A ja znów proszę o rady, tym razem studia!

05.02.04, 13:01
Kochane eMamy
A ja znów mam problem...przepraszam...
Zdecydowałam się ambitnie że zacznę studia od października. Tak przynajmniej
mi się wydajewink jestem tylko po maturze (prawie już 5 lat o Boże to tak
długo?!!!). Chcę zdobyć jakieś kwalifikacje, nie chcę być zawsze zdana na
męża, w końcu jestem młoda, pięknawink to spróbuję. Dominik już będzie wtedy
miał prawie 2 lata.
Wcozraj udałam się tu do tutejszego collegu po radę od Student Advisor. W
sumie wyszło mi, że będzie mi trudniej się dostać na uniwersytet niż do
collegu i wyselekcjonowałam 4 różne i patrzę po ich prospektach i... nie
wiem co mam robić (jak zwykle). Powiem szczerze że nie mam specjalnie
jakichś zainteresowań, jeszcze jak byłam w szkole to jedynymi
moimi 'konikami' to były języki ( w tym polski, zawsze miałam bardzo dobre
oceny z wypracowań) i tyle. I teraz szczerze mówiąc mam kłopot - na co się
zdecydować? Na razie jedyne co do mnie przemawia ( atak naprawdę to nie ma
ąz takiego dużego wyboru tutaj!)to media, business management, ew. european
studies lub fashion. Ale na media tyle osób idzie na studia, tyle osób szuka
pracy... czy warto? Z drugiej strony chciałabym pisać i interesuje mnie TV,
radio, gazety itp. Jeśli biznes to można po tym robić tyle rzeczy, ale to
troszkę nudne chyba?
Wiem że mam jeszcze dużo czasu, ale z tą przeprowadzką itp to czas szybko
przeleci i trzeba się już niedługo zapisywać, tymbardziej że od maja do
Anglii możliwe że dużo studentów napłynie (zwłaszcza Cyganów hehe).
Idę jeszcze na spotkanie z Careers Advisor, ale chciałabym najpierw
wyselekcjonować coś żeby znowu nie pójść i odpowiadać na pytania "nie wiem".
Może macie jakieś rady? Studiowałyście coś? Znacie kogoś np po mediach kto
ma kłopoty ze znalezieniem pracy?...
A w ogóle to trzymajcie kciuki, dzisiaj biorę Dominika na MMR a w sobotę mam
urodzinki i mąż mnie bierze (!) do restauracji (hehe hinduskiej).
Z pozdrowieniami
Jagienka & Dominik (29.11.02)styczniowe zdjęcia:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=10302262
    • ewunia_uk Re: A ja znów proszę o rady, tym razem studia! 05.02.04, 14:37
      Media Studies to bym stanowczo odradzala, jesli chcesz po tym znalezc jakas
      sensowna prace. Media Studies to jest taki synonim studiow, na ktore ida ci,
      co na inne kierunki nie moga sie dostac. U nas w pracy w rekrutacji jak
      widza, ze ktos jest po media studies to prawie automatycznie do kosza.

      Niedawno nawet byl artykul na ten temat w BBC News
      news.bbc.co.uk/1/hi/magazine/3093090.stm
      Jesli lubisz jezyki obce, to ja bym radzila European studies, jesli obejmuja
      nauke jezyka, albo taki kurs "polaczony", np. languages + business. W UK
      naprawde jest niewiele ludzi mowiacych biegle po niemiecku, francusku albo
      hiszpansku, wiem, bo nasza firma ostatnio probowala takich rekrutowac i
      ogolnie mowiac - kiszka.

      Jesli lubisz socjologie, kontakty z ludzmi, prace z dziecmi i mlodzieza, to
      jest duze zapotrzebowanie na rynku na ludzi z wyksztalceniem typu Youth &
      Community (nie wiem, jaki to ma odpowiednik po polsku). Po tym mozesz
      pracowac np. dla Charities, gminy, agencji pozarzadowych. Moj maz pracuje
      wlasnie w tej dziedzinie i praktycznie moze wybierac i przebierac w ofertach,
      bo jest niewiele ludzi z wyksztalceniem w tym kierunku.
      • jagienka.harrison Re: A ja znów proszę o rady, tym razem studia! 05.02.04, 18:10
        Dzięki Ewunia.
        Ale mnie zdziwiłaś tym artykułem! To w takim razie gdzie się idzie jak chce
        sie być reporterem albo np felietonistą?! Dowiem się w poniedziałek (wizyta u
        Careers Advisor).
        Co do dzieci (i nawet młodzieży) to stanowczo NIEsmile w ogóle to po rozmowie z
        mężem (i sobą) doszłam do wniosku że chcę studiować coś co lubię, a nie że
        najpierw poszukam wymarzonej/dobrze płatnej pracy i bedę się uczyć w jej
        kierunku.
        Zadroszczę ludzion którzy zawsze wiedzieli co chcą robić i dążyli w tym
        kierunku!
        Z pozdrowieniami
        Jagienka & Dominik (29.11.02)styczniowe zdjęcia:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=10302262
        • ewunia_uk Re: A ja znów proszę o rady, tym razem studia! 05.02.04, 20:59
          jagienka.harrison napisała:

          > Dzięki Ewunia.
          > Ale mnie zdziwiłaś tym artykułem! To w takim razie gdzie się idzie jak chce
          > sie być reporterem albo np felietonistą?! Dowiem się w poniedziałek (wizyta
          u
          > Careers Advisor).

          Duzo znanych dziennikarzy jest po Literaturze albo Historii, a czesc jest po
          zupelnie niezwiazanych z pisaniem kierunkach smile
      • mrufkaa Re: A ja znów proszę o rady, tym razem studia! 06.02.04, 19:02
        ewunia_uk napisała:

        > Jesli lubisz jezyki obce, to ja bym radzila European studies, jesli obejmuja
        > nauke jezyka, albo taki kurs "polaczony", np. languages + business. W UK
        > naprawde jest niewiele ludzi mowiacych biegle po niemiecku, francusku albo
        > hiszpansku, wiem, bo nasza firma ostatnio probowala takich rekrutowac i
        > ogolnie mowiac - kiszka.
        >

        O Jezu Ewunia, a macie jaks strone, gdzie sie mozna poddac rekrutacji??? ja
        bym chetnie sprobowala, hiszpanski to raczej hmmm... bardzo dobrze znamsmile a
        tak sie zastanwaialam skad zaczac....
    • dafnezielona Re: A ja znów proszę o rady, tym razem studia! 06.02.04, 12:37
      Jagienka, po co sie oszukujesz:

      >Chcę zdobyć jakieś kwalifikacje, nie chcę być zawsze zdana na męża

      Przyjrzyj sie sama, jakie kierunki studiow wypisalas:

      >media, business management, ew. european studies lub fashion.

      toz to najczystsza mieszanka z tego, co sie oferuje tym, ktorzy nie wiedza co
      ze soba zrobic i nic ciekawego soba nie reprezentuja. Nawet, jesli cos z tego
      skonczysz ( podejrzewam, ze to wszystko kosztuje w dodatku drogie pieniadze!)
      to bedziesz szukac pracy jak tysiace tobie podobnych. Moze skonczysz jako
      sekretarka...

      Jesli na prawde chcesz pracowac, to trzeba miec profil i zawod - wybierz cos
      konkretnego i potrzebnego, jesli szukasz pewnej pracy po dwoch, trzech latach
      (pielegniarka, przedszkolanka, rehabilitantka, profesjonalne gotowanie..) lub
      powazne studia na uniwersytecie jesli rzeczywiscie chcesz sie rozwijac, a maz
      moze na Ciebie lozyc. Zeby miec szanse, to musi byc cos ambitnego: biologia,
      chemia,nauki przemyslowe ( jak ceramika, metale nieszlachetne) czy ja wiem,
      pewnie scisle odpadaja, a szkoda bo kazde prawie inzynieryjne daja mozliwosci (
      geodezja, telekomunikacja, instalacje wodne, gazowe, siec elektryczna,
      informatyka).. Rozmarzylam sie, sorry.

      Konkretnie: podejrzewam, ze najlepszy wybor to linkwistyka. Do jezykow, sama
      mowisz masz talent, a to jest zawod zawsze potrzebny. Kazdy europejski to
      teraz "pewniak", ale moim zdaniem swietnym wyborem jest rosyjski ( tu duzo
      zyskujesz ze swoja slowianska krwia..) i podejrzewam, masz od razu w rekawie
      ciekawa prace. Sa tez inne, duzo ciekawsze jezyki, mozesz poznac swiat o jakim
      wczesniej prawie nic nie slyszalas... Popatrz na forum o jezykach, to Cie
      powinno zachecic.
      • dorrit Re: A ja znów proszę o rady, tym razem studia! 06.02.04, 12:53
        Ja tez stawialabym na informatyke lub przynajmniej dwa w miare rzadkie jezyki.
        Pozdrawiam...
        • dafnezielona Re: A ja znów proszę o rady, tym razem studia! 06.02.04, 13:29
          Doritt, nie wiedze zadnej sygnaturki ?!

          Jagienka, ja cie znam tylko z kilku postow na Forum, ale na informatyke to sie
          absolutnie nie nadajesz..
          • izabelski Re: A ja znów proszę o rady, tym razem studia! 06.02.04, 16:34
            a jakich kryteriow udzielasz - chetnie bym sie sama przetestowala do tego, czy
            nadaje sie na informatyka

            izabelski
          • jagienka.harrison Re: A ja znów proszę o rady, tym razem studia! 07.02.04, 12:39
            Aż mnie zatkało dafnezielona, teraz to się naprawdę nie dziwię dlaczego Ci
            nikt nie odpisał na twoje emaile...Dziękuję bardzo za Twoje rady.
            Z pozdrowieniami
            Jagienka & Dominik (29.11.02)styczniowe zdjęcia:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=10302262
          • aniaheasley Re: A ja znów proszę o rady, tym razem studia! 07.02.04, 13:10
            Moim zdaniem na informatyka nadaje sie kazdy. Mowie to z perspektywy 8
            lat 'kariery' w informatyce, obecnie juz zakonczonej.
            IT Consultant moze zostac kazdy, w firmach specjalistycznych, w ktorych
            pracowalam (software houses, testing consultancies) dawali sobie swietnie rade
            byli policjanci, rozgoryczone pielegniarki, majacy juz dosyc nauczyciele, czyli
            przedstawiciele tych wszystkich szlachetnych zawodow sluzacych ludzkosci, ale
            pracujacych za grosze, ludzie z zerowym doswiadczeniem komputerowym po dwoch
            latach kursow, pracujac w tym czasie w naszych firmach jako trainees, zaczynali
            programowac na potrzeby firmy bazy danych i w rozmowach z klientami robili
            wrazenie ze siedza w branzy od zawsze.

            Co do Jagienki, jedyne co mozna jej 'zarzucic' to ze jest bardzo mloda i ciagle
            troche w Anglii zagubiona, co we wszystkich jej postach widac jak na dloni, dla
            niektorych to jest slodkie, dla innych drazniace. Niektore wypowiedzi az sie
            prosi skomentowac - zapomnial wol jak cieleciem byl....

            Jagienka, Happy Birthday!!! Co do tego brania do/w restauracji to nie wiem czy
            to jest dobry pomysl, jest ryzyko ze bedziecie musieli troche wczesniej sie
            gdzies daleko wyprowadzic....

            Ania
            • mrufkaa Re: A ja znów proszę o rady, tym razem studia! 07.02.04, 15:02
              Jagienko, wszystkiego dobrego!!!
              jak widac z mojego powyzszego postu ja tez wciaz nie wiem gdzie tu rece
              wlozyc... a starsza jestem od Ciebie, dluzej w Anglii i po dwoch fakultetach.
              Wiec bez kompleksow, dziewczynosmile
              Widzisz, co napisala Ania? o ile pamietam to izabelski tez sie
              przekwalifikowala z ogrodnictwa na IT, wiec doprawdy...
              trzymaj sie mocno, ciesz urodzinkami i dalej nos te sprawy w sobie, po
              dluzszym zastanawianaiu zawsze jakies preferencje zaczynaja sie pojawiac...smile
              • rpg-1 Re: A ja znów proszę o rady, tym razem studia! 07.02.04, 15:52
                Czesc
                Mysle ze nie masz czym sie przejmowac, malo czasu myslimy o tym co mamy , masz
                piekne dziecko i chyba fajnego mez , to naprawde duzo. Ja cale zycie marzylam
                zeby zostac weterynarzem , watpilam bo ciezko sie dostac i studia ciezkie i
                dlugie ( 6 lat ) . Udalo sie , skonczylam w terminie , zrobilam staz ,
                urodzilam dziecko i ....wyjechalam z mezem do Kanady . Nie znam jezyka , mam
                dysleksje i nauka jezykow to mordega dla mnie , mimo wysilkow marne postepy ,
                siedze w domy tylko z mala , maz ciagle jezdzi sluzbowo , nie mam niani bo
                boje sie oddac dziecko w obce rece a nie mam kogos poleconego . Bez niani nie
                ma mowy o kursie jezyka . Mimo to nie zalamyje sie , mysle o moim zdrowym
                dziecku , udanym malzenstwie. Zeby tu pracowac musze jeszcze raz zaliczyc
                wszystkie egzaminy ( j angielski ) a nie zamiezamy zostac tu na stale. Duzo
                dziewczyn jest w rozterkach , czy ma studia czy nie . Musimy pamietac ze tez
                jestesmy wazne a praca w domy to tez praca , naprawde wazna , przeciez
                ksztaltujesz nowego czlowieka , jego wrazliwosc. W tym roku koncze 30 lat i
                czesto mysle o tym co osiagnelam i choc to zupelnie inne rzeczy niz te o
                ktoych marzylam tez piekne .Pozdrawiam serdecznie z Kanady Renata
          • dafnezielona Jagienka, nie obrazaj sie! 09.02.04, 11:50
            to co napisalam, swiadczy raczej o tym, ze zle mysle o informatyce niz o Tobie.

            Nie wierze, ze chcesz byc analitykiem/programista albo specem od sprzetu.
            Powiedz szczerze? Informatyka jest uznawana wciaz za magiczna wiedze dla super
            inteligentow, ale to nie prawda, to dobre dla tych ktorzy swietnie sie czuja
            wsrod instrukcji, schematow, powtarzaniu w kolko tych samych idiotycznych
            czynnosci.

            A Ty jestes wrazliwa dziewczyna, potrafisz z miejsca duzo wiecej niz te mlotki,
            ktore klepia w klawiature - na przyklad wyczuwasz niuanse jezykowe ( swietny
            przyklad to nasze nieporozumienie - naprawde przepraszam, w jednym krotkim
            zdaniu wyrazilam osad, ktory trzeba bylo moze uzasadnic, bo inaczej
            rzeczywiscie jest dwuznaczny. Teraz przeczytalam je znowu i nie dziwie sie, ze
            wzielas je do siebie. A chcialam powiedziec cos jakby : "absolutnie nie
            nadajesz sie, bo to nieciekawa praca dla zamknietych w sobie mrukow") .

            Nie gniewaj sie.

            Acha i wcale nie jestem taka stara ( to a'propos tego komentarza: "zapomnial
            wol jak cieleciem byl" wink
            • sugar_mama_danielcia Re: Jagienka, nie obrazaj sie! 09.02.04, 12:07
              dafnezielona napisała:

              > Nie wierze, ze chcesz byc analitykiem/programista albo specem od sprzetu.
              > Powiedz szczerze? Informatyka jest uznawana wciaz za magiczna wiedze dla
              super
              > inteligentow, ale to nie prawda, to dobre dla tych ktorzy swietnie sie czuja
              > wsrod instrukcji, schematow, powtarzaniu w kolko tych samych idiotycznych
              > czynnosci.
              >
              > A Ty jestes wrazliwa dziewczyna, potrafisz z miejsca duzo wiecej niz te
              mlotki,
              >
              > ktore klepia w klawiature - na przyklad wyczuwasz niuanse jezykowe ( swietny
              > przyklad to nasze nieporozumienie - naprawde przepraszam, w jednym krotkim
              > zdaniu wyrazilam osad, ktory trzeba bylo moze uzasadnic, bo inaczej
              > rzeczywiscie jest dwuznaczny.


              HA dafnezielona, nie wiedzialam, ze np moj maz z punktu swojego zawodu i
              zainteresowan zalicza sie do 'tych mlotkow'sad((((( Mialam go za inteligentnego
              faceta, a teraz sie zaczelam zastaniawiac....sad(( buuuuu

              Sugar
              • dafnezielona Re: Jagienka, nie obrazaj sie! 09.02.04, 12:48
                JAk latwo sie domyslic ja tez jestem informatykiem..
            • aniaheasley Re: Jagienka, nie obrazaj sie! 09.02.04, 14:21
              Dafne mila, nie wiem co robisz, ale chyba dyplomacja nie jest wymagana w Twoim
              zawodzie. Starajac sie uglaskac Jagienke udalo ci sie tym razem obrazic
              wszystkich informatykow.....
              • dafnezielona Jestem szczera az do bolu? 09.02.04, 14:33
                chyba tak. Ciekawe tylko czemu kazdy bierze sobie tak do serca uwagi ogolne i
                generalizacje, od ktorych jest setka wyjatkow.

                I powtarzam ja tez jestem informatykiem, dokladnie wiem, kto wykonuje ten zawod
                i na czym on ( W wiekszosci wypadkow... zeby znowu nie bylo) polega.


                • ma.pi Re: Jestem szczera az do bolu? 09.02.04, 14:41
                  dafnezielona napisała:

                  > chyba tak. Ciekawe tylko czemu kazdy bierze sobie tak do serca uwagi ogolne i
                  > generalizacje, od ktorych jest setka wyjatkow.
                  >
                  > I powtarzam ja tez jestem informatykiem, dokladnie wiem, kto wykonuje ten
                  zawod
                  >
                  > i na czym on ( W wiekszosci wypadkow... zeby znowu nie bylo) polega.
                  >
                  >

                  No to chyba masz pecha w zyciu dziewczyno, ze trafilas na samych informatykow-
                  tluczkow i sie jeszcze do nich zaliczasz.

                  Tez pracuje w tej branzy i w swojej ponad 10-scio letniej karierze nie
                  spotkalam nikogo ktoby pasowal do Twojego opisu, lacznie ze mna.

                  Pozdr.
                  • martaj7 Re: Jestem szczera az do bolu? 09.02.04, 14:52
                    Coz, patrzac po dafnezielona informatycy to nie tylko mruki, ale tez ludzie
                    calkowicie pozbawieni kultury. Nie masz zielonego pojecia dziewczyno kto ten
                    zawod wykonuje. I podobnie jak Jagienka wcale sie nie dziwie ze z listy
                    rodzicow nikt ci nie odpowiedzial na maile. Uchowaj Boze od takich przyjaciol.
                    M.
                    • lillap Re: Jestem szczera az do bolu? 09.02.04, 15:53
                      Moj narzeczony tez informatyk, poza tym kiedys projektowal ubrania, maluje
                      (jak ma czas) i wcale nie zostal "mlotkiem" przez to ze zmienil zawod. Znam
                      sporo innych osob z tej branzy, sa wsrod nich osoby o wielu zainteresowaniach,
                      zdolni muzycy. Przykro czytac takie komentarze na forum. Jest tylko nadzieja
                      ze spotykasz niewlasciwych ludzi.
                      Pozdr
                      • sugar_mama_danielcia Re: Jestem szczera az do bolu? 09.02.04, 17:14
                        Hej Dafnezielona, ja jedynie wspolczuje niskiej samooceny....

                        Sugar
            • izabelski Re: Jagienka, nie obrazaj sie! 09.02.04, 19:23
              cos mi sie wydaje, ze musisz miec bardzo nudna prace, skoro ja wykonujesz i
              jeszcze mowisz, ze wykonuja jestes jednym z mlotkow.
              Pozwol, ze pozwole sie nie podpisac pod twoim wywodem.
              Po pierwsze mrukiem bedac nie da sie pacowac w IT - bo jakze sie porozumiec z
              kolegami i klientami?
              Trzeba umiec sie logicznie i jasno wyrazac, byc niezwykle taktowna i wrazliwa
              osoba. Trzeba miec doskonala pamiec i zdolnosc kojarzenia.
              A moze nauczysz nas jak sie programuje i pracuje w firmie w inny sposob?

              No i oczywiscie nie zapomnijmy, ze informatycy automatyzuja nudne czynnosci,
              zeby sie moc skupic na tych bardziej interesujacych - jesli u ciebie w firmie
              jest inaczej, to ciesze sie ze tam nie pracuje.

              izabelski
      • soledad4 Sekretarka 09.02.04, 16:38
        > Nawet, jesli cos z tego
        > skonczysz ( podejrzewam, ze to wszystko kosztuje w dodatku drogie
        > pieniadze!)
        > to bedziesz szukac pracy jak tysiace tobie podobnych. Moze skonczysz jako
        > sekretarka...

        Zrobilo mie sie po prostu przykro. Tak, jestem sekretarka i moja praca nie
        polega na piciu kawy i pilowaniu sobie paznokci. Ale niestety uwaza sie, ze
        tak jest. Pisalas, ze uogolnienia nie sa wazne, ze przeciez jest mnostwo
        wyjatkow, ale wlasnie to uogolnienia najbardziej bola.
    • jagienka.harrison Dzięki! 08.02.04, 11:07
      Wiecie co, tak jak napisałam wcześniej wolę się uczyć tego co mnie interesuje
      a nie tego po czym dostanę dobrą pracę. Może moje pierwsze wybory mogą się
      wydawać komuś przyziemne lecz niestety takie rzeczy mnie interesują a
      informatyka niestety nie jest moim konikiem (zresztą dafnezielona twierdzi że
      się do tego nie nadaję)... a poza tym to były przedmioty z prsopektu jednego z
      Collegów. Czekam na więcej prospektów plus rozmowę z Careers Advisor to się
      dowiem. Ale muszę przyznać że trochę mnie sprowadziłyście na ziemię z tymi
      mediami+artykuł Ewuni.
      Troszkę mnie zdziwiłyście tym że jestem zagubiona w Anglii bo wcale się tak
      nie czuję, po porostu faktycznie jestem od was młodsza i nie mieszkam w
      Londynie więc to też jest trochę inaczejwink ale przepraszam bardzo jeśli kogoś
      denerwuję swoimi wypowiedziami.
      Z pozdrowieniami
      Jagienka & Dominik (29.11.02)styczniowe zdjęcia:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=10302262
    • poleczka2 Re: A ja znów proszę o rady, tym razem studia! 08.02.04, 12:11
      Droga Jagienko! Zgadzam się z dafnezieloną tylko w jednym aspekcie: studia robi
      się głównie po to aby znaleźć po nich jakąś pracę. Jeżeli ktoś robi studia z
      czystej przyjemności to ja jednak uważam, że można się dokształcać trochę
      inaczej, np. robiąc kursy internetowe itd. Ja będąc na anglistyce koniecznie
      chciałam robić historię sztuki bo to bardzo mnie interesuje ale jak poszłam na
      pierwszy rok to tego co mnie interesowało było naprawdę niewiele, dużo zajęć
      było takich jak filozofia, psychologia, symbolika. Fakt, przydatne ale nie to
      co chciałam wtedy robić. Podczas moich 5ciu lat na anglistyce było wiele osób
      którzy to samo uważali, nie chcieli chodzić na zajęcia z historii angielskiego
      jeżeli interesowała ich metodyka itd.
      Jeżeli chcesz robić studia dla przyjemności to zazroszczę bo mnie na to nie
      byłoby stać. Teraz strasznie chcę się przebranżowić i zrobić położnictwo ale z
      drugim dzieckiem w drodze jest to na razie trochę nierealne. Chciałabym zrobić
      położnictwo dlatego że chciałabym być położną i w tym kierunku robić karierę.
      Każda z nas wypowiada się tu na podstawie tego też w jakim celu sama studiowała
      i wydaje mi się, że sugerowanie, że po takich studiach nie będzie można znaleźć
      pracy nie jest złym podejściem. Może dowiedz się w jakich pracach lądują ci
      którzy skończyli ten kierunek i jakie są prospekty na career progression.
      Pozdrawiam i życzę wybrania tego kirunku który najbardziej będzie Ci odpowiadał.
      PS. To, że nie mieszkasz w Londynie to jeszcze nie znaczy, że nigdzie indziej
      nie będziesz mogła znaleźć pracy i możliwości realizowania się. Ja mieszkam pod
      Oksfordem, mieszkam na wsi i nie uważam, żeby mieszkanie w Londynie oznaczałoby
      że na coś więcej miałabym szansę niż tutaj. Londyn to nie pępek świata. Ci co
      tak uważają zazwyczaj nie wyściubili nosa poza granice miasta i nie wiedzą jak
      pięknie i o wiele bardziej interesująco jest w głębi kraju. A Nottingham i
      Derbyshire to piękna okolica.
    • miriam21 Re: odpowiada para przegranych... 09.02.04, 15:16
      ojej,

      po tym co tu pisze musze stwierdzic, ze my z mezem to zupelnie jakas przegrana
      para:
      Ja jako ekonomistka ze specjalizacja na bankowosc i stosunki miedzynarodowe
      (czyli zawod dla "tych , ktorzy nie wiedza co ze soba zrobic"), a moj maz jako
      informatyk, a do tego ze specjalizacja na informatyke
      ekonomiczna "Wirtschaftsinformatik (czyli "mlotek, lubiacy czytac
      instrukcje").
      Ale - moja decyzja byla jak najbardziej swiadoma, a moj maz NIE lubi czytac
      instrukcji, co np. potwierdza sie przy skladaniu mebli z Ikeii , ktore zawsze
      sklada dwa razy.

      Jagienka, wybor zawodu to trudna rzecz. I jest sztuka, ze trzeba wybierac i
      dla serca i dla portfela. Sama sztuka dla sztuki nie da nic, ale studia tylko
      dla dobrze platnej pracy, tez wykoncza. Wiem cos o tym, bo mialam byc
      inzynierem od instalacji sanitarnych. Tak jak chcial moj tata. Przemeczylam
      sie trzy semestry i prawie dostalam depresji. Na szczescie znalazlo sie cos
      jak ekonomia : bankowosc i stosunki miedzynarodowe. O wlasnie, co myslisz o
      stosunkach miedzynarodowach: ekonomia, nauki spoleczne i polityka w jednym, no
      i do tego jezyki.

      pozdrawiam
      Ania
    • jagienka.harrison Na zakończenie! 09.02.04, 17:30
      Dziewczyny,
      Ja to sobie myślę że żadna praca nie hańbi, ja np (to do dafnezielonej)
      pracowałam w biurze i praca sekretarki/recepcjonistki/archiwiski bardzo mi się
      podobała, ja lubię takie mało ekscytujące rzeczy robić, swoją drogą jednym z
      moich dziecięcych marzeń była praca na poczcie! Dla jednych informatyka czy
      matematyka jest nudna, za to niektórzy mają duszę twórczą. I naprawdę uważam
      że krytyka innych zawodów czy upodobań to jest zły pomysł, trudno udowodnić
      wyższość koloru niebieskiego nad zielonymwink
      Co do studiów to nie mam tak, że będę się uczyć dla przyjemności, tylko nie
      chcę się uczyć czegoś co mnie nie interesuje czy czego nie będę lubić,albo
      potem żałować nawet jeśli bym miała po tym super płatna płacę. Oczywiście że
      wiem że informatyk, nauczyciel czy księgowy zawsze sobie znajdzie pracę ale
      niestety nie wyobrażam sobie siebie w tych zawodach. Ten typ tak mawink
      Dowiedziałam się dzisiaj że można też łączyć kierunki, czyli moge np robić
      european studies&media etc. I to może byc fajne-przyjemne z pożytecznym.
      Niestety jestem ograniczona co do ilości uniwersytetów i collegów w okolicy,
      więc będę musiała brać do mi dadzą hehe tymbardziej że wyczytałam gdzieś że
      zapisy były do Derbyshire Uni do 15 styczniasad
      A w ogóle jeśli chodzi o Londyn to mi chodziło że mieszkając tam to jest
      inaczej pod takim względem jak np jest więcej możliwości (collegów,
      uniwersytetów), a tutaj trzeba się ograniczać do jednego miasta. Poza tym
      łatwo się zagubić w każdym mieście nie znając tutaj nikogo i nie mając od kogo
      zaczerpnąć rad.
      Ja zwykle chotycznie i z pozdrowieniami (mam nadzieję że Cię znowu nie
      zdenerwowałam aniu)
      Jagienka & Dominik (29.11.02)styczniowe zdjęcia:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=10302262
      • kulju Re: Na zakończenie! 14.02.04, 20:17
        Moze jeszcze nie koncz Jagienka wink)
        A moze edukacja, Early Childhood Education. Studia przyjemne, prace pewnie tez
        znajdziesz, bo do Chin czy Indii tego zawodu nie outsorsuja. Potem kurs
        Montessori i zakladaj wlasne przedszkole wink Bedziemy we dwie. A przy okazji
        dowiesz sie wielu ciekawych rzeczy na studiach i bedziesz mogla to wykorzystac
        przy pracy ze swoimi dziecmi.
        Serdeczne pozdrowionka, Magda
        • jagienka.harrison Co w końcu wybrałam:) 16.02.04, 14:30
          Hej
          Wiesz Magda może to brzmi dziwnie ale ja nie lubię dzieciwink może nie tyle co
          nie lubię ale się ich bojęwink w i 95% przypadków nie wiem co do mnie mówią! To
          raczej odpada.
          A więc po długich rozmyślaniach oto na co się zdecydowałam, jeśli kogoś to
          interesuje:
          3 letnie studia na uniwersytecie, full time, joint degree in:
          European Studies & Creative Writing lub
          European Studies & Media and Popular Culture
          a potem jeszcze dopiszę jakiś business management czy coś...
          Bo to wygląda tak, że jak się idzie na uniwersytet(y) trzeba wypełnić taki
          formularz z UCAS i tam się wpisuje te kierunki na które chcesz się dostać, na
          różne uniwerytety/college. I potem to uniwersytety decydują czy Cię przyjmą czy
          nie. A więc w tym tygodniu wypełniam formularz, wysyłam i... trzymajcie kciuki.
          Nie wiem czy mi się uda dostać na te kierunki co chcę, czy są jeszcze miejsca i
          czy moja matura+certyfikaty (FCE, CAE, CPE) wystarczy. Jeśli się nie dostanę,
          to będę myśleć dalej co zrobić.
          Ale dzięki dziewczyny za wszystkie wypowiedzi i rady i życzcie mi good luck!!!
          Z pozdrowieniami
          Jagienka & Dominik (29.11.02)styczniowe zdjęcia:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=10302262
          • miriam21 Re: Co w końcu wybrałam:) 16.02.04, 15:05
            no to fajnie Jagienka, najwazniejsze to podjac wreszcie decyzje. Czeklamy
            razem z Toba.

            pozdrawiam
            Ania
            • mrufkaa Re: Co w końcu wybrałam:) 16.02.04, 23:29
              Jagienka, CPE wystarczy na pewno, bo nawet na podyplomowe przyjmuja z Advancem
              zdanym na jedna z wyzszych ocen. O to sie nie martwsmile
              Trzymamy kciukismile))
              • lucasa Re: Co w końcu wybrałam:) 17.02.04, 13:48
                ja tez trzymam kciuki!
                i daj znac co dalej!
                (i napisz potem co robicie na "creative writing" - tego chyba nie ma w Polsce?)
                Agnieszka
    • kerstink Re: A ja znów proszę o rady, tym razem studia! 18.02.04, 10:38
      Troszke ci zazdroszcze. Jak ja czasami chcialabym tak od podstaw zaczac
      studiowac! Ale po tylu latach w swoim zawodzie (matematyk stosowany z
      zainteresowaniami programistycznymi), nie tak latwo o taka decyzje. Ostatnio
      przyszlo mi do glowy, czy nie lepszym polem dzialania byloby projektowanie
      wnetrz. Lub czy nie powinnam byla dalej uczyc niemieckiego jako Muttersprachler
      i sie w tym specjalizowac.

      Zycze ci wszystkiego dobrego !
      Kerstin
    • jagienka.harrison Od września będę studiować! 22.04.04, 14:31
      Napiszę wszystkim zainteresowanym jak to w końcu wyszło.
      A więc w końcu się zdecydowałam złożyć papiery na 2 Uniwersytety:
      1. University of Derby (hihi 105 na liście rankingów!!! ale 20 min stąd
      samochodem dwupasmówką) na: european studies & creative writing oraz european
      studies & media and popular culture
      2. Nottingham Trent University (ok 50 na liście rankingów ale co najmniej 45
      min ode mnie samochodem) na uropean studies & media and popular culture.
      Powiem wam szczerze że nie wiedziałam czy i na co się dostanę i byłam naprawdę
      zdziwiona gdy po 2 tygodniach dostałam odpowiedzi z obydwóch uniwersytetów że
      się dostałam bezwarunkowo. Szkoda że dla jaj nie wysłałam zgłoszenia do
      Oxforduwink
      Byłam w odiwedziny na obu uniwersytetach, rozmawiałam z wykładowcami, patrzyłam
      ile będę miała godzin zajęć, itp, jak to studiwanie wygląda. W końcu podjęłam
      decyzję że pójdę na Uniwersytet w Derby na es&media. Dlaczego?
      Kurs na pierwszym roku składa się z 9 modułów: po dwa z wybranego przedmiotu
      (czyli w moim wypadku 4) a potem zostaje kilka (5) z których można sobie różne
      rzeczy wybierać, czy to z przedmiotu który chcesz studiowac czy jakieś inne
      dodatkowo. Czyli w rezultacie moge studiować np european studies+ media+
      creative writing+hiszpański dla początkujących... i to wszystko się zamyka w
      (uwaga) 14 godzinach tygodniowo!!! Oczywiście muszę dużo samej pracować, pisac
      prace itp. Pod koniec pierwszego roku wybieram to co mi najbardziej odpowiada.
      Czyli coś dla niezdecydowanych. Ja np nie wiem na 100% czy creative writing to
      cos dla mnie więc będę miała opcję wycofania się. Studia trwają 3 lata.
      Wybrałam ten uniwersytet, mimo że nie należy do najlepszych ponieważ podobało
      mi się to że moge się uczyć czego chcę, wybierać moduły, w ogóle panuje tam
      fajna atmosfera no i dojazd - 20 min samochodem bądź godzinka autobusem.
      Jeśli chodzi o Dominika to najprawdopodobniej przez pierwszy rok będę go
      zostawiac z tą chilminderką która sie nim teraz zajmuje, bo jest blisko domu i
      on tam strasznie lubi przebywać (raz nawet ze mną nie chciał wrócic do domu). A
      potem się zastanowię nad przedszkolem.
      Czekam na P60 męża żeby wypełnić papiery o dofinasowanie i choć prawdopodobnie
      będę musiała zapłacić całą kwote za rok (£1150) to dostanę na to pozyczkę
      studencka która jest bardzo nisko oprocentowana a spłaca się ją dopiero gdy się
      dostanie pracę. Poza tym powinnam dostać też dofinansowanie na opieke nad
      dzieckiem.
      Generalnie strasznie się cieszę i mam nadzieję że sobie poradzę. Jestem
      zaskoczona pozytywnie ile tu jest możliwości, żródeł pomocy i jak to
      studiowanie jest łatwe (dlaczego więcej ANglików nie studiuje to dla mnie
      tajemnica). I jeszcze poznałam bardzo fajna Polkę co wykłada w Derby, mieszka
      niedaleko mnie. Mam nadzieję że uda mi się oprócz dostawania jako takich ocen
      wyprasować ze 3 koszule tygodniowo, nie przypalic mrożonej lasagne, przeczytać
      dziecku bajke na dobranoc i zaglądnąć na forum.
      Jeśli ktoś ma jakieś pytania to chętnie udzielę odpowiedzi póki jestem na
      świeżowink
      Już się nie moge doczekaćbig_grin
      • edytkus Re: Od września będę studiować! 22.04.04, 17:29
        Powodzenia Jagienka, polamania piora smile
        Jedna uwaga, moze w Anglii jest inaczej ale w USA pozyczke na studia niby tez splaca sie dopiero po
        znalezieniu pracy ale na jej znalezienie daja dosc krotki okres czasu. Moze sprawdz jak jest u Ciebie.
        Co do samej pozyczki jesli mozesz sie bez niej obejsc to raczej nie zaciagaj.
        Co to jest:
        1.modul
        2.childminder
        Pozdr. E.T.
        • jagienka.harrison Re: Od września będę studiować! 22.04.04, 18:04
          Wiesz co do czasu na znalezienie pracy to nie znalazłam na ten temat informacji
          i jeśli chodzi o nas to ta pozyczka jest w sam raz, nie stać nas na spłacanie
          wysokooprocentowanej na dzień dzisiejszy. Mój mąż skończył studia z 9 lat temu
          a dopiero niedawno swoją spłacać a raty były cos ok £15wink normalna by nas
          kosztowała ze £100 miesięcznie!
          Moduł - myślałam że to jest polskie słowo?... to jest po prostu część. No
          modułwink w języku studenckim to jakby temat, np tutuł jednego z modułów na
          European Studies to "Britain as an akward EU partner"hehe.
          Childminder - to taka babka w Anglii która się zajmuje dziećmi u siebie w domu,
          ma ich kilkoro.
          Dzięki za życzonka
          • pheobe Re: Od września będę studiować! 22.04.04, 20:57
            Wtam!
            Od czasu do czasu tak sobie zagladam na to Forum jakoze moje pociechy to juz
            nastoletnie pannice. Z ciekawscia przecztalam Twoj watek Jagienka o rozpoczeciu
            studow - waspaniale!. Tak sie sklada, iz ja studiowalam European Studies ale w
            polaczeniu z historia na uniwersytecie w Liverpool'u. Ale bylo to juz pare lat
            temu i oczywiscie Unia ciagle sie zmienia. Ja bylam w tej dobrej sytuacji, ze
            jeszcze przynawano studentom grant a moja studencka pozyczke dopiero bede
            splacac gdy moje zarobki przekrocza £1765 na miesiac. Jagienka na pewno nie
            bedziesz zalowac czsu spedzonego na uniwersytecie - nowe znajomosci, ciekawi
            ludzie i co ja sobie bardzo cenie to to,iz moj angielski niesamowicie sie
            wzbogacil. Jezeli bedziesz zainteresowana, to ja mam pare ksiazek z czsow
            studenckich - sa Twoje jezeli bedziesz je chciala.
            Pozdrowionka
            Marta
            • jagienka.harrison Re: Od września będę studiować! 22.04.04, 20:59
              Super - straszne dzięki! A skąd jesteś?
              ja też się nie mogę doczekać jakichś fajnych ludzi...
              • pheobe Re: Od września będę studiować! 22.04.04, 21:08
                OK
                Mieszkam miedzy Chester i Liverpool w niewielkim miescie/ miasteczku
                nazywajacym sie Runcorn. Jestem juz w Anglii od 15 lat(choroba tak dlugo??!!
                niemozliwe!!). Mam dwie corki 14sto latke i 13sto latke. Moje 'native' miasto
                to Krakow.
                • jagienka.harrison Re: Od września będę studiować! 22.04.04, 21:12
                  Znam Runcorn, przejeżdżam niedaleko gdy jadę do teściów (Leigh koło Wigan) M6.
                  Może będziesz w sobotę w Trafford Centre? Ja się tam umówiłam z Matką Polką
                  Kasią...ale Trafford Centre to miejsce dla samobójców lub ludzi o bardzo
                  odpornych nerwach w weekendywink
                  • pheobe Re: Od września będę studiować! 22.04.04, 21:47
                    Jagienka
                    Wydawaloby sie, iz majac PRAWIE dorosle dzieci mozna poswiecic troche wiecej
                    czasu sobie. Niestety w soboty pracuje jako 'taxi driver' dla mojej starszej
                    corki. Masz racje, Trafford Centre e sobote to dla tych co kochaja mocne
                    wrazenia, dlatego tez zwlekam jak moge z odwiedzinami tegoz miejsca. Natomiast
                    Chester jest bardzo ladnym miastem - wiele ciekawych miejsc gdzi mozna sie
                    spotkac, wypic kawe czy tez zjesc niedrogo. Wiec moze kiedys Chester?
                    Marta
                    • jagienka.harrison Do phoebe 22.04.04, 21:57
                      Tak byłam w Chester i bardzo mi się podobało (zwłaszcza ta guma do żucia na
                      chodnikachwink) na pewno dam Ci znać jak tam się będę wybierać, ale to pewnie
                      dopiero wtedy jak będę już sama jeździć samochodem. W każdym razie dzięki za
                      ofertę, poza tym to zaprawszam do siebie w odwiedziny do Derbyshire.
                      • pheobe Re: Do phoebe 22.04.04, 22:59
                        Jagienka dziekuje za zaproszenie.
                        Jezeli bedziesz miala jakies pytania dotyczace European Studies prosze pisz na
                        priv.
                        Marta
Pełna wersja