Dodaj do ulubionych

gdzie tanie klocki Lego?

22.11.09, 04:56
To chyba jedyny produkt ktorego wciaz nie wytwarza sie w Chinach,
stad niektore zestawy klockow Lego sa drozsze niz laptop.
Obserwuj wątek
    • jot-23 troche edukacji 23.11.09, 19:09
      bo widzem ze nie wieta co gadata.

      lego prawie zbankrutowalo w 2006, McKinsey im doradzil "za drobna
      oplata" ze jedyne wyjscie to outsourcowanie produkcji, co zostalo
      zrobione, chodizlo oczywiscie zeby Flextronics zrobil za Lego brudna
      robote, czyli zamkniecie produkcji w Danii i przeniesienie jej w
      tansze miejsca. Tak sie tez stalo, 90% produkcji pochodzi z wegier,
      czech i meksyku. (prawie nic z chin czy danii) , w tym roku Lego
      zakonczylo wspolprace z Flex i "spowrotem" managuja produkcje sami,
      tylko oczywiscie juz nie w Danii.
      --
      "Please tell me Kenny is blowing up a man-shaped balloon"
    • jot-23 odpowiedz: 29.11.09, 16:34
      toys-r-us ma teraz sale! buy one get one 50% off + free shipping on
      orders over $49
      --
      "Please tell me Kenny is blowing up a man-shaped balloon"
    • swiatklockow Re: gdzie tanie klocki Lego? 07.09.10, 08:30
      Witam,

      Od roku 1999 kiedy LEGO straciło patent na system klocków w Europie pojawiło się kilka firm chinskich produkujących klocki "lego". Z latami rozwijały one swoje produkty i jakość i doszły do dobrych (nie znaczy to idealnych) rezultatów, co spowodowało niepokój i całą rzeszę błędnych informacji na ich temat. Klocki chińskie nie są trujące, są wykonywane z tych samych materiałów co inne znane więc każda informacja o ich toksyczności jest anty reklamą próbującą utrzymać europejskich producentów,którzy też produkują swoje zabawki w Chinach!!!. Markety takie jak Auchan czy Carefur zaopatrują się w Chinach, a my chętnie kupujemy właśnie w takich miejscach nie patrząc na szkodliwość tych produktów . Obecnie Chińczycy oferują całkiem udane zestawy po atrakcyjnych cenach. Kilka słów o firmach, które można znaleźć na polskim rynku:

      - Sluban - klocki raczej dobrze wykonane. Pojawiają się tu 2 problemy: składalność na 90% bo czasami coś "zgrzyta", drugi to przy dużych zestawach braki części. Firma ta boryka się z ilością zamówień co świadczy o zainteresowaniu i w miarę dobrej jakości oraz przystępnej cenie, ale nie potrafi zapewnić takiej ilości zestawów co skutkuje błedami i brakami.
      Ludzie którzy raz kupili wracają po następne zestawy - polecam te mniejsze.

      - Ligao - to firma nastawiona na współpracę ze wszystkimi, którzy mogą zakupić 20m3 kontener. Mają odpowiednie siły by przerobić każdą ilość zamówień. Klocki są raczej dobrze wykonane ale tak jak w przypadku Slubana czasmi coś "zgrzyta" i trzeba użyć wiekszej siły. Nowe zestawy tej firmy taie jak piraci są już dobrze wykonane i tu nie mają czego się wstydzić. Z nowych produktów ligao (których nie ma narazie duzo) można wymienić: piracitów, gwiezdne wojny, wille i stragany. Cena jest podobna jak Slubana. Ludzie którzy raz kupili wracają po następne zestawy.

      -Ligao "DUPLO" - fajne klocki 100% składalne z lego, nie napotkałem żadnych problemów ze skladalnością czy brakiem części - polecam (wadą dla niektórych mogą być brzydkie ludziki)

      - KAZI - te klocki powoli wdzierają sie między Slubana, a Ligao. Są raczej dobrze wykonane i tak jak u poprzedników zdarzają sie problemy, ale duże rzadziej. Są wykonane w sposób umożliwijący łatwe ich łączenie, a wzory są łudząco podobne do LEGO. Według mnie są to klocki które z chinskich produktów są najbardziej godne uwagi.

      - JIXIN - klocki które powolutku zdobywają sławe i sa dość dużym zagrożeniem dla LEGO DUPLO. Super wzory, ładnie wykonane klocki, dzieci uwielbiają sie nimi bawić (wiem z doświadczenia). Są bardzo odporne na zniszczenia - wóz policyjny przejechał z bateriami pod wodą i nic się nie stało - polecam

      - BELA - dużo krytyki związanej z tymi klockami pojawia się w sieci. Należy się zastanowić nad stosunkiem cena-jakość. LEGO technic to drogie zestawy te największe sięgają nawet 1200 zł. Jak w takim przypadku ma się zarobek przeciętnego Polaka do ceny - nijak. Są na rynku tańsze odpowiedniki więc każdy powinien mieć szanse wyboru. Znam ludzi którzy sa zadowoleni z tego co sie udał zbudować z tych klocków i ja do nich należę - mam traktor, racera, koparkę, widziałem quada. Roboty też nieźle wyglądają. Prawdą jest że części nie są wykonane idealnie i często potrzeba siły żeby coś złożyć, ale z drugiej strony mocno się trzymają i nie odpadają. Mechanizmy - tu większy problem, nie wszystkie działają czasami nie składają się kółka zębate. większość które zbudowałem działają najwiekszy problem był i jest z traktorem. Tu pozostawiam wybór do rozważenia

      - Jubilux - fajne wzory nie wiem nic o składalności. Cena jak w Slubanie

      - COBI - to juz w 100% marka którą warto polecić. Ceny wyższy niż u Slubana czy Ligao ale warto

      - BAN BAO - firma, która weszła już do Europy obecnie szuka jednego dystrybutora na Polskę. Poprawili wzory, poprawili jakość można ich porównać do COBI. Warto je zakupić gdyz stosunek cena- jakość jet tu zestrojona w dobrych proporcjach

      Świat klocków
      • maciekqbn Re: gdzie tanie klocki Lego? 07.09.10, 10:58
        swiatklockow napisał:

        > - COBI - to juz w 100% marka którą warto polecić. Ceny wyższy niż u Slubana czy
        > Ligao ale warto

        Zgadza się. Ostatnio kupiłem synowi COBI. Poza napisem na klockach są nie do odróżnienia od oryginalnych LEGO, tak samo dobrej jakości, idealnie pasują.
        Pozostałe podróby są już wyraźnie gorsze (przede wszystkim gorszy, jakby twardszy plastik, czasem nie trzymają wymiarów).

        BTW. Za komuny (lata 80, moje dzieciństwo) w Polsce były robione podróbki LEGO. Dobrze pasowały do oryginalnych ale były z dużo gorszego materiału (kruchy plastik) i w gorszej kolorystyce (o ile pamiętam, to klocki były czerwone, białe, szare i czarne).
        Czasem za "polskie Lego" dało się wyhandlować kilka oryginalnych klocków Lego od kolegów, których ojcowie pływali i mieli dostęp do Baltony.

        --
        "Umiera powoli, kto nie podróżuje, kto nie czyta książek, nie słucha muzyki, kto nie obserwuje, nie rozmawia z nieznajomymi..."
        Pablo Neruda
          • maciekqbn Re: gdzie tanie klocki Lego? 07.09.10, 20:38
            Baltona to był taki jakby Pewex dla marynarzy i rybaków dalekomorskich.
            Oni część (właściwie to większość) wynagrodzenia dostawali w "twardej walucie". W praktyce wyglądało to tak, że prawdziwej waluty to mieli tyle co zarobili na lewo (przemyt, handel) a pensję dostawali w "marynarskich bonach towarowych" tzw. bony baltonowskie. 1 bon = 1$. Były to zupełnie inne bony niz znane "bony PKO".

            Cały myk polegał na tym, że Baltona to była zamknięta sieć sklepów. Nie dość, że płaciło sie tam walutą lub bonami baltonowskimi, to zakup był możliwy za okazaniem waznej książeczki żeglarskiej (najważniejszy, poza świadectwami kursów dokument każdego marynarza i rybaka dalekomorskiego) lub innego dokumentu "upoważniającego". Zaleta Baltony była taka, że ceny były niższe niż w Pewexie i zaopatrzenie dużo lepsze.

            Baltona


            Teraz większość pływa u różnych armatorów na całym świecie, na własną rękę lub poprzez Agencje Morskie (np. www.mag.pl/).
            Teraz pływanie nie jest już tak opłacalne jak za komuny. Moim zdaniem jedynie oficerom opłaca się pływać (kontrakty od 3 do kilkudziesięciu tysięcy USD, zależnie od armatora i stanowiska). Zwykli marynarze mają silną konkurencje w postaci Filipińczyków i obywateli krajów b. ZSRR, którzy zgadzają się na stawki 1-2 tyś USD miesięcznie. A jest to bardzo ciężka praca wymagająca silnej psychiki.


            --
            "Umiera powoli, kto nie podróżuje, kto nie czyta książek, nie słucha muzyki, kto nie obserwuje, nie rozmawia z nieznajomymi..."
            Pablo Neruda
              • maciekqbn Re: gdzie tanie klocki Lego? 15.09.10, 23:57
                To nie do końca tak.
                Oni, w przeciwieństwie do komuchów, sekretarzy itp. na te kasę ciężko pracowali (wtedy Polacy często pływali na kontrakty 9 a nawet 12 miesięczne).
                Faktem jest, ze mieli bez porównania lepsze życie niż np. stoczniowcy (tak jak mój tata).
                Szczególnie dobrze mieli pływający w PLO (statki handlowe), bo większość ich dochodu to była lewizna z przemytu (w obie strony, na zachodzie sprzedawali jakieś towary od nas a za ta kasę kupowali deficytowe u nas towary, które my szaraki mogliśmy później kupić na Hali Targowej w Gdyni). Rybacy w Dalmorze mieli zbliżone wynagrodzenie podstawowe ale niemal zerowe szanse na dorobienie.

                Marynarz wtedy to był ktoś... ale i Gdynia dzięki temu była jak na szary PRL wyjątkowym miastem. Sporo też był u nas obcych marynarzy, którzy szastali kasą - dla nich groszami. Znasz taką piosenkę zespołu Lady Punk pt. "Tańcz głupia, tańcz" ? Ona w jakimś stopniu oddaje klimat Gdyni z tamtych czasów.

                --
                Więc ci dziękuję losie choćby tylko za to,
                że nie musiałem się urodzić pod wulkanem.
                Że średni u nas klimat i przeciętne lato,
                ale dzieciaki są przeważnie roześmiane...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka