Opowieść o starszej pani i niedobrym lekarzu

IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.09, 22:17
a ja uwzam ze dziennikarz powinien podac nazwisko lekarza i
poradnie - raz ze jest cos chyba jak jakas rada etyki lekarskiej a
poza tym, myślę że powinien go spotkac ostracyzm, tak ze strony
środowiska jak i pacjentów jak taki poczuje braki w portfelu to
może pomyśli, bo chyba tak tylko do niech dochodzi wiedza
    • Gość: ken Opowieść o starszej pani i niedobrym lekarzu IP: *.silweb.pl 07.09.09, 23:02
      Co to znaczyplaci Poradnia(Poradnia to budynek,a on nie ma kasy)Odp:
      za to wszystko placi ten zly lekarz z wlasnej kieszeni/pensji-
      tak,tak taki jest system.
    • Gość: lekarz Re: Opowieść o starszej pani i niedobrym lekarzu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.09.09, 23:14
      Rzeczony lekarz - zakładam że jest to lekarz rodzinny - posiada budżet na
      jednego pacjenta w wysokości ok. 80 zł rocznie. Na badania, na pielęgniarkę, na
      rachunki za prąd, ogrzewanie i czynsz w przychodni, na własne wynagrodzenie
      (którego pobieranie akurat jest powszechnie potępiane), na transport chorych, na
      prowadzenie całej biurokracji związanej z NFZ, ZUS, US, etc.
      Transport we dwie strony plus oczekiwanie na wyniki badań - powiedzmy trzy
      godziny plus dwa razy po piętnaście kilometrów - to razem 180 złotych. JEDNA
      WIZYTA. A owa starsza pani będzie potrzebowała ich conajmniej kilka w roku. A
      inni pacjenci?

      Owszem, często nie jesteśmy zbyt mili, jesteśmy przemęczeni, zdarza się że
      pokłocimy się z pacjentem niesłusznie, mamy kłopot z przepraszaniem. Tak, to
      wszystko prawda.
      Ale nie jesteśmy w stanie opłacic usług na oczekiwanym przez chorych poziomie za
      tem pieniądze jakie w Polsce na zdrowie są przeznaczane, nawet gdybyśmy byli
      aniołami.

      I nie zmienią tego nawet najbardziej umoralniające bajki serwowane przez
      dziennikarzy w ten sposób wylewających swoje żale. Niezależnie od tego czy są
      one uzasadnione.

      Dobra, wygadałem się. Teraz możecie mi do woli zarzucac zbyt wysokie zarobki,
      nieuprzejmośc, patrzenie na mamonę, spożnianie się i resztę zwykłych gorzkich
      żali. Ale losu polskich pacjentów nie poprawicie dopóki średnia składka na
      leczenie będzie wynosiła 150 zł miesięcznie na osobę, niezależnie od licznych
      niedociągniec zarówno organizacyjnych jak i osobistych.
      • Gość: zorientowana Re: Opowieść o starszej pani i niedobrym lekarzu IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.09.09, 07:49
        Może i ma Pan rację ,ze składka zdrowotna jest naprawdę niska i że należy
        ludziom powiedzieć co im się należy w ramach tej składki. Ale że praktyka
        lekarza rodzinne albo inny nzoz poz ma mało środków finansowych to już przesada.
        Dla wyjaśnienia dla mało zorientowanych, mianowicie te 80 zł proszę pomnożyć
        przez 3500 +/- 10% tyle musi być zaoptowanych by móc podpisać umowę z NFZ.
        Dodatkowa za pacjentów starszych i dzieci jest stawka większa.Duża ilość
        pacjentów jest ma deklarację w poz , ale nie korzysta przez cały rok więc to
        jest czysta gotówka. A tak nawiasem bardzo dobrze znam środowisko lekarzy tych z
        poz, aos i szpitali i tylko jednego znam biednego i to wasze narzekanie jest
        mało moralne.
        • Gość: Dziecko_lekarza Re: Opowieść o starszej pani i niedobrym lekarzu IP: *.id4.net.pl 09.10.09, 16:03
          Pewnie, lekarze są bogaci, mają górę pieniędzy, jeżdżą super samochodami, nic
          nie robią, praca łatwa i przyjemna po lekkich studiach, a oni jeszcze tacy
          chamscy, źli i niedobrzy!

          Moi rodzice są lekarzami, biedy nie klepią, ale też im się nie przelewa. Pracują
          od wczesnego rana do późnych godzin, oraz w każdy weekend w sobotę i w
          niedzielę, żeby żyć na przyzwoitym poziomie, czyli takim, gdy nie brakuje na
          podstawowe rzeczy. Non stop stres, bardzo duża odpowiedzialność, brak czasu dla
          siebie. Dodatkowo nagonka mediów i publiczne przyzwolenie na opluwanie lekarzy,
          duża liczba agresywnych chamskich i wulgarnych pacjentów z postawą roszczeniową
          ("bo mi się należy!"). Bo lekarz MUSI, a pacjent NIC nie musi. Ale ludzie widzą
          tylko to, co chcą widzieć.

          Gdy lekarz pracuje do 18 i ktoś przyjdzie o 18.10, to lekarz MUSI go przyjąć, to
          jego OBOWIĄZEK, bo przysięga Hipokratesa itp. Jak nie przyjmie, to ukarać
          lekarza. Jak przyjmie, ale ze zmęczenia zrobi błąd - ukamienować, albo
          powiesić!!! Oczywiście jak kto inny pracuje do 18, to po 18 jest już jego czas
          wolny i się odpierd... od niego.

          Wiem, że mój wpis jest bardzo emocjonalny. Nie twierdzę, że lekarze są idealni -
          czarne owce są wszędzie. Ale chcę zwrócić uwagę na fakt, że nie zawsze lekarze
          są winni i że istnieje też druga strona medalu.
      • Gość: pacjent poz Re: Opowieść o starszej pani i niedobrym lekarzu IP: 212.59.224.* 08.09.09, 08:27
        W tym roku NFZ płaci za jednego pacjenta rocznie 96 zł(lekarz), 24,24
        (pielęgniarka środowiskowa) i 13,56 (połozna). Czyli za ta Pania
        przychodnia dostaje 133,8 zł. Tak..mozna powiedziec ze ona kosztuje
        wiecej. Ale tyle samo POZ dostajke za mnie, moje dwie nastoletnie
        córki i całą resztę która w ogóle nie pojawia sie w przychodzi
        czasem nawet kilka lat. I to nie całe pfinanse przychodni bo sa
        jeszcze programy gdzie NFZ płaci osobno za każda porade. To daje
        niesłychanie wielka kase. W moim miescie niektóre większe
        przychodnie biora ćwierc miliona miesięcznie , nadal płacą
        pielęgniarkom niewielkie pieniądze, lekarzom owszem większe..ale
        pacjenci słysza , ze za wszystko musza płacić bo NFZ płaci śmiesznie
        mało. Cóż...należałoby to wszystko zacząc kontrolowac i w każdym
        przypadku wyłudzania pieniędzy od pacjentów karać finansowo i
        zawiadamiać prokurature )
        Informacje o poz przeczytałam na stronie
        www.nfz.gov.pl/new/art/3516/105_2008_DSOZ.doc
    • Gość: Gość Opowieść o starszej pani i niedobrym lekarzu IP: *.silweb.pl 08.09.09, 00:21
      Pijak złamał staruszce nogę,ale płacić ma niedobry lekarz ("pokaz lekarzu co
      masz w garażu"),bo przecież pijak (święta krowa) musi mieć na wódkę!!
      Super sprawa- należy,idąc tym tokiem rozumowania obciążyć lekarzy za wszelkie
      straty spowodowane przez pijanych,np.kierowców- np. w formie podatku na
      pijących.Konowały żerują na krzywdzie ludzkiej i biorą łapówki,dranie!!.Pani
      Redaktor- gratuluję wrażliwości i sprawiedliwości społecznej- tak trzymać
      • shroeder1970 Re: Opowieść o starszej pani i niedobrym lekarzu 08.09.09, 19:03
        Jaki niby niedobry lekarz? On nie płaci ze swoich pieniędzy, tylko z moich pieniędzy. Z tych ze składki. A składka ta wygląda i skalkulowana jest pi razy oko na podstawie ryzyka. I tak jak jeden z komentatorów pisał, że babcia może bierze więcej, ale on jego córki i szereg innych osób przez lata do lekarza nie chodzi, a płaci.
        To, co tu opowiadają o ubóstwie lekarzy w praktykach rodzinnych to bzdura, patrząc, jak te praktyki w ogromnej większości wyglądają.
        A jak za mało kasy - zmień człowieku zawód.
    • marianna-morawska Opowieść o starszej pani i niedobrym lekarzu 08.09.09, 07:22
      Lekarka mojej Matki identycznie postępowała,dopiero zmiana lekarza i moja 85
      letnia bez odleżyn ma pielęgniarkę.Używała dokładnie tych samych argumentów.
    • Gość: X karetka jest potrzebna w nagłych przypadkach IP: 195.94.207.* 08.09.09, 09:08
      KARETKA nie służy do wożenia biednych starszych Pań
      poza tym wolę za to nie płacić, a właśnie na takie cele ida moje
      pieniądze.Takimi sprawami powinna się zajmować pomoc społeczna a nie
      służba zdrowia
      • Gość: POZ Re: karetka jest potrzebna w nagłych przypadkach IP: 212.59.224.* 08.09.09, 09:17
        Mylisz popgotowie z transportem medycznym. Jedno i drugie nalezy sie
        w ramach ubezpieczenia. Tylko w róznych sytuacjah i róznie jesty to
        płącone. Za transport płaci zlecajacy za pogotowie NFZ
        bezpośrednio.A że Tobie sie to nie podoba...pogadamy jak bedziesz
        obłoznie chorym staruszkiem.....
    • Gość: seler naciowy tym panem "lekarzem" powinny się zająć: IP: 87.204.12.* 08.09.09, 09:31
      - w piwerszej kolejności CBA - przyjmuje wynagrodzenie za
      swiadczenia jakie ma wynagradzane z tytułu umowy o pracę. W końcu
      rzeczoną "staruszką" zajmował się jako prqacownik przychodni w
      godzinach pracy a nie prowadząc własną praktykę
      - nastepnie Urząd Skarbowy - nie sadaze aby pan "lekarz" płacił
      podatki za tytułu przychodów jakie uzyskał od swojej pacjentki
      - i na koniec Prokuratura - o takie postepowanie ( płatnośc za
      karetke itp) to zwyczajne wyłudzenie.
      PS. Pan "lekarz" kasuje kilkanascie tysięcy miesięcznie i jescze
      pół emerytury potrafi baci zabrać. Ten to sie chyba od ojca
      dyrektora uczył
    • anna22290 Opowieść o starszej pani i niedobrym lekarzu 08.09.09, 11:10
      zal sciska serce jak czlowiek czyta takie posty ico sie dzieje z
      ludzmi w Polsce ,lekarze ,pielegniarki cala Polska zyje tylko
      lapowkami ,czy sa lekarze ktorzy nie biora lapowek ,nieoszukuja
      chorych zreszta nie jest to jedna grupa spoleczna ,wieksza czesc
      polakow /wybaczcie rodacy/ ALE SA ZLODZIEJAMI MNIEJ LUB BARDZIEJ
      WYKSZTALCONYMI/ starsze osoby to przedmioty ,ale pomimo tego
      artykulu lekarzowi anipielegniarce napewno nie bedzie
      wstyt ,najwyzej przestana sie ta Pania zajmowac tacy ludzie to
      hieny ,u nich takie pojecia nieistnieja .Gratuluje lekarzowi tu w
      Niemczech juz by Pan niepracowal z braku pacjentow ,brak w Polsce
      prywatyzaci,zaplacila by za pacjentke kasa a Pan chcac egzystowa na
      rynku pracy musialby sie dobrze starac aby zapewnic tej Pani opieke
      bez zadnej lapowki
    • Gość: gośc Opowieść o starszej pani i niedobrym lekarzu IP: 89.108.206.* 08.09.09, 12:11
      gratuluję red. Watole udanego artykułu, ciekawie wybranej formy i wrażliwości,
      która u dziennikarzy zdarza się bardzo rzadko. Pozdrawiam panią redaktor!
    • Gość: lekarz 2 Opowieść o starszej pani i niedobrym lekarzu IP: 212.59.224.* 08.09.09, 13:00
      Panie doktorze!
      Na pielęgniarkę i transport macie oddzielne (zakontraktowane) pieniądze. A i
      tak lekarz w POZ nic nie robi.A w tym roku stawka kapitacyjna razy 3 to mało.
      No i do tego młodzi zdrowi zadeklarowani
    • Gość: dżoana Opowieść o starszej pani i niedobrym lekarzu IP: *.pzeask.3s.pl 08.09.09, 17:31
      a przysięgali...cóż..jakiś czas temu, gdy mój ojciec ciężko chorował i nie
      mógł oddychać wezwałam karetkę, przyjechała po 15 minutach a pani doktor
      stwierdziła, że nie mogą zabrać pacjenta bo nie ma podstaw (czytaj: stan
      terminalny- niech się udusi i tak z niego nic nie będzie). Wydarłam na nią
      gębę zapytując czy mamy tu wszyscy czekać aż się udusi??obrażona stwierdziła,
      że może nie przeżyć drogi karetką ale nie miała wyjścia bo byłam nieugięta.A
      po przyjeździe do szpitala ta sama historia od nowa, gdyż na miejscu pan
      doktor dyżurujący stwierdził,(wystarczająco głośno żeby słyszała cała izba
      przyjęć łącznie z moim ojcem, który był wszystkiego świadomy) że NIE MOGĄ GO
      ZATRZYMAĆ W SZPITALU, BO SIĘ NIE KWALIFIKUJE DO UDZIELENIA POMOCY!!ONI LECZA
      PACJENTÓW KTÓRZY ROKUJĄ!!a tu mamy stan agonalny.Dobrze że łaskawca kazał tlen
      podłączyć i nie kazał za niego zapłacić.Na czym stanęło??Następnego dnia od
      rana poszukiwaliśmy opieki długoterminowej stacjonarnej a to wyjątkowo trudne,
      wiec skończyło się na łapówce dla pani doktor z oddziału chorób wewnętrznych
      żeby wstrzymała się z wypisem,ze szpitala bo czekamy na miejsce w hospicjum, a
      ojciec może nie przeżyć drogi do domu, zresztą w domu nie mamy aparatury z
      tlenem, na która się czeka. Pytam po co nam państwowa służba zdrowia skoro
      lekarze i tak każą sobie za wszystko płacić???Gdzie humanitarne podejście do
      pacjenta??dlaczego w tych ostatnich chwilach życia nie pozwalają człowiekowi
      odejść z godnością??Ważne są idiotyczne limity, statystyka szpitalna,i gruba
      koperta w tle..wtedy nagle staja się ludzcy i współczujacy...a jaki to
      szpital??ostatnio obsmarowany przez gazetę wyborczą szpital św Barbary w
      sosnowcu, ten który tak wspaniale działa, chyba wiadomo dlaczego??
      • kzet69 Re: Opowieść o starszej pani i niedobrym lekarzu 10.09.09, 22:44
        tak dżoana to jest bardzo humanitarne wyrzucic umierającego z domu
        jak śmierdzącego smiecia, niech zdycha pośród obcych - w szpitalu,
        w hospicjum, w przytułku byle nie pośród "kochającej" rodzinki,
        cholernie humanitarne
        ps. i nie pieprz głupot, butlę z tlenem reduktor i kondensator można
        dostac w jeden dzień jeśli się chce... pozdrawiał nie będę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja