gazeta_mi_placi
25.08.09, 20:13
Opis artykułu jak z kina akcji :D
A jak to możliwe,że matka rodząc,zostawiając nakarmione dziecko w miejscu
publicznym może dostać nawet 5 lat więzienia a za usunięcie dziecka
(zabójstwo) mimo,że jest to nielegalne nie ma żadnej kary dla matki (jest
tylko kara dla lekarza)?
Może mi ktoś to wytłumaczyć.
I jeszcze:
"To miejsce często uczęszczane, więc dobrze, że nie położyła dziecka w
krzakach 200 metrów dalej. Ale w pobliżu jest szpital, więc dlaczego tam nie
podrzuciła córki? Przecież ranki są już bardzo chłodne, no i kobieta nie miała
żadnej gwarancji, że ktoś się zajmie dzieckiem - nie może się nadziwić Koszczka."
Kobieta była w szoku porodowym więc trudno się dziwić,że nie myślała logicznie.
Poza tym pewnie chciała zachować anonimowość a w szpitalu od razu byłoby: "A
kto, a co",nie obyłoby się bez formalności.