trojmiejska
18.02.04, 17:14
Wydaje sie z tych wszystkich postów że wszystkie jesteście b. szczęsliwe w
tych dalekich krajach nawet na końcu świata.Ja wychodze za maż we wrześniu i
wg planu mam wyjechac do Anglii. Mam ostatnio zespół napiecia przedślubnego
czy nawet kryzys przedangielski. Po prostu nie chę wyjeżdżać do Anglii i
wszytko i wszytkich zostawiać.Czasami n kiedy sobie o tym myslę to Anglia
mnie zniechęca i odrzuca. Czy to normalne że tak boję się wyjechac? czy tez
przez to przechodziłyście? czy jest na tym czasie ktos, ktokolwiek kto nie
znosi Anglii czy tego odległego kraju w którym mieszka i żałuje tego ze
rzucił wszystko. Prosze napiszcie o tym.pozdrawiam.