNOŚĆ MAŁOMIASTECZKOWA I PARAFIALNA!!!

        PS:
        Moje prywatne wrażenie jest też takie, że "owczy pęd" za infantylną nazwą
        istniejącej realnie, a jeszcze nie uzanej WIELKIEJ METROPOLII GOP-u... Silesia,
        zamiast po prostu... Katowice, był też swoistym wyrazem tego, o czym w temacie
        niniejszego wątku. :-(((((((((
        • Gość: tak se czytam... Re: Katowice, jak zapyziała wioska, zmarnowały U2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 06:10
          > ECH, TA MENTALNOŚĆ MAŁOMIASTECZKOWA I PARAFIALNA!!!

          Katowice, Kielce, Olsztyn, Białystok to ta sama liga. Katowice powstały na węglu, cała tzw. "metropolia" też. Miasta młode, nie za ładne, myślisz że osiedla dla robotników które tu tak masowo budowano sprawiły że Katowice stały się "wielkomiejskie"? Nie ma tu tego, to po co udawać...
          • Gość: harc mistrz :-|||| Re: Katowice, jak zapyziała wioska, zmarnowały U2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.09, 13:16
            To prawda, że Katowice teraz, z tymi np. wymienionymi miastami to taka sobie...
            trzecia liga.
            Ale Katowice, w odróżnieniu od innych podobnych im miast, miały o wiele większe
            szanse awansu społecznego i kulturowego.
            Zmarnowały to.

            Jeszcze w latach 80. Katowice były postrzegane przez sąsiednie tutejsze miasta,
            jako orbitalne centrum, gdzie się przyjeżdżało, jak do stolicy województwa (nie
            regionu), aby zażyć rozrywki, iść do lepszej restauracji, czy zaliczyć imprezę
            masową (kulturalną lub sportową) w Hali Parkowej albo w "Spodku".
            Park Wojewódzki i Stadion Śląski (mniej kojarzone, że... w Chorzowie), też
            ściągały ludzi z zewnątrz - tak jak Katowice.

            A potem w latach 90. zaczął się regres katowickiej stolicy.
            Samorządność gminna i takoż "gminne" myślenie kolejnych prezydentów i radnych...
            stworzyły syndrom "metropolitalnej wiochy".

            Oczywiście, że temu miastu daleko jest pod względem poziomu oraz tradycji
            kultury do Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Gdańska, Poznania, Łodzi itd. ale nie o
            to chodzi...
            Przez taki szmat czasu wiele się może zmienić i zmianie mogą ulec proporcje oraz
            lokaty. Tutaj zaś... się... cofnięto. :-(((

            Więc masz rację, Forumowiczu "tak se czytający...", że z tą wielkomiejskowością
            (ba, metropolitalną!) - nie ma co udawać.
            Silesia?!... sil vous plait. :-))))))))
            To i tak niczego nie zmieni.
            (HKP)
            ...
            CZUWAJCIE I CZYTAJCIE!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja