1 marca i mid-life crisis

01.03.04, 02:37
A tak sobie napisalam, zeby byl juz watek z data 1 marca (chyba mi sie uda) :-
)).
Siedze przy komputerze i szukam pracy, ale strasznie mi sie nie chce, bo
nic sensownego, co by mnie zainteresowalo nie moge znalezc. Dzieci
w szkole, malzonek znalazl prace i poszedl dzis po raz pierwszy, a ja
zastanawiam sie co bym wlasciwie chciala robic. Ja przezywam wlasnie
taki mid-life crisis zawodowy. Po 13 latach pracy na caly etat juz mi sie
znudzilo i cos bym zrobila, z akcentem na to COS, ale nie bardzo wiem co.
Czy ktoras z Was to ma, czy ja jestem jedyna, ktora to dopadlo?

POzdrowienia dla wszystkich,
Ewa
    • miriam21 Re: 1 marca i mid-life crisis 01.03.04, 10:16
      A widzisz Evee, ja wlasnie siedze i zabieram sie do nastepnego podania o
      prace...

      panta rei...

      Ania
    • izabelski Re: 1 marca i mid-life crisis 01.03.04, 13:36
      z czy mozesz dotychczasowy zawod wykonywac na pol etetu a czas w ten sposo
      uwolniony wykorzystywac na wdrazanie w zycie zmian?
      • evee1 Re: 1 marca i mid-life crisis 01.03.04, 23:42
        Hm, no wlasnie szukam pracy, ale marnie mi to idzie, a sznse znalezienia
        pracy na pol etatu w moim fachu sa zerowe (no, chyba, zeby gdzies sie
        zatrudnic na caly etat, a po jakim czasie negocjowac przejscie na pol).
        • izabelski Re: 1 marca i mid-life crisis 02.03.04, 01:26
          a jaka jest twoja specjalnosc?
          • evee1 Re: 1 marca i mid-life crisis 02.03.04, 07:22
            izabelski napisała:
            > a jaka jest twoja specjalnosc?

            Informatyka. Pisanie programow.
            • miriam21 Re: 1 marca i mid-life crisis 02.03.04, 10:50
              Evee, gdzie Ty mieszkasz? Akurat w Niemczech po informatyce ma sie
              stosunkowo dobre szanse na prace w niepelnym wymiarze godzin (oczywiscie
              rezygnujac swiadomie z siedmiomilowych krokow po szczeblach kariery...), badz
              tez nawet z domu.

              Ja jestem po ekonomii (bankowosc i stosunki miedzynarodowe) i zajmuje sie
              marketingiem i dystrybucja produktow bankowych do finansowania inwestycji
              mieszkaniowych. W tym fachu jest raczej trudno o ambitna prace na caly etat -
              raczej pracodawca oczekuje, ze siedzi sie te 12 godzin w biurze. Ale wlasnie
              w poprzedni weekend znalazlam ogloszenie banku, ktory szuka osoby na podobne
              stanowisko wlasnie na pol etatu - na zmiane z inna mama.
              Wyslalam wszoraj dokumenty i teraz musze czekac, jakas szansa jest, ale tez i
              sytuacja na rynku pracy beznadziejna - takich jak ja sa setki, ale wogole nie
              sprobowac to dac za wygrana...

              pozdrawiam
              Ania
            • izabelski Re: 1 marca i mid-life crisis 02.03.04, 22:46
              A zapomnialam, ze my po fachu - a jaka jest twoja specjalnosc?
              Ja mam pod swoja opieka aplikacje internetowe.
              bo mozna robic kontrakty i pracowac w domu - tzna ja mam zbyt male
              doswiadczenie, zeby isc w tym kierunku
    • dorota1974kr Re: 1 marca i mid-life crisis 01.03.04, 23:46
      Witaj
      Znam bardzo dobrze takie chwile. Teraz tez duzo mysle o pracy, nowej pracy. Moj
      urlop konczy sie w czerwcu, ale bardzo nie chce tam wracac. Problem jest taki,
      ze interesuja mnie rzeczy, ktorymi sie raczej na chleb nie zarobi wiec tez mam
      dylemat. Daj znac czy na cos wpadlas
Inne wątki na temat:
Pełna wersja