Dodaj do ulubionych

Nieciekawa prawda o Australii

07.01.10, 09:41
1. Rasizm. Glownie z tego powodu opuscilem Australie po 20
latach pobytu tamze. W urzedach czy na uniwerytecie zatrudnia tam
czasem Murzyna czy Azjate, aby pokazac, ze zatrudniaja nie tylko
anglosasow, ale Polak nie ma szans. Wiec choc skonczylem w Australii
studia podyplomowe: Masters z ekonomii na The University of
Melbourne oraz doktorat (PhD) z nauk politycznych na Monash
University (oba w scislej czolowce australijskiej i swiatowej), to
nie moglem znalezc w Australii pracy zgodnej z mymi kwalifikacjami.
A w USA czy w Europie zachodniej znalazlem ja bez trudu. Wybralem
Europe, ze wzgledu na bardziej zrelaksowany styl zycia.
2. Drozyzna. Poza benzyna, wszystko jest w Australii drozsze
niz w Europie. A ceny mieszkan czy domow (a wiec tez i czynsze) sa
zupelnie zwariowane, szczegolnie w Sydney. Dzieje sie tak, gdyz
rzad, aby obnizyc place, postawil na masowa imigracje, a domow nie
buduje...
3. Jedzenie. Dobre jedzenie jest bardzo drogie w Australii. W
Europie kupuje w Aldim czy innym Lidlu, i to ma smak. W Australii
musze kupowac w drogich "kontynentalnych" delikatesach. Inaczej
chleb ma smak waty, kazda wedlina zlatuje baranim lojem, a piwo nie
da sie wypic.
4. Ludzie. Falszywi i nieszczerzy. Ale aby sie na nich
poznac, trzeba dobrze znac ich jezyk. A ponad 90% australijskiej
Polonii zna angielski tylko na tyle, aby zrobic zakupy w
supermarkecie. Stad biora oni zdawkowe wyrazy uprzejmosci za realna
sympatie... Tyle, ze 90% australijskiej Polonii zyje albo z zasilkow
albo z wykonywania najmniej platnych robot, stad maja oni bardzo
ograniczony kontakt z klasa srednia, a z klasa wysza tylko jako
pomoce domowe...
lech.keller@gmail.com
Obserwuj wątek
    • mazda25 Re: Nieciekawa prawda o Australii 07.01.10, 11:36
      To co piszesz o emigracji w Australii nie jest niczym nowym ani
      zaskakujacym. Nie uwazam aby to byla prawda o Australii,to tylko
      twoje rozczarowanie przemawia przez ciebie.Pozyjesz troche w
      Niemczech i tez bedziesz narzekal.Taka juz nasza natura.
      • kagan_pl Re: Nieciekawa prawda o Australii 07.01.10, 11:47
        Akurat mieszkalem rok w Niemczech. I dalem sie Niemcom namowic w
        roku 1982 na emigracje do Australii, czego do dzis zaluje...
        A poza tym, to zle wspominam tylko moj pobyt w Australii i Nowej
        Zelandi... A pracowalem takze (poza Polska) w USA, UK, w Skandynawii
        i w europejskich krajach srodzemnomorskich...
        I niestety, ale to co ja pisze o Australii jest bardziej prawdziwe
        niz to, co na ogol pisza o niej w mediach...
        • pia.ed Re: Nieciekawa prawda o Australii 07.01.10, 13:58
          To ze wedlina zalatuje lojem baranim to naturalne,
          bo z powodu olbrzymiej ilosci owiec wlasnie z nich robia wedline ...

          Chleb o smaku i konsystencji waty jest tez w Nowym Jorku,
          ale tam Zydzi pootwierali piekarnie, gdzie chleb wcale nie jest
          drozszy niz ten w supermarketach ... a smak ma jak sprzed wojny.
          Czyzby nie bylo Zydow w Australii?


          3. Jedzenie musze kupowac w drogich "kontynentalnych"
          delikatesach. Inaczej
          chleb ma smak waty, kazda wedlina zlatuje baranim lojem, a piwo nie
          da sie wypic.
          • tow.ortalion Re: Nieciekawa prawda o Australii 09.01.10, 08:05
            pia.ed napisała:

            > To ze wedlina zalatuje lojem baranim to naturalne,
            > bo z powodu olbrzymiej ilosci owiec wlasnie z nich robia wedline ...
            >
            > Chleb o smaku i konsystencji waty jest tez w Nowym Jorku,
            > ale tam Zydzi pootwierali piekarnie, gdzie chleb wcale nie jest
            > drozszy niz ten w supermarketach ... a smak ma jak sprzed wojny.
            > Czyzby nie bylo Zydow w Australii?
            >

            ----------------------------

            Żydzi są popularni w Australii tak jak rosyjscy mafiozi w Szwecji.


            A to, że mają takie nazwiska jak Anders Hoegstroem to jest też przecież naturalne.
          • udupi Re: Nieciekawa prawda o Australii 25.01.10, 19:10
            jak sprzed wojny... paskudne gnioty i tyle. Nie masz wyobionego smaku i pojecia
            jakosci chleba.

            pia.ed napisała:

            > To ze wedlina zalatuje lojem baranim to naturalne,
            > bo z powodu olbrzymiej ilosci owiec wlasnie z nich robia wedline ...
            >
            > Chleb o smaku i konsystencji waty jest tez w Nowym Jorku,
            > ale tam Zydzi pootwierali piekarnie, gdzie chleb wcale nie jest
            > drozszy niz ten w supermarketach ... a smak ma jak sprzed wojny.
            > Czyzby nie bylo Zydow w Australii?
            >
            >
            > 3. Jedzenie musze kupowac w drogich "kontynentalnych"
            > delikatesach. Inaczej
            > chleb ma smak waty, kazda wedlina zlatuje baranim lojem, a piwo nie
            > da sie wypic.

    • starypierdola W Twojej sytuacji dobrze zrobiles .... 07.01.10, 17:00
      ... opuszczjac Australie. Chyba im przez to pomogles bo widze ze po
      Twoim wyjezdzie Aus$ zaczal leciec do gory jak szalony, kraj zaczal
      sie szybko rowijac (ekonomia), nie dotknal ich zaden kryzys, nawet
      grypa ich ominela, tak ptasia jak i swinska. Nawet rzad zmienili z
      konserwatywnego na socjalistyczny smile)

      I tobie tez pewnie lepiej?

      Nie ma to jak zdrowy rozsadek (common sense)! Tak trzymac.

      Twoj kolega forumowy SP
      • kagan_pl Re: W Twojej sytuacji dobrze zrobiles .... 08.01.10, 09:58
        Australia sie rozwija? Wolne zarty. Rosnie w niej tylko dlug:
        news.smh.com.au/breaking-news-national/aussies-12-trillion-in-debt-20091227-lfx1.html
        $56,000 for every man, woman and child in the country, 100.4 per
        cent of Australia's annual GDP.

        I nie myl "starypie..." australijskiej ALP (Alternative Liberal
        Party) z partia socjalistyczna...
        Pozdr.
        Kagan
        • free_bluff Re: W Twojej sytuacji dobrze zrobiles .... 11.01.10, 00:47
          a gdzie tobie kagan jest dobrze?rowniez z powodu zlego akentu w PL cie
          dyskryminuja olewajac twoje "naukowe" osiagniecia?Nie masz fartu czlowiekusmile).
          Dlugo ci zajelo(20 lat) to poznanie Au i smaku kielbasy,a te panstwa
          srodziemnomorskie to raptem Cypr gdzie tez nie zagrzales zbyt dlugo,moze
          dlatego,ze ci motorynke zwineli?Chwilowo jeszcze w Portugalii jakos cie
          toleruja,ciekawe kiedy zmienisz zdanie i o tym krajusmile)
          A Au,jak wspomnial SP,jakos sobie radzi bez ciebie,zupelnie dobrze co ciekawe.
          Dlugiem Au nie masz juz obecnie powodow sie przejmowac,zostaw to lokalnym,
          jeszcz na twoja rente jakos wyrabiaja.
          pzdr.
    • bogo2 Re: Nieciekawa prawda o Australii 15.01.10, 14:49
      facet skonczyl jako pomoc domowa, nie dziwcie sie sie...
      emigracja zabija wzystko...oprocz milosci z polski...


      kagan_pl napisała:

      > 1. [b]Rasizm.
      > 2. Drozyzna.
      > 3. Jedzenie.
      > 4. Ludzie.a z klasa wysza tylko jako pomoce domowe...
      > lech.keller@gmail.com
          • scag Re: Nieciekawa prawda o Australii 15.01.10, 23:20
            jedynyjess1611 napisała:

            > W przeciwienstwie do moich poprzednikow zgadzam sie z toba
            > calkowicie . I nie przejmuj sie tym buractwem

            Oo, doktur Lesio ma nowego nicka i gada sam do siebie.

            ps. panie K. zapomniles napisac, ze w Australii jest zimno,
            ogrzewanie to luksus i notorycznie marzles.
            • free_bluff Re: Nieciekawa prawda o Australii 16.01.10, 02:41
              a o tym tez juz pisal,byla pogoda,paskudne jedzenie,drogi chleb w
              delikatesowych sklepach,niskie zarobki,99% polakow jest na zasilkach,a
              jednoczesnie splacaja domy do konca zycia,generalnie wszystko juz bylo.
              I tak sie biedny katowal w tej AU przez 20 lat,masochista jaki,czy co?

              jeszcze do Lesia,nieodplatnie pomagales zonie w kuchni wynajmujac u niej
              pokoj? Jak wiec mogles dostawac doplate do wynajmu od Socjalu skoro byles z
              nia w zwiazku?Teraz rozumiem,ze na pewnym etapie cofneli ci ten dodatek
              • kagan_pl Re: Nieciekawa prawda o Australii 16.01.10, 18:09
                Napisalem sama prawde, co widac po tym, ze atakujecie mnie ad personam, z
                braku argumentow ad rem...
                I faktem jest, ze 90% australijskiej Polonii zalezy od Centerlinku, czyli tzw.
                social security. I ze albo mieszkaja w slumsach, czyli tzw. "fletach" Housing
                Commission, albo splacaja domy (wl. baraki) przez ponad 20 lat...
                I o jakiej doplacie piszesz? Zazdroscisz mi, ze stac mnie bylo na wyjazd z
                Australii?
            • kagan_pl Re: Nieciekawa prawda o Australii 16.01.10, 18:05
              Znow tylko ad personam?
              I faktem jest, ze w Melbourne zimy bywaja zimne (na wschodnich
              przedmiesciach zdarzaja sie opady sniegu), a wiec w domach i mieszkaniach bywa
              zimno, gdyz aby je ogrzac, trzeba wydawac dobrze ponad 500 dolarow na miesiac.
              Australijskie domy sa w wiekszosci drewniane, oblozone cienka wartwa
              pseudocegiel (tzw. brick veneer), a wiec w zimie jest w nich zimno, a w lecie
              goraco. Chyba, ze sie ma te ponad 500 dolarow na miesiac na rachunki za
              elektrycznosc... Ale przecietna polska rodzina w Australii ma na reke niewiele
              ponad 1000 AUD na miesiac...
        • blueskymining Re: Nieciekawa prawda o Australii 16.01.10, 04:15
          ciekawie podana nieciekawa prawda o Australii. Co prawda w ostatnich
          paru latach pojawilo sie troche nowego europejskiego chleba w
          sklepach ale generalnie jest tak jak podaje Kagan. Tak jak slepa
          kura trafi czasem na ziarnko tak i wog podlapie sporadycznie prace
          na jakim takim poziomie, ale to zwykle dlugo nie trwa, bo kryzysy
          pojawiaja sie co 2 lata i wtedy pierwszy wylatuje z pracy wog. No
          chyba ze ma ciepla fikcyjna posadke rzadowa albo robote polegajaca
          na 8-godzinnym dialogu z ciezka maszyna ktora obcina palce.
          • free_bluff Re: Nieciekawa prawda o Australii 16.01.10, 13:16
            gdzie mieszkales doktorku skoro dobry chleb europejski widziales dwa razy w
            roku? I jaka to forsa dysponowales skoro uwazales go za drogi?
            Co do pracy dla wogow tez sie zgadzam,sam bym wywalil na pysk po tygodniu
            kazdego z taka prezencja,skrzywiona mina jak ty niespelniony pseudo naukowcu.
            W Au nie lubia takich narzekaczy,jest to naturalna selekcja takich typow jak
            ty,przebija to w kazdym z twoich wpisow na dziesiatkach Forum.Spotkales
            kiedykolwiek austalijczyka malkontenta?bo ja nie i nikt z toba nie bedzie
            pracowal jesli ty takim bedziesz,a widoc to po twojej parumiesiecznej pracy w
            kilkunastu firmach.
            • rek888 Re: Nieciekawa prawda o Australii 16.01.10, 15:15
              Kagan do jasnej cholery,na mdlosci mnie zbiera !! Od lat czytuje te
              twoje idiotyzmy na kilku forach.Nie wiem czy jeszcze ktos pamieta
              twoj superdebilny wpis o demonstracyjnym podarciu polskiego
              paszportu i wrzuceniu go w morze.Ty jestes dinozaurem na necie,ktory
              jak stara zdarta plyta powtarza wciaz te same bzdety,dalbys se
              chlopie siana,to juz nie jest ani ciekawe ani zabawne.Dupek
              byles ,dupkiem jestes i takim pozostaniesz.
            • kagan_pl Re: Nieciekawa prawda o Australii 16.01.10, 18:20
              Znow mnie atakujesz ad personam?
              Mieszkalem w Caulfield a pozniej Blackburn, czyli tam gdzie Polakow raczej nie ma, a to ze wzgledu na cene real estate. Oczywiscie, w Caulfield wciaz uslyszysz polska mowe, tyle ze ci, ktorzy sie nia posluguja, to uczesczaja (na ogol) do synagogi a nie do kosciola...
              I niezaleznie ile sie zarabia, to dobry chleb jest w Australii zawsze kilka razy drozszy od tego zlego, ktory ty jesz z koniecznosci (ten o konsystencji waty i smaku gliny).
              I zgoda, anglosascy Australijczycy, potokowie skazancow, maja na ogol IQ ponizej 100, stad sa zadowoleni nawet wtedy, gdy zrobia kupe w gacie...
              I skad wziales ta "parumiesieczna prace w kilkunastu firmach"? Jesli mnie obmawiasz, to mniej odwage, nieudaczniku i tchorzu, sie podpisac pod swymi slowami.
              lech.keller@gmail.com
          • kagan_pl Re: Nieciekawa prawda o Australii 16.01.10, 18:13
            Europejski chleb byl od dawna w Australii, tyle ze jest on bardzo drogi. Chleb podobny do polskiego mozna od kilku lat kupic np. w Coles, ale jest on drogi. A prawdziwie polski mozna kupic tylko w delikateach, ktore sa (na ogol) tylko w lepszych dzielnicach, czyli takich, na ktore australijska Polonie po prostu nie jest stac...
            I niestety, ale prawda jest, ze Polak jest w Australii bardzo zle traktowany, ze dostac moze tylko najgorsza prace, z ktorej jako pierwszy wylatuje...
              • kagan_pl Re: Nieciekawa prawda o kaganie? 18.01.10, 14:33
                1. To jest watek o Australii, a nie o kaganie.
                2. Gdzie w Australii jest 'Coulfield'?
                3. Daj sobie spokoj z ta "delegacja na lotnisku". W Melbourne (Tullamarine)
                wyladowalem na poczatku grudnia roku 2008 a odlecialem kilka dni temu, w
                styczniu roku 2010.
                4. I daj linki do tych rzekomych kilkumiesiecznych okresow zatrudnienia. Wiem,
                ze nie dasz, bo i niby skad je wezmiesz...
                5. O jakich procesach ty bredzisz? Uwazaj, bo za takie oszczerstwa to niezle
                bekniesz
                ...
                6. Polacy sa bardzo zle traktowani w Australii, i wciaz oskarzani o zaglade
                Zydow - poniewaz Zydzi dostali juz odszkodowanie od Niemcow (RFN), to teraz chca
                wycyganic podobne od Polakow (RP), wiec zydowskie media w Australii (wzorem USA)
                oskarzaja Polakow o to, ze zalozyli i prowadzili na terenie Polski obozy zaglady
                dla Zydow ("Polish Death Camps" np. Auschwitz-Birkenau, Majdanek czy Treblinka).
                www.dialog.org/hist/concentration-camps.html
                • free_bluff Re: Nieciekawa prawda o kaganie? 19.01.10, 00:10
                  kagan,wole ta literowke w nazwie Caulfield(i nie badz taki znow dokladny,w
                  swoich postach mylisz sie nawet w swoim adresie) niz twoj akcent w jez.polskim.
                  Delegacji nie bylo bo wjechales na polskim paszporcie i poprzednim nazwisku
                  aby przedluzyc w nim 5.letnia wize,poczekamy az bedziesz wymienial paszport Au.
                  Linkow do tych miesiecznych okresow pracy ci nie dam bo te okresy figurowaly
                  na twojej stronie ale je skasowales z tego wlasnie powodu.Mam je u siebie i
                  jak trzeba bedzie to wydrukuje.
                  A o jakie oszczerstwa ci chodzi?malo jest twoich danych na
                  AustLIIDatabases?
                  Beknac to mozesz pare zl za koszty procesu,zawsze je przegrywales.Juz raz
                  pisalem ale kazales to zdjac abys napisal do odpowiednich wladz o usuniecie
                  tych danych,podrzucam ci nawet text gdzie powinienes sie zwrocic w tej
                  sprawie,oczywiscie z uzasadnieniem,proste,prawda?:

                  B4. Other legal publishers (both online and in print, free access and
                  commercial) publish the same cases as are included on AustLII. If any person
                  considers that any case in an AustLII database may contain information which
                  it should not include, AustLII suggests that they should contact the Registrar
                  of the Court or Tribunal concerned, setting out the reasons why there is
                  information in a case which should not be published. The Court or Tribunal is
                  then in a position to inform all previous recipients of the case of any
                  matters that need to be changed.

                  • kagan_pl Re: Nieciekawa prawda o kaganie? 19.01.10, 14:28
                    1. Po co mi australijski paszport? Uzywam ADV w polskim. A aby dostac ADV, trzeba podac tez nazwisko, ktore figuruje/figurowalo na australijskim paszporcie. Wiec znow napisales kompletne bzdury...
                    2. Przeciez sa archiwa. W Internecie nic nie ginie. Napisz wiec lepiej, ze znow wypisywales klamstwa na moj temat.
                    3. O jakich bazach ty piszesz? Uwazaj, bo to sa oszczerstwa, a wiec bedziesz miec klopoty zarowno z polskim jak i australijskim wymiarem sprawiedliwosci.
                    • free_bluff Re: Nieciekawa prawda o kaganie? 20.01.10, 12:46
                      kagan,koncze z toba ta dyskusje bo rzniesz glupa.
                      Te dane o miesiecznych zatrudnieniach miales na swojej stronie internetowej i
                      to skasowales wiec w zadnych archiwach tego nie,sa tylko kopie w prywatnych
                      zbiorach.
                      I po co zadajesz glupie pytania o jaka baze chodzi,podawalem pare razy,ze
                      chodzi o ogolnie dostebna baze Australasian Legal Information Insitute w
                      skrocie ALII,dotarlo to juz do ciebie?Ja nie podaje twoich danych
                      personalnych,podajesz je sam wszedzie i kazdy moze sobie w zwiazku z tym
                      wynajdywac wiadomosci o tobie do woli dzieki oczywiscie twojej uprzejmosci.
                      pozdrowienia z down under.
                      • kagan_pl Re: Nieciekawa prawda o kaganie? 20.01.10, 17:13
                        1. Nie popisuj sie swym chamstwem.
                        2. W przypadku zarobkow nie uzywa sie sredniej, a raczej mediany i dominanty,
                        Czemu? Zapytaj sie statystykow.
                        3. I co niby masz w tej bazie? Czy nie rozumiesz, ze w Australii to nic
                        nadzwyczjanego, ze ktos prowadzi sprawy cywilne czy tez w sadzie pracy? Ale ty
                        mnie znieslawiasz, bo sugerujesz, ze przegralem sprawy kryminalne. Wiec uwazaj!
    • kagan_pl Re: Nieciekawa prawda o Australii 18.01.10, 14:23
      Takze:
      www.sport.pl/tenis/1,103960,7465011,Australian_Open__Z_kortow_usunieto_11_chorwackich.html
      Wielka klapa polityki kulturowosci
      , tak reklamowanej na antypodach przez polskiego Zyda, "profesora" Zubrzyckiego...
      www.theage.com.au/national/obituaries/an-advocate-for-multiculturalism-20090525-bktv.html
    • starypierdola Drodzy dyskutanci 20.01.10, 17:56
      Wypisujecie tu okropne pierdoly. A to nieladnie.

      Raz ze od pie...jestem ja, dwa ze to co piszecie ludzi gowno obchodzi, trzy
      spieprzajcie na formum o AUstralii.

      Zdegustowany SP
        • starypierdola No to macie przechlapane!!! 21.01.10, 00:57
          Choc moze sie za Wami wstawie bo mysle ze Luiza mnie lubismile)).

          Moze nawet uda mi sie wyrotowac tego jej Bushmena. Tyle ze bede jej musial
          wyrzucic te robaki kompostowe.

          Kto to slyszal zeby mieszkac z robakami!! Rozumie karaluchy, ale zwykle robaki???

          Wasz kolega forumowy
          SP

            • tow.ortalion Re: No to macie przechlapane!!! 21.01.10, 09:42
              al-kochol-8 napisał:

              > masz szanse jesli bedziesz calowac jej pieknie (rzekomo) rzezbione
              > lydki wystajace spod ogrodniczek
              >
              -----------------------

              Niestety, jednak teraz byłoby to trudne, bo cebulowa Luska przykryła te swoje
              pięknie wyrzeźbione łydki wełnianymi leginsami i dodatkowo spodniami, żeby jej
              dupsko nie zmarzło podczas europejskich mrozów.
          • tow.ortalion Re: No to macie przechlapane!!! 21.01.10, 09:48
            starypie... napisał:

            > Choc moze sie za Wami wstawie bo mysle ze Luiza mnie lubismile)).
            >
            > Moze nawet uda mi sie wyrotowac tego jej Bushmena. Tyle ze bede jej musial
            > wyrzucic te robaki kompostowe.
            >
            > Kto to slyszal zeby mieszkac z robakami!! Rozumie karaluchy, ale zwykle robaki?
            > ??
            >
            > Wasz kolega forumowy
            > SP
            >
            ----------------------

            Na początek nasikaj jej do kompostownika. Od razu wiele zyskasz na pierwszym
            wrażeniu.
            • luiza-w-ogrodzie Na początek nasikaj jej do kompostownika 01.02.10, 03:08
              tow.ortalion napisał:
              > Na początek nasikaj jej do kompostownika. Od razu wiele zyskasz na pierwszym
              wrażeniu.

              Nie tak szybko - najpierw sie wszystko musi przekompostowac i dopiero po jakosci
              produktu koncowego mozna wydedukowac jakosc sikajacego :o) Poza tym co Buszmen
              powiedzialby gdyby inny samiec sikal na jego terenie? Skonczyloby sie to zle dla
              intruza.

              Ten watek zmierza nie tylko w strone gaci - takze ich zawartosci :o)

              Luiza-w-Ogrodzie
              Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
              się. Całe życie? Załóż ogród...
      • tow.ortalion Re: Drodzy dyskutanci 21.01.10, 09:46
        starypie... napisał:

        > Wypisujecie tu okropne pierdoly. A to nieladnie.
        >
        > Raz ze od pie...jestem ja, dwa ze to co piszecie ludzi gowno obchodzi, trzy spieprzajcie na formum o AUstralii.
        >
        > Zdegustowany SP

        -----------------------------

        Pierdoły wypisuje tu głównie pia.ed

        Nie tylko Ty masz masz na to patent.

        Łatwo powiedzieć - spyerdalaj na FA, trudniej wykonać.
        Tam panuje cenzura rodem z komuny i wszystkich krytykujących Oz Luska wycina w ciągu pół sekundy bez możliwości powrotu.
        Australia jest piękna i basta! Kto myśli inaczej zostanie odstrzelony.
    • bogo2 ciekawa prawda o australii... 31.01.10, 15:51
      im dluzej tu zyjesz, tym bardziej jest twoja...
      facet zyc tu nie moze, wiec bluzni... na wszelkie sposoby...!!!

      kagan_pl napisała:

      > 1. [b]Rasizm
      > 2. [b]Drozyzna
      > 3. [b]Jedzenie
      > 4. [b]Ludzie

      > lech.keller@gmail.com
          • kagan_pl Re: Nieciekawa prawda o Australii 01.02.10, 19:30
            Znow jakies bujdy? Pomyliliscie mnie z wiarusem ad paszport. I odkad to
            Monash, rzadzony od lat przez Zydow, Masonow, Liberalow i Anglikanow mialby
            kogos wyrzucac za napisanie prawdy o rzymskim papiezu? Znow sie wam cos pomylilo...
            • kan_z_oz Re: to chyba po raz pierwszy dostalas zakaz... 06.02.10, 12:38
              bogo2 napisał:

              > na tym forum.... mozesz powiedziec za co...?

              ODP: Moge.
              Powiedzialam, ze K zostal wylany z uniwersytetu X za forumowanie na
              Y w watku o...i tutaj nie moge podac tytulu - chociaz gazeta go sama
              pielesila przez miesiace, a ja przeczytalam pare wpisow. Obecnie
              jest chyba zakazany? - nie widze w archiwum...hihi

              Watek byl podly i wysoce obrazliwy - rodzaju strzelania szalenca do
              tlumu w 'shoppingu'...wiec wkurzyl na maksa sporo osob. Sprawa sie
              rozlala i dotarla na uni, ktore zweryfikowalo lub upewnilo sie
              aby...i to jest CALA prawda o cytowanej pracy w Australii autora.

              Bo z reszta to pi razy drzwi sie nie bede spierac...to bylo
              takie 'obrazliwe'.

              Kan
                • kan_z_oz Re: to chyba po raz pierwszy dostalas zakaz... 09.02.10, 14:18
                  kagan_pl napisała:

                  > Linki prosze, odnosniki do dokumentow, itp. Inaczej to do
                  zobaczenia przed sedz
                  > ia...
                  ODP: Sedzia??? pokoju...sedzia wiecznaym?
                  oklad z lodu na rozgrzany leb hucula proponuje. Rada jest bez
                  oplaty...i bedac 'lady' wyszeptam - noskocz mi na nos...hahahah
                  warchole.

                  Kan
                  • kagan_pl Re: to chyba po raz pierwszy dostalas zakaz... 10.02.10, 18:10
                    Przed tzw. magistrate.
                    en.wikipedia.org/wiki/Magistrate
                    I uwazaj, bo mocno pozalujesz swych wyskokow...
                    Australia
                    [edit] Federal Magistrate

                    A Federal Magistrate occupies an office created in 1999. The Federal Magistrates' Court of Australia deals with more minor Commonwealth law matters which had previously been heard by the Federal Court (administrative law, bankruptcy, consumer protection, trade practices, human rights and copyright) or the Family Court (divorce, residence (or custody) and contact (or access) of the children, property division upon divorce, maintenance and child support). The court's name is misleading, in that it exercises a jurisdiction well in excess of that of the state magistrates' courts, and similar to that of the District and County courts of the Australian states.

                    The Federal and Family Courts continue, but the Federal Magistrates hear shorter or less complex matters or matters in which the monetary sum in disputes does not exceed given amounts. For instance property divisions where the total assets are AUD $700,000 or less and consumer law matters (trade practices) where the amount claimed is less than $750,000. However, in some areas, such as bankruptcy and copyright, the court has unlimited jurisdiction.

                    The Federal Magistrates’ Court has assumed a significant part of the work load of the two superior courts. By 2004/05 the court was dealing with 73% of the total number of applications made in the three courts (see the Annual Report of the Federal Magistrates' Court 2004/2005).
                    [edit] State Magistrate

                    The State Magistrates in Australia derive from the English Magistrates. All Magistrates are salaried officers, and must be legally qualified and experienced to be eligible to be appointed.

                    The jurisdiction of the Magistrates varies from State to State. They preside over courts which are, depending on the State, called Magistrates’ Courts, Local Courts or Courts of Petty Sessions.

                    Magistrates hear bail applications, motor licensing applications, applications for orders restraining a given individual from approaching a specific person (“intervention orders” or “apprehended violence orders”wink, summary criminal matters, the least serious indictable criminal matters, and civil matters where the disputed amount does not exceed AUD $40,000 to AUD $100,000 (depending on the State).

                    In some states such as Queensland and NSW, the Magistrate may appear robed, although some Magistrates are known to prefer a business suit. Magistrates presiding in the Murri Court (which deals with Aboriginal defendants) were originally of a mind not to appear robed; however elders within the Indigenous community urged Magistrates to continue wearing robes to mark the solemnity of the court process to defendants. Robing is being considered for Magistrates in other states; however, neither Counsel nor solicitors appear robed in any Australian Magistrates' court. Robing in summary courts is unlikely to extend to the legal profession.

                    Historically Magistrates in Australia have been referred to as “Your Worship”. (From Old English weorthscipe, meaning being worthy of respect.) However, members of the magistracy are now addressed as "Your Honour" in all states. This was partly to recognise the increasing role magistrates play in the administration of justice, but also to recognise the archaic nature of "Your Worship" and the tendency for witnesses and defendants to incorrectly use "Your Honour" in any event. It is also acceptable to address a magistrate simply as Sir or Madam.
          • rach.ell Re: Nieciekawa prawda o Australii 04.02.10, 19:42
            ontarian napisał:

            > kagan_pl napisała:
            >
            > > A nie jest dla ciebie ciekawe, ze mozna w Oz miec biznes, nie
            > > placac podatku?
            > a co w tym ciekawego?
            > w wielu krajach mozna tak miec
            >
            W Europie? Legalnie? Jedynie o Belgii wiem, ze z racji posiadania 3
            dzieci zwolniony jestes z placenia podatkow.
              • rach.ell Re: Nieciekawa prawda o Australii 05.02.10, 15:58
                ontarian napisał:

                > rach.ell napisała:
                >
                > > W Europie? Legalnie?
                > a nie ma czegos takiego, ze przez pierwsze kilka lat dzialalnosci
                > biznesik podatkow placic nie musi?
                >
                W Belgii o tym nie slyszalam ale byc moze, tutaj wszystko moze byc
                mozliwesmile Mozliwosci nieplacenia podatkow istnieja wszedzie, zwykle
                jednak pozostaja one na granicy legalnosci. Sytuacje, w ktorych
                mozna sie wykrecic istnieja ale, jak sadze 90% z tych, ktorzy
                korzystaja z ulg w rzeczywistosci nie spelniaja warunkow jakie sa
                stawiane w tych okolicznosciach.
            • mtt44 Re: Nieciekawa prawda o Australii 27.02.10, 11:50
              co nie kazdy wie ??
              Podatek placisz od zarobkow a nie od zrejestrowania czegos tam .
              Jak takis uczony to chyba o tym wiesz .Jak nie placiles podatku to znaczy nic NIE ZAROBILES !! A GST to juz nie wspominam .
              Kazdy baran moze zalorzyc firme . To zabiera jeden telefon .
              • 14all Re: Nieciekawa prawda o Australii 27.02.10, 19:46
                Nic nie rozumesz z biznesu. Pomysl tylko, jak to jest, ze milionerzy w Australii albo nie placa podatkow, jak Packer, albo placa tylko gora kilka procent od swych dochodow, podczas gdy ludziom pracy potracaja, i to przy kazdej wyplacie, conajmniej 29% zarobkow, nawet ja zarabia sie takie nedzne grosze jak mniej niz 637 AUD na tydzien.
                www.ato.gov.au/content/downloads/BUS00194178n10050509.pdf
                Zauwaz tez, ze w Australii dolar australijski (AUD) ma czesto mniejsza sile nabywcza niz 1 zloty (PLN) w Polsce, a to ze wzgledu na wysoki poziom cen w Australii. Oto ceny w Australii w AUD wedlug www.auinfo.com/australia_prices.html:
                Mala kawa 3.60
                Bilet do kina 14.00
                Tuzin jajek 3.10
                Sredni dom w duzym miescie 542,000.00
                Najtanszy list 0.55
                Gazeta 1.20
                Pizza "take away" 7.50
                • bluff Re: Nieciekawa prawda o Australii 28.02.10, 00:36
                  za to ty rozumiesz biznes,kagan?Szczegolnie o placeniu podatkow.W Au system
                  podatkowy jest taki jak w kazdym cywilizowanym kraju,kazdy placi podatki,jesli
                  wlasciciel firmy ma odpowiednio udokumentowane wydatki to nie zaplaci
                  podatkow,ew.jakas czesc, tak jest na calym swiecie ekonomisto niedouczony.
                  Pracownik odpisuje sobie tez co jest zgodne z przepisami.A najlatwiej nie
                  zarabiac i nie placic tak jak ty co masz firme jednoosobowa tylko po to aby na
                  papierze miec naglowek z ta twoja nazwa i straszyc ludzi sadami,nieudaczniku.
                  • 14all Re: Nieciekawa prawda o Australii 01.03.10, 17:03
                    Nie rozumiesz, ze jak sie ma dobrego ksiegowego, to dochody ksieguje sie jako koszta, a wiec wychodzi na to, ze z punktu widzenia prawa podatkowego, twoja firma rok w rok przynosi straty. I tak jest wlasnie z moja firma, ktora legalnie to jeszcze centa nie zarobila netto.
                    Ty po prostu mylisz, jak prawie kazdy laik, przychody z zyskami a wydatki z kosztami...
                    A ile osob moja firma zatrudnia, to nie twoja sprawa. Oczywiscie, nie zatrudniam w Australii nikogo na umowe o prace, bo wtedy musialbym potracac mym pracownikom PAYE przy kazdej wyplacie...
                    • mtt44 Re: Nieciekawa prawda o Australii 02.03.10, 09:01
                      14all napisała:

                      > Nie rozumiesz, ze jak sie ma dobrego ksiegowego, to dochody ksieguje sie jako k
                      > oszta, a wiec wychodzi na to, ze z punktu widzenia prawa podatkowego, twoja fir
                      > ma rok w rok przynosi straty. I tak jest wlasnie z moja firma, ktora legalnie t
                      > o jeszcze centa nie zarobila netto.
                      > Ty po prostu mylisz, jak prawie kazdy laik, przychody z zyskami a wydatki z
                      > kosztami...

                      > A ile osob moja firma zatrudnia, to nie twoja sprawa. Oczywiscie, nie zatrudnia
                      > m w Australii nikogo na umowe o prace, bo wtedy musialbym potracac mym pracowni
                      > kom PAYE przy kazdej wyplacie...
                      A GST to ty jakies placisz ?? bo to ze nie zarabisz to jest pewne
                    • bluff Re: Nieciekawa prawda o Australii 02.03.10, 21:55
                      14all napisała:

                      > A ile osob moja firma zatrudnia, to nie twoja sprawa. Oczywiscie, nie
                      zatrudnia
                      > m w Australii nikogo na umowe o prace, bo wtedy musialbym potracac mym
                      pracowni
                      > kom PAYE przy kazdej wyplacie...

                      znow sie osmieszasz kagan,nie masz pojecia o podatkach oraz jak pracuje GST
                      (VAT).Piszesz,ze nie zatrudniasz nikogo na umowe czyli na etacie,OK,czyli
                      zatrudniasz kontraktorow/konsultantow,ktorzy to wystawiaja ci invoice+GST!
                      ekonomisto z B.laski,wiec jednak placisz GST,ktore to wplynie nastepnie do ATO.
                      Chyba nie powiesz mi,ze zatrudniasz jeszcze inaczejsmile.
                      Nie pisz bzdur o nieplaceniu GST bo wydajesz pieniadze za granica,placisz wiec
                      w tym momencie VAT w Eu skoro tu je wydajesz.Widac jest,ze wiesz,ze cos jest z
                      tym nieplaceniem GST w zwiazku z zagranica ale nie wiesz o co chodzi,zadnych
                      biznesow nie prowadzisz ani nie prowadziles,a jak sie nauczysz o co chodzi z
                      tym GST to napisz kiedys o tym,najlepiej pojdz na jakis 2 dniowy kurs,tylko
                      nie mysl,ze tez bedziesz mial po nim doktorat w PL.
                • mtt44 Re: Nieciekawa prawda o Australii 28.02.10, 09:46
                  to jest nie na temat .Co ktos tam i iles tam placi, czy nie , nie
                  wiele mnie interesuje .Podatek placisz od dochodow .Jesli nic nie
                  placiles to znaczy nie miales zadnych dochodow . A to oznaczy wspnialy
                  business miales .
                  • 14all Re: Nieciekawa prawda o Australii 01.03.10, 16:57
                    Podatek placi sie tylko od dochodow, ktore podlegaja opodatkowaniu. Z
                    czego zyly by w Oz masy ksiegowych i prawnikow, spejalistow od podatkow i prawa
                    podatkowego, gdyby kazdy dochod podlegal opodatkowaniu?
                    • mtt44 Re: Nieciekawa prawda o Australii 02.03.10, 08:58
                      14all napisała:

                      > Podatek placi sie tylko od dochodow, ktore podlegaja opodatkowaniu. Z
                      > czego zyly by w Oz masy ksiegowych i prawnikow, spejalistow od podatkow i prawa
                      > podatkowego, gdyby kazdy dochod podlegal opodatkowaniu?
                      a mozes cos na ten temat wiecej ??
                      dalej twierdze ze podatek placi sie od dochodow ,Nie zarobiles nie placisz ....aaaaa straty robisz ...fajna firma :o)
                • kan_z_oz Re: Nieciekawa prawda o Australii 28.02.10, 10:30
                  14all napisała:

                  > Nic nie rozumesz z biznesu. Pomysl tylko, jak to jest, ze
                  milionerzy w A
                  > ustralii albo nie placa podatkow, jak Packer, albo placa tylko
                  gora kilka proce
                  > nt od swych dochodow, podczas gdy ludziom pracy potracaja, i to
                  przy kazdej wyp
                  > lacie, conajmniej 29% zarobkow, nawet ja zarabia sie takie nedzne
                  grosze jak mn
                  > iej niz 637 AUD na tydzien.
                  > www.ato.gov.au/content/downloads/BUS00194178n10050509.pdf
                  > Zauwaz tez, ze w Australii dolar australijski (AUD) ma czesto
                  mniejsza sile nabywcza niz 1 zloty (PLN) w Polsce, a to ze wzgledu
                  na wysoki poziom cen w Australii. Oto ceny w Australii w AUD wedlug
                  www.auinfo.com/australia_prices.html:
                  > Mala kawa 3.60
                  > Bilet do kina 14.00
                  > Tuzin jajek 3.10
                  > Sredni dom w duzym miescie 542,000.00
                  > Najtanszy list 0.55
                  > Gazeta 1.20
                  > Pizza "take away" 7.50

                  ODP: Problem Twoj Miniu jest, ze masz aspiracje do Packera - podczas
                  gdy nie wyszedles jeszcze z biznesem, ktory placilby GST. Tak wiec,
                  podobnie jak chwilowo ATO moze nie gonic Packera, ktory spadl na
                  wrtosc z 6 bilionow do polowy, jest taki sa jak Tych, ktorzy sie na
                  GST nie kwalifikuja...goledupce sa i nie ma co sciagac. Zalozenie
                  jest do czasu oczywiscie, bo jak zaczynasz zarabiac, to ATO siedzi
                  na Tobie tak samo jak tych PAYG.
                  Bzdury wiec Waszmosc seplenisz...ja tam goowno o biznesie wiem, ale
                  GST palcic musze podobnie jak podatki.

                  Kan
        • starywiarus Re: Nieciekawa prawda o Australii 05.02.10, 08:53
          kagan_pl napisała:

          > A nie jest dla ciebie ciekawe, ze mozna w Oz miec biznes, nie
          placac podatku?

          Jest ciekawe, ale jeszcze ciekawsze jest co w Australii zrobią,
          jak się w końcu połapią, że ktoś bierze rentę inwalidzką od 1993
          roku pod innym nazwiskiem, nie zgłaszając do urzędu, że jednocześnie
          pracuje i osiąga dochód. Renta jest means tested, mogą kazać oddać
          nieprawnie pobraną część, plus 20% karnych odsetek.