Dodaj do ulubionych

P R L - jak bylo, tak bylo ale.........

16.02.02, 19:35
bylo ogolnie przede wszystkim pewnie, bezpiecznie <kazdy mial prace>, nikt nie
glodowal, bo "zdrowa zywnosc" dla nie wtajemniczonych duzo zieleniny, malo
miesa, dobry chleb, zero konserwantow; darmowa opieka zdrowotna, szkolnictwo,
tanie rozrywki na weekend, na wszystko jak by nie bylo stac cie bylo <...>

teraz niby wszystko lepsze, ale czy zdrowsze??? czy obecni od 1989 robia cos
dla ludzi??? wydaje mi sie, ze chyba nie, za Gierka bylo lepiej, a moja
rodzina, ktora pamieta wczesniejsze czasy mowi, ze mam racje; wszystko jakies
takie bardziej ludzkie - macie swoje zdanie na ten temat, to prosze witam
wszystkich - za i przeciw
Obserwuj wątek
      • aaniolek Re: P R L - jak bylo, tak bylo ale......... 16.02.02, 20:00
        Gość portalu: Don napisał(a):

        >
        > Synku masz racje -jak bylo tak bylo.A jeszcze za Gierka to juz byl raj.
        > Ciekawych masz rodzicow-Pracowali w MSW czy gornicy?A moze mieli szklarnie i
        >
        > byli bez konkurencji w okolicy.Glupis ty synku jak stolowa noga!
        na ta odpowiedz powiem tylko, ze ciebie kolego jakos zak zbyt czasto widze
        tutaj na tych stronach, ze potrafisz tylko tez obrazac innych nie wysuwajac
        zadnych argumentow - to jest twoja strona przednia <...>

        ((Niestety teraz jak i w przeszlosci nie przekazales istotnego dla tematu,
        dziwi mnie tylko, ze jeszcze tu jestes, nie ma nic innego dla ciebie do roboty w
        Hiszpanii?????????))) - jesli tak, to zrob to, nie zajrzyj na cos innego...
        • Gość: jurek Re: P R L - jak bylo, tak bylo ale......... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.02.02, 20:34
          Synku, Don ma racje.

          Jak bylo .... A tak bylo:

          1) Ocet w sklepach byl, to fakt, ale poza tym to niewiele wiecej.

          2) O kartkach na zywnosc, papierosy, benzyne, buty .... to synku nie slyszales ???

          3) O staniu w kolejkach OD POPRZEDNIEGO wieczora do nastepnego rana (bo byl "cynk", ze moze
          cos jutro "rzuca" do sklepu - nie wiadomo bylo CO rzuca, ale moze COS "rzuca")

          4) O tym, ze jak cos "rzucili" to ludzie kupowali na zapas, bez potrzeby, ale ze strachu, ze pozniej moze
          nie byc. U znajomego jest m.in. duza kuchnia/piekarnik elektryczny, kupiony za CALE dwie wyplaty
          miesieczne. Kupiony tylko "na zapas" - wyprodukowany w 1980 - stoi ciagle w kacie w ORYGINALNYM
          opakowaniu - nigdy nie uzywany. Napewno "nowoczesny" (A.D. 1980) i "moze sie jeszcze kiedys
          przyda".

          5 ) O tym, ze po filtry olejowe do Polskiego-Fiata 125p (produkowanego w Polsce) trzeba bylo jezdzic
          do Czechoslowacji (albo kupowac poprzez znajomych ktorzy wlasnie tam jechali a nie mieli Fiata tylko
          np. Trabanta) bo filtry te w Polsce byly "towarem deficytowym". W Czechoslowacji byly bo podobno
          Czesi (narod jednak madrzejszy chyba od Polakow) powiedzieli w umowie importu 125p ze jak u nich
          na rynku czesci do 125p bedzie brakowac to umowy na import z Polski 125p na drugi rok nie
          podpisza.

          6) O innych czesciach (np. paski klinowe) juz lepiej nie wspominac. Nie mowiac juz o takich rzeczach
          "strategicznych" jak np. czesci do remontu glownego, albo np. zwykly przelacznik do
          kierunkowskazow.

          7) Jak "rzucili" np. maslo beczkowe, to je (po zwazeniu porcji) zawijano w papier gazetowy - bo nawet
          papieru do zawijania masla w "obozie socjalistycznym" nie bylo (pewnie znow towar "strategiczny"). A
          moze to Zydzi ten papier do masla wywiezli do Izraela ???

          8) A jak przyszlo do zniw - ooops... sznurka do snopowiazalek brakowalo - rok w rok - pomimo uchwal
          Biura Politycznego i zapewnien, ze "... w tym roku sznurka do snopowiazalek napewno nie zabraknie.."
          I psinco - sznurka znowu zabraklo (pewnie dlatego, ze byla II wojna swiatowa 40 lat temu)

          Moze inni sie dolacza do tego tematu.

          A Don ma racje synku - albo masz glupich rodzicow, ktorzy ci nie mowia prawdy a ty sam jestes za
          mlody aby takie rzeczy pamietac, albo twoi rodzice pracowali w MSW lub gornicy..
          • aaniolek Re: P R L - jak bylo, tak bylo ale......... 16.02.02, 21:23
            Gość portalu: jurek napisał(a):

            > Synku, Don ma racje.
            >
            > Jak bylo .... A tak bylo:
            >
            > 1) Ocet w sklepach byl, to fakt, ale poza tym to niewiele wiecej.
            >
            > 2) O kartkach na zywnosc, papierosy, benzyne, buty .... to synku nie slyszales
            > ???
            >
            > 3) O staniu w kolejkach OD POPRZEDNIEGO wieczora do nastepnego rana (bo byl "cy
            > nk", ze moze
            > cos jutro "rzuca" do sklepu - nie wiadomo bylo CO rzuca, ale moze COS "rzuca")
            >
            > 4) O tym, ze jak cos "rzucili" to ludzie kupowali na zapas, bez potrzeby, ale z
            > e strachu, ze pozniej moze
            > nie byc. U znajomego jest m.in. duza kuchnia/piekarnik elektryczny, kupiony za
            > CALE dwie wyplaty
            > miesieczne. Kupiony tylko "na zapas" - wyprodukowany w 1980 - stoi ciagle w kac
            > ie w ORYGINALNYM
            > opakowaniu - nigdy nie uzywany. Napewno "nowoczesny" (A.D. 1980) i "moze sie je
            > szcze kiedys
            > przyda".
            >
            > 5 ) O tym, ze po filtry olejowe do Polskiego-Fiata 125p (produkowanego w Polsce
            > ) trzeba bylo jezdzic
            > do Czechoslowacji (albo kupowac poprzez znajomych ktorzy wlasnie tam jechali a
            > nie mieli Fiata tylko
            > np. Trabanta) bo filtry te w Polsce byly "towarem deficytowym". W Czechoslowac
            > ji byly bo podobno
            > Czesi (narod jednak madrzejszy chyba od Polakow) powiedzieli w umowie importu 1
            > 25p ze jak u nich
            > na rynku czesci do 125p bedzie brakowac to umowy na import z Polski 125p na dru
            > gi rok nie
            > podpisza.
            >
            > 6) O innych czesciach (np. paski klinowe) juz lepiej nie wspominac. Nie mowiac
            > juz o takich rzeczach
            > "strategicznych" jak np. czesci do remontu glownego, albo np. zwykly przelaczni
            > k do
            > kierunkowskazow.
            >
            > 7) Jak "rzucili" np. maslo beczkowe, to je (po zwazeniu porcji) zawijano w papi
            > er gazetowy - bo nawet
            > papieru do zawijania masla w "obozie socjalistycznym" nie bylo (pewnie znow tow
            > ar "strategiczny"). A
            > moze to Zydzi ten papier do masla wywiezli do Izraela ???
            >
            > 8) A jak przyszlo do zniw - ooops... sznurka do snopowiazalek brakowalo - rok w
            > rok - pomimo uchwal
            > Biura Politycznego i zapewnien, ze "... w tym roku sznurka do snopowiazalek nap
            > ewno nie zabraknie.."
            > I psinco - sznurka znowu zabraklo (pewnie dlatego, ze byla II wojna swiatowa 40
            > lat temu)
            >
            > Moze inni sie dolacza do tego tematu.
            >
            > A Don ma racje synku - albo masz glupich rodzicow, ktorzy ci nie mowia prawdy a
            > ty sam jestes za
            > mlody aby takie rzeczy pamietac, albo twoi rodzice pracowali w MSW lub gornicy.

            fakt kartki byly ale nie od poczatku...czy sie myle, a moze zapomniales > bo nie
            sadze, ze ty wychowany tylko na warzywach> jak smakowala kielbasa na swieta, nie
            tylko spod lady....no wlasnie jak......???? leci ci juz slinka, nieprawdaz,
            tego tera nie ma nawet w USA......
            • Gość: jurek Re: P R L - jak bylo, tak bylo ale......... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.02.02, 22:32
              aaniolek napisał(a):


              > ...fakt kartki byly ale nie od poczatku...czy sie myle, a moze zapomniales

              Nic nie zapomnialem - FORMALNIE kartki byly pozniej. FAKTYCZNIE reglamentacja
              byla w latach 50-tych 60-tych (np. dzisiaj tylko po cwierc kilograma cukru i
              tylko dla pierwszych 20 osob w kolejce)

              > jak smakowala kielbasa na swieta, nie tylko spod lady....no wlasnie
              jak......???? leci ci juz slinka, nieprawdaz,
              > tego tera nie ma nawet w USA......

              Ja chce kielbase NIE TYLKO NA SWIETA. Jak rowniez 1 uszczelke pod glowice do
              samochodu WTEDY jak samochod potrzebuje a nie 3 na zapas jak akurat "rzucili" do
              Motozbytu - bo uszczelek nie bylo od roku, wiec trzeba "na wszelki wypadek" kupic

              > leci ci juz slinka, nieprawdaz, tego tera nie ma nawet w USA......

              Bzdura. W USA (i nie tylko) mozesz dostac co chcesz, nawet polska kielbase,
              wyrabiana przez polskiego rzeznika, lokalnie.
              • Gość: ........ Re: P R L - jak bylo, tak bylo ale......... IP: *.sympatico.ca 16.02.02, 23:24
                Gość portalu: jurek napisał(a):



                > Bzdura. W USA (i nie tylko) mozesz dostac co chcesz, nawet polska kielbase,
                > wyrabiana przez polskiego rzeznika, lokalnie.

                * Ty chyba dobrej kielbasy w zyciu nie jadles. Ta amerykanska
                od polskiego rzeznika jest tylko z nazwy polska. Swinka zas
                w 4 miesiace wyrosla na sztucznym pokarmie. A i w kielbasie
                dodatkow wiecej jak miesa. Dla Ciebie pewnie waga i cena sa
                wazne.
            • Gość: jurek Re: P R L - Jurek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.02.02, 21:34
              intra napisał(a):

              > Kilometry octu staly w sklepach, to fakt. Ale to bylo juz za Jaruzelskiego, a
              > my mowimy o PRL Gierka. Pamietasz epoke gierkowska?

              Nie tylko za Jaruzelskiego - za Bieruta, Ochaba i Gomulki TEZ !!!

              Ze za Gierka bylo ponoc ciut lepiej - to NIE dlatego ze Gierek tylko DLATEGO, ze
              Zachod dal Gierkowi (na "piekne oczy") MILIARDY dolarow.

              Bylo ciut lepiej za POZYCZONE pieniadze, z ktorych czesc zdaje sie zostala
              umorzona ale reszta Polska bedzie zdaje sie splacac chyba gdzies do polowy lat
              dwudziestych 21 wieku !!!!

              Za POZYCZONE miliardy ZAWSZE bedzie lepiej - no moze nie zawsze - teraz to by w
              Polsce "poslowie" i inni wszystko rozkradli anyway ...
              • intra Re: P R L - Jurek/ od Intra 16.02.02, 21:41
                Gierek wzial mnostwo kredytow, to wszyscy wiemy. Do tej pory sa one splacane -
                tez o tym wiemy.
                Ale cala rozmowa dotyczyla standardu zycia w epoce gierkowskiej, a nie jej
                przyczyn/skutkow.
                Pozdr
                PS.Octu po dzis dzien nie lubie wink
                • Gość: jurek do Intra IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.02.02, 21:45
                  intra napisał(a):
                  > ...
                  > Ale cala rozmowa dotyczyla standardu zycia w epoce gierkowskiej, a nie jej
                  > przyczyn/skutkow.

                  Bzdura. Gdyby DZISIAJ Zachod dawal Polsce MILIARDY (i dodatkowo pilnowal, zeby
                  ich w Polsce paru "sprytnych" nie rozkradlo), to DZISIAJ tez byloby w Polsce duzo
                  lepiej (za cudze pieniadze)


                  • intra Re: do Jurek _Bzdura 16.02.02, 21:53
                    Sam dokladnie podsumowales swoj wlasny wpis. Bo ani przyczyny ani tym bardziej
                    skutku dla sw.pamieci Gierka w tym nie ma - a rozmawialismy *wylacznie* o jego
                    epoce.
    • aaniolek do DON' a 16.02.02, 20:10
      ja nie wiem skad ty jestes, napisz cos o sobie wiecej - skoro tak czesto tu
      na "forium" bywasz, widze poza "wierceniem dziury w calym" lub "odgrzewania
      starych plackow" lub "rozdrapywania starych ran" = wszystko okreslenia z czasow
      - jak wisac tobie nie za bardzo znanych - = nie masz nie za wiele do
      powiedzenia, czyzby myle sie, nie wiem chyba tak, tak wiec jesli chcesz dalej
      zabrudzac nasze forum polonijne swoim, delikatnie mowiac - czadem - poszukaj
      sobie po prostu cos innego, lepszego dla ciebie, my jestesmy przeciez za plytcy
      umyslowo dla ciebie, a ty z takimi przeca nie gadasz, no nie........
      • intra Re: do aaniolka 16.02.02, 20:31
        Nie przejmuj sie oszolomami, tacy sa zawsze i wszedzie na kazdym forum, gdzie
        lecza swe agresje i obsesje wink I placze im sie polityka z detalami zwyklego
        zycia smile)
        A wracajac do tematu: ja tez nie wspominam zle mych czasow w Polsce za Gierka (
        do Dona: moi rodzice nie pracowali ani w MSW ani w kopalni, nawet w partii nie
        byli - wiec daruj sobie kolejne plucie na forumowiczow). Bylo moze o troche
        siermieznie, ale OK, miesa nigdy specjalnie nie lubilam i tak wink Kina, teatry
        byly supertanie, a mozna bylo naprawde duza kulture zobaczyc. Studiowalam na
        uni (za darmo, rzecz jasna), wiedze po dzis dzien mi uzyteczna uzyskalam.
        Nawet wyjezdzalam tez na Zachod w tym czasie.
        Jak sytuacja wyglada dzis, nie wiem, mieszkam zagranica od ponad 20 lat, a moje
        wizytu w Polsce sa sporadyczne i krotkie.
        Rozwin temat, to moze pogadamy wiecej smile
        Pozdro
        • Gość: Don Re: do intra IP: *.uc.nombres.ttd.es 16.02.02, 20:41
          intra napisał(a):

          > Nie przejmuj sie oszolomami, tacy sa zawsze i wszedzie na kazdym forum, gdzie
          > lecza swe agresje i obsesje wink I placze im sie polityka z detalami zwyklego
          > zycia smile)
          > A wracajac do tematu: ja tez nie wspominam zle mych czasow w Polsce za Gierka (
          >
          > do Dona: moi rodzice nie pracowali ani w MSW ani w kopalni, nawet w partii nie
          > byli - wiec daruj sobie kolejne plucie na forumowiczow). Bylo moze o troche
          > siermieznie, ale OK, miesa nigdy specjalnie nie lubilam i tak wink Kina, teatry
          > byly supertanie, a mozna bylo naprawde duza kulture zobaczyc. Studiowalam na
          > uni (za darmo, rzecz jasna), wiedze po dzis dzien mi uzyteczna uzyskalam.
          > Nawet wyjezdzalam tez na Zachod w tym czasie.
          > Jak sytuacja wyglada dzis, nie wiem, mieszkam zagranica od ponad 20 lat, a moje
          >
          > wizytu w Polsce sa sporadyczne i krotkie.
          > Rozwin temat, to moze pogadamy wiecej smile
          > Pozdro

          Spokojnie i bez nerwow .tu nikt na nikogo nie pluje,Jednemu dobrze gdy go
          glaskaja,drugiemu jak on glaska ! Trzeba bylo zostac w Polsce i o kontynuacje
          PRL-u walczyc ! Masz racje siermieznie ale swojsko ! Zal mi ciebie.ale nie ty
          jedna masz takie poglady. Okazalo sie ,ze ponad 50 % Polakow w wyborach to
          potwierdzilo.Chaba przychyle sie w koncu do marzen takiej masy narodu i
          powiembig_grinobrze wam bylo ! Pamiec ludzka jest krotka i selektywna.-szkoda
          • intra Re: Don 16.02.02, 20:48
            Nie przeinaczaj mego postu.
            Napisalam tylko, ze bylo siermieznie (a skad Ty wziales to "swojsko"?? chyba
            tylko z wlasnych wspomnien).
            Nie dawaj mi tez dobrych rad, co i jak powinnam byla zrobic z moim zyciem.
            Pisalam o zupelnie innym aspekcie zycia w PRL niz sam jestes w stanie to pojac.
            Moje poglady moga Ci sie podobac lub nie, ale daruj sobie swego jadu - zachowaj
            go lepiej na bardziej tego warte okazje wink
            Ponadto - jak pisalam wczesniej: sytuacji w Polsce obecnej nie znam i polityka
            tam prowadzona malo mnie w tej chwili interesuje. A post Aaniolka dotyczyl w
            ogole przeszlosci, nie sytuacji obecnej.
    • ya_bolek Re: P R L - jak bylo, tak bylo ale......... 16.02.02, 20:28
      Aniolek,

      Albo Don ma racje, i rzeczywiscie znasz PRL z opowiesci albo
      po prostu ogarnia Cie nostalgia za mlodoscia, za czasami, kiedy
      miales jeszcze wlosy na glowie a Twoja partnerka ladne nogi (badz odwrotnie)
      i widzieliscie swiat w zupelnie innych barwach.
      W PRL-u bylismy wszyscy wiezniami. Wiezienie ma to do siebie, ze Ci strawe
      i dach nad glowa daja za darmo. A z ta "zdrowa zywnoscia", to ja dziennie
      dwie godziny spedzalem w kolejkach, aby pomoc rodzicom w zdobyciu tejze.
      Koszmar.


      aaniolek napisał(a):

      > bylo ogolnie przede wszystkim pewnie, bezpiecznie <kazdy mial prace>, nik
      > t nie
      > glodowal, bo "zdrowa zywnosc" dla nie wtajemniczonych duzo zieleniny, malo
      > miesa, dobry chleb, zero konserwantow; darmowa opieka zdrowotna, szkolnictwo,
      > tanie rozrywki na weekend, na wszystko jak by nie bylo stac cie bylo <...
      > 2
      >
      > teraz niby wszystko lepsze, ale czy zdrowsze??? czy obecni od 1989 robia cos
      > dla ludzi??? wydaje mi sie, ze chyba nie, za Gierka bylo lepiej, a moja
      > rodzina, ktora pamieta wczesniejsze czasy mowi, ze mam racje; wszystko jakies
      > takie bardziej ludzkie - macie swoje zdanie na ten temat, to prosze witam
      > wszystkich - za i przeciw

      • Gość: Mineta PRL to bylo dziadostwo IP: 199.71.64.* 16.02.02, 20:52
        Don ma calkowicie racje PRL to bylo dziadostwo.Mieszkalem z zona u matki , mieszkanie grosze , matka
        darmowa sluzaca , ja pracowalem w ksiegowosci zona w laboratorium .Pieniedzy starczalo tylko na zywnosc i
        czasami na jakis szmat .Nie bylo nas stac kupic nowych mebli.Zona jak wracala z nocki to nie raz stala do 2
        po poludniu by kupic jakis ochlap na kartki .Pamietajcie umuslowi mieli po 2,4 kg na osobe na miesiac .Moja
        zona na wspomnienie PRLu to dostaje alergii.Ja ta swoja kartke to zjadalem wtrzy dni pozniej chodzilem glodny.
        Miesem to sie dopiero zasycilem w Kanadzie .Bylo totalne dziadostwo pamietam jak kupowalem sandaly na
        kartki.Troche [po pracy chandlowalem dolarami pod bankiem PKO , ale mimo wszystko bylo dziadostwo.
        Tu w Kanadzie czlowiek dopiero zobaczyl ze telewizor kolorowy Video wieza tosa gowna dostepne dla
        kazdego.Sredniej klasy samochod tu tez jest czyms zwyczajnym na ktory stac kazdego pracujacego.
        Niech szlag trafi PRL i tych ludzi ktorzy glosujac na Towrzyszy z SLD glosowali za PRL em ktorego zadna
        sila nie jest wstanie wskrzesic.
        • Gość: ........ Re: PRL to bylo dziadostwo IP: *.sympatico.ca 16.02.02, 23:46
          Gość portalu: Mineta napisał(a):

          > Don ma calkowicie racje PRL to bylo dziadostwo.Mieszkalem z zona u matki , mies
          > zkanie grosze , matka
          > darmowa sluzaca , ja pracowalem w ksiegowosci zona w laboratorium .Pieniedzy st
          > arczalo tylko na zywnosc i
          > czasami na jakis szmat .Nie bylo nas stac kupic nowych mebli.Zona jak wracala z
          > nocki to nie raz stala do 2
          > po poludniu by kupic jakis ochlap na kartki .Pamietajcie umuslowi mieli po 2,4
          > kg na osobe na miesiac .Moja
          > zona na wspomnienie PRLu to dostaje alergii.Ja ta swoja kartke to zjadalem wtrz
          > y dni pozniej chodzilem glodny.
          > Miesem to sie dopiero zasycilem w Kanadzie .Bylo totalne dziadostwo pamietam ja
          > k kupowalem sandaly na
          > kartki.Troche [po pracy chandlowalem dolarami pod bankiem PKO , ale mimo wszyst
          > ko bylo dziadostwo.
          > Tu w Kanadzie czlowiek dopiero zobaczyl ze telewizor kolorowy Video wieza tosa
          > gowna dostepne dla
          > kazdego.Sredniej klasy samochod tu tez jest czyms zwyczajnym na ktory stac kazd
          > ego pracujacego.
          > Niech szlag trafi PRL i tych ludzi ktorzy glosujac na Towrzyszy z SLD glosowali
          > za PRL em ktorego zadna
          > sila nie jest wstanie wskrzesic.
          * Tak z grubsza to masz racje, tylko porownanie swoje
          zestawiasz z Kanada. Rozmawiamy zas o zyciu w Polsce poprzednio
          i obecnie.
      • Gość: Don Re: P R L - jak bylo, tak bylo ale......... IP: *.uc.nombres.ttd.es 16.02.02, 21:06

        Jestem ,ze szczecina,troche bylo lzej-PORT. kolorowo w miare mozliwosci.Ale
        prowincja to bylo to ! Mineta sugestywnie to opisal-tak bylo juz w latach 70-
        80.Ja tam juz bywalem jako odwiedzajacy.jakbym ci aniolku wymienil co wozilem
        do Polski to bys nie uwierzyl.To nie na handel a pomoc konkretna dla
        przyjaciol.Jak ludzie mieszkali to jeszcze do dzisiaj widac.
        jasne "wypic "zawsze bylo za co.Jezdzili ludzie za granice ( to nie byla
        Albania).Synku zanim zaczniesz sie wymadrzac ,to zapytaj starszych. Jest takie
        powiedzenie wulgarne ale trafne-w dupie byles i gowno widziales !
          • aaniolek Re: Z kim rozmawiac 16.02.02, 21:33
            Gość portalu: Don napisał(a):

            >
            > Sadzac po twoim poscie na Sex w PL.nie omylilem sie jestes gowniarz i
            > trzymaj sie takich tematow,ktore sa na poziomie jaki zademonstrowales !

            a skad wiesz, ze sram w majty, sprawdzales??? - widze, cos za dlugo siedzisz
            przed gloca - tylko sie oglupiasz i nie masz zadnych innych nowych mysli, gorzej,
            meci ci sie tez i mozg co do przeszlosci, a tak swoja droga slod wiesz kto ja
            on/ona, a ty wypuscili cie >sadzac po tewych postach i agresywnosci do prl-u i
            mnie, chyba wlasnie za tego przez ciebie opluwanego gierka, w 1970/71
            wtedy, kiedy ten caly SYF <tu przepraszam niewinnych, o ile sa!> zostal
            wypuszczony na Zachod...chyba razem z toba, no nie qmqmqmqmqmq


        • aaniolek do DONA 16.02.02, 21:18
          ale ty mnie tutaj obrazasz........no.....
          chyba juz nic nie powiem, ja taki mily a ty taki zly, dlaczego?
          nie masz jeszcze kobity o 10.13 PM? szkoda mi ciebie, ze tylko potrafisz w ten
          sposob wyladowac swoja energie

          .............

          do sprawy,

          mimo, ze jestem ze slaska, tego gornego jako prawdziwy slazak, powiem, ze tez
          mieszkalem w bloku, moja bacia tez, ale licza sie ogoly, wycieczki?
          prosze bardzo - rumunia sam bylem jako mlody czlowiek, wszystko bylo tam -
          - tak za grosze - tezaz min. <sam sprawdzilem> 50x drozej, warunki - podle,
          zarcie w prl-u, tego droi DONie nie znacz, dlatego tyle w tobie agresji,
          same konserwanty, dalej tak, z toba.......

          darmowe szkolnictwo......... studia, ogolniak, podstawowka, bylo wam tak
          naprawde zle???? no chyba, ze byliscie same tempaki i nieuki

          i przede wszystkim, moze nie bylo wycieciek do Paryza, BMW, i mercedesow
          i innych "czaradziejstw" <dobre okreslenie, co> ale byla STABILNOSC SPOLECZNA
          I ZABEZPIECZENIE - a gdzie to dzis jeszcze jest, Chiny Ludowe???
          • Gość: aniutek do aaniolka IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 17.02.02, 00:02
            Ty czlowieku chyba na glowe upadles ........ o czym Ty mowisz, lepiej - bo
            rowno ??? bieda to dla wszystkich...... ech ja z nostalgia wspominam te
            czasy kiedy wyrywalam rano w sobote do samu, ktory byl czynny do 13 i
            czekalam na chleb az przywioza....... siedzialam z Dora- wyzlica i tak
            czekalysmy godzinami, a lata to byly 80 te......... czlowieku tego bys
            chcial???? dla siebie , swoich dzieci ????? zapowiada sie, ze jeszcze
            troche i w kraju bedzie zupelnie zle wiec - w droge .........
            ps ksiazke by mozna napiac nie jedna o tych czasach, moj synek chyba nie
            uwierzylby ,ze moglo byc cos - czekoladopodobnego.........
        • Gość: ........ Re: P R L - jak bylo, tak bylo ale......... IP: *.sympatico.ca 17.02.02, 09:33
          Gość portalu: Don napisał(a):

          >
          > Jestem ,ze szczecina,troche bylo lzej-PORT. kolorowo w miare mozliwosci.Ale
          > prowincja to bylo to ! Mineta sugestywnie to opisal-tak bylo juz w latach 70-
          > 80.Ja tam juz bywalem jako odwiedzajacy.jakbym ci aniolku wymienil co wozilem
          > do Polski to bys nie uwierzyl.To nie na handel a pomoc konkretna dla
          > przyjaciol.Jak ludzie mieszkali to jeszcze do dzisiaj widac.
          > jasne "wypic "zawsze bylo za co.Jezdzili ludzie za granice ( to nie byla
          > Albania).Synku zanim zaczniesz sie wymadrzac ,to zapytaj starszych. Jest takie
          > powiedzenie wulgarne ale trafne-w dupie byles i gowno widziales !

          * Don, troche grzeczniej moze. Przeciez Ciebie to samo dotyczy.
          Chodzi mi o........... " w dupie............" Wszyscy stamtad
          wyszli. Rozumiem co chciales powiedziec ale ten "synek" tez
          sie sam ze swoimi wiadomosciami nie zrodzil.
      • Gość: mik Re: P R L - jak bylo, tak bylo ale......... IP: *.turboline.skynet.be 16.02.02, 21:15
        Pa&mietam lata 60 do ktorych wracam z przyjemnoscia.Wspaniali ludzie,w sklepach
        bylo co kupic.Jednak byly tez niuase,ta przekleta fabryka wiezniow darmowych
        robotnikow,ci bezczelni milicjanci,wladcy swoich terenow.O polityce przebakiwalo
        sie.Co jest teraz,wszyscy wiemy.Czy ta demokracja jest dobra?To sa pytania, na
        ktore nigdy nie uzyskamy jednoznacznych odpowiedzi.Nasze wymagania sa rozne,tak
        jak rozne sa wypowiedzi.Moim skromnym dazeniem jest,nie egoistyczne podejscie
        do zycia,do ludzi.Wszystkie stwory polityczne czy religijne,maja w sobie
        szlachetne idee,ale czynia tak,zeby czlowiek-czlowiekowi byl wilkiem.
        Pozdrawiam
    • drapieznik Aaniolek... 16.02.02, 21:48
      dobry watek. A co ja sadze? Zle bylo, bo skonczylem tylko dwie szkoly wyzsze,
      chcialem trzecia ale ktos me powiedzial, ze nie warto. Maluch mial dziure w
      blotniku po roku czasu, a lancuszek rozrzadu byl do wymiany po 30k km.
      Tak, syf byl, te pieprzone sklepy komercyjne. Takich wyrobow i roznorodnosci
      nie widzialem potem. Pracowalem, studiowalem, jezdzilem tramwajem a potem
      maluchem, stalem po nocach w kolejkach po benzyne. Syf byl. Towary przewijaly
      sie przez moje zycie jak pajeczyna u pajaka. Syf byl. Opieka zdrowotna tez dd,
      tak jak i teraz. Samochody szybsze/lepsze ale tez syf. Zazdroszcze tylko tym,
      ktorzy wtedy byli u wladzy i tym z nimi polaczonymi. Takich bylo ok 5 milionow.
      Szkoda, ze ja sie tam nie dostalem. Now wiec musialem sp z tego raju bo sie
      konczyl, czyli musialem zaczac zarabiac, a z tym bylo zle.

      Jak nie zwalilem ekspedientki w sklepie miesnym to nie mialem miesa. Podobnie z
      ogorkami w ocie. Mialem ksiazeczke mieszkaniowa ale nigdy sie nie doczekalem
      nawet na przyblizony termin (raz przyszedl list: po 1975 roku). Wszystko na co
      pracowalem w Polsce cale zycie udalo mi sie uzyskac w ciagu roku zycia
      emigranckiego i duzo wiecej. Z wyjatkiem szkol. Te trwaly dluzej.

      Tak, zycie studenta chyba wszedzie jest fajne, nawet w latach 70tych. Po 80
      roku tasma mi sie urwala. Trzeba bylo podjac decyzje: jak to jest z tym
      determinizmem historycznyM? To nie bylo tak latwo wziac i wyjechac. Wtedy tez
      duzo ludzi mowilo: po co wyjezdac jak zyjemy w takich ciekawych czasach...O
      jezu, tylko nie do Niemiec. Niemcy okazaly sie bardzo fajnym krajem.

      Rozumu nabralem w kolejce (6godzin) po dwie buteleczki smietany) a dodatkowy
      bonus to dwa pudelka margaryny roslinnej z oleju hydrogenizowanego. Proponuje
      kazdemu postac w kolejce 6 godzin w jakiejs kolejce a zobaczycie jaka to daje
      jasnosc umyslu. Rowniez wstawanie o czwartej rano wplywa dobrze na rozwoj woli.

      Aaniolku, czy ktos z twojej rodziny byl 'aniolkiem'? To by tlumaczylo brak
      szerszego spojrzenia, chociaz wiele twoich spostrzerzen ma wiele wartosci
      historycznych. Dziekuje za poruszenie tematu.

      Czy nie wolabym rozmawiac np z Donem czy toba po Polsku przy wisniaczku (Don,
      zaraz jade do sklepu 100 mil w obie strony -twoja wina. Sliwowicy nie kupilem
      bo nie moglem sie zdecydowac, ale wisniaczkowi nie moge sie oprzec i bedzie
      dzis wieczorem. Za zdrowie wszystkich forumowiczow. Pamietacie Cherry
      Cordial??). Oczywiscie, ze tak. No ale to bylo niemozliwe. Nb. gdybym byl w tej
      tzw nomenklaturze to najprawdopodobniej bym nie wyjechal bo i po co. Poniewaz
      zostalem odrzucony przez organizm to w tym sensie czuje sie produktem PRLu i co
      mi wyszlo na zdrowie. Jade...
      • Gość: Don Re Do drapieznika IP: *.uc.nombres.ttd.es 16.02.02, 22:12

        Czesc Drapiezniku ! Masz racje,najlepiej byc u siebie.jak masz normalne
        zycie i warunki to nie ma mowy o emigracji,zawsze ktos tam cos ma do
        zalatwienia za granicami ,ale to normalka.Dlugo by o tym mowic.Teraz to mamy
        normalne zycie tzn.by wypic z kolega z wojska pol litra musze jechac do Paryza.
        kazdy ma zalatane i odleglosci nam w tym nie pomagaja.To tak na marginesie. ale
        czytac o dobrym zyciu w PRL to idzie na nerwy.Nie dziwie sie tym co stracili
        przywileje-ale "normalny zjadacz chleba"To mi zakrawa na masochizm.Pozdraw
        • Gość: ........ Re: Re Do drapieznika IP: *.sympatico.ca 16.02.02, 23:43
          Za komunistow dobrze byc nie moglo w Polsce gdyz Zachod i
          wiekszosc narodu polskiego z nim walczyla ( czyli walczyli z
          samym soba). Ktos wspominal o zachodniej pomocy itd. Nie byla
          to pomoc lecz wymiana handlowa. Zachod pomogl jedynie dobic
          Polske, to tyle co ( sam dzis nie wiem, dobrego czy zlego)
          zrobil dla niej. Zreszta mial w tym swoj cel, dzisiaj wszystkim
          znany, widoczny i odczuwalny. Dzisiaj w Polsce sie pracuje i
          malo co sie ma. A za komunistow malo co sie mialo tyle tylko
          ze malo co sie robilo w pracy. Ludzie czuli sie ludzmi a
          dzisiaj raczej smieciem. Zlodziejstwa i reszty podobnej nie bylo.
          Na dyskotekach w morde nie bili itd. Jak naprawde jest w
          Polsce dzisiaj nie wiem gdyz w niej nie mieszkam. Odwiedzajac ja
          ostatnio ( 8 miesiecy temu) moge stwierdzic ze narod zyje
          wcale nie lepiej czy latwiej ( pomijam postep techniczny,
          komputery itp. ktorych wczesniej w Ameryce tez nie bylo; w
          koncu Internet jest niedawnym wynalazkiem) niz wczesniej. Zreszta
          oni sami o tym otwarcie mowia. Nie sztuka zyc za granica i
          bluzgac na komunistyczna Polske. Trzeba dalej w niej zyc
          azeby na ten temat sie wypowiadac z tej strony zyciowej. Wiem,
          ze dla wielu osob z zagranicy nawet nie chce sie do
          obecnej Polski przyjezdzac w odwiedziny - czyli dobrze w niej
          niestety nie jest.
          • aaniolek twa wypowiedz 16.02.02, 23:57
            Gość portalu: ........ napisał(a):

            > Za komunistow dobrze byc nie moglo w Polsce gdyz Zachod i
            > wiekszosc narodu polskiego z nim walczyla ( czyli walczyli z
            > samym soba). Ktos wspominal o zachodniej pomocy itd. Nie byla
            > to pomoc lecz wymiana handlowa. Zachod pomogl jedynie dobic
            > Polske, to tyle co ( sam dzis nie wiem, dobrego czy zlego)
            > zrobil dla niej. Zreszta mial w tym swoj cel, dzisiaj wszystkim
            >
            > znany, widoczny i odczuwalny. Dzisiaj w Polsce sie pracuje i
            > malo co sie ma. A za komunistow malo co sie mialo tyle tylko
            >
            > ze malo co sie robilo w pracy. Ludzie czuli sie ludzmi a
            > dzisiaj raczej smieciem. Zlodziejstwa i reszty podobnej nie bylo.
            >
            > Na dyskotekach w morde nie bili itd. Jak naprawde jest w
            > Polsce dzisiaj nie wiem gdyz w niej nie mieszkam. Odwiedzajac ja
            > ostatnio ( 8 miesiecy temu) moge stwierdzic ze narod zyje
            > wcale nie lepiej czy latwiej ( pomijam postep techniczny,
            > komputery itp. ktorych wczesniej w Ameryce tez nie bylo; w
            > koncu Internet jest niedawnym wynalazkiem) niz wczesniej. Zreszta
            >
            > oni sami o tym otwarcie mowia. Nie sztuka zyc za granica i
            > bluzgac na komunistyczna Polske. Trzeba dalej w niej zyc
            > azeby na ten temat sie wypowiadac z tej strony zyciowej. Wiem,
            >
            > ze dla wielu osob z zagranicy nawet nie chce sie do
            > obecnej Polski przyjezdzac w odwiedziny - czyli dobrze w niej
            > niestety nie jest.

            i to jest wlasnie to, pomijac duzo negatywnych spraw jak np. kontrola panstwa,
            wszelaki utrudnienia /wyjazdy, prywatne biznesy, etc/ - to sa te tzw. proste
            przyklady, nikt od "zreformowania" naszego/mojego-bylego kraju nic nie zrobil
            dla ludzi tam mieszkajacych, gorzej, pozwalajaca mi na to wolna swiatowa prasa,
            tez i polska, smiem wobec tych ze artykulow twierdzic, jest dokladnie to samo co
            bylo, z ta roznica ze teraz byc moze wczesniej to odkryja, o ile w oole, a jesli
            to wychodzi smierdzace g...o do nieba, tego za czasow moich rodzicow chyba nie
            bylo, ja pochodze z "trojkata", wie ktos gdzie to jest???

            Kopalnie, huty, koksownie, ciezka praca - jako relaks ew. ogrodek dzialkowy,
            lub mecz pilkarski - mimo to bylismy caly czas dla WAS WSZYSTKICH , ktorzy teraz
            tez i na mnie pluja ta tzw. LOKOMOTYWA, tego nikt nie mowil, wiecie ile dzis
            prawdziwych Slazakow zyje na Slasku?.......na..... tylko 12%, nie od kozery
            ich tak jak i ja tylu wyemigrowalo, ale to znow inny temat.....

          • Gość: Tola Re: Re Do drapieznika IP: *.telia.com 17.02.02, 00:07
            Dziecko! Cos ci sie w glowie pokrecilo! Piszesz" zeby na ta komunistyczna Polske bryzgac trzeba tam
            mieszkac" Mysmy wszyscy tam mieszkali!!! Czy nie wiesz , ze w PRL nazywa sie PR, przespales te 12
            lat?
            A do tego aniolka co ten post napoczal - dlaczego w tej komunistycznej Polsce nie zostales? Jestes
            20 lat za granica? Wyjechales za tamtych dobrych czasow???
            • Gość: ........ Re: Re Do drapieznika IP: *.sympatico.ca 17.02.02, 16:46
              Gość portalu: Tola napisał(a):


              > A do tego aniolka co ten post napoczal - dlaczego w tej komunistycznej Polsce
              > nie zostales? Jestes
              > 20 lat za granica? Wyjechales za tamtych dobrych czasow???

              * Wlasciwie pytanie nie do mnie ale czesciowo to mnie tez
              dotyczy dlatego tez pozwolilem sobie na odpowiedz. Otoz
              komunistyczna Polska mi sie niepodobala, dlatego tez wyjechalem.
              Dlaczego nie wracam? Odpowiedz podobna - obecna Polska mi sie
              niepodoba. Nie bede sie tutaj duzo rozpisywal dlaczego. Te
              sprawy raczej kazdemu sa znane, chociaz niektore wspomne:
              powszechne kretactwo, zlodziejstwo, lapownictwo, oszukanstwo roznego
              kalibru itd.( to wystepuje wszedzie tylko ze w Polsce stalo
              sie plaga a jak tak dalej bedzie to stanie sie cecha
              narodowa). Stworzyliscie atmosfere gdzie uczciwy robotnik
              biednieje a zlodziej z oszustem sie bogaci dosc czesto
              legalnie i jawnie. Nie chce tez mieszkac w spoleczenstwie
              gdzie powietrze przesycone jest nienawiscia i zazdroscia, gdzie
              lekarz zabija zamiast leczyc. Nie chce by mojej zonie ktos
              wyrwal torebke z reki a ona po wskazaniu palcem na zlodzieja
              otrzymala od policjanta odpowiedz: niech mi panie nie zawraca
              glowy, niech go pani sama goni gdy sie pani dala mu okrasc.
              Nie pisz mi ze ja pluje na Polske. Plulbym wtedy gdybym
              pisal nieprawde i zmyslal cos z celem oczernienia. Tak
              naprawde to Wy plujecie sami na siebie ( a tymsamym i na
              swoj kraj) gdyz stworzyliscie taki a nie inny uklad swojej
              codziennosci. Latwo mi bylo pisac, trudno jednak te codziennosc
              zmienic na lepsza, pewniejsza. Tutaj chyba kazdy powinien zaczac
              od siebie a pojecie zla i dobra raczej sa znane wszystkim.
              Moze powiedzonko: nie rob nikomu tego co tobie niemile bedzie
              troche pomocne. Przepraszam wszystkich uczciwych czytaczy i
              uczciwych mieszkancow Polski za tresc powyzsza - ostra. Pozdrawiam
          • ttc Re: Re Do drapieznika 17.02.02, 00:27
            Gość portalu: ........ napisał(a):

            > Za komunistow dobrze byc nie moglo w Polsce
            gdyz Zachod i
            > wiekszosc narodu polskiego z nim walczyla (
            czyli walczyli z
            > samym soba). Ktos wspominal o zachodniej
            pomocy itd. Nie byla
            > to pomoc lecz wymiana handlowa. Zachod
            pomogl jedynie dobic
            > Polske, to tyle co ( sam dzis nie wiem,
            dobrego czy zlego)
            > zrobil dla niej. Zreszta mial w tym swoj
            cel, dzisiaj wszystkim
            >
            > znany, widoczny i odczuwalny. Dzisiaj w
            Polsce sie pracuje i
            > malo co sie ma. A za komunistow malo co
            sie mialo tyle tylko
            >
            > ze malo co sie robilo w pracy. Ludzie
            czuli sie ludzmi a
            > dzisiaj raczej smieciem. Zlodziejstwa i reszty
            podobnej nie bylo.

            Kpisz czy o droge pytasz. W komunistycznej Polsce nie
            bylo zlodziejstwa? Caly system bazowal na ukladach i
            ukladzikach. Chciales nowy rozrusznik, to do pana Kazia.
            A pan Kazio to skad go mial? A no bo brat Kazia mial
            dojscie do magazynira a magazynier tez czlowiek i wypic
            musial... Przyklady mozna by mnozyc. Caly ten cholerny
            system bazowal na ukladach i ukladzikach. Powiedz ludziom
            ktorzy wladowali wszytkie swoje oszczednosci w
            ksiazeczki mieszkaniowe (mieszkan nigdy nie zobaczyli) ze
            nie bylo zlodziejstwa. Bony PKO, talony na rozne dobra
            (cena za PRAWO nabydzia a nie cena produktu) itd a ten
            tutaj ze nie bylo zlodziejstwa. Zlodziejstwo bylo prawnie
            usankcjonowane i stanowilo integralna czesc systemu. A
            jezeli chodzi o traktowanie ludzi jak smieci, to jakbys
            nazwal sytuacje gdy papier toaletowy byl produktem
            deficytowym. Wytlumacz to mojemu ojcu, ktory w dniu
            moich narodzin musial zjechac cala Warszawe aby nabyc
            pompke do siagania mleka bo w lokalnym szpitalu nie bylo.
            A moze nazwal bys takie traktowanie szacunkiem?




            >
            > Na dyskotekach w morde nie bili itd.

            Taaak, na dyskotekach nie bili. Pijanstwa i zlodziejstwa
            tez nie bylo. Ludzie byli traktowani z szacunkiem. Tylko
            te cholerne barany nie mogly pojac jak im jest dobrze i
            masowo emigrowaly na zachod gdzie wyzysk calkowity i
            czlowiek to po prostu smiec.... ttc




            • Gość: maz Re: Spokojnie..... IP: *.arach.net.au 17.02.02, 01:04
              Nie ma co sobie ublizac ,bo nie mysle ze ktos z nas jest odpowiedzialny za to
              co jest i co bylo.....
              Ten temat jest zalozony troche na zasadzie "stare dobre czasy" i choc kazdy musi
              sie zgodzic, ze finansowy standart zycia w PRL-u byl duzo nizszy ,to bylo tez
              duzo plusow ,takie jak brak bezrobocia ,bezpieczenstwo w miejscach publicznych
              i wlasnych domach /mieszkaniach/ opieka lekarska ,szkolnictwo itd...itp....
              A uklady i lapowkarstwo,propaganda ,czy nonsens sadownictwa, byl taki sam
              kiedys jak i teraz.Ale zeby tak nikogo na nic nie bylo stac ,to tez nieprawda i
              z gory zaznaczam ze urodzilem sie w dosc biednych warunkach ,tak ze niema co tu
              na mnie wskakiwac,bo zasada byla taka sama jak i teraz ,czy na emigracji:albo
              nic nie robic i narzekac ,albo wziasc sie za robote i dojsc do czegos.
              Pozdrowienia
            • Gość: ........ Re: Re Do drapieznika IP: *.sympatico.ca 17.02.02, 09:27
              ttc napisał(a):



              > Kpisz czy o droge pytasz. W komunistycznej Polsce nie
              > bylo zlodziejstwa? Caly system bazowal na ukladach i
              > ukladzikach. Chciales nowy rozrusznik, to do pana Kazia.
              > A pan Kazio to skad go mial? A no bo brat Kazia mial
              > dojscie do magazynira a magazynier tez czlowiek i wypic
              > musial... Przyklady mozna by mnozyc. Caly ten cholerny
              > system bazowal na ukladach i ukladzikach. Powiedz ludziom
              > ktorzy wladowali wszytkie swoje oszczednosci w
              > ksiazeczki mieszkaniowe (mieszkan nigdy nie zobaczyli) ze
              > nie bylo zlodziejstwa. Bony PKO, talony na rozne dobra
              > (cena za PRAWO nabydzia a nie cena produktu) itd a ten
              > tutaj ze nie bylo zlodziejstwa. Zlodziejstwo bylo prawnie
              > usankcjonowane i stanowilo integralna czesc systemu. A
              > jezeli chodzi o traktowanie ludzi jak smieci, to jakbys
              > nazwal sytuacje gdy papier toaletowy byl produktem
              > deficytowym. Wytlumacz to mojemu ojcu, ktory w dniu
              > moich narodzin musial zjechac cala Warszawe aby nabyc
              > pompke do siagania mleka bo w lokalnym szpitalu nie bylo.
              > A moze nazwal bys takie traktowanie szacunkiem?
              >
              >
              >
              >
              > >
              > > Na dyskotekach w morde nie bili itd.
              >
              > Taaak, na dyskotekach nie bili. Pijanstwa i zlodziejstwa
              > tez nie bylo. Ludzie byli traktowani z szacunkiem. Tylko
              > te cholerne barany nie mogly pojac jak im jest dobrze i
              > masowo emigrowaly na zachod gdzie wyzysk calkowity i
              > czlowiek to po prostu smiec.... ttc
              >
              >
              >
              >
              * Nie chodzilo mi o zlodziejstwo ukladowe. Ono wszedzie istnieje
              i chyba bedzie dalej istniec w zaleznosci od skali rozmachu.
              Popatrz na ENRON i cala afere, ilu ludzi stracilo tam caly
              swoj dorobek zycia? Chodzilo mi o zlodziejstwo jawne, z
              bezpieczenstwem ( niebezpieczenstwem) zwiazane, ktore tak nagminnie
              rozpowszechnia sie w Polsce na kazdym kroku, na ulicy, w
              kinie, autobusie, mieszkaniu....... Zgadzam sie z Toba ogolnie
              to co napisales. Dzisiaj jest moze u niektorych inny problem.
              Nie jezdza za pompka gdyz nie maja za co jej kupic. Nie
              wiem co jest lepsze w tym przypadku. Twoj ojciec mial
              przynajmniej nadzieje ze ja dostanie, dlatego tez ciagal sie za
              nia po Warszawie. Ludzie bez grosza w kieszeni jej mniej maja,
              moze tez sa mniej naiwni i nie szukaja tego czego znalezc
              (kupic) nie moga ( chociaz tez nie wszyscy).
          • drapieznik do ..... 17.02.02, 15:46
            A wiesz"....", ze sie z toba w 100% zgadzam?

            Ten temat jest jak kot. Jakkolwiek bys sie go nie odwrocilo to jest to zawsze
            ten sam kot. Pisz duzo - zawsze czytam z wielka uwaga!!!!!! Pozdrawiam!
        • drapieznik Re: Re Do drapieznika 17.02.02, 01:45
          Gość portalu: Don napisał(a):

          "... Czesc Drapiezniku ! Masz racje,najlepiej byc u siebie.jak masz normalne
          zycie i warunki to nie ma mowy o emigracji,zawsze ktos tam cos ma do
          zalatwienia za granicami ,ale to normalka..."

          Juz wrocilem i wlasnie odplombowalem polecany trunek. Nie ma co, wiele lat
          uplynello od ostatniego lyku w Polsce. Nazywa is e to Cherry Cordial, Wisniowka i
          ma 40%. Mieli rownies Wisniak (17%) ale znawcy w kolejce opowiedzieli sie
          przeciwko, nazywajac to "wodka dla pan". Mala niespodzianka, bo po odkreceniu
          okazalo sie ze butelka byla wyszczerbiona i brakowalo kawalek szkla. Obszukalem
          dno pod swiatlo ale wyglada na to, ze powinienem te przygode przezyc.

          Sklep jes t bardzo ladny, chociaz nioe rozumiem jak moze ciec z sufitu jak jest
          to kamienica 4 pietrowa a oni sa na parterze. Wzialem kiszone kapusty na Polska
          surowke z cebula marchwia i miodem (moje usprawnienie) oraz dwa ogorki. Wzialem
          tez bialy ser medytujac, ze moze ktoregos razu sproboje zrobic jakis dobry sernik.
          Nacialem sie (jak zwykle na kielbasie) ktora na razie wlozylem do lodowki bo
          szkoda tak od razy wyrzucic, ale niestety nie mam odwagi tego konsumowac, a ponoc
          najlepsza - Wiejska... Czy ja kiedys bede mogl kupic taka kielbase jak kiedys z
          GSu? Czy ktos z was robil juz kielbase, bo ja pieke chleb notorycznie i rozdaje
          znajomym w prezencie. Wzialem tez troche ziol: jalowiec (mm - kaczka namoczona
          pare godzin w wodzie z rozgniecionym jalowcem..., liscie bobkowe, ziele
          angielskie (bo tanie) i poprosilem zeby zamowili "czarnuszke". Mialem trudnosci z
          wytlumaczeniem co to jest ale obiecali sprobowac. Dwa torciki Wedlowskie dla
          znajomych- dzieci to bardzo lubia.


          Podlalem sobie kolejna szklanke po musztardzie niemieckiej, czyli tzw
          musztardowke i szukam smaku tych pestek z wisni o ktoyrch, Donie, mowiles, i
          wiesz co? Znalazlem! Nigdy nie zwracalem na to uwagi ale teraz ile razy bede sie
          w ten sposob "odmladzal" tym eliksirem (trzeba uwazac bo moge sie przeniesc do
          czasow niemowlecych i zaczac chodzic na czworaka...) bede myslal o tym fajnym
          forum jakie tu mamy no i o tobie.

          W najblizszym czasie planuje watek, zeby zapytac cie o doswiadczenia na temat
          duszy ludzkiej czlowieka, jego slabostek, sklonnosci do przewalow, itp. a to z
          tytulu, ze jako restaurator masz ogrmna wiedze na ten temat, ogromna, bo przeciez
          ty to wszystko widzisz codziennie w duzym powiekszeniu i z ogromnym
          przyspieszeniem. No ale moze ktos mnie w tym zechce ubiec i ten watek zalozyc.
          Powiem wam sedno, ze ubawimy sie setnie i powymieniamy sporo doswiadczen.

          Jezeli chodzi o ten watek, dzeki Aaniolkowi, to nie bardzo juz jestem w stanie
          sie skoncentrowac i nie wiem czy ktos cos mi przygadal czy nie. Ale wszystkim
          dziekuje za te fajne wypowiedzi i musze przyznac, ze tak skomplikowany temat nie
          poszedl sladem innych krwawych watkow na innych forach(??).

          Pozdrawiam Dona i wszystkich blskich me forumowiczow i juz oni wiedza kogo mam na
          mysli (oops wlasnie sobie zdalem sprawe, ze jechalem bez zadnych papierow...)

          -Kryszalowy Okret wlasnie nadplywa i zeby uniesc w mnie w sina dal...





            • drapieznik Aniutek, JoeK, Don, Stary 17.02.02, 14:20
              Aniutek - aspiryne do wodzi?? Moi znajomi by sie obruszyli. Uzywaja
              jakichs "sekretnych" prochow z innymi tinkturami ktore poteguja jakis tam efekt.
              O dziwo, bolu glowy nie mialem, spalo mi sie fajnie - na flache spogladam
              lubieznie i knuje kogo by tym specjalem uraczyc w nastepny weekend...
              Blysnelo mi zeby przelac to czystj flaszki i mowic, ze sam to zrobilem w-g
              recepty babci sprzed 300 lat.


              JoeK Coz za wspanialy link!!! Uraczyles mnie tym sowicie bo nie wiedzialem, ze
              taki istnieje. Ciekawe czy moze urosnie w ogrodku??? Kupilem te czarnuszke w
              sklepie "indyjskim" ale wydaje mi sie ciut inna, niby taka sama ale jakas inny.
              Jak dodajesz tego do chleba? J sprobowalem podniesc wieko maszyny po
              wymiesieniu (o dziwo, jest to prawidlowe slowo!) ciasta i sypnalem na wierzch w
              polowie procesu. Mialem pecha bo mnie namowili na jakas whole wheat w tym
              indyjskim sklepie i nie bardzo mi to wyroslo. Czy dodajesz do same go ciasta i
              jak to wychodzi- czy "przemieli" ziarenka i sciemni chleb?? Sklep indyjski mial
              rowniez black cumin ktory nie mial nic wspolnego z czarnuszka. Jednak Polski
              kminek jest najleppszy. Pamieta gdy jako chlopiec zbieralem nasiona kminku na
              polu i bylo to niezapomniane wrazenie.

              Don,
              Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma? Ja uwazam, ze tam gdzie chleb (hihihi) tam
              ojczyzna.

              Watek leci za chwile i moze ten ukald planet zmienil sie wystarczajco od
              wczoraj. Pozdrowienia dla wszystkich!
                • drapieznik JoeK, CZERNUSZKA i Chleb 17.02.02, 19:48
                  Dzieki za przepis na sposob uzycia bo niejs to takie trywialne. Np, gdybym tak
                  potraktowal kminek to by sie po prostu zmielil w trakcie miesienia i dodal
                  koloru. Widac czarnuszka rzadza inne prawa...

                  Przepis na french bread jest niezwylky, porownujac do moich dotychczasowych
                  wyczynow. Dzieki!
                  • drapieznik JoeK 25.02.02, 00:46
                    Mialem okazje sprawdzic. Z czarnuszka jest bardzo dobry, szczegolnie jezeli
                    daje sie do srodka. Tak jak mowiles nie przemiela sie co mnie bardzo zdziwilo.
                    Nie zrobilem jeszcze francuskiej recepty tylo whole wheat z 2 1/4 kubka maki.
                    Zauwazylem ze mniejsz lepiej wychodzi niz np z 3 1/4, przynajmniej w mojej
                    maszynie.. Zamaist cukru daje miod, zamiast masla - olej z oliwek...
      • Gość: Struzyna Re: do aaniolek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.02.02, 04:45
        Popieram,jak bylo tak bylo ale nie bylo tyle prostackiego
        skurwysynstwa,zlodziejstwa ,przekupstwa slowem nie bylo wszystkich plag jakie
        doprowadzily ten kraj na granice nedzy i samowyniszczenia a takich smierdzieli
        jak Don i reszta na wygnanie gdzie produkuja te swoje prostackie
        fantasmagorie.Dodam ze Polacy zasluzyli na solidarnosc,durnia walese
        (sic),nedze i kolejny rozbior.Chcieli i dostali,kazdemu podlug zaslug.
      • Gość: ........ Re: Teskniacym za PRL polecam IP: *.sympatico.ca 17.02.02, 09:13
        Gość portalu: Nemo napisał(a):

        >
        > przeniesc sie na stale na Kube. Jak zdazycie to doswiadczycie Polski Gomulki (i
        > Gierka
        > jak wam sie uda zalapac do pracy w hotelu).
        > Nawet telewizja taka sama tylko duraki musicie sie hiszpanskiego nauczyc a jezy
        > k latwy wiec takie
        > madre glowy jak wy nie beda mialy problemow z aklimatyzacja.

        * Hej, Madry i znawco hiszpanskiego. Powiedz mi jak to sie
        stalo ze wpuscili Ciebie na Kube. Kto Ci dal wize? Amerykanom
        tam wstep wzbroniony! Pozdrawiam
        • Gość: Nemo Re: Teskniacym za PRL polecam IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.02.02, 18:47
          Gość portalu: ........ napisał(a):

          > Gość portalu: Nemo napisał(a):
          >
          > >
          > > przeniesc sie na stale na Kube. Jak zdazycie to doswiadczycie Polski Gomul
          > ki (i
          > > Gierka
          > > jak wam sie uda zalapac do pracy w hotelu).
          > > Nawet telewizja taka sama tylko duraki musicie sie hiszpanskiego nauczyc a
          > jezy
          > > k latwy wiec takie
          > > madre glowy jak wy nie beda mialy problemow z aklimatyzacja.
          >
          > * Hej, Madry i znawco hiszpanskiego. Powiedz mi jak to sie
          > stalo ze wpuscili Ciebie na Kube. Kto Ci dal wize? Amerykanom
          >
          > tam wstep wzbroniony! Pozdrawiam

          Ja Szerloku jestem w Kanadzie. Amerykanie na Kube jechac moga tylko polaczen z Kuba nie maja.
          A jak jedziesz na all-inclusive to nawet wizy nie dostajesz tylko tzw karte turystyczna.
          • Gość: ........ Re: Teskniacym za PRL polecam IP: *.sympatico.ca 17.02.02, 21:40
            Gość portalu: Nemo napisał(a):


            > Ja Szerloku jestem w Kanadzie. Amerykanie na Kube jechac moga tylko polaczen z
            > Kuba nie maja.
            > A jak jedziesz na all-inclusive to nawet wizy nie dostajesz tylko tzw karte tur
            > ystyczna.
            *** Widocznie mam wciaz stare informacje, moze dlatego ze Kuba
            podobnie jak Polska malo mnie interesuje. Z tego co czytam
            to Castro im tam poluzowal troche. Zreszta oni wszedzie
            musza sie wepchac, nawet do Afganistanu. Pozdrawiam
            • zbigniew_lewandowski Re: Teskniacym za PRL polecam 13.06.03, 03:56
              Gość portalu: JACK napisał(a):

              > Gość portalu: Nemo napisał(a):
              >
              > > .... Amerykanie na Kube jechac moga tylko polaczen z
              > > Kuba nie maja
              >
              > Amerykanie na Kube jechac NIE moga - jakas tam dyrektywa US. State Dept (co
              nie
              >
              > znaczy, ze nie jezdza, przez Kanade albo Meksy)
    • Gość: Stary Re: P R L - jak bylo, tak bylo ale......... IP: *.clover.com.au 17.02.02, 10:00
      aaniolek napisał(a):

      > bylo ogolnie przede wszystkim pewnie, bezpiecznie <kazdy mial prace>, nik
      > t nie
      > glodowal, bo "zdrowa zywnosc" dla nie wtajemniczonych duzo zieleniny, malo
      > miesa, dobry chleb, zero konserwantow; darmowa opieka zdrowotna, szkolnictwo,
      > tanie rozrywki na weekend, na wszystko jak by nie bylo stac cie bylo <...
      > 2
      >
      > teraz niby wszystko lepsze, ale czy zdrowsze??? czy obecni od 1989 robia cos
      > dla ludzi??? wydaje mi sie, ze chyba nie, za Gierka bylo lepiej, a moja
      > rodzina, ktora pamieta wczesniejsze czasy mowi, ze mam racje; wszystko jakies
      > takie bardziej ludzkie - macie swoje zdanie na ten temat, to prosze witam
      > wszystkich - za i przeciw


      Nooo...

      i inzynierowie zaczynajacy od $20 miesiecznie, osiagajacy $40 miesiecznie po 15
      latach pracy tez byli (co czesciowo tlumaczy, skad sie pieniadze na te
      wszystkie "darmowe" delicje braly),

      i kolejka od szostej rano po paszport, ktory po powrocie z zagranicy trzeba bylo
      oddac w ciagu 7 dni, dawany niechetnie i nie kazdemu,

      i bogaty wybor srodkow informacji (Dziennik TV albo Dziennik TV),

      i neurotyczne wymaganie panstwa, zeby mu milosc na kazdym kroku okazywac,pochody,
      szturmowki i akademie,

      i daw tygodnie polowania na pare butow,

      i jako ostateczne osiagniecie ekonomiczne - zarcie na kartki

      Dlugo by tu mozna, ale co ci bede tlumaczyl.
      Jak to wszystko wroci, to tez bedziesz chciec azyl na Zachodzie,jak my kiedys.

      Tylko teraz juz go nie bedzie, bo renesans PRL nastapi na wlasne zadanie
      elektoratu. Pomozecie?
      • ya_bolek Re: P R L - jak bylo, tak bylo ale......... 17.02.02, 10:36
        > Tylko teraz juz go nie bedzie, bo renesans PRL nastapi na wlasne zadanie
        > elektoratu. Pomozecie?

        Daj spokoj, Stary. SLD to normalna partia wladzy, bardzo typowa dla panstw
        europejskich. Idealu komunizmu zamienili na samochody, wieze i telefony
        komorkowe. Tacy z nich komunisci jak i z Ciebie. Powrot do PRL-u nie lezy
        w niczyim interesie.

        Gość portalu: Stary napisał(a):

        > aaniolek napisał(a):
        >
        > > bylo ogolnie przede wszystkim pewnie, bezpiecznie <kazdy mial prace>
        > , nik
        > > t nie
        > > glodowal, bo "zdrowa zywnosc" dla nie wtajemniczonych duzo zieleniny, malo
        >
        > > miesa, dobry chleb, zero konserwantow; darmowa opieka zdrowotna, szkolnict
        > wo,
        > > tanie rozrywki na weekend, na wszystko jak by nie bylo stac cie bylo <.
        > ..
        > > 2
        > >
        > > teraz niby wszystko lepsze, ale czy zdrowsze??? czy obecni od 1989 robia c
        > os
        > > dla ludzi??? wydaje mi sie, ze chyba nie, za Gierka bylo lepiej, a moja
        > > rodzina, ktora pamieta wczesniejsze czasy mowi, ze mam racje; wszystko jak
        > ies
        > > takie bardziej ludzkie - macie swoje zdanie na ten temat, to prosze witam
        > > wszystkich - za i przeciw
        >
        >
        > Nooo...
        >
        > i inzynierowie zaczynajacy od $20 miesiecznie, osiagajacy $40 miesiecznie po 15
        >
        > latach pracy tez byli (co czesciowo tlumaczy, skad sie pieniadze na te
        > wszystkie "darmowe" delicje braly),
        >
        > i kolejka od szostej rano po paszport, ktory po powrocie z zagranicy trzeba byl
        > o
        > oddac w ciagu 7 dni, dawany niechetnie i nie kazdemu,
        >
        > i bogaty wybor srodkow informacji (Dziennik TV albo Dziennik TV),
        >
        > i neurotyczne wymaganie panstwa, zeby mu milosc na kazdym kroku okazywac,pochod
        > y,
        > szturmowki i akademie,
        >
        > i daw tygodnie polowania na pare butow,
        >
        > i jako ostateczne osiagniecie ekonomiczne - zarcie na kartki
        >
        > Dlugo by tu mozna, ale co ci bede tlumaczyl.
        > Jak to wszystko wroci, to tez bedziesz chciec azyl na Zachodzie,jak my kiedys.
        >
        > Tylko teraz juz go nie bedzie, bo renesans PRL nastapi na wlasne zadanie
        > elektoratu. Pomozecie?

        • Gość: Stary Re: P R L - jak bylo, tak bylo ale......... IP: *.clover.com.au 17.02.02, 12:16
          ya_bolek napisał(a):

          > > Tylko teraz juz go nie bedzie, bo renesans PRL nastapi na wlasne zadanie
          > > elektoratu. Pomozecie?
          >
          > Daj spokoj, Stary. SLD to normalna partia wladzy, bardzo typowa dla panstw
          > europejskich. Idealu komunizmu zamienili na samochody, wieze i telefony
          > komorkowe. Tacy z nich komunisci jak i z Ciebie. Powrot do PRL-u nie lezy
          > w niczyim interesie.


          Daj Boze, zebys mial racje. A skad w takim razie elektorat Samoobrony, ten, co to
          uwaza, ze jak pieniedzy nie ma, to wystarczy dodrukowac, albo rozdac ludowi
          rezerwy bankowe? Skad ta cala nostalgia za czasami PRL-u w ktorym rzekomo
          wszystko bylo za darmo, nikt podatkow nie placil, a budzet panstwa zasilala
          zapewne tajna kopalnia zlota w piwnicach KC? Skad poszukiwanie obcego, wroga, co
          ma byc odpowiedzialny za to, ze mialo byc dobrze, a nie jest?

          Z ta nostalgia za PRL-em to zreszta troche tak jak u mojej swietej pamieci Mamy:

          "Mamo, jakie byly najwspanialsze czasy w Twoim zyciu?"
          "A to, synku, bedzie chyba okupacja, tak okolo 1943 roku."
          "???"
          "Bo ja bylam wtedy mloda, zakochana i walczylam o wolnosc w konspiracji"

    • ya_bolek Aniolek robi sobie jaja 17.02.02, 10:28
      Z listu wynika, ze aniolek jest raczej mlodociany. Zatem nie przezyl
      lepszej polowy swojego zycia w PRL i jego mozg nie jest tak wyprany
      jak wielu osob starszego pokolenia. Jest malo prawdopodobne, zeby
      mlody czlowiek, chocby nie wiadomo jak sfrustrowany, glosil takie poglady.
      Jesli ma odchylenie lewicowe, moga mu sie podobac hasla "socjaldemokracja",
      praca dla kazdego, "darmowa" opieka zdrowotna, "darmowa" edukacja ale nie PRL.
      To raczej wykluczone. Aniolek - niezly jajcarz z Ciebie.

      aaniolek napisał(a):

      > bylo ogolnie przede wszystkim pewnie, bezpiecznie <kazdy mial prace>, nik
      > t nie
      > glodowal, bo "zdrowa zywnosc" dla nie wtajemniczonych duzo zieleniny, malo
      > miesa, dobry chleb, zero konserwantow; darmowa opieka zdrowotna, szkolnictwo,
      > tanie rozrywki na weekend, na wszystko jak by nie bylo stac cie bylo <...
      > 2
      >
      > teraz niby wszystko lepsze, ale czy zdrowsze??? czy obecni od 1989 robia cos
      > dla ludzi??? wydaje mi sie, ze chyba nie, za Gierka bylo lepiej, a moja
      > rodzina, ktora pamieta wczesniejsze czasy mowi, ze mam racje; wszystko jakies
      > takie bardziej ludzkie - macie swoje zdanie na ten temat, to prosze witam
      > wszystkich - za i przeciw

      • Gość: Doki Re: Aniolek robi sobie jaja IP: *.turboline.skynet.be 17.02.02, 11:05
        Aaniolek w swoim poscie podal to, co bylo istotnym problemem PRLu i innych
        demoludow, a w Polsce jest problemem do dzis: apoteoza lenistwa. Przekonanie,
        ze "sie nalezy", ze "panstwo zapewnia rowny dostep" i tym podobne pierdoly.
        Przekonanie, ze jak ktos ruczyl glowa lub lopata i ma wiecej od lenia, to to
        jest dranstwo i ktos (najpewniej panstwo) cos z tym powinien zrobic.
        Malo komu chce sie zadbac o najblizsza osobe na swiecie: siebie samego. Ci,
        ktorym sie chcialo, wyemigrowali. Do dupy z takim bezpieczenstwem spolecznym,
        ktore promuje lenistwo i bezwlad. Takie spoleczenstwo jest skazane na wymarcie,
        co widzimy dzis na przykladzie Korei Pln.
        • Gość: Stary Re: Aniolek robi sobie jaja IP: *.clover.com.au 17.02.02, 12:27
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > Aaniolek w swoim poscie podal to, co bylo istotnym problemem PRLu i innych
          > demoludow, a w Polsce jest problemem do dzis: apoteoza lenistwa. Przekonanie,
          > ze "sie nalezy", ze "panstwo zapewnia rowny dostep" i tym podobne pierdoly.
          > Przekonanie, ze jak ktos ruczyl glowa lub lopata i ma wiecej od lenia, to to
          > jest dranstwo i ktos (najpewniej panstwo) cos z tym powinien zrobic.
          > Malo komu chce sie zadbac o najblizsza osobe na swiecie: siebie samego. Ci,
          > ktorym sie chcialo, wyemigrowali. Do dupy z takim bezpieczenstwem spolecznym,
          > ktore promuje lenistwo i bezwlad. Takie spoleczenstwo jest skazane na wymarcie,
          >
          > co widzimy dzis na przykladzie Korei Pln.


          Brawo Doki, jak zwykle zwiezle i trafnie.

          Problem oderwania wlasnych raczek od dupy, do ktorej przyrosly, wydaje sie byc w
          Polsce nierozwiazalny. Latwiej i przyjemniej jest wierzyc, ze fontanna dobrobytu
          ma byc panstwo, ktore ma dawac, wedle swej nieskonczonej laskawosci. To jest
          psychologia panszczyznianych fornali, nie wolnych farmerow.

          Naklada sie na to klasyczna polska czarna zawisc ("dla siebie o nic nie prosze,
          dobry Panie, ale spraw, zeby Wisniewskiemu krowa zdechla"), no i polski kociol
          bulgoce tak samo wesolo jak zawsze.

          Albo ktos inny, jakis czynnik zewnetrzny (Unia?) zrobi z tym porzadek, albo
          bedzie sie to dalej staczac w kierunku latynoamerykanskim, skundlonej masy,
          jedynie z dyplomatycznej kurtuazji uwazanej za samoistny byt narodowy

              • Gość: ESL Zabolalo... IP: *.sympatico.ca 17.02.02, 16:07
                Czytam z rana i wyc mi sie chce. Az mi sie wierzyc nie chce, ze procz Leppera
                i Jemu podobnych sa jeszcze jacys, ktorzy wolaja "Komuno wroc". I to wsrod
                nas - tych, ktorzy niby zyja w "normalnych" krajach....?
                Jak bylo? Bylo podle. Pod kazdym wzgledem - i to za Gomulki, Gierka czy
                Jaruzelskiego. Przede wszystkim podle politycznie i spolecznie, najbardziej
                dostrzegalnie jednak podle ekonomicznie.
                System promowal wszelkiego rodzaju szumowiny, kazda dziedzina zycia budowana
                byla na klamstwie poczynajac od "caly narod buduje swoja stolice" (cegly
                Wroclawia, Gdanska uzyte do "odbudowy" Starowki) poprzez "proletariusze
                wszystkich krajow laczcie sie" (a paszportu dostac nie mozna bylo zeby sie z
                kimkolwiek polaczyc...) az po "nie ma wolnosci bez odpowiedzialnosci", ktory
                to wisial za Jaruzela na Domu Partii jako wyzwanie do spontanicznego "nie ma
                wolnosci bez Solidarnosci"!
                Iluz malych, nic nie znaczacych ludzikow samych sie szmacilo zapisujac sie do
                partii zeby syn dostal paszport albo corke przyjeli na studia?
                Iluz ludzi stawialo wodke jakiemus skur...wi I sekretarzowi w Pcimiu Dolnym
                zeby im pozwolil wybudowac wyzszy plot albo dal papier na kupienie dwoch
                dodatkowych krow?
                Na moje pierwsze w zyciu stypendium nie pojechalem, bo pewnien smutny pan nie
                byl mnie w stanie przekonac, ze powinienem donosic na kolegow z roku ((byl rok
                1972- poczatek Gierka!), na drugie pojechalem, bo jak sie pozniej
                dowiedzialem, moj profesor (juz dzis swietej? pamieci) zareczyl za mnie, ze
                wstydu Polsce Ludowej nie przyniose - dzis sie zastawiam, czy mi takim
                zareczeniem nie ublizyl...
                Polecam Tishnera rozwazania o Homo Sovieticus - duzo nam przychodzi prac nasze
                dusze i umysly po zyciu w Polsce Gomulki, Gierka, Jaruzela.
                A mnie dodatkowo boli to, ze wiekszosc pamieta glownie kartki i brak zywnosci
                a nie to, ze bylismy koncertowo trzymani za buzie, ze za smierc protestujacych
                nikt nie odpowiedzial (w wielu wypadkach po dzis dzien), ze kupa ludzi
                przesiedziala sie po wiezieniach albo byla przez lata nagabywana przez UB, ze
                otrzymanie paszportu bylo swietem w rodzinie...
                Eh, co sie bede denerwowal - swieci slonce, corka bedzie miec swoja pierwsza
                publikacje w takim jednym pismie, co sie juz cos liczy, pies spi pod oknem -
                da sie zyc...
                • Gość: ESL Re:do doki i stary IP: *.sympatico.ca 17.02.02, 23:36
                  Gość portalu: Struzyna napisał(a):

                  > Szkoda jednak ze Wasze akademickie stopnie podpieracie ideologia ciezkiej
                  > pracy.Istota zachodu to "zarobic ale sie nie narobic " panowie akademicy.

                  Wiesz co, Struzyna, lepiej sie zajmij tym zarabianiem bez narabiania zanim
                  zaczniesz nam (akademikom!) tlumaczyc istote Zachodu.
                  Nie bede pisac o sobie, bo wyjdzie zem nieskromny albo wyjatkowy. Zapewniam Cie
                  jednak, ze wszyscy, ktorzy chca gdziekolwiek cokolwiek osiagnac (czy to
                  finansowo, czy profesjonalnie, czy i tak i tak) nie licza godzin spedzanych na
                  nauce, potem nadgodzin w pracy i przy kolejnym doksztalcaniu sie - kto sie nie
                  narobi, ten i nie zarobi - i to jest wlasnie uroda Zachodu - za przyzwoita
                  prace, przyzwoita placa.
                  Ze sa wyjatki? Pewnie, ze sa i moze Ty, Struzyna, do takich nalezych ale to nie
                  jest istota Zachodu.
                  I o to nam chodzilo, gdy tu jechalismy - nie zeby dulary z dzewa przed domem
                  zbierac!
            • drapieznik Struzyna a moze ktos inny wie... 17.02.02, 20:00
              co to za aluzja do tych niebieskich kolnierzykow? Czy sugerujesz koneksje z
              milicja? Czy z soldier blue... A moze flaga US? Jezeli to ostatnie to ja tez
              sie kwalifikuje. Mialem slup duzo wczesniej niz 911, a flage zmieniam dwa, trzy
              razy w roku zeby byla nie poszarpana. Lubie sobie na nia popatrzec i pomyslec.


              Nieuswiadomiony

              • Gość: Struzyna Re: drapieznik IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.02.02, 00:17
                Niebieski kolnierzyk to robotnik na zachodzie czyli to niemal wszystko co
                placze sie po internecie ,jeczac ,stekajac,pouczajac i przeklinajac (po polsku
                bo to jedyny niezle znany jezyk chociaz od czasu do czasu wtracaja madre
                angielskie slowa a ze to choroba zakazna wiec szerzy sie nie tylko w
                internecie ale w filmie,polityce ba nawet w lozku gdzie polskie slowo
                pierdolic zostalo wyparte przez fuck;co kraj to obyczaj.).Bialy kolnierzyk to
                nadzorca niebieskiego czyli robotnicy (sic) biurowi.Trzecia grupa nie ma czasu
                na duperele jak to forum ,bo mysli jak robic pieniadze i ta grupa na tym forum
                jest nieobecna.
        • intra Re: Aniolek robi sobie.../Doki 17.02.02, 21:58
          Wiesz, z tym leniwstwem tez roznie bylo - mnie nikt nie ganial, a sama mialam
          ambicje, zeby byc jedna z lepszych na moim wydziale na uni. Moi rodzice tez z
          cala pewnoscia leniwi nie byli w ciagu calej swojej kariery zawodowej
          (podkreslam jeszcze raz: nie pracowali ani w WSW ani w kopalniach).
          No chyba ze mowisz o lenistwie tzw. pracownikow fizycznych ; wtedy to juz
          ZUPELNIE cos innego smile))
          • Gość: Doki Re: Aniolek robi sobie.../Doki IP: *.turboline.skynet.be 17.02.02, 22:09
            Ja tez mialem, i mam, ambicje. Dlatego moj adres konczy sie na .be.
            Mialem na mysli system, ktory promowal (=nagradzal) postawy typu czy sie stoi,
            czy sie lezy... To jest tez na Zachodzie, za kazdym razem znajdzie sie grupka
            ciemniakow glosujacych na wszelkiej masci socjalistow, socjaldemokratow i
            innych obiecujacych zlote gory za darmo. Na szczescie czasami zdrowy rozsadek
            zwycieza.
            Ktos tu podal adresik: www.polskaludowa.com . Obejrzyjmy sobie ten raj...

            Moja wersja "sie nalezy" jest taka, ze wszystko, co nam sie nalezalo,
            otrzymalismy jeszcze PRZED zaplodnieniem. Reszta to wyscig i loteria.
            • intra Re: Aniolek robi sobie.../Doki once again :) 17.02.02, 23:14
              Milo przeczytac na tym watku osobe, ktora "lapie" o co mi chodzi. Sama mieszkam
              poza Polska od ponad 20 lat, i cala pewnoscia nie pracowalam w zawodach, ktore
              za chwile inni "sympatyczni" forumowicze mi przepowiedzawink
              Nie jestem w branzy medycznej jak Ty (tak sie domyslam po Twych postach), ale
              skonczylam drugie, poza polskimi, studia zagranica (ponownie: nikt mnie nie
              zmuszal, poza moja wlasna ambicja smile)
              Stronke przez Ciebie podan obejrzalam - niemila lektura, ale tak bylo wtedy. W
              latach 1970' bylo jednak troche lepiej, czysto materialnie, ale nie od tego
              cala dyskusja sie zaczela wink
              Serdecznie pozdrawiam ambitnych rodakow na obczyznie, tak trzymac. A polski
              system emerytalny jest - niestety- jaki jest sad
              PS. Sepy forumowe i tak sie zaraz na nas rzuca, ze sie chwalimy wink
          • Gość: Doki Re: Aniolek robi sobie.../Doki IP: *.turboline.skynet.be 17.02.02, 22:13
            A co do rodzicow: wkurza mnie, ze moja matka (podwojny specjalista w Polsce) na
            rok przed emerytura bierze tyle dyzurow co ja (tez podwojny specjalista, ale w
            Belgii). Bo ja jeszcze jestem na dorobku i mam na glowie budowe domu i
            dzieciaka w szkole. Ale ona? Haruje, bo ostatni rok pracy ma duzy wplyw na
            wysokosc emerytury i jak nie bedzie harowac, to pozniej glod zajrzy jej w oczy.
            to jest ta postkomunistyczna stabilnosc i to bezpieczenstwo.
    • Gość: Toto Byloby to smieszne gdyby nie byloby to tragiczne IP: *.proxy.aol.com 17.02.02, 16:44
      Ta milosc do komuny wsrod moich rodakow.Nie ma co, czerwoni odwalili kawal
      roboty skutecznie przebudowujac mozgi wielu Polakow (i nie tylko).Wcale nie
      dziwia mnie tego rodzaju wynurzenia sentymentalno-marzycielskie.W Posce
      istniala grupa ludzi ktorzy czuli sie OK.CZULI sie nie znaczy ze mieli dobrze,i
      pozostali ktorzy nie mogli sie odnalezc w tym parku zabaw ufundowanym przez
      bolszewicka swolocz.
      Dzieki Bogu jestem gdzie jestem i mimo ze czasem zal mi tego co sie tam dzieje
      i tych porzadnych ludzi ktorzy musza w tym tkwic, to ja juz nie mialbym sil sie
      z tym zmagac.
      Pozdrowienia dla normalnych.
      • Gość: Maria Re: Byloby to smieszne gdyby nie byloby to tragiczne IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.02, 17:42
        Przeczytalam wszystkie posty i czulam sie, jakby mi rozdrapywano rany.
        Dosyc juz opisaliscie, ja dodam tylko jedno: ze PRL dzwigalo sie jak garb
        jeszcze przez wiele jeszcze lat po wyjezdzie. Ile razy przekraczalam granice
        miedzy roznymi panstwami w Europie, tyle razy czulam ciarki na plecach, strach
        przed osoba w mundurze, przed "panem wladza". Potrzebowalam ladnych pare lat,
        zeby sie z tego wyleczyc.
        Czas goi rany. Nie mysle, nie chce myslec o sklepach, w ktorych panie
        ekspedientki pilnowaly pustych polek. O kolejkach po wodke, gdzie porzadek
        zaprowadzalo ZOMO, o tym, ze "szczesciem" nazywalo sie to, ze udalo sie kupic
        papier toaletowy.
        Wole pamietac ludzi, z ktorymi mozna bylo sie fantastycznie dogadac przy
        herbacie marki "popularna" parzonej "po turecku", nazywanej "pluja". Pamietacie?
        Ludzi, z ktorymi wymienialo sie "wywrotowe" teksty kopiowane na powielaczu.
        Wiecie jeszcze co to byl powielacz? Gdzie sie podzialy te powielacze? Poszly
        na zlom, czy do muzeum? I "gdzie ci chlopcy z tamtych lat"....
        Wielu rozjechalo sie po swiecie. Ci, ktorzy zostali z pewnoscia nie opowiadaja
        swoim "aaniolkom" ze w PRL jak bylo tak bylo ale niezle bylo.
        • Gość: ........ Re: Byloby to smieszne gdyby nie byloby to tragiczne IP: *.sympatico.ca 17.02.02, 22:11
          Wlasnie, jak bylo tak bylo ale nie bylo az tak ogolnie
          zle. Byly tez dobre strony w Polsce Ludowej o ktorych to
          malo kto chce wspominac. Ja je tez pomine. Nigdzie miodu nie
          ma, a jezeli gdzies jest to wiadomo ile pszczolki musza
          sie natrudzic azeby on byl. To samo dotyczy nas ludzi.
          Oczerniamy te dawna Polske ale tak naprawde to tylko i
          wylacznie samych siebie. To ja zylem w niej, nie Francuz czy
          Niemiec. Mialem to co mialem, na co zaslugiwalem. Wiekszosc z
          nas zyla w tym czasie: "czy sie lezy czy sie stoi ( tyle
          a tyle tysiaczkow) sie nalezy". Wlasnie - NALEZY! Za co?
          Jezeli sie nie chcialo zbytnio pracowac a chcialo sie i
          rozkradalo to co bylo zrobione to nic dziwnego ze doszlo
          do takiego stanu ze i krasc nie bylo co. Ja oczywiscie
          winie brak gospodarza jako glowna przyczyne niepowodzenia tej
          Polski a takze naiwnosc ludzi ktorzy to ciagle mysleli ze
          na zachodzie dolary na drzewach rosna. Dostali dzis to czego
          chcieli - zachod. A jak dzis maja i zyja i sie czuja w
          tej wywalczonej nowej Polsce to kazdy Polak wie z osobna
          najlepiej. Ja jak juz wspomnialem w niej nie mieszkam
          dlatego nie bede sie na temat obecnego zycia tam wypowiadal.
          Pozdrawiam
      • Gość: Mendel Re: ha,ha,ha.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.02.02, 23:43
        Najzabawniejszym jest jednak fakt ze mimo bohaterstwa Walesy,zdrady
        Kuklinskiego ,poparcia papieza,pomocy USA,wycia ESL,szczekania poloni KOMUNIZM
        jest na powrot u wladzy,chociaz tak naprawde to zawsze ja dzierzyl i male
        szanse ze teraz mu ja ktos odbierze.I to jest powod do dumy ze jedyny
        solidny,prawy i bezinteresowny system pozwoli zyc godnie aby Polska (?) rosla
        w sile a ludzie zyli dostatnio (???).
    • Gość: CT Re: P R L - jak bylo, tak bylo ale......... IP: *.102.252.64.snet.net 18.02.02, 20:13
      bylo niezle. Bylismy mlodzi,slonce pieknie swiecilo,rzeki byly nie zatrute,
      mozna bylo nawet szczupaka albo suma zlowic..
      W maju sie przeszlo w pochodzie na swiezym powietrzu,nie bylo wstretnych
      kapitalistycznych mord gotowych zdradzic wlasna matke dla mamony,dla ktorych
      liczy sie tylko zysk,slowem byla inna ATMOSFERA zycia i to sie liczylo..
      Dzisiaj ci co psiocza na tamte czasy to zwykli dorobkiewicze,biorace udzial w
      niekonczacym sie wyscigu szczurow za tzw. dobrami doczesnymi :
      mmiec lepszy samochod niz ma sasiad-Polak,miec jacht by sie nim chwalic przed
      nim,chociaz nigdy sie i tak nim nie wyplynie..itd,itp.
      Chca tylko sami siebie oszukac ze to ma sens...
      Ludzie, i tak tego nie wezmiecie ze soba do grobu, za kilkadziesiat lat to i
      tak nie bedzie mialo najmniejszego znaczenia czy jezdziliscie volvo czy
      syrenka..
      Cale swoje zycie spedzicie goniac za umykajacymi DULARAMI,ktorych i tak nie
      dogonicie,umrzecie na zawal w tej gonitwie i ani razu nie odetchniecie pelna
      piersia..
      • aaniolek Re: P R L - jak bylo, tak bylo ale......... 21.02.02, 19:20
        Gość portalu: CT napisał(a):

        > bylo niezle. Bylismy mlodzi,slonce pieknie swiecilo,rzeki byly nie zatrute,
        > mozna bylo nawet szczupaka albo suma zlowic..
        > W maju sie przeszlo w pochodzie na swiezym powietrzu,nie bylo wstretnych
        > kapitalistycznych mord gotowych zdradzic wlasna matke dla mamony,dla ktorych
        > liczy sie tylko zysk,slowem byla inna ATMOSFERA zycia i to sie liczylo..
        > Dzisiaj ci co psiocza na tamte czasy to zwykli dorobkiewicze,biorace udzial w
        > niekonczacym sie wyscigu szczurow za tzw. dobrami doczesnymi :
        > mmiec lepszy samochod niz ma sasiad-Polak,miec jacht by sie nim chwalic przed
        > nim,chociaz nigdy sie i tak nim nie wyplynie..itd,itp.
        > Chca tylko sami siebie oszukac ze to ma sens...
        > Ludzie, i tak tego nie wezmiecie ze soba do grobu, za kilkadziesiat lat to i
        > tak nie bedzie mialo najmniejszego znaczenia czy jezdziliscie volvo czy
        > syrenka..
        > Cale swoje zycie spedzicie goniac za umykajacymi DULARAMI,ktorych i tak nie
        > dogonicie,umrzecie na zawal w tej gonitwie i ani razu nie odetchniecie pelna
        > piersia..

        i to jest chyvba jedna z nielicznych sensownych odpowiedzi na forum, ktore
        zalozylem, i chyba tylko idzie o kase tym krwiozeczym bluzgaczom, ktorzy ani
        jednego porzadnego badz konkretnego argumentu nie rzucili na szyle, tylko obrazy
        i wyzwiska, a co wy zrobiliscie dla tego kraju wowczas? naturalnie to co wszyscy,
        lub przynajmniej wiekszosc z was : nadtawiac reke i skarzyc sie ze malo i zle,
        nasza roszina <jak tez duzo moich kolegow> nie mielismy tego szczescia, gornikiem
        tez u nas nie byl, zylismy jak inni, z dzisiejszego punktu widzenia moze nawet
        lepiej niz sie zyje w obecnej Polsce, tu gdzies przeczytalem bo zarabialo sie 20$,
        zgadza sie, to bylo 2400 zlotych, ale chleb -pamieta to ktos jeszcze- 4zl,
        bulka 40gr. gazeta 1zl coca-cola 5zl, kaucja 3zl, ale nie oto idzie, nie idzie
        tez o te kredyty, ktore wzial Gierek, a ktore mu beda chyba jeszcze 200lat
        wypominane, bylo inne zycie, a wy wiekszosc z was tu na forum, ktorzy nic
        konkretnego tu nie wnosicie albo wyemigrowaliscie za Bieruta lub nie byliscie
        jeszcze zaplanowani <...> Nie bylo takiego oszczedzania jak teraz w Polsce,
        no i bez przesady z tym octem, te czasy tez byly ale w 1980.

      • budrys_20011 Re: P R L - jak bylo, tak bylo ale......... 23.02.02, 14:15
        Gość portalu: CT napisał(a):

        > bylo niezle. Bylismy mlodzi,slonce pieknie swiecilo,rzeki byly nie zatrute,
        > mozna bylo nawet szczupaka albo suma zlowic..
        > W maju sie przeszlo w pochodzie na swiezym powietrzu,nie bylo wstretnych
        > kapitalistycznych mord gotowych zdradzic wlasna matke dla mamony,dla ktorych
        > liczy sie tylko zysk,slowem byla inna ATMOSFERA zycia i to sie liczylo..
        > Dzisiaj ci co psiocza na tamte czasy to zwykli dorobkiewicze,biorace udzial w
        > niekonczacym sie wyscigu szczurow za tzw. dobrami doczesnymi :
        > mmiec lepszy samochod niz ma sasiad-Polak,miec jacht by sie nim chwalic przed
        > nim,chociaz nigdy sie i tak nim nie wyplynie..itd,itp.
        > Chca tylko sami siebie oszukac ze to ma sens...
        > Ludzie, i tak tego nie wezmiecie ze soba do grobu, za kilkadziesiat lat to i
        > tak nie bedzie mialo najmniejszego znaczenia czy jezdziliscie volvo czy
        > syrenka..
        > Cale swoje zycie spedzicie goniac za umykajacymi DULARAMI,ktorych i tak nie
        > dogonicie,umrzecie na zawal w tej gonitwie i ani razu nie odetchniecie pelna
        > piersia..


        Swiete slowasmile
    • Gość: Egon06 Re: P R L - jak bylo, tak bylo ale......... IP: *.oak.jps.net 18.02.02, 22:38
      Moje wspomnienia dotycza Warszawy. Lata 50' i 60' byly ciezkie, brakowalo nam
      praktycznie wszystkiego. Najlepiej wspominam niedziele w Lasku Bielanskim,
      ludzie potrafili sie bawic. Szkoly byly zdominowane przez pokornych nauczycieli-
      lizusow.
      Z ulga skonczylem liceum. Na studiach bylo juz lepiej, studenci mieli wiecej
      samodzielnosci o ktora trzeba bylo walczyc z administracja (np. 68 strajk).
      Poznalem w tym czasie wspanialych kolegow i jezdzilismy na rajdy gorskie, kilka
      razy do roku oraz latem na obozy wedrowne w gorach. Studiowac trzeba bylo
      szybko i zarabiac w spoldzielni studenckiej na nastepny wyjazd. W czasie moich
      studiow stracilem obydwoje rodzicow. Przerwalem studia na rok zeby zarobic na
      komorne i zywnosc.
      Wladze PRL powoli otwieraly granice, na razie do "demoludow", jak nazywaly sie
      kraje we wladzy Moskwy.
      Studiowalem znow i organizowalismy wakacyjne wyjazdy do pracy i w gory do Rosji
      i Bulgarii. To byly wspaniale imprezy z dreszczykiem przy przekraczaniu granic.
      Studiowalem takze z dziecmi "czerwonej burzuazji". Niektorzy byli calkiem
      fajni, ale wiekszosc glupawa i zarozumiala. Wiadomo mieli w porownaniu z nami
      wszystko, studia bez egzaminow konkursowych, wakacje i zimowiska w osrodkach
      rzadowych, zachodnie ciuchy i forse. Teraz przejeli wladze po tatusiach i
      ciagle widze ich nazwiska w polskiej prasie.
      Skonczylem studia na poczatku Gierka i pracowalem praktycznie za darmo. Dbano
      zeby mlodzi ludzie po studiach nie zarabiali za duzo. Bezrobocia nie bylo, ale
      ciekawej pracy tez nie. Biurokracja i marnowanie panstwowych pieniedzy na
      kazdym kroku. W sklepach sie poprawilo i nawet mozna bylo kupic czasami szynke
      lub poledwice bez kolejki (czytaj mniej niz 10 osobsmile)Przemysl lekki wreszcie
      ruszyl i pojawilo sie wiecej normalnych ciuchow. Wiecej wyjezdzalem za granice,
      ale tylko do "demoludow". Zalozylem rodzine ale nie stracilem kontaktu z
      przyjaciowmi z gorskiej wloczegi. Organizowalismy wyjazdy na rajdy i sylwestry
      w lasach i gorach. Teraz to juz czesto z dziecmi.
      Gierkowski cud nie trwal dlugo i przyszedl rok 1980. Nie bede pisal o tym
      okresie, wielu juz to zrobilo.
      Stan wojenny przezylem bardzo bolesnie. To bylo jak pogrzeb Wolnej Polski.
      Pozniej jeszcze wiecej wiecej demagogii, korupcji i brak podstawowych produktow.
      Pracowalo sie z przymusu za pieniadze bez zadnej wartosci. Skonczylem dodatkowe
      kursy i wyjezdzalem pracowac za granice. Pod koniec 80' stwierdzilem, ze juz
      nie ma dla mnie pracy w Polsce i wyjechalem na stale.
      Ogolnie uwazam ze pomimo darmowego wyksztalcenia i sztucznego pelnego
      zatrudnienia, lata PRL cofnely Polske do grupy trzeciego swiata. Zniszczenie
      struktor spolecznych, selekcja negatywna, przesladowania ruchow demokratycznych
      i wieloletnie zaniedbanie gospodarcze sa przyczyna trudnego startu Wolnej
      Polski w latach 90'.
    • Gość: Baloo Do aaniolka, Struzyny i im podobnych ... IP: *.ne.ch 19.02.02, 11:50
      jedno pytanko w kwestii formalnej :
      te kilka milionow ludzi , ktorzy wyjechali z Polski po wojnie (glownie w
      latach '70 i '80) , to zapewne waszym zdaniem uciekali przed nieznosna
      lekkoscia bytu w Polsce ? i przed jeszcze bardziej nieznosnym poczuciem niczym
      nieokielznanej wolnosci ? z przesytu ? czy moze z nudow ?

      Zycze udanej teleportacji w lata '70-te ... do Polski mlekiem i miodem
      plynacej , raju demokracji i swobodnej wymiany mysli ...

      Baloo
      • Gość: Struzyna Re: do Baloo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.02, 04:09
        Ci o ktorych mowisz to generalizujac banda zlodziei i kanciarzy to dzisiejsi
        kontraktorzy nie placacy wyzyskiwanym Polakow,sklepikarze o lepkich
        rekach ,wszelkiej masci brokerzy i agenci zerujacy na ludziach To jest ta
        Twoja elita ktora rozpierdolila Polska i jak szczury pouciekali a teraz
        pyszcza na tamte czasy i okradaja kogo sie da pod sztandarami Bog,Honor i
        Ojczyzna.Ten wywod nie dotyczy tych ktorzy byli i sa solidni i tych
        przepraszam a reszcie zycze nie zle ale najgorzej.
        • Gość: Baloo Re: do Struzyny IP: *.ne.ch 20.02.02, 10:44
          ty kochaniutki, oczywiscie jestes OK, ty wyjechales z milosci dla Ojczyzny,
          zeby zabierac dulary podlym amerykancom i ich sprzedajnym pacholkom, tudziez
          innym kanciarzom ... Super ! Gratulacje !
          I na tym koncze swoja rozmowe z Toba, bo ja niestety, nie mam predyspozycji do
          bycia psychoterapeuta, a juz na pewno nie sanitariuszem w domu bez klamek ...

          Pa
          • Gość: Struzyna Re: do Baloo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.02, 15:43
            A wiesz kochaniutki ze podsunales mi ciekawy temat do rozwazan.Rzeczywiscie
            jestem psychiczny rekonwalescent ktoremu kiedys tam udalo sie wyrwac z
            wariatkowa zwanego "polska".Na nieszczescie po wymianie krat i
            strazy ,zwolnieniu personelu polskie wariactwo dochodzi do szczytu swej
            choroby, czego przykladem sa wypowiedzi takich jak Ty.Pracuj ,pracuj nad soba
            i nie ciag klawiatury za kabel bo to nie pies !
          • Gość: Struzyna Re: do Baloo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.02, 15:43
            A wiesz kochaniutki ze podsunales mi ciekawy temat do rozwazan.Rzeczywiscie
            jestem psychiczny rekonwalescent ktoremu kiedys tam udalo sie wyrwac z
            wariatkowa zwanego "polska".Na nieszczescie po wymianie krat i
            strazy ,zwolnieniu personelu polskie wariactwo dochodzi do szczytu swej
            choroby, czego przykladem sa wypowiedzi takich jak Ty.Pracuj ,pracuj nad soba
            i nie ciag klawiatury za kabel bo to nie pies !
    • Gość: mimat Re: P R L - raj dla ubogich-na umysle IP: *.dialup.eol.ca 20.02.02, 01:30
      aaniolek napisał(a):

      > bylo ogolnie przede wszystkim pewnie, bezpiecznie <kazdy mial prace>, nik
      > t nie
      > glodowal, bo "zdrowa zywnosc" dla nie wtajemniczonych duzo zieleniny, malo
      > miesa, dobry chleb, zero konserwantow; darmowa opieka zdrowotna, szkolnictwo,
      > tanie rozrywki na weekend, na wszystko jak by nie bylo stac cie bylo <...
      > 2
      >
      > teraz niby wszystko lepsze, ale czy zdrowsze??? czy obecni od 1989 robia cos
      > dla ludzi??? wydaje mi sie, ze chyba nie, za Gierka bylo lepiej, a moja
      > rodzina, ktora pamieta wczesniejsze czasy mowi, ze mam racje; wszystko jakies
      > takie bardziej ludzkie - macie swoje zdanie na ten temat, to prosze witam
      > wszystkich - za i przeciw
      Myslac o tym "lepszym i zdrowszym PRL-u" zastanawiam sie przede wszystkim
      nad zdrowiem umyslowym wielbicieli Gierka. Bo jesli chodzi o zdrowie fizyczne to
      przeslania mi moje wizje las kominow wybudowanych na pretce i wypluwajacych
      miliony ton wszelkiej rodzaju trucizny. Jadlo sie (czy raczej pilo) "zdrowo" a
      zza butelki wyborowej swiat wygladal zupelnie rozowo. Na zarcie tez nie mozna
      bylo narzekac, jak mozna bylo dostac jakas padline u rzeznika po staniu godzinami
      w kolejce to bylo w sam raz na zagryche. Acha mozna bylo pojechac na wies i kupic
      na lewo u chlopa. To byla uciecha.
      Ale na serio. w 1974 roku czyli w okresie najwiekszego rozkwitu Gierkowskiej
      ekonomiki inzynier po studiach zarabial okolo 3000 zlotych. Dzis (bede laskawy
      dla Gierka) taki swierzy inzynier zarabia mniej wiecej tyle samo w zlotowkach
      (3000zl). Kilogram miesa bez kosci (jak go mozna bylo dostac) kosztowal 100
      zlotych. A ile dzis. Ile kilogramow mozna kupic dzis za jedna pensje pensje w
      porownaniu do Gierkowskiej bonanzy.
      Mowie w tym wypadku jezykiem "aaniolka" bo takie rzeczy jak upodlenie narodu
      sowiecka okupacja, cenzura wypowiedzi, brak wolnych wyborow,tego prymityw by nie
      zrozumial.
      • Gość: ........ Re: P R L - raj dla ubogich-na umysle IP: *.sympatico.ca 20.02.02, 19:13
        Gość portalu: mimat napisał(a):

        > aaniolek napisał(a):
        >
        > > bylo ogolnie przede wszystkim pewnie, bezpiecznie <kazdy mial prace>
        > , nik
        > > t nie
        > > glodowal, bo "zdrowa zywnosc" dla nie wtajemniczonych duzo zieleniny, malo
        >
        > > miesa, dobry chleb, zero konserwantow; darmowa opieka zdrowotna, szkolnict
        > wo,
        > > tanie rozrywki na weekend, na wszystko jak by nie bylo stac cie bylo <.
        > ..
        > > 2
        > >
        > > teraz niby wszystko lepsze, ale czy zdrowsze??? czy obecni od 1989 robia c
        > os
        > > dla ludzi??? wydaje mi sie, ze chyba nie, za Gierka bylo lepiej, a moja
        > > rodzina, ktora pamieta wczesniejsze czasy mowi, ze mam racje; wszystko jak
        > ies
        > > takie bardziej ludzkie - macie swoje zdanie na ten temat, to prosze witam
        > > wszystkich - za i przeciw
        > Myslac o tym "lepszym i zdrowszym PRL-u" zastanawiam sie przede wszystkim
        > nad zdrowiem umyslowym wielbicieli Gierka. Bo jesli chodzi o zdrowie fizyczne t
        > o
        > przeslania mi moje wizje las kominow wybudowanych na pretce i wypluwajacych
        > miliony ton wszelkiej rodzaju trucizny. Jadlo sie (czy raczej pilo) "zdrowo" a
        > zza butelki wyborowej swiat wygladal zupelnie rozowo. Na zarcie tez nie mozna
        > bylo narzekac, jak mozna bylo dostac jakas padline u rzeznika po staniu godzina
        > mi
        > w kolejce to bylo w sam raz na zagryche. Acha mozna bylo pojechac na wies i kup
        > ic
        > na lewo u chlopa. To byla uciecha.
        > Ale na serio. w 1974 roku czyli w okresie najwiekszego rozkwitu Gierkowskiej
        > ekonomiki inzynier po studiach zarabial okolo 3000 zlotych. Dzis (bede laskawy
        > dla Gierka) taki swierzy inzynier zarabia mniej wiecej tyle samo w zlotowkach
        > (3000zl). Kilogram miesa bez kosci (jak go mozna bylo dostac) kosztowal 100
        > zlotych. A ile dzis. Ile kilogramow mozna kupic dzis za jedna pensje pensje w
        > porownaniu do Gierkowskiej bonanzy.
        > Mowie w tym wypadku jezykiem "aaniolka" bo takie rzeczy jak upodlenie narodu
        > sowiecka okupacja, cenzura wypowiedzi, brak wolnych wyborow,tego prymityw by ni
        > e
        > zrozumial.

        * Nie przypominam sobie ile kosztowal kg. miesa w 74 roku ale
        cos tu nie gra. Podam zas ceny z miesem zwiazane. I tak
        bodajze dwa, trzy lata pozniej ( 76 -77) kilogram zwyczajnej kosztowal
        44 zl. krakowskiej - 54zl. inne podobne tez w tej samej cenie.
        Kg zas sera ( a byly dobre i smaczne) tez 54 zl. Pol litra
        wodki chyba jeszcze 66 lub 85zl. Bochenek chleba 4 zl. Chleb
        byl tak tani ze nieraz na ulicy sie go widzialo. Pozdrawiam
        • Gość: mirmat Re: P R L - raj dla ubogich-na umysle IP: *.dialup.eol.ca 20.02.02, 20:08
          ..... napisal:"* Nie przypominam sobie ile kosztowal kg. miesa w 74 roku ale
          cos tu nie gra. Podam zas ceny z miesem zwiazane. I tak bodajze dwa, trzy lata
          pozniej ( 76 -77) kilogram zwyczajnej kosztowal 44 zl. krakowskiej - 54zl. inne
          podobne tez w tej samej cenie. Kg zas sera ( a byly dobre i smaczne) tez 54 zl.
          Pol litra wodki chyba jeszcze 66 lub 85zl. Bochenek chleba 4 zl. Chleb
          byl tak tani ze nieraz na ulicy sie go widzialo. Pozdrawiam

          W 76 mnie juz nie bylo ale w napewno w 1975 1 kg wolowiny bez kosci, po 2
          godzinach stania w hali mirowskiej nozna byle dostac za 100 do 110 zlotych.
          Kielbasa zwyczajna to byl truszcz z woda i zaden normalny czlowiek tego zjesc
          nie mogl. Ale nie to spowadowalo moj wyjazd. Nie moglem juz wytrzymac histerii
          mojej matki na wizytach w czasie moich okresowych "wakacji" w kurortach SB.
          • jot-23 Re: P R L - raj dla ubogich-na umysle 20.02.02, 20:15
            Gość portalu: mirmat napisał(a):

            > ..... napisal:"* Nie przypominam sobie ile kosztowal kg. miesa w 74 roku ale
            > cos tu nie gra. Podam zas ceny z miesem zwiazane. I tak bodajze dwa, trzy lata
            > pozniej ( 76 -77) kilogram zwyczajnej kosztowal 44 zl. krakowskiej - 54zl. inne
            >
            > podobne tez w tej samej cenie. Kg zas sera ( a byly dobre i smaczne) tez 54 zl.
            >
            > Pol litra wodki chyba jeszcze 66 lub 85zl. Bochenek chleba 4 zl. Chleb
            > byl tak tani ze nieraz na ulicy sie go widzialo. Pozdrawiam
            >
            > W 76 mnie juz nie bylo ale w napewno w 1975 1 kg wolowiny bez kosci, po 2
            > godzinach stania w hali mirowskiej nozna byle dostac za 100 do 110 zlotych.
            > Kielbasa zwyczajna to byl truszcz z woda i zaden normalny czlowiek tego zjesc
            > nie mogl. Ale nie to spowadowalo moj wyjazd. Nie moglem juz wytrzymac histerii
            > mojej matki na wizytach w czasie moich okresowych "wakacji" w kurortach SB.

            mmmm zwyczajna ze swiezym chrupiacym chlebem i maslem (tym w pozlotku) ha!!!
          • Gość: ........ Re: P R L - raj dla ubogich-na umysle IP: *.sympatico.ca 20.02.02, 20:40
            Gość portalu: mirmat napisał(a):


            > W 76 mnie juz nie bylo ale w napewno w 1975 1 kg wolowiny bez kosci, po 2
            > godzinach stania w hali mirowskiej nozna byle dostac za 100 do 110 zlotych.
            > Kielbasa zwyczajna to byl truszcz z woda i zaden normalny czlowiek tego zjesc
            > nie mogl. Ale nie to spowadowalo moj wyjazd. Nie moglem juz wytrzymac histerii
            > mojej matki na wizytach w czasie moich okresowych "wakacji" w kurortach SB.

            * Wiesz co, ja tez mieszkalem w tym czasie w Warszawie. Nie
            chwale tego "cudu" gdyz go nie bylo. W tych latach zawsze
            byly male kolejki w miesnych sklepach, moze sklepow bylo za
            malo? Nie bylo oczywiscie przeroznosci w wyborach towarow ale
            kazdy kto mial pieniadze jadl do syta a zdecydowana wiekszosc
            stac bylo(pijak oczywiscie jadl kaszanke, pasztetowa i to 10
            deko). Co do zwyczajnej i innych kielbas z tamtych czasow jak
            tez ich ogolnej wartosci musze Ci powiedziec ze dzisiaj
            mieszkajac w Kanadzie marzeniem moim jest kupic kielbase tutaj
            tej wartosci ( chodzi ogolnie nie o sam wyrob lecz o hodowle
            zwierzyny). Dzisiaj w Polsce tez ogolnie trudno dostac dobre
            wedliny, wszystko w tej branzy schodzi niestety na psy. Czasami
            prawde trzeba odnotowac i jej sie nie wstydzic, zarowno tej
            dobrej jak i zlej.
            • Gość: mirmatel Re: P R L - raj dla ubogich-na umysle IP: *.dialup.eol.ca 20.02.02, 23:01
              ... napisal* Wiesz co, ja tez mieszkalem w tym czasie w Warszawie. Nie
              chwale tego "cudu" gdyz go nie bylo. W tych latach zawsze byly male kolejki w
              miesnych sklepach, moze sklepow bylo za malo? Nie bylo oczywiscie przeroznosci
              w wyborach towarow ale kazdy kto mial pieniadze jadl do syta a zdecydowana
              wiekszosc stac bylo(pijak oczywiscie jadl kaszanke, pasztetowa i to 10 deko).Co
              do zwyczajnej i innych kielbas z tamtych czasow jak tez ich ogolnej wartosci
              musze Ci powiedziec ze dzisiaj mieszkajac w Kanadzie marzeniem moim jest kupic
              kielbase tutaj tej wartosci ( chodzi ogolnie nie o sam wyrob lecz o hodowle
              zwierzyny). Dzisiaj w Polsce tez ogolnie trudno dostac dobre wedliny, wszystko
              w tej branzy schodzi niestety na psy. Czasami prawde trzeba odnotowac i jej sie
              nie wstydzic, zarowno tej dobrej jak i zlej.
              Jenym momentem kiedy w supersamie nie bylo kolejek to rano, 5 godzin przed
              przywiezieniem towaru. Godzina przed pierwsza ustawiala sie kolejka do....
              koszykow. W 15 minut wszystkie koszyki znikaly i gdybys nawet chcial wtedy
              kupic smalec to bys nie mogl bo bez koszyka by cie nie wposcili. 1-wsza
              godzina, to atak na towar. Oczywiscie w sklepach pod szyldem "Nagie Haki" nigdy
              kolejek nie bylo

              • Gość: ........ Re: P R L - raj dla ubogich-na umysle IP: *.sympatico.ca 21.02.02, 03:10
                Gość portalu: mirmatel napisał(a):


                > Jenym momentem kiedy w supersamie nie bylo kolejek to rano, 5 godzin przed
                > przywiezieniem towaru. Godzina przed pierwsza ustawiala sie kolejka do....
                > koszykow. W 15 minut wszystkie koszyki znikaly i gdybys nawet chcial wtedy
                > kupic smalec to bys nie mogl bo bez koszyka by cie nie wposcili. 1-wsza
                > godzina, to atak na towar. Oczywiscie w sklepach pod szyldem "Nagie Haki" nigdy
                >
                > kolejek nie bylo
                >
                *** Tak naprawde to ja juz sam nie wiem. Czlowiek szybko
                zapomina. Moze koszykow bylo za malo ( ich chyba tez w Polsce
                nigdy za duzo nie bylo). Co chce powiedziec. W komunistycznej
                Polsce w moim przypadku ( a pochodze ze zwyklej rodziny i ani
                ja, ani moj ojciec nawet do partii nie nalezeli ; nie bylo
                takiej koniecznosci i pewnie tylko dlatego) nigdy nie odczuwalem
                braku jedzenia. Musze tez dodac ze to raczej zawdzieczam rodzicom (
                bylem troche zamlody zeby zarabiac). Trzeba tez powiedziec ze
                sporo ( nie wiem czy wiekszosc) ludzi pracy w tym studentow
                stolowalo sie w swoich stolowkach. Warszawe wykupowala wies (
                troche, moze nawet mocno smieszne) ktora ja wlasciwie zywila.
                A chodzilo o to, ze chlopek sprzedawal (tak dla przykladu) mleko
                drozej niz je kupowal pozniej w sklepie ( oczywiscie mleko bylo
                juz nie to; mnie nie smakowalo; dla chlopka wazne bylo ze biale
                i ten "litr" butelka w sobie zawierala. Coz, to wina chlopka
                co wolal. Mial swoj wybor, a robil to chyba dla tego
                marnego grosza, zeby sie dorabiac, by pozniej kupic to czy
                tamto. Ktos tu wczesniej podal zarobki i ceny zywnosci (miesa)
                w Polsce komunistycznej i obecnie. Juz pisalem wczesniej na
                temat wartosci miesa. Dzisiaj swiniak jest hodowany do 100 kg.
                w przeciagu 4 miesiecy. Wtedy trzeba bylo 1 rok. To nie jest
                sukcesem, to sie odczuwa dzisiaj na podniebieniu, nawet w Polsce.
                Oczywiscie istnieje jeszcze ten tradycyjny rolnik ktory ma
                "dobry towar" ale na zal tylko dla siebie. Trzeba tez
                wspomniec o zarabianiu pieniedzy, gdyz to jest taksamo istotne.
                Prawdopodobnie w obecnej Polsce sie dzisiaj PRACUJE. Jezeli sie
                pracuje to nie powinno dziwic tez robotnika ze kupi troche
                wiecej miesa dzisiaj niz wtedy. Nie bronie tej minionej
                Polski. Znam jej korzenie. Znam jej dobre strony jak tez i
                zle. Trzeba pamietac tez to, ze Polska jak tez jej
                "zwierzchnik" Moskwa wykrwawiona z wojny wyszla. Czas sie
                zmienial, czlowiek tez. Nie mozna myslec ciagle czasem Stalina,
                taksamo jak nie moze Amerykanin dzisiaj myslec czasem tegoz
                wspomnianego kiedy to w jego kraju niewolnictwo bylo domena
                codzienna ( oczywiscie bogatych). Szybko te Polske odbudowano ze
                zgliszcz( zasluga naszych ojcow). Szybko tez ja niszczono,
                zasluga..............
                • Gość: mirmat III Rzeczypospolita a PRL-nie ma porownania IP: *.dialup.eol.ca 21.02.02, 04:57
                  Drogi ..... Trudno podsumowac relfleksje na temat sytuacji w PRL-u sprzed
                  cwierc wieku bazujac tylko na cenach miesa czy chleba, choc tym przeciez
                  glownie zyjemy. Czas naszej mlodosci odzwieciedlac bedzie zawsze w naszej
                  pamieci wspanialych kolegow, dziewczeta, wakacje na Mazurach i nawet
                  najbrutalniejszy rezym nie wykresli tych przyjemnych chwil. Co mnie ruszylo w
                  tej dyskusji to porownanie systemu PRL-owskiego do dzisiejszej, wolnej III
                  Rzeczypospolitej. Moj zdecydowany poglad na jakiekolwiek porownania PRL - III
                  RP wywodzi sie z szoku jaki przerzylem po pierwszym po 25 latach powrocie do
                  Ojczyzny (czemu akurat po 25 latach to dluga historia). Ten szok moge tylko
                  porownac do tego przezytego 25 lat temu, kiedy po raz pierwszy
                  zobaczylem "zgily, kapitalistyczny" Wolny Swiat. Tak wtedy, jak i teraz
                  przewidywalem najgorsze nastrojony w pierwszym wypadku komunistyczna propaganda
                  a w drugim krakaniem znajomych powracajacych z wizyty. Dzisiejsza III
                  Rzeczypospolita to kraj o krotym nawem nie smialem marzyc 25 lat temu.
                  Przedewszystkim wolnosc. Osmielam sie stwierdzic, ze Polska dzis jest
                  najbardziej po Stanach wolnym krajem na swiecie. Co sie z tym wiaze to energia
                  jaka przejawiaja rodacy, przejawiajaca sie tak jest, w ciaglym narzekaniu. Ale
                  ja to widze jako objaw nadzieji. Na przyklad, siedze w W-wie i slucham narzekan
                  na korupcje, bo taka jest. Ktos komus dal w lape 10000 zl i grono rozmowcow
                  zgodnie chce wieszac. Gazety grzmia rowno na temat kazdego uchybienia
                  politykow. I bardzo dobrze. To jest Polska a nie na przyklad Kanada gdzie rzad
                  federalny rozdal swoim poplecznikom $2.5 miliarda a prasa potulnie
                  usprawiedliwia, ze moze z tej korupcji stworzono jakies miejsca pracy? A
                  kultura! Z usmiechem a bez slow, komentowalem Oh, Ah mojej malzonki, ktorej
                  przodkowie wywiedli sie z Wielkiej Brytanii i ktora lapczywie wyrownywala
                  niewiedze o Polsce wynikla z beznadziejnej edukacji kanadyjskiej. Oczywiscie to
                  wszystko nie wystarcza by zyc i wiele trzeba wciaz zrobic. Ale jest nadzieja bo
                  inaczej jak w PRL-u Polacy sa gospodarzami w swoim domu. Obojetnie kto
                  wyprowadzi nas na prosta, SLD czy jakies ugrupowanie patriotyczne, w Unii czy
                  po za nia, Polska jest krajem przyszkosci bo o tym zadecyduja rodacy bez obcych
                  dyktatow.
                  • Gość: peter Re: III Rzeczypospolita a PRL-nie ma porownania IP: *.unknown.uunet.be 21.02.02, 16:09
                    Ale o czym wy piszecie, o jakis waszych wrazeniach, o kolejkach, kartkach itp.
                    W tym waszym ukochanym kapitalizmie za ktory tak wiele z was chcialo umierac na
                    kolejki jest bardzo prosty sposob: po prostu wyzsze ceny. Jeszcze kolejka nie
                    postalaby 2 godziny a juz cena zaczelaby wzrastac proporcjonalnie do ilosci
                    ludzi stojacych w kolejce. Wiadomo komunisci nie mogli sobie pozwolic na takie
                    rozwiazanie.
                    Ktos pisal o cennie miesa i placy inzyniera podobno teraz 3000 zl jak i w 74.
                    tylko teraz 3000 brutto. Teraz 3000 zl brutto to swietna praca i jest
                    trzykrotnoscia np placy mlodego nauczyciela w szkole (wczesniej nie
                    dopomyslenia). Stosunek 3:1 byl byc moze mozliwy miedzy placa robotnika a
                    dyrektora zakladu, teraz jak to wyglada 1:70. A co do miesa: sporzycie miesa
                    zaczelo spadac w Polsce po roku 1989 i obecnie jest duzo nizsze juz nie tylko
                    od tego z czsow Gierka ale nawet od tego z lat 80. Poza tym stale wydadtki z
                    pensji np czynsz byly minimalne w porownaniu do terazniejszych.
                    Sa tez inne wskazniki, ktore mozna porownac, np: smiertelnosc niemowlat, od 89
                    wzrosla o 8% i jestesmy juz blizej trzeciego swiata niz pierwszgo pod tym
                    wzgledem.
                    Przecietna oczekiwana dlugosc zycia od 89 spadla o 1.6 roku. Moge tylko
                    powiedziec ze to nadrabia sie najdluzej, kazde 6 miesiecy wiecej to jest 10 lat
                    pracy. W Polsce w 10 lat stracilismy juz dwa. Zeby dojsc do poziomu z lat
                    osiemdziesiatych moze trzeba bedzie czekac 30 lat. A wszystko wskazuje na to ze
                    stan sie jeszcze pogarsza. No ale coz przy dzinsach z peweksu i pelnych polkach
                    zachodniego towaru drugiej jakosci (szczegolnie zywnosc) to zadna wartosc.
                    Po 89 pojawily sie choroby ktore wczsniej byly praktycznie uwazane z wymarle w
                    rozwinietym spolecznstwie. Nawet gruzlica przezywa swoj renesans. Rekordowe
                    ilosci zgonow na grype itd. No ale coz pelne polki to najwyzsza wartosc.
                    No i teraz cos z ekonomii. Polska obecnie powoli, powoli osiaga stan produkcji
                    z roku 74. Ten z roku 79 chyba nie zostanie osiagniety nigdy. Szczegolnie to
                    widac na przykladzie rolnictwa. Obecnie w Polsce 15% ziemi uprawnej jest nie
                    uprawiana a wiekszosc chlopow nie sprzedaje swoich produktow tylko je sama
                    przejada. Mozna powiedziec ze bez emerytur i rent nie prowadzili by oni zadnej
                    wymiany towarowo pienieznej zadnego (podzialu pracy)- nawet w srednowieczu bylo
                    lepiej a nadwyzke produkcji rolniczej wypracowywaly juz spoleczenstwa w epoce
                    brazu. Polska kraj rolniczy nie produkuje zywnosci nawet na wlasne potrzeby a
                    wrecz ja importuje z krajow przemyslowych, jak zreszta wszystko inne. Obraz w
                    latach 70 byl zgola inny. Prawie caly areal by wykorzystany. O tamtejszych
                    plonach obecnie mozna marzyc a Polska byla exporterem zywnosci.
                    Wielu z was zapomina ze Polacy to w 40% chlopi a jezeli do nich by zaliczyc
                    ludnosc mniejszych miasteczek i miast, ktore na Zachodzie nawet do wsi by sie
                    nie zaliczaly to wtedy wychodzi ze ponad 60% Polakow zyje na dosc glebokiej
                    prowincji, a chyba o niej zapominacie za chwalajac obecna Polske i lzac PRL.
                    Porownania mozna by stosowac wszedzie: oswiata, kultura, rozwuj naki (obecnie
                    nauka polska prawie nie istnieje a jezeli ktos jest za to nagradzany to wlasnie
                    za rzeczy ktore osiagnal za komuny prof. Kaminski). Polska mysl techniczna
                    prawie przestala istniec (tutaj mozna porownac rejestry patentow z tych lat -
                    polskie i miedzynarodowe).
                    Naprawde, o czym wy piszcie o kolejkach, o dzinsach ...
                    Ten kraj tak jak w komunizmie nie radzi sobie w kapitalizmie. Czas latwych
                    sukcesow wynikajacy z wilczego kapitalizmu i prostego (glupiego) cwaniactwa sie
                    skonczyl. Teraz naprawde trzeba ruszyc glowa. Ale czyzby te wszystkie
                    uprzedzenia co do polskiej cwanej glupoty byly prawdziwe.

                    PS: Ludzie, ktorze naprawde mogliby powiedziec cos o PRL i cudownej III RP i
                    reprezzntujacy wiekszosc Polakow nigdy nie wejda na to forum, miedzy innymi z
                    takich powodow ze komuna sie skonczyla.
                    • Gość: Baloo Re: O jezu ! IP: *.ne.ch 21.02.02, 16:50
                      Czegos takiego jeszcze nie czytalem : co zdanie , to najczystszej wody,
                      krysztalowoczyste klamstwo , kazda liczba jest wyssana z brudnego palucha ...
                      Z umieralnoscia, z dlugoscia zycia, z eksportem zywnosci ... wszystkie dane
                      statystyczne sa dokladnie odwrotne ... reszta - podobnie.

                      wszystko opada, lacznie z rekami ....

                      baloo

                      PS : ja od biedy rozumiem "nostalgikow" i mlodych rozczarowanych, ale to tutaj
                      (czyli peterowy post)to jest dzialanie jak z Orwella : pisanie bezczelnych
                      klamstw, potem powtarzanie ich tak dlugo, az sie utrwala ... aha,
                      przypomnialem sobie : cos takiego juz czytywalem, ale to bylo w gazetkach
                      sprzed 20-50 lat.... juz nawet w stanie wojennym zaden gryzipiorek nie odwazyl
                      sie takich bredni wsuwac ludziom ...
                      • Gość: mirmatel Re: O jezu ! IP: *.dialup.eol.ca 21.02.02, 19:05
                        Czy ktos, kto twierdzi, ze 3000 owczesnych zlotych w roku 1974 mogly kupic
                        wiecej towaru (i lepszego!!!) niz dzisiejsze 3000 zlotych (te z krolami i
                        orzelkiem w koronie) dzisiaj, moze byc uwazany za poczytalnego? Ten problem
                        musi rozwiazac psychiatra nie ekonomista.
                        • Gość: Don Re: O jezu ! IP: *.uc.nombres.ttd.es 21.02.02, 20:46

                          "Dziwny ten swiat" Czytam i powtarzam za Baloo-rece i nie tylko poadaja.
                          zauwazylem u wielu piszacych syndrom niewolnika lub wieznia. jakies opowiesci o
                          nie tak calkiem zlym zyciu,jakies szukanie tlumaczenia i metne bajki.Jasne w
                          porownaniu do ZSRR to byl raj,albanskie lub chinskie warunki zycia to bylo
                          faktycznie pieklo.Ale jak mawiaja wieloletni wiezniowie-czasami dali lepiej
                          zjesc,byl spacer i nie zawsze bili.Ktos tam bajdurzyl o wykrwawieniu po wojnie !
                          A Anglia nie byla wykrwawiona,a Niemcy i inne narody to co? Obiektywnie
                          patrzac.Jedyne co sie stalo to to co jest najwazniejsze.Nie dano Polsce i
                          Polakom swobody w powojennej odbudowie.Zmuszono Polske do powojennego startu
                          na sowieckich warunkach.W Angli po wojnie byly kartki i ograniczenia-i to
                          dlugo! Niemcy stali w kolejkach o dlugosci przekraczajacej polskie kolejki.W
                          Europie powojennej panowal czarny rynek i bieda.Ale relatywnie szybko
                          zadzialaly mechanizmy rynkowe i szukano rozwiazan politycznych w kierunku
                          demokracji i dla zmniejszenia cierpieniom ludnosci. Plan Marshalla itp.To bylo
                          dla Polski zamkniete.Sowieci wszedzie rzadzili wg swoich metod-czlowiek na
                          koncu!I poszlo jak wszyscy znamy.Aby mowic o tych czasach trzeba znac
                          warunki,to nie glupota i nieumiejetnosci Polakow stworzyly PRL-owska
                          rzeczywistosc.Rzeczy trzeba nazywac po imieniu a nostalgia za wiezieniem z
                          mozliwoscia spaceru jest jakims zboczeniem !Nie mozna byc "troche w ciazy"
                          To ,ze Kowalski jakos tam mial nie znaczy,ze bylo znosnie .Byl syf i koniec!
                          Jakies opowiesci o darmowych lekarzach i mozliwoscia darmowej edukacji to temat
                          sam w sobie.Jak tak bylo dobrze i kazdy mial prace itd. To skad nas jest tak
                          wielu za granicas ? Jakis debil napisal,ze
                          wyjechali :zlodzieje,kombinatorzy,nie chcacy pracowac oraz osobniki bez
                          poczucia patriotyzmu-zdaje sie ,ze sam pisal z Kanady.Ha ha ha zawsze wszyscy
                          sa rowni ale niektorzy bardziej !
                          • aaniolek Re: O jezu ! bredni cd. <...> 21.02.02, 21:28
                            no tak teraz jest wszystko lepsze i zdrowsze, no jasne, za Gierka to byl tylko
                            syf i nic wiecej, a swoja droga moze w tym jest i racja, ze inzynier zarabia
                            3000PLN, tylko zapomniales dodac, o ile on ta prace ma ....,
                            a kto jej nie ma, ten wsiada do autobusu jadacego do Niemiec, Belgii, Anglii,
                            sam widzialem te kolejki tych "turystow" na dworcu we Wroclawiu, ot "nowe
                            polska rzeczywistosc" ale to nie wszystko, w tym kraju obecnie jest tak
                            dobrze /lepiej jak bylo/, ze nawet brakuje zarcia dla zwierzat w slaskim zoo,
                            i to juz od lat!!! zainteresowanych odsylam do aktualnosci Katowice, bravo,
                            jednym slowem, jakby mogly to tez i tygrys i slon wraz z zyrafa by razem
                            wyemigrowali <...>
                            • Gość: Baloo do aaniolka IP: *.ne.ch 22.02.02, 12:11
                              aaanioleczku, aaa zaaastaanooow ttttyyyy sieee, ccoooo ttyyy moowiszzzz ..
                              Czy ci wszyscy Polacy, ktorzy tu pisza wyjechali po 1989 ? czy deczko
                              wczesniej ? Porownaj liczby "wyjechanych" w latach '70, '80 i teraz, kiedy
                              kazdy ma paszport w kieszeni i wiz (przynajmniej na wjazd do Eurpoy) nie
                              trzeba ....

                              Tzw. "pelne zatrudnienie" za PRL balo niczym innym , jak wyplacaniem zasilkow
                              dla bezrobotnych, na dodatek demoralizowaniem ich przez wykonywnie nikomu nie
                              potrzebnych prac i umozliwianiem kradziezy (no bo z czegos trzeba zyc, a
                              najlepiej z niczyjego, czali Panstwowego ) ...

                              pomysl, jesli nie sprawi ci to zbytniej trudnosci ..

                              nawiazujac do postu Dona zycze udanego spacerniaka i licznych widzen

                              Baloo
                          • Gość: ........ Re: O jezu ! IP: *.sympatico.ca 22.02.02, 18:55
                            Gość portalu: Don napisał(a):

                            >
                            > "Dziwny ten swiat" Czytam i powtarzam za Baloo-rece i nie tylko poadaja.
                            > zauwazylem u wielu piszacych syndrom niewolnika lub wieznia. jakies opowiesci o
                            >
                            > nie tak calkiem zlym zyciu,jakies szukanie tlumaczenia i metne bajki.Jasne w
                            > porownaniu do ZSRR to byl raj,albanskie lub chinskie warunki zycia to bylo
                            > faktycznie pieklo.Ale jak mawiaja wieloletni wiezniowie-czasami dali lepiej
                            > zjesc,byl spacer i nie zawsze bili.Ktos tam bajdurzyl o wykrwawieniu po wojnie
                            > !
                            > A Anglia nie byla wykrwawiona,a Niemcy i inne narody to co? Obiektywnie
                            > patrzac.Jedyne co sie stalo to to co jest najwazniejsze.Nie dano Polsce i
                            > Polakom swobody w powojennej odbudowie.Zmuszono Polske do powojennego startu
                            > na sowieckich warunkach.W Angli po wojnie byly kartki i ograniczenia-i to
                            > dlugo! Niemcy stali w kolejkach o dlugosci przekraczajacej polskie kolejki.W
                            > Europie powojennej panowal czarny rynek i bieda.Ale relatywnie szybko
                            > zadzialaly mechanizmy rynkowe i szukano rozwiazan politycznych w kierunku
                            > demokracji i dla zmniejszenia cierpieniom ludnosci. Plan Marshalla itp.To bylo
                            > dla Polski zamkniete.Sowieci wszedzie rzadzili wg swoich metod-czlowiek na
                            > koncu!I poszlo jak wszyscy znamy.Aby mowic o tych czasach trzeba znac
                            > warunki,to nie glupota i nieumiejetnosci Polakow stworzyly PRL-owska
                            > rzeczywistosc.Rzeczy trzeba nazywac po imieniu a nostalgia za wiezieniem z
                            > mozliwoscia spaceru jest jakims zboczeniem !Nie mozna byc "troche w ciazy"
                            > To ,ze Kowalski jakos tam mial nie znaczy,ze bylo znosnie .Byl syf i koniec!
                            > Jakies opowiesci o darmowych lekarzach i mozliwoscia darmowej edukacji to temat
                            >
                            > sam w sobie.Jak tak bylo dobrze i kazdy mial prace itd. To skad nas jest tak
                            > wielu za granicas ? Jakis debil napisal,ze
                            > wyjechali :zlodzieje,kombinatorzy,nie chcacy pracowac oraz osobniki bez
                            > poczucia patriotyzmu-zdaje sie ,ze sam pisal z Kanady.Ha ha ha zawsze wszyscy
                            > sa rowni ale niektorzy bardziej !

                            *Chyba sprawa wciaz zamyka sie tutaj w tym ze w Polsce malo
                            sie pracowalo i jak juz wczesniej wspomnialem nie bylo
                            gospodarza. Dopilnowywany byl raczej system polityczny a nie
                            ekonomiczny. Przecietny Polak walczyl z jednym, drugi olewal lub
                            wrecz bojkotowal - stad to fiasko. Niemcy, Anglia i inne kraje
                            kapitalistyczne pracowaly. Ich fabryki robily na 3 zmiany i
                            to ciagle. A kto pracowal w nocy w Polsce? Huty, FSO,
                            moze ktos tam jeszcze. Strozow raczej nie bylo. Nie mozna
                            tez porownywac czegos z przed 20-30 lat z obecnoscia,
                            szczegolnie gdy technologia idzie z wielkim rozmachem i to
                            prawie wszedzie. Wspomniales Chiny. 30 lat temu w Chinach
                            sie zylo gorzej niz w tym samym czasie w Polsce. A co
                            sie dzieje dzisiaj. Chiny stanowia sie potega i to z dnia na
                            dzien. Ich miasta lacznie z bezpieczenstwem zadziwiaja wielu. A
                            system wciaz maja komunistyczny. Wniosek taki, ze jednak mozna
                            w komunizmie tez zyc i sie bogacic.Nie mozna tez zestawiac
                            Kuby dla przykladu ktora jak wiemy dopilnowywana jest, (raczej
                            bita) zelazna reka amerykanska, i to prawie na kazdym
                            szczeblu. Dzisiaj po latach zastanawiam sie nad wieloma
                            sprawami. Osobiscie nie mam nic do komunistycznej Polski (
                            wszedzie sa i beda jakies niedopracowania). To, ze stalo sie w
                            niej tak a nie inaczej to juz wina? zasluga? samych Polakow.
                            Prawda, duzo z nas mieszka za granica. A co mam powiedziec
                            na temat mojego szwagra ktory obecnie wciaz pracuje w Belgii a
                            zone i dzieci ma w Polsce? Znam takich duzo, bardzo duzo.
                            Znam male miasteczka gdzie polowa kobiet siedzi sama gdyz
                            ich mezowie musza za granica pracowac by chleb na stol
                            polozyc. Co do obecnych zarobkow i cen tez nie jest wcale
                            lepiej. Srednio w sklepie w malym miasteczku dziewczyna zarobi
                            700-800 zl. To nie jest wcale duzo zeby mowic o jakimkolwiek
                            dobrobycie. Dzisiaj juz nikt nie ludzi sie ze otrzyma jakies
                            tam mieszkanie spoldzielcze itp.. Trzeba wiec je kupic a ceny
                            tez znamy. Tak czy inaczej nie tylko chlebem czlowiek zyje.
                            W tym drugim wzgledzie obecna Polska naprawde nie ma sie
                            zupelnie czym pochwalic; jest smutek ( no chyba ze ktos nalezy
                            do swiata wielkiego, wtedy w niej ma wszystko). Pozdrawiam
                            • Gość: mirmat PRL- co to ma wspolnego z Polska IP: *.dialup.eol.ca 23.02.02, 06:29
                              Zauwazylem, ze apologeci PRL-u uzywaja terminow PRL o Polska jako gdyby
                              znaczyly one to samo. Oczywiscie takie ujecie sprawy pozwala tym co
                              wspolpracowali z sowieckim okupantem przybierac mine przyzwoitki i zwalac
                              zwine za komune na Narod Polski.
                              Ci co przyjeli taka terminologie wpadaja w pulapke wlasnej "logiki".Na
                              przyklad ...... napisal "Dzisiaj po latach zastanawiam sie nad wieloma
                              sprawami. Osobiscie nie mam nic do komunistycznej Polski ( wszedzie sa i beda
                              jakies niedopracowania). To, ze stalo sie w niej tak a nie inaczej to juz wina?
                              zasluga? samych Polakow."
                              Jaka jest roznica miedzy PRL a "Krajem Nadwislanskim" z okresow zaborow? Czy
                              Polacy moga byc obwiniani za eksploatacje naszego kraju przez zaborcow?
                              Polska to kraj i narod o tysiacletniej tradycji. Nasze winy czy zaslugi moga
                              dotyczyc tylko okresu kiedy moglismy decydowac o naszym losie, czyli: Polska
                              Piastowska, Polska Jagielonska, I Rzeczypospolita, II Rzeczypospolita i obecna
                              III Rzeczypospolita.