Dodaj do ulubionych

Ameryka - cywilizacja rozkładu

25.01.04, 00:24

Opinie intelektualistów, którzy zetknęli się z "american way of life".
Przedstawieni poniżej intelektualiści to nie "czerwona inteligencja
Francji" . Większość z nich reprezentuje konserwatywne środowiska.



Krystian Ville - konserwatysta
(...)Szybko zorientowałem się, że żyłem wśród makaków, kiedy podczas rozmów z
różnymi ludźmi regularnie pytano mnie, czy Francją rządzą wojskowi, czy
posiadamy supermarkety i czy oglądałem już telewizję (koniec lat 80-tych!!!).
Nazywa się czasem Amerykanów "dużymi dziećmi", czemu nie "głębokimi
ignorantami"... Postanowiłem się "dostosować" i lepiej poznać tak
iluzoryczną duszę amerykańską. Wkrótce zrozumiałem, że Wielki Brat płaci
rachunki za wielkie przestrzenie. Przebyłem 5000 km ze wschodu na zachód,
przemierzyłem geograficzne i duchowe pustynie "prawdziwego Zachodu" i
dotarłem w końcu na wybrzeże Pacyfiku z wrażeniem, że przebywam ciągle w tym
samym miejscu. Nie ma praktycznie żadnej różnicy między
nowojorskim intelektualistą a kalifornijskim yuppie, między bogatym
Teksańczykiem a milionerem z Bostonu. Te same słowa, to samo poczucie humoru,
te same punkty odniesienia - Lincoln i Roosevelt, Tom i Jerry, nafta i Wall
Street. Jest to społeczeństwo bez klas i bez klasy.



Ezra Pound - amerykański prawicowiec i tradycjonalista
"Ameryka, jest schronieniem dla tych, którzy zmęczyli się byciem
człowiekiem".



Guillaume Faye - konserwatysta
(...) radziecki socjalizm i amerykański liberalizm to dwie strony tej samej
monety. Utylitarystyczna filozofia, metodologiczny indywidualizm, rozwiązły
materializm, atomizujący egalitaryzm - słowem "ideologia atlantycka ma tę
samą naturę co ideologia radziecka.



Andre Glucksmann
"Ameryka (...) jest chorążym rozbicia tradycyjnych społeczności".



Jean Cau
"Nigdy żadna potęga nie zepsuła tak radykalnie zależnych od niej i nie
poniżyła tak głęboko narodów, które podporządkowały się bogom z papieru i
złota. Grecja, Rzym, Anglia czy Francja pozostawiły w swoich imperiach coś
więcej niż śmieci. Ameryka rozsiewa wszędzie ziarna swojego rozkładu".



Marc-Edouard Nabe
"Odnajdziemy w Ameryce wszystko, czego nienawidzę: chytrość i ograniczoność,
nieprzezwyciężalną małostkowość, znudzenie, handlarską mentalność,
prostackie poczucie humoru, niezdolność do jakiejkolwiek mistyki, show,
niekoherentną kulturę, stechnicyzowany seks...
Osiągnęli perfekcję w swojej pospolitości. Żaden naród nie jest tak wulgarny.
To amalgamat tego, co najgorsze u Europejczyków. Ameryka to hobby
cywilizacji".




Ameryka gardzi islamem , ortodoksyjnym judaizmem , ortodoksyjnym
(prawoslawnym ) chrześcijaństwem. Jeśli coś nie daje się
podporządkować "kulturze pieniądza" jest godne pogardy. Jakiekolwiek
misterium jest przyczynkiem do śmiechu i szyderstwa.

______________________________________________________________________


"Konserwatywny" prezydent Richard Nixon w czasie kampanii wyborczej był
wielkim przeciwnikiem aborcji. Jednak po wygraniu wyborów "konserwatysta"
Nixon zalegalizował aborcje na terenie wszystkich stanów USA. Szacuje się ,
że od tamtego czasu nawet 70 % kobiet w Stanach Zjednoczonych mogło
przeprowadzić
przynajmniej jedną aborcję w swoim życiu. W rejestrowanych przypadkach
główna motywacja byla finansowa (socjalna). Rzeka krwi - oto jest "zastaw"
jaki amerykańskie społeczeństwo złożyło na ołtarzu pieniądza.

