Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała

18.08.09, 22:25
Popieram działania MEN w całej rozciągłości. Jak ktoś nie jest w
stanie opanować pewnych przedmiotów to mu się matura nie należy. Nie
kazdy musi się legitymować świadectwem dojrzałości lub dyplomem
wyższych stiudiów.
    • Gość: Lina Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała IP: *.sycomp.pl 18.08.09, 22:54
      Jak ja chodziłam do podstawówki (lata 80/90), to nie było
      dyslektyków tylko śmierdzące lenie. I tyle. Pała leczyła lepiej niż
      najlepsza terapia. Młoty teraz nie czytają, nie uczą się, to i błędy
      robią.
      • Gość: jazmig Dysleksja jest skutkiem zbyt wczesnej nauki IP: *.gl.digi.pl 19.08.09, 11:57
        W Danii dzieci uczą się czytać i pisać, gdy mają 8 lat i tam
        dysleksja jest nieznana, u nas nauka zaczyna się w wieku 6 lat i to
        jest skutek tak wczesnej nauki.

        Dysleksja występuje w krajach, gdzie nauka zaczyna się zbyt
        wcześnie, a więc praktycznie w całej Europie i USA.

        Jest to wada w zasadzie nieusuwalna, znam osobiście człowieka bardzo
        wykształconego, o ogromnej wiedzy, który robi straszne błędy
        ortograficzne.

        Dlatego więcej czasu dla dyslektyka to po prostu zrównanie szans z
        normalnymi uczniami, a nie przywilej.
    • Gość: xxl Re: Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.09, 23:12
      Też tak myślę,jeżeli chcesz coś osiągnąć musisz mieć jakiś poziom.Jak chcesz być
      inżynierem, to trudno żebyś nie umiał liczyć.Pierdoły,
      pierdoły,pierdoły.......Furtka dla cwaniaków.
    • michalbuchta.eu Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała 18.08.09, 23:15
      Tytuł tego artykułu jest idiotyczny. Kiedy twórca zauważy, że nie myślał przy kreowaniu nagłówka?

      No chyba że przerażające jest to, że uczniowie mają się uczyć. A może dyslektycy to nie uczniowie? Może dyslektyk w ogóle nie powinien chodzić do szkoły? To iście rewolucyjne podejście, by zwracać uwagę, że w przypadku braku nauki jest pała.
      • alicjah85 Ministerstwo robi błąd 20.08.09, 00:47
        Tytuł jest skrótem myslowym. Wiadomo, że chodzi o to, że dylektycy mieliby uczyć się ortografii i być z niej rozliczani na identycznych zasadach jak zdrowe dzieci, a to jest moim zdaniem krzywdzące.
        Sama mam lekką dysortografię- mylę w pisowni podobne litery (p, b, d), i robię czasem błędy ortograficzne w wyrazach, które inni uznaliby za oczywiste. Nie wynika to, z tego, że byłam zbyt leniwa, by opanować zasady pisowni, lub za mało czytałam (lubiłam i czytać i pisać wypracowania, a jednak ortografia zawsze stanowiła piętę achillesową). Nogdy nie starałam się o specjalne zaświadczenie. Maturę (starą) pomimo kilku błędów ort 1 stopnia zdałam na piątkę tylko dlatego, że praca w opinii polonistki była na celujący (takiej oceny nie mogłam dostać rzecz jasna ze względu na ortografię).
        Jasne, że są i cwaniacy, ale wcale nie tak łatwo jest udowodnić dysleksję przed psychologiem - testy są monotonne i rozłożone w czasie.
        Uwazam, że ministerstwo robi błąd i że jest to krok wstecz.
    • Gość: xxl Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.09, 23:18
      Lekarz dyslektyk który zamiast leku na padaczkę wypisze lek na sraczkę. Bo
      nie umie pisać . Spoko.
    • Gość: . Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała IP: *.cable.smsnet.pl 18.08.09, 23:36
      A panowie renciści stojący pod sklepem z chronicznym uczuleniem rąk? Oni nie
      mają trudności w utrzymaniu butelki, nierozlewaniu i odliczaniu 4 zł na
      gumisia:) Ktoś w białym kitlu im to załatwił.
    • Gość: zypcio Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.09, 00:01
      Cytowana w artykule pani Noga myli się: dyslektyk powinien znać
      reguły ortograficzne.
    • poborowy102 pałą przez łeb 19.08.09, 00:34
      pier.olnąć pałą w łeb kilka razy to się nauczy ortografii tłuk jeden
      z drugim - migiem.
    • Gość: Olo Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.09, 00:38
      Wrescie ktosc poszol po rozum do gowy
    • pepee Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała 19.08.09, 01:07
      Wszyscy "dyslektycy" których znałem mieli po prostu lewe papiery żeby się nie uczyć i nawet tego nie kryli. Ja się uczyłem, oni grali w piłkę. Proste? Sporą cześć materiału mieli w nosie a ty się frajerze ucz. Może tam gdzieś w przyrodzie występuje dysleksja... ja nie widziałem. Matematyki nie było na maturze - nie było chorób. Teraz będzie - pojawiła sie dyskalkulia... Kolejna okazja dla sprytnych i zapobiegliwych rodziców, zeby ich dzieci sie nie przemęczały a dla psychologów i innych konowałów okazja do kopertówek i uzasadnienie konieczności istnienia ich gabinetów. Skończyć z tym i koniec. Ucz się, to się nauczysz. Gó...arz nie przyczytał w życiu żadnej ksiązki no to jest kurna dyslektykiem, proste?
    • Gość: tp Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 19.08.09, 05:21
      Dyslektyk musi znac teorie,czyli reguly ortograficzne,ale inna
      sprawa jest popelnianie bledow,mimo znajosci regul,to sa zaburzenia
      percepcji sluchowo-wzrokowej.

      Wiekszosc z tych dzieci myli podobne litery,przestawia takze ich
      kolejnosc w wyrazie,myli lewa strone z prawa,kolory.....itd.
      Wiekszosc to inteligentne dzieci a nie lenie.
      A ze sa naciagacze,hmmm,-po to sa fachowcy,by odroznic naciagaczy od
      prawdziwych dyslektykow.
    • Gość: habib Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała IP: *.cable.smsnet.pl 19.08.09, 07:26
      Oczywiście nie można odbierać dyslektykom szans na zdanie egzaminu
      dojrzałości. Co do dyskalkulii to tu już zgodzę się, że nie każdy musi
      legitymować się świadectwem dojrzałości.
      Ale musi to być ujęte na świadectwie dojrzałości, bo jako pracodawca nie
      chciałbym, żeby reprezentował mnie ktoś kto nie potrafi pisać, bo do tego to
      się sprowadza w konsekwencji. Dlatego chciałbym wiedzieć czy dany kandydat nie
      ukrywa tego przede mną, a to jedyny sposób. Bo na tą chwilę dyslektycy
      przyznają się do swojej wady przed egzaminem dojrzałości, ale przy rozmowach o
      pracę już nie.
    • rojberek Nie każdy może być pilotem... 19.08.09, 08:07
      ... więc nie każdy musi zdać maturę.
    • zetaa1 Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała 19.08.09, 13:11
      Większość uczniów przynoszących do szkoły zaświadczenia stwierdzające dysleksję lub obniżony poziom wymagań ma je "załatwione". Niektórzy wcale się nie kryją z tym, że pojechali raz jedyny do poradni, a potem tylko mama była i po miesiącu była opinia. Jeśli ktos faktycznie ma deficyty i nie jest w stanie opanować materiału przynajmniej na dopuszczający, niech zostanie przeniesiony do szkoły specjalnej. Jako nauczyciel wielokrotnie spotykałem się ze stwierdzeniem rodzica, że dziecku nie można (!) postawić oceny niedostatecznej, bo ma taką czy inną opinię z poradni. Najgorsze, że i my, nauczyciele, uwierzyliśmy w szczególną moc tych zaświadczeń, popartych teoriami mądrych psychologów i przepuszczaliśmy z klasy do klasy osoby, które nie umiały czytac i pisać! Efekt? W pierwszej klasie gimnazjum około 20 % uczniów nie potrafi płynnie czytać... o poziomie ortografii nie wspomnę...
    • zetaa1 Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała 19.08.09, 13:20
      I jeszcze jedno: obok słynnych już zaburzeń: dysleksji i dyskalkulii jest jeszcze dysgrafia. Jeśli zostanie zdiagnozowana, to uczeń nie musi pisać wyraźnie. Nikt go do niczego nie zmusza - wystawiono papierek i ma spokój, raz na zawsze. Nie dość, że nie pracuje nad poprawą jakości pisma, to nawet przestaje się starać, bo po co - choćby nauczyciel ani jednego zdania nie mógł odczytac, to przecież jedynki postawic mu nie wolno!
      Jako egzaminator nie raz miałam w ręku prace bardzo słabe, nieczytelne, które zyskiwały niezłą punktację dzięki innym kryteriom oceniania.
      • Gość: belfer Re: Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała IP: 194.146.248.* 20.08.09, 02:11
        Ocena poprawności ortograficznej pracy maturalnej stanowi zaledwie niespełna 5%
        całej punktacji, dokładnie 3 punkty na 70 możliwych do uzyskania. Żeby zdać
        maturę wystarczy zdobyć zaledwie 21p. czyli 30%. Czy jest o co kruszyć kopię?
        Nawet przeciętnie zdolny licealista powinien być w stanie napisać ten egzamin na
        minimum połowę punktów, a wtedy nawet strata 3p. za błędy ortograficzne nie jest
        żadną tragedią. A dla tych, którzy mają krótką pamięć: jeszcze nie tak dawno
        temu, podczas tzw. starej matury, osoba, która popełniła więcej niż 3 rażące
        błędy oblewała egzamin!
        • Gość: . Re: Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała IP: *.cable.smsnet.pl 20.08.09, 10:01
          Belfer a mądrze gada. Dwója zawsze była pałą, na tróję trzeba było coś umieć.
    • Gość: psycholog Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała IP: *.net.stream.pl 22.08.09, 20:06
      Dysleksja to poważny problem i należy uczniom zapewnić troskliwą fachową
      opiekę w SZKOLE SPECJALNEJ.
    • pandzik Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała 29.08.09, 12:13
      Jak są chorzy, niech idą do szkół specjalnych, albo niech są tworzone dla nich
      klasy specjalne, skoro jest ich taka masa. I ciekawam, ilu z tych "chorych"
      wyzdrowieje błyskawicznie, jak będą mieli w perspektywie wpisanie w
      świadectwie coś na temat takiej ułomności. Zgadzam się, że osoby z takimi
      chorobami nie powinny iść na pewne kierunki studiów - tak jak było to
      wcześniej już wspomniane - lekarz, który nie potrafi wypisać recepty czy
      inżynier, ktory niue potrafi liczyć, to kuriozum jakieś, nie mówiąc już o tym,
      że to zwyczajnie niebezpieczne. Tylko że na etapie studiów jakoś 90% tych
      zaburzeń mija, czy nikt tego nie widzi?
      Za moich czasów połowa uczniów miała krzywy kręgosłup i zwolnienie z wf-u.
      Teraz dochodzą do tego wszystkie te dys-choroby plus ADHD, wszystko gładko
      załatwiane w zwykłych przychodniach - może tam pracują właśnie tacy
      lekarze...? Za niedługo matury będą dawane gratis już przy urodzeniu, tak
      łatwo je teraz zdobyć.
    • Gość: mm Re: Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała IP: *.chello.pl 29.08.09, 18:19
      A ja mam dyskalkulię, oczywiście nie stwierdzoną, ale wiem, że mam. Za to piszę
      dobrze, nigdy nie robiłam błędów. Mój syn ma ten sam problem, też mu nigdy nie
      załatwiałam zaświadczeń, bo uważałam, że i bez tego sobie poradzi. No, ale teraz
      z tą matematyką na maturze to już nie wiem...
      • Gość: grr Re: Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 15:00
        > A ja mam dyskalkulię, oczywiście nie stwierdzoną, ale wiem, że mam.

        Piękne. Naprawdę, idealne podsumowanie tego całego syfu, który zrobił się wokół
        rozmaitych "zaświadczeń" i wyimaginowanych "chorób".

        Ciekawe, czy jakby na świadectwie pisało wyraźnie, że osoba ma zdiagnozowane
        "schorzenie" i w związku z tym jej praca oceniana była łagodniej, to tylu byłoby
        chętnych na przyznawanie się do rozmaitych "dys-".
    • Gość: MONIKA Dyslektycy muszą się uczyć. Inaczej pała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 23:12
      NIECH NIE WYPOWIADAJĄ SIĘ CI KTÓRZY NIE MAJĄ DZIECI Z TAKIMI PROBLEMAMI,MÓJ
      SYN MA 14 LAT,OD PIERWSZEJ KLASY PODSTAWÓWKI MA PROBLEMY W LICZENIU,MNOŻENIU O
      DZIELENIU NIE WSPOMNĘ,SZEŚC LAT PRACY Z PEDAGOGIEM I JAK BYŁO TAK JEST,SAMA
      POŚWIECAŁAM CZAS TYLKO NA NAUKĘ Z NIM I REZULTAT TAKI ŻE W DOMU PORADZI SOBIE
      TYLKO TRZEBA GO CZĘSTO NAPROWADZAĆ,NIE WYLICZAĆ ZA NIEGO,NATOMIAST W SZKOLE
      NIE JEST W STANIE SAM DOPROWADZIĆ ZADANIA DO KOŃCA POPRAWNIE,ZAWSZE COŚ
      OMINIE,PRZEOCZY,CO WPŁYNIE NA INNY WYNIK,I ZAWSZE NIE ZALICZONY
      SPRAWDZIAN,MIMO WYSIŁKU JAKI W TO WKŁADA NIKT NIE DOCENIA TEGO ZE CHŁOPAK
      ROZWIĄZUJE,MYŚLI DOBRZE,ALE BRAK DOPISANEGO X LUB KWADRATU NAD X STANOWI TAK
      WIELKI BŁĄD ŻE OCENA NIE DOSTATECZNA,MIMO ŻE WSZYSTKO JEST ROZWIĄZANE,A TEN
      KTO ODDAJE PUSTA KARTKĘ TAKŻE MA JEDYNKĘ,WIĘC NA CO TEN WYSIŁEK,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja