vonjakob
28.08.09, 23:01
spoko
u nas nic sie nie oplaca
tym bardziej WF
jakos nie jest trendy,w koncu pierwszoklasisci otrzymuja z tyta od rodzicow
pernamentne zwolenienie od WF do konca studiow...
inksza inkszosc ze zaplecze do kitu
pamietam w podstawowce jak gralismy na W w pilke na asfaltowym boisku,z
ktorego wystawaly kamulce,niezle hartowalo kosci i umiejetnosci, a co slabsze
egzemplarze odjezdzaly na pogotowie...ale kto sie nimi martwil
prawda taka jest, ze na osiedlu domkow(bogatszym w sumie w bytomiu) miasto nie
mialo fantazji wybudowac nawet pol boiska, poki mysmy tam mieszkali, to sami
kosilismy trawe , stawiali bramki(drewnianie) i pilnowalismy aby nikt nam nie
rozwalil tego,co zbudowalismy( raz sie zdarzylo ,ze ktos to rozebral zima na
OPAL :o )...
moje pokolenie minelo, ja sie wyprowadzilem,rowiesnicy rowniez...
miejsce gdzie gralismy pilke zarastaja chaszcze, teren jest idealnie
plaski(pol bramki nawet ne wystaje z ziemi) a ja nie mam z kim w noge
pograc...w koncu wirtualna gra daje wieksze mozliwosci... mozna zdobyc mistrza
kraju, dostac powolanie do reprezentacji, wygrac euro...szkoda ze wirtualnie...