kasioonia75
05.01.10, 01:31
juz od godziny szukam i nic , a moj problem niby maly okazal sie ogromnym

wprost proporcjonalnie do lat mojej corki

od 4 lat mieszkam w de , mam zasadzone alimenty w 2002 roku-nigdy ich nie dostalam od ojca mojego dziecka -wczesniej tylko fundusz w polsce je placil,od momentu wjyazdu nie dostajemy nic(od komornika jakies 60 zl )Tutaj powiedziano mi ze jesli wyszlam poraz drugi zamaz, nie nalezy mi sie zaden vorschuss-czyli cos podobnego do alimentow z funduszu w polsce-teraz dowiaduje sie ze chyba jednak jej(mojej corce) sie nalezy)wiec juz sama nie wiem.
Teraz chcialam zlozyc wniosek w polsce i pozwac dziadkow do placenia zasadzonach alimentow, ale okazalo sie ze moge zlozyc taki wniosek tylko w miejscu zamieszkania dziecka albo pozwanych.Bardziej pasuje mi oczywiscie teren BRD , ale nie wiem jak wyglada tu taka sprawa, tzn czy moje dziecko(jest Polka i zasadzone na nia alimenty byly rowniez w polsce)moze w moim imieniu zalozyc tutaj sprawe alimentacyjna , bo chyba prawo niemieckie takich paragrafow nie posiada

tzn chodzi mi o to czy moje dziecko bedac obywatelem polski moze tu taki pozew zlozyc i jak to sie ma do niemieckiego prawa , czy zasadzone alimenty w pl sa tutaj uznawane( w koncu pl jest w uni).
wiem chaotyczycznie to troche brzmi, ale tak mniej wiecej wyglada.
Prosze o odp tylko tych z was ktorzy maja pojecie jaki ma przebieg taka sprawa , bo naczytalam sie tyle roznych opini na ten temat w necie ze jak nikt tu mi nie pomoze to chyba bede zmuszona wydac kase i pojsc do adwokata....

dziekuje
W polsce powiedziano mi ze taki pozew sklada sie w miejscu zamieszkania powodki albo pozwanych.
czy ktos z was mial taka sytuacje ,chcialabym poradzic sie najpierw tu, zanim pojde do prawnika i zaplace