______________________________________________________________________


W 1947 r. 45 proc. uczniów w USA było w stanie odnaleźć na mapie Europę, w
1988 r. było ich zaledwie 25 proc. Podczas wojny w Zatoce Perskiej w 1991 r.,
kiedy to 500 tys. żołnierzy amerykańskich znajdowało się na froncie, aż 80
proc. Amerykanów nie wiedziało, gdzie leży Irak .............

______________________________________________________________________



źródło:

www.fronda.pl/archiwum.html





Obserwuj wątek
          • filipek.us Pięć *linek* do ciekawszych dyskusji 25.01.04, 01:47
            Można poczytać dla zabicia czasu w ciągu dłuuugiej kanadyjskiej zimy zamiast
            tkwić w niniejszej błagarodnaj zgniliźnie.
            groups.google.com/groups?hl=en&lr=&ie=UTF-8&oe=UTF-8&group=soc.culture.polish

            groups.google.com/groups?dq=&hl=en&lr=&ie=UTF-8&oe=UTF-8&threadm=4012BE3B.1080308%40ctoue.com&prev=/groups%3Fhl%3Den%26lr%3D%26ie%
            3DUTF-8%26oe%3DUTF-8%26group%3Dsoc.culture.polish

            niusy.onet.pl/niusy.html?t=watki&group=pl.hum.polszczyzna&year=2004&month=01

            niusy.onet.pl/niusy.html?t=watek&group=pl.soc.polityka&tid=6570229
            news:microsoft.public.pl.ie4
        • starypierdola Rzeczowe odniesienie sie do czego? 25.01.04, 02:14
          Cos ci sie, czlowieku, podupcylo. Przepisales szereg niewywazonych opinii z
          kajetu na forum i wszyscy Ci sa winni wyjasnienia?
          Jak bys sam wpierw problem przestudiowal i napisla jakis wywazony poglad /
          wniosek, to co innego.
          Kto bedzie tracil czas na to zeby Cie uczyc? Co kogo obchodzi co Ty myslisz? Na
          tym forum nikt sie o Twoj glos nie ubiega. A Ameryka /-nie nawet nie wie ze
          istniejesz...
          SP
          • ngc_1232 Re: Rzeczowe odniesienie sie do czego? 25.01.04, 02:38

            Oto wasze cytaty:
            gliniaku nieswiezy
            cos Ci sie podupcylo
            _______________________________________________

            Co wy jestescie, jakimis sfrusssstrowanymi goralami czy co?
            Czlowiek wpuszcza ciekawe cytaty do Netu i spotyka go ostracyzm i agresja.

            To nie sa wypowiedzi ludzi spod budki z piwem tylko cytaty socjologow ,
            historykow kultury. A to ze mocne w swojej wymowie to co innego.
            Naprawde tak was boli prawda o amerykanskim wzorcu kulturowym wypreparowanym z
            jakiejkolwiek tresci , bez odniesien do historii , religii ....




            • polisham1 Podyskutujmy wiec qrwa troche... 25.01.04, 02:45

              Witaj,
              twoje okreslenie ciekawego tematu jest qrwa subiektywne. Twoje wlasne.
              W realnosci temat qrwa nie chwyci poniewaz jak to juz ktos qrwa wczesniej
              zauwazyl zrobiles tendencyjna kompilacje wydumanych qrwa negatywow.
              A tak naprawde to co ciebie qrwa martwi/boli?
              Co wiec qrwa widza dla Stanow twoje qrwa szeroko zasmucone oczy
              zatroskanego qrwa intelektualisty?
            • soup_nazi Re: Rzeczowe odniesienie sie do czego? 25.01.04, 03:00
              ngc_1232 napisał:

              > To nie sa wypowiedzi ludzi spod budki z piwem tylko cytaty socjologow ,
              > historykow kultury.

              To jest wszystko banda wodolei udajacych naukowcow. Nauka to matematycy,
              fizycy, medycy, etc. wszystko to co wymierne i scisle, dajace sie udowodnic.
              Cala reszta towarzycha to zgadywacze, szamani i zwyczajni hochsztaplerzy.

              A to ze mocne w swojej wymowie to co innego.
              > Naprawde tak was boli prawda o amerykanskim wzorcu kulturowym wypreparowanym
              z
              > jakiejkolwiek tresci , bez odniesien do historii , religii ....

              Nie, nie boli nas absolutnie. Wsadz sobie w dupe te wszystkie wartosci, to
              jest zwykla gadka cwaniakow do chinskiego ludu, po to zeby ten lud bezwstydnie
              wyruchac. Nie chce mi sie pisac ani lepiej ani wiecej poniewaz wg mnie jestes
              jeszcze jednym prowokatorem, ktorych tu juz widziano na peczki. Sprawa jest
              prosta jak budowa cegly: z tych, ktorzy maja prawo w Ameryce przebywac ci,
              ktorym sie podoba, przebywaja. Ci, ktorym sie nie podoba, moga w kazdej chwili
              wypierdalac gdzie ich tylko gowno zaprowadzi - nawet w takie dziwne miejsca
              jak Pomroczna lub, hehehe, Francja i tam poszukiwac innych wzorcow i wartosci,
              skoro z amerykanskimi im zle. Procedura pozbycia sie obywatelstwa
              amerykanskiego trwa kilkanascie minut, zielonej karty pewno jeszcze mniej.
              Chyba jednak wiekszosci sie w Ameryce podoba, bowiem amerykanska diaspora na
              swiecie jest dosyc nieliczna i sklada sie przewaznie z personelu
              dyplomatycznego i wojskowego. Jakos nie zauwazono rowniez licznych kolonii
              intelektualnych wychodzcow amerykanskich w takiej np. przepraszam za
              wyrazenie, Francji, hehehe. Intelektualisci tez lubia dolary, hehehe.
              Dobra, a teraz juz spadaj zaklamany dziamdziaku, bo jak starypierdola napisal,
              twoje opinie absolutnie mi lataja i nie mam czasu na twoje i zabojadow
              zawistne duperszwance.
                • soup_nazi Re: Rzeczowe odniesienie sie do czego? 25.01.04, 03:08
                  ngc_1232 napisał:

                  >
                  >
                  > Jak Ci moje opinie lataja to po co odpisujesz ?

                  A, tak sobie. W ramach "gliniak bashing". Odczytales przeslanie? Jezeli jestes
                  poza Ameryka to przestan sie nia przejmowac i smucic. Jezeli jestes w Ameryce,
                  smutkiem i niesmakiem ogarniety to wyjedz. Malo jest w zyciu tak latwych wyjsc
                  z sytuacji. Co do stylu: powaznej i rzeczowej dyskusji nie bedzie. Mysle, ze
                  jestes jeszcze jednym prowokatorem - milicyjnym lub amatorem i nie bede tracil
                  czasu.
                  • yourconscience Re: Rzeczowe odniesienie sie do czego? 26.01.04, 14:12
                    soup_nazi napisał:

                    > A, tak sobie. W ramach "gliniak bashing". Odczytales przeslanie? Jezeli jestes
                    > poza Ameryka to przestan sie nia przejmowac i smucic. Jezeli jestes w Ameryce,
                    > smutkiem i niesmakiem ogarniety to wyjedz. Malo jest w zyciu tak latwych wyjsc
                    > z sytuacji. Co do stylu: powaznej i rzeczowej dyskusji nie bedzie. Mysle, ze
                    > jestes jeszcze jednym prowokatorem - milicyjnym lub amatorem i nie bede tracil
                    > czasu.
                    zauwazylem w tobie mala poprawe zupko... czyzby twoje sumienie cie ruszylo??? jesli tak to cieszy mnie to ogromnie!!! tylko niepotrzebnie sie zdenerwowales misiu. Przez te twoje nerwacje zaczynasz sie gubic i pokazywac ze nie do konca z toba tak zle, choc musze przyznac ze starasz sie bardzo aby inni mieli o tobie zle zdanie
                    tak dla treningu umyslowego:
                    zamien slowo Ameryka na inne ... np chiny, meksyk, RPA, Polska, Korea, Kanada...
                    milego dnia zyczy twoje sumienie
              • wars6 Re: Rzeczowe odniesienie sie do czego? 25.01.04, 19:57
                soup_nazi napisał:

                > ngc_1232 napisał:
                >
                > > To nie sa wypowiedzi ludzi spod budki z piwem tylko cytaty socjologow ,
                > > historykow kultury.
                >
                > To jest wszystko banda wodolei udajacych naukowcow. Nauka to matematycy,
                > fizycy, medycy, etc. wszystko to co wymierne i scisle, dajace sie udowodnic.
                > Cala reszta towarzycha to zgadywacze, szamani i zwyczajni hochsztaplerzy.

                Nauka to rowniez filozofia, teoria panstwa, ekonomia.
                A jezeli dla Ciebie to wszystko nie jest wazne, to powinno byc Ci wszystko
                jedno- Marx i Lenin czy Smith, Monteskiusz , Locke.



            • polisham1 To mnie moze qrwa zabic. 25.01.04, 02:50

              Zupa, staram sie qrwa z toba nie zgadzac. Ot, qrwa tak dla zasady.
              Ale tutaj sie qrwa zgodze. Mam nadzieje, ze mnie ta zgoda qrwa nie
              zabije. Uwazam qrwa co pisze bo czuje qrwa oddech cenzora/moralisty
              na moim qrwa karku.
                    • ngc_1232 Re: To mnie moze qrwa zabic. 25.01.04, 03:07
                      Marc-Edouard Nabe
                      "Odnajdziemy w Ameryce wszystko, czego nienawidzę: chytrość i ograniczoność,
                      nieprzezwyciężalną małostkowość, znudzenie, handlarską mentalność,
                      prostackie poczucie humoru, niezdolność do jakiejkolwiek mistyki, show,
                      niekoherentną kulturę, stechnicyzowany seks...
                      Osiągnęli perfekcję w swojej pospolitości. Żaden naród nie jest tak wulgarny.




                      Zegnam
                      Zegnam
                      Zegnam



                      • polisham1 Re: To mnie moze qrwa zabic. 25.01.04, 03:17
                        ngc_1232 napisał:

                        " stechnicyzowany seks... Osiągnęli perfekcję ...
                        .. Zegnam"

                        Co za qrwa szkoda, ze juz musisz odejsc. A tak dobrze sie nam qrwa dyskutowalo.
                        Gdybys mial jeszcze qrwa jakis rownie qrwa ciekawy temat to prosze qrwa
                        zagladaj. Absolutnie qrwa nie krepuj sie.
                        A teraz co do stechnicyzowanego (niefrancuskiego) seksu to bend over,
                        z pewna qrwa doza smutku zegnam ciebie qrwa.
                      • soup_nazi Re: To mnie moze qrwa zabic. 25.01.04, 03:22
                        ngc_1232 napisał:

                        > Marc-Edouard Nabe
                        > "Odnajdziemy w Ameryce wszystko, czego nienawidzę: chytrość i ograniczoność,
                        > nieprzezwyciężalną małostkowość, znudzenie, handlarską mentalność,
                        > prostackie poczucie humoru, niezdolność do jakiejkolwiek mistyki, show,
                        > niekoherentną kulturę, stechnicyzowany seks...
                        > Osiągnęli perfekcję w swojej pospolitości. Żaden naród nie jest tak
                        wulgarny.

                        I to ma czelnosc glosic przedstawiciel narodu tyranow, tchorzy, kolaborantow,
                        sybarytow, arogantow, zabojadow (hehehe), etc., ktory to narod swa dzisiejsza
                        wolnosc po dwakroc zawdziecza tym pogardzanym Amis? Wtedy nie pogardzali ich
                        krwia. A ty masz czelnosc takie gowno cytowac? Dalszych postow nie bedzie.
                        Zaprezentowales sie juz nalezycie. Na to nie ma rozgrzeszenia. Chuj ci w dupe -
                        do widzenia, hehehe

                        > Zegnam

                        Rowniez. Lekcewacacym machnieciem reki, hehehe
                        • wars6 Re: To mnie moze qrwa zabic. 25.01.04, 19:45
                          soup_nazi napisał:

                          > I to ma czelnosc glosic przedstawiciel narodu tyranow, tchorzy, kolaborantow,
                          > sybarytow, arogantow, zabojadow (hehehe), etc., ktory to narod swa dzisiejsza
                          > wolnosc po dwakroc zawdziecza tym pogardzanym Amis?


                          A komu zawdzieczaja Amis, ze juz od ponad 200 lat sa Amis a nie poddanymi Jej
                          Krolewskiej Mosci, czescia Commonwealthu?
                          Francuskim zolnierzom, ktorzy przelewali krew za ich niepodleglosc i francuskim
                          pieniadzom!
                          A czyje to idee Amis przyjeli jako podstawe do ich wspanialej konstytucji?
                          Francuza, barona de Montesquieu.

                          Nie uczta Baltazara. Sami sie uczta.

    • Gość: joanna Re: Ameryka - cywilizacja rozkładu IP: *.cg.shawcable.net 25.01.04, 04:51
      gazetow nam troche poczytal i poszedl sizdu gwizdu. a jutro sie znowu pojawi
      jako corka rybaka czy diabli tam wiedza co jeszcze i sie bedzie jak zwierze na
      normalnych ludziach wyzywac. a co stary czeresniak mowil jak mu gazety
      czytali. "sama polska geby nie nasycisz. siac trzeba, orac..." pomigany kraj
      jeden przed drugim iq sobie odmierza a w brzuchu z glodu burczy.
    • Gość: ONA Re: Ameryka - cywilizacja rozkładu IP: *.nap.wideopenwest.com 27.01.04, 05:22
      Skoro Ameryka jest takim strasznym zlem to dlaczego tak duzo ludzi probuje sie
      tu dostac?Amerykanie ...jesli ja dobrze roumiem to slowo to ta narodowosc
      sklada sie ze wszystkich ras na
      swiecie...francuzi,hindusy,polacy,niemcy ,anglicy itd..My wszyscy tworzymy
      Ameryke bo tu mieszkaja cale rzesza ludzi z calego swiata.

      1 - Dobrze ze chociaz w stanach aborcja jest legalna nie tak jak w Polsce...
      2 - Amerykanie nie sa tepi ,oni sa ukierunkowywani w szkolach od najmlodszych
      lat dlatego wiec nie kazdy wie gdzie lezy Irak..W Polsce od zawsze tlukli nam
      niepotrzebne do zycia bzdury,calkiem nieprzydatne a potem byl problem bo byla
      dwojka bo ktos nie wiedzial gdzie np.Uganda lezy..a na cholere komu wiedziec
      gdzie to lezy?
      • agraffkaa Re: Ameryka - cywilizacja rozkładu 27.01.04, 05:41
        Gość portalu: ONA napisał(a):

        ɭ - Dobrze ze chociaz w stanach aborcja jest legalna nie tak jak w Polsce...

        A wiec ciesz sie ze matka Cie nie wyskrobala.



        > 2 - Amerykanie nie sa tepi ,oni sa ukierunkowywani w szkolach od najmlodszych
        > lat dlatego wiec nie kazdy wie gdzie lezy Irak..

        W 1947 r. 45 proc. uczniów w USA było w stanie odnaleźć na mapie Europę, w 1988
        r. było ich zaledwie 25 proc.












        • polisham1 Re: Ameryka - cywilizacja rozkładu 27.01.04, 05:58
          agraffkaa napisała:

          " W 1947 r. 45 proc. uczniów w USA było w stanie odnaleźć na mapie Europę, w
          1988 r. było ich zaledwie 25 proc. "

          What is your qrwa point?
          Marshall Plan jakos qrwa trafil do Europy i ostatnio do Iraku
          tez qrwa trafili. Martw sie qrwa czyms innym, asshole.
      • Gość: joanna Re: Ameryka - cywilizacja rozkładu IP: *.cg.shawcable.net 27.01.04, 07:02
        agrafka jest niezle szurnieta ale ty jestes glupia zdzira.

        Gość portalu: ONA napisał(a):

        > jak by mnie matka wyskrobala to by mnie tu nie bylo i bym o tym nie
        wiedziala...

        a jakby ci matka leb uciela jak mialas rok, albo jak mialas 10 lat i spalas to
        tez bys o tym nie wiedziala i teraz by cie tu nie bylo i bys glupot nie
        pieprzyla.

        to ze sie matka z jakims amantem pod latarnia bzykala to nie wina
        nienarodzonego dziecka. nie wina dziecka ze rodzice "nie maja warunkow". nie
        wina dziecka ze "guma pekla". mozna donosic, urodzic i oddac. duzo ludzi
        czeka. wiem ze po 9 miesiacach to bardziej boli, ale napewno nie bardziej niz
        popazona skora czy zmiazdzona czaszka. inna sprawa gwalt, ta sprawe mozna
        zalatwic w pierwsze 7 dni. w przypadku roznych mutacji i innych chorob decyzje
        powinna podjac matka. a jesli chcesz decydowac o wlasnym ciele, to podejmi ta
        decyzje zanim wpakujesz dupsko do lozka z frajerem z ktorym nie bedziesz w
        stanie wychowac dziecka.
        • Gość: ONA Re: Ameryka - cywilizacja rozkładu IP: *.nap.wideopenwest.com 27.01.04, 07:18
          Wiesz co Joanna porownanie uciecia glowy w wieku 10 lat a aborcji to troszke
          inaczej wyglada.Poza tym nie mam problemow z pakowaniem dupska bo od 2 lat
          jestem zareczona a skrobanki nie mialam. Uwazam tak jak ty ze kobieta moze
          rzadzic wlasnym cialem z malym wyjatkiem ze jak kobietom sie nie podoba i czy
          nie wazne jaki ma powod to niech nie rodzi.Pamietaj nikt nie jest doskonaly..

          P.S wyzwiska sobie zachowaj , bo to dobrze o Tobie tez nie swiadczy ...
          • Gość: joanna nic o cywilizacji rozkladu IP: *.cg.shawcable.net 28.01.04, 02:44
            Gość portalu: ONA napisał(a):

            nie mam problemow z pakowaniem dupska bo od 2 lat jestem zareczona a skrobanki
            nie mialam.

            ja mam 27 lat i od 10 lat jestem mezatka i mam dwoje dzieci (7i2)i twoj staz o
            niczym mnie nie przekonuje. moze i juz jestes stara, cholera cie tam wie, ale
            gowno wiesz. dziecka nie urodzilas ani w ciazy nie bylas. o uczuciach
            macierzynskich pojecia nie masz. i niewiadomo czy kiedykolwiek bedziesz miala.
            2 lata narzeczenstwa to pierwszy krok do disfunctional marriage. prenaps juz
            gotowe? zacznij zyc jak czlowiek. wez slub, urodz dzieci i wtedy zabieraj glos
            jako kobieta. narazie to tylko ciasteczka z psiapsiulkami rabiesz i dyskusje o
            dietach w chateline prowadzisz. feministka co to sie boi ze jej ciaza kariere
            albo figure popsuje. chcesz wybor, masz wybor nie pchaj sie do wyra
            jak "rodzic nie chcesz", ty narcyzie pomigany. wiecej pisania nie bedzie, bos
            glupia. ONA- duma feminizmu.
            • Gość: ONA Re: nic o cywilizacji rozkladu IP: *.try.wideopenwest.com 02.02.04, 03:49
              Do Joanny
              Mozesz glosic tu swoje przemowienia ale i tak kobiety nie zaprzestana
              aborcji .Wszystko jedna czy bedzie to legalne czy tez nie.
              Nie zaimponujesz mi tym ze masz 2 dzieci i meza .Ja nie jestem mezatka bo nie
              chce sie stac "kura domowa" ,mam 23 lata.
              Wole byc feministka i bronic praw kobiet niz stac w kuchni i mezusiowi
              uslugiwac...Zegnam
        • yourconscience Re: Ameryka - cywilizacja rozkładu 27.01.04, 10:06
          droga Joanno
          rozwazam twoj powyzszy list umieszczony na forum i z przykroscia musze stwierdzic ze dobre rady ktorymi z taka radoscia sie z toba dziele niestety nie znajduja ozdwierciedlenia w poprawie twej jakze skrzywionej osobowosci. Co prawda ty znasz mnie od niedawna tzn odezwalam (forma zenaska) sie do ciebie niedawno ale przeciez bylam z toba od momentu twojego przyjscia na swiat.
          Przyjmij kilka moich uwag:
          1.nie bierz tak bardzo do siebie wypowiedzi innych ludzi, wiesz ze forum roi sie od frustratow i wykolejencow
          2.staraj sie uzywac jezyka ktory uzywaja ludzie swiatli i kulturalni
          3.nie sadz innych swoja miara.
          5.zachowuj sie jak w miejscu publicznym, wiem ze to trudne dla ciebie ale wiem ze slowo publiczny znasz dobrze ze swego zycia
          odezwe sie jeszcze pozniej
          twoje sumienie
      • wars6 Re: Intelektualysty 02.02.04, 15:19
        Gość portalu: JohnGalt napisał(a):

        > Nienawidza Ameryki, poniewaz amerykanska kultura oparta byla na nieistnieniu
        > pojecia poswiecenia jednego dla dobra innych. Inteletkyalysty nie moga zniesc
        > faktu, ze ktos moze zyc po prostu dla siebie.

        Cos Ci sie pomylilo. Przeciez wlasnie Amerykanie sie poswiecaja w Iraku dla
        dobra Irakczykow...))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